(donosi Gazeta)
Jestem zbulwersowany. Przedstawiciel rządu suwerennego kraju, członka NATO, jawnie wygłasza taką trywialną tezę w chwili, gdy toczy się wojna między Rosją a innym krajem, który nadal jest częścią byłego ZSRR, zwanego teraz WNP.
A może pan Chlebowski chce zapisać się do WNP, żeby więcej skorzystać na tym naszym uzależnieniu?
Po raz pierwszy zaczynam zastanawiać się, czy nie popełniłem błędu w ostatnim głosowaniu.
Każdy polityk kraju zależnego, w chwili słabości Imperatora, gdy zajęty jest On gdzie indziej, próbuje coś wytargować, żeby tę zależność osłabić. Jeżeli Chlebowski naprawdę wierzy w to, że jesteśmy uzależnieni od Rosji, to w interesie Polski, właśnie teraz, gdy trwa wojna w Gruzji, nie powinien w tak głupi sposób sabotować polskich interesów - chyba że sam uważa, że zależność od Rosji jest polską racją stanu. |