I jak do tego podejść Martin Rees dostał nagrodę Telpentona, wiadomość usłyszałem w radiowej Trójce z zaznaczeniem że tam dają więcej pieniędzy, bo 1,5 miliona dolarów. Jak traktować jego książki, zapomnieć o nich spalić?? Smutna wiadomość.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>Jak traktować jego książki, zapomnieć o nich spalić??
Te sensowne tudzież ciekawe - czytać, tych nudnych czy bezsensownych - nie czytać. Palenie książek nie kojarzy mi się najlepiej, ale jeśli przeżywasz dotkliwe trudności energetyczne i nie masz innego wyboru, trudno byłoby mi odradzać nawet tak drastyczne rozwiązania
Palić nie będę, mam centralne A tak na poważnie to jestem to sytuacją trochę zdziwiony bo tak naprawdę nie wiem za co ta nagroda nie doczytałem się w tych książkach jakiejś religijności i wielkiego planu stwórcy. Chyba że to będzie coś w tym stylu
>I jak do tego podejść Martin Rees dostał nagrodę Telpentona,
Templetona.
>tam dają więcej pieniędzy, bo 1,5 miliona dolarów.
Też bym wziął, ale się jakoś nie pchają do mnie .
>Jak traktować jego książki, zapomnieć o nich spalić??
Nie.
>Smutna wiadomość.
Dlaczego? Przecież to w istocie nagroda artystyczna. Coś jak Nike, Oscar czy Złota Palma - też za fikcję dają.
Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins)