Jest w filmie o Janie Pawle II taka scena gdzie zbiera on wiernych w Nowej Hucie i przez zasiedzenie stawiają tam kościół. KRK chwali się taką postawą, no bo skoro im zabierali ziemię to oni też ją zabierali za komuny. Takie pytanie mnie naszło, czy ten kawałek gruntu czarni wykupili po cenie rynkowej, za symboliczną złotówkę, czy interesowały ich takie przyziemne sprawy jak prawo własności. Trzeba głośno mówić że nie tylko im zabierano, ale oni też okradali. Wiem że w gazetach pojawiają się artykuły o pojedynczych przypadkach oddania kościołowi nieruchomości, ale to nie ma ciągu dalszego. Władze które oddają te dobra są zainteresowane zamieceniem sprawy pod dywan, a ile można pisać o tym samym i sprawa upada. Może by tak spróbować podliczyć kościoły w kraju, zrobić im spis powszechny nieruchomości, albo przynajmniej zebrać w jednym miejscu to co mają? "A teraz słyszymy, że Kościół odzyskał niektóre swoje dobra, przez lata bezprawnie zabierane, na sumę blisko 24 miliardów. [...] Gdybyśmy wyżej przytoczoną sumę podzielili na 36 milionów katolików, to okaże się, że wypada 611 złotych na osobę." |