Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrzest albo życie - wybór nie należy do ciebie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
25-09-2010 18:44big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Chrzest albo życie - wybór nie należy do ciebie
Ocena 5 na 5
Wiadomość to niewesoła i śmiać się nie ma z czego:

wyborcza.p(*)_niemowle_w_czasie_chrztu.html

jednak... ileż wisielczych uwag się ciśnie na usta... .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Wiadomość w zasadzie jest podana bez komentarza. Dla wstawiania linków służy sekcja Znalezione w sieci a nie forum. Proszę abyś uwzględniał to w przyszłości.
25-09-2010 18:57 
 Ocena 3 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Wiadomość w zasadzie jest podana bez komentarza. Dla wstawiania linków służy sekcja Znalezione w sieci a nie forum. Proszę abyś uwzględniał to w przyszłości.

Zauważ, że komentarza świadomie sobie odmówiłem, choć mocno gryźć się w język musiałem - bo obawiam się, że gdybym sobie nie odmówił, co wrażliwsze osoby urażone poczuć się mogłyby.
Nie tracę jednak nadziei, że komuś bardziej ode mnie taktownemu rzecz uda się skomentować adekwatnie.
diogenes (42753 punktów)
>dziecku zrobiło się niedobrze...

Od wody czy od religii?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kowalska (14008 punktów)
>Wiadomość to niewesoła i śmiać się nie ma z czego:
>wyborcza.p(*)_niemowle_w_czasie_chrztu.html
>jednak... ileż wisielczych uwag się ciśnie na usta... .

   Tu się o księdza trzeba martwić. Biedaczkowi za zabicie niemowlaka grozi aż do trzech lat! To oburzające!

Ale już był gdzie trzeba...

Cytat:
Po tym wydarzeniu ojciec Valetnin wyjechał na pewien czas, po czym znów się u nas pojawił - powiedział miejscowy komisarz policji Valeri Moscal. Jego zdaniem, ksiądz jeździł do Kiszyniowa, by tam, w siedzibie metropolity, głowy mołdawskiego Kościoła prawosławnego, szukać dla siebie wsparcia i obrony.


Za to dziecka do nieba nie zabiorą, bo przecież nie ochrzczone. A ksiądz i owszem, pójdzie.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
26-09-2010 00:44 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Za to dziecka do nieba nie zabiorą, bo przecież nie ochrzczone.

Raczej przechrzczone
26-09-2010 00:58 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>Za to dziecka do nieba nie zabiorą, bo przecież nie ochrzczone.

>Raczej przechrzczone

   Albo zachrzczone... Swoją drogą jak matka może pozwolić na to, żeby jej niemowlęciu wkładać głowę pod zimną wodę???!!!!! I to trzykrotnie!!!

Kompletne szaleństwo. Zwane potocznie tradycją. Ech.... Ręce opadają...


Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
26-09-2010 07:08 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Ech.... Ręce opadają...

   Żeby tylko ręce...

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
26-09-2010 14:00 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
> Swoją drogą jak matka może pozwolić na to, żeby jej niemowlęciu wkładać głowę pod zimną wodę???!!!!!
Nie napisali, że woda była zimna. A pod ciepłą można?

>I to trzykrotnie!!!
W imię oćca, i syna i ducha świętego... no i amen.

>Kompletne szaleństwo. Zwane potocznie tradycją.
Tak to bywa jak się daje klerowi dzieci w łapska. Może chociaż będzie to przestrogą dla innych.
Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów)
Skoro Bóg nie ocalił tego dziecka to znaczy, że w maluchu siedział po prostu szatan.
Ksiądz jako namiestnik Najwyższego dobrze wiedział co robi. Jeszcze by wyrosło na takie:

(adres zdjęcia: erhoades.c(*)12Months/48Weeks-DevilBaby.jpg)

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
27-09-2010 12:51 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Skoro Bóg nie ocalił tego dziecka to znaczy, że w maluchu siedział po prostu szatan.
>Ksiądz jako namiestnik Najwyższego dobrze wiedział co robi.

Hmmm... skoro
Cytat:
W tkankach szyi wykryto sińce i oznaki krwotoku.

jako reakcję na Chrzest Święty, Szatan w nim tkwił ani chybi.
Z drugiej strony - chrzest, skoro grzech pierworodny gładzi, to i Szatana przepędzać powinien - w takim razie wdzięczność się księdzu należy podwójna:
1. utopiwszy dziecko chrztem, nie dał mu szans nagrzeszyć i Niewinniutkie do Nieba ekspresem posłał,
2. ludzkość przy okazji od ew. Antychrysta wybawiając.
A koszerne gryzipiórki piszą o "nieszczęściu" - teraz już całkiem jasne, komu w istocie służą .

Jedno mi tylko spokoju nie daje - z tekstu wynika, że dziecko zmarło już po zaliczeniu całego cyklu trzech zanurzeń, zatem jako ochrzczone - w porządku.
Ale gdyby zmarło już po pierwszym? Albo drugim? Czy taki chrzest liczyłby się przed Panem? A może ugrzęzłoby gdzieś w bramach Zaświatów - główką i brzuszkiem radości Zbawienia zażywając, gdy tymczasem nóżki w Otchłani Potępienia smażyłyby się na wieki???
27-09-2010 13:37 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów)
>Ale gdyby zmarło już po pierwszym? Albo drugim? Czy taki chrzest liczyłby się przed Panem? A może ugrzęzłoby gdzieś w bramach Zaświatów - główką i brzuszkiem radości Zbawienia zażywając, gdy tymczasem nóżki w Otchłani Potępienia smażyłyby się na wieki???
O człowieku małej wiary! Pan Bóg wszystkich sądzi sprawiedliwe. Przeto jeżeli dziecko w czasie chrztu wchłonęło 70% mocy Wody Świętej zapewne 300 lat w Czyścu spędzi, jeżeli 50% to 500 lat, i dalej wedle tej proporcji.
Nie mogę podać źródła, bo ta matematyka została mi osobiście w widzeniu objawiona...

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
27-09-2010 14:52 
 Ocena 2 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>O człowieku małej wiary! Pan Bóg wszystkich sądzi sprawiedliwe. Przeto jeżeli dziecko w czasie chrztu wchłonęło 70% mocy Wody Świętej zapewne 300 lat w Czyścu spędzi, jeżeli 50% to 500 lat, i dalej wedle tej proporcji.

Eee... przecie o prawosławne dziecko chodzi, a Prawosławie odrzuca naukę o czyśćcu. No, chyba, że chodzi o Czyściec wełnisty (Stachys byzantina)... .
Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów)
>Eee... przecie o prawosławne dziecko chodzi, a Prawosławie odrzuca naukę o czyśćcu. No, chyba, że chodzi o Czyściec wełnisty (Stachys byzantina)... .


Święta racja, sprawdziłem źródła i wygląda na to, że czyściec ostatecznie powstał decyjzą soboru trydenckiego. Cóż mam powiedzieć? Szkoda dziecka. Szkoda też katolików którzy przed XVI wiekiem nie mogli liczyć na łagodniejszy wymiar kary...
No, ale lepiej późno niż wcale.

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
28-09-2010 13:09 
 Ocena 1 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Święta racja, sprawdziłem źródła i wygląda na to, że czyściec ostatecznie powstał decyjzą soboru trydenckiego.

Wcześniej - czyściec na dobre wyłania się w wiekach XII i XIII, choć jego robocze zarysy pojawiają się już u Augustyna.
Sobór trydencki naukę o czyśćcu jeno potwierdził na pohybel herezjom luterskim, kalwińskim i inszym takim.

>Szkoda też katolików którzy przed XVI wiekiem nie mogli liczyć na łagodniejszy wymiar kary...
>No, ale lepiej późno niż wcale.

Ależ i na to Kościół Święty radę w Mądrości swej znalazł, czyściec wstecznie uruchamiając a za zmarłych ustanawiając odpusty, dzięki którym, za stosowną opłatą, ulżyć im w mękach zaświatowych można .
MarcinK (9189 punktów)

>Ależ i na to Kościół Święty radę w Mądrości swej znalazł, czyściec wstecznie uruchamiając a za zmarłych ustanawiając odpusty, dzięki którym, za stosowną opłatą, ulżyć im w mękach zaświatowych można .

A cennik jakiś jest? Mam kumpla w czyśćcu i twierdzi, że nudy. Chciałby zahaczyć o piekło bo tam ponoć lepszejsza impreza.
28-09-2010 13:38 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>A cennik jakiś jest? Mam kumpla w czyśćcu i twierdzi, że nudy. Chciałby zahaczyć o piekło bo tam ponoć lepszejsza impreza.

Dziś już raczej nie, ale w średniowieczu takie cenniki, i owszem, funkcjonowały. Nie mam w tej chwili, niestety, żadnego źródła pod ręką, by móc konkrety podać, na szybko znalazłem tylko wzmiankę u Dawkinsa:

Jeszcze w 1903 roku papież Pius X opracował szczegółową tabelę, w której precyzyjnie określił, ile dni odpustu udzielić może duchowny jakiego szczebla - i tak kardynałowie mogli dać odpust na dwieście dni, arcybiskupi na sto, ale zwykli biskupi już tylko na pięćdziesiąt.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365