Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielowarstwowy, różnokolorowy nadprzewodnik - Siatka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
25-02-2011 20:35Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Wielowarstwowy, różnokolorowy nadprzewodnik - Siatka
'Pusta przestrzeń' nie jest pusta. To fizycy wiedzą już od jakiegoś czasu. Czym jest zatem zapełniona nasza arena-tło-rzeczywistość w której rozgrywa się to wszystko ?

Siatka - to najnowszy koncept wyjaśniający w czym to wszystko zachodzi i ... ,że to co zachodzi jest przejawem tego w czym to zachodzi.

Pola kwantowe, kondensaty, metryka, ... - nieusuwalne, unifikujące się w dużych energiach przejawy Siatki, których zmiany i interakcje są przyczyną wszystkiego co jest.

Np. Metryka, która 'wytrąciła się' po kilku procesach od WW spowodowała upływ czasu; Kondensat Q-antyQ wypełniający równomiernie całą przestrzeń ma ujemną energię i kreuje dodatnią energię próżni; pola Higgsa - ciemna energia - przyspieszają ekspansję Wszechświata; ... Niektóre to nadal hipotezy ale wyniki najnowszych badań mogą zweryfikować większość - w tym SUSY i drugie tyle pól, skwarków, itd. ... - ciemna materia.

Czy ktoś to jeszcze jest w stanie zrozumieć ? Jeżeli przewidywania teorii jak: chromodynamika kwantowa, quasi kwantowe grawitacje nie mówiąc o hipotezie strun - potrafią wyliczyć tylko najpotężniejsze komputery po bardzo długim czasie .. ?

Einstein by się pewnie obraził na taką fizykę - bo czy zbliża nas ona do zrozumienia* czegokolwiek ?

* zrozumieć - umieć przewidzieć wyniki teorii przed wykonaniem obliczeń.

Skala tego co 'badamy' staje się już tak absurdalnie mała, że wykorzystanie czegokolwiek w praktyce wydaje się niemożliwe - ok, ok - może kiedyś zapanujemy nad całą Galaktyką i dalej dzięki nim Nie mówię tu o technologiach które przy okazji powstają - poza tym dla mnie samo badanie dla poznania uzasadnia wydawanie >10 mld $ za kolejne akceleratory.

Ciekawi mnie tylko czy prędzej fizycy odkryją coś fundamentalnie nowego o rzeczywistości jak np. mechanika kwantowa w latach 30' czy matematycy jak np. tw. Goedla mniej więcej tym samym okresie..

Na podstawie: Własne obeznanie + najnowsza książka Franka Wilczka: www.proszynski.pl/Lekkosc_bytu-p-30492-.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Bakteria, ameba, mrówka, pies, szympans...
Każde z tych stworzeń ma jakąś wiedzę o otoczeniu.
Człowiek, w porównaniu z w/w, ma wiedzę największą, ale czy z tego wynika, że jest predysponowany, aby wiedzieć wszystko?

Czy wszechświat jest taki, aby człowiek go zrozumiał?

Może nasze, ludzkie myślenie zawiera zasadniczy błąd, polegający na tym, że zakładamy, iż będziemy w stanie stworzyć Teorię Wszystkiego?

Im "głębiej" zaglądamy w strukturę materii, tym ona zdaje się stawiać większy opór naszemu poznaniu - może po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć czegoś, co nie ma cech "zrozumiałości"?

Jeśli dzięki LHC potwierdzi się postulat istnienia Boskiej Cząstki - czy cokolwiek to zmieni w ludzkim poznaniu Wszechświata? Czy mając dowód na istnienie bozonu Higgsa zrozumiemy dlaczego w ogóle istnieją jakieś cząstki, jakieś pola, jakieś siły, potencjały, spiny, kolory czy zapachy? Czy w ogóle wiemy co to są cząstki, pola itd. czy są to tylko pojęcia, którymi próbujemy opisać to, co istnieje nie potrzebując żadnego opisu? Ba! Nie będąc przedmiotem żadnego opisu, bo istniało miliardy lat przedtem, zanim pojawił się człowiek, który opisami się zajął.



Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Czy wszechświat jest taki, aby człowiek go zrozumiał?
Raczej nie...

>Jeśli dzięki LHC potwierdzi się postulat istnienia Boskiej Cząstki - czy cokolwiek to zmieni w ludzkim poznaniu Wszechświata?
Źródło masy !

Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
26-02-2011 01:35 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Źródło masy !
Czy potwierdzając postulat istnienia bozonu Higgsa zbliżymy się do poznania Wszechświata, czy oddalimy? Tysiące lat temu Demokryt postulował istnienie niepodzielnego atomu, z którego składać się miała materia, czyli wszystko co istnieje.
Dziś wiemy, że atom dzieli się na jądro i elektrony, jądro dzieli się na neutrony i protony, które dzielą się na kwarki. Do tego wiemy, że są cząstki, które nie tworzą materii, ale przenoszą oddziaływania - czy bozon Higgsa, "twórca" masy, uprości wizję Wszechświata, czy doda kolejny element, którego znaczenia nie rozumiemy?

Ile jeszcze cząstek i jakiego rodzaju potrzebujemy? Czy struny są atomami w sensie Demokryta? Czy istnieją 4 wymiary czasoprzestrzeni, czy jest 10 wymiarów przestrzeni plus czas? Ile jest bran, czyli ile jest wymiarów hiperprzestrzeni? Czy "nasz" Wszechświat jest jednym z wielu innych?

A co z "ciemną materią" i "ciemną energią", o której nic nie wiemy, a z których podobno głównie składa się Wszechświat?

Czy my w ogóle cokolwiek poznajemy, czy wyłącznie znajdujemy sposoby na potwierdzenie stawianych przez nas hipotez?



Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Czy potwierdzając postulat istnienia bozonu Higgsa zbliżymy się do poznania Wszechświata, czy oddalimy?
Oczywiście zbliżymy.
> Czy struny są atomami w sensie Demokryta?
Możliwe.
> Czy istnieją 4 wymiary czasoprzestrzeni, czy jest 10 wymiarów przestrzeni plus czas?
Raczej 10 + czas.
> Czy "nasz" Wszechświat jest jednym z wielu innych?
Pewnie tak.
>A co z "ciemną materią" i "ciemną energią", o której nic nie wiemy, a z których podobno głównie składa się Wszechświat?
Cząstki SUSY i niestabilne pola Higgsa - one tak mają.
>Czy my w ogóle cokolwiek poznajemy, czy wyłącznie znajdujemy sposoby na potwierdzenie stawianych przez nas hipotez?
Hipotezy, czary mary, Twoja Stara To Twój Stary.

Poważnie: Naprawdę nie wiem, skąd tyle wiedział ten który wiedział, że nic nie wie ...

Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
+: nadprzewodnik - to, że Wuony i Zetony mają tak duże masy 'najłatwiej' wytłumaczyć tym, że Siatka ma cechy analogiczne do klasycznych nadprzewodników elektrycznych i dla sił jądrowych słabych wykazuje ... słabość

BONUS: To, że 'w ogóle coś istnieje' można próbować wyjaśnić na bazie 'nieuniknionej logiki' - o tym kiedy indziej.

Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
Scorp (5381 punktów)
>'Pusta przestrzeń' nie jest pusta. To fizycy wiedzą już od jakiegoś czasu. Czym jest zatem
>zapełniona nasza arena-tło-rzeczywistość w której rozgrywa się to wszystko ?

TAO, to dobra nazwa. Coś, z czego wszystko powstaje.

>Czy ktoś to jeszcze jest w stanie zrozumieć ?

Ludzie coraz mniej. Ale dlaczego zakładać, że tym, co rozumie, muszą być ludzie? Nasze zdolności pojmowania ukształtowała trójwymiarowa przestrzeń i grawitacja. W dodatku nasze mózgi elektro-białkowe rozwijają się okropnie powoli. Maszyny myślące nie mają takich ograniczeń. Niedługo maszyny przejmą pałeczkę. My nie będziemy rozumieć tego i tyle co one.

>Skala tego co 'badamy' staje się już tak absurdalnie mała...

Wydaje się, że idąc w kierunku coraz mniejszych obiektów wychodzimy bezpowrotnie (zrywając związek) ze świata Demokryta a wchodzimy w świat Heraklita i Kratylosa. Na własny użytek świat ten nazwałem obszarem Stawania Się. W nim istnieją już tylko procesy i reguły (a nie materia i energia), a wszelkie pojęcia urodzone w trzech wymiarach i czasie, tam zmieniają sens.

>Ciekawi mnie tylko czy prędzej fizycy odkryją coś fundamentalnie nowego o rzeczywistości jak np.
>mechanika kwantowa w latach 30' czy matematycy jak np. tw. Goedla mniej więcej tym samym okresie.

Zapewne ludzie będą nieustannie próbować, tworzyć modele i sprawdzać je, ale wielkiego przełomu w badaniu obszaru Stawania Się dokonają dopiero maszyny myślące, których umysły będą wiele rzędów wydajniejsze niż ludzkie.
-
Marian (5438 punktów)
>Siatka - to najnowszy koncept wyjaśniający w czym to wszystko zachodzi i ... ,że to co zachodzi jest przejawem tego w czym to zachodzi.
   Według mnie, fakt że istnieje pewna najmniejsza, nieprzekraczalna długość — długość Plancka — jeszcze nie oznacza, że przestrzeń jest fundamentalnie skwantowana w formie sieci. Modele sieciowe to wygodne uproszczenie, przydatne do obliczeń numerycznych, ale jeszcze nie przypisywałbym im fizycznej rzeczywistości, przynajmniej póki nie znajdzie się trochę dowodów doświadczalnych takiego podejścia.

>Skala tego co 'badamy' staje się już tak absurdalnie mała, że wykorzystanie czegokolwiek w praktyce wydaje się niemożliwe
   To mi przypomina słowa wypowiedziane przez J.J. Thomsona, odkrywcę elektronu:
Cytat:
Czy cokolwiek mogłoby być bardziej bezużyteczne, niż ciało, które jest tak małe, że jego masa jest zaledwie nieznaczącym ułamkiem masy atomu wodoru?

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
rexus (2343 punktów)
Nie czytałem książki Wilczka. Ale znam koncepcję zajączka.

Ciemna materia posiada równomiernie spadające ciśnienie. Ciśnienie to obserwujemy jako ciemną energię. Współczynnik tego ciśnienia reguluje prędkość fal elektromagnetycznych.
Więc. Aktualna prędkość fal elektromagnetycznych, jest większa niż w czasie w jakim daleko położone galaktyki wyemitowały aktualnie obserwowane fale.
Dlatego nie zgadza się w obliczeniach, bo brakuje czasu i wychodzi prędkość nad świetlna ekspansji wszechświata.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Czy ktoś to jeszcze jest w stanie zrozumieć ?

Tak. Wymieniłeś tylko kilka bzdur, fałszów i nonsensów.

>Ciekawi mnie tylko czy prędzej fizycy odkryją coś fundamentalnie nowego o rzeczywistości jak np. mechanika kwantowa w latach 30' czy matematycy jak np. tw. Goedla mniej więcej tym samym okresie.

QM była zakryciem, nie odkryciem.
A twierdzenie Godela to trywializm logiczny, znany od zawsze.
Wiesz że na planecie łysych nie ma kryterium ani definicji łysiny - oni tam nawet nie wiedzą że są łysi.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365