 |
Brak mieszkania czyli rodzina na swoim. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-01-2011 21:07 | Kowalska (14008 punktów) | Brak mieszkania czyli rodzina na swoim.
5 na 5 | Państwo nasze kochane oraz Kościół katolicki bardzo ale to bardzo nakłaniają młodych do zakładania rodzin oraz posiadania jak najliczniejszego potomstwa.
W zamian za owo płodzenie dzieci nie dają mieszkań, kobiety tracą pracę, o miejsca w żłobkach rodzice biją się pod tymi placówkami, przedszkola kosztują tyle, że kolacja ze śniadaniem w Ritzu jest tańsza, księża za chrzest, komunię, bierzmowanie, ślub itd. biorą taką kasę "co łaska", że po podsumowaniu można całkiem przyzwoite auto kupić.
Po co to piszę i dlaczego ten wątek?
Ano dlatego, że wkurwia mnie do łez takie podejście. Dzieci są cool, ale jak już pojawią się na świecie, to i państwo i Kościół ma je głęboko w dupie. Szpitale, lekarze, lekarstwa, wyprawki, jedzenie, podręczniki, ubrania itd. wszystko muszą sami rodzice. A im więcej dzieci w rodzinie, tym klechy i politycy mają taką rodzinę głębiej.
I to się od lat nie zmienia. Obojętnie jaka partia nie byłaby przy żłobie. Za komuny to ja w szkole codziennie dostawałam kubek ciepłego mleka, a za zaoszczędzone pieniądze w SKO kupowałam sobie codziennie w szkolnym sklepiku ciepłą drożdżówkę. Na książki nie wydawało się co roku kupy forsy, bo nikt ich nie zmieniał co roku. Szło się na kiermasz i wymieniało podręczniki z innymi klasami lub kupowało za parę groszy. Dzieciaki chodziły w fartuszkach, i jak któreś było biedniejsze, to nie było widać, że ma sweter z łatami. Żaden uczeń nawet by nie pomyślał, że można zbluzgać czy lekceważyć nauczyciela, co dziś jest nagminne. Tarczę nosiło się z dumą. Pokażcie mi dziś jednego ucznia co ma tarczę przyszytą do kurtki.
Ech...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | farmer (22440 punktów) | No ja mam dwóch synów, ale w życiu bym nie wpadł na po wyższe.
Był czas młodzieńczego buntu (pojeb...ć to wszystko chodźmy się napić) był czas pierd...le nie robię, w ogóle były czasy ech.
12 h w marcową noc stałem pod przedszkolem by zapisać chłopaka ( flaszka pękła, duch w narodzie nie ginie) . Można? Można.
A pro po książek to się zgadzam.
Że kościół ma dzieci głęboko w dupie. No proszę ja ciebie. Dziś doszedłem do wniosku że zapiszę syna na ministranta!!!
Jak mi chrześnik powiedział ile forsy zarobi na kolędzie to aż mi się oczy zaświeciły. Ja głupi myślałem ze tu o boże słowo chodzi, a tu kasa brzęczy. Niech się młody od małego uczy dbać o kieszeń. Szybko zacząłem liczyć i wyszła mi spora sumka. Pieniądz nie śmierdzi, a zaradności trzeba uczyć od małego.
A Ty o jakimś SKO piszesz i drożdżówce. Pieniądze leżą po domach wystarczy zapukać.
|
|
 | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Dziś doszedłem do wniosku że zapiszę syna na ministranta!!! To może najpierw zapisz go na jakiś kurs karate (razem z bratem)
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) |
> To może najpierw zapisz go na jakiś kurs karate [URL=http://nasygnale.pl No spokojnie. Myślę myślę, ale jeszcze wiotkie są bo i małe ale w ogóle jakieś takie muzykalne bardziej, jak to klucz będzie trzymać jak dorośnie? Póki co im mapę układu słonecznego zawiesiłem w pokoju.
Bardziej serio, zazdroszczę katolikom. Ja muszę się mocno nagimnastykować by poprowadzić w miarę prawidłowo rozwój nie zaśmiecając religią a jednocześnie pozostawić ich w grupie rówieśników jako reszta.
|
|
 | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | > Pieniądz nie śmierdzi, a zaradności trzeba uczyć od małego. A Ty o jakimś SKO piszesz i drożdżówce. Pieniądze leżą po domach wystarczy zapukać. A po co pukać? Wystarczy poobserwować, a jak lokatorzy wyjdą zakleić wizjer, a jak wrócą do domu zapukać do drzwi, oni otworzą, następnie ich sterroryzować, potem okraść i gotowe. Moim Rodzicom zdążyli tylko zakleić wizjer. Byłam czujna  A od SKO i drożdżówek się odczep. SKO nauczyło mnie oszczędzania. Nie ma bardziej oszczędnej kobiety niż ja. Całą kasę wydaję w jeden dzień. Co do drożdżówek to nie mogę się wypowiedzieć, gdyż nie ma już tej cukierni. A innych wypieków nie jadam.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> A od SKO i drożdżówek się odczep. SKO nauczyło mnie oszczędzania. Nie ma bardziej oszczędnej kobiety niż ja. Całą kasę wydaję w jeden dzień. Co do drożdżówek to nie mogę się wypowiedzieć, gdyż nie ma już tej cukierni. A innych wypieków nie jadam.A pamiętam SKO, składało się na piłkę do nogi a po ośmiu latach starczało na piłeczkę do pingponga. "Wy Kowalska" to takie reakcyjne dążenia to dusimy w zarodku.  My wiedzy raz zdobytej nie oddamy nigdy hej* * jest niedziela to sobie brzdękam
|
|
| |  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | > A pamiętam SKO, składało się na piłkę do nogi a po ośmiu latach starczało na piłeczkę do pingponga. Na piłeczkę do ping ponga po ośmiu latach oszczędzania starczało idiotom, którzy nie zajarzyli przez te lata wpajanej im matematyki, że inflacja istnieje. I oszczędzali, zamiast na drożdżówki wydawać. Na bieżąco. > "Wy Kowalska" to takie reakcyjne dążenia to dusimy w zarodku. My wiedzy raz zdobytej nie oddamy nigdy hej* Nie rozumiem. A łączenie rzeczy nie do połączenia, jak wiedzy i hej, absolutnie nie pochwalam.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) |
> Nie rozumiem. A łączenie rzeczy nie do połączenia, jak wiedzy i hej, absolutnie nie pochwalam. Starczy  na dziś branoc
|
|
 | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jak mi chrześnik powiedział ile forsy zarobi na kolędzie to aż mi się oczy zaświeciły.> Ja głupi myślałem ze tu o boże słowo chodzi, a tu kasa brzęczy. Niech się młody od małego uczy dbać o kieszeń. Szybko zacząłem liczyć i wyszła mi spora sumka.> Pieniądz nie śmierdzi, a zaradności trzeba uczyć od małego.> A Ty o jakimś SKO piszesz i drożdżówce. Pieniądze leżą po domach wystarczy zapukać.Znaczy się - że wyższość kremówki nad drożdżówką zachodzi? 
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >zapiszę syna na ministranta!!! >...ile forsy zarobi na kolędzie to aż mi się oczy zaświeciły.
A jak się trafi proboszczowa alkowa, to ci będzie dopiero! Święty zysk.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>wszystko muszą sami rodzice.
I jeszcze ta powszechna życzliwość otaczająca rodziców i przyszłe mamy... Zasłyszane własnousznie na pewnej porodówce: te k***y się p*****lą, a ja muszę po nich sprzątać.
|
|
| spellbinder (8577 punktów) | > Państwo nasze kochane oraz Kościół katolicki bardzo ale to bardzo nakłaniają młodych do >zakładania rodzin oraz posiadania jak najliczniejszego potomstwa.
To mi przypomina taką sytuację, jakby wilk pilnował owieczek. Z jednej strony jak teraz popilnuje, pohamuje instynkty, to pochodzi trochę głodny, ale za to przecież po kilku latach będzie miał całą masę mięska do wcinania... niestety nasz wilk woli się nawpierdzielać od razu, wszystkie owieczki zeżre.
To silniejsze od nich.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ech... Takie rzeczy, to już chyba tylko w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej... Ech...
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|