Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozwiązanie PZPN jako organizacji przestępczej?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-07-2008 11:05dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Rozwiązanie PZPN jako organizacji przestępczej?
Ocena 1 na 1
Czy jest możliwe, aby zgodnie z polskim prawem rozwiązać PZPN z powodu liczby działaczy PZPN oskarżonych lub podejrzanych o popełnienie przestępstwa? Przecież liczba podejrzanych rośnie jak lawina, mamy już trzycyfrową liczbę osobistości ze świata PZPN, przeciwko którym prokuratura prowadzi śledztwo, niektórzy chyba już są sądzeni. Inni działacze PZPN, zamieszani w aferę, na czele z Listkiewiczem, bezczelnie mataczą, korzystając z tego, że rozmiar afery powoduje, że prokuratura nie zdążyła jeszcze sformułować przeciwko nim konkretnych zarzutów.

Czy fakt masowości występowania przestępczości w PZPN nie jest wystarczającą podstawą, żeby np. Prokurator Generalny nakazał natychmiastowe rozwiązanie PZPN, aby uniemożliwić organizacji dalsze matactwa i dalsze przestępstwa?

Zastanawiam się, czy gdyby jakieś stowarzyszenie prowadziło działalność przestępczą i już ponad 100 członków tego stowarzyszenia było oskarżonych, a stowarzyszenie nadal by chroniło swoich członków i mataczyło, to czy odpowiednie władze by nie wyrejestrowały, zdelegalizowały lub rozwiązały go?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

homopitek (1536 punktów)
Pomysł ciekawy, ale oprócz "zasłużonej kary" jego realizacja zapewne stworzyłaby istotne problemy nie tylko dla zamieszanych w aferę. PZPN jest członkiem międzybarodowych organizacji piłkarskich i jego likwidacja (samorozwiązanie, delegalizacja) pociągałaby dosć nieprzyjemne skutki. Trzeba by powołać szybko nową organizację ogólnokrajową, któa wystąpiłaby do UEFA i FIFA o uzyskanie członkostwa i dopiero wtedy polscy piłkarze mogłiby uczestniczyć w oficjalnych imprezach międzynarodowych. A ten proces mógłby potrwać parę lat.
W dodatku pewnie byłyby kłopoty z majątkiem PZPN, do którego jakieś prawa pewnie mieliby jego obecni członkowie (kluby i osoby fizyczne). Byłby pewnie niezły galimatias.
W sumie to rozwiązanie PZPN pewnie by się nie opłacało z punktu widzenie interesów społeczeństwa i dlatego władze "wydłubują" z tego worka zgniłe jabłka pojedynczo.
Poza tym wątpię by popełnianie przestępstw (nawet zwiazanych z działalnością organizacji) przez członków jakiejś organizacji społecznej było wystarczającym argumentem formalnoprawnym, jeśli oficjalne "kwity" tejże organizacji są zgodne z przepisami państwowymi. Podejrzewam, że najwięcej na co można liczyć, to zakaz sprawowania funkcji publicznych przez konkretne osoby. Oczywisćie poza karami za odpowiednie przestępstwa pospolite.


Nie stosuję emoticonów
12-08-2008 12:45 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>W dodatku pewnie byłyby kłopoty z majątkiem PZPN, do którego jakieś prawa pewnie mieliby jego obecni członkowie (kluby i osoby fizyczne).

Nie przypuszczam, żeby osoby fizyczne miały jakieś prawa - to nie jest spółka

> jeśli oficjalne "kwity" tejże organizacji są zgodne z przepisami państwowymi.

Weźmy np. ten przestępczy wyrok trybunału arbitrażowego przy komitecie olimpijskim. Ta najwyższa instancja nie pozwoliła ukarać klubów na podstawie przepisów o przedawnieniu, które są sprzeczne z prawem o przedawnieniu. Taki wyrok trybunału to jest kwit na to, że przestępcy wsparli przestępców

doku
homopitek (1536 punktów)
Co do przedawnienia, to nie mam pewności jeśli chodzi o szcegóły prawne. Może jest gdzieś w przepisach prawa powszechnego wepchnięta ulubiona formułka prawników "o ile przepisy szczegółowe nie stanowią inaczej"? I takim "przepisem szczegółowym" mogłyby być zasady przedawniania ustalane przez sam związek sportowy lub ustawę regulującą sprawy sportu.


Nie stosuję emoticonów
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Co do przedawnienia, to nie mam pewności jeśli chodzi o szcegóły prawne. Może jest gdzieś w przepisach prawa powszechnego wepchnięta ulubiona formułka prawników "o ile przepisy szczegółowe nie stanowią inaczej"?

Jestem niemal pewny, że tego nie ma w odniesieniu do przedawnienia. Ale poczekajmy na zdanie prawnika racjonalisty (niestety wciąż większość prawników w Polsce to osobniki podgatunku homo sovieticus).

doku

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365