Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawo do obrzydzenia i obrony dzieci.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
18-12-2010 03:51naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Prawo do obrzydzenia i obrony dzieci.
Ocena -19 na 21
Mój poprzedni wątek przeniesiono do 'oslej ławki'. Mam jednak prawo czuć
obrzydzenie do tego co nieludzkie, do wszelkiej maści dewiacji. 'Obrzydzenie,
wstręt, odraza - to uczucia naturalne, mechanizm obronny
wbudowany w nas po to, byśmy nie ponieśli uszczerbku na ciele. W miarę
rozwoju psychiki ludzkiej rozciągnęły się na czyny antyspołeczne - szkodzące
innym ludziom, zarówno pojedynczym jak i zbiorowościom, oraz zagrażające
istnieniu ludzkiego gatunku. Można uznać, że w ten właśnie sposób powstało w
nas poczucie moralne, sumienie.

Uczucia te chronią, pozwalają przeżyć, jednoczą, czynią nas ludźmi.
Brzydzisz się? Więc żyjesz i pozostajesz człowiekiem.

Czy uczucia te są uzasadnione wobec homoseksualizmu i lesbizmu?
Jak najbardziej.
Praktyki te są szkodliwe dla ciała, bo wykorzystują je w sposób sprzeczny z
naturalnym przeznaczeniem organów, co prowadzi do schorzeń i chorób
zakaźnych. Nie bez powodu mamy np wbudowaną odrazę do tego co wydalamy, a
kontakt z tym uważamy za nieczystość.

Praktyki te są szkodliwe dla społeczeństwa ludzkiego, bo podważają celowość
istnienia rodziny i małżenstwa - niezbędnych dla rodzenia i wychowywania
dzieci, dla podtrzymania ludzkiego gatunku.
Na pozór wydają się mało szkodliwe - zasługujące na tolerancyjną
pobłażliwość ("To przecież też miłość. Coż szkodzi że się poprzytulają").
Jednak już przyjrzenie się tzw paradom dumy gejowskiej burzy ten naiwny
obrazek, a głębsze wejrzenie w ich obyczaje ujawnia niepohamowaną rozpustę i
niewierność (są dla siebie na ogół tylko obiektami seksualnymi).
Dodajmy do tego niesłychanie obrzydliwe praktyki szczegółowe. Tak
obrzydliwe, że niesposób ich tutaj opisywać. Kto chce niech poszuka opisów
(na własną odpowiedzialność!) - to co widać na paradach to względne
drobiazgi.

Obrzydzenie, wstręt, odraza wobec homoseksualizmu i lesbizmu są więc jak
najbardziej naturalne - uzasadnione biologią oraz interesem społeczeństw i
ludzkości (nie trzeba nawet powoływać się na względy religijne).
Homoseksualizm (i lesbizm) jest złem.
Bez względu na to, czy jest zboczeniem czy chorobą, bez względu na to czy
jest nabyty czy wrodzony.
Nie wiń się jeśłi budzi w tobie odrazę, bo znaczy to że żyjesz i
pozostajesz człowiekiem.'
WJ;
Fundacja 'Mamy i Taty'
www.mamaitata.org.pl/

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

18-12-2010 07:08
 Ocena 13 na 13
coreless (16088 punktów)

Sposób przeprowadzenia argumentacji, według autora wątku, znajduje swoje zastosowanie w stosunku do środowisk GLBTQ. Warto jednak zwrócić uwagę, że może być równie użyteczny w usprawiedliwianiu "naturalnego" obrzydzenia wobec czegokolwiek, z panem Głódziem, panem prymasem i kościelnymi procesjami na Boże Ciało włącznie.

Można również zwrócić uwagę, że impulsywne obrzydzenie jest bardzo pierwotną, wręcz prymitywną emocją. Trudno w takim razie zabronić autentycznemu prymitywowi prawa do ulegania bezrefleksyjnym uczuciom obrzydzenia wobec czegokolwiek.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
18-12-2010 08:26 
 Ocena-11 na 11
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Uważa Pan, że obrzydzenie do ekskrementów to objaw prymitywnych instyntów?
18-12-2010 08:32 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
>Uważa Pan, że obrzydzenie do ekskrementów to objaw prymitywnych instyntów?
Przyrównanie homoseksualistów do ekskrementów zasługuje na minus i ostrzeżenie.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
spellbinder (8577 punktów)
>Mój poprzedni wątek przeniesiono do 'oslej ławki'. Mam jednak prawo czuć
> obrzydzenie do tego co nieludzkie, do wszelkiej maści dewiacji.

No i w tym momencie przydałby się taki "brzęczyk" jak w teleturniejach, zwiastujący podanie błędnej odpowiedzi...

Bo o ile sam odruch obrzydzenia jest naturalny, o tyle czynniki go wywołujące można zmieniać.

W naszej kulturze utarło się, że obrzydliwe są pająki, węże, świerszcze - zjedzenie takiej rzeczy jest czymś nie do pomyślenia. W innych kulturach ludzie jedzą te rzeczy ze smakiem.

We względzie potraw lokalnych również zaszły zmiany - ot takie flaczki, dla człowieka przyzwyczajonego do frykasów flaczki są odpychające. Dla człowieka, który od dziecka flaczki jadł i mówiono mu, że to przysmak - są przysmakiem.

Kilka razy miałem okazję obserwować jak moja osobista babcia, która w obozie pracy wcinała surowe szczury, zwymiotowała po posiłku (swoją drogą - smakowało jej) - kiedy jej córka podstępem podała kotlety z ośmiornicy. Sama myśl o tym, że zjadła ośmiornicę, wystarczyła do wywołania skrajnego obrzydzenia.

NATURALNE PRAWO dało człowiekowi odruch obrzydzenia, który jest w pełni programowalny, podlega habituacji, a także kształtowaniu w oparciu o bezpośredni przekaz społeczny. Teraz pytanie - dlaczego chcesz, żeby obcy ludzie żyli tak jak ci się podoba?
18-12-2010 08:29 
 Ocena-7 na 7
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
A w jakiej kulturze je się ze smakiem ekskrementy?
18-12-2010 09:06 
 Ocena 11 na 11
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
A może po prostu takie cosie od razu banować? Przecież widać, że nie ma niczego do powiedzenia, a tylko usiłuje się popisywać agresywną pogardą wobec innych ludzi.
18-12-2010 09:12 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>A może po prostu takie cosie od razu banować? Przecież widać, że nie ma niczego do powiedzenia, a tylko usiłuje się popisywać agresywną pogardą wobec innych ludzi.
Zobaczymy

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
18-12-2010 09:21 
 Ocena-3 na 3
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Czy uważa Pan ,że odnoszenie się do drugiego człowieka w formie "cosie" nie jest objawem pogardy dla drugiego człowieka?
Almentyna (417 punktów)
>Czy uważa Pan ,że odnoszenie się do drugiego człowieka w formie "cosie" nie jest objawem pogardy dla drugiego człowieka?

Jaki szybko obrażalski. "Cosie" równie dobrze odnosi się do treści, absolutnie godnej bana.

Osobna sprawa: czy szacunek, przeciwieństwo pogardy, należą się każdemu osobnikowi homo sapiens?


Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
18-12-2010 09:38 
 Ocena 4 na 4
spellbinder (8577 punktów)
>A w jakiej kulturze je się ze smakiem ekskrementy?

W naszej drogi "cosie", w naszej.
pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak
Marek222 (511 punktów)
>A w jakiej kulturze je się ze smakiem ekskrementy?

No co wy macie z tymi ekskrementami ? Znowu ostrzerzenie... Co w ogóle nie można o nich wspominać. Mnie też ciekawi to pytanie. Skoro są kultury gdzie się jje ludzi, lub w postaci surowej, gotowanej, lub spopielonej dodawanej do potraw. Naturalnym pytaniem jest czy są takie gdzie zjada się odchody.

Jest film w sieci gdzie człowiek wyciska odchody słonia i wypija wodę stamtąd i mówi że jest to stosowane w ostateczności przez kogoś kto się zgubi na sawannie, że to może uratować życie i że ludzie tam żyjący to stosowali.

Natomiast nic nie wiem o jedzeniu g-na ludzi przez innych ludzi, choć u innych zwierząt zjadanie w pewnych okresach życia lub w procesie trawienia zjadanie pierwszych wydalin jest wręcz niezbędne do przeżycia.
18-12-2010 10:01
 Ocena 18 na 18
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Mój poprzedni wątek przeniesiono do 'oslej ławki'.

Jak najsłuszniej zresztą.

>Mam jednak prawo czuć obrzydzenie

Pewnie, że masz.

>do tego co nieludzkie,

Jak Ci tam pasuje - wolno się brzydzić także i tym, co nieludzkie, np. gawronami, trawą i księżycem.

> do wszelkiej maści dewiacji.

Bycie Polakiem jest dewiacją. Polakami jest zaledwie 0,6 procenta ludności świata. Zboki .

>'Obrzydzenie, wstręt, odraza - to uczucia naturalne,

Bez wątpienia.

>mechanizm obronny wbudowany w nas po to, byśmy nie ponieśli uszczerbku na ciele.

Ów naturalny mechanizm obronny można łatwo oszukać i uwarunkować człowieka na obrzydzenie do tego, co zagraża władzy. To się tresura nazywa. Ładniej: wychowanie.

>W miarę
>rozwoju psychiki ludzkiej rozciągnęły się na czyny antyspołeczne - szkodzące
>innym ludziom, zarówno pojedynczym jak i zbiorowościom,

A gdzie tam. Jak świat długi i szeroki za bohaterów uznaje się ludzi na skalę masową szkodzących innym ludziom - zarówno pojedynczym jak i zbiorowościom. Polski hymn z nazwiska wymienia tylko trzy osoby - podając je przy tym za wzory do naśladowania - a te osoby to (bez wyjątku) zawodowi zabójcy (Dąbrowski, Bonaparte, Czarnecki).

> oraz zagrażające istnieniu ludzkiego gatunku.

Po pierwsze: zaiste nie pojmuję w jaki sposób homoseksualizm miałby "zagrażać istnieniu gatunku".
Po drugie, ważniejsze: nic mi nie wiadomo o tym, by czy to pojedyncza ludzka osoba, czy to w ogóle "natura" sama, kiedykolwiek kierowała się nakazem "istnienia gatunku".

> Można uznać, że w ten właśnie sposób powstało w
>nas poczucie moralne, sumienie.

A można i nie uznać. Chrześcijanie na przykład - nie uznają.

>Uczucia te chronią,

Albo i nie chronią.

>pozwalają przeżyć,

Albo i nie pozwalają.

>jednoczą,

Nie widzę niczego z zasady "dobrego" w jednoczeniu.

>czynią nas ludźmi.

Ludźmi czynią nas geny.

>Brzydzisz się? Więc żyjesz i pozostajesz człowiekiem..

Puknij się w głowę (ew. w jej lokalny odpowiednik).

>Czy uczucia te są uzasadnione wobec homoseksualizmu i lesbizmu?
>Jak najbardziej.

Sfiksowałeś, bo dawno chłopa nie miałeś .

>Praktyki te są szkodliwe dla ciała, bo wykorzystują je w sposób sprzeczny z
>naturalnym przeznaczeniem organów,

Gdy piszesz na komputerze jakoś nie przeszkadza Ci fakt, że Bozia-Natura nie do stukania w klawisze paluchy ludziom dała?

>co prowadzi do schorzeń i chorób
>zakaźnych.

Właściwie wszystko prowadzi do schorzeń. W szczególności do schorzeń prowadzi czas. Można go za to Pryncypialnie Potępić. Można. Wszystko można. Do chorób zakaźnych prowadzi zaś - w ostateczności - życie społeczne, z definicji niejako. Też je można potępić.

>Nie bez powodu mamy np wbudowaną odrazę do tego co wydalamy, a
>kontakt z tym uważamy za nieczystość.

Eee... powiadasz, że dobry chrześcijanin wydalając spożyte w Sakramencie Komunii Ciało Chrystusa odrazę do niego żywi? To być nie może .

>Praktyki te są szkodliwe dla społeczeństwa ludzkiego,

Masz jakieś pełnomocnictwa od "społeczeństwa ludzkiego" do wypowiadania się w temacie tego, co jest dlań szkodliwe?

>bo podważają celowość
>istnienia rodziny i małżenstwa

Rodzina i małżeństwo to przede wszystkim biznes. A business is business. Przestaje się opłacać hodowla gęsi to się trzeba przerzucić na handel gwoździami. Albo odwrotnie.

> niezbędnych dla rodzenia i wychowywania
>dzieci,

Oczywisty nonsens.

>dla podtrzymania ludzkiego gatunku.

W życiu nie widziałem człowieka, który przystępowałby do seksu dla "podtrzymania ludzkiego gatunku".

>Na pozór wydają się mało szkodliwe

Na pozór. W rzeczywistości nie są szkodliwe w ogóle.

>- zasługujące na tolerancyjną
>pobłażliwość ("To przecież też miłość. Coż szkodzi że się poprzytulają").

Twym zdaniem - nie? Podasz konkretnie czym tę "tolerancyjną pobłażliwość" chcesz zastąpić?

>Jednak już przyjrzenie się tzw paradom dumy gejowskiej burzy ten naiwny
>obrazek,

???

> a głębsze wejrzenie w ich obyczaje ujawnia niepohamowaną rozpustę i
>niewierność (są dla siebie na ogół tylko obiektami seksualnymi).

Jako heteroseksualista przyznam, że każdą napotkaną kobietę oceniam w pierwszej kolejności pod kątem atrakcyjności seksualnej.

>Dodajmy do tego niesłychanie obrzydliwe praktyki szczegółowe. Tak
>obrzydliwe, że niesposób ich tutaj opisywać. Kto chce niech poszuka opisów
>(na własną odpowiedzialność!) - to co widać na paradach to względne
>drobiazgi.

De gustibus non est disputandum - jak to mówią. Mądrze mówią.

>Obrzydzenie, wstręt, odraza wobec homoseksualizmu i lesbizmu są więc jak
>najbardziej naturalne

Nonsens.

>- uzasadnione biologią

"Uzasadnić" biologią można cokolwiek...

>oraz interesem społeczeństw i
>ludzkości

... a "interesem społeczeństw" (kto ma być upoważniony do wypowiadania się co jest w interesie społeczeństwa? O ludzkości nawet nie wspominam) - ho, ho, ho!

>(nie trzeba nawet powoływać się na względy religijne).

Trzeba, trzeba - bez względów religijnych ewidentnych idiotyzmów uprawomocnić się nie da.

>Homoseksualizm (i lesbizm) jest złem.

Nie. Złem jest debilizm - na przykład Twój. Dla Dobra Ludzkości minusem Ci przywalę.

>Bez względu na to, czy jest zboczeniem czy chorobą, bez względu na to czy
>jest nabyty czy wrodzony.

Buuuuuuuuuu....

>Nie wiń się jeśłi budzi w tobie odrazę, bo znaczy to że żyjesz i
>pozostajesz człowiekiem.'

We mnie jakoś nie budzi. A lesbijki to nawet wściekle mnie podniecają . Nie widzę też żadnego związku z przynależnością gatunkową. Czegokolwiek bym nie sądził o homoseksualizmie - makolągwą ni selerem się od tego nie zrobię.


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
25-12-2010 19:28 
 Ocena 1 na 1
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Puknij się w głowę (ew. w jej lokalny odpowiednik).
>Nie. Złem jest debilizm - na przykład Twój.
No i co powiesz? Jeśli ktoś Ci wytknie chamusiowatość, będzie... no właśnie, kim? Antysemitą zapewne? Poglądy Twego oponenta są mi całkowicie obce i w sporze tym przyznaję Ci rację, ale kultura to taki tramwaj, który jeździ w OBIE strony.
>Buuuuuuuuuu....
Intelekt wysokiej klasy!
04-01-2011 09:55 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Puknij się w głowę (ew. w jej lokalny odpowiednik).
>>Nie. Złem jest debilizm - na przykład Twój.
>No i co powiesz? Jeśli ktoś Ci wytknie chamusiowatość, będzie...

Będę żądał, by taką kwalifikację mojej wypowiedzi uzasadnił. Twierdzę, że - zważywszy treści zamieszczone w otwarciu wątku - ocena ich autora jako debila jest całkowicie uzasadniona i jako chamstwo zakwalifikować się nie daje.

>no właśnie, kim?

To zależy od przypadku. Ty na przykład jesteś bezwstydnym hipokrytą.

>Antysemitą zapewne?

Nie przypominam sobie, bym jakiemukolwiek polemiście antysemityzm zarzucał. Ale Twe projekcje za znamienne pozwolę sobie uznać.

>>Buuuuuuuuuu....
>Intelekt wysokiej klasy!

Buuuuuuuuu... .


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
stanik (453 punktów)

>Eee... powiadasz, że dobry chrześcijanin wydalając spożyte w Sakramencie Komunii Ciało Chrystusa odrazę do niego żywi? To być nie może .

Proszę Pana tak nie można pisać to jest jakoś tak nie po ludzku. Musimy tutaj żyć jakoś
razem wspólnie. To co Pan napisał wyklucza dalszą rozmowę. Dzisiaj się wstydzę, odszedłem od religii szukając prawdy a znajduję chamstwo.
04-01-2011 11:06 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Eee... powiadasz, że dobry chrześcijanin wydalając spożyte w Sakramencie Komunii Ciało Chrystusa odrazę do niego żywi? To być nie może .
>Proszę Pana tak nie można pisać

A to czemu?

>to jest jakoś tak nie po ludzku.

Homo sum, humanum nihil a me alienum puto.

>Musimy tutaj żyć jakoś razem wspólnie.

Jakiż to łobuz Was przymusza?

>To co Pan napisał wyklucza dalszą rozmowę.

Nie byłem i nie jestem zainteresowany dalszą rozmową z użytkownikiem naturalneprawo czy jak mu tam.

>Dzisiaj się wstydzę, odszedłem od religii szukając prawdy a znajduję chamstwo.

Nie protestowałeś jakoś, wrażliwcu , gdy naturalneprawo pewną kategorię ludzi przeszkadzających mu "estetycznie"
1. wykluczał z gatunku ludzkiego,
2. pomawiał o immanentne zło moralne.
Takoż nie przeszkadzało Ci, gdy
3. przypisywał tejże kategorii ludzi zagrażanie istnieniu ludzkiego gatunku i
4. last but not least wzywał do nietolerancji wobec niej.
(O 5. obrzucaniu obelgami nawet nie wspominam, bo już banalne.)

Ech, szkoda słów...


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
04-01-2011 14:12 
 Ocena 1 na 1
stanik (453 punktów)

>Nie protestowałeś jakoś, wrażliwcu , gdy naturalneprawo pewną kategorię ludzi przeszkadzających mu "estetycznie"
>1. wykluczał z gatunku ludzkiego,
>2. pomawiał o immanentne zło moralne.
>Takoż nie przeszkadzało Ci, gdy
>3. przypisywał tejże kategorii ludzi zagrażanie istnieniu ludzkiego gatunku i4. last but not least wzywał do nietolerancji wobec niej.(O 5. obrzucaniu obelgami nawet nie wspominam, bo już banalne.)
Proszę Pana
Uznałem, że nie będzie dobrze wdawać się w pyskówkę z naturalneprawo. Ten użytkownik się kompromituje i trudno. Żal mi tego, że udało mu się Pana sprowokować do takich paskudnych wypowiedzi. Proszę pamiętać... wystawia Pan opinię nam wszystkim. Nie podoba mi się również racjonalizm wpajany za pomocą młotka
05-01-2011 12:53 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Proszę Pana

Z chamów jestem. W necie rozmawiam per Ty.

> Uznałem, że nie będzie dobrze wdawać się w pyskówkę z naturalneprawo.

Twój wybór...

>Ten użytkownik się kompromituje i trudno. Żal mi tego, że udało mu się Pana sprowokować do takich paskudnych wypowiedzi.

...mój był zaś taki, by zdecydowaną odpowiedzią spróbować go zniechęcić do dalszego nawiedzania Forum.
Co do paskudności - zob. Wj 21, 24-25; Kpł 24, 19; Pwt 19, 21; także Mt 7,2; Łk 6, 38; Mk 4, 24.

>Proszę pamiętać... wystawia Pan opinię nam wszystkim.

Bez jaj, poproszę. Każdy pisze za siebie i za siebie odpowiada.

>Nie podoba mi się również racjonalizm wpajany za pomocą młotka

Nie miałem zamiaru niczego użytkownikowi naturalneprawo wpajać. Nie widziałem perspektyw.

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
AdamGr (3037 punktów)
Dlaczego moderacja nie wypieprza wszelkich fanatyków religijnych, faszystów , ekstremistów światopoglądowych udowadnaiczy ...?
Po co im robić miejsce i tubę wyrażeniową lub raczej wypróżnieniową ?
Punktacja : -24 na 11
To ja się pytam po kiego grzyba ona istnieje i do czego ?
18-12-2010 12:01 
 Ocena-5 na 5
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Punktacja jest po to, żeby mi zaśmiecać skrzynke emajlową. I nie wiem jak to wyłaczyć. Czy ktoś wie?
Poza tym zauważyłem, że wiele osób punktuje kilka razy. Wysłałem trzy wypowiedzi, a mam -21 głosów. To co by było gdybym się z Szanownymi Racjonalistami (z pl.) spotkał w realu? W co ja się wpakowałem? A chciałem tylko przez to wszystko powiedzieć, że musimy bronić dzieci, że nie możemy dopuścić do adpocji ich przez jednopłciowe "rodziny" (a obrzydzenie jest moje prywatne).
18-12-2010 12:13 
 Ocena 6 na 6
spellbinder (8577 punktów)
>(a obrzydzenie jest moje prywatne).

Chciałeś tylko wyrazić niechęć do innych ludzi, powołując się na uniwersalność obrzydzenia wywoływanego przez homoseksualistów. Nie myślisz nad tym co mówisz (w tym wypadku - co piszesz), nie masz argumentów, ani wiedzy. Dyskutować można jak się choćby chwilkę o danym temacie pomyślało, a tego (jak widać) nawet nie próbowałeś robić. Klepiesz tylko ograne slogany, nic więcej.
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Nie czuję obrzydzenia do innych ludzi. Czuję obrzydzenie do pewnych zachowań innych ludzi. Nie widzi Pan tej różnicy?
18-12-2010 12:30 
 Ocena 10 na 10
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Punktacja jest po to, żeby mi zaśmiecać skrzynke emajlową.

Nie. Zasady punktacji (i samą punktację) ustanowiono na długo przed tym nim ktokolwiek tutaj dowiedział się o Twoim istnieniu. Nie jesteś Wybrańcem.

>I nie wiem jak to wyłaczyć. Czy ktoś wie?

Se zajrzyj pod ustawienia konta w dziale Twoje konto.

>Poza tym zauważyłem, że wiele osób punktuje kilka razy.

Pogratulować bystrości, obserwatorze. Zapunktowałem coś ponad 20 000 razy i też się zorientowałem .

>Wysłałem trzy wypowiedzi, a mam -21 głosów.

Zdziwiony?

>To co by było gdybym się z Szanownymi Racjonalistami (z pl.) spotkał w realu?

Nie wydaje mi się, by ktoś z tutejszych Forumowiczów pożądał tego przesadnie.

>W co ja się wpakowałem?

Czasem warto sprawdzać takie rzeczy z góry. Przecie można - wszystko jest na wierzchu.

>A chciałem tylko przez to wszystko powiedzieć, że musimy bronić dzieci,

I księży kastrować na przykład?

>że nie możemy dopuścić do adpocji ich przez jednopłciowe "rodziny"

Nie wiem, co Wy tam możecie albo nie. Ja mogę - jeśli mnie kiedy Ustawodawca o zdanie zapyta.

>(a obrzydzenie jest moje prywatne).

I takie niech pozostanie. Dlatego właśnie wymyślono pojęcie prywatności, że nie wszystko do upubliczniania się nadaje .

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Co do punktacji, to proszę moją wypowiedz traktować, jako subiektywną ocenę. Co do "upubliczniania", to mamy demokrację.
Almentyna (417 punktów)
>Co do punktacji, to proszę moją wypowiedz traktować, jako subiektywną ocenę. Co do "upubliczniania", to mamy demokrację.

Chyba nie wiesz co to demokracja.
Na pewno nie jest to segregacja na publiczne # prywatne.

Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
19-12-2010 07:51 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Punktacja jest po to, żeby mi zaśmiecać skrzynke emajlową. I nie wiem jak to wyłaczyć. Czy ktoś wie?
Twoje konto -> Ustawienia konta -> Preferencje: klik w kratkę "powiadomienia o głosach oddanych na Ciebie, a zniknie zielony ptaszek i nie będziesz dostawał powiadomień na pocztę.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
18-12-2010 12:14 
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)
paragraf 38

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Dlaczego moderacja nie wypieprza wszelkich fanatyków religijnych, faszystów , ekstremistów światopoglądowych udowadnaiczy ...?
Każdy powinien mieć prawo do wyrażenia swych poglądów nie zależnie na ich kolory i takie forum jest chyba na to najlepszym miejscem.
25-12-2010 14:56 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
>>Dlaczego moderacja nie wypieprza wszelkich fanatyków religijnych, faszystów , ekstremistów światopoglądowych udowadnaiczy ...?
>Każdy powinien mieć prawo do wyrażenia swych poglądów nie zależnie na ich kolory i takie forum jest chyba na to najlepszym miejscem.
>

Wobec tego coś takiego jak regulamin (za co dostałem ostrzeżenie) jest kompletnym idiotyzmem, a to że mi dano ostrzeżenie absurdem.
Bo czyż ja nie mogę mieć swojego poglądu ?
To forum poprzez takie działania zrobiło z siebie śmietnik na którym można znaleźć zarówno złoty łańcuszek jak i stare rozlazłe gówno w pieluszce po bobasie.
W związku z powyższym nie ma nic wspólnego z racjonalizmem, to typowy internetowy hide park-wysypisko jakich pełno.
I pełno jest też takich które nie są w ogóle tym czym się wydają, dokładnie jak to.
No chyba że dla kogoś rasizm i faszyzm jest racjonalny, a tu są tacy racjonaliści.
I tyle ode mnie w sprawie.
Racjonaliści w dziąsło szarpani
AdamGr (3037 punktów)
Powołując się na to co napisałeś i stosunek do kwestii :

Zamierzasz parom homoseksualnym żeńskim odbierać dzieci ?
One pojawiają się tutaj akurat w sposób naturalnie biologiczny.
Przecież nie można narażać te niewinne aniołki na taka sromotę i wzrastanie w niej, nieprawdaż ?
18-12-2010 12:56 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>Zamierzasz parom homoseksualnym żeńskim odbierać dzieci ?
>One pojawiają się tutaj akurat w sposób naturalnie biologiczny.

Nie muszą to nawet być pary żeńskie, całkiem spore liczby dzieci wychowują się w domach dwóch mężczyzn -- po prostu biologiczne dzieci czy dziecko jednego z nich. Istnieje w końcu taka instytucja jak rozwód. Nawet są badane te dzieci przez różnych zainteresowanych psychologów, jak dotąd żadnej krzywdy im się dziejącej nie stwierdzono.
18-12-2010 13:06 
 Ocena 4 na 4
AdamGr (3037 punktów)
A to łatwo wytłumaczyć przekładając to na znajomy "zapach światopoglądowy" : te psychologi to pedały pewnie.

Jeszcze mi tak przez myśl przeszła następna kwestia : a co z kobietami hetero mającymi dzieci samotnie i stroniącymi od legalnych potwierdzonych związków?
Tylko tak ciągle na "kocią łapę" ?
Toż to zamach na podstawową komórkę społeczną, która stara się kreować i chroni państwo.
Co lepsze : brak ojca czy dwóch na raz ? Zwariować można od tych dylematów...
18-12-2010 13:12 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>Co lepsze: brak ojca czy dwóch na raz?

Albo co miesiąc nowy "przyjaciel"? Straszne rzeczy. Odbierać dzieci, odbierać!
18-12-2010 17:35 
 Ocena-1 na 1
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
"Te psychologi to pedały pewnie". Argumentacja identyczna, jak ta , że "ci krytcy aktywistów homoseksualnych, którzy latają z gołymi tyłkami na swoich "paradach równości", to kryptopedały pewnikiem". A więc dogadał garnek kociołkowi.
AdamGr (3037 punktów)
To nie jest żadna argumentacja, to przykład.
Realny.
18-12-2010 17:31 
 Ocena-2 na 2
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Nie pisałem o zabieraniu dzieci tylko o adpotowaniu dzieci. Od pilnowania tego czy w rodzinach jest ,czy nie ma patologii są kuratorzy sądowi. Od zezwalania na adopcje dzieci przez pary homoseksualne (pedofilów, nekrofilów, zoofilów, czy zwolenników płaskiej ziemi) są demokratyczne procedury.
18-12-2010 17:47 
 Ocena 2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
Ja odpuszczam, nie chce mi się babrać w tym gównie.
I nie piej tu o demokracji bo jesteś jej zaprzeczeniem.
19-12-2010 00:09 
 Ocena-3 na 5
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Zaprzeczaniem demokracji-w Pana pojęciu-to jest zezwolić homoseksualistom na adopcje dzieci, a pedofilom, zoofilom i nekrofilom nie. Choć nie wiadomo jak taki pogląd przemycił się i zakorzenił w mózgach prostaczków, to powszechnie się głosi, że takie zaburzenia seksualne, jak pedofilia, zoofilia, i tak dalej, są zboczeniami, a homoseksualizm nie. Ta definicja/pogląd została wzięta z sufitu. Jedynym "uzasadnieniem" tego poglądu jest to, że dorośli homoseksualiści nikogo nie krzywdzą (choć te stwierdzenie też jest wzięte z sufitu). Przeciwstawiając taki pogląd pedofilii od biedy dałoby się go obronić, ale już nie w przypadku przeciwstawienia go (dajmy na to) nekrofilii. Przeprowadzmy eksperyment myślowy; dlaczego nie pozwolić nekrofilowi współżyć z nieboszczykiem jeśli byłoby to zgodne z ostatnią wolą zmarłego? A może kogoś to brzydzi? Aktywiści homoseksualiści chcą powszechnie doprowadzić do zgody na adopcję dzieci. Ich lobby spierają różni psychologowie, którzy tak w rzeczywistości oznajmili tylko, że przy obecnym stanie wiedzy nie da się wywnioskować, że "rodziny" jednopłciowe są gorszymi od naturalnych. Zaznaczają jednak-a na ten głos prawie wszyscy zakrywają uszy-, że za kilkanaście lat dowiemy się dopiero jakie skutki dla umysłów dzieci wywołały takie decyzje. Każdy zorientowany wie, że homoseksualiści przechodzą rozmaite zaburzenia psychiczne i emocjonalne, co jest związane z ich seksualnością i niewłaściwymi wzorcami w rodzinie, oraz samym wychowaniem. Homoseksualiści statystycznie częściej niż inni ludzie popełniają (lub usiłują popełnić) samobójstwa, ponieważ bagaż wyniesiony z patologicznie funkcjonującej rodziny czyni ich bardziej podatnymi na stres i mniej odpornymi na mechanizmy tego świata. Czy takim-niezrównoważonym psychicznie niejednokrotnie ludziom chcemy oddać nasze dzieci pod opiekę? Czy na tym ma polegać humanitarny eksperyment?
19-12-2010 00:16 
 Ocena 3 na 3
AdamGr (3037 punktów)
Jest po północy.
Rano zdaje się idziesz na msze, nie zaśpij.
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Wśród ludzi wierzących jest taki sam odsetek zwolenników sodomii, jak i pośród ateistów. Mają nawet swoich teologów, którzy doczytali w Biblii dozwolenia na praktyki homoseksualne.
19-12-2010 00:30 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Do "meritum" się nie odniosę, bo niby czemu miałbym się odnosić? Minusa dam Ci za błędy językowe.
Z ciekawości - jesteś klonem Andrzeja Wołyńskiego, nieprawdaż?

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
19-12-2010 01:02 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
Zaprzeczeniem normy w Twoim pojęciu - jak odnoszę wrażenie - jest każda "-filia", a ta z kolei zawsze godna jest potępienia
Zauważ więc, że homofilia, to niezupełnie to samo, co homoseksualizm.
Ba! Nawet arachnofilia, to niezupełnie przeciwieństwo arachnofobii, zaś homofobia - niekoniecznie jest przeciwieństwem homofilii.

Doucz się, kochany, doucz...
A zobaczysz, jak wiele nienawiści wynika z braku wiedzy o przedmiocie nienawisci...
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Wszystko się rozbija o nazewnictwo, a więc grę słówe.
25-12-2010 21:24 
 Ocena 1 na 1
Almentyna (417 punktów)
>Wszystko się rozbija o nazewnictwo, a więc grę słówe.

"Wszystko" - jakie wszystko? Wszechświat czy coś innego?

"Nazewnictwo" - zdaje się, że chodzi o słownictwo? (Szkoda, że trzeba się domyślać co autor miał na myśli, choć nie arcydzieła literatury nam tu przysyła).

"Gra słów" jest zręczną stylistycznie wypowiedzią, o własnych zasadach, lub zabawą towarzyską, niemającą doprawdy niczego wspólnego z tym wątkiem.


Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
19-12-2010 04:59 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Zaprzeczaniem demokracji-w Pana pojęciu-to jest zezwolić homoseksualistom na adopcje dzieci, a pedofilom, zoofilom i nekrofilom nie.

Wybacz kolego, ale zoofil i nekrofil dziecku raczej nic złego nie zrobi, więc nie wiem jakie tu może być zagrożenie

>Choć nie wiadomo jak taki pogląd przemycił się i zakorzenił w mózgach prostaczków, to powszechnie się głosi, że takie zaburzenia seksualne, jak pedofilia, zoofilia, i tak dalej, są zboczeniami, a homoseksualizm nie. Ta definicja/pogląd została wzięta z sufitu. Jedynym "uzasadnieniem" tego poglądu jest to, że dorośli homoseksualiści nikogo nie krzywdzą (choć te stwierdzenie też jest wzięte z sufitu).

Widzę, że nie bardzo rozumiesz (i nawet nie liczę, że zrozumiesz). Pedofil robi coś bardzo niedobrego, zoofil wykorzystuje zwierzęta - ten sam mechanizm co przy pedofilii - lubimy mieć wpływ na to co się dzieje, a ci panowie (panie) nie dają zwierzątkom, ani dzieciom, takiej możliwości. Nekrofil - ponownie - bezcześci czyjeś zwłoki, które w naszym klimacie kulturowym są święte. Dodatkowo - może pozyskać "materiał" tylko w drodze przestępstwa.

Nie widzę jednak absolutnie żadnego powodu, dla którego dwóch facetów świadomie decydujących się na igraszki miałoby kogoś krzywdzić. To jest ich sprawa - tak samo jak tajemnice alkowy par heteroseksualnych. Zabroniłbyś ślubów parom, które uprawiają seks analny? Albo BDSM? Albo uprawiają sobie zabawy z ekskrementami?

>Przeciwstawiając taki pogląd pedofilii od biedy dałoby się go obronić, ale już nie w przypadku przeciwstawienia go (dajmy na to) nekrofilii. Przeprowadzmy eksperyment myślowy; dlaczego nie pozwolić nekrofilowi współżyć z nieboszczykiem jeśli byłoby to zgodne z ostatnią wolą zmarłego?

No właśnie - dlaczego? Potrafisz podać jakiś racjonalny powód?

>A może kogoś to brzydzi?

Ważne, że nekrofila nie brzydzi - w końcu to o niego tutaj chodzi, a nie o ciebie.

>Każdy zorientowany wie, że homoseksualiści przechodzą rozmaite zaburzenia psychiczne i emocjonalne, co jest związane z ich seksualnością i niewłaściwymi wzorcami w rodzinie, oraz samym wychowaniem. Homoseksualiści statystycznie częściej

A w tym miejscu podpieranie się statystyką jest z twojej strony oznaką niezrozumienia sytuacji - rodziny zastępcze są prześwietlane.

I umówmy się - skoro mężczyzna jest tak niebezpieczny dla dziecka, to może w ogóle zabronić ojcom kontaktu?

>stres i mniej odpornymi na mechanizmy tego świata. Czy takim-niezrównoważonym psychicznie niejednokrotnie ludziom chcemy oddać nasze dzieci pod opiekę? Czy na tym ma polegać humanitarny eksperyment?

Dzieci zostają w rodzinach patologicznych tylko dlatego, że wyszły kanałem rodnym danej pijaczki. Uważasz, że to jest humanitarne?
Madman (7811 punktów)
A mnie brzydzi Twój post. Twoje poglądy są złe i obrzydliwe, więc to, że budzą we mnie wstręt, jest zupełnie normalne. Mam wbudowaną niechęć do tego, co tutaj wydaliłeś.
Kowalska (14008 punktów)
>Homoseksualizm (i lesbizm) jest złem.
>Bez względu na to, czy jest zboczeniem czy chorobą, bez względu na to czy
>jest nabyty czy wrodzony.
>Nie wiń się jeśłi budzi w tobie odrazę, bo znaczy to że żyjesz i
>pozostajesz człowiekiem.'

   Odrazę budzi we mnie nienawiść człowieka do drugiego człowieka. A ta nienawiść bierze się zazwyczaj z własnych ukrytych pragnień.

   Najbardziej na ludzi o orientacji homoseksualnej krzyczą ci, którzy sami mają takie pragnienia. Są jednak zbyt zakłamani, żeby je z podniesioną głową i dumą realizować. Vide Jarosław.

   Dlaczego tak trudno przyjąć i pogodzić się z tym, że jeśli dwoje (czy tam więcej) dorosłych ludzi w pełnej zgodzie chce w łóżku robić inne rzeczy niż tylko bzykanie w pozycji misjonarskiej, to nie są zboczeni ani chorzy?

   A ten Twój nick naturalneprawo tak pasuje do tego co piszesz jak Pospieszalski do obiektywizmu.

Myślenie jest głupie.
19-12-2010 00:11 
 Ocena-3 na 3
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
O mechanizmie projekcji pisałem wcześniej Szanowna Pani.
19-12-2010 00:20 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>O mechanizmie projekcji pisałem wcześniej Szanowna Pani.

   Może jeszcze pisałeś ze zrozumieniem?


Myślenie jest głupie.
19-12-2010 01:51 
 Ocena-2 na 2
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Zależy jakie kto ma możliwości pojmowania.
19-12-2010 02:15 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>Zależy jakie kto ma możliwości pojmowania.

   Ja mam duże. Ale nie to jest ważne.

   Ważny jest sposób rozmowy. Dlaczego wszelkie klechy nawracają podejściem "Bo tak jest, i już!"


Myślenie jest głupie.
19-12-2010 11:47 
 Ocena 3 na 3
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>Ważny jest sposób rozmowy. Dlaczego wszelkie klechy nawracają podejściem "Bo tak jest, i już!"

A jak niby mogliby inaczej? Jakie argumenty można podać na rzecz oczywistych przesądów, nie wytrzymujących pięciu minut refleksji? Przez autorytet, co najwyżej. Potem możliwości się kończą.
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Duże to ma Pani o sobie mniemanie, jak sądzę. Nie wiem co to "klechy". Chodzi o przesądy?
19-12-2010 16:30 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Duże to ma Pani o sobie mniemanie, jak sądzę. Nie wiem co to "klechy". Chodzi o przesądy?

Stawiałabym raczej na to, jakkolwiek- istotnie- zawód ten ma z przesądami wiele wspólnego, zatem całkiem nieźle strzelałeś.
19-12-2010 18:45 
 Ocena-7 na 7
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Bardzo dziękuję za docenienie. Wie Pani; ja tak nie do końca odmawiam homoseksualistom ich praw. Nie odmawiam im podstawowego prawa, to jest prawa do życia (w miejscach do tego wyznaczonych). Nie odmawiam im też prawa do służby wojskowej. Pod warunkiem jednak, że nie będą zabezpieczać tyłów, ale zostaną od razu wysłani na pierwszą linię frontu.
19-12-2010 18:51 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>ja tak nie do końca odmawiam homoseksualistom ich praw. Nie odmawiam im podstawowego prawa, to jest prawa do życia ( w miejscach do tego wyznaczonych).

Bardzo marny żart. Radzę się bardziej hamować i tego typu uwagi zachować dla użytkowników portali typu "Fronda" czy "Rebelya".
Jeszcze trochę tego typu sformułowań, a wejdziesz w kolizję z polskim prawem
19-12-2010 20:49 
 Ocena-4 na 4
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Proszę mnie prawem nie straszyć, ponieważ póki co jestem na prawie (polskie prawo zabrania adopcji dzieci przez "rodziny" jednopłciowe, a urzędy stanu cywilnego nie mają pozwolenia na dawanie ślubów parom homoseksualnym). A co było złego w mojej wypowiedzi Pani zdaniem ? Mam prawo nieżyczyć sobie widoku homoseksualistów latających po ulicach z golymi tyłkami na swoich paradach (prosze mi tylko nie pisać, że to nieprawda!). Nie życzę sobie widzieć publicznie całujących się facetów i obmacujących , czy lesbijek i mam do tego pełne prawo. Mam też niezgodę na adopcję przez homoseksualistów dzieci. Nie tylko z resztą ja. Pisząc o "miejscach wyznaczonych" miałem na myśli kluby, czy dyskoteki, jakie homoseksualiści sobie potworzyli i tak dalej. Dopóki nie będą swoich obrzydliwości wywlekali na światło dzienne i indoktrynowali swoimi "prawdami" ogółu społeczeństwa-zamiast pozostawić to wszystko w ramach własnego srodowiska, to niech sobie robią co uważają. Każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo wybrać drogę jaką chce (pod warunkiem, że daje żyć innym). Nie jestem faszystą i nie życzę im zesłania na wyspę odosobnienia, czy do obozu koncentracyjnego. Polskie prawo nie zakazuje seksu homoseksualnego (spotykania się, tworzenia organizacji, klubów i tak dalej..), a więc niech robią co chcą.
Ten włoski piosenkarz z wywiadu jest takiego samego zdania:
www.christ(*)aj&id=412&dz=10&x=2&pocz=0&gr=
Powiedział on: "- Nie podobają mi się parady gejowskie, podczas których paradują oni otwarcie. Dla kogoś takiego jak ja uodpornionego na tego typu demonstracje może to się wydawać śmieszne. Jednak gdyby to miała oglądać moja mała córeczka bardzo by mnie to martwiło. Moim zdaniem to demonstracja Sodomy i Gomory - stwierdził Carrisi.
Tzw. parady gay pride, które co roku odbywają się w różnych państwach europejskich i amerykańskich, a nawet w innych częściach świata często są ekspozycją nagości, a biorący w niej udział homoseksualiści symulują i niekiedy odbywają akty płciowe. Pederaści i lesbijki paradując ulicami miast zmuszają znajdujących się w pobliżu przechodniów, z dziećmi włącznie, do oglądania budzących odrazę zachowań obscenicznych.".

Ponadto powiem coś istostnego. Nie mam nic przeciwko aktywistom stojącym okoniem do ządań głównego nurtu homoseksualistów, a będącym homoseksualistami. Jeżeli tylko przestrzegają wyznaczonych dla nich granic, lub powstrzymują się od praktykowania homoseksualnego stylu życia, to jak najbardziej mogą się wypowiadać w tej kwestii i nie ma w tym żadnej obłudy (jak tu niektórzy sugerują).
Ostatnio czytałem wypowiedz pewnej lesbijki (żyjącej w związku z drugą kobietą). Niedwuznacznie skrytykowała ona aktywistów homoseksualnych, którzy dążą do uzyskania prawa do adopcji dzieci. Powiedziała, że podejmując takie decyzje nie można koncentrować się na pragnieniach homoseksualisów związanych z chęcią posiadania "własnych" dzieci. Zwróciła natomiast uwagę na sytuację niewinnych dzieci, które w ten sposób narażone są na szykany otoczenia i niewłaściwe wzorcie wychowania.
19-12-2010 20:57 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
Nie mam nic przeciwko toczącym pianę z nienawiści religiantom i ich dziwacznym rytuałom, dopóki nie będą swoich obrzydliwości wywlekali na światło dzienne i indoktrynowali swoimi "prawdami" ogółu społeczeństwa-zamiast pozostawić to wszystko w ramach własnego środowiska.
Jeżeli tylko przestrzegają wyznaczonych dla nich granic, lub powstrzymują się od praktykowania religijnego stylu życia, to jak najbardziej mogą się wypowiadać w tej kwestii i nie ma w tym żadnej obłudy.

I zadbaj o poprawność pisowni, kolego "na prawie".

PS
Napisz jeszcze coś "fajnego".
19-12-2010 21:34 
 Ocena-1 na 1
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Zgadzam się z Panią całkowicie. Rzygać mi się chce, gdy-na ten przykład- widzę sakralne parady w dzień "Świętego Ciała" i te małe ,śliczne dziewczynki w białych sukieneczkach, które sypią kwiatki pod nogi tłustego i obleśnego proboszcza. A co do pisowni, to Pani wybaczam, ponieważ wiem jak to jest, gdy się posty pisze (z braku czasu) niejako na kolanie.
20-12-2010 00:20 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>Mam prawo nieżyczyć sobie widoku homoseksualistów latających po ulicach z golymi tyłkami na swoich paradach (prosze mi tylko nie pisać, że to nieprawda!).
Masz prawo także nie życzyć sobie widoku heteroseksualistów z gołymi tyłkami i tym zajmij się w pierwszej kolejności, jako że jest ich więcej, a więc i zgorszenie większe.
>Nie życzę sobie widzieć publicznie całujących się facetów i obmacujących , czy lesbijek i mam do tego pełne prawo.
Masz prawo sobie nie życzyć. Tak samo jak tamci faceci oraz obmacujący mają prawo się całować.
>Dopóki nie będą swoich obrzydliwości wywlekali na światło dzienne i indoktrynowali swoimi "prawdami" ogółu społeczeństwa-zamiast pozostawić to wszystko w ramach własnego srodowiska, to niech sobie robią co uważają.
Mam takie samo zdanie na temat religii. Każdej.
>Polskie prawo nie zakazuje seksu homoseksualnego (spotykania się, tworzenia organizacji, klubów i tak dalej..), a więc niech robią co chcą.
Właśnie to robią. Więc o co Ci chodzi?
20-12-2010 01:07 
 Ocena 3 na 3
AdamGr (3037 punktów)
To zupełnie proste o co mu chodzi : o demokracje katolicką.
Na razie.
A potem Republikę Katolicką.
I skończy sie paradowanie z gołymi D i obściskiwanie się sodomiczne.
W następnej kolejności dziewczyny zdejmą te obcisłe dżiknsy i założą czarne spódniczki za kolana.
Zrobi się porządek. Katolicki.
20-12-2010 02:42 
 Ocena-4 na 4
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Tak się składa ,że heteroseksualne pary mogą się publicznie całować i okazywać sobie czułość, a homoseksualiści nie, ponieważ takie stanowisko jest powszechnie akceptowane, naturalne, i zgodne z normą. Analogiczne obiekcje mogą mieć ekshibicjoniści czy podglądacze (których zachowania seksualne również odbiegają od normy), a jednak jak taki ekshibicjonista obnaży się przed nastolatką (czy jakakolwiek inną kobietą) , to za którymś tam razem idzie siedzieć (to samo dotyczy podgladaczy /recydywistów). Czy Pan wie, że istnieją ekshibicjoniści geje? Nowa/humanitarna moralność jednak i na to szuka rozwiązania (bo przecież nie pozwolą ekshibicjonistom obnażać sie publicznie i straszyć normalnych ludzi) i proponuje dobierać się w pary; ekshibicjoniści z podgladaczami , masochiści z sadystami i tak dalej. Homoseksualizm to dewiacja jak każda inna i nie ma tu co dyskutować (kto myśli inaczej jest szowinistą seksualnym). Należy więc znalzć dla nich enklawę-wydzielone ulice, jak te z pod znaku "czerwonej latarni", czy całe dzielnice. I powinni być z tego zadowoleni i tam dawać upust swojemu pożądaniu i chęci paradowania. Nikt by im tam w życie z butami nie wchodził. Oczywiście nie bronię im integracji z normalnym społeczeństwem, chodzenia do kina, teatru, na uczelnie i tak dalej. Chodzi tylko o sferę moralną. Po prostu chcemy, żeby ich zycie intymne stało się prywatną sprawą. Jeśli chodzi o te "wydzielone" ulice i dzielnice, to oczywiście byłyby to tereny otwarte i każdy mógłby tam chodzić i z tamtąd wychodzić. Normalne ulice i dzielnice. Czy to nie jest humanitarny pomysł?
20-12-2010 03:31 
 Ocena 3 na 3
Madman (7811 punktów)
>Tak się składa ,że heteroseksualne pary mogą się publicznie całować i okazywać sobie czułość, a homoseksualiści nie,
A gdzie jest napisane, że homoseksualiści nie mogą? Chyba nie w kodeksie karnym. A może po prostu Tobie się tak ubzdurało?
>ponieważ takie stanowisko jest powszechnie akceptowane, naturalne, i zgodne z normą.
Całowanie się publiczne heteroseksualnych par nie jest wcale tak powszechnie akceptowane. A jeszcze kilkadziesiąt lat temu w ogóle nie mieściło się w normie.
>Analogiczne obiekcje mogą mieć ekshibicjoniści czy podglądacze (których zachowania seksualne również odbiegają od normy), a jednak jak taki ekshibicjonista obnaży się przed nastolatką (czy jakakolwiek inną kobietą) , to za którymś tam razem idzie siedzieć (to samo dotyczy podgladaczy /recydywistów).
To jak będzie z tymi gejami? Damy im limit trzech pocałunków, a potem pójdą siedzieć? Przecież to takie samo zboczenie jak każde inne. Może karać ich na równi z pedofilami?
>proponuje dobierać się w pary; ekshibicjoniści z podgladaczami , masochiści z sadystami i tak dalej
Oraz geje z homofobami. Domyślam się, że wtedy wreszcie byłbyś zadowolony.
>kto myśli inaczej jest szowinistą seksualnym.
A co to jest szowinizm seksualny?
>Po prostu chcemy...
A ilu was tam jest w tej Twojej głowie?
>...żeby ich zycie intymne stało się prywatną sprawą.
Bo ich życie intymne JEST ich prywatną sprawą, tylko że Ty z uporem maniaka w każdej wypowiedzi wyciągasz je na wierzch.
20-12-2010 06:44 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>ponieważ takie stanowisko jest powszechnie akceptowane, naturalne, i zgodne z normą.

Ale zauważ, jak dogłębną odporność na wiedzę kolega wykazuje Większość ludzi w tym wątku delikatnie sugeruje, że ma go za dość obrzydliwego durnia, a on nadal uważa, że wie, co jest powszechnie akceptowane.
20-12-2010 10:07 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
Odpowiadam tu, ale w sumie może i "temato-dawca" to zauważy... Bo popierając Madman - to raczej do niego...:

>>Tak się składa ,że heteroseksualne pary mogą się publicznie całować i okazywać sobie czułość, a homoseksualiści nie,
>A gdzie jest napisane, że homoseksualiści nie mogą? Chyba nie w kodeksie karnym. A może po prostu Tobie się tak ubzdurało?

Tu Bóg spaprał sprawę ewidentnie! Powinni się rodzic bez ust. Lub Kościół mógłby im "w imię Boże" zaszywać usta.

>Oraz geje z homofobami. Domyślam się, że wtedy wreszcie byłbyś zadowolony.
>>kto myśli inaczej jest szowinistą seksualnym.
>A co to jest szowinizm seksualny?
Facet w sukience...?!?

>>Po prostu chcemy...
>A ilu was tam jest w tej Twojej głowie?
To jest ciekawa koncepcja... Trzy Osoby boskie plus właściciel ciała... I teraz pynie: nie ilu ale jaki macie ustrój? Pomijając, że schizofreniczny...

>>...żeby ich zycie intymne stało się prywatną sprawą.
>Bo ich życie intymne JEST ich prywatną sprawą, tylko że Ty z uporem maniaka w każdej wypowiedzi wyciągasz je na wierzch.
>
Może to taka forma, która by chciała pokazać swoje na szerszym grmium? Krypto-ekshibicjonizm?

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
21-12-2010 01:17 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>Odpowiadam tu, ale w sumie może i "temato-dawca" to zauważy...
Mam nadzieję, że nie, bo jeszcze jakiegoś klona sobie założy i zacznie dalej wygłaszać monologi z pozycji jaśnie oświeconego homofoba...
25-12-2010 08:09 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
> Chodzi tylko o sferę moralną. Po prostu chcemy, żeby ich zycie intymne stało się prywatną sprawą.
Dlaczego ten Pan się tego nie trzyma !

25-12-2010 20:10 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Dlaczego ten Pan się tego nie trzyma!

[Załącznik]

Bamba, amba! Taki duży wódz i takie.....
25-12-2010 21:52 
 Ocena 1 na 1
Almentyna (417 punktów)
> heteroseksualne pary mogą się publicznie całować i okazywać sobie czułość, a homoseksualiści nie, ponieważ takie stanowisko jest powszechnie akceptowane, naturalne, i zgodne z normą. Analogiczne obiekcje mogą mieć ekshibicjoniści czy podglądacze

Studiujesz prawo? To chyba niemożliwe. Nawet nie rozróżniasz do czego się odnosi słowo "obiekcje" w Twoim własnym tekście.
Kto (pytanie o podmiot) może mieć obiekcje?
- Ekshibicjoniści czy podglądacze

> Chodzi tylko o sferę moralną. Po prostu chcemy, żeby ich zycie intymne stało się prywatną sprawą.

"My" chcemy? Czyli kto? Dopiero co pisałeś, że wyrażasz własne, "subiektywne opinie".

>Jeśli chodzi o te "wydzielone" ulice i dzielnice, to oczywiście byłyby to tereny otwarte i każdy mógłby tam chodzić i stamtąd (uwaga na ortografię, przyp. A.) wychodzić. Normalne ulice i dzielnice. Czy to nie jest humanitarny pomysł?

Pomysł prawie tak humanitarny jak selekcja do gazu (śmierć szybka i pośród bliskich, prawda?). Szczególnie w powiązaniu
z wyżej opisanym traktowaniem na linii frontu.

Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
20-12-2010 13:25 
 Ocena 3 na 3
Ignorancja (4718 punktów)
>Powiedział on: "- Nie podobają mi się parady gejowskie, podczas których paradują oni otwarcie. Dla kogoś takiego jak ja uodpornionego na tego typu demonstracje może to się wydawać śmieszne. Jednak gdyby to miała oglądać moja mała córeczka bardzo by mnie to martwiło. Moim zdaniem to demonstracja Sodomy i Gomory - stwierdził Carrisi.

A moge spytac, co pan piosenkarz robilby z coreczka na takiej paradzie? Zdaje sie, ze tego typu akcje nie sa organizowane spontanicznie, wiec nie mozna sie skarzyc, ze nagle zostalo sie z pociecha zaskoczonymi w bialy dzien, na ulicy przez tlum sodomo-gomorniakow?

A tak poza tym to z toba wszystko w porzadku? W mojej ocenie sadze, ze watpiem.



Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
19-12-2010 20:11 
 Ocena 3 na 3
Kuba Śruba (3184 punktów)
> Nie odmawiam im podstawowego prawa, to jest prawa do życia (w miejscach do tego wyznaczonych).
Wow! To bardzo szlachetne. Można by na przykład ich gdzieś skupić, założyć bazę, obóz, jak takie miejsce by nazwać?

>Nie odmawiam im też prawa do służby wojskowej. Pod warunkiem jednak, że nie będą zabezpieczać tyłów,
Twoje podejście do homoseksualizmu jest zaściankowe, ale przyznam się, że z tego żartu się roześmiałem. No, ale plusa nie mogę dać, bo jestem niezalogowany

Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
19-12-2010 22:02 
 Ocena-2 na 2
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Dziękuję, plusy są mi zbędne, ale ze słow uznania się cieszę
25-12-2010 21:56 
 Ocena 3 na 3
Almentyna (417 punktów)
>Dziękuję, plusy są mi zbędne, ale ze słow uznania się cieszę

Gdyby to było uznanie... A przecież dzieci często mówią coś bardzo serio, a dorośli się śmieją. Odczytaj to jako analogię.


Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
Almentyna (417 punktów)
Kubo, to nie był żart, niestety.


Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
25-12-2010 23:51 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Kubo, to nie był żart, niestety.
Cały wątek wygląda na żart. Kto może pisać, że "praktyki te są szkodliwe dla społeczeństwa" i "pozostaje człowiekiem, bo się brzydzi i czuje wstręt do homoseksualizmu i lesbizmu"? Jakiś kabareciarz!


Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
19-12-2010 20:36 
 Ocena 4 na 4
Adam Gliniany (398 punktów)
Ja tak nie do końca odmawiam osobom o pańskich poglądach ich praw. Nie odmawiam im podstawowego prawa, to jest prawa do życia (w miejscach do tego wyznaczonych). Nie odmawiam im też prawa do służby wojskowej. Pod warunkiem jednak, że nie będą zabezpieczać tyłów, ale zostaną od razu wysłani na pierwszą linię frontu.
19-12-2010 21:55 
 Ocena-3 na 3
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Nie mam w zwyczaju wchodzić na teren prywatny. Do armi też nie pójdę ,bo dawno przekroczyłem wiek poborowy (czy naborowy, bo teraz mamy armię zawodową). Jetsem też przeciwnikiem wojen i zabijania, oraz zbędnej przemocy. Więc na pierwszą linię frontu raczej nie pójdę. Za to ci wojowniczy "geje z USA", jak widać, oprócz rozwiązłego często życia pożądają ponadto zabijania, rabowania, palenia i gwałcenia.
11-01-2011 08:41 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>Bardzo dziękuję za docenienie. Wie Pani; ja tak nie do końca odmawiam homoseksualistom ich praw. Nie odmawiam im podstawowego prawa, to jest prawa do życia (w miejscach do tego wyznaczonych). Nie odmawiam im też prawa do służby wojskowej. Pod warunkiem jednak, że nie będą zabezpieczać tyłów, ale zostaną od razu wysłani na pierwszą linię frontu.
Za tę wypowiedź należy ci się klapsik na pupcię, słoneczko.
19-12-2010 19:52 
 Ocena 3 na 3
de Vill (1165 punktów)
>Najbardziej na ludzi o orientacji homoseksualnej krzyczą ci, którzy sami mają takie pragnienia.

Lista znanych amerykańskich konserwatywnych aktywistów antygejowskich
www.ranker(*)ivists-caught-being-gay/joanne
przyłapanych na tym, że są homoseksualistami.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Lista znanych amerykańskich konserwatywnych aktywistów antygejowskich
>przyłapanych na tym, że są homoseksualistami.
:D To dobre! Moim ulubieńcem jest nr 2.Pastor Eddie Long
Ciekaw jestem kiedy powstanie polska lista - tylu mamy katolickich polityków, że na pewno jakiś procent żyje w analogicznej obłudzie


Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
19-12-2010 08:15
 Ocena 10 na 10
sukulent (2309 punktów)
>Praktyki te są szkodliwe dla ciała, bo wykorzystują je w sposób sprzeczny z
>naturalnym przeznaczeniem organów, co prowadzi do schorzeń i chorób
>zakaźnych.

A cóż to jest "naturalne przeznaczenie organów"? Czy płatek uszny jest "naturalnie przeznaczony" do kolczyka? Implantacja takiego kolczyka, zapewniam Cię, także prowadzi do schorzeń i chorób zakaźnych. Jakie jest naturalne przeznaczenie takiej np. kości guzicznej, przez szersze gremia zwanej czasem ogonową?

>Nie bez powodu mamy np wbudowaną odrazę do tego co wydalamy, a
>kontakt z tym uważamy za nieczystość.

A tacy np. Eskimosi nie. Radośnie wcierają sobie własny mocz we włosy i uważają to za czynność pielęgnacyjną. A ja oglądam z najwyższym skupieniem odchody moich pacjentów i kontaktu z nimi nie uważam za nieczystość, a jedynie za część mojej pracy.

>Praktyki te są szkodliwe dla społeczeństwa ludzkiego, bo podważają celowość
>istnienia rodziny i małżenstwa - niezbędnych dla rodzenia i wychowywania
>dzieci, dla podtrzymania ludzkiego gatunku.

Nie, żebym miała coś przeciwko małżeństwu, ale jeżeli spojrzymy na historię ludzkiego gatunku, to plemiona jaskiniowe rodziny i małżeństwa nie stosowały, a gatunek ludzki przetrwał - ba, rozwinął się, rozepchnął i rozpanoszył.

>Jednak już przyjrzenie się tzw paradom dumy gejowskiej burzy ten naiwny
>obrazek, a głębsze wejrzenie w ich obyczaje ujawnia niepohamowaną rozpustę i
>niewierność (są dla siebie na ogół tylko obiektami seksualnymi).

A po cóż przyglądać się paradom dumy gejowskiej? Ja tam się nie przyglądam. Tak, jak nie przyglądam się fotkom Paris Hilton. Przyglądam się za to z przyjemnością pewnym dwum starszym już panom, których mam po sąsiedzku mego "mieszkania rodzinnego" od mojej maleńkości. Związek tych panów przetrwał już dwadzieścia kilka lat.

>Dodajmy do tego niesłychanie obrzydliwe praktyki szczegółowe. Tak
>obrzydliwe, że niesposób ich tutaj opisywać.

E tam. Co komu obrzydliwe. Dla mnie obrzydliwe jest przypalanie dziecka papierosem.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Kuba Śruba (3184 punktów)
Zarówno ja, jak i wielu moich znajomych czujemy wstręt do SZPINAKU bleee
Szpinak rodzi zdrowy odruch obronny i powinien być nielegalny. Ludzie, którzy serwują swoim dzieciom szpinak powinni być karani, a przynajmniej potępieni: osłabiają naturalny mechanizm obronny przed jedzeniem tego co może być niezdrowe.
Żadne zwierze w naturze nie je gotowanych warzyw!!!

Najwyższy czas, żeby szpinakowym skrytożercom otwarcie powiedzieć NIE!

Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
diogenes (42753 punktów)
> Mam jednak prawo czuć...

Ale masz też obowiązek czuć prawo.
A to zwykle nie kieruje się uczuciami.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-12-2010 21:27 
 Ocena-1 na 1
naturalneprawo (-75 punktów)
(zablokowany)
Że co prosze?
Almentyna (417 punktów)
>Ale masz też obowiązek czuć prawo.

Diogenesie, za mądra ta gra słów jak na tego studenta prawa!
(Może teraz zrozumie).


Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Mam jednak prawo czuć obrzydzenie do tego co nieludzkie, do wszelkiej maści dewiacji. 'Obrzydzenie,> wstręt, odraza - to uczucia naturalne, mechanizm obronny wbudowany w nas po to, byśmy nie ponieśli uszczerbku na ciele.

-Nie do końca. Ja mam wbudowane np. obrzydzenie do płazów, ale wcale nie jest mi to pomocne w codziennym życiu, a z punktu widzenia biologii, przeszkodziłoby w przetrwaniu gdyby nagle stały się jedynym dostępnym pokarmem.
-Rozumiem, że chodzi ci o penetrację odbytu, mówiąc wprost. Też nie chcę tego widzieć. To jest anatomicznie przystosowany organ do wydalania kału. Fakt. Ale nie muszę na to patrzeć. To prywatna sprawa zainteresowanych. Wolność to wolność, aby mojego tyłka nie ruszali.
- Biologii ciąg dalszy. U wielu ssaków praktyki zaspokajania seksu przez dwa samce są dość często spotykane. Niektóre, młode osobniki, niedoświadczone, te które przegrały walkę o samice naprawdę to robią. Oczywiście nie zakładają one rodziny, nie adoptują dzieci.

>Coż szkodzi że się poprzytulają"). Jednak już przyjrzenie się tzw paradom dumy gejowskiej burzy ten naiwny obrazek, a głębsze wejrzenie w ich obyczaje ujawnia niepohamowaną rozpustę i niewierność (są dla siebie na ogół tylko obiektami seksualnymi).
-Rozpusta to już określenie śmieszne i niedzisiejsze...dość religijne nawet. Nie zaglądajmy nikomu do sypialni !
-Parady są często prowokacjami to fakt. Wystawianie nagich tyłków na ulicach nie bardzo ładnie wygląda, machanie językami itp. ....jakby wyzwanie: "I co nam zrobicie" Nic, ale idźcie z tym do domu i nie wciskajcie, że jesteście prześladowani.
-To co naprawdę jest złem to zachowanie niektórych organizacji gejowskich chcących zmieniać resztę świata. Autentyczny jest przypadek zanotowani w Szkocji, gdzie domagali się zakazu używania w szpitalach słów mama i tata, aby nie obrażać uczuć związków homoseksualnych. Ale wszystkim czasami odbija !
-Wyluzuj więc. Pomyśl racjonalnie, a najważniejsze pomyśl, że człowiek nie może być obwiniany za to, że jest taki a nie inny. Oceniamy ludzi po tym co robią, jak się zachowują, a nie za to jacy przyszli na świat !!
Ty też mógłbyś się urodzić z tymi skłonnościami i co wtedy ?
20-12-2010 09:51 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>-Rozpusta to już określenie śmieszne i niedzisiejsze...dość religijne nawet. Nie zaglądajmy nikomu do sypialni !
Ewentualnie... zaglądnijmy wszystkim
Wolność, równość... etc
wszystkim - znaczy się - proboszczom też. Kardynałom i biskupom...
I tu może się okazać, że "rozpusta" jest nam nie do końca znanym słowem

>Ty też mógłbyś się urodzić z tymi skłonnościami i co wtedy ?
>
Cały czas, staram się zwrócić uwagę, iż EWOLUCJA TRWA - i nie wiemy gdzie zmierza i jacy będziemy za 1000 lat a jacy za 10 000... Bo dlaczego mam zakładać, że "nie będziemy"?

To, że wmówiono nam - jesteście na obraz i podobieństwo Boga - działa nadal. Zakładamy, że jesteśmy czymś skończenie doskonałym. A czy jest to prawdą, to osobna dyskusja...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
21-12-2010 00:22 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>-To co naprawdę jest złem to zachowanie niektórych organizacji gejowskich chcących zmieniać resztę świata. Autentyczny jest przypadek zanotowani w Szkocji, gdzie domagali się zakazu używania w szpitalach słów mama i tata, aby nie obrażać uczuć związków homoseksualnych.

Iiii, trochę dałeś się wkręcić naszym dzielnym i czujnym anty-poprawnościowo dziennikarzom Na pociechę- nie ty jeden, bo mało kto pofatygował się, by sprawdzić tego wielbłąda u źródeł.
Zobacz, jak ładnie Bart i jego bywalvy porozkładali tego newsa na części pierwsze, sięgając do jego początków.
Cytat:
Faktycznie, na stronie siódmej sugeruje się używanie "partnerów" zamiast "męża" czy "żony", a w przypadku dzieci zamiast "tata" czy "mama" proponuje się słowo "rodzic". Czyli wszystko się zgadza! Ciaśni mieli rację! Tyle tylko, że owe sugestie, jak zresztą i cała broszura, dotyczą komunikacji z rodzicami homoseksualnymi oraz ich dziećmi.


Cytat:
Using the terms "husband", "wife" and "marriage" assumes opposite sex relationships only and will automatically exclude all LGB people. Using the term "partner" and "they/them" to refer to the partner will avoid this problem. (...) Ciąg dalszy cytatu brzmi "Many people hold a mistaken belief that "next of kin" must be a married partner or blood relation. In order to avoid this confusion it may be advisable to use "partner, close friend or close relative". This allows the patient to identify and choose who is important to them." - i tu wychodzi to, o czym zapomniałem napisać: czym tak naprawdę jest ta broszura. Otóż nie jest ona rozporządzeniem, tylko częścią programu edukacyjnego, który najwyraźniej zaczął się od niepełnosprawnych. Po drugie, sugestie co do języka dotyczą najwyraźniej POCZĄTKOWEJ fazy kontaktu z pacjentem - "this allows the patient to identify and choose".


Cytat:
Rzepa nie poprzestała na przeinaczeniu programu edukacyjnego na dyrektywę - pominęła kompletnie to, że ów program dotyczy komunikacji z rodzinami homoseksualnymi i ich dziećmi. Ty wątpisz w taki sens owej broszury. Ja sobie nie wyobrażam, jak można inaczej odczytywać przeznaczenie czegoś, co zostało wydane przez organizację homoseksualistów (we współpracy ze służbą zdrowia), nosi tytuł "Właściwe postępowanie z homoseksualistami w służbie zdrowia", a headline "spornego" rozdziału brzmi "Przyswojenie właściwego sposobu komunikacji z lesbijkami, gejami, biseksualistami oraz transseksualistami (LGBT) jest ważną częścią rozwoju nowoczesnej służby zdrowia w Szkocji".


Cytat:
oryginał:
When talking to children, *consider using* "parents", "carers" or "guardians" rather than "mother" or "father"

Rzepa (a raczej pan Zychowicz Piotr):
*powinno się zastąpić* na przykład "opiekunami", "strażnikami" lub ***w ostateczności*** "rodzicami".

jak dla mnie - różnica między "rozważyć użycie" a "powinno się zastąpić" jest ewidentna, i podobnie jak wzięte z sufitu "w ostateczności" świadczy jawnie o złej wierze autora polskiego artykułu. możnaby tak dalej wyszukiwać.

Takie "drobnostki" jak przetłumaczenie "guardian" jako "strażnik" (komuś pomyliło się z "guard"? czy aby przypadkiem?) chyba pozostawię bez komentarza


Cytat:
"LGBT mogą mieć i mają dzieci, orientacja seksualna czy płeć nie mają nic wspólnego z dobrym rodzicielstwem. Według badań, 20% LGBT ma dzieci. Niektóre zostały urodzone bądź adoptowane w związkach heteroseksualnych, zanim jedno z rodziców ujawniło swoją orientację, inne urodziły się bądź zostały zaadoptowane przez związek homoseksualny. W wyniku różnych okoliczności powstają zróżnicowane struktury rodzinne czy umowy rodzicielskie. Warto o tym pamiętać." - trochę kanciasto to przetłumaczyłem, ale już późno(...)
Czy też może mam omówić zdanie "Używanie właściwego języka w kontaktach z pacjentami i współpracownikami jest kluczowym elementem budowania dobrych relacji"?


Edit: niestety- widzę, że link do wspomnianej instrukcji niestety już nie działa (cóż, to stara notka), ale liczę, na to, że zasiałam ziarenko wątpliwości w temacie
21-12-2010 12:06 
 Ocena 3 na 3
Adam Gliniany (398 punktów)
>-To co naprawdę jest złem to zachowanie niektórych organizacji gejowskich chcących zmieniać resztę świata. Autentyczny jest przypadek zanotowani w Szkocji, gdzie domagali się zakazu używania w szpitalach słów mama i tata, aby nie obrażać uczuć związków homoseksualnych. Ale wszystkim czasami odbija !

To, co naprawdę jest złem to zachowanie niektórych organizacji religijnych, chcących zmieniać resztę świata. Autentyczne przypadki notowane od 20 lat w Polsce (do dzisiaj), gdzie domagali się prawnego nakazu rodzenia dzieci mocno upośledzonych, w imię ochrony prawa do życia kilku całkowicie niesamodzielnych komórek.
Ignorancja (4718 punktów)
>Praktyki te są szkodliwe dla ciała, bo wykorzystują je w sposób sprzeczny z
>naturalnym przeznaczeniem organów, co prowadzi do schorzeń i chorób
>zakaźnych. Nie bez powodu mamy np wbudowaną odrazę do tego co wydalamy, a
>kontakt z tym uważamy za nieczystość.
>Praktyki te są szkodliwe dla społeczeństwa ludzkiego, bo podważają celowość
>istnienia rodziny i małżenstwa - niezbędnych dla rodzenia i wychowywania
>dzieci, dla podtrzymania ludzkiego gatunku.

Zbliżamy się do momentu rozdawania Oskarów. Ja z tego miejsca pragnę zarekomendować użytkownika pt. naturalneprawo jako kandydata na najlepszą rolę drugoplanową (może się znajdzie jakiś inny z większa frekwencją) w hicie: "Idiota racjonalisty".
Za niego w słowie dziękczynnym:
Dziękuję mamie i tacie, że mnie nie bardzo kalali rozwojem umysłowym dzięki temu moje czoło pozostaje niezmącone żadną myślą, niczym ciecz w kaczce przed poranną wizytą salowej.
Od kiedy rodzina i instytucja małżeństwa są niezbędnymi faktorami dla podtrzymania gatunku ludzkiego? A tego to już najstarsi górale nie wiedzą.
Ale nie o tym chciałam.

Praktyki jakoweś są sprzeczne z naturalnym przeznaczeniem organów. Hm ...
Łzy wzruszenia spływają po mym szlachetnym licu, a emocje pisać nie dają (prawie). Mam kilka ważkich pytań, służących niewątpliwie poszerzeniu mej wiedzy nie tylko w kwestii biologii, ale i przetrwania gatunku.

1. Czy pochwy przeznaczeniem jest wpychanie sobie tamponów OB, ewentualnie ocieranie jej sobie podpaską Always?
2. Czy przeznaczeniem penisa jest krępowanie go w karbach tekstyliów?
3. Czy przeznaczeniem pochwy i palców jest wchodzenie we wzajemne korelacje?
4. Czy języka kobiecego przeznaczeniem jest stymulowanie korony żołądzia i innych szeroko pojętych okolic okołożołądziowych.
5. Czy przeznaczeniem języka męskiego jest penetracja kobiecej sfery intymnej od wzgórka łonowego w dół?
6. Czy zdałoby się niewinne polecenie w ślinkę nie jest aby niewybaczalnym aktem szastania amylazą?
7. A jeśli stanęliśmy przy funkcjach wydzielin to czy aby zrobienie laski z połykiem nie jest strasznym wynaturzeniem, którego okropność jeszcze do mnie nie dotarła?

Za pouczenie mnie w tak istotnych kwestiach będę wdzięczna dozgonnie, a i gatunek ludzki winien zyskać na tym niebywale...


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365