 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-10-2010 15:41 | drHaust (737 punktów) | Skąd ta "schizo-frenia"?
10 na 10 | Zastanawia mnie takie coś… dla czego tak często nie identyfikujemy się z tym, co robimy. A nawet podobno wierzymy? A jeżeli już, to bardzo wybiórczo. Jak podaje legenda  w jednej z podmiejskich parafii proboszcz narzekał na żydów, że są źli, że obłudni, że ukrzyżowali Chrystusa. Że staro testaentowcy są obrazą dla wiary. Na to jedna dziewczynka podniosła rączkę i zauważyła: ale matka boska też była żydówką… I tu złość szacownego duchownego: to są pomówienia! To nieprawda! To tak tytułem mojej złośliwości, bo pije głownie do „desantowych Cejrowszczyków”: dlaczego utożsamiamy się tylko z tym co w kościele katolickim nam pasuje? Całą resztę – negujemy, zamykamy oczy – „nie ma jej, nie widzę! Mnie to nie dotyczy! Wszyscy w koło kłamią i oczerniają nas!” W jednym z postów wspomniałem o etyce. Czymś przed czym drżą wszyscy. Wspominany kiedyś przeze mnie prof. P. mówił, że kryzys bankowy, tzw. finansowy powstały obecnie, to kryzys etyczny. Ktoś ukradł, przywłaszczył. Ktoś kłamie. Ktoś przymknął oko. Wiec drugi zrobił podobnie. W domyśle – szefowie firm i bankow. Etyka… Dekalog… Katolicy – wywodząc się tego środowiska najlepiej mi się do niego odnieść – wierzą bardzo wybiórczo. Nie traktują swojej wiary jako całości. Dlaczego? Który biskup dał im do tego prawo? „Ja jestem kryształ, to Kościół, to zachłanność księży, to ONI… Mnie nie krytykujcie to nie moja grupa!” A kto jest „Twoja grupą”? JP2? Dziwisz? św. Faustyna? A reszta sióstr i braci? Nikt nie zauważa, że to całość. Papież, biskupi, proboszczowie, parafie a w konsekwencji wierni szeregowi – oni wszyscy stanowią kościół. A tu w dyskusjach – totalne rozdwojenie jaźni. Gdy przyjdzie jednak skrytykować modnie homoseksualizm – a to już całość i jedność. Islam – całość i jedność. INNYCH – zawsze hurtem, nie dostrzegamy już jednostek! Kto ma z was odwagę powiedzieć: „tak, jestem Katolikiem i moim biskupem jest Juliusz Paetz”. (bo jest!). „Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem…” A jak kamolek mi łebek rozwali, to powiecie przepraszam to ONI i… papież może za kilkaset lat temat posprząta? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | Przykład takiej hipokryzji idzie z samej góry. Na zarzut grabieży majątku Skarbu Państwa bp. Pieronek ma taką odpowiedź: "Powinniśmy wszystko kontrolować - także pieniądze partyjne" Biskup Tadeusz Pieronek w rozmowie z Wirtualną Polską krótko skomentował ten wniosek. - To wesoła sprawa. Trzeba wcześniej poczytać historię korupcji w Polsce, a potem wysuwać takie demagogiczne oskarżenia - stwierdził. - SLD chyba zapomniało, że ludzie tej partii od kliku lat siedzą w więzieniu za korupcję - dodał bp Pieronek. wiadomosci(*)ce,wid,12728511,wiadomosc.html My kradniemy ale przecież inni też kradli przed nami!A z której strony by na to nie patrzeć to na taką skalę jednak byli komuniści nie kradli.
|
|
 | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | > Przykład takiej hipokryzji idzie z samej góry.> Na zarzut grabieży majątku Skarbu Państwa bp. Pieronek ma taką odpowiedź:> [color=blue]"Powinniśmy wszystko kontrolować - także pieniądze partyjne" A ja uważam, że to jest słuszna koncepcja. Jak Kościół zacznie polityków kontrolować, to politycy zaczną Kościół. I jak to zazwyczaj bywa, pozabijają się w ciszy i spokoju. Amen.  > Biskup Tadeusz Pieronek w rozmowie z Wirtualną Polską krótko skomentował ten wniosek. - To wesoła sprawa. Trzeba wcześniej poczytać historię korupcji w Polsce, a potem wysuwać takie demagogiczne oskarżenia - stwierdził. - SLD chyba zapomniało, że ludzie tej partii od kliku lat siedzą w więzieniu za korupcję - dodał bp Pieronek. Tak po prawdzie to nie jest klechom wesoło. Daję im max 20 lat na wyginięcie. Nabroili już tak, że nawet mohery berety ściągają. I Pieronek, z gębą tłustą i zakłamaną. I te pasy czerwone na obwisłych brzuchach. Niech ich szlag.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
|  | | apud (4399 punktów) |
> A ja uważam, że to jest słuszna koncepcja. Jak Kościół zacznie polityków kontrolować, to politycy zaczną Kościół. I jak to zazwyczaj bywa, pozabijają się w ciszy i spokoju. Amen.  Wstyd Kowalska, ty mylisz symbiozę z życiem w rodzinie!
|
|
|  | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Tak po prawdzie to nie jest klechom wesoło. Daję im max 20 lat na wyginięcie. Nabroili już tak, że nawet mohery berety ściągają. I Pieronek, z gębą tłustą i zakłamaną. I te pasy czerwone na obwisłych brzuchach. Niech ich szlag. Oj, Kowalska, chyba nadmierny optymizm przez Ciebie przemawia... Co do mnie, to jestem czasami przerażony ciemnotą młodych. W moim pokoleniu (40-50) nikomu, nawet największym dewotom, nie przyszedł by do głowy pomysł ślubu poprzedzonego klęczeniem, ,,błogosławieństwem'' i pokrapianiem wodą ,,święconą'' z Częstochowy. Ostatnio tylko w moim otoczeniu odbyły się 3 takie śluby. Obciach nieziemski, ale im nie przeszkadza. Ciemność widze...
|
|
 | 1 na 1 | drHaust (737 punktów) | > Na zarzut grabieży majątku Skarbu Państwa bp. Pieronek ma taką odpowiedź:> "Powinniśmy wszystko kontrolować - także pieniądze partyjne" >Biskup Tadeusz Pieronek w rozmowie z Wirtualną Polską krótko skomentował ten wniosek. - To wesoła sprawa. Trzeba wcześniej poczytać historię korupcji w Polsce, a potem wysuwać takie demagogiczne oskarżenia - stwierdził. - SLD chyba zapomniało, że ludzie tej partii od kliku lat siedzą w więzieniu za korupcję - dodał bp Pieronek. >ale ile w tym mądrości: > Trzeba wcześniej poczytać historię korupcji w Polsce, a potem wysuwać takie demagogiczne oskarżeniaksBiskup poczytał i już ma wiedzę. Jest mocno myślący - dajmy mu szansę na wnioski. Choć jeżeli dobrze pokombinuje sprawa zniknie. Przejmie ja niejaki DuchŚw. > SLD chyba zapomniało, że ludzie tej partii od kliku lat siedzą w więzieniu za korupcjęha - groźba - nie zapomnijcie ze was już raz posadziliśmy! i sugestia: my wyciągnęliśmy wnioski i nas nie posadzicie  To zróbmy negatyw: cała ziemia i nieruchomości dla kościola katolickiego - i niech oddadzą państwu polskiemu to co uważają ze im sie nie należy! I? RAJ  do mojego mieszkania wprowadza sie własnie zakon karmelitanek bosych...!!!! a może ja jednak do Kowalskiej na terapie? powinienem? choć ta fascynacja obrazem?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
3 na 3 | Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów) | ja mam odwagę! tak, jestem Katolikiem i moim biskupem jest Juliusz Paetz! mam tę odwagę właśnie dlatego, że nie identyfikuję się z tym co robię  przynależność do wspólnoty religijnej wymaga zaakceptowania tylu absurdów, że wierzący (o ile odrobinę myśli) musi traktować sprawę wybiórczo. Kiedyś spotkałem się z cytatem: "Jeżeli człowiek jest w stanie uwierzyć, że jeden bóg jest w trzech osobach, to może zracjonalizować wszystko..." Przytaczam z pamięci, oryginalnie to brzmiało znacznie lepiej, może ktoś z forumowiczów pomoże znaleźć źródło.
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
 | | drHaust (737 punktów) | > ja mam odwagę!> tak, jestem Katolikiem i moim biskupem jest Juliusz Paetz!> mam tę odwagę właśnie dlatego, że nie identyfikuję się z tym co robię > przynależność do wspólnoty religijnej wymaga zaakceptowania tylu absurdów, że wierzący (o ile odrobinę myśli) musi traktować sprawę wybiórczo.Kuba, ok. Chwała za odwagę. Ale czy Ty jesteś Katolikiem, czy uważasz się za Katolika? Bo to troszkę tak czasem bywa - nie chce Cie oceniać. Ale - na takie pytanie jakbyś odpowiedział? > Kiedyś spotkałem się z cytatem: "Jeżeli człowiek jest w stanie uwierzyć, że jeden bóg jest w trzech osobach, to może zracjonalizować wszystko..."> Przytaczam z pamięci, oryginalnie to brzmiało znacznie lepiej, może ktoś z forumowiczów pomoże znaleźć źródło.ok, nie ważne na ile wierny cytat, tylko na ile dobra droga myślenia. Bo interpretacja , to niekoniecznie rozumienie. Jak z punktu wiary widzisz się Ty. Jak z punktu wiary widzi ci np ksiądz. Jak z punktu wiary widzi cie Twój Bóg. dwa pierwsze realne, trzecie to bieganie dziecka we mgle... wiem. Ale - zdajesz sobie sprawę jak mogą być to rozbieżne zdania?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
|  | | Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów) | >Kuba, ok. Chwała za odwagę. Ale czy Ty jesteś Katolikiem, czy uważasz się za Katolika? Nie jestem i nie uważam się za katolika, był to niewyszukany żart z mojej strony - chciałem nim potwierdzić oczywistą tezę, że pod przytoczonym zdaniem z łatwością to podpisze się osoba w ogóle nie identyfikująca się z poglądem
>Jak z punktu wiary widzisz się Ty. >Jak z punktu wiary widzi ci np ksiądz. >Jak z punktu wiary widzi cie Twój Bóg. >dwa pierwsze realne, trzecie to bieganie dziecka we mgle... wiem. >Ale - zdajesz sobie sprawę jak mogą być to rozbieżne zdania? Myślę, że dla uproszczenia warto przyjąć pierwszą wersję - bo najistotniejsze wydaje mi się własne stosunek indywidualnej osoby do religii. Podążając tą myślą - "schizofrenia" musi się pojawić, jeżeli refleksyjna osoba akceptuje wszystkie "tajemnice wiary". Pamiętam ciekawy wywiad z ks prof Michałem Hellerem, który pytany o cuda odpowiedział: "Najprostsza odpowiedź jest taka, że cudów nie rozumiem". Bardzo inteligentny naukowiec musi zaakceptować, że na świecie rzekomo woda zmieniła się w wino, Morze Czerwone rozstąpiło i zachodzą podobne zjawiska - to stawia w kłopotliwej sytuacji.
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| |  | | drHaust (737 punktów) |
> Myślę, że dla uproszczenia warto przyjąć pierwszą wersję - bo najistotniejsze wydaje mi się własne stosunek indywidualnej osoby do religii. Podążając tą myślą - "schizofrenia" musi się pojawić, jeżeli refleksyjna osoba akceptuje wszystkie "tajemnice wiary".a czy wierny ma myśleć czy wierzyć? dogmaty nie zostały wymyślone do "przemyślenia". To konkretny "znak drogowy". "Maryja-dziewica". Gdzie tu miejsce na myślenie... resztę cenzura osobista mi zjadła  Ale poważnie: kto wiernym każe myśleć? Czy wiarę interesują poglądy i przemyślenia zwykłych szeregowych wiernych?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
| | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Myślę, że dla uproszczenia warto przyjąć pierwszą wersję - bo najistotniejsze wydaje mi się własne stosunek indywidualnej osoby do religii. Podążając tą myślą - "schizofrenia" musi się pojawić, jeżeli refleksyjna osoba akceptuje wszystkie "tajemnice wiary".> a czy wierny ma myśleć czy wierzyć? dogmaty nie zostały wymyślone do "przemyślenia". To konkretny "znak drogowy". "Maryja-dziewica". Gdzie tu miejsce na myślenie... resztę cenzura osobista mi zjadła Ale poważnie: kto wiernym każe myśleć? Czy wiarę interesują poglądy i przemyślenia zwykłych szeregowych wiernych?Pamiętam z religii jak ksiądz katecheta nam tłumaczył, ze należy zawsze sobie znajdować jakieś zajęcie, żeby nie próżnować, bo próżnujący człowiek zaczyna rozmyślać i nigdy z tego nic dobrego nie wynika. Podobno tez bóg zsyła nam nieszczęście, troski i problemy właśnie po to, żebyśmy mieli czym zająć myśli i głupoty nam go głów nie przychodziły. To najbardziej logiczna i wewnętrznie spójna teodycea jaką słyszałam. Ja ewidentnie mam w życiu za mało problemów i za dużo wolnego czasu 
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| |  | | drHaust (737 punktów) | > >Kuba, ok. Chwała za odwagę. Ale czy Ty jesteś Katolikiem, czy uważasz się za Katolika?> Nie jestem i nie uważam się za katolika, był to niewyszukany żart z mojej strony - chciałem nim potwierdzić oczywistą tezę, że pod przytoczonym zdaniem z łatwością to podpisze się osoba w ogóle nie identyfikująca się z poglądemno tak... to się nazywa nokaut  a ja se produkuje.......
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | > dziewczynka podniosła rączkę i zauważyła: ale matka boska też była żydówką...> I tu złość szacownego duchownego: to są pomówienia! To nieprawda!Szacowny duchowny ma rację, matka boska to Polka z Częstochowy. I w Radio Maryja to wiedzą a nawet w Ranczu Sulejukowa do młodego wikarego to mówiła: cytuje z pamięci... Cytat:pani Solejukowa jakiego pochodzenia była matka Boska? - co ksiądz wikary takie dziwne pytania zadaje, nasza...polska. - czy pani uważa ża matka boska była Polka ? - no tak, bo matka boska częstochowska a Częstochowa gdzie jest? - dobrze a jakiego pochodzenia był Jezus Chrystus - Polak, jak matka nasza to on też nasz. (wikary odchodzi ) - a to nam się wikary trafił młody i nie doświadczony.
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Z instynktu samozachowawczego. Bronimy naszego ego, jakby to była ręka, czy noga, którą coś ukłuło, a z drugiej strony karmimy ego, gdy tylko możemy. Niestety instynkt jest/bywa zawodny - mucha wpadająca do oka motocykliście potrafi go zabić powodując mrugnięcie i nagły skurcz szyi. Stąd wymyślono kaski. Na społeczne odruchy identyfikowania się i nieidentyfikowania się kasków jeszcze nie wymyślono. Każdy radzi sobie, jak umie. Albo i nie radzi.
Pozdrawiam
No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
|
|
3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Rozdwojenie jaźni w chrześcijaństwie bierze się stąd, iż nie jest ono typowym teizmem. Najważniejszym akcentem tej religii jest Obietnica Zmartwychwstania, życie po śmierci. Aby ocalić tą iluzję, ludzie są w stanie naginać wszystko, przebudowywać całą religię, ale to jedno zostaje - bo o to im chodzi. Biskupi, teksty, historia Bilblii, chodzenie do kościoła - to często taki szum, takie "bla, bla", które powinno być, aby było wiadomo, że hotelik czeka. A czym to jest? Tego wiernym nie trzeba. Chcą słyszeć tylko ten szum, tradycji, organizacji, historii, wymądrzań - to mają za gwarancje, a jak mają się czemuś przyjrzeć bliżej, to dla nich letnia sprawa. Jedna rzecz może być bzdurą, inna metaforą, jak kto kocha pieska, to może i on jego zdaniem do edenku też trafi itp, itd. jedna rzecz tylko się nie zmienia - krzyż, czyli Obietnica Zmartwychwstania. I tutaj, jak macie czas - rozmowa Dawkinsa z Georgem Coyne,m księdzem i myślicielem, są polskie napisy, części jest chyba 5. Zauważcie proszę, jak bardzo przebudował katolicyzm Coyne - jest wszystko nie naruszanie praw natury, ewolucja, kosmici, inne religie - luz, nie ma problemu, wcale nie muszą wierzyć w Jezusa Chrystusa. I tak słuchamy, słuchamy aż pojawia się moment cudów w które Coyne mimo swej światłości wierzy i - to warto zobaczyć, aby wiedzieć, że chrześcijaństwo to naprawdę zaświatyzm - pojawia się cud Zmartwychwstania i każdy kto ma kawał mięska między uszami łatwo się zorientuje, po co było to całe przemeblowanie w "otwartej" głowie pana teologa - www.youtub(*)7B7952C18DD&playnext=1&index=6
|
|
| kognitywista (3391 punktów) | >Nikt nie zauważa, że to całość. Papież, biskupi, proboszczowie, parafie a w konsekwencji wierni >szeregowi - oni wszyscy stanowią kościół. Z reguły, w dyskusjach z katolikami, pada nieśmiertelne: "to tylko ludzie, a ludzka natura ułomną jest".
>Gdy przyjdzie jednak skrytykować modnie homoseksualizm Tu akurat modna jest obecnie raczej tolerancja ... na szczęście ... jeśli mówimy o trendach ...
>Kto ma z was odwagę powiedzieć: "tak, jestem Katolikiem i moim biskupem jest Juliusz >Paetz". (bo jest!). A kto z was miał odwagę mówić: Tak, jestem Polakiem i moim prezydentem jest Lech Kaczyński (bo był). Wydaje mi się rozsądne, jeśli w miarę światły katolik krytykuje szumowiny w rodzaju Paetza, zamiast je bronić, kierując się swoistą solidarnością plemienną. Odpowiedzialność zbiorowa rzadko ma sens.
|
|
 | | drHaust (737 punktów) |
> A kto z was miał odwagę mówić: Tak, jestem Polakiem i moim prezydentem jest Lech Kaczyński (bo był).> Wydaje mi się rozsądne, jeśli w miarę światły katolik krytykuje szumowiny w rodzaju Paetza, zamiast je bronić, kierując się swoistą solidarnością plemienną. Odpowiedzialność zbiorowa rzadko ma sens.Tylko drobna różnica, prezydent jest demokratycznie wybierany, co znaczy ze jednak cześć elektoratu glosującego - mogla na niego nie glosować. Wiec - statystycznie można przez pol życia nie trafić na takiego co go widział w tej roli. Biskupa nie wybierają demokratycznie parafianie. Jeszcze  To oczywiście może być uznane za moja niekonsekwencje - bo jest mi jakoś ciężko przy wszystkich prezydentach mówić "moj prezydent",ale faktycznie, też występuje ta sytuacja z rozbieżnością - ja Polak/moj prezydent. Ale: rozsądne niekoniecznie jest dopuszczalne. Jak widzę. Bo skoro rozsadek nakazuje krytykę szumowin, to czemu nie nakazuje krytyki kradzieży ziem państwowych?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | Jeśli jeden, czy drugi ksiądz zasuwa farmazony, to typowy polski katolik zawsze powie, że do kościoła chodzi dla Boga, a nie dla księdza. Oczywiście dla Boga, którego naturę najlepiej poznał właśnie on - czysto intuicyjne poznał, bo komu by się chciało przekopywać choćby przez Biblię, nie mówiąc już tych wszystkich Augustynach czy innych Hieronimach.
Kościół co prawda jakieś tam nauki i przykazania ma, ale przecież każdy wie, że prawa są po to by je łamać. A jeśli są głupie, czyt. niezgodne z wymogą chwili naszego katolika, to tym bardziej należy je traktować pobłażliwie, w końcu jakieś grzechy trzeba mieć, bo uczyli od małego, że człowiek grzeszny jest. To samo dotyczy księży, biskupów i reszty gawiedzi, przecież to tylko grzeszni ludzie i mogą pobłądzić.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|