Racjonalista - Strona głównaDo treści
Biała supremacja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
17-01-2022 15:25romaro (25211 punktów)Biała supremacja
Ocena 1 na 1
Biała supremacja - wiara w wyższość białej rasy, zwłaszcza pod względem inteligencji i kultury - osiągnęła swój szczyt w okresie europejskiej ekspansji kolonialnej na półkuli zachodniej, w Afryce i Azji, od końca XIX wieku. Biali supremacjoniści opierali swoje idee na różnych teoriach i rzekomo udowodnionych faktach; do najważniejszych z nich należą twierdzenia o pseudonaukowych rasistowskich badaniach akademickich, które próbowały skorelować niższość i patologiczne zachowania z kategoriami fenotypów rasowych, szczególnie z wielkością głowy w przypadku eugeniki. Wiara białych supremacjonistów była również uzasadniana przez hamityczną hipotezę biblijną, która postrzegała czarnych jako potomków Hama, którzy będą przeklęci na całe życie. Istnieje bezpośredni związek między rozwojem imperializmu i kolonializmu a ekspansją ideologii białej supremacji uzasadniającej zmianę porządku międzynarodowego, w którym Europejczycy coraz częściej przejmowali polityczną kontrolę nad ludami o ciemniejszym kolorze skóry za pomocą siły militarnej i środków ideologicznych, takich jak religia i edukacja. W XX wieku zakres osób uznawanych za "białe" znacznie się poszerzył. Na przykład, w Stanach Zjednoczonych nie wszystkie grupy etniczne o białej skórze były początkowo uznawane za białe. Dopiero na początku XX wieku Irlandczycy i Włosi zostali uznani za białych, a po nich, rząd federalny USA rozszerzył swoją definicję białego na Arabów.
Różne grupy i instytucje wykorzystywały odmiany myśli białego suprematyzmu do organizowania zwolenników społecznie i politycznie, często w celu kontrolowania barier rasowych. Aktywizm ten obejmował zapobieganie małżeństwom międzyrasowym i utrzymywania segregacji rasowej. ale również fizyczną eliminację nie-białych populacji (szczególnie poprzez przemoc). Najbardziej znanymi przykładami zinstytucjonalizowanej supremacji białych były segregacja Jim Crow w Stanach Zjednoczonych, apartheid w Afryce Południowej i niemieckie państwo nazistowskie pod rządami Hitlera, które dążyło do "ostatecznego rozwiązania" poprzez eksterminację w komorach gazowych milionów Żydów i Cyganów i w ramach którego przeprowadzano różne rasowe eksperymenty medyczne.
Obszar akademicki antropologii jest najbardziej związany z teoriami różnic rasowych, w tym supremacji białych. Antropologia rozwinęła się jako dziedzina w Europie i Ameryce Północnej w 1800 roku i jej epistemologiczne podstawy w rzeczywistości dały naukową legitymację praktyce kategoryzowania ludzi według rasy. Naukowcy w XX wieku zgromadzili i przedstawili niezbite dowody obalające myślenie białych supremacjonistów. Szczególnie prace Franza Boasa, którego badania terenowe wśród rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej dostarczyły dowodów obalających idee, że rasy i kultury można ułożyć w hierarchie od prymitywnej do wyrafinowanej, na czele z białą rasą.
Po masakrze spowodowanej przez nazistowską ideologię rasową naukowcy podjęli wysiłki w celu obalenia ideologii białej supremacji. Dziś już wiadomo, między innymi dzięki postępom w dziedzinie genetyki, że rasa nie opiera się na różnicach biologicznych i jest w rzeczywistości konstrukcją społeczną. Do lat 80 ubiegłego wieku wszystkie państwa oficjalnie odcięły się od ideologii suprematystów. Ideologia białego suprematyzmu została jednak wskrzeszona przez szereg przemian społecznych w ostatniej dekadzie XX wieku. Biała supremacja była wykorzystywana przez różne grupy jako narzędzie organizacyjne. W Europie Wschodniej grupy z byłych społeczeństw komunistycznych używały go do tworzenia nowych tożsamości po upadku komunizmu, a Europa Wschodnia szybko stała się centrum aktywizmu neonazistowskiego. Jedną z podgrup białej supremacji jest Biały nacjonalizm, który opowiada się za rasową definicją tożsamości narodowej dla białej "rasy". W Stanach Zjednoczonych wiele stowarzyszeń twierdzi, że są białymi nacjonalistami, w tym Sojusz Narodowy lub Ku Klux Klan. Białe grupy nacjonalistyczne mogą również rościć sobie pretensje do europejskiego nacjonalizmu, aryjskiego lub neonazizmu. W Stanach Zjednoczonych grupy takie jak Światowy Kościół Stwórcy i tak zwane milicje obywatelskie powołują się na mitologię religijną i nacjonalistyczną, aby zmobilizować swoich wiernych do walki z rosnącą siłą grup rasistowskich i obecnością nielegalnych imigrantów z Ameryki Łacińskiej. Ekspansja Internetu okazała się przydatna dla tych grup nienawiści, ponieważ ułatwiła wymianę materiałów i umożliwiła organizowanie zwolenników na duże odległości. Również na FR mamy suprecjonistę, zjadliwego rasistę, który przynajmniej raz w tygodniu w propagandowych zlepkach przekonuje o wyższości Białej rasy, tym samym ośmieszając ten portal, który z założenia miał walczyć z tego typu uprzedzeniami.
Nowy ład już bez żenady tutaj zagościł, że jeszcze wspomnę o Mantopym, który wprost tu już głosi, że to nie Rosja mordowała "głupich Polaków" w Katyniu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Boas - żydowski kłamca i oszust
>Szczególnie prace Franza Boasa, którego badania terenowe wśród rdzennych mieszkańców Ameryki >Północnej dostarczyły dowodów obalających idee, że rasy i kultury można ułożyć w hierarchie od >prymitywnej do wyrafinowanej, na czele z białą rasą.

Wszystko i zawsze można układać w hierarchię. To logiczne i racjonalne. I z rasami też tak jest.
Boas zaś, którego pan tu przywołuje - był żydowskim kłamcą i oszustem.

Poświęciłem mu onegdaj obszerny wątek zatytułowany; "Łysenkizm szkoły boasowskiej", do którego podaję link - i z którego przytaczam najistotniejsze fakty:

"Debata wynikła po zamieszczeniu wątku "Rasy" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837) pokazuje, iż pseudonaukowa teoria zakładająca nieistnienie ras ludzkich zażarcie broni się w okopach Św. Trójcy i pomimo upływu kilkunastu lat od zdemaskowania jej ideologicznego charakteru, z wielkim oporem i niechęcią oddaje pole konkurencyjnemu poglądowi opartemu na badaniach sensu stricto naukowych.Odpowiedzialnym za wykreowanie i upowszechnienie owej pseudonauki jest Franz Boas amerykański antropolog żydowskiego pochodzenia, sympatyk marksizmu, przeciwnik "naukowego rasizmu", który z antropologii uczynił ideologiczny oręż. Teoria którą stworzył - i którą następnie rozwijała jego szkoła składająca się z wielu antropologów i socjologów - opierała się na dwóch filarach. Po pierwsze założono, iż rasa nie jest fenomenem biologicznym tylko "konstruktem" społeczno - kulturowym, po drugie założono, iż w przypadku gatunku homo sapiens zasady ewolucji przestały działać. Z uwarunkowań środowiskowych uczyniono bezwględny dogmat, eliminujący wszystkie inne koncepcje i możliwości.F. Boaz tworząc swoją koncepcję dopuścił się świadomego manipulowania danymi oraz wynikami badań, eksponując u ujawniając te które wpisywały się w jego teorię, oraz ukrywając inne, przeczące jego tezie. Zachowując się w ten sposób okazał się być kłamcą i falsyfikatorem gwałcącym elementarne zasady etyki naukowca.
Geszefty Boasa zostały opisane w wielu publikacjach. Podaję link do kilku z nich na końcu tekstu, przytaczajac w tym miejscu adekwatny fragment z New York Time (2002r.), będącego - warto to wyjaśnić w kontekście pochodzenia Boasa - wyrazicielem poglądów liberalnych środowisk amerykańskich, w tym także środowisk żydowskich":

"Jak by tego było mało, okazuje się, że Franz Boas jest nie tylko falsyfikatorem uprawiającym na polu antropologii - z gorliwością lepszej sprawy - swoistą odmianę łysenkizmu. Był także hipokrytą, który w swojej karierze zawodowej stosował zasady będące w całkowitej sprzeczności z tezami naukowymi, do których miał dochodzić stosując "rzetelne" metody naukowe. Otóż prowadząc prace w terenie dopuszczał się on plądrowania i grabieży grobów autochtonów, w tym także w celach zarobkowych (sic!) jak również traktował ludność autochtoniczną w sposób wskazujący na całkowity brak szacunku, zrozumienia i uszanowania ich podmiotowości - sprowadzając ( w kooperacji z Pearym) na przykład z Arktyki 6 Inuitów - w celu dokonania na nich badań oraz pokazaniu ich publiczności. Czterech z nich nie przeżyło tej "przygody".
Obłuda Boasa polegała na tym, iż do autochtonów miał stosunek rasistowski, tzn. traktował ich tak jak biały sahib traktuje nieokrzesanego tubylca - a równocześnie falsyfikując dane głosił tezę, iż "rasa" to teoretyczny wymysł. Cóż za mefistofelesowska hipokryzja! Poniżej zamieszczam stosowne fragmenty z tekstu naukowego prezentującego ten wątek z punktu widzenia Inuitów:"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,679298
17-01-2022 15:51 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Troll się oburza bo został prześwietlony
Zacytuję Quetzalcoatl, który nota bene został zablokowany. Ciekawe jakim cudem taki rasista jak Arminius się tu uchował? Czy ktoś zna odpowiedź? Pytam, bo gdy ta czystka się odbywała nie miałem okazji tu bywać. A wiec cytujęQuetzalcoatla:

"Kolejny rasistowski wpis pana Arminiusa zaserwowany pod przykrywką niedomówień i pseudonaukowych rewelacji.
Cały ten wątek jest następstwem niepowodzenia, jakiego pan Arminius doznał podczas dyskusji ze mną w wątku "Rasy". Nie potrafiąc znaleźć merytorycznych argumentów na poparcie głoszonych przez siebie poglądów, uchylił się od odpowiedzi, zapowiadając jednocześnie, że swobodniej pobajdurzy sobie we własnym wątku: "Ale zrobił się z tego intrygujący temat - temat "łysenkizmu" boasowskiej szkoły antropologicznej - warty zdecydowanie odrębnego wątku, o który wkrótce się postaram."
To, że pan Arminius nie zdołał odeprzeć zarzutów, które obnażały nieprawdziwość jego twierdzenia, wcale mnie nie dziwi, wszak wyznawcy ideologii propagujących czarno-biały obraz świata zwykle nie potrafią sprostać rzeczowej argumentacji opartej na faktach i rzetelnym dowodzeniu, pozostaje jednak niesmak, że z dyskusji wycofał się w tak kiepskim stylu, udając, że nie dostrzega argumentów obalających jego twierdzenia, i zakładając w innym miejscu forum nowy wątek, jakby nigdy nic się nie stało i jakby nie zarzucił wcześniejszej dyskusji na właściwie ten sam temat. Uwaga ta dotyczy najbardziej tej części niniejszego wątku, która zaczyna się słowami "Ryba psuje się od głowy..."."

"Panu Arminiusowi sugeruję na przyszłość więcej uczciwości względem tych, którzy go czytają, bo nie jest ładnie traktować ludzi jak stado baranów."

www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679030
www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679066
www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679127
www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679098
www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679128
www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679130
www.racjonalista.pl/forum.php/s,678837#w679149
17-01-2022 16:07 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)Odp: Troll się oburza bo został prześwietlony
Innymi słowy, niejaki Arminius zakłada swój wątek ponieważ w poprzednim został przewalcowany nie mając argumentów.
Jakie to podobne do niego

Sądząc po szybkości odpowiedzi należy przypuszczać, że tego typu rasistowską propagandę ma na podorędziu. No cóż, nauka to nie to czym może nas zaszczycić.
18-01-2022 09:15 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)z mego podorędzia
>Innymi słowy, niejaki Arminius zakłada swój wątek ponieważ w poprzednim został przewalcowany nie mając argumentów.
>Jakie to podobne do niego
> Sądząc po szybkości odpowiedzi należy przypuszczać, że tego typu rasistowską propagandę ma >na podorędziu.

Na podorędziu mam opinie rzetelnych naukowców natemat lewizny Boasa:

Podaję link do kilku z nich na końcu tekstu, przytaczajac w tym miejscu adekwatny fragment z New York Time (2002r.), będącego - warto to wyjaśnić w kontekście pochodzenia Boasa - wyrazicielem poglądów liberalnych środowisk amerykańskich, w tym także środowisk żydowskich:
"Two physical anthropologists have reanalyzed data gathered by Franz Boas, a founder of American anthropology, and report that he erred in saying environment influenced human head shape. Boas's data, the two scientists say, show almost no such effect. The reanalysis bears on whether craniometrics, the measurement of skull shape, can validly identify ethnic origin. As such, it may prompt a re-evaluation of the definition of human races and of ancient skulls like that of Kennewick Man. ''I have used Boas's study to fight what I guess could be considered racist approaches to anthropology,'' said Dr. David Thomas, curator of anthropology at the American Museum of Natural History in New York. ''I have to say I am shocked at the findings.'' Forensic anthropologists believe that by taking some 90 measurements of a skull they can correctly assign its owner's continent of origin -- broadly speaking, its race, though many anthropologists prefer not to use that term -- with 80 percent accuracy.
Opponents of the technique, who cite Boas's data, say the technique is useless, in part because environmental influences, like nutrition or the chewiness of food, would overwhelm genetic effects.
Boas measured the heads of 13,000 European-born immigrants and their American-born children in 1909 and 1910 and reported striking effects on cranial form, depending on the length of exposure to the American environment.
But in re-examining his published data, Dr. Corey S. Sparks of Pennsylvania State University and Dr. Richard L. Jantz of the University of Tennessee find that the effects of the new environment were ''insignificant'' and that the differences between parents and children and between European- and American-born children were ''negligible in comparison to the differentiation between ethnic groups,'' they are reporting today in The Proceedings of the National Academy of Sciences. The groups that Boas studied were Bohemians, Hungarians, central Italians, Jews, Poles, Sicilians and Scots. As to why he drew the wrong conclusion, Drs. Sparks and Jantz note that he was much involved in disputing contemporary belief that many different racial types could be reliably distinguished.
Dr. Jantz said that Boas ''was intent on showing that the scientific racism of the day had no basis, but he did have to shade his data some to make it work that way.''
romaro (25211 punktów)Odp: z mego podorędzia

Nie pajacuj, nie spamuj obcojęzycznym tekstem, nie będziesz się przez to wydawał mądrzejszy.

Armi, gdybyś pewnie mógł, już wczoraj byś odpowiedział. Muszą te ograniczenia ci ciążyć. Nie masz odwagi pisać na "prywatnym" IP., stąd czekasz aż do firmy cię wpuszcza.
Z "prywatnego" konta jedynie "plusować" sobie pozwalasz i to najczęściej siebie. Nic się nie ukryje Armi. Tak, żebyś wiedział na przyszłość.
18-01-2022 09:14 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez lewizny!
>"Kolejny rasistowski wpis pana Arminiusa zaserwowany pod przykrywką niedomówień i >pseudonaukowych rewelacji.

Czytać, uczyć się - nie uprawiać lewizny:

Podaję link do kilku z nich na końcu tekstu, przytaczajac w tym miejscu adekwatny fragment z New York Time (2002r.), będącego - warto to wyjaśnić w kontekście pochodzenia Boasa - wyrazicielem poglądów liberalnych środowisk amerykańskich, w tym także środowisk żydowskich:
"Two physical anthropologists have reanalyzed data gathered by Franz Boas, a founder of American anthropology, and report that he erred in saying environment influenced human head shape. Boas's data, the two scientists say, show almost no such effect. The reanalysis bears on whether craniometrics, the measurement of skull shape, can validly identify ethnic origin. As such, it may prompt a re-evaluation of the definition of human races and of ancient skulls like that of Kennewick Man. ''I have used Boas's study to fight what I guess could be considered racist approaches to anthropology,'' said Dr. David Thomas, curator of anthropology at the American Museum of Natural History in New York. ''I have to say I am shocked at the findings.'' Forensic anthropologists believe that by taking some 90 measurements of a skull they can correctly assign its owner's continent of origin -- broadly speaking, its race, though many anthropologists prefer not to use that term -- with 80 percent accuracy.
Opponents of the technique, who cite Boas's data, say the technique is useless, in part because environmental influences, like nutrition or the chewiness of food, would overwhelm genetic effects.
Boas measured the heads of 13,000 European-born immigrants and their American-born children in 1909 and 1910 and reported striking effects on cranial form, depending on the length of exposure to the American environment.
But in re-examining his published data, Dr. Corey S. Sparks of Pennsylvania State University and Dr. Richard L. Jantz of the University of Tennessee find that the effects of the new environment were ''insignificant'' and that the differences between parents and children and between European- and American-born children were ''negligible in comparison to the differentiation between ethnic groups,'' they are reporting today in The Proceedings of the National Academy of Sciences. The groups that Boas studied were Bohemians, Hungarians, central Italians, Jews, Poles, Sicilians and Scots. As to why he drew the wrong conclusion, Drs. Sparks and Jantz note that he was much involved in disputing contemporary belief that many different racial types could be reliably distinguished.
Dr. Jantz said that Boas ''was intent on showing that the scientific racism of the day had no basis, but he did have to shade his data some to make it work that way.''
qwery (2864 punktów)Odp: Biała supremacja
.
>

Ale jest korelacja miedzy nie czarniawym kolorem skory a iq itp. czy nie ma?
17-01-2022 17:43 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Ale jest korelacja miedzy nie czarniawym kolorem skory a iq itp. czy nie ma?<<

Chyba nie ma. Chyba, bo rzetelnych badań w tym kierunku nie prowadzono. Weźmy np. Pigmejów, albo tubylców znad Amazonki, wyjaśnijmy im, co to jest inteligencja i że coś takiego można zmierzyć jakimś testem. Następnie niech oni opracują testy, które wg. ich najlepszego rozeznania pozwolą jednoznacznie uszeregować swoje społeczności od głupków do bardzo mądrych. No i na koniec dajmy te testy Europejczykom i Amerykanom. Pewnie okaże się, wielu mądrali z wysokim IQ wypadnie kiepsko, a prości ludzie o tzw. chłopskim rozumie uplasują się wysoko.
Sądzę, że wbrew powszechnemu poglądowi, że testy na IQ są neutralne odnośnie wykształcenia, ich wynik jednak jest zależny od wykształcenia, a na pewno od tego, czy wcześniej już się przechodziło takie testy.
Krótko mówiąc, test IQ mierzy nasze zdolności do rozwiązywania testów na IQ.

17-01-2022 18:05 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>Ale jest korelacja miedzy nie czarniawym kolorem skory a iq itp. czy nie ma?<<
>Chyba nie ma. Chyba, bo rzetelnych badań w tym kierunku nie prowadzono. Weźmy np. Pigmejów, albo tubylców znad Amazonki, wyjaśnijmy im, co to jest inteligencja i że coś takiego można zmierzyć jakimś testem. Następnie niech oni opracują testy, które wg. ich najlepszego rozeznania pozwolą jednoznacznie uszeregować swoje społeczności od głupków do bardzo mądrych. No i na koniec dajmy te testy Europejczykom i Amerykanom. Pewnie okaże się, wielu mądrali z wysokim IQ wypadnie kiepsko, a prości ludzie o tzw. chłopskim rozumie uplasują się wysoko.

Wyobrazasz sobie takie testy na iq gdzie nasi inteligentni wyjda na glupszych od mniej inteligentnych? Ciekaw jestem.

>Sądzę, że wbrew powszechnemu poglądowi, że testy na IQ są neutralne odnośnie wykształcenia, ich wynik jednak jest zależny od wykształcenia, a na pewno od tego, czy wcześniej już się przechodziło takie testy.

W krajach europejskich i w stanach rozni kolorowi (nie żulci) maja taki same mozliwosci, a jakos nie ma ich w zawodach gdzie liczy sie inteligencja. No, żadkoscią są.

>Krótko mówiąc, test IQ mierzy nasze zdolności do rozwiązywania testów na IQ.
>

I dziwnym zbiegiem okolucznosci zachodzi korelacja miedzy tym pomiarem a radzeniem sobie w aspirowaniu do dobrze platnych profesjach opartych o myslenie?

Albo inaczej, co w tym by bylo dziwnego jak by grupy ludzkie zwane rasami roznily sie nie tylko kolorem skory, budową ciała, ale i iq? Chyba to bardziej prawdopodobne niz brak roznic w tym zakresie?
17-01-2022 18:08 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
Kaczyński ze swoim IQ nie przeżył by jednej nocy wśród Pigmejów. Oczywiście żartuję, aczkolwiek głównym zadaniem testów jest pomiar umiejętności arytmetycznych, analitycznych, skojarzeniowych, przestrzennych i językowych.
Można powiedzieć, ze bramka strzelona na wyjeździe liczy się podwójnie. Tylko jak biały ma w tym buszu te bramkę znaleźć?
17-01-2022 18:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Kaczyński ze swoim IQ nie przeżył by jednej nocy wśród Pigmejów. Oczywiście żartuję,

To nie jest żart. Mieszkałem wśród tzw. Dzikich plemion w Ameryce i Syberii, nikt z nas Europejczyków nie przeżyłby w ich świecie. Choć jedną noc, być może. "testy inteligencji" opracowane przez białych mieszkańców wielkich miast, są dobre dla białych mieszkańców wielkich miast. Także definicja inteligencji jest dla białych mieszkańców wielkich miast.

>aczkolwiek głównym zadaniem testów jest pomiar umiejętności arytmetycznych, analitycznych, skojarzeniowych, przestrzennych i językowych.

Bo te umiejętności są przydatne białym mieszkańcom wielkich miast

>Można powiedzieć, ze bramka strzelona na wyjeździe liczy się podwójnie. Tylko jak biały ma w tym buszu te bramkę znaleźć?

Nie wiem jak jest w buszu, ale przypuszczam, że podobnie jak w Tundrze i Tajdze. Liczy się umiejętność obserwacji, przyrodnicza wiedza i umiejętność współdziałania, rozumienia innych ludzi, ale także np techniczne umiejętności obce Europejczykom. Europejska "inteligencja" na nic się zda kiedy trzeba w godzinę postawić "dom" w którym przenocujesz i to bez europejskich narzędzi i materiałów

Nie, żartujesz, ale wyczuwam szacunek dla ludzi, żyjących w innych środowiskach.

Pozdrawiam


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>Kaczyński ze swoim IQ nie przeżył by jednej nocy wśród Pigmejów. Oczywiście żartuję,
>To nie jest żart. Mieszkałem wśród tzw. Dzikich plemion w Ameryce i Syberii, nikt z nas Europejczyków nie przeżyłby w ich świecie. Choć jedną noc, być może. "testy inteligencji" opracowane przez białych mieszkańców wielkich miast, są dobre dla białych mieszkańców wielkich miast. Także definicja inteligencji jest dla białych mieszkańców wielkich miast.
>>aczkolwiek głównym zadaniem testów jest pomiar umiejętności arytmetycznych, analitycznych, skojarzeniowych, przestrzennych i językowych.
>Bo te umiejętności są przydatne białym mieszkańcom wielkich miast
>>Można powiedzieć, ze bramka strzelona na wyjeździe liczy się podwójnie. Tylko jak biały ma w tym buszu te bramkę znaleźć?
>Nie wiem jak jest w buszu, ale przypuszczam, że podobnie jak w Tundrze i Tajdze. Liczy się umiejętność obserwacji, przyrodnicza wiedza i umiejętność współdziałania, rozumienia innych ludzi, ale także np techniczne umiejętności obce Europejczykom. Europejska "inteligencja" na nic się zda kiedy trzeba w godzinę postawić "dom" w którym przenocujesz i to bez europejskich narzędzi i materiałów
>Nie, żartujesz, ale wyczuwam szacunek dla ludzi, żyjących w innych środowiskach.
>Pozdrawiam
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Nie zajmujmy sie iq jako umiejetnoscia zycia w buszu, popatrzmy na korelacje miedzy tymi testami a np sukcesem finansowym, i nie na zaden busz a na usa czy europe. Wychodzi ze zydzi najlepsi, potem resxta bialasow i zoltych a na koncu chyba murzyni (miejscowi, nie z wioski w afryce)
17-01-2022 19:47 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie zajmujmy sie iq jako umiejetnoscia zycia w buszu, popatrzmy na korelacje miedzy tymi testami a np sukcesem finansowym,

Pokaż w Tundrze złotą Visę z milionem dolarów, a potem spróbuj nią rozpalić ogień
Oczywiście w syberyjskiej wsi przeżyjesz (jeśli do niej dotrzesz) , mieszkańcy tej ziemi wyżywią Cię i ogrzeją, nie wyślą w Tajgę na śmierć, ale nie zapłacisz im dolarami, a Twoje testy IQ ich rozbawią, tak jak Twoje konto

Pisałem o białych mieszkańcach wielkich miast. Dla nich (dla nas) ważny jest finansowy sukces, dla mieszkańców Amazonii, czy północnej Syberii ważny jest sukces jakim jest przeżycie

Być może Inuita nie dorobi się majątku w Nowym Jorku, Nowojorczyk w tundrze... umrze. Jego zdolność do biznesowego sukcesu nie jest efektem jego inteligencji, ale wychowania z wpojoną od małego wartością $$$


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>Nie zajmujmy sie iq jako umiejetnoscia zycia w buszu, popatrzmy na korelacje miedzy tymi testami a np sukcesem finansowym,
>Pokaż w Tundrze złotą Visę z milionem dolarów, a potem spróbuj nią rozpalić ogień
>Oczywiście w syberyjskiej wsi przeżyjesz (jeśli do niej dotrzesz) , mieszkańcy tej ziemi wyżywią Cię i ogrzeją, nie wyślą w Tajgę na śmierć, ale nie zapłacisz im dolarami, a Twoje testy IQ ich rozbawią, tak jak Twoje konto
>Pisałem o białych mieszkańcach wielkich miast. Dla nich (dla nas) ważny jest finansowy sukces, dla mieszkańców Amazonii, czy północnej Syberii ważny jest sukces jakim jest przeżycie
>Być może Inuita nie dorobi się majątku w Nowym Jorku, Nowojorczyk w tundrze... umrze. Jego zdolność do biznesowego sukcesu nie jest efektem jego inteligencji, ale wychowania z wpojoną od małego wartością $$$
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Dzieci tych najroznieszych ludow docieraja do nas, min i murzyny, mimo wychowania wsrod nas, nawet i w adopcyjnych rodzinach, nie idzie im w szkolach. Gdyby nasze dzieciaki tak trafily do buszu to zostawaly by szefami tych wiosek w buszu. Taka teze stawiam. Z tad wynika wlasnie to ze my mamy znacznie wyzsze iq niz te ludy.
17-01-2022 21:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Być może Inuita nie dorobi się majątku w Nowym Jorku, Nowojorczyk w tundrze... umrze. Jego zdolność do biznesowego sukcesu nie jest efektem jego inteligencji, ale wychowania z wpojoną od małego wartością $$$
>Dzieci tych najroznieszych ludow docieraja do nas, min i murzyny, mimo wychowania wsrod nas, nawet i w adopcyjnych rodzinach, nie idzie im w szkolach.
1 Nie widziałem Nieńca w Nowym Jorku
2 Mieliśmy inne warunki rozwoju, inny klimat inne gleby, ale inną, a nie gorszą inteligencję

>Gdyby nasze dzieciaki tak trafily do buszu to zostawaly by szefami tych wiosek w buszu.
Zmarłyby bez pomocy

>Taka teze stawiam. Z tad wynika wlasnie to ze my mamy znacznie wyzsze iq niz te ludy.
IQ obliczane metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast

Nic więcej


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>>Być może Inuita nie dorobi się majątku w Nowym Jorku, Nowojorczyk w tundrze... umrze. Jego zdolność do biznesowego sukcesu nie jest efektem jego inteligencji, ale wychowania z wpojoną od małego wartością $$$
>>Dzieci tych najroznieszych ludow docieraja do nas, min i murzyny, mimo wychowania wsrod nas, nawet i w adopcyjnych rodzinach, nie idzie im w szkolach.
>1 Nie widziałem Nieńca w Nowym Jorku

Ale murzyna albo innego uchodźce widziałes?

>2 Mieliśmy inne warunki rozwoju, inny klimat inne gleby, ale inną, a nie gorszą inteligencję

Nie, mamy lepsza, nasze dzieci, a szvzegolnie zydowskie, zaadoptuja niency i beda tam rzadzić, zaadoptujemy nieńca, bedzie picce rozwoził. Ale nawet jak nie mamy lepszek a inna to jednak zauwazasz ze mamy inną?

>>Gdyby nasze dzieciaki tak trafily do buszu to zostawaly by szefami tych wiosek w buszu.
>Zmarłyby bez pomocy

Udajesz? Jak trafily by tam na wychowanie a nie z gola dupa same. No chyba ze by je malaria zabila. Jeszcze jeden dowod na roznice genetyczne.

>>Taka teze stawiam. Z tad wynika wlasnie to ze my mamy znacznie wyzsze iq niz te ludy.
>IQ obliczane metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast
>Nic więcej

Nie, inteligencje genetyczna ktora pozwoli naszym potomkom wychowanym w innych spolecznosciach zaadoptowac sie do kazdych warunkow spolecznych tak ze zyska tam najwyzsza pozycje
18-01-2022 07:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>Być może Inuita nie dorobi się majątku w Nowym Jorku, Nowojorczyk w tundrze... umrze. Jego zdolność do biznesowego sukcesu nie jest efektem jego inteligencji, ale wychowania z wpojoną od małego wartością $$$
>>>Dzieci tych najroznieszych ludow docieraja do nas, min i murzyny, mimo wychowania wsrod nas, nawet i w adopcyjnych rodzinach, nie idzie im w szkolach.
Jakieś badania na ten temat?

>>1 Nie widziałem Nieńca w Nowym Jorku
>Ale murzyna albo innego uchodźce widziałes?
Owszem, sprawdź ilu jest w Polsce np Syryjczyków i sprawdź jaki zawód najczęściej wykonują

>>2 Mieliśmy inne warunki rozwoju, inny klimat inne gleby, ale inną, a nie gorszą inteligencję
>Nie, mamy lepsza, nasze dzieci, a szvzegolnie zydowskie, zaadoptuja niency i beda tam rzadzić, zaadoptujemy nieńca, bedzie picce rozwoził.
Jeden będzie rozwoził pizzę a inny zostanie inżynierem

>>>Gdyby nasze dzieciaki tak trafily do buszu to zostawaly by szefami tych wiosek w buszu.
>>Zmarłyby bez pomocy
>Udajesz? Jak trafily by tam na wychowanie a nie z gola dupa same.
Wychowano by je tak, żeby sobie radziły w tamtych okolicznościach

>>>Taka teze stawiam. Z tad wynika wlasnie to ze my mamy znacznie wyzsze iq niz te ludy.
>>IQ obliczane metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast
>Nie, inteligencje genetyczna ...
...obliczaną metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast

>ktora pozwoli naszym potomkom wychowanym w innych spolecznosciach zaadoptowac sie do kazdych warunkow spolecznych tak ze zyska tam najwyzsza pozycje
Nie zauważyłem tego w realnym świecie. Owszem, biali zostawali "królami wiosek" ale wychowani w innych warunkach i innej kulturze


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-01-2022 07:40 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>>Być może Inuita nie dorobi się majątku w Nowym Jorku, Nowojorczyk w tundrze... umrze. Jego zdolność do biznesowego sukcesu nie jest efektem jego inteligencji, ale wychowania z wpojoną od małego wartością $$$
>>>>Dzieci tych najroznieszych ludow docieraja do nas, min i murzyny, mimo wychowania wsrod nas, nawet i w adopcyjnych rodzinach, wioskizie im w szkolach.
>Jakieś badania na ten temat?

Moze poszukam. Sam tez poszukaj. Byly tez lamenty w stanach ze czarnym slabo sat wychodzi mimo afirmacji itd.

>>>1 Nie widziałem Nieńca w Nowym Jorku
>>Ale murzyna albo innego uchodźce widziałes?
>Owszem, sprawdź ilu jest w Polsce np Syryjczyków i sprawdź jaki zawód najczęściej wykonują.



Najvzesciej to maja jakis kebab? No, z nimi to moj bląd, faktycznie jesli chodzi o iq to syryjczycy czy afganczycy nie musza genetycznie jakos odstawiac ale ze na podstawie paru lekarzy ktorzy tu sie zalapali dawno temu chces mowic ze wszyscy syryjczycy sa inteligentni to chyba jakies nieporozumienie. Juz abstrachujac od tego ze na lekarz to gliwnie pamiecia sie musial wykazywac na egzaminach a nie taka iq jak np matematyk. Oczywiscie najlepiej wezmy murzynow do porownan.

>>>2 Mieliśmy inne warunki rozwoju, inny klimat inne gleby, ale inną, a nie gorszą inteligencję
>>Nie, mamy lepsza, nasze dzieci, a szvzegolnie zydowskie, zaadoptuja niency i beda tam rzadzić, zaadoptujemy nieńca, bedzie picce rozwoził.
>Jeden będzie rozwoził pizzę a inny zostanie inżynierem

Mniejsza z tymi niencami, o murzynach mowmy. Byl tu niedawno watek ze nie ma np odpowiednio wsrod pilotow, ale ci tam pilotow, w zadmych zawodach gdzie trzeba coś pomysleć. Ilu jest czarnych programistow lekarzy i prawnikow w stosunku do populacji w usa? Ale co tam te zawody, ilu z nich ma sat na przyzwoitym poziomie?

>>>>Gdyby nasze dzieciaki tak trafily do buszu to zostawaly by szefami tych wiosek w buszu.
>>>Zmarłyby bez pomocy
>>Udajesz? Jak trafily by tam na wychowanie a nie z gola dupa same.
>Wychowano by je tak, żeby sobie radziły w tamtych okolicznościach

I by radzili sobie lepiej jesli by chodzilo o np budowanie chaty, przygotowanie broni, polowanie, zycie spoleczne, niz autochtoni. A murzyni u nas to picce jedynie widze jak woza. Ze az mi sie smiac chciala ze jak NY mamy

>>>>Taka teze stawiam. Z tad wynika wlasnie to ze my mamy znacznie wyzsze iq niz te ludy.
>>>IQ obliczane metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast
>>Nie, inteligencje genetyczna ...
>...obliczaną metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast

A sa jacyś czarni mieszkancy wikich miast? To czemu im nie idzie? Wychowali sie przeciez w tej samej kulturze. A SAT pisza cienko.

>>ktora pozwoli naszym potomkom wychowanym w innych spolecznosciach zaadoptowac sie do kazdych warunkow spolecznych tak ze zyska tam najwyzsza pozycje
>Nie zauważyłem tego w realnym świecie. Owszem, biali zostawali "królami wiosek" ale wychowani w innych warunkach i innej kulturze

No własnie, bo biali jesli dostaną miejscową papke kulturową to sobie z nia dadza rade lepiej niz miejscowi murzyni i zostana krolami wwiosek a odwrotnie nie. Prezydent u nas to nie krol wioski. U nas to raczej bylby prezes rady nadzorczej itp. Ilu takich
18-01-2022 08:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>>Dzieci tych najroznieszych ludow docieraja do nas, min i murzyny, mimo wychowania wsrod nas, nawet i w adopcyjnych rodzinach, wioskizie im w szkolach.
>>Jakieś badania na ten temat?
>Moze poszukam.
To Twoje twierdzenie, dowód po Twojej stronie

>>>>1 Nie widziałem Nieńca w Nowym Jorku
>>>Ale murzyna albo innego uchodźce widziałes?
>>Owszem, sprawdź ilu jest w Polsce np Syryjczyków i sprawdź jaki zawód najczęściej wykonują.
>Najvzesciej to maja jakis kebab?
Ciekawe ilu Polaków przyjechało gołych do Japonii i założyło nawet skromny biznes. Celowo podaję Japonię bo i język egzotyczny jak polski dla Arabów i kultura odmienna

Niemniej słusznie się domyśliłeś, że są nadreprezentowani wśród lekarzy
>chces mowic ze wszyscy syryjczycy sa inteligentni to chyba jakies nieporozumienie.
Nie krystkoń

>Juz abstrachujac od tego ze na lekarz to gliwnie pamiecia sie musial wykazywac na egzaminach a nie taka iq jak np matematyk. Oczywiscie najlepiej wezmy murzynow do porownan.
No to pojedź do takiego kraju, w którym ludzi różnych kolorów skóry mają jednakowe warunki wychowania. Tylko wtedy możesz porównać

>>Jeden będzie rozwoził pizzę a inny zostanie inżynierem
>Mniejsza z tymi niencami, o murzynach mowmy.
Nieńców znam, Murzynów niewielu

>Byl tu niedawno watek ze nie ma np odpowiednio wsrod pilotow, ale ci tam pilotow, w zadmych zawodach gdzie trzeba coś pomysleć. Ilu jest czarnych programistow lekarzy i prawnikow w stosunku do populacji w usa?
Kiepski przykład, poszukaj przykładu w których warunki wychowania są jednakowe

>>>>>Gdyby nasze dzieciaki tak trafily do buszu to zostawaly by szefami tych wiosek w buszu.
>>>>Zmarłyby bez pomocy
>>>Udajesz? Jak trafily by tam na wychowanie a nie z gola dupa same.
>>Wychowano by je tak, żeby sobie radziły w tamtych okolicznościach
>I by radzili sobie lepiej jesli by chodzilo o np budowanie chaty, przygotowanie broni, polowanie, zycie spoleczne, niz autochtoni.
To już kompletnie nieudowodniona hipoteza

>A murzyni u nas to picce jedynie widze jak woza. Ze az mi sie smiac chciala ze jak NY mamy
Urodzeni i wychowani w Polce?

>>>Nie, inteligencje genetyczna ...
>>...obliczaną metodą białych mieszkańców wielkich miast dla białych mieszkańców wielkich miast
>A sa jacyś czarni mieszkancy wikich miast? To czemu im nie idzie? Wychowali sie przeciez w tej samej kulturze. A SAT pisza cienko.
Powtórzę , porównaj wychowanie w tych samych warunkach

>>Nie zauważyłem tego w realnym świecie. Owszem, biali zostawali "królami wiosek" ale wychowani w innych warunkach i innej kulturze
>No własnie, bo biali jesli dostaną miejscową papke kulturową to sobie z nia dadza rade lepiej niz miejscowi murzyni i zostana krolami wwiosek
Znów kompletnie nieudowodniona hipoteza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
Rozwleklo sie to. Jeśli pozwolisz to spróbuje inaczej. Uwzględnie na początek Twoj postulat ktory brzmi jak sie domyslam mniejwięcej tak "oni czyli np murzyni maja inteligencje nie gorsza ale inną". Mogę to sobie wyobrazić ze nawet jesli nasz dzieciak by był od malego wychowywany wsrod indian to z jakiś powodow, obojetnie z jakich, gorzej by tropił zwierzyne, czyli gorzej by sobie radził, czyli mozna by go nazwać mniej inteligentnym - w jezyku oczywiscie tamtego ludu? Wiec inteligencje bysmy tu definiowali najszerzej chyba jak się da - Jako umiejetnosć osiagania celow.
Czy do tego miejsca zgodzisz sieze mną?
Czy moze zechciał byś cos poprawić w moim wywodzie?
18-01-2022 11:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Rozwleklo sie to. Jeśli pozwolisz to spróbuje inaczej. Uwzględnie na początek Twoj postulat ktory brzmi jak sie domyslam mniejwięcej tak "oni czyli np murzyni maja inteligencje nie gorsza ale inną".

Nie. Ludzie wychowywani w różnych warunkach inaczej się zachowują, inaczej radzą sobie z problemami, bo mają różne problemy.
Syn nowojorskiego giełdowego gracza będzie wychowywany w innych warunkach niż syn hodowcy reniferów na Syberii i myśliwego w Amazonii.

>Mogę to sobie wyobrazić ze nawet jesli nasz dzieciak by był od malego wychowywany wsrod indian to z jakiś powodow, obojetnie z jakich, gorzej by tropił zwierzyne,
Nie, umiałby tropić tak samo.
Natomiast dziecko w pewnym wieku już zdąży się nauczyć od otoczenia przystosowania do tegoż otoczenia, nie wiem jaki to wiek i zapewne jest to cecha osobnicza. 40-letni, bardzo inteligentny człowiek, nie przetrwa sam wśród "dzikich" a już na pewno nie zostanie królem wioski, chyba, że użyje broni.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>Rozwleklo sie to. Jeśli pozwolisz to spróbuje inaczej. Uwzględnie na początek Twoj postulat ktory brzmi jak sie domyslam mniejwięcej tak "oni czyli np murzyni maja inteligencje nie gorsza ale inną".
>Nie. Ludzie wychowywani w różnych warunkach inaczej się zachowują, inaczej radzą sobie z problemami, bo mają różne problemy.
>Syn nowojorskiego giełdowego gracza będzie wychowywany w innych warunkach niż syn hodowcy reniferów na Syberii i myśliwego w Amazonii.
>>Mogę to sobie wyobrazić ze nawet jesli nasz dzieciak by był od malego wychowywany wsrod indian to z jakiś powodow, obojetnie z jakich, gorzej by tropił zwierzyne,
>Nie, umiałby tropić tak samo.
>Natomiast dziecko w pewnym wieku już zdąży się nauczyć od otoczenia przystosowania do tegoż otoczenia, nie wiem jaki to wiek i zapewne jest to cecha osobnicza. 40-letni, bardzo inteligentny człowiek, nie przetrwa sam wśród "dzikich" a już na pewno nie zostanie królem wioski, chyba, że użyje broni.

Oj, to Cie nie rozumialem. Teraz wydaje mi się ze uwazasz ze to jedynie warunki srodowiskowe wplywają na to jakie czlowiek bedzie osiagał wyniki. Czy slusznie?
Dodatkowo - to czy tą zasade rozciągasz na ludzi w ogolnisci, czyli czy uwazasz ze nie wazne jakie iq beda mieli biologiczni rodzice osobnika, wazne jest tylko jak zostanie wychowany, jakie bedzie mial warunki srodowiskowe. Czy dwu bliźniakow wychowanych w dwu roznych rodzinach adopcyjnych beda mialy swoje iq podobne bardziej do siebie czy do tych rodzin adopcyjnych?
18-01-2022 13:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Oj, to Cie nie rozumialem. Teraz wydaje mi się ze uwazasz ze to jedynie warunki srodowiskowe wplywają na to jakie czlowiek bedzie osiagał wyniki. Czy slusznie?

Tego też nie napisałem

>Dodatkowo - to czy tą zasade rozciągasz na ludzi w ogolnisci, czyli czy uwazasz ze nie wazne jakie iq beda mieli biologiczni rodzice osobnika, wazne jest tylko jak zostanie wychowany,

A tego po prostu nie wiem

Nie dostrzegam natomiast zależności "inteligencji" od rasy, ao tego twierdzę, że pomiary inteligencji są prowadzone tak, aby mierzyć ją u białych z wielkich miast.

Nigdy nie rozmawiałem z "dzikimi" jak oni definiują inteligencję.
Był tu kiedyś bytownik forum Gorilla, który twierdził, że inteligencja jest wrodzona u szlachty, natomiast chłopskie geny uniemożliwiają bycie inteligentnym, twierdził też, że Ślązak nie może zostać lekarzem, a na dowód podawał, że większość studentów medycyny w Katowicach to przybytni

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)

> twierdzę, że pomiary inteligencji są prowadzone tak, aby mierzyć ją u białych z wielkich miast.

Ale czemu akurat u bialych z wielkich miast? A u czarnych czy zóltych z wielkich miast już nie?
18-01-2022 13:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>> twierdzę, że pomiary inteligencji są prowadzone tak, aby mierzyć ją u białych z wielkich miast.
>Ale czemu akurat u bialych z wielkich miast? A u czarnych czy zóltych z wielkich miast już nie?

Figura retoryczna

Widziałem kilka testów na inteligencję np łączenie kreseczek lub geometrycznych figur. Fajna zabawa. Ciekaw jestem czy ci najinteligentniejsi poradziliby wskazywać logikę w analogicznych doświadczeniach ale nie na kartce papieru, ale na niebie, liściach drzew, śladach w lesie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>> twierdzę, że pomiary inteligencji są prowadzone tak, aby mierzyć ją u białych z wielkich miast.
>>Ale czemu akurat u bialych z wielkich miast? A u czarnych czy zóltych z wielkich miast już nie?
>Figura retoryczna

Acha, czyli twierdzisz ze pomiary sa prowadzone tak by inteligencje mierzyć u mieszkańcow miast? Czy tak by mierzyć ją u bialych (i żóltych)?
Z części wypowiedzi ktorej juz nie cytuje rozumiem ze chodzilo o to pierwsze?
18-01-2022 15:12 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>> twierdzę, że pomiary inteligencji są prowadzone tak, aby mierzyć ją u białych z wielkich miast.
>>>Ale czemu akurat u bialych z wielkich miast? A u czarnych czy zóltych z wielkich miast już nie?
>>Figura retoryczna
>Acha, czyli twierdzisz ze pomiary sa prowadzone tak by inteligencje mierzyć u mieszkańcow miast? Czy tak by mierzyć ją u bialych (i żóltych)?

Czytaj, co piszę.
Pomiary inteligencji są prowadzone w taki sposób, że mierzą inteligencję a raczej zdolność logicznego myślenia ludzi wychowanych do życia w określonych warunkach
Nazwałem ich "białymi z wielkich miast"
Wszystkie testy na inteligencję, które widziałem polegały na sprawdzeniu logicznego kojarzenia abstrakcji i prawdopodobnie amazoński Indianin nie rozumiałby o co chodzi

Ty nie zrozumiesz logicznego kojarzenia faktów w Amazonii, np wnioskowania z układu chmur lub tropów zwierząt. I nie jest to kwestia rasy, ale wychowania

Dla Ciebie wynikiem inteligencji jest jakaś społeczna pozycja, sukces, ale określana wg "białych z wielkich miast"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>>>> twierdzę, że pomiary inteligencji są prowadzone tak, aby mierzyć ją u białych z wielkich miast.
>>>>Ale czemu akurat u bialych z wielkich miast? A u czarnych czy zóltych z wielkich miast już nie?
>>>Figura retoryczna
>>Acha, czyli twierdzisz ze pomiary sa prowadzone tak by inteligencje mierzyć u mieszkańcow miast? Czy tak by mierzyć ją u bialych (i żóltych)?
>Czytaj, co piszę.
>Pomiary inteligencji są prowadzone w taki sposób, że mierzą inteligencję a raczej zdolność logicznego myślenia ludzi wychowanych do życia w określonych warunkach
>Nazwałem ich "białymi z wielkich miast"

Czyli moga to tez być czarni i zólci, byle tylko byli wychowani do zycia tak jak i biali, w naszej cywilizacji np. w miescie a nie np. w afrykanskiej dzungli?
szarley (54913 punktów)
>Czyli moga to tez być czarni i zólci, byle tylko byli wychowani do zycia tak jak i biali, w naszej cywilizacji np. w miescie a nie np. w afrykanskiej dzungli?

Czytaj, co piszę.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>Czyli moga to tez być czarni i zólci, byle tylko byli wychowani do zycia tak jak i biali, w naszej cywilizacji np. w miescie a nie np. w afrykanskiej dzungli?
>Czytaj, co piszę.

To juz nie wiem, moze pisz zrozumialej, moze bez zwrotow retorycznych skoro ich niemoge rozszyfrować.
qwery (2864 punktów)
>>Czyli moga to tez być czarni i zólci, byle tylko byli wychowani do zycia tak jak i biali, w naszej cywilizacji np. w miescie a nie np. w afrykanskiej dzungli?
>Czytaj, co piszę.

Czy sam jesteś czarnoskóry?
18-01-2022 09:19 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)inteligencja adaptacyjna
>To nie jest żart. Mieszkałem wśród tzw. Dzikich plemion w Ameryce i Syberii, nikt z nas >Europejczyków nie przeżyłby w ich świecie. Choć jedną noc.

Jasne. Ale przecież to nie jest żaden dowód. Chodzi o zdolności adaptacyjne. Po kilku pokoleniach potomkowie tych Białych nielicznych, którzy przeżyliby, już dawaliby sobie świetnie radę albo i lepiej niż autochtoni. Skąd to wiem - ano stąd, że takich de facto eksperymentów było multum w trakcie kolonizacji świata przez Białych ludzi. Identyczny przykład, uwzględniający inną rase, to Azjaci w USA. Wyśmienicie się wpasowali w warunki i w tej chwili nie ma tam problemu z nimi jakiegokolwiek. Jak na ich tle prezentują się Czarni?
kobieta (1491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biała supremacja
Dziś już wiadomo, między innymi dzięki postępom w dziedzinie genetyki,
>że rasa nie opiera się na różnicach biologicznych i jest w rzeczywistości konstrukcją społeczną.
>

"Dziś już wiadomo, między innymi dzięki postępom w dziedzinie genetyki, że rasa nie opiera się na różnicach biologicznych i jest w rzeczywistości konstrukcją społeczną. Do lat 80 ubiegłego wieku wszystkie państwa oficjalnie odcięły się od ideologii suprematystów".

To straszne kłamstwo postmodernistyczne!!
Ten tekst, czy Twoje myślenie jest już od dawna nieaktualne- dokładnie od 2014, kiedy badania pokazały zupełnie co innego.'

Muszȩ poszukać materiału w temacie w bibliotece.
17-01-2022 17:37 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
Też będziesz przekonywać o wyższości rasy białej?
Zastanawiam się jakim cudem Włochów w końcu zaliczyli supremacjoniści do do rasy wyższej. Chyba za sprawą Musoliniego, który w szkole wykazywał się wybitnymi zdolnościami, podobnie jak Lenin w Rosji bolszewickiej.
Ale was ruszyło. Zaraz się okaże kto jeszcze kultywuje tu postkomunistyczne fobie rasistowskie.

>Muszȩ poszukać materiału w temacie w bibliotece.
A szukaj. Specjalnie zamieściłem linki, ponieważ temat był wałkowany, a Quetzalcoatl bardzo rzeczowo i profesjonalnie się do niego odniósł.
Nie mam zamiaru polemizować. W tej kwestii wyraziłem się jasno, a tutaj co najwyżej mogę dodać, że jak ktoś chce dawać wiarę kreacjonistom z zacięciem nacjonalistycznym, z dodatkiem podpałki ideologicznej działaczy, żeby nie powiedzieć bandziorów z KKK, to cieszę się, że w końcu się tu ujawnili.

Biali czary odczyniali po lasach, co by na trolla się nie natknąć, gdy Hindusi astronomią się zajmowali
qwery (2864 punktów)
>Też będziesz przekonywać o wyższości rasy białej?
>Zastanawiam się jakim cudem Włochów w końcu zaliczyli supremacjoniści do do rasy wyższej.

Ale jak mówie ze żydzi sa madrzejsi od nas, zwyklych bialasów to cicho siedzisz
Robisz tu propagande?
17-01-2022 18:32 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Ale jak mówie ze żydzi sa madrzejsi od nas, zwyklych bialasów to cicho siedzisz
O, przepraszam nie zauważyłem.
No więc wydaje mi się, że bzdury opowiadasz. Inna sprawa, że Żydzi rugowani przez Arminiusów zmuszeni byli intensywniej myśleć, żeby przetrwać.
Mieszkałem jakiś czas we Francji, w Norwegii, ale najłatwiej mi się żyje w Polsce. Tu żaden Arminius mi nie powie "w*******j do siebie" bo jestem u siebie. Nie jestem Żydem, ale szczególnie w Norwegii czułem sie czasami nieswojo. Jeżeli ktoś mi mówi, że my jesteśmy rasistami, to Norwegów nie zna i ich poczucia wyższości nad Słowianami.
qwery (2864 punktów)
>>Ale jak mówie ze żydzi sa madrzejsi od nas, zwyklych bialasów to cicho siedzisz
>O, przepraszam nie zauważyłem.
>No więc wydaje mi się, że bzdury opowiadasz.

Dlaczego wiec tak zdominowali nauke i biznes? Dlaczego maja lepsze wyniki w testach iq? Chyba nie dlatego ze sie od nas nie roznia?
17-01-2022 18:54 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Dlaczego wiec tak zdominowali nauke i biznes? Dlaczego maja lepsze wyniki w testach iq? Chyba nie dlatego ze sie od nas nieroznia?
Chyba się nie różnią, tylko maja inne priorytety.
A dlaczego my jesteśmy takim rozmodlonym narodem?
qwery (2864 punktów)
>>Dlaczego wiec tak zdominowali nauke i biznes? Dlaczego maja lepsze wyniki w testach iq? Chyba nie dlatego ze sie od nas nieroznia?
>Chyba się nie różnią, tylko maja inne priorytety.

Dlaczego zyjac z nami w jednej dzis kulturze masowej mieli by mieć inne priorytety? Myslisz jak Arminius że na zydów ma wplyw talmud itp? Ja tak nie mysle. W zakresie celów i priorytetów sa jak wszyscy zyjacy w masowej kulturze.

>A dlaczego my jesteśmy takim rozmodlonym narodem?

A jestesmy? Moze chodzi ci o to ze czesc z nas lubi sie afiszować z praktykami religijnymi bo nie slyszalem bysmy byli bardziej wierzact niz inni ludzie bo no jakoś w naszym kraju niema wiecej milosierdzia i nadstawiania drugiego policzka niz gdzie indziej na swiecie, moze i mniej? Robisz wiec argument z naszej hiporyzji? Mniejsza z tym. To nieciekawe. To powyzej za to tak.
18-01-2022 09:29 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)na mecie

> Biali czary odczyniali po lasach, co by na trolla się nie natknąć, gdy Hindusi astronomią >się zajmowali

Otóż to. I w tej rywalizacji rasowej dogonili ich i daleko wyprzedzili. W chwili obecnej zaś mają taki wysoki poziom rozwoju, że są empatyczni i współczujący wobec tych innych ras które wyprzedzili - czego owe rasy nie doceniają
17-01-2022 18:48 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Biała supremacja
>>"Dziś już wiadomo, między innymi dzięki postępom w dziedzinie genetyki, że rasa nie opiera się na różnicach biologicznych i jest w rzeczywistości konstrukcją społeczną. Do lat 80 ubiegłego wieku wszystkie państwa oficjalnie odcięły się od ideologii suprematystów".

To straszne kłamstwo postmodernistyczne!!<<

Rasa - dostatecznie liczna grupa organizmów w obrębie jednego gatunku, zdolna do rozmnażania w warunkach naturalnych, o wspólnym pochodzeniu i wspólnych cechach istotnych dla odróżnienia jej od innych organizmów tego gatunku.

Oczywiste jest więc, że nie potrzeba tu żadnych "konstruktorów społecznych", żeby dostrzegać różnice między Chińczykami, Europejczykami, a nawet między różnymi ludami Afryki o podobnym kolorze skóry. Te różnice są, widać je, i na ich podstawie dzieli się ludzi na rasy.
Oddzielnym problemem jest to, czy jest podstawa do podziału ras na lepsze i gorsze. Ale pod jakim względem? Np. pod względem zdolności do przeżycia? Ale w jakich warunkach? I tu chyba wkraczamy w "konstrukcję społeczną", bo np. Europejczycy po odpowiednim przygotowaniu, czyli wychowaniu i wykształceniu, są w stanie przeżyć i w puszczy nad Amazonką, i na pustyni, i na biegunie. Ale murzyn, jeśli się odpowiednio przygotuje, też przeżyje; tyle że w Afryce nie zdobędzie odpowiedniego doświadczenia. Nie ze względu na klimat, ale ze względu na prymitywizm społeczny.
Nie waham się nazwać tego prymitywizmem, bo tak to jest opisywane przez tych, którzy tam spędzili więcej niż trochę czasu. Polecam np. Książkę Ryszarda Kapuścińskiego "Heban". Interesujący jest tam rozdział o "Afroamerykanach", co to pod koniec XIX w. po wyzwoleniu z niewolnictwa przeprowadzili się do Afryki tworząc państwo Liberia. A tam, zamiast wprowadzać technikę i społeczne normy, których musieli się w jakimś stopniu nauczyć żyjąc w Ameryce, wprowadzili niewolnictwo. Teraz oni grali rolę panów, a z lokalnych, też oczywiście czarnych, robili niewolników.
To przykład jednego afrykańskiego kraju, a co jest w innych? Plemiona nadal ze sobą walczą i się nawzajem zabijają. No bo my to ci lepsi, a sąsiedzi nie tylko gorsi, ale nie warci tego, by żyć. I jak mamy to postrzegać? Przecież dzisiaj, w XXI w. nie ma problemu, żeby widzieć, co robią ci, którym żyje się spokojnie, dostatnio i zdrowo. Dlaczego nie robić podobnie? I okazuje się, że można, ale tylko na indywidualną skalę. Tak jak z Polski można wyemigrować do Szwecji czy Kanady, i mieć głęboko gdzieś rządy Kaczora, tak samo wykształceni Afrykanie emigrują do USA, czy Europy, bo nie widzą szans na poprawę sytuacji we własnym kraju, kraju rządzonym przez prymitywnych bandytów.
A Keith Richburg, czarny Amerykanin, dziennikarz Washington Post, po trzech latach spędzonych w Afryce wracając do kraju dziękował, że jego przodkowie zostali jako niewolnicy zabrani z Afryki. Tak miał dość tego Czarnego Lądu. I też nie z powodu klimatu.
No i kończąc o tym, czy bardziej liczy się przynależność rasowa, czy przynależność społeczna, lub państwowa, przywołam pytanie-zagadkę: Jakie są najwieksze przedsiębiorstwa w USA prowadzone przez "afroamerykanów"?
Odpowiedź: zakłady fryzjerskie i zakłady pogrzebowe.


17-01-2022 19:18 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Europejczycy po odpowiednim przygotowaniu, czyli wychowaniu i wykształceniu, są w stanie przeżyć i w puszczy nad Amazonką, i na pustyni, i na biegunie.
Przestań bzdury opowiadać - gdzie i kto ma ich do tego przygotować? Drugi biały?
Czy może polski turysta w sandałach zdobywający szczyty. Na jakim ty świecie żyjesz?
Wiesz mi, jednej nocy nie przeżyłbyś nie w buszu, a w europejskiej stolicy, w Paryżu, gdybyś przez przypadek zabłądził i znalazł w miejscu zakazanym - Ty biały człowiek.
>Teraz oni grali rolę panów, a z lokalnych, też oczywiście czarnych, robili niewolników.
Opowiadasz o Nicei?
17-01-2022 22:24 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Europejczycy po odpowiednim przygotowaniu, czyli wychowaniu i wykształceniu, są w stanie przeżyć i w puszczy nad Amazonką, i na pustyni, i na biegunie.
>Przestań bzdury opowiadać - gdzie i kto ma ich do tego przygotować? Drugi biały?

To Ty przestan bzdury opowiadac. Dziecko bialego ( a szczegolnie zyda) wychowane w wiosce murzynskiej stanie sie krolem tej wioski a murzyn u nas bedzie picce rozwizil. Statystycznie oczywiscie. Udajesz ze nie wiesz o co chodzi?

>Czy może polski turysta w sandałach zdobywający szczyty. Na jakim ty świecie żyjesz?
>Wiesz mi, jednej nocy nie przeżyłbyś nie w buszu, a w europejskiej stolicy, w Paryżu, gdybyś przez przypadek zabłądził i znalazł w miejscu zakazanym - Ty biały człowiek.
>>Teraz oni grali rolę panów, a z lokalnych, też oczywiście czarnych, robili niewolników.
>Opowiadasz o Nicei?
>

Co za bzdury? Jak z powodow rasistowkich cie zabija to wiadomo ze nic nie zdzialasz, my dajemy jednak szanse czarnym a jedyne do czego dochodza to najczesciej rozwozenie piccy a nie informatyk (zdaje sie ty jestes i to dosc straszne jak ktos kto moze tak czaić matme moze być zaślepuony ideologicznie)
18-01-2022 05:49 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Co za bzdury? Jak z powodow rasistowkich cie zabija to wiadomo ze nic nie zdzialasz,

Mam nadzieje, że zabiją mnie z innych powodów, tak bym mógł zdziałać więcej, czego i tobie życzę.

Ps

Zalecałbym poświęcić czas nauce, i to od podstaw.
qwery (2864 punktów)
>>Co za bzdury? Jak z powodow rasistowkich cie zabija to wiadomo ze nic nie zdzialasz,
>Mam nadzieje, że zabiją mnie z innych powodów, tak bym mógł zdziałać więcej, czego i tobie życzę. Ps
>Zalecałbym poświęcić czas nauce, i to od podstaw.

A ja Tobie na ssanie i to do podstaw
18-01-2022 09:23 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)łżepropaganda lewacka
> Dziś już wiadomo, między innymi dzięki postępom w dziedzinie genetyki,
>>że rasa nie opiera się na różnicach biologicznych i jest w rzeczywistości konstrukcją społeczną.
>>
>"Dziś już wiadomo, między innymi dzięki postępom w dziedzinie genetyki, że rasa nie opiera się na różnicach biologicznych i jest w rzeczywistości konstrukcją społeczną. Do lat 80 ubiegłego wieku wszystkie państwa oficjalnie odcięły się od ideologii suprematystów".
>To straszne kłamstwo postmodernistyczne!!


To cuchnąca lewcką ideolo pseudonauka:

A oto geszefty pseudonaukowe jakich dopuszczał się jej twórca Boas:

Podaję link do kilku z nich na końcu tekstu, przytaczajac w tym miejscu adekwatny fragment z New York Time (2002r.), będącego - warto to wyjaśnić w kontekście pochodzenia Boasa - wyrazicielem poglądów liberalnych środowisk amerykańskich, w tym także środowisk żydowskich:
"Two physical anthropologists have reanalyzed data gathered by Franz Boas, a founder of American anthropology, and report that he erred in saying environment influenced human head shape. Boas's data, the two scientists say, show almost no such effect. The reanalysis bears on whether craniometrics, the measurement of skull shape, can validly identify ethnic origin. As such, it may prompt a re-evaluation of the definition of human races and of ancient skulls like that of Kennewick Man. ''I have used Boas's study to fight what I guess could be considered racist approaches to anthropology,'' said Dr. David Thomas, curator of anthropology at the American Museum of Natural History in New York. ''I have to say I am shocked at the findings.'' Forensic anthropologists believe that by taking some 90 measurements of a skull they can correctly assign its owner's continent of origin -- broadly speaking, its race, though many anthropologists prefer not to use that term -- with 80 percent accuracy.
Opponents of the technique, who cite Boas's data, say the technique is useless, in part because environmental influences, like nutrition or the chewiness of food, would overwhelm genetic effects.
Boas measured the heads of 13,000 European-born immigrants and their American-born children in 1909 and 1910 and reported striking effects on cranial form, depending on the length of exposure to the American environment.
But in re-examining his published data, Dr. Corey S. Sparks of Pennsylvania State University and Dr. Richard L. Jantz of the University of Tennessee find that the effects of the new environment were ''insignificant'' and that the differences between parents and children and between European- and American-born children were ''negligible in comparison to the differentiation between ethnic groups,'' they are reporting today in The Proceedings of the National Academy of Sciences. The groups that Boas studied were Bohemians, Hungarians, central Italians, Jews, Poles, Sicilians and Scots. As to why he drew the wrong conclusion, Drs. Sparks and Jantz note that he was much involved in disputing contemporary belief that many different racial types could be reliably distinguished.
Dr. Jantz said that Boas ''was intent on showing that the scientific racism of the day had no basis, but he did have to shade his data some to make it work that way.''
Elasp (6859 punktów)Odp: Biała supremacja

Rasizm polega na twierdzeniu, że rasy różnią się z natury, w sposób nieprzekraczalny, pod względem uzdolnień i cech osobowościowych. Nieco tę myśl uwspółcześniając i upraszczając, można ją sprowadzić do twierdzenia o nieprzekraczalnych różnicach między rasami pod względem przeciętnego poziomu inteligencji ich przedstawicieli.

Współczesna nauka dowodzi, że różnice te nie są nieprzekraczalne, chociaż są wrodzone, tzn. decydują o nich różnice genetyczne - różnice społeczne i kulturowe, różnice w poziomie i sposobie wyżywienia, mają charakter wtórny. Różnice genetyczne mogą być zlikwidowane w dłuższej perspektywie, wskutek doboru naturalnego. Dobór naturalny także tłumaczy te różnice. Dowodzi on także, że jeżeli przyjąć podział na rasę białą, żółtą i czarną, przeciętnie najwyższy iloraz inteligencji mają przedstawiciele rasy żółtej. Na tym polega dodatkowy błąd "białego rasizmu".

Ponadprzeciętny iloraz Żydów aszkenazyjskich jest faktem, wynikającym z tego, że w XIV wieku populacja Żydów dramatycznie zmniejszyła się wskutek epidemii i pogromów. Przetrwali wtedy odznaczający się relatywnie wysoką inteligencją i właśnie jej geny przekazali oni swoim potomkom. Nie mają oni jednak szans w konfrontacji z przedstawicielami rasy żółtej.
18-01-2022 10:25 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
> Rasizm polega na twierdzeniu, że rasy różnią się z natury, w sposób nieprzekraczalny, pod względem uzdolnień i cech osobowościowych. Nieco tę myśl uwspółcześniając i upraszczając, można ją sprowadzić do twierdzenia o nieprzekraczalnych różnicach między rasami pod względem przeciętnego poziomu inteligencji ich przedstawicieli.
> Współczesna nauka dowodzi, że różnice te nie są nieprzekraczalne, chociaż są wrodzone, tzn. decydują o nich różnice genetyczne - różnice społeczne i kulturowe, różnice w poziomie i sposobie wyżywienia, mają charakter wtórny. Różnice genetyczne mogą być zlikwidowane w dłuższej perspektywie, wskutek doboru naturalnego. Dobór naturalny także tłumaczy te różnice. Dowodzi on także, że jeżeli przyjąć podział na rasę białą, żółtą i czarną, przeciętnie najwyższy iloraz inteligencji mają przedstawiciele rasy żółtej. Na tym polega dodatkowy błąd "białego rasizmu".
> Ponadprzeciętny iloraz Żydów aszkenazyjskich jest faktem, wynikającym z tego, że w XIV wieku populacja Żydów dramatycznie zmniejszyła się wskutek epidemii i pogromów. Przetrwali wtedy odznaczający się relatywnie wysoką inteligencją i właśnie jej geny przekazali oni swoim potomkom. Nie mają oni jednak szans w konfrontacji z przedstawicielami rasy żółtej.

oczywiscie ze a drodze doboru naturalnego z czarnych mozna zrobic nainteligentniejszych.
Mysieli by sie glownie rozmnazac ci z nich co mają iq najwyzsza. Mowimy jednak o stanie na dziś.
Nie rozumiem czemy z zultymi zydzi nie maja szans. Na ilosc chyba osobnikow jedynie
Nie chce tu wchodzic w jakies spory bo to w sumie poboczna dla mnie sprawa ale zólci maja ponoc srednie iq o 5pkt tylko wyzsze niz my a przecjeż ten test mierzy również zaangazowanie w jego robienie, wiec moze maja iq takie samk a jedynie zapał wiekszy. Ponadto czytałem ze ich rozklad przypomina rozklad jak u kobiet, czyli malo durniow ale i malo geniuszy? A Zydzi zas maja iq ok 115 i rozklad normalny. Co tu duzo mowic 1/3? nagrod nobla z fizyki, chemi, biologi mowi sama za siebie, a jest ich tak stosunkowo niewielu.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365