 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-10-2010 08:59 | Koraszewski (82900 punktów) | Watykańskie niepokoje
11 na 11 | Długo nie trzeba było czekać na watykańską reakcję. Tegoroczny Nobel w medycynie wzbudził głęboką niechęć Jak donosi BBC ( www.bbc.co.uk/news/health-11472753) Stojący na czele Papieskiej Akademii Życia, Ignacio Carrasco de Paula, powiedział, że ta nagroda ignoruje kwestie etyczne. Cztery miliony istnień, dla Watykanu cenniejsze są miliony trupów zmarłych z głodu czy chorób. Ciekawe co teraz wysypie się z polskich strażników moralności w sutannach? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 |
 | 1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | |
|
 | 2 na 2 | Arita (459 punktów) | Dorzucę link z naszego podwórka, w którym pan Terlikowski wyliczył, że zginęło 80 milionów DZIECI, przez odkrycie in-vitro : www.tvn24.(*)onow-dzieci8221,wiadomosc.html
Polską rządzi stara baba, kołtun i kler /Maciej Maleńczuk
|
|
|  | 6 na 6 | Guzik (2020 punktów) | > Dorzucę link z naszego podwórka, w którym pan Terlikowski wyliczył, że zginęło 80 milionów DZIECI, przez odkrycie in-vitro :> www.tvn24.(*)in-vitro-zginelo--80-milionow-Osiemdziesiąt milionów zarodków, rozumie się. Czy kler nie może zrozumieć, że zarodek bez zagnieżdzenia się w macicy, jest tylko zbiorem komórek. Zagnieżdzenie się to zresztą dopiero początek. Kobieta jest mu potrzebna przez następne dziewięć miesięcy. Jak kobieta jest postrzegana przez chrześcijaństwo nie muszę tu na tym forum przypominać. W tym dialogu także jej nie widać. Tego, że bardzo pragnie macierzyństwa, tego, że ona to powstałe dzięki nauce życie nosi potem pod sercem... Tak sobie myślę, niech sobie Gowin i księża te zarodki inkubuja pod pachą. Może ocalą życie?
|
|
| |  | 4 na 4 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Osiemdziesiąt milionów zarodków, rozumie się.Oczywiście. Czasem spotykam się z mętnym tłumaczeniem, iż zarodek "ma szansę" zostać dzieckiem, jeśli jego rozwój nie zostanie przerwany. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że ma także szansę zostać staruszkiem JEŚLI tylko będzie się rozwijał wystarczająco długo. Posługując się logiką tego typu katolicy mogliby więc mówić też o osiemdziesięciu milionach zabitych staruszków - to brzmi nawet bardziej dramatycznie.  Największym problemem w debatach tego typu jest fakt, iż najpierw trzeba wyjaśnić swój pogląd co do ontologii człowieka. A to zagadnienie skomplikowane, jeśli tylko odrzucimy proste, metafizyczne rozwiązania w rodzaju "duszy". Trudno człowiekiem nazwać materialną substancję tworzącą nasze ciała - w końcu ta materia nieustannie krąży w przyrodzie. Jedne komórki naszych ciał obumierają, na ich miejscu powstają inne. Jak dla mnie człowiek to informacja i to kilka różnych rodzajów informacji. Po pierwsze DNA zawierające instrukcję jak zbudować mój organizm, po drugie moja świadomość - nieustannie funkcjonujący program "odpalony" na moim mózgu, no i w końcu zbiór wspomnień i doświadczeń. To właśnie ta plątanina dendrytów i aksonów sprawia że jestem tym, kim jestem. Subiektywne odczucie odnośnie ciągłości mojej egzystencji nie obejmuje zygoty, z której się rozwinąłem. Po prostu nie czuję, że to kiedyś byłem "ja". Tak samo jak nie identyfikuję siebie z plemnikiem i komórką jajową, które dały mi początek.
|
|
8 na 8 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Długo nie trzeba było czekać na watykańską reakcję. Tegoroczny Nobel w medycynie wzbudził głęboką> niechęć Jak donosi BBC (www.bbc.co.uk/news/health-11472753)> Stojący na czele Papieskiej Akademii Życia, Ignacio Carrasco de Paula, powiedział, że ta nagroda> ignoruje kwestie etyczne. Cztery miliony istnień, dla Watykanu cenniejsze są miliony trupów zmarłych> z głodu czy chorób. Ciekawe co teraz wysypie się z polskich strażników moralności w sutannach?> No cóż, nie jestem zaskoczona. Właśnie czegoś takiego można było się po Watykanie spodziewać. Patrząc wstecz na to, jak szybko KK akceptuje odkrycie i osiągnięcia naukowe, na przyzwolenie na in vitro poczekamy jeszcze kilka pokoleń. I to przy dobrych wiatrach. Nie żeby mi na opinii KK zależało, ale ta dogmatyczna postawa ma realny wpływ na świeckie prawo stanowione w naszym kraju. Przeciętny europejczyk stanowisko Watykanu może zbyć wzruszeniem ramion. Niestety, nie Polak.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
 | 2 na 2 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Patrząc wstecz na to, jak szybko KK akceptuje odkrycie i osiągnięcia naukowe, na przyzwolenie na in vitro poczekamy jeszcze kilka pokoleń. I to przy dobrych wiatrach.
Tak naprawdę chyba chodzi o to, że KK nie może się pogodzić z utratą kontroli umysłów. I stąd te " moralne niepokoje" Watykanu.
|
|
5 na 5 | Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów) | >Długo nie trzeba było czekać na watykańską reakcję. Tegoroczny Nobel w medycynie wzbudził głęboką >niechęć Ja się z tego Nobla szalenie cieszę. Samo in-vitro wzbudza od zawsze "głęboką niechęć" kościoła. Przyznanie nagrody niesie wiadomość do świata: "uważamy, że to osiągnięcie naukowe jest wybitne i pożyteczne. koniec kropka"
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
 | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Długo nie trzeba było czekać na watykańską reakcję. Tegoroczny Nobel w medycynie wzbudził głęboką >>niechęć >Ja się z tego Nobla szalenie cieszę. Samo in-vitro wzbudza od zawsze "głęboką niechęć" kościoła. Przyznanie nagrody niesie wiadomość do świata: "uważamy, że to osiągnięcie naukowe jest wybitne i pożyteczne. koniec kropka"
Ale przecież fakt, ze coś jest pożyteczne, daje ludziom szczęście i nikogo nie krzywdzi nie przeszkadza KK uznawać tego za ZŁO. Ponieważ zło to nie jest krzywda i cierpienie człowieka, czy innego czującego stworzenia. Taka definicja to jest relatywizm i jakiś tam humanizm, a fe. To się zbiega tylko czasami i przez przypadek ("Coście uczynili jednemu z braci moich najmniejszych, mieście uczynili" nie plasuje się wysoko w cytatach z Ewangelii - to bardzo niewygodny kawałek. Tak samo jak ten o zamykaniu się w samotności, żeby się modlić i o znoszeniu w pokorze zniewag i obelg).
Zło wg. KK to jest to co wg. KK nie podoba się bogu. A co się nie podoba bogu, najlepiej wie KK, chociaż bóg w swoim "słowie" jakoś specjalnie tematów którymi żyje KK nie poruszał.
I warto zaznaczyć, że stanowisko KK w sprawie in vitro nie jest reprezentatywne dla chrześcijaństw jako takiego, tak samo jak w sprawie antykoncepcji czy nawet aborcji, o związkach homo nie wspominając.
Watykan ma po prostu największe trąby, w które może dąć - status państwa na arenie międzynarodowej.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
|  | 1 na 1 | Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów) | > Zło wg. KK to jest to co wg. KK nie podoba się bogu. A co się nie podoba bogu, najlepiej wie KK, chociaż bóg w swoim "słowie" jakoś specjalnie tematów którymi żyje KK nie poruszał.Jest taki piękny termin jak "prawo naturalne". Mnie się ono kojarzy z grawitacją czy zasadą zachowania energii, ale okazuje się, że: Cytat:Współcześnie uznaję się prawo naturalne za wzór dla prawa stanowionego. Normy prawa naturalnego odwołują się do natury człowieka, któremu Bóg dał wolną wolę i rozum, aby nimi rozporządzać dla dobra ogólnego. Naczelną ideą prawa naturalnego jest idea dobra i nakaz - Należy czynić dobro. (cytat za jakąś kretyńską stroną)
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| |  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Zło wg. KK to jest to co wg. KK nie podoba się bogu. A co się nie podoba bogu, najlepiej wie KK, chociaż bóg w swoim "słowie" jakoś specjalnie tematów którymi żyje KK nie poruszał.> Jest taki piękny termin jak "prawo naturalne". Mnie się ono kojarzy z grawitacją czy zasadą zachowania energii,ewentualnie z ewolucją, zjadaniem mniejszych przez większych, bardziej filozoficznie z faktem, że każdy organizm musi umrzeć itp itd > ale okazuje się, że:> Cytat:Współcześnie uznaję się prawo naturalne za wzór dla prawa stanowionego. Normy prawa naturalnego odwołują się do natury człowieka, któremu Bóg dał wolną wolę i rozum, aby nimi rozporządzać dla dobra ogólnego. Naczelną ideą prawa naturalnego jest idea dobra i nakaz - Należy czynić dobro. > (cytat za jakąś kretyńską stroną)Znam podobną definicję. Moja ulubiona, zaraz po "przyrodzonej godności istoty ludzkiej" która tym się różni od godności osobistej, że można mieć ową "przyrodzoną" wdeptana w błoto i szarganą, a jednak żyć sobie długo i szczęśliwie i mieć świetne samopoczucie (np. mój mąż depcze moja przyrodzoną godność regularnie a mnie się to podoba - zresztą podobno nasz małżeństwo gnije od środka. Wiwat zgnilizna!). Ale jak wiemy ów dziwny rodzaj godności ma np. zygota. Nie jestem pewna co do jajeczek i plemników, ale niewykluczone, bo godność ta jest gwałcona już przez sam fakt połączenia tej dwójki w szkle. Ale to jest temat dla prawdziwych teologów, a nie dla takiej amatorki jak ja. Tu potrzeba fachowca, kogoś kto potrafi liczyć diabły na łebku od szpilki.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | |  | 2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) | >Tu potrzeba fachowca, kogoś kto potrafi liczyć diabły na łebku od szpilki.
Mogę policzyć, ale o JAKĄ szpilkę chodzi? Szpilkę stalową, mosiężną, ze srebrną główką? Z plastikową? Powiększoną, wykonaną maszynowo czy ręcznie, wygiętą czy ozdobną? Mikroszpilkę? Na łebku okrągłym, wydłużonym czy spłaszczonym?
|
|
4 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | Zapewne któryś ze znających się na rzeczy lekarzy ginekologów mógłby obliczyć ile dziennie zarodków wpada do sedesów z związku z naturalnymi poronieniami. Jest to poważny problem dla wierzących, co ten łajdak pan bóg sobie myśli, tak zabijać niewinne zarodki? (Czasem lekarzom udaje się podtrzymać zagrożone ciąże, ale tym akurat księżostan nigdy nie był zainteresowany.)
|
|
 | 4 na 4 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Zapewne któryś ze znających się na rzeczy lekarzy ginekologów mógłby obliczyć ile dziennie zarodków wpada do sedesów z związku z naturalnymi poronieniami. Jest to poważny problem dla wierzących, co ten łajdak pan bóg sobie myśli, tak zabijać niewinne zarodki? (Czasem lekarzom udaje się podtrzymać zagrożone ciąże, ale tym akurat księżostan nigdy nie był zainteresowany.)
Bo tu nie chodzi o zarodki, tu chodzi o założenie ludziom w łóżkach czujników, tak aby zawsze uprawiając seks tylko dla przyjemności mieli poczucie winy, na które jedynym antidotum ma być oferta komercyjnych usług KK wg schematu: taca-spowiedź -ulga.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|