Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wolniej wolniej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
21-09-2010 08:09Luszek (348 punktów)Wolniej wolniej
wiadomosci(*),12684706,wiadomosc_prasa.html
Znalazłem to dzisiaj. Zgroza.
A swoją drogą ciekawe skąd on to wie. Łamie celibat zdecydowanie czy tylko masturbuje się przy niemieckojęzycznych filmach naszej sławnej rodaczki?
No i takie są skutki oddawania dzieci w ręce prymitywów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gazdus (2 punktów)
Pewnie kolega "po fachu" mu opowiadał.
kognitywista (3391 punktów)
Takich prymitywów wśród nauczycieli są tysiące. Kto z nas nie zna podobnych zachowań z autopsji ? Ten przypadek został opisany, ponieważ dotyczy księdza, a zgodnie z mitologią księża to niby anioły. Tymczasem okazuje się, że to jeden czort ...
Zdziwienia oczekiwałbym raczej na forum: www.wiara.pl

P.S. Przepraszam, link powstał samoistnie. Zdecydowanie nie zachęcam do tego portalu
Kowalska (14008 punktów)
>wiadomosci(*),12684706,wiadomosc_prasa.html
>Znalazłem to dzisiaj. Zgroza.

Cytat:
Ksiądz tłumaczy, że sytuacja została przeinaczona przez uczniów, a on sam padł ofiarą manipulacji. Dyrektor gimnazjum Wiesława Gerke mówi "Polsce", że duchowny musi wyjaśnić sytuację z uczniami i rodzicami. - Moim zdaniem powinien ich przeprosić - dodaje Gerke.


   No, i wszystko jasne. A w ogóle to najpewniej było tak, że to ta bezbożna uczennica sprowokowała biednego księdza jakimiś wyuzdanymi zachowaniami. Kto wie, może nawet miała ubraną bluzkę z guziczkami... I jeszcze nie daj Boże biust w ładnym staniku..... Uff... Czegoś takiego żaden ksiądz nie zniesie.
A dyjrektoj oraz rocice także stanęli na wysokości. I w ogóle o czym tu mówić. RELIGIA W SZKOŁACH MUSI BYĆ OBOWIĄZKOWA! Amen.


Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
21-09-2010 14:23 
 Ocena 2 na 2
Luszek (348 punktów)
>    No, i wszystko jasne. A w ogóle to najpewniej było tak, że to ta bezbożna uczennica sprowokowała biednego księdza jakimiś wyuzdanymi zachowaniami. Kto wie, może nawet miała ubraną bluzkę z guziczkami... I jeszcze nie daj Boże biust w ładnym staniku..... Uff... Czegoś takiego żaden ksiądz nie zniesie.
Zastanawiam się czy sama jej obecność w szkole nie jest objawem bezbożności.
W końcu do rodzenia i gotowania matura niepotrzebna zaś wskazane są ćwiczenia ogólnorozwojowe organizmu. Bardzo dobrze wpływa na ogólną kondycję organizmu oraz poprawia koordynację ruchową ćwiczenie polegające na klękaniu i wstawaniu z klęczek (najlepiej wykonywać od 15 do 30 powtórzeń w ramach jednej mszy pardon serii). Przy prawidłowym wykonywaniu ćwiczenia z klęczek powstajemy płynnym ruchem całego ciała z wyrzutem ramion do przodu uważając by nie uderzyć kogoś ze współmodlących ups... ćwiczących oczywiście.


Błędy usuń dotykając punktu "KAS"
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>wiadomosci(*),12684706,wiadomosc_prasa.html
>Znalazłem to dzisiaj. Zgroza.
>A swoją drogą ciekawe skąd on to wie. Łamie celibat zdecydowanie czy tylko masturbuje się przy
>niemieckojęzycznych filmach naszej sławnej rodaczki?
>No i takie są skutki oddawania dzieci w ręce prymitywów.
Teologia teologią, magisterium magisterium, ale proszę porozmawiać z wiernymi Kościoła Katolickiego o grzechach duchowieństwa. "To normalny człowiek i też ma prawo błądzić". Lub wprost: "To normalny chłop i też mu staje".
Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.
To dla nas obrzydliwe, że stary niewyżyty obłudnik wykazuje się swoim swoistym poczuciem humoru wśród uczennic. Dla katolików wystarczy, że przeprosi i wszystko nadal cacy.

@@@
.
kognitywista (3391 punktów)
>Dla katolików wystarczy, że przeprosi i wszystko nadal cacy.

No nie ... jeszcze spowiedź. Pięć warunków dobrej spowiedzi obejmuje zadośćuczynienie bliźniemu i mocne postanowienie poprawy ... które zaawansowani katolicy mają dobrze wytrenowane

A tak na poważnie ... Ilekroć czytam tu taką konkluzję (a spotykam ją na forum dość często) to mam ochotę napisać coś na kształt słynnego eseju Thomasa Nagela , tytułując swoją pracę: "Jak to jest być katolikiem ?"
Dawno temu, kiedy nim byłem, odnosiłem wrażenie, że katolik jest często także człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mu obce. Jeśli zrobi jakieś świństwo to (zakładając , że nie jest psychopatą) odczuwa zażenowanie, wstyd i żal ... niezależnie od swoich obowiązków chrześcijanina, nałożonych przez wyznawaną religię. Pamiętam, że mimo spowiedzi i przeprosin ... nadal nie wszystko było cacy.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Dawno temu, kiedy nim byłem, odnosiłem wrażenie, że katolik jest często także człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mu obce.
Żeby zostać księdzem trzeba mieć powołanie od Boga. Dla mnie tylko nominalnego katolika każdy ksiądz - jeden wśród wielu katolików - zostaje przez Boga wybrany i jako pasterz winien wzorem moralnym dla swoich owieczek.
Krótko mówiąc: ja od księdza wymagam więcej!

>Jeśli zrobi jakieś świństwo to (zakładając , że nie jest psychopatą) odczuwa zażenowanie, wstyd i żal ... niezależnie od swoich obowiązków chrześcijanina, nałożonych przez wyznawaną religię. Pamiętam, że mimo spowiedzi i przeprosin ... nadal nie wszystko było cacy.
Każdy chrześcijanin, każdy katolik najpierw jest takim samym jak my wszyscy człowiekiem i nam wszystkim, gdy zdarzy się zrobić coś nieakceptowalnego w naszej kulturze "odczuwamy zażenowanie, wstyd i żal ... Badania socjologiczne pokazuje, że żadna postawa religijna, czy ateistyczna /w wielkich liczbach/ nie wpływa na ogólny poziom moralności.
Krótko mówiąc: poziom ilościowy złoczyńców jest wszędzie taki sam i żadna z religii nie wpływa na podwyższenie poziomu moralnego społeczeństwa.

Pozdrawiam.

@@@
.
22-09-2010 09:32 
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)

>Żeby zostać księdzem trzeba mieć powołanie od Boga. Dla mnie tylko nominalnego katolika każdy ksiądz - jeden wśród wielu katolików - zostaje przez Boga wybrany i jako pasterz winien wzorem moralnym dla swoich owieczek.
>Krótko mówiąc: ja od księdza wymagam więcej!
A w rzeczywistości?
Jeżeli ze zbioru mężczyzn wydzielimy zbiór księży katolickich szanse że natkniemy się na pedofila są 50 razy większe w zbiorze księży.
kognitywista (3391 punktów)
>Jeżeli ze zbioru mężczyzn wydzielimy zbiór księży katolickich szanse że natkniemy się na pedofila są 50 razy większe w zbiorze księży.
Tak, ale dotyczy to także innych patologicznych środowisk. W więzieniach np. spotykamy odbiegający od średniego rozkładu odsetek praktyk homoseksualnych.
22-09-2010 11:04 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>Jeżeli ze zbioru mężczyzn wydzielimy zbiór księży katolickich szanse że natkniemy się na pedofila są 50 razy większe w zbiorze księży.
Bez przesady,
choć badania socjologiczne pokazują, że większość księży katolickich ma kłopoty z własną seksualnością,
to nie znam badań dotyczących procentowego podziału na różne seksualne skłonności, ale wydaje mi się, że spokojnie sama "5" by wystarczyła i te "0" to już tylko emocjonalny dodatek.
Powiedzmy na 100 mężczyzn 5 ma skłonności.
5x5=25, ale 5x50=250.

Pozdrawiam.

@@@
.
22-09-2010 11:32 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
> Bez przesady,
To nie przesada to matematyczne wyliczenie Big-zyda przeprowadzone na oficjalnych wypowiedziach hierarchów kościoła katolickiego. Wyliczenia te zamieścił też w swoim felietonie Andrzej Koraszewski. Jak będę miała czas to dołączę link.
22-09-2010 12:34 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>To nie przesada to matematyczne wyliczenie Big-zyda przeprowadzone na oficjalnych wypowiedziach hierarchów kościoła katolickiego. Wyliczenia te zamieścił też w swoim felietonie Andrzej Koraszewski. Jak będę miała czas to dołączę link.

Służę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,315095
Dla porządku zaznaczę (bo łatwo tu, niestety, o materii pomieszanie): moje wyliczenia dowodzą tego, że księża katoliccy (w USA) dopuszczają się czynów pedofilskich 50 razy częściej niż wynosi średnia dla ogółu dorosłych mężczyzn.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>To nie przesada to matematyczne wyliczenie Big-zyda przeprowadzone na oficjalnych wypowiedziach hierarchów kościoła katolickiego. Wyliczenia te zamieścił też w swoim felietonie Andrzej Koraszewski. Jak będę miała czas to dołączę link.
Rzeczywiście z wyliczeń Big-zyda wynika, że jeżeli postawiono zarzuty 0,4% dorosłych amerykańskich mężczyzn, a jeżeli 2 procent z tych z zarzutami stanowili księża, to jest to 50 razy.
Przepraszam i zwracam honor.

Ale mnie i tak "cosik" się nie zgadza, nie tyle matematycznie, co ze znajomości życia i pamiętanych książek na temat seksualności księży.
Tak, w tym środowisku seksualne problemy są spotęgowane poprzez specjalny dobór i "celibatowe" wymagania.
Ale jak sądzę w ogóle każdego społeczeństwa jest znacznie więcej od 0,4% pedofili /nie mówiąc już o niezrealizowanych ciągotkach/, a wśród księży jest też znacznie więcej od 2%.
Proszę zwrócić tylko na ilość ujawnianych /a tych jest zawsze dużo mniej od faktycznych/ w Polsce przypadków molestowania nieletnich.
Ten opis /i rachunek/ dotyczył tylko tych, którym postawiono zarzuty, a więc oddawał też pracę amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

@@@
.
22-09-2010 15:02 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Rzeczywiście z wyliczeń Big-zyda wynika, że jeżeli postawiono zarzuty 0,4% dorosłych amerykańskich mężczyzn, a jeżeli 2 procent z tych z zarzutami stanowili księża, to jest to 50 razy.

To nie tak.
Zawiniłem, bo gdy te wyliczenia pisałem, skupiłem się na matematyce, odpuściłem zaś troskę o jasność i jednoznaczność użytych sformułowań, przez co czytelnikowi może się to i owo mieszać.

Wyjaśnię:

- Księża uwikłani byli w 2 % spraw o czyny pedofilskie.

- 99 % (wedle wiki) czynów pedofilskich dopuszczają się mężczyźni, kobiety w wyliczeniach można zatem praktycznie zaniedbać.

- Jako czyny pedofilskie kwalifikowane są nadużycia seksualne dokonywane wobec dzieci przez dorosłych (w praktyce: mężczyzn).

- Wszelkie wyliczenia częstości czynów pedofilskich odnoszą się zatem do dorosłych mężczyzn.

- Księża to wyłącznie dorośli mężczyźni, a w populacji dorosłych (+18) mężczyzn stanowią (w przybliżeniu) 0,04 %.

- Jeśliby założyć, że przynależność do grupy zawodowej nie ma związku z dopuszczaniem się czynów pedofilskich, procent spraw, w jakie uwikłani są przedstawiciele różnych grup zawodowych powinien odpowiadać procentowemu udziałowi danej grupy zawodowej w całej dorosłej męskiej populacji; przykładowo: jeśli np. urzędnicy stanowią w niej 25 %, takoż w 25 % spraw o czyny pedofilskie winni być uwikłani; zaś jeśli, dajmy na to, transportowców jest 10 %, odpowiednio - w 10 % spraw.
(Te wartości procentowe wymyśliłem oczywiście ad hoc z sufitu, dla ilustracji jedynie.)

- Zatem jeśliby przynależność zawodowa związku z dopuszczaniem się czynów pedofilskich nie miała, procent spraw, w które uwikłani byli księża, powinien wynosić 0,04 - tyle, ilu jest procentowo księży wśród ogółu dorosłych mężczyzn.

- Tymczasem wynosi on 2, czyli 50 razy więcej.

- Zatem: księża dopuszczają się czynów pedofilskich 50 razy częściej niż wynosi przeciętna dla ogółu populacji dorosłych mężczyzn.

Inaczej:
- Dany jest, powiedzmy, milion dorosłych mężczyzn (w tym 400 księży - 0,04 % ogółu).
- Po określonym okresie pojawia się, powiedzmy, 10 000 spraw o czyny pedofilskie.
- Przy rozkładzie równym, gdzie skłonność do czynów pedofilskich nie miałaby żadnego związku z zawodem, księża powinni być uwikłani w 4 sprawy (0,04 % ogółu).
- Faktycznie zaś uwikłani są w 200 (2 % ogółu), czyli 50 razy więcej.

Mam nadzieję, że teraz nieco jaśniej to wygląda. Za zamieszanie przepraszam.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>> Rzeczywiście z wyliczeń Big-zyda wynika, że jeżeli postawiono zarzuty 0,4% dorosłych amerykańskich mężczyzn, a jeżeli 2 procent z tych z zarzutami stanowili księża, to jest to 50 razy.
>To nie tak.
>Zawiniłem, bo gdy te wyliczenia pisałem, skupiłem się na matematyce, odpuściłem zaś troskę o jasność i jednoznaczność użytych sformułowań, przez co czytelnikowi może się to i owo mieszać.
>- Faktycznie zaś uwikłani są w 200 (2 % ogółu), czyli 50 razy więcej.
>Mam nadzieję, że teraz nieco jaśniej to wygląda. Za zamieszanie przepraszam.
Pani Ala odesłała mnie do Pana i dokładnie z Pańskim zamierzeniem przedstawione tam wyliczenie zrozumiałem, czego dowodem jest i zamieszczone wyżej zdanie i przeproszenie Pani Ali. Czyli Pański wywód był jasny.
Nie zaprzeczyłem też Pańskim wyliczeniom od strony statystyczno-matematycznej tylko uzupełniłem Pański wywód stroną psychologiczno-społeczną, a więc wyciągnięciem bardziej pogłębionych wniosków ze statystycznej informacji.
Nie ma więc przedmiotu sporu.
Pozdrawiam.

@@@
.
>
22-09-2010 15:30 
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)
>Proszę zwrócić tylko na ilość ujawnianych /a tych jest zawsze dużo mniej od faktycznych/ w Polsce przypadków molestowania nieletnich.
Na ilość przypadków pedofilii wśród księży katolickich ma niewątpliwie wpływ narzucony celibat. Podobnie jak w więzieniach ilość przypadków gwałtów homoseksualnych jest dużo większa niż w normalnym społeczeństwie. Popęd gdzieś musi zostać rozładowany. Jestem przekonana, że dzieci w przypadku księży są substytutem kobiet. Więcej takich przypadków ujawniono na wsiach gdzie na każdą babę rozmawiająca z księdzem patrzą sąsiadki podejrzliwie a mniej w dużych miastach gdzie ksiądz może spokojnie "zgubić się w tłumie".
W Polsce nie jest tych przypadków mniej one jedynie nie są tak drastyczne (ze względu na ilość ofiar)jak na zachodzie ale też "możliwości" księży w Polsce były mniejsze.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>W Polsce nie jest tych przypadków mniej one jedynie nie są tak drastyczne (ze względu na ilość ofiar)jak na zachodzie ale też "możliwości" księży w Polsce były mniejsze.
Uważam, że wcale w Polsce tych przypadków nie jest mniej. Procentowo będą to liczby porównywalne.
Natomiast u nas jest ogromna "liczba ciemna", a więc przypadków publicznie nieujawnionych.

Pozdrawiam.

@@@
>
kognitywista (3391 punktów)
>Krótko mówiąc: poziom ilościowy złoczyńców jest wszędzie taki sam i żadna z religii nie wpływa na podwyższenie poziomu moralnego społeczeństwa
... ani na jego obniżenie.
Zdecydowanie się zgadzam.
22-09-2010 11:10 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>>Krótko mówiąc: poziom ilościowy złoczyńców jest wszędzie taki sam i żadna z religii nie wpływa na podwyższenie poziomu moralnego społeczeństwa... ani na jego obniżenie.
>Zdecydowanie się zgadzam.
A ja w kontekście tego co dzieje się wokół krzyża, to zaczynam mieć wątpliwości czy nie wpływa na jego obniżenie.
Będę pewien, jak zaczną się lać tymi "substytami pomnika", a do tego już nie tak daleko.
Łukasz Romanowicz (128 punktów)
"Wolniej, wolniej, to będziesz krzyczała do męża podczas nocy poślubnej"
pewnie się narażę, ale nawet zabawne... trzeba będzie to kiedyś wykorzystać
pewnie się ucieszył, że opowiedział dobry żarcik, a tu... taaaka zamianaa

dystans

Subiektywny obraz nieobiektywnej rzeczywistości.
22-09-2010 11:35 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>pewnie się ucieszył, że opowiedział dobry żarcik, a tu... taaaka zamianaa
Takie żarciki może są zabawne przy ognisku i piwie, ale nie w gimnazjum pod adresem uczennicy. Proporcją należy znać, mocium panie, czyli mieć wyczucie czasu, miejsca i adresata wypowiedzi. To jest szkoła, tu nie ma miejsca na dystans.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-09-2010 11:53 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>To jest szkoła, tu nie ma miejsca na dystans.

???
No, wiesz, Mer...
22-09-2010 12:16 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>???
>No, wiesz, Mer...
Ups... Czasem mi sie tak dwuznacznie chlapnie...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-09-2010 14:04 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>???
>>No, wiesz, Mer...
>Ups... Czasem mi sie tak dwuznacznie chlapnie...

Zaraz dwuznacznie, w szkole sie przybliża uczniom wiedzę a nie utrzymuje dystans.
Łukasz Romanowicz (128 punktów)

>Takie żarciki może są zabawne przy ognisku i piwie, ale nie w gimnazjum pod adresem uczennicy. Proporcją należy znać, mocium panie, czyli mieć wyczucie czasu, miejsca i adresata wypowiedzi.
>

Tak być powinno... pewnie tak... masz racje...
Ksiądz palnął głupotę...
lecz mnie osobiście to nie mierzi...
a wręcz uważam, że debata o tym jest... głupia, durna jest
ale każdy wg swego uznania

the end
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>wiadomosci(*),12684706,wiadomosc_prasa.html
>Znalazłem to dzisiaj. Zgroza.
>A swoją drogą ciekawe skąd on to wie. Łamie celibat zdecydowanie czy tylko masturbuje się przy
>niemieckojęzycznych filmach naszej sławnej rodaczki?
>No i takie są skutki oddawania dzieci w ręce prymitywów.

Mhm. Ja wiem, że ze swoim zamiłowaniem do podważania rzetelności wszelkich wątpliwych informacji i sceptycznym nastawieniem do portali typu wp, wygłaszam tu po raz kolejny niepopularne poglądy, ale osobiście nie pisałbym "zgroza", a raczej "po co podawać niesprawdzone informacje". Wiadomo, że tagi seks + ksiądz dostarczają uciechy większości internautów, ale ani mu tego nie udowodnili, ani ten kto podał wiadomość do prasy nie zgodził się nawet na przybliżone dopisanie, że to rodzic, czy uczeń z klasy.

Ktoś powiedział, że ksiądz miał tak powiedzieć. Świetny news.

>No i takie są skutki oddawania dzieci w ręce prymitywów.
Że niby ten ksiądz to prymityw? Od kiedy racjonaliści obdarzają inwektywami innych ludzi, nawet jeśli Ci zachowują się karygodnie? Zawsze mi się wydawało, że to zachowanie zasługuje na potępienie, to raz, a dwa, że w tym kraju zniesławiać ludzi niewolno.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
22-09-2010 14:45 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
>Że niby ten ksiądz to prymityw? Od kiedy racjonaliści obdarzają inwektywami innych ludzi, nawet jeśli Ci zachowują się karygodnie? Zawsze mi się wydawało, że to zachowanie zasługuje na potępienie, to raz, a dwa, że w tym kraju zniesławiać ludzi niewolno.
Przyznałabym Ci rację ale prawie 20 lat temu w szkole do której chodził mój syn w klasach w których ( technikum) chodziły 2-3 dziewczynki ksiądz uwielbiał opowiadać chamskie kawały o kobietach. Część chłopców rechotała a część była zażenowana . Jak czuły się dziewczęta lepiej nie mówić. Była interwencja rodziców, był bunt uczniów, duża część zrezygnowała z takiej religii. Parę lat temu spotkałam koleżankę której syn chodził dużo później do tej szkoły ksiądz dalej uczył i dalej opowiadał ordynarne kawały. Obecny przy rozmowie młodzian stwierdził, że ten ksiądz się wyraźnie przy tym podnieca. Ksiądz w szkole jest nie do ruszenia.
Nie jest więc to odosobniony przypadek. A zboczenia bywają różne.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365