Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak czytać książki?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
13-11-2012 11:08panato (0 punktów)Jak czytać książki?
czesc,
od jakiegos czasu mam klopoty z czytaniem, lubie czytac ksiazki, od dawkinsa przez marksa po krajewskiego (kryminaly czyli nieco bardziej prymitywne ksiazki) i fantasy ale od jakiegos czasu jak otwieram Nietzschego albo Dostojewskiego to po minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie spac albo po kilku minutach orientuje sie ze nie wiem co przed chwila przeczytalam. Dawno nie czytałam niczego z fabula (no teraz mecze sie ze 'zbrodnia i kara' ale to mnie nie wciaga w ogole, mimo ze mnie interesuje fabula to nie moge sie wciagnac i po chwili jestem zmeczona), nie wiem, moze musze sobie zrobic przerwe od trudniejszych ksiazek? Macie jakies pomysly jak z tym sobie poradzic? Dzieki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

baszarteg (2319 punktów)
>no teraz mecze

"Syta jestem iście,
nie mogę już patrzeć na liście,
mee, mee, mee!" Fiodora czytać zachciałem mee mee ,choć na "Racjonaliście" się nawet (nie)popisałem...mee meee
panato (0 punktów)
>>no teraz mecze
>"Syta jestem iście,
>nie mogę już patrzeć na liście,
>mee, mee, mee!" Fiodora czytać zachciałem mee mee ,choć na "Racjonaliście" się nawet (nie)popisałem...mee meee
>
Ha, właśnie, nie napisałam polskich znaków na forum internetowym i się biorę za Dostojewskiego? Powinnam bajki czytać prędzej. Otóż to. A teraz pójdę szukać na jakimś forum internetowym literówek i zamiast udzielić merytorycznej odpowiedzi na temat to się czepię jakiejś pierdoły.
13-11-2012 13:03 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Powinnam bajki czytać prędzej.
Proponuję zacząć od regulaminu forum.
>udzielić merytorycznej odpowiedzi na temat
Nie wiem, co można merytorycznie odpowiedzieć na temat, że ostatnio czytanie najwyraźniej Cię nudzi/męczy. Odpocznij przez kilka tygodni, a potem się zobaczy.
PS. Piszesz w rodzaju żeńskim, a w profilu forumowym stoi, żeś mężczyzna. To jak jest?
13-11-2012 22:25 
 Ocena 1 na 1
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>PS. Piszesz w rodzaju żeńskim, a w profilu forumowym stoi, żeś mężczyzna. To jak jest?
Pewna Anna też - nim się Anną być zdecydowała - podpisywała się Krzysztof Bogdan. Może to być tak na przykład.
13-11-2012 13:02
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Po pierwsze: pisz poprawnie - uwzględniając kreseczki, kropeczki, ogonki, wielkie litery i nawet przecinki takoż.
To jest Ważne, do qurwy nędzy .

Po drugie: zdecyduj się uprzejmie, jakiej jesteś płci.

>od jakiegos czasu jak otwieram Nietzschego

Nietzschem się nie przejmuj. Będziesz mieć jeszcze na niego czas. Za jaaaaakiś czas...

>Dawno nie czytałam niczego z fabula (no teraz mecze sie ze 'zbrodnia i kara' ale to mnie nie wciaga w ogole,
>mimo ze mnie interesuje fabula to nie moge sie wciagnac

Fabuły - to w Zbrodni i karze za wiele nie ma... nie dla fabuły się ją czyta.

>i po chwili jestem zmeczona),

Bardzo dziwne to nie jest - Dostojewski to całkiem inna epoka i inna wrażliwość, dzisiejszemu czytelnikowi często to trudności w lekturze sprawia.

>nie wiem, moze musze sobie zrobic przerwe od trudniejszych ksiazek?

Najwyraźniej .

Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)
panato (0 punktów)
>Po pierwsze: pisz poprawnie - uwzględniając kreseczki, kropeczki, ogonki, wielkie litery i nawet przecinki takoż.
>To jest Ważne, do qurwy nędzy .
>Po drugie: zdecyduj się uprzejmie, jakiej jesteś płci.
>>od jakiegos czasu jak otwieram Nietzschego
>Nietzschem się nie przejmuj. Będziesz mieć jeszcze na niego czas. Za jaaaaakiś czas...
>>Dawno nie czytałam niczego z fabula (no teraz mecze sie ze 'zbrodnia i kara' ale to mnie nie wciaga w ogole,
>>mimo ze mnie interesuje fabula to nie moge sie wciagnac
>Fabuły - to w Zbrodni i karze za wiele nie ma... nie dla fabuły się ją czyta.
>>i po chwili jestem zmeczona),
>Bardzo dziwne to nie jest - Dostojewski to całkiem inna epoka i inna wrażliwość, dzisiejszemu czytelnikowi często to trudności w lekturze sprawia.
>>nie wiem, moze musze sobie zrobic przerwe od trudniejszych ksiazek?
>Najwyraźniej .
>
Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)


Dzięki za odpowiedź. Tobie też Meretseger. Właściwie to się dziwię bo np. Harry'ego Pottera z ponad 700 stronami w jeden wieczór (właściwie to wieczór i noc, do rana) czytam a teraz mam takie problemy. I tak najdłużej mi zeszło nad "Procesem" Kafki (króciutka książka), tam to jedno zdanie i śpię (ale to jedna z lepszych książek jakie znam, nie jedna z ciekawszych ale jedna z lepszych). Jeszcze raz dzięki.
13-11-2012 13:31 
 Ocena 10 na 10
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Dzięki za odpowiedź. Tobie też Meretseger. Właściwie to się dziwię bo np. Harry'ego Pottera z ponad 700 stronami w jeden wieczór (właściwie to wieczór i noc, do rana) czytam

Jak się lekturę dobierze odpowiednio do swojego wieku i dojrzałości intelektualnej, to czytanie idzie jak z płatka.

>I tak najdłużej mi zeszło nad "Procesem" Kafki (króciutka książka), tam to jedno zdanie i śpię (ale to jedna z lepszych książek jakie znam, nie jedna z ciekawszych ale jedna z lepszych).

A może Ci się tylko przyśniła?


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
> to po minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie
>spac albo po kilku minutach orientuje sie ze nie wiem co przed chwila przeczytalam.

Też tak miałam. Pomogły nowe okulary. Pół dioptrii różnicy potrafi strasznie uprzykrzyć życie.
Zainwestuj w okulistę.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
panato (0 punktów)
>> to po minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie
>>spac albo po kilku minutach orientuje sie ze nie wiem co przed chwila przeczytalam.
>Też tak miałam. Pomogły nowe okulary. Pół dioptrii różnicy potrafi strasznie uprzykrzyć życie.
>Zainwestuj w okulistę.
>
"Religion is the opiate of the masses -

> - and we all know you should never give drugs to kids"

Nie mam okularów a oczy mam chyba dobre
13-11-2012 13:38 
 Ocena 6 na 6
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>Nie mam okularów a oczy mam chyba dobre

Oj nie bardzo. Nie zauważasz cytatów, które trzeba wycinać. Nawet stopki zostawiasz.
"Chyba" jest tutaj kluczowe.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
13-11-2012 21:00 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Nie mam okularów a oczy mam chyba dobre

Nie ma czegoś takiego jak "chyba" w okulistyce. Idź zbadaj wzrok i zrób okulary do czytania. Nawet jeśli wada jest nieznaczna potrafi zmęczyć oczy rekordowo szybko, szczególnie jeśli masz różnicę między dioptriami na każdym oku (to mówię z doświadczenia ).

A co do odpowiedzi na tytułowe pytanie: często


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
13-11-2012 21:22 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
Jesteś pewna?
Bo chyba na oko chłop kiedyś umarł! Zawsze mi mówili w szkole!
Kiełczewski (439 punktów)

>Nie mam okularów a oczy mam chyba dobre
Chyba a na pewno stanowi sporą różnicę.Posłuchaj dobrej rady Mady.
Kowalski4 (762 punktów)
Czy problemem jest trudność tekstu? Czy stosunek do niego?
Bo jeśli to drugie, to może nie warto sięgać po takie rzeczy. Przynajmniej na razie.
(Nawiasem mówiąc, każdy z wielkich ma swoich antyfanów, może Tobie akurat ten, czy inny nie leżą?)
Jeśli jest to kwestia koncentracji na trudniejszym tekście, możesz spróbować czytać w małych dawkach i notować. Dla każdego fragmentu zapisać streszczenie, ewentualnie własne przemyślenia przed kontynuowaniem lektury. Jeśli tym dziełem Nietzschego byłoby "Tako rzecze Zaratustra", to akurat 'rozdziały' są dość krótkie, by taką metodę zastosować.
Artaso (380 punktów)
Metoda "szkolna", czyli czytanie z zamiarem pozniejszego streszczenia w formie notatki u mnie sie sprawdza bardzo dobrze. I nie chodzi tu o samo faktyczne robienie notatek z przeczytanej tresci (chociaz ja tak robie) tylko o czytanie z nastawieniem na pozniejsze sparafrazowanie. Aktywuje to umysl do faktycznego przetwarzania informacji, a nie tylko ich odbierania.
Cieślański (994 punktów)
Uwaga, piszę poważnie! Mimo, że Cieślański.
To mogą być objawy depresji. Warto skonsultować się z psychologiem. Jeśli masz opory najpierw, na jakimś forum o zdrowiu poczytaj o objawach depresji lub sezonowym obniżeniu nastroju występującym jesienią i zimą.

Na ogół treści obyczajowe, międzyludzkie, związane z emocjami np; o miłości czy zależnościach społecznych motywują do czytania. W treściach naukowych motywacją jest chęć zdobycia korzystnej wiedzy. W depresji zanikają motywacje. A w ciężkiej d. i m. emocjonalne i m. racjonalne.

Możliwe, że najwcześniej wystąpiło zniechęcenie przy powtórnym czytaniu tych samych już przeczytanych tekstów. Najpierw naukowych, póżniej takich związanych z emocjami negatywnymi, zmuszających do zastanowienia nad emocjonalnym stanem bohaterów powieści. Lub odwrotnie. Zależnie od konstytucji psychicznej konkretnej osoby czytającej. Bo na zasadzie empatii mózg czytającego dostosowuje nastrój do domniemanego nastroju aktorów danej historii. Była nawet wzmianka naukowa na Racjonaliście o odkryciu w mózgu tzw. lustrzanego układu neuronów odpowiadającego za odgadywanie i odtwarzanie stanu emocjonalnego drugiego człowieka.

Depresja obniża aktywność wielu części mózgu odpowiedzialnych za procesy myślowe oraz podstawowe popędy. Podobnie, działa sezonowe obniżenie nastroju powodowane niedoborem światła dziennego.

Mózg ludzki w takim stanie podświadomie wyczuwa, że jest mniej sprawny i dąży do ograniczenia aktywności całego organizmu. W ten sposób usiłuje zmniejszyć ryzyko niebezpiecznej konfrontacji ze środowiskiem i zwiększyć szanse przeżycia. W zachowaniach społecznych, w tym seksualnych, unika wyczerpującej rywalizacji przez odgradzanie się od otoczenia. Zanikają zachowania aktywne i badawcze na rzecz; uległej spolegliwości, obronnej czujności, lęku przyczajenia i wycofania z kontaktów ze środowiskiem. Zanika ciekawość świata i nowych informacji. Występują trudności ze skupieniem się na aktywności umysłowej, w tym czytaniu też.

Coraz wiekszą władzę nad działaniem mózgu, myśleniem przejmuja negatywne emocje nad którymi wyhamowany, mózg nie potrafi zapanować. Pewne treści, które wydają się podobne do naszych osobistych doświadczeń będą powodowały trudne do opanowania gonitwy myśli nad własnymi przeżyciami. Z reguły tymi stresującymi, świadczącymi o naszych prawdziwych lub pozornych porażkach życiowych i pogarszającymi własne samopoczucie. Czyli oderwanie uwagi od czytanej treści, zboczenie z tematu.

W depresji rosną negatywne objawy fizjologiczne długotrwałego stresu powodowanego pesymistycznymi obawami o przyszłość. Nawet same próby planowania i myślenia o przyszłości moga powodować dalsze pogorszenie nastroju. Wyhamowanie aktywności mózgu wiąże się z niedokrwieniem, czyli niedotlenieniem i niedożywieniem komórek nerwowych. Szaleją obronne reakcje regulacji natężenia przepływu i ciśnienia krwi w stresie, -sterowane przez autonomiczny układ nerwowy. Powiązane adrenergiczne mechanizmy dostosowania napięcia mięśni w naczyniach krwionośnych do zmian ciśnienia atmosferycznego i stanu pobudzenia, objawiają się jako bóle głowy i innych części ciała.

Żarty na bok
To nie jest nie głupi dowcip ani przemyślny trolling.

Najskuteczniejsza i najszybsza jest psychoterapia (z dyplomowanym psychologiem) behawioralna lub interpersonalna połączona z odpowiednimi lekami (antydepresyjnymi) przepisanymi przez lekarza-psychiatrę.

PZDR, Jerzy Jerzegosyn Cieślański


bóg jest oszustwem
panato (0 punktów)
> Uwaga, piszę poważnie! Mimo, że Cieślański.To mogą być objawy depresji. Warto skonsultować się z psychologiem. Jeśli masz opory najpierw, na jakimś forum o zdrowiu poczytaj o objawach depresji lub sezonowym obniżeniu nastroju występującym jesienią i zimą.
>Na ogół treści obyczajowe, międzyludzkie, związane z emocjami np; o miłości czy zależnościach społecznych motywują do czytania. W treściach naukowych motywacją jest chęć zdobycia korzystnej wiedzy. W depresji zanikają motywacje. A w ciężkiej d. i m. emocjonalne i m. racjonalne.
>Możliwe, że najwcześniej wystąpiło zniechęcenie przy powtórnym czytaniu tych samych już przeczytanych tekstów. Najpierw naukowych, póżniej takich związanych z emocjami negatywnymi, zmuszających do zastanowienia nad emocjonalnym stanem bohaterów powieści. Lub odwrotnie. Zależnie od konstytucji psychicznej konkretnej osoby czytającej. Bo na zasadzie empatii mózg czytającego dostosowuje nastrój do domniemanego nastroju aktorów danej historii. Była nawet wzmianka naukowa na Racjonaliście o odkryciu w mózgu tzw. lustrzanego układu neuronów odpowiadającego za odgadywanie i odtwarzanie stanu emocjonalnego drugiego człowieka.
>Depresja obniża aktywność wielu części mózgu odpowiedzialnych za procesy myślowe oraz podstawowe popędy. Podobnie, działa sezonowe obniżenie nastroju powodowane niedoborem światła dziennego.
>Mózg ludzki w takim stanie podświadomie wyczuwa, że jest mniej sprawny i dąży do ograniczenia aktywności całego organizmu. W ten sposób usiłuje zmniejszyć ryzyko niebezpiecznej konfrontacji ze środowiskiem i zwiększyć szanse przeżycia. W zachowaniach społecznych, w tym seksualnych, unika wyczerpującej rywalizacji przez odgradzanie się od otoczenia. Zanikają zachowania aktywne i badawcze na rzecz; uległej spolegliwości, obronnej czujności, lęku przyczajenia i wycofania z kontaktów ze środowiskiem. Zanika ciekawość świata i nowych informacji. Występują trudności ze skupieniem się na aktywności umysłowej, w tym czytaniu też.
>Coraz wiekszą władzę nad działaniem mózgu, myśleniem przejmuja negatywne emocje nad którymi wyhamowany, mózg nie potrafi zapanować. Pewne treści, które wydają się podobne do naszych osobistych doświadczeń będą powodowały trudne do opanowania gonitwy myśli nad własnymi przeżyciami. Z reguły tymi stresującymi, świadczącymi o naszych prawdziwych lub pozornych porażkach życiowych i pogarszającymi własne samopoczucie. Czyli oderwanie uwagi od czytanej treści, zboczenie z tematu.
>W depresji rosną negatywne objawy fizjologiczne długotrwałego stresu powodowanego pesymistycznymi obawami o przyszłość. Nawet same próby planowania i myślenia o przyszłości moga powodować dalsze pogorszenie nastroju. Wyhamowanie aktywności mózgu wiąże się z niedokrwieniem, czyli niedotlenieniem i niedożywieniem komórek nerwowych. Szaleją obronne reakcje regulacji natężenia przepływu i ciśnienia krwi w stresie, -sterowane przez autonomiczny układ nerwowy. Powiązane adrenergiczne mechanizmy dostosowania napięcia mięśni w naczyniach krwionośnych do zmian ciśnienia atmosferycznego i stanu pobudzenia, objawiają się jako bóle głowy i innych części ciała.
> Żarty na bok
>To nie jest nie głupi dowcip ani przemyślny trolling.
Najskuteczniejsza i najszybsza jest psychoterapia (z dyplomowanym psychologiem) behawioralna lub interpersonalna połączona z odpowiednimi lekami (antydepresyjnymi) przepisanymi przez lekarza-psychiatrę.
>PZDR, Jerzy Jerzegosyn Cieślański

Nie mam depresji, miałam ją długi czas kiedyś i wiem jak to jest ale od kilku miesięcy mam ciągle świetny humor.

EDIT:
Chociaż jak tak myślę to niby się wpisuję w niektóre elementy Twojej wypowiedzi (tylko nie znam się na psychologii i nie wiem czy to prawdziwe określenia depresji).

A propos tego światła - słyszeliście o lampkach-diodach do uszu które się wkłada na 10 minut i mózg odbiera je jako światło słoneczne i dobrze to na ludzi wpływa? W TVN24 jakiś facet o tym mówił.

Mod:
Kasuj, proszę, zbędne cytowania.
13-11-2012 18:21 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
Gdybyś chciał(a) odpowiadać, błagam - skasuj moją wypowiedź.

>> To mogą być objawy depresji. Warto skonsultować się z psychologiem...
Sama mam depresję. Wystrzegaj się psychologów - z reguły mają większe problemy, niż osoby zasięgające porady. Poza tym można trafić na członka jednego z kościołów nowej tradycji protestanckiej, który "delikatnie nakieruje na Jezusa" (nie żart - cytat ), a nie każdy to lubi.
W ostateczności - lekarz psychiatra, z zastrzeżeniem, że oni preferują farmakologię, która może uzależnić.
>Nie mam depresji, miałam ją długi czas kiedyś i wiem jak to jest ale od kilku miesięcy mam ciągle świetny humor.
Dla większości depresja to ciągły dół (stupor), a tymczasem są to właśnie okresowe zmiany nastroju, dość radykalne.

>A propos tego światła - słyszeliście o lampkach-diodach do uszu które się wkłada na 10 minut ...
Nie jestem specjalistką z TVN24, ale odradzam wtykanie sobie czegokolwiek, gdziekolwiek, zwłaszcza jeśli to jest podłączone do prądu.

Tak serio, to zgadzam się z jedną z wypowiedzi - wzrok może być chwilowo osłabiony i najlepsza by była konsultacja z okulistą, a doraźnie okłady na powieki z ziółek i picie soku z marchwi. Przynajmniej nie zaszkodzi.

A teraz lektury:
E. Mendoza - Sekret hiszpańskiej pensjonarki, Oliwkowy labirynt, Przygoda fryzjera damskiego,
T.Sharpe - Wilt (seria) i Nieprzystojne obnażenie,
A. Paasilina - Fantastyczne samobójstwo zbiorowe,
T. Pratchett - cokolwiek
Helen Fielding - Potęga sławy
Z polskich: Sapkowski (trylogia o Wiedźminie), Marcin Szczygielski (przede wszystkim Nasturcje & ćwoki), Daniel Koziarski (Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty oraz Socjopata w Londynie)

Na intelektualist(k)ę może nie wyjdziesz, ale wciąga i poprawia humor.

Na koniec coś w stylu hardcore - przeczytalam jeden z numerów Egzorcysty (pismo reklamowane na tym forum). Naprawdę - mocna rzecz.
Nie tylko nie usnęłam, ale chyba nieprędko usnę, bo muszę dojść do siebie.
14-11-2012 18:06 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>W ostateczności - lekarz psychiatra, z zastrzeżeniem, że oni preferują farmakologię, która może uzależnić.
Po prostu żadnych leków "psychiatrycznych" (choć nie tylko takich) nie powinno odstawiać się z dnia na dzień. Tu nie chodzi o uzależnienie, ale o negatywne skutki, jakie może wywołać taka zmiana.


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
13-11-2012 17:25
 Ocena 13 na 13
Koraszewski (82900 punktów)
Po pierwsze nie przejmować się głupawymi wycieczkami innych. Po drugie pamiętać, że książki to tacy sami przyjaciele jak żywi ludzie, jeśli przyjaciel nudzi zaczynamy go unika, kiedy fascynuje, chcemy być z nim częściej. Pal diabli intelektualne mody i twierdzenia, że kogoś koniecznie trzeba znać. Warto iść za tym co wciąga, czasem okrężną drogą docieramy do tego, co kiedyś wydawało nam się mało interesujące (a czasem nie). Intelektualny onanizm to specjalność nudziarzy, książką czytaną dla siebie (a nie w ramach obowiązku) trzeba się cieszyć.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Intelektualny onanizm to specjalność nudziarzy
Jak to mówią: strzał przez swoje kolano we własną piętę...


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
Ania. (14138 punktów)
Przyspiesz czytanie. Paradoksalnie, poprawia koncentrację, zamiast utrudniać rozumienie.
Przyspieszasz np. wodząc ołówkiem wzdłuż linijek tekstu, we własnym tempie. Na skrajnie łatwym tekście można trenować przyspieszając do granicy nierozumienia tekstu - nie ma znaczenia, że go nie rozumiemy, efekt będzie później, kiedy wrócimy do czytania we własnym tempie. Będzie dużo szybsze niż przedtem.
mrSpock (2845 punktów)
Jak? Z lewej do prawej. No przynajmniej po Polsku.
eipi (774 punktów)
>czesc,
>od jakiegos czasu mam klopoty z czytaniem, (...) minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie
>spac albo po kilku minutach orientuje sie ze nie wiem co przed chwila przeczytalam.

Czytałem swego czasu na ten temat - niestety nie podam źródeł - że symptomy, które opisujesz dotykają coraz więcej osób, szczególnie wśród młodzieży. Ja sam, choć wychowałem się jeszcze na książkach, też czasem u siebie coś podobnego zauważam.

Przyczyną jest prawdopodobnie powszechny współcześnie sposób przekazywania informacji, zwłaszcza przez media takie jak TV, a także internet. Wszędzie krótkie, nieskomplikowane komunikaty, ograniczone nieraz do kilku zdań, a i to słowa wypierane są przez obraz. Szybkie zmiany tematu - informacyjna sieczka. Chcąc, nie chcąc, jesteśmy w tym potoku informacyjnym zanurzeni. To powoduje, że mózg po prostu przyzwyczaja się do takiego sposobu funkcjonowania. Efektem są m.in. trudności w skupieniu uwagi, koncentracji, czy utrzymaniu dłuższego zainteresowania na jednym temacie.

Co z tym można zrobić? Spróbować przestawić mózg. A więc starać się ograniczyć bodźce rozpraszające: odstawić TV (koniecznie!) i w miarę możliwości internet (jak widać, hehe). Ćwiczyć umiejętność skupienia właśnie poprzez czytanie. Oczywiście nie na siłę, by nie spowodować warunkowania negatywnego i efektu odwrotnego, niż zamierzony. Najlepiej stopniowo, nie przemęczać się, a przede wszystkim na lekturze, która autentycznie Cię zainteresuje. Tak samo, jak z każdym innym treningiem. Zadziała.

A przede wszystkim nie przejmować się za bardzo
kogut59 (3090 punktów)
>lubie czytac ksiazki, od dawkinsa przez marksa po krajewskiego (kryminaly czyli nieco bardziej prymitywne ksiazki) i fantasy ale od jakiegos czasu jak otwieram Nietzschego albo Dostojewskiego to po minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie spac
Słyszałem o środkach uspakajających dla dzieci np. gry komputerowe, dzieci przez nawet kilka tygodni (można w tym czasie jechać na urlop i nie zauważa braku rodziców) poruszają tylko palce ale książki jest czymś nowym
Polecam spacer z psem, czytać tylko wtedy i to na co ma się ochotę, żadnych tzw. koniecznych lektur, które czytać się powinno ! Zdążyło mi się rozpocząć czytanie książek przed 10 laty których do dzisiaj nie skończyłem
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)

>od jakiegos czasu mam klopoty z czytaniem...
>Macie jakies pomysly jak z tym sobie poradzic?
Czytanie książek nie jest funkcją organizmu, jak nie możesz, to nie czytaj.
Marudek (208 punktów)
>to po minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie
>spac albo po kilku minutach orientuje sie ze nie wiem co przed chwila przeczytalam.

Tak naprawdę to nie chcesz czytać tylko odreagowujesz stres.
LadyTilly (613 punktów)

>otwieram Nietzschego albo Dostojewskiego to po minucie albo jestem cholernia zmeczona i chce mi sie
>spac albo po kilku minutach orientuje sie ze nie wiem co przed chwila przeczytalam.
Nie zmuszaj się do czytania tego co co "nie idzie". Czytanie powinno być przyjemnością, jeśli się męczysz to bez sensu. Czytaj te książki, które "trawisz". Inaczej po prostu Ci się "beknie" i klops.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365