W USA polityka zmierzająca do naprawy krzywd z przeszłości jakich doświadczali ludzie rasy Czarnej przybiera monstrualne i absurdalne rozmiary i wymiary - prowadząc do.... teraźniejszej krzywdy Białych. A chyba nie o to chodzi? Co więcej tego typu polityka mająca horyzont długofalowy może doprowadzić do głębokiego kryzysu w kraju, jako że jest szereg przykładów ( np. RPA czy Zimbabwe), które empirycznie poświadczają, iż rasa czarna radzi sobie gorzej z trudnym i złożonym problemem zarządzania krajem - niż rasa biała. Podlinkowany materiał traktuje o patologii jak wyżej. Zachęcam do jego lektury, przytaczając wielce pikantny fragment: "W maju burmistrz Chicago Lori Lightfoot nagle oświadczyła że będzie udzielała wywiadów tylko dziennikarzom "kolorowym". Tego typu decyzja był aby ciężkim wykroczeniem gdyby sytuacja była na odwrót (wywiady udzielane tylko białym dziennikarzom)." Absurdalność postawy jak wyżej jest notoryjna. Pozostawiam więc ją bez komentarza. "The left is furious about "white privilege." And while it's true white people have benefited from major advantages over time, it's a concept that is rapidly fading - especially now, as the reverse is coming true. Minorities are increasingly becoming privileged while growing numbers of white people face discrimination." nypost.com(*)e-common-than-white-privilege/ |