Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to jest grzech ? Co to jest bóg osobowy ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
11-05-2009 13:55wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
Co to jest grzech ? Co to jest bóg osobowy ?
Ocena 2 na 2
hej,
Chodzi mi tylko o religie biblijne a nie o wszystkie możliwe wierzenia !
Nawiasem mówiąc , rozmowa o bogu często schodzi na manowce ponieważ każdy poszczególny rozmówca ma swoje własne wyobrażenia na ten temat i właśnie te swoje wyobrażenia uznaje za jedynie obligatoryjne !
A ponieważ nie można jednocześnie rozmawiać o wszystkim co się ludziom wydaje ... nasze rozmowy o bogu rozmywają się we wszechogarniającym relatywizmie samych wierzących !

Biblijna definicja grzechu brzmi tak :
Grzechem jest "niewiara" w jedynego boga , wszechmogącego , wszechwiedzącego !
To jest grzechem podstawowym i głównym !
Cała reszta jest do uzgodnienia między wszystkimi wierzącymi ... !

O ile się nie mylę , wymóg czy nakaz wiary jest całkowicie sprzeczny z wolnością sumienia ...
Jak więc może być on podstawą w definiowaniu tego co jest a co nie jest grzechem ?
Może być podstawą tylko wtedy kiedy konsekwentnie uznamy , że człowiek stworzony przez boga nie posiada prawa do wolności sumienia !
Taki człowiek musi uznać , że jego jedyną wolnością jest działanie zgodnie z zamierzeniami i planem boga ( ciekawe jest to według jakich kategorii i norm to ustala ) i , że nie posiada żadnej autonomii i suwerenności osobowej !

Można wysnuć wniosek , że wiara w osobowego boga zakłada zniesienie istnienia osobowego człowieka ... !

Inny wątek :
Bóg osobowy to nic innego niż wyobrażenie o nadczłowieku !
O człowieku posiadającym przekraczające nasze wyobrażenia możliwości .
Wobec takiego nadczłowieka ... bezwarunkowe posłuszeństwo jest zaledwie logiczną konsekwencją .
Konsekwencją bazującą na bezgranicznym poddaństwie wypływającym z konstatacji , że człowiek nie ma żadnej alternatywy wobec takiej niewyobrażalnej przewagi boga nad człowiekiem .

Poza tym , wiara w boga osobowego to ... przekonanie , że człowiekowi bezalternatywnie konieczne jest zbawienie !
A to zbawienie ( czymkolwiek by ono nie było ) jest uzależnione od wiary w jedynego boga !
Taki bóg jest czymś lub kimś co decyduje o osobistych losach każdego człowieka ...

Ja osobiście , taką wizją jestem przerażony !

Być może taka wizja i takie wyobrażenia biorą się bezpośrednio z naszego ludzkiego doświadczenia , historii , przyzwyczajenia do sytuacji w której to właśnie przywódca grupy decyduje o tym co będzie się działo z każdym poszczególnym jej członkiem ... ?

pozdrawiam
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MichaQ (1056 punktów)
Takie sprawy najlepiej załatwiać sięgając do katechizmu:

"Grzech

KKK 1871 Grzech jest to "słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu" (Św. Augustyn, Contra Faustum manichaeum, 22: PL 42, 418). Jest obrazą Boga. Przeciwstawia się Bogu w nieposłuszeństwie zaprzeczającym posłuszeństwu Chrystusa.

KKK 1872 Grzech jest aktem przeciwnym rozumowi. Rani on naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność.

Definicja grzechu

KKK 1849 Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr. Rani on naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność. Został określony jako "słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu" (Św. Augustyn, Contra Faustum manichaeum, 22: PL 42, 418; św. Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I-II, 71, 6).

KKK 1850 Grzech jest obrazą Boga: "Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą" (Ps 51, 6). Grzech przeciwstawia się miłości Boga do nas i odwraca od Niego nasze serca. Jest on, podobnie jak grzech pierworodny, nieposłuszeństwem, buntem przeciw Bogu spowodowanym wolą stania się "jak Bóg", w poznawaniu i określaniu dobra i zła (Rdz 3, 5). Grzech jest więc "miłością siebie, posuniętą aż do pogardy Boga" (Św. Augustyn, De civitate Dei, 14, 28). Wskutek tego pysznego wywyższania siebie grzech jest całkowitym przeciwieństwem posłuszeństwa Jezusa, który dokonał zbawienia (Por. Flp 2, 6-9)."

Co do definicji Boga osobowego, to można takową ukuć.
Bóg - istota najdoskonalsza.
Doskonałość - suma wszystkich cech pozytywnych
Osoba - jednostkowa świadoma substancja natury rozumnej

Bóg osobowy - najdoskonalsza, świadoma i jednostkowa substancja natury rozumnej.
11-05-2009 21:28 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
Jak ja nie cierpię używania pojęcia "definicja" przez ludzi kościoła. To nadaje tym banialukom wymiar pseudonaukowy, i potem wszystkim "ubogim rozumem" wydaje się, że to co tak naprawdę przeczy nauce, jest nauką, bo przecież zawiera definicje i twierdzenia. Tak samo jak fizyka!
MichaQ (1056 punktów)
Definiowanie używanych pojęć nie jest rodzajem metodologii naukowej. To nawet bardzo dobrze, że Kościół wyjaśnia terminy, których używa w swoim nauczaniu. Przynajmniej jego stanowisko jest klarowniejsze i łatwiej się doń ustosunkować.
Nawiasem mówiąc, mam nadzieje, że nie bierze mnie Pan za katolika.
12-05-2009 22:55 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Definiowanie używanych pojęć nie jest rodzajem metodologii naukowej. To nawet bardzo dobrze, że Kościół wyjaśnia terminy, których używa w swoim nauczaniu. Przynajmniej jego stanowisko jest klarowniejsze i łatwiej się doń ustosunkować.

Ależ ja nie mówię, że to metodologia naukowa, ale tylko że daje to takie złudzenie i potem rożni ludzie, którzy z nauką mieli niewiele do czynienia, uznają że to jest nauka, bo przecież operuje definicjami. Mówię TYLKO o wrażeniu, które odnosi przeciętny wierzący obywatel.

>Nawiasem mówiąc, mam nadzieje, że nie bierze mnie Pan za katolika.

Nie śmiem oceniać nikogo po jednym poście

Mam też sugestię: proszę, nie zwracaj się do mnie per Pan, jesteśmy przecież rówieśnikami. Poza tym - nie uważam się za kogoś komu należy "panować", nie lubię tego po prostu. Czuję się wtedy zbyt dorosły
MichaQ (1056 punktów)
Może takie wrażenie sprawia. Z mojej strony nigdy się z czymś takim nie spotkałem.
pavvel (8272 punktów)

>KKK 1849 Grzech jest wykroczeniem przeciw (...)

Jak widzę te KKK to mam dość nieprzyjemne skojarzenia:

paragraf 1849 Kodeksu Karnego Katolickiego
Na szczęście sankcje grożą nam dopiero po śmierci czyli według mnie nigdy
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)

>Co do definicji Boga osobowego, to można takową ukuć.
>Bóg - istota najdoskonalsza.
>Doskonałość - suma wszystkich cech pozytywnych
>Osoba - jednostkowa świadoma substancja natury rozumnej
>Bóg osobowy - najdoskonalsza, świadoma i jednostkowa substancja natury rozumnej.

hej,
To jest nic innego niż definicja jakiegoś mitycznego nadczłowieka ...
Owa definicja tłumaczy bardzo dobrze , że wiara jest właściwie pragnieniem aby samemu mieć udział w owym nadczłowieczeństwie , nic innego ... !
A więc ta definicja definiuje raczej pragnienie człowieka aby samemu być czymś ... najdoskonalszym a tym samym boskim !
To pycha i próżność ! To samowywyższenie się i przebóstwienie siebie samego . To założenie , że człowiek jest czymś szczególnym , wybranym i jedynym .
I jako takie jest niewiarygodne ponieważ nie ma w tym założeniu najmniejszego miejsca na dystans i rezerwę wobec siebie samego .

pozdrawiam
makuś
MichaQ (1056 punktów)
>To jest nic innego niż definicja jakiegoś mitycznego nadczłowieka ...
>Owa definicja tłumaczy bardzo dobrze , że wiara jest właściwie pragnieniem aby samemu mieć udział w owym nadczłowieczeństwie , nic innego ... !
>A więc ta definicja definiuje raczej pragnienie człowieka aby samemu być czymś ... najdoskonalszym a tym samym boskim !
>To pycha i próżność ! To samowywyższenie się i przebóstwienie siebie samego . To założenie , że człowiek jest czymś szczególnym , wybranym i jedynym .
>I jako takie jest niewiarygodne ponieważ nie ma w tym założeniu najmniejszego miejsca na dystans i rezerwę wobec siebie samego .
>pozdrawiam

Być może masz racje. Zarzut antropomorfizacji jest częsty i dość poważny. Jednak pytanie było o definicje Boga taką, jakaby wynikała z Biblii. Formalnie
i treściowo wydaje mi się ona bez zarzutu. To, że definiowanie Boga i nadawanie mu cech takich jak mądrość, dobrość, miłosierdzie etc. zakrawa na absurd, to już nie jest mój problem.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>Być może masz racje. Zarzut antropomorfizacji jest częsty i dość poważny. Jednak pytanie było o definicje Boga taką, jakaby wynikała z Biblii. Formalnie
>i treściowo wydaje mi się ona bez zarzutu. To, że definiowanie Boga i nadawanie mu cech takich jak mądrość, dobrość, miłosierdzie etc. zakrawa na absurd, to już nie jest mój problem.

hej,
Definicja boga według mnie może być tylko intuicyjną a więc i całkowicie dowolną interpretacją ... tego w jaki sposób postrzegamy siebie samych !
makuś
szperacz (2861 punktów)
>boga ( ciekawe jest to według jakich kategorii i norm to ustala ) i , że nie posiada żadnej

Co Ty wyprawiasz z tą spacją? To są błędy interpunkcyjne.
Meretseger (61860 punktów)
>hej,
>Chodzi mi tylko o religie biblijne a nie o wszystkie możliwe wierzenia !
Szkoda... To bardzo zawęża pole dyskusji.
Autografka (10638 punktów)
Napiszę czym, moim zdaniem, jest grzech. Pojęcie grzechu uważam za majstersztyk socjotechniki.
Dlaczego? Ponieważ nie jest to "proste" zmuszanie ludzi do zachowywania się w określony sposób.
W przypadku korzystania z pojęcia grzechu, aparat przymusu nie musi być tak rozbudowany, jak wtedy, gdy wykorzystuje się przymus w sposób konwencjonalny, bowiem ludzie, którym wmówiono, że grzeszą, pilnują się sami.
Sami czują się winni i zobowiązani do poprawy. Sami się kontrolują.
Genialny to pomysł, doprawdy. "Szatański", ale genialny.
wieczorek (5578 punktów)
(zablokowany)
>Napiszę czym, moim zdaniem, jest grzech. Pojęcie grzechu uważam za majstersztyk socjotechniki.
>Dlaczego? Ponieważ nie jest to "proste" zmuszanie ludzi do zachowywania się w określony sposób.
>W przypadku korzystania z pojęcia grzechu, aparat przymusu nie musi być tak rozbudowany, jak wtedy, gdy wykorzystuje się przymus w sposób konwencjonalny, bowiem ludzie, którym wmówiono, że grzeszą, pilnują się sami.
>Sami czują się winni i zobowiązani do poprawy. Sami się kontrolują.
>Genialny to pomysł, doprawdy. "Szatański", ale genialny.

hej,
Najpierw należy wmówić człowiekowi , że jest grzeszny , a nawet , że aby być człowiekiem MUSI być grzeszny ! - a potem należy mu wmówić , że istnieje tylko jeden bóg , który może mu tę grzeszność wybaczyć ... !
Wydaje mi się , że to prosta droga do całkowitej degeneracji moralnej ... tym bardziej , że grzechem nie jest złe postępowanie wobec drugiego człowieka ale niewiara w ... jedynego boga !
makuś
Autografka (10638 punktów)
>>Napiszę czym, moim zdaniem, jest grzech. Pojęcie grzechu uważam za majstersztyk socjotechniki.
>>Dlaczego? Ponieważ nie jest to "proste" zmuszanie ludzi do zachowywania się w określony sposób.
>>W przypadku korzystania z pojęcia grzechu, aparat przymusu nie musi być tak rozbudowany, jak wtedy, gdy wykorzystuje się przymus w sposób konwencjonalny, bowiem ludzie, którym wmówiono, że grzeszą, pilnują się sami.
>>Sami czują się winni i zobowiązani do poprawy. Sami się kontrolują.
>>Genialny to pomysł, doprawdy. "Szatański", ale genialny.
>hej,
>Najpierw należy wmówić człowiekowi , że jest grzeszny , a nawet , że aby być człowiekiem MUSI być grzeszny ! - a potem należy mu wmówić , że istnieje tylko jeden bóg , który może mu tę grzeszność wybaczyć ... !

W dodatku tylko i wyłącznie za pośrednictwem swoich "reprezentantów" na naszej pięknej planecie.

>Wydaje mi się , że to prosta droga do całkowitej degeneracji moralnej ... tym bardziej , że grzechem nie jest złe postępowanie wobec drugiego człowieka ale niewiara w ... jedynego boga !

Niewiara owszem, ale zauważ, że pojęcie grzechu jest też wykorzystywane do osiągnięcia całkiem "ziemskich" celów.
Na przykład skłonienia ludzi do uczestnictwa w nabożeństwach niedzielnych (nieuczestnictwo jest przecież grzechem).
A na nabożeństwie można wtłoczyć ludziom do głów następną porcję irracjonalnych powodów, z powodu których znów będą mogli poczuć się winni (często nie wiadomo czemu). To bardzo perfidna forma kontroli.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365