Racjonalista - Strona głównaDo treści
Elita inteligencka a religia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
18-10-2012 00:04erzsebet (108 punktów)Elita inteligencka a religia
Ocena 3 na 5
Wiem, że na świecie elita inteligencka jest w znacznej większości "ateistycznie " nastawiona. jednak przeglądając profile moich wykładowców na popularnym portalu społecznościowym, zauważyłam, że większość z nich popiera akcie typu "nie wstydzę się jezusa", "kuria jakaś tam", "tradycja i rodzina", "stop aborcji" itp. Czy uważacie, że takie rzeczy tylko w małych miastach ( typu Olsztyn, o którym mowa)... Szczerze mówiąc jestem przerażona faktem, iż mam pobierać wiedzę od TAKICH osób. Mieliście podobne doświadczenia? Jak sobie z tym radziliście?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

worek kości (2937 punktów)
>Szczerze mówiąc jestem przerażona faktem, iż mam pobierać wiedzę od TAKICH osób.

A tak z ciekawości - jaki kierunek studiujesz?

bembergiem w berg
18-10-2012 00:21 
 Ocena 1 na 1
erzsebet (108 punktów)

>A tak z ciekawości - jaki kierunek studiujesz?
Być może wstyd się przyznać po ostatnich wypowiedziach, ale politologię Tym bardziej się dziwię, że na kierunku, gdzie powinno się cenić raczej racjonalne podejście, sprzedają nam takie bzdury (w które większość studentów wierzy i nie protestuje).
18-10-2012 10:33 
 Ocena 7 na 7
kkuj (614 punktów)
> Tym bardziej się dziwię, że na kierunku, gdzie powinno się cenić raczej racjonalne podejście
Ja bym się zdziwił, gdybyś studiowała kierunki biologiczne lub fizyczne. Politologia to raczej nie racjonalne podejście a podejście ilościowo-emocjonalne. Prawda o której chodzi w nauce, nie do końca jest istotna w układaniu polityk. Chodzi częściej o odbiór społeczny, odpowiednio wykreowanie potrzeb społecznych, etc. Np. zobacz kwestie praw kobiet i równouprawnienia, 50 lat temu nie miałaś ruchów feministycznych w obecnej formie, co sugerowało by, że kobietom było znacznie lepiej, skoro nie domagały się zmiany polityk. A to nieprawda, że było im lepiej. To co się zmieniło to odpowiednie uświadamianie społeczeństwa, które sobie uzmysławia nowe potrzeby i wymaga nowych ustaleń, względem których społeczeństwo będzie funkcjonować. I bardzo dobrze, gdy taki proces postępuje.
Nie, żebym krytykował albo umniejszał rolę. Jednak nie wypracowano obiektywnych kryteriów poprawnego funkcjonowania organizmu społecznego, w kontekście jednostki, środowiska itp. więc jest tutaj rola politologów w obszarze budowy modeli, hipotez, etc.

Pozdrawiam i życzę sukcesów, a jako dr inż. z pewnym belfrowskim stażem polecam wykorzystywanie własnego rozumu i myślenia krytycznego, to czy wykładowca ma rację czy nie ma racji nie wynika z autorytetu, tylko jest cechą informacji które podaje. Oczywiście wykładowca ma za zadanie również ewaluację studentów, więc tutaj może trochę jego poglądy mają wpływ, ale cóż wyboru nie masz. Pamiętaj, że studiujesz dla siebie i z własnej ciekawości świata, a nie dla wykładowców.
Baranica (275 punktów)
>Wiem, że na świecie elita inteligencka jest w znacznej większości "ateistycznie " nastawiona.

Zdefiniuj elitę.
Badania pokazują że osoby lepiej wykształcone są mniej religijne.
Szczególnie jest to widoczne wśród naukowców a już totalnie wśród biologów i ewolucjonistów (w USA chyba ok 5% tychże deklaruje się wierzącymi).
Jeśli zaś za elitę weźmiesz np wykładowców KUL to możesz mieć kłopot

>jednak przeglądając profile moich wykładowców na popularnym portalu społecznościowym, zauważyłam, że
>większość z nich popiera akcie typu "nie wstydzę się jezusa", "kuria jakaś tam", "tradycja i
>rodzina", "stop aborcji" itp. Czy uważacie, że takie rzeczy tylko w małych miastach ( typu Olsztyn,
>o którym mowa)... Szczerze mówiąc jestem przerażona faktem, iż mam pobierać wiedzę od TAKICH osób.

Wiara to ich prywatna sprawa jeśli tylko nie dyskryminują studentów ze względu na przekonania religijne lub nie próbują nawracać na wykładach.

>Mieliście podobne doświadczenia? Jak sobie z tym radziliście?

Na politechnice we Wrocławiu nie było takie problemu, nikt tam się nie afiszował z wiarą. Nie bardzo też rozumiem z czym chcesz sobie radzić, co ci przeszkadza że ktoś ma swoje przekonania religijne take a nie inne jeśli ciebie nie dotyczą.


Gdy rozum śpi budzą się demony.
18-10-2012 00:24 
 Ocena 3 na 3
erzsebet (108 punktów)

>Na politechnice we Wrocławiu nie było takie problemu, nikt tam się nie afiszował z wiarą. Nie bardzo też rozumiem z czym chcesz sobie radzić, co ci przeszkadza że ktoś ma swoje przekonania religijne take a nie inne jeśli ciebie nie dotyczą.
>
Gdy rozum śpi budzą się demony.

Przekonania religijne i polityczne- gdy wyrazisz swoje zdanie, inne niż profesora (nawet poparte racjonalnymi i UDOWODNIONYMI argumentami) masz przechlapane. Bo przecież na egzaminie obowiązuje nauka jaką oni nam przekazali. i właśnie to jest nienormalne moim zdaniem.
18-10-2012 00:29 
 Ocena 1 na 1
Baranica (275 punktów)
>Przekonania religijne i polityczne- gdy wyrazisz swoje zdanie, inne niż profesora (nawet poparte racjonalnymi i UDOWODNIONYMI argumentami) masz przechlapane. Bo przecież na egzaminie obowiązuje nauka jaką oni nam przekazali. i właśnie to jest nienormalne moim zdaniem.

Nie bardzo rozumiem, na egzaminie oceniają twoje przekonania religijne i polityczne?
Ciężko mi sobie wyobrazić czego się można uczyć na politologii ale chyba nie ma to za dużo wspólnego z teologią?

Jeśli jest tak jak piszesz to nadaje się to do interwencji w organie nadzorującym uczelnie bądź u rektora.


Gdy rozum śpi budzą się demony.
18-10-2012 00:33 
 Ocena 1 na 1
erzsebet (108 punktów)
Widzisz, smutna rzeczywistość. Niestety, u nas politologia łączy się z teologią... Owszem, ocenia się poglądy.
18-10-2012 00:37 
 Ocena 2 na 2
Baranica (275 punktów)
>Widzisz, smutna rzeczywistość. Niestety, u nas politologia łączy się z teologią... Owszem, ocenia się poglądy.

To tak jak mówię - możesz to zgłosić do organu wyżej.

Prawdopodobnie nie jest to zbyt bezpieczne ale jedyne co pozostaje to zmiana kierunku studiów - co w sumie nie było by zbyt negatywną rzeczą biorąc pod uwagę przyszłość zatrudnienia (jak to nasz kochany premier zauważył )

Gdy rozum śpi budzą się demony.
18-10-2012 10:35 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>To tak jak mówię - możesz to zgłosić do organu wyżej.
-Albo nauczyć się spawać. Tylko to też trzeba póki się jest w miarę młodym. Oferty jak zwykle są w stylu, do 30..35 lat i oczywiście z kilkuletnim doświadczeniem.
>Prawdopodobnie nie jest to zbyt bezpieczne ale jedyne co pozostaje to zmiana kierunku studiów - co w sumie nie było by zbyt negatywną rzeczą biorąc pod uwagę przyszłość zatrudnienia (jak to nasz kochany premier zauważył )
-No właśnie, ale to akurat dobrze zauważył, nie ma powodu, aby ze wspólnych pieniędzy społeczeństwo kształciło rzesze bezrobotnych politologów.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
18-10-2012 09:43 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Niestety, u nas politologia łączy się z teologią... Owszem, ocenia się poglądy.
Teologia, teologią, ale niektóre poglądy są w naszym państwie napiętnowane już na poziomie Konstytucji, mam tu na myśli oczywiście komunizm i faszyzm. Zapis konstytucyjny oczywiście nie zakazuje nikomu mieć takich poglądów, ale nie wolno ich propagować. Czyli oficjalne ujawnienie zacięcia do komunizmu lub faszyzmu, np na zajęciach lub w pisemnej pracy, postawi wykładowcę w trudnej sytuacji - niestety.
18-10-2012 10:46 
 Ocena 3 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Teologia, teologią, ale niektóre poglądy są w naszym państwie napiętnowane już na poziomie Konstytucji, mam tu na myśli oczywiście komunizm i faszyzm.
-Wymieniasz zalety konstytucji? Te trafione.

>Zapis konstytucyjny oczywiście nie zakazuje nikomu mieć takich poglądów, ale nie wolno ich propagować. Czyli oficjalne ujawnienie zacięcia do komunizmu lub faszyzmu, np na zajęciach lub w pisemnej pracy, postawi wykładowcę w trudnej sytuacji - niestety.
-Stety, stety. Jeżeli propaguje się coś szkodliwego powinno być to zakazane, jak narkotyki, pedofilia, faszyzm, komunizm.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
18-10-2012 23:09 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>-Jeżeli propaguje się coś szkodliwego powinno być to zakazane
To istnieje coś nieszkodliwego?
18-10-2012 13:26 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Na politechnice we Wrocławiu nie było takie problemu, nikt tam się nie afiszował z wiarą. Nie bardzo też rozumiem z czym chcesz sobie radzić, co ci przeszkadza że ktoś ma swoje przekonania religijne take a nie inne jeśli ciebie nie dotyczą.

Niestety, Politechnika Wrocławska linkuje blogi chrześcijańskie

Na szczęście to wyjątkowy pod tym względem prowadzący.

Ciekawe co by było gdyby inny prowadzący sobie zalinkował np. atheist pig na serwerze uczelni?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Baranica (275 punktów)
>Niestety, Politechnika Wrocławska linkuje blogi chrześcijańskie
>Na szczęście to wyjątkowy pod tym względem prowadzący.
>Na inżynierskich kierunkach trudno zejść na tematy religijne. To tylko na kierunkach humanistycznych, gdzie liczy się lanie wody można wszystko poprzeplatać.

Nie znam tego prowadzącego, na studiach byłem ponad 10 lat temu i na żadnych zajęciach nie było problemów.

Artykuł na stronie tego prowadzącego jest mega niestosowny ale nie wynika z tego nigdzie że dyskryminuje osoby ze względu na przekonania religijne, nawet nie bardzo wyobrażam sobie skąd by miał wiedzieć kto jest jakiego przekonania.

Gdy rozum śpi budzą się demony.
18-10-2012 13:43 
 Ocena 4 na 4
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Oczywiście, ale powiedzmy sobie szczerze. To nie jest dobre miejsce na linkowanie takich treści. Moim zdaniem strony uczelni nie powinny służyć ewangelizowaniu, propagowaniu feng szui, czy czego tam...

To jest miejsce gdzie powinny znajdować się odnośniki do materiałów związanych z działalnością naukową i dydaktyczną prowadzącego.

To jest akceptowalne tylko dlatego, że ten pan ma światopogląd chrześcijański. Gdyby inny prowadzący linkował "Jesus and Mo" to zaraz ktoś by się poczuł urażony. Tu się okazuje, że katolik może z domeny politechniki wrocławskiej może linkować niszowe blogi...

To jest wyższa uczelnia, a nie profil na facebooku.

Nie mówiąc już o tym, że takie działania skutecznie zniechęcają do zapisywania się na zajęcia do takiego prowadzącego. Uczelnia powinna zachować światopoglądową neutralność! I zajmować się dydaktyką i nauką!

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
18-10-2012 13:51 
 Ocena 1 na 1
Baranica (275 punktów)
>Oczywiście, ale powiedzmy sobie szczerze. To nie jest dobre miejsce na linkowanie takich treści. Moim zdaniem strony uczelni nie powinny służyć ewangelizowaniu, propagowaniu feng szui, czy czego tam...

Ależ oczywiście że nie. Tak jak nie powinno być krzyży w sejmie i urzędach czy tam szpitalach, nie powinno być mszy na państwowych uroczystościach itp.

Wcale go nie bronię, uważam tylko że jest to lepsza sytuacja niż to co opowiada twórca wątku gdzie jest prześladowany za poglądy.

Gdy rozum śpi budzą się demony.
18-10-2012 14:58 
 Ocena 6 na 6
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Na politechnice we Wrocławiu nie było takiego problemu, nikt tam się nie afiszował z wiarą.<<

terazwrocl(*)/Papiez-odznaczyl-rektora-PWr/


He, he, he. A były rektor Jego Mistyfikacja Tadek Luty? Toż to sama wierchuszka. Albo profesor służący do mszy jako ministrant? Znalazło by się tego na cały artykuł.
Ag-nes (2295 punktów)
>Wiem, że na świecie elita inteligencka jest w znacznej większości "ateistycznie " nastawiona.
Na świecie może tak (w bardziej cywilizowanych, czyt. świeckich jego częściach), ale u nas spora część elyty yntelygenckiej żyje w trochę innym wymiarze
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
Szczerze mówiąc jestem przerażona faktem, iż mam pobierać wiedzę od TAKICH osób.

Wiedzy się nie pobiera a tworzy samemu, na bazie pobranych danych i informacji

Winston Churchill, jako iż zwykł artykułować całkiem mądre kwestie, rzekł był : "najtrudniej zrozumieć nam to, że czasami głupiec może mieć rację".
Podążając za istotą tej maksymy postaraj się oddzielić ich ( wykładowców o słusznym - na kresach - poglądzie na świat )światopogląd od merytorycznych informacji, które z racji pełnionych funkcji, muszą Ci przekazać.
pozdrawiam.
18-10-2012 10:05
 Ocena 12 na 12
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Wiem, że na świecie elita inteligencka jest w znacznej większości "ateistycznie " nastawiona.

Byłem niedawno na spotkaniu przedstawicieli partii i ruchów prawicowych. Wielokrotnie mówcy podkreślali, że są elitą (ogólnie), a także elitą intelektualną. Na moją uwagę, że jednogłośne popieranie tezy o zamachu w Smoleńsku nie jest rozsądne i nie świadczy o zdroworozsądkowym myśleniu (wymaganym przecież dla bycia elitą intelektualną) zostałem skrytykowany i postawiono zarzut nasłania mnie przez "wiadome środowiska".

Na moje pytanie o sposób rozwiązania problemu ZUS w kontekście katastrofy demograficznej nie odpowiedziano wcale, ale podsumowano że jedyna droga do wygrania wyborów polega na sojuszu z Kościołem.
Taka to elita...
18-10-2012 13:44 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
Trochę mnie zdziwiło, że Cię to zdziwiło.

A może tylko żle tę/tą bużkę ( ) zinterpretowałem
18-10-2012 11:08
 Ocena 14 na 14
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jest to poważny problem występujący na wszystkich uniwersytetach. Opium religii ma się dobrze. W mojej pogadance ( www.racjonalista.pl/kk.php/s,8435 ) pisałem o Normanie Daviesie, który jest profesorem na Oksfordzie i na przykład w "Wyspach" jawnie zniekształca historię z uwagi na swoją wiarę katolicką, której apoteozę strzela na wstępie książki (spacer z żoną do kościoła). Moim zdaniem doktor i profesor mieszający swoje zabobony do swojej pracy naukowej (w książkach historycznych, w nauczaniu studentów) powinien otrzymywać upomnienie, a w razie recydywy, tytuł powinien być odbierany. Nie tylko w Polsce ubyłoby profesorów i doktorów...
18-10-2012 12:42 
 Ocena 1 na 1
Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów)
>Jest to poważny problem występujący na wszystkich uniwersytetach.

Wygląda na to, że miałam szczęście. Ani na wydziale geologii Uniwersytetu Warszawskiego, ani na ochronie środowiska na UWM w Olsztynie nikt nie narzucał nam się ze swoimi prywatnymi poglądami. Jedyną dygresję podczas wykładu jaką pamiętam, uczynił doktor prowadzący zajęcia z ekonomii na UWM, mówiąc byśmy z daleka trzymali się od ludzi, którzy nie mają żadnej pasji w życiu. Niestety nie pamiętam już w jakim kontekście padła ta porada.
18-10-2012 13:08 
 Ocena 9 na 9
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ja znam mnóstwo przypadków narzucania. Na przykład rektor Politechniki Wrocławskiej należy do Opus Dei. Studenci, czy tego chcą, czy nie, otrzymują zawiadomienia o mszach. Wprowadzono zajęcia humanistyczne prowadzone najczęściej przez apologetów religii. Na filologii klasycznej można mieć problem, gdy zrówna się wiarę Rzymian i Greków z chrześcijaństwem (filologia obejmuje zarówno antyk, jak i kościelną łacinę, czy teksty Ewangelii i pierwszych chrześcijan. Zresztą jest i łacina kościelna, choć, na szczęście, Homer i Wergiliusz nadal rządzą - biada tylko temu, jeśli ktoś da dowód w swej pracy, że Homer tak samo mógł wierzyć w swoich bogów, jak Ewangeliści (czyli panuje moda na to, że "mit ma być mitem, wiara prawdziwa, wiarą prawdziwą"). Sądząc po większości moich znajomych z Akademii Medycznej, można sądzić, że jest to rodzaj klubu katolickiego. Wykładowcy, jeśli poruszają tematy mniej techniczne, raczej nie wysławiają Darwina (znam w Polsce niejedną osobę po Akademii Medycznej, która jest kreacjonistką).
18-10-2012 13:31 
 Ocena 2 na 2
Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów)
Smutne i straszne co Pan pisze. Człowiek traci nadzieję, że dożyje czasów gdy w tym kraju będzie normalnie. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem jak można zaprzeczać suchym faktom. W imię czego?
18-10-2012 14:00 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
. Sądząc po większości moich znajomych z Akademii Medycznej, można sądzić, że jest to rodzaj klubu katolickiego.

Niestety muszę potwierdzić - tak właśnie ( nie wiedzieć czemu, gdyż wydawałoby się to wbrew zdrowemu rozsądkowi )jest.
18-10-2012 17:28 
 Ocena 13 na 13
kkuj (614 punktów)
>Ja znam mnóstwo przypadków narzucania. Na przykład rektor Politechniki Wrocławskiej należy do Opus Dei. Studenci, czy tego chcą, czy nie, otrzymują zawiadomienia o mszach.

Może niegdyś tak było, ale pomału się zmienia, ja np. otrzymałem życzenia świąteczne z okazji zmartwychwstania Jezusa od działu współpracy międzynarodowej PWr, na co odpisałem:

Cytat:
Cenię państwa działalność oraz dziękuję za życzenia. Jednakże jako osoba niewierząca pozwolę sobie odpowiedzieć życzeniami:

Życzę państwu szczęśliwego spędzenia czasu z rodziną w tygodniu trzeciej pełni księżyca, obchodzonego przez ludzkość od tysięcy lat na półkuli północnej z okazji wiosny i odradzania się życia. Symbolikę wykorzystaną szybko przez religie jako symbol odrodzenia, zmartwychwstania. Święta zmartwychwstania (po trzech dniach) zabitego ozyrysa obchodzono podobno już 3500 lat temu. Kolejne religie dokonywały adaptacji tego święta pod swoją modłę.

Życzę również państwu odstąpienia od niemoralnej religii chrześcijańskiej, która jest winna wielu wieków ucisku ludzi rozumu, nadal poniża kobiety, osoby o innej seksualności, w sposób aktywny jest współwinna śmierci wielu osób z powodu AIDS w afryce, etc. Opiera się ona na świętej księdze w której mowa o zabijaniu krnąbrnych dzieci, kamienowaniu ich etc. Również postać chrystusa jest obrzydliwą figurą retoryczną w której bóg aby wybaczyć nam "grzech pierworodny" musi wykonać to poprzez śmierć, zamiast wybaczyć bez tego typu gestów. Amoralne jest branie odpowiedzialności za czyny innej osoby, co robi chrystus i jest to odpowiednikiem kozła ofiarnego. Doktryna jest oparta na autorytarnej zasadzie grzechu w myślach, gdzie człowiek może grzeszyć nawet wykonując żadnych akcji, jest kochany przez "ojca", który wymaga miłości w zamian strasząc wieczną męką jeśli nie odwzajemni się tego uczucia.

Mam nadzieję, że państwo nie oczytają moich życzeń jako nieprzychylnych, tak jak i ja nie odczytuję państwa życzeń jako takich.

Pozdrawiam,


I co ciekawe od tego czasu nie są wysyłane życzenia świąt chrześcijańskich a jeśli w ogóle, to dotyczące "okresu świątecznego" co jest pewnym eufemizmem, no ale pochwalam taką zmianę.
18-10-2012 13:53 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
. Moim zdaniem doktor i profesor mieszający swoje zabobony do swojej pracy naukowej (w książkach historycznych, w nauczaniu studentów) powinien otrzymywać upomnienie, a w razie recydywy, tytuł powinien być odbierany. Nie tylko w Polsce ubyłoby profesorów i doktorów...

A co w przypadku, jeśli jest to profesor nadzwyczajny UKSW albo Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej ?

hubin (2274 punktów)
Ktoś tu powiedział że na UW było lepiej, otóż prof. Jerzy Żyżyński poseł pis jest wieloletnim pracownikiem UW, na zajęciach wielokrotnie dawał upust swoim antysemickim ciągotom, zabawne że kilka lat temu prowadził analizę matematyczną i statystykę na wydziałach ekonomicznych.

Znam profesora fizyki który wraz z rodziną jest wysoce religijny, biorąc pod uwagę fakt że obaj jego synowie są ludźmi uczonymi i pracują na tej samej uczelni, podejrzewam iż należy uczyć się samodzielnie.

Nie trzeba specjalnie szukać faktów kompromitujących nauczyciela akademickiego, sam nam takowe szybko dostarczy, grunt żeby nie była to wymówka usprawiedliwiająca nasze własne nieróbstwo i lenistwo.

Polska jest pełna geniuszy którym podcięto skrzydła...


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Ania. (14138 punktów)
>Mieliście podobne doświadczenia? Jak sobie z tym radziliście?
Ja jestem szczęśliwie otoczona samymi antychrystami.
W pełnym spektrum ateizmu i agnostycyzmu.

Jednak studiując nie pobierasz wiedzy - sama ją przyjmujesz z podręczników, publikacji itd. Nie załamuj się, kształć się, rozwijaj też inne zainteresowania. Na pewno nie zaszkodzi Ci to, chociaż Twojej ewentualnej wierze na pewno
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Ja jestem szczęśliwie otoczona samymi antychrystami.
>W pełnym spektrum ateizmu i agnostycyzmu.

Jak mniemam, masz na myśli swoje najbliższe otoczenie, w którym spędzasz czas wolny. Inaczej nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić ( mimo iż wyobrazić sobie potrafię wiele, nawet koniec "mody na sukces" )
.
19-10-2012 08:32 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>>Ja jestem szczęśliwie otoczona samymi antychrystami.
>>W pełnym spektrum ateizmu i agnostycyzmu.
>Jak mniemam, masz na myśli swoje najbliższe otoczenie, w którym spędzasz czas wolny. Inaczej nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić ( mimo iż wyobrazić sobie potrafię wiele, nawet koniec "mody na sukces" )
Przeciwnie - mówię o pracownikach zespołu naukowego, w którym mam przyjemność pracować. Jak jeden mąż 4 antychrystów.
lgtco99 (134 punktów)
www.youtube.com/watch?v=8vfOpZD4Sm8
1:07:30

Swojego czasu ten fragment dał mi do myślenia.


Zawsze byłem zwolenikiem rozwoju technologicznego i badań oraz eksploracji kosmosu.
I będę tego bronił jak lew
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>Swojego czasu ten fragment dał mi do myślenia.
Śliczne dzięki za link. Wysłuchałem całą prezentację, a raczej "szoł" i jestem pod wrażeniem, jak wspaniale można przedstawić w zasadzie proste sprawy.
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Myśl sama a nic Tobie nie grozi. Pozdrawia uważający się za racjonalnego ateistę student z pewnej wymienionej tu już lubelskiej uczelni.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365