Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cud Słońca

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
22-03-2011 14:07damian1301 (937 punktów)
(zablokowany)
Cud Słońca
Ocena 1 na 1
W jaki sposób nauka tłumaczy wystąpienie tzw. "cudu" słońca? Czy da się go powtórzyć w warunkach eksperymentalnych? Jak wy go tłumaczycie? Zbiorowy omam, hipnoza, zjawisko optyczne, iluzja, wielkie kłamstwo? A może coś innego? Ciekawe co by na ten temat powiedział Derren Brown?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Meretseger (61860 punktów)
Było www.racjonalista.pl/forum.php/s,169697 , www.racjonalista.pl/forum.php/s,1523


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rhotax7 (3947 punktów)
Temat ten był poruszany na forum:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,1523

Krytyczna ocena wydarzenia:

pl.wikipedia.org/wiki/Cud_Słońca

Podaję za wiki:
Było wiele tego typu "cudów" spodziewając się nich nawet pewna grupa sceptyków przybyła ze sprzętem i gdy pielgrzymi byli świadkami cudu słońca[4] "grupa Sceptyków z Georgii przygotowała teleskop wyposażony w mylarowy ochronny filtr słoneczny" po czym "ponad dwieście osób obserwowało słońce przez jeden z filtrów słonecznych i ani jedna z tych osób nie zauważyła niczego szczególnego"[3].

No cóż wszelkiego rodzaju cuda to nadinterpretacja zwykłych zdarzeń i wyobrażnia skażonych i odurzonych wiarą umysłów.
damian1301 (937 punktów)
(zablokowany)
>Temat ten był poruszany na forum:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,1523

Czytałem zanim założyłem ten temat. Interesują mnie też inne punkty widzenia.

>Krytyczna ocena wydarzenia:
>pl.wikipedia.org/wiki/Cud_Słońca

To też czytałem.

>Podaję za wiki:
>Było wiele tego typu "cudów" spodziewając się nich nawet pewna grupa sceptyków przybyła ze sprzętem i gdy pielgrzymi byli świadkami cudu słońca[4] "grupa Sceptyków z Georgii przygotowała teleskop wyposażony w mylarowy ochronny filtr słoneczny" po czym "ponad dwieście osób obserwowało słońce przez jeden z filtrów słonecznych i ani jedna z tych osób nie zauważyła niczego szczególnego"[3].

Tyle że sednem "cudu" nie jest to że słońce zmieniło rzeczywiście swoje położenie. A to że około 70tys. ludzi z Cova da Iria coś takiego zaobserwowało.


Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
22-03-2011 15:42 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
To miłe że czytałeś wcześniej, mogłeś o tym napisać.

Jeśli nawet nie wystąpiło tam zjawisko które fizycznie mógł zobaczyć każdy jak chmura pyłu i inne wyjaśnienia to wg. mej opinii mogło to wyglądać tak jak w Wa-wie w 92 roku na cmentarzu. Mój kolega z rodzicami jechał samochodem koło jakiegoś cmentarza i w radiu usłyszeli że słuchacz zadzwonił, że gdzieś nad jakimś grobem ukazała się Matka Boska. Zatrzymali się i poszli w kierunku juz gęstniejącego tłumu tam dochodziły coraz to nowe osoby i pytały co tu widać i ktoś z klęczących pokazywał nad pewien nagrobek i mówił ściszonym głosem tam MB się ukazała trzeba chwilę się pomodlić i tez się Ją zobaczy. Oczywiście mój kolega po chwili wpatrywania się kompletnie bez zastanowienia wypalił że to jakieś oszustwo bo tam nic nie ma. Błyskawicznie grupa dewotek posłała mu pełne obłędu spojrzenia i pojawiły się głosy --satanista!!!. Rodzice którzy też nic nie widzieli jak pewnie większość gapiów nie zabrali głosu za to rozpoczeli ewakuację do samochodu wraz z synem.

Podsumowując jeśli jedna osoba w grupie wiernych krzyknie WIDZĘ MB !!! To na wszelki wypadek część z nich klęknie, zaraz też zacznie się WIDZĘ!!! powtarzane w uniesieniu i tak choć mózg tylko u niektórych wywoła projekcję to reszta i tak się nie przyzna że nic nie widzi bo nie chce odrzucenia bycia przeciw grupie/wspólnocie tu psychologia ma pewnie gotowe odpowiedzi. Z tąd potem biorą się rozbiezności w zeznaniach świadków cudów bo każdy albo musi zmyślać albo miał inny omam. A w Fatimie na początku wieku 20 to religijnych było tak wielu i to o sile wiary graniczącej z obłędem ze ich mózgi mogły wyprodukować wszystko zresztą szli już z przekonaniem że coś zobaczą ( MB co najmniej ).

Zauważ że w obecnych czasach gdzie jest dużo telefonów z aparatem takie cudy jak skaczące słońce mogą nagle przestać się zdarzać. Jedynie kameralne jak ozdrowienie za wstawiennictwem JP2 w zaciszu klasztoru gdzie wszystko jest pod kontrolą i mozna zrobić każdy cudzik.

A jak chcesz poczytać jak zrobić CUD dla setek osób to tu masz mój wątek o tym:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,389844

Padniesz ze śmiechu...
damian1301 (937 punktów)
(zablokowany)
>To miłe że czytałeś wcześniej, mogłeś o tym napisać.

Jeżeli to takie ważne a ja nie zrobiłem tego to przepraszam.

>Podsumowując jeśli jedna osoba w grupie wiernych krzyknie WIDZĘ MB !!! To na wszelki wypadek część z nich klęknie, zaraz też zacznie się WIDZĘ!!! powtarzane w uniesieniu i tak choć mózg tylko u niektórych wywoła projekcję to reszta i tak się nie przyzna że nic nie widzi bo nie chce odrzucenia bycia przeciw grupie/wspólnocie tu psychologia ma pewnie gotowe odpowiedzi.

Tyle że w ten sposób prawie wszyscy to kłamcy. Jakoś nie mogę w to uwierzyć. A ponoć było tam też sporo ateistów którzy twierdząc/kłamiąc że coś widzieli zaprzeczali swoim dotychczasowym przekonaniom stawali przeciw swojej grupie/wspólnocie. Ja bym raczej nie widząc nic mówił że nic nie widziałem tym bardziej że nie miał bym żadnego interesu żeby kłamać.

>Z tąd potem biorą się rozbiezności w zeznaniach świadków cudów bo każdy albo musi zmyślać albo miał inny omam. A w Fatimie na początku wieku 20 to religijnych było tak wielu i to o sile wiary graniczącej z obłędem ze ich mózgi mogły wyprodukować wszystko zresztą szli już z przekonaniem że coś zobaczą ( MB co najmniej ).

Jakoś nie umiem sobie wyobrazić że siła sugestii jest taka duża żebym zaczął widzieć coś czego nie ma. I co ma na to do powiedzenia Derren Brown. Jak oglądam te jego programy to mam wrażenie że on po prostu zatrudnia aktorów. W końcu nie tłumaczy w jaki sposób robi większość tego co robi. No i sam określa siebie jako "psychologiczny iluzjonista". A po programie z Totkiem to dokładnie widać jak to się odbywa. Widać że to raczej kłamca niż hipnotyzer.

>Zauważ że w obecnych czasach gdzie jest dużo telefonów z aparatem takie cudy jak skaczące słońce mogą nagle przestać się zdarzać. Jedynie kameralne jak ozdrowienie za wstawiennictwem JP2 w zaciszu klasztoru gdzie wszystko jest pod kontrolą i mozna zrobić każdy cudzik.

Raczej ludzie mądrzeją i przestają przypisywać wszystkiemu łaty cudu.


Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
22-03-2011 20:42 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
>Tyle że w ten sposób prawie wszyscy to kłamcy. Jakoś nie mogę w to uwierzyć. A >ponoć było tam też sporo ateistów którzy twierdząc/kłamiąc że coś widzieli
Wiara to kłamstwo i oszustwa.
Ateiści tam ? W Fatimie? To jakaś wroga propaganda mająca uwiarygodnić cud.

>Raczej ludzie mądrzeją i przestają przypisywać wszystkiemu łaty cudu.
A gdzie tam zwieksza się liczba opętań i egzorcystów a cud w Sokółce a MB w drzewie w Żyrardowie ? A wiara we wrózki , horrorskopy , homeopatię , bioenergie stary to wszystko to pożywka obłędu i cudowności wszystkiego. A krew największego chrześcijanina JP2 i kapliczka do niej domontowana.
Tutaj na portalu cuda są passe ale w realu już nie.

Pozdrawiam i znikam na parę dni.
damian1301 (937 punktów)
(zablokowany)
>Wiara to kłamstwo i oszustwa.

Co najwyżej religia to kłamstwo i oszustwa.

>Ateiści tam ? W Fatimie? To jakaś wroga propaganda mająca uwiarygodnić cud.

Z tego co czytałem Portugalia w tamtych czasach była bardzo ateistyczna.

>>Raczej ludzie mądrzeją i przestają przypisywać wszystkiemu łaty cudu.
>A gdzie tam zwieksza się liczba opętań i egzorcystów a cud w Sokółce a MB w drzewie w Żyrardowie ? A wiara we wrózki , horrorskopy , homeopatię , bioenergie stary to wszystko to pożywka obłędu i cudowności wszystkiego. A krew największego chrześcijanina JP2 i kapliczka do niej domontowana.

Tak ale jest tego coraz mniej i będzie mam nadzieję jeszcze mniej(no chyba że to wszytko prawda ). Laicyzacja jednak postępuje.


Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
24-03-2011 23:36 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Jakoś nie umiem sobie wyobrazić że siła sugestii jest taka duża żebym zaczął widzieć coś czego nie ma.

ee....to idź do kościoła.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Katolicki bóg wziął i zaczął kręcić słońcem na niebie - najwyraźniej lubi bezsensowne cuda.

Pozdrawiam

e do i na Pi dodatkowo jeszcze I razem daje O
22-03-2011 17:16 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>Katolicki bóg wziął i zaczął kręcić słońcem na niebie - najwyraźniej lubi bezsensowne cuda.

Każdy może mieć słabsze chwile.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>W jaki sposób nauka tłumaczy wystąpienie tzw. "cudu" słońca?

A o jakie zjawisko chodzi, bo nawet nie słyszałem tym?
webmaster (moderator)
> Ciekawe co by na ten temat powiedział Derren Brown?

Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Czym jest tańczące słońce w porównaniu ze zniknięciem Statuy Wolności? Z czego to drugie jest nagrane i jest na YouTube tak że każdy może zobaczyć.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
damian1301 (937 punktów)
(zablokowany)
>Czym jest tańczące słońce w porównaniu ze zniknięciem Statuy Wolności? Z czego to drugie jest nagrane i jest na YouTube tak że każdy może zobaczyć.

Tyle że sztuczkę ze Statuą można łatwo wytłumaczyć:

Wszystko widziałaś via TV, więc sprawa jest znacznie ułatwiona - odpowiedni montaż, oświetlenie etc. poprawiają efekt.

1.Tego typu sztuczki robi się za pomocą odpowiednio ustawionych luster, które zasłaniając obiekt odbijają jego otoczenie, ważne jest aby otoczenie było jednolite, np. w nocy... ot, cała sztuczka...

Albo:

2. Cały teren z widownią był umieszczony na platformie, która przesuwała się razem z kamerą w którymś z kierunków. Kiedyś na Polsacie jakiś magik wyjaśniał jak się robi takie sztuczki.

Ps. Tańczące słońce jest trudniejsze do wytłumaczenia. Przynajmniej dla mnie.

Przyznaje czasami się mylę dlatego więc wiem że zawsze mam racje.
AMI1 (230 punktów)
>W jaki sposób nauka tłumaczy wystąpienie tzw. "cudu" słońca?

Opisywane "wirowanie Słońca" można oglądać w szczególnych warunach atmosfery.
Jeżeli jest nad nami warstwa przeświecających chmur, to wydaje się nam, że Słońce (albo Księżyc) porusza sie względem "stojących" chmur. Jeżeli jest równocześnie druga niejednolita warstwa, na przykład "baranki", na innej wysokości i porusza się z inną prędkością, to wydaje się nam, że są to plamy na tarczy słonecznej, które się poruszają i znowu - wydaje się nam, że tarcza się obraca.
Obserwowałem to wielokrotnie i pokazywałem ludziom z którymi byłem w tej chwili. Każdy twierdził, że widzi to pierwszy raz i nie przypuszczał, że taka iluzja występuje.
Jeżeli jest jakieś zgromadzenie, i ktoś wskaże w danej chwili na niebo, wszyscy zobaczą to samo i uznają za "cud".
Ponadto, w wysokich chmurach są mikroskopijne kryształki lodu, załamujące i rozpraszające promienie słoneczne, co daje obraz "drugiego Słońca" oddalonego od właściwej tarczy. Taki efekt można oglądać kilka razy do roku.
Buraczek (7572 punktów)
>W jaki sposób nauka tłumaczy wystąpienie tzw. "cudu" słońca? Czy da się go powtórzyć w warunkach
>eksperymentalnych? Jak wy go tłumaczycie? Zbiorowy omam, hipnoza, zjawisko optyczne, iluzja, wielkie
>kłamstwo? A może coś innego? Ciekawe co by na ten temat powiedział Derren Brown?

Tu nie chodzi o nauke tylko zdrowy rozsadek. Cudow nie ma. Tymbardziej nie bylo sytuacji takiej by slonce zaczelo wirowac czy skakac na taborecie.

Slonce jest obiektem widocznym w danej chwili mniej wiecej dla polowy mieszkancow naszej planety. Obiektem ktorego mniej wiecej naturalny stan kazdy czlowiek moze ocenic golym okiem. I w przypadku rzekomego "cudu slonca" nawet jesli powstalo jakies zludzenie optyczne to bylo doswiadczone przez ludzi zebranych w jakims niewielkim miejscu. A ludzie w pozostalych regionach swiata widzieli wszystko normalnie.

Dlatego to nie jest "cud slonca". Bo ze sloncem nic sie nie dzialo. Gdyby cos sie stalo to widzieliby to wszyscy na ziemi. Wiec zacznijmy od tego ze to nie jest sprawa zwiazana ze sloncem tylko zeznaniami jakiejs grupy ludzi lub ewentualnie jakims innym lokalnym zjawiskiem. Ale slonce jak bylo tak nadal pozostaje normalne i nic nadprzyrodzonego z nim sie nie dzieje. Swieci sobie i nas grzeje. Nie robmy z niego idioty bo sie obrazi i zgasnie.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365