Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zderzenie w cyberprzestrzeni

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
22-11-2012 19:36Koraszewski (82900 punktów)Zderzenie w cyberprzestrzeni
Ocena 18 na 20
Dziennikarz Reutersa, Anthony De Rosa, ćwierknął na twitterze:
Jeśli Iron Dome (izraelska tarcza antyrakietowa) jest tak skuteczna, to jaki cel zabijania tak wielu w odwecie, szczególnie ofiar będących "ludzką tarczą"?
Odpowiedź internauty podpisującego się Robbie Guy: Gdybyś miał znakomite ochraniacze redukujące bolesność o 90%, czy mógłbym cię kopać w jaja bez narażania się na twój odwet?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Słyszałem, że jakiś debil ogłosił na swoim fejsbuczku konkurs na sposób zabicia Tuska. Niektórym pozbycie się Tuska wydaje się koniecznością, bo rozwiąże ich wszelkie problemy, a świat uczyni lepszym.
Są i tacy, którym wydaje się, że wobec Palestyńczyków, a szerzej - wszystkich Arabów i muzułmanów - trzeba zastosować Ostateczne Rozwiązanie. Są jednak na tyle cwani, że nie nawołują do tego jawnie tylko umieszczają na portalach i forach propagandowe wrzutki, wedle których wszyscy muzułmanie są "be", za to każdy Żyd jest cacy.



Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
22-11-2012 20:25 
 Ocena 21 na 23
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)
Panie kulko-na-mole, czy pan tak na poważnie? Czy naprawdę nie widział pan w Racjonaliście wszystkich artykułów Arabów i muzułmanów bijących na alarm, bo ich kraje w XXI wieku są siłą ciągnięte do Średniowiecza? Tym ludziom (a także mnie, bo inaczej nie ślęczałabym nad tłumaczeniami) chodzi o los mieszkańców krajów, w których coraz większą władzę przejmują islamiści. Na ogół ci mieszkańcy nie są Żydami. Prawdopodobnie jutro zamieścimy artykuł, który właśnie skończyłam tłumaczyć o niedawno zamordowanym torturami w więzieniu młodym Irańczyku. Nie było to więzienie izraelskie i nie Żydzi go torturowali. Może warto byłoby przetrzeć oczy i spojrzeć na rzeczywistość.
A w tej akurat historyjce nie chodzi o Żydów (alergię ma pan na nich, czy co?), ale o debilnego dziennikarza szacownego Reutersa.
22-11-2012 21:02 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Panie kulko-na-mole, czy pan tak na poważnie?
Jak najbardziej.

>Czy naprawdę nie widział pan w Racjonaliście wszystkich artykułów Arabów i muzułmanów bijących na alarm, bo ich kraje w XXI wieku są siłą ciągnięte do Średniowiecza?
Czy ci ludzie podzielają lansowany na tym portalu pogląd, że Palestyńczycy=Hamas, Arabowie=muzułmanie=talibowie=ZŁO?

>Może warto byłoby przetrzeć oczy i spojrzeć na rzeczywistość.
Oj, niektórym by się przydało!

>A w tej akurat historyjce nie chodzi o Żydów (alergię ma pan na nich, czy co?), ale o debilnego dziennikarza szacownego Reutersa.
W tej, a także w licznych innych "historyjkach" jak najbardziej chodzi o Żydów, a konkretnie o Izrael, ten raj na ziemi zaludniony aniołami atakowanymi przez muzułmańskich diabłów.

PS Co do przecierania oczu: w tych propagandowych wrzutkach, o których wspominałem czytam jak to Izrael bezustannie ostrzeliwany jest z terenu Strefy Gazy. Dziwne, że akurat teraz Izrael odpowiada militarnie z taką siłą. Czyżby to miało jakiś związek ze zbliżającymi się tam wyborami? Nieeee, przecież nie może chodzić wyłącznie o politykę, prawda?



Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
22-11-2012 21:14 
 Ocena 15 na 15
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)

Tylko kilka uwag dla innych czytelników, bo pan ma chyba obsesję i fakty do pana nie docierają:
Wielokrotnie pisaliśmy na tych łamach, że Palestyńczycy to nie równa się Hamas, a wręcz przeciwnie, że to Palestyńczycy są zakładnikami Hamasu i innych organizacji islamskich i arabskich, którzy używają ich jako mięsa armatniego w walce z Izraelem. Zaś istotnie uważamy, że Hamas, Hezbollah, talibowie i Bractwo Muzułmańskie to zło. Tego zdania jest bardzo dużo Arabów i muzułmanów, którzy są przerażeni życiem w świecie obcinania rak i stóp, wieszania publicznego, kamienowania itd.

Wybory w Izraelu mają się odbyć dopiero 22 stycznia i bardzo to karkołomna koncepcja, że rząd Izraela namówił Hamas, by ten wzmógł ostrzał rakietowy Izraela w początkach listopada 2012, by wygrać wybory pod koniec stycznia 2013. Tym bardziej karkołomny jest pomysł, że wzmożony ostrzał rakietowy z Gazy (przed 14 listopada po 50-60 rakiet dziennie) skłoni ludzi do głosowania na Netanjahu. Zdumiewające w tej koncepcji jest również to, że cała opozycja izraelska poparła próbę powstrzymania rakiet z Gazy. Czy opozycji też chodzi o to, by wygrał Netanjahu?
22-11-2012 22:22 
 Ocena 2 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Wybory w Izraelu mają się odbyć dopiero 22 stycznia i bardzo to karkołomna koncepcja, że rząd Izraela namówił Hamas, by ten wzmógł ostrzał rakietowy Izraela w początkach listopada 2012
Pani mąż wypisuje pod moim adresem kłamliwe i ohydne insynuacje (również w tym wątku), pani insynuuje mi stwierdzenia, których nie wyrażałem. Gratuluję jedności w próbach gnojenia osoby, z której poglądami państwo się nie zgadzają. Myślę, że czytelnicy/użytkownicy portalu/forum tę manipulację doskonale widzą.

>Tym bardziej karkołomny jest pomysł, że wzmożony ostrzał rakietowy z Gazy (przed 14 listopada po 50-60 rakiet dziennie) skłoni ludzi do głosowania na Netanjahu.
Kolejna próba sugerowania mi czegoś, czego nie napisałem, żenująca próba odwrócenia kota ogonem w obliczu faktu, iż pisałem o wojskowych działaniach Izraela odnośnie zbliżających się tam wyborów, a nie o ostrzałach ze Strefy Gazy w nawiązaniu do tychże wyborów.

>Zdumiewające w tej koncepcji jest również to, że cała opozycja izraelska poparła próbę powstrzymania rakiet z Gazy. Czy opozycji też chodzi o to, by wygrał Netanjahu?
Pani koncepcja, nie moja.


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
22-11-2012 22:45 
 Ocena 17 na 17
Malgorzata Koraszewska (2836 punktów)
Dobrze, wyjaśnię panu po kolei:
1. Jestem osobą całkowicie autonomiczną, nie odpowiadam za to, co pisze mój mąż, podobni jak on nie odpowiada za to, co piszę ja. Nawiasem mówiąc niczego panu nie insynuowałam.
2. Napisał pan, że Netanjahu rozpoczął akcję w Gazie z powodu zbliżających się wyborów. Przez cały rok tolerował rakiety spadające na Izrael - do końca października około 700, a tu nagle bez powodu zaatakował. Pana zdaniem z powodu wyborów. Zwróciłam pana uwagę na fakt, że na początku listopada Hamas gwałtownie nasilił ostrzał rakietowy Izraela i na to odpowiedzią była akcja Filar Obronny. Gdyby przyjąć pana założenie, że to z powodu zbliżających się wyborów, to trzeba również przyjąć założenie, że Hamas nasilił ostrzał, żeby dać Netanjahu powód do ataku tak blisko (cóż to są dwa miesiące w kampanii) wyborów. Nawiasem mówiąc w ciągu tego roku Izrael 20 razy zwracał się do ONZ z prośbą o reakcję na ostrzał swojej ludności cywilnej. Choć po jednej rakiecie na Turcję ONZ natychmiast w trybie pilnym zwołała Radę Bezpieczeństwa i potępiła strzelającą Syrię, na listy Izraela odpowiedziała jedynie milczeniem.
3. Jeśli pana teza o niecnej akcji Netanjahu, żeby wygrać wybory, miała jakiekolwiek podstawy, to opozycja izraelska powinna być temu przeciwna, bo sama przecież te wybory chce wygrać. Gdyby akcja wojskowa na Gazę miała być sposobem na przyciąganie wyborców do Netanjahu, to czemu cała opozycja jednogłośnie ją poparła?
22-11-2012 20:30 
 Ocena 1 na 7
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>muzułmanie są "be", za to każdy Żyd jest cacy.[/color]
-Wszyscy muzułmanie mają nierówno pod sufitem i są niebezpieczni, wśród Żydów tylko ci "pejsaci". Religia zatruwa wszystko. Tak wyglądają suche fakty.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
22-11-2012 20:59 
 Ocena 9 na 11
Koraszewski (82900 punktów)
@Korius - Nie, nie wszyscy muzułmanie mają nierówno pod sufitem, jest to równie obrzydliwa wypowiedź, jak te osobnika podpisującego się Budionny. Muzułmanie w wielu krajach są terroryzowani przez przyjaciół kulki na mole,który tak jak i Budionny wrze miłością do gangsterów i dostrzega tylko tych, którzy terroryzują, a nie jest w stanie zobaczyć terroryzowanych. Tysiące razy pisałem na łamach Racjonalisty, że głównymi ofiarami islamistycznego terroru są muzułmanie, oni mają setki tysięcy ofiar, w Iranie, Iraku, Pakistanie, Afganistanie, w krajach arabskich i w Afryce środkowej. Dla miłośników gangsterów znad Wisły te wszystkie ofiary to robactwo, o którym nie warto nawet wspominać. Oni bronią tylko terrorystów, oni użalają się, że tak mało jest ofiar żydowskich przy tak wielkim wysiłku ze strony ich przyjaciół gangsterów. Oni oburzają się, kiedy ujawnia się wykorzystywanie zdjęć dzieci zabitych w Syrii, bo to co sami spowodowali, to za mało. Oni oburzają się na ujawnianie, że część tych ofiar w Gazie to ofiary rakiet ich przyjaciół gangsterów, które spadają na własną ludność. Ten motłoch nadwiślańskich sprawiedliwych to mały kartofelek. BBC nie wyrzuca z pracy korespondenta, który rozsyła sfałszowane zdjęcia, Amnesty International nie wyrzuca z pracy działaczki, która jawnie popiera terrorystów. pretensje do jakiejś kulki na mole są przesadzone, nim doprawdy nie warto się zajmować.
Natomiast twierdzenia Koriusa, że wszyscy muzułmanie mają nierówno pod sufitem, jest poważnym łajdactwem, które zagraża dobremu imieniu Racjonalisty. Następnym razem pisząc takie rzeczy uświadom sobie chociażby czternastoletnią Malalę, postrzeloną przez przyjaciół kulki na mole i Budionnego za to, że chciała chodzić do szkoły. Jest muzułmanką i takich są miliony. Ci ludzie żyją tam z karabinem przyjaciół kulki na mole i Budionnego przystawionym cały czas do skroni.
22-11-2012 21:16 
 Ocena 2 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie umiesz się pohamować w kontynuacji wypisywania tych swoich chamskich insynuacji pod moim adresem?


Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
22-11-2012 21:32 
 Ocena 7 na 11
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>@Korius - Nie, nie wszyscy muzułmanie mają nierówno pod sufitem, jest to równie obrzydliwa wypowiedź, jak te osobnika podpisującego się Budionny.
-Mimo wszystko pozwolę się nie zgodzić, zupełnie inaczej do tego podchodzę. Nie wspominałem o Arabach, nie obchodzi mnie kolor skóry, ani miejsce urodzenia. Ważne to co w głowie. Umysły wszystkich religiantów są upośledzone religią. Religia = choroba mózgu (sufitu), wiem bo byłem chory. Wierzący są jej ofiarami, poświęcają jej całe swoje życie, a czasami czyjeś. Przez ten wirus (nierówność pod sufitem) codziennie dochodzi do nieszczęść, które zresztą najczęściej dotykają samych muzułmanów (głównie płci żeńskiej). Ta "nierówność pod sufitem" nie pozwala im na racjonalne postrzeganie rzeczywistości, dlatego tym bardziej podziwiam tych, którym udał się jej pozbyć. Niektórzy z nich tu nawet o tym piszą, inni muszą się ukrywać.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
22-11-2012 21:50 
 Ocena 7 na 11
Koraszewski (82900 punktów)
Tym, tępym i chamskim generalizowaniem po prostu zrównuje się Pan z Budionnym i kulką na mole. Ludzie rodzą się w jakiejś kulturze i ta kultura ich zazwyczaj jakoś ogranicza. Polska kultura nie należy do specjalnie rozwiniętych, co nie oznacza, że każdy Polak ma nierówno pod sufitem (chociaż wielu ma kłopoty z logicznym myśleniem). Religie krępują ludzki umysł, co nie oznacza, że nie ma różnic między fanatykami, a ludźmi po prostu żyjącymi w danej kulturze. Cytuje Pan Weinberga, którego kompletnie Pan nie rozumie, bo Pan do niego nie dorósł. Z religią czy bez ludzie są albo dobrzy, albo źli - pisał Weinberg. Otóż chwilowo prezentuje się Pan tutaj jako człowiek z gruntu zły bez religii. Jest skończoną obrzydliwością prezentowanie wszystkich wierzących jako ludzi złych i głupich. Takie pierdoły mogą być tylko świadectwem zła i głupoty. Wierzący nie mają na zło i głupotę monopolu.
22-11-2012 22:26 
 Ocena 8 na 10
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Tym, tępym i chamskim generalizowaniem po prostu zrównuje się Pan z Budionnym i kulką na mole. Ludzie rodzą się w jakiejś kulturze i ta kultura ich zazwyczaj jakoś ogranicza.
-To ograniczenie jest w mózgu, przez religię spowodowane. Nazwanie tego po imieniu i przyznanie się do choroby pozwala na skuteczniejsze leczenie.

>Polska kultura nie należy do specjalnie rozwiniętych, co nie oznacza, że każdy Polak ma nierówno pod sufitem (chociaż wielu ma kłopoty z logicznym myśleniem).
-Oczywiście, że nie każdy Polak, bo na szczęście nie każdy jest katolikiem. Religia nie jest jedynym upośledzeniem umysłu, ale zawsze nim jest.

>Religie krępują ludzki umysł, co nie oznacza, że nie ma różnic między fanatykami, a ludźmi po prostu żyjącymi w danej kulturze.
-Jasne że są różnice, miedzy ateistami też. Czy ja mam jakieś pretensje, że ludzie żyją w danej kulturze? To byłby rasizm, rzecz mi obca. Ale właśnie kultura w której żyją upośledziła ich umysł pewnymi wierzeniami, tradycjami, które są dla nich jedynie obciążeniem.
>Cytuje Pan Weinberga, którego kompletnie Pan nie rozumie, bo Pan do niego nie dorósł. Z religią czy bez ludzie są albo dobrzy, albo źli - pisał Weinberg.
-Tak, oczywiście, ale dalej była istotniejsza część jego wypowiedzi, że to właśnie religia powoduje, że nawet dobrzy ludzie postępują źle. Innym razem powiedział, że religia to obraza ludzkiej godności.

>Jest skończoną obrzydliwością prezentowanie wszystkich wierzących jako ludzi złych i głupich.
-Nigdy tak ich nie prezentowałem. Wszyscy mają tylko w pewnym miejscu mózgu tę "nierówność" powodującą różne objawy. U jednych silniejsze i u innych ledwie zauważalne, ale nigdy to nic dobrego mądrego, ani pożytecznego. Nie wiem dlaczego określenie "nierówności pod sufitem" wywołuje takie oburzenie. Z kolei określenia takie jak obrzydliwość, łajdactwo, chamstwo o wiele bardziej pasują do poczynań wielu religiantów, w szczególności islamskich.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
23-11-2012 01:22 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Są i tacy, którym wydaje się, że wobec Palestyńczyków, a szerzej - wszystkich Arabów i muzułmanów - trzeba zastosować Ostateczne Rozwiązanie. Są jednak na tyle cwani, że nie nawołują do tego jawnie tylko umieszczają na portalach i forach propagandowe wrzutki,

Dobrze w takim razie że mają pana ,sprawę jak sądzę należy szybko zgłosić odpowiednim władzom ,to już nie są przelewki ,pan coś wie .. .

>wszyscy muzułmanie są "be", za to każdy Żyd jest cacy.

Eee.. jeśli tylko tak to wygląda,to nikogo poza 2-latkami do takich chorych pomysłów (podobnymi wrzutkami) nie przekonają . Z drugiej strony forma w przypadku takiej okropności ma znaczenie drugorzędne ,jeśli komuś marzy się drugie Wannsee moja odpowiedź będzie zawsze brzmiała -nigdy więcej !

___________________________________________________________________________
"Henryczku wypij ziółka ,histeria w wieku lat 50-ciu doprawdy ci nie przystoi!
-To chyba przez to ciśnienie gołąbeczko ,to tylko to ciśnienie... "
Michał Panfil (387 punktów)
Tylko tu nie chodzi o kopanie się po kroczu tylko dramat 2 narodów, które zamiast żyć w zgodzie jak sąsiedzi, z jednej strony wysyłają rakiety a z drugie zamknęli ich w rezerwacie czy getcie.
Z pewnością to porównanie nawet w promilu nie oddaje tego problemu.
Diagram z 'the economist'
22-11-2012 23:14 
 Ocena 3 na 9
Koraszewski (82900 punktów)
I pewnie w żaden sposób nie przychodzi do głowy, że pierwszym krokiem do przerwania błędnego koła jest przerwanie strzelania. Nie przychodzi również do głowy, że takie tabelki są cokolwiek mylące. Jeśli jedna strona buduje betonowe mury, betonowe bunkry, place zabaw, gdzie na dźwięk alarmu przerażone dzieci mogą zjechać do schronu, a druga strzela spod szkół, używa ambulansów do przewozu broni i wykorzystuje dzieci nie tylko jako tarcze,ale jako "strzelców", jeśli nie mniej jak 1/5 rakiet spada na własne osiedla, to może takie tabelki nie są specjalnie mądre. NO chyba, że kolega żąda, żeby było proporcjonalnie i proponuje dostawy lepszej broni z Polski dla Hamasu.
22-11-2012 23:33 
 Ocena 8 na 8
Michał Panfil (387 punktów)
Jako poważny człowiek i dziennikarz powinien Pan się wstydzić tej wypowiedzi. Postawił Pan na przeciw siebie "przerażone dzieci" i terrorystów . Jeśli na usprawiedliwienie tego konfliktu ma Pan tylko zabiegi erystyczne i stwierdzenie że dane mogą być mylące to to sprawia to wrażenie stronniczości.
23-11-2012 01:08 
 Ocena 10 na 10
hubin (2274 punktów)

>Jako poważny człowiek i dziennikarz powinien Pan się wstydzić tej wypowiedzi.
Jako poważny uczestnik forum racjonalisty mógłby Pan się zająć wstydem własnym niźli cudzym.
Jakoś moralizatorstwo i wytykanie niezachowania "standardów etycznych" innym przypomina mi zachowania ludzi którzy z racjonalizmem nie mają nic wspólnego.

>Postawił Pan na przeciw siebie "przerażone dzieci" i terrorystów .
Pan natomiast użył wielce obiektywnego zestawienia.

>Jeśli na usprawiedliwienie tego konfliktu ma Pan tylko zabiegi erystyczne
Jeżeli teroryści przestaną strzelać nastanie pokój, jeżeli żydzi przestaną strzelać zostaną wymordowani - wystarczy posłuchać retoryki każdego sąsiada Izraela jak i "przedstawicieli" palestyńskich grup terrorystycznych.

>i stwierdzenie że dane mogą być mylące to to sprawia to wrażenie stronniczości.
Proszę zauważyć, że pomimo takich strat w ludziach Hamas trąbi o zwycięstwie...
Zatem nie tylko mogą ale wręcz są...

Izrael jest państwem religijnym i militarystycznym, czyli reprezentuje bardzo wiele cech których nie znoszę, w przeciwieństwie jednak do innych państw militarystycznych znanych z historii zagrożenie Izraela jest realne, a militarryzm jest jedynie odpowiedzią na konkretne zagrożenia.




Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
23-11-2012 01:59 
 Ocena 3 na 3
Michał Panfil (387 punktów)
>Jako poważny uczestnik forum racjonalisty mógłby Pan się zająć wstydem własnym niźli cudzym.
>Jakoś moralizatorstwo i wytykanie niezachowania "standardów etycznych" innym przypomina mi zachowania ludzi którzy z racjonalizmem nie mają nic wspólnego.

W tej wypowiedzi odnosiłem się do manipulacji, która sprowadzała mieszkańców strefy gazy do głupich i bezwzględnych terrorystów, przeciw "przerażonym dzieciom" i budowniczym bunkrów z Izraela. I jako użytkownik forum mam prawo zwracać uwagę innych na nieuczciwe argumenty.

>Pan natomiast użył wielce obiektywnego zestawienia.
Z pewnością obiektywniejszego niż to powyżej.

>jeżeli żydzi przestaną strzelać zostaną wymordowani
Z całkowitą pewnością. Przy takich argumentach nie dziwie się że bronisz wypowiedzi p. Koraszewskiego.

>wystarczy posłuchać retoryki każdego sąsiada Izraela jak i "przedstawicieli" palestyńskich grup terrorystycznych.
Słuchanie jakiejkolwiek retoryki nie uprawnia do łamania praw człowieka jakiegokolwiek narodu.

>Proszę zauważyć, że pomimo takich strat w ludziach Hamas trąbi o zwycięstwie...
>Zatem nie tylko mogą ale wręcz są...
Nie widzę związku pomiędzy traktowaniem rozejmu za sukces a rzekomo zawyżoną liczbą ofiar po stronie palestyńskiej.

>zagrożenie Izraela jest realne, a militarryzm jest jedynie odpowiedzią na konkretne zagrożenia.
Oboje wiemy że ten konflikt to nie te ostatnie kilka dni, ale ciąg przyczynowo skutkowy trwający ponad pół wieku. Militaryzm może prowadzić albo do eskalacji albo pacyfikacji, a my*(zgaduje) chcemy żeby trwał tam pokój przy poszanowany praw człowieka i wolności obu narodów.
23-11-2012 08:27 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
>Słuchanie jakiejkolwiek retoryki nie uprawnia do łamania praw człowieka jakiegokolwiek narodu.

Ja tylko nieśmiało zauważę, że nie ma czegoś takiego jak "łamanie praw człowieka narodu". Prawa człowieka dotyczą ludzi, nie jakiś arbitralnych zgrupowań.
23-11-2012 09:07 
 Ocena 1 na 1
Michał Panfil (387 punktów)
>Ja tylko nieśmiało zauważę, że nie ma czegoś takiego jak "łamanie praw człowieka narodu". Prawa człowieka dotyczą ludzi, nie jakiś arbitralnych zgrupowań.
Masz racje, przez ten skrót myślowy miałem na myśli łamania praw człowieka i konwencji międzynarodowych na masową skale na obywatelach jednego narodu.
23-11-2012 18:16 
 Ocena 1 na 1
hubin (2274 punktów)
>W tej wypowiedzi odnosiłem się do manipulacji, która sprowadzała mieszkańców strefy gazy do głupich i bezwzględnych terrorystów, przeciw "przerażonym dzieciom" i budowniczym bunkrów z Izraela. I jako użytkownik forum mam prawo zwracać uwagę innych na nieuczciwe argumenty.
Zgadza się natomiast nie bijmy odrazu w bęben autorytetu, dziennikarskiej przyzwoitości itp.

>Z pewnością obiektywniejszego niż to powyżej.
Rzecz dyskusyjna.

>>jeżeli żydzi przestaną strzelać zostaną wymordowani
>Z całkowitą pewnością. Przy takich argumentach nie dziwie się że bronisz wypowiedzi p. Koraszewskiego.
Jeżeli dobrze pamiętam jest to argument p.Koraszewskiego z którym się zgadzam w tej kwestii.

>>Proszę zauważyć, że pomimo takich strat w ludziach Hamas trąbi o zwycięstwie...
>>Zatem nie tylko mogą ale wręcz są...
>Nie widzę związku pomiędzy traktowaniem rozejmu za sukces a rzekomo zawyżoną liczbą ofiar po stronie palestyńskiej.
Nigdzie nie mówiłem o zawyżonej liczbie, raczej chodzi mi o absurdalność takiego zestawienia.
Jeżeli zestawimy liczbę ofiar cywilnych działań wojennych w trzeciej rzeszy i stanach zjednoczonych w latach 43-45 dostaniemy dwie wielkości, znacznie odbiegające od siebie.
Co jednak te liczby będą oznaczać??? Czy można na ich podstawie wysnuć sensowne wnioski?

>Militaryzm może prowadzić albo do eskalacji albo pacyfikacji, a my*(zgaduje) chcemy żeby trwał tam pokój przy poszanowany praw człowieka i wolności obu narodów.

Lub utrzymania status quo, co w tym przypadku jest jedyną opcją do przyjęcia i prawdopodobną,
pokój tam zapanuje w dwuch wypadkach obydwa są dlamnie nie do przyjęcia.

Rozwiązaniem salomonowym byłaby rewolucja moralna ale w takową chyba nawet dzieci nie wierzą.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
23-11-2012 21:05 
 Ocena 1 na 3
Michał Panfil (387 punktów)
>Zgadza się natomiast nie bijmy odrazu w bęben autorytetu, dziennikarskiej przyzwoitości itp.

Pewnie masz racje.

>Jeżeli dobrze pamiętam jest to argument p.Koraszewskiego z którym się zgadzam w tej kwestii.

Potęga militarna i technologiczna izraela na pewno nie pozwoli na to, takie tezy to strachy na lachy. Ten argument to takie straszenie ponownym holokaustem, wyciąganie demonów przeszłości i mówienie: żydzi albo będą mieli wolną rękę w tej sprawie albo ich wymordują. Absurd.

>Co jednak te liczby będą oznaczać??? Czy można na ich podstawie wysnuć sensowne wnioski?

W żadnym miejscu nie wyciągałem wniosków w tego diagramu. Pokazałem te dane i powiedziałem, że ta sprawa to "dramat 2 narodów".
22-11-2012 23:59 
 Ocena 3 na 3
fiiś (1053 punktów)
>I pewnie w żaden sposób nie przychodzi do głowy, że pierwszym krokiem do przerwania błędnego koła jest przerwanie strzelania.
Z ludzkiego punktu widzenia jest to tragiczne. Podobnie jak konflikt w byłej Jugosławii. A pomyśleć, że wystarczyłoby rzucić broń i podać sobie ręce. Tak niewiele i tak wiele zarazem.
Zapewne w tym konkretnym przypadku pierwszy musiałby rzucić broń Hamas i uznać prawo Izraela do istnienia. Ale jak później żyć ze świadomością przegranej (mam na myśli Hamas nie Palestyńczyków).
I tak dochodzimy do świadomości - wysterowania - niby truizm.

Można też spojrzeć na tą sytuację z perspektywy ewolucyjnej.
Zagrożenie - wyścig zbrojeń, w efekcie przyspieszenie ewolucji technologicznej.
W tej perspektywie, niestety, konflikt (zagrożenie) jest wpisany w naturę ewolucji bo stwarza presję selekcyjną.
To nieludzka perspektywa
Człowiek próbuje konflikt załagodzić bo taka jest natura jego dążeń (ludzkich) i taki ma - myślę - obowiązek wobec ludzkości, ale zrozumienie tej sytuacji możliwe jest, jak sądzę, dopiero z tej drugiej perspektywy.
Koraszewski (82900 punktów)Michał Panfil
Nasz nowy znawca przedmiotu robi sobie jaja, ale jako przedstawiciel motłochu sprawiedliwych przybiera poważną minę i pisze: "Jako poważny człowiek i dziennikarz powinien Pan się wstydzić tej wypowiedzi. Postawił Pan na przeciw siebie "przerażone dzieci" i terrorystów . Jeśli na usprawiedliwienie tego konfliktu ma Pan tylko zabiegi erystyczne i stwierdzenie że dane mogą być mylące to to sprawia to wrażenie stronniczości."
Moim skromnym zdaniem od prezentowanej przez niego tabelki znacznie więcej mówią dwie piosenki - jedna bardzo popularna wśród młodych ludzi w Gazie i druga bardzo popularna w Izraelu:
www.youtub(*)tEUmblQUw&index=5&feature=plcp
www.youtube.com/watch?v=XXmmSJyaj_Q&feature=relmfu
23-11-2012 09:55 
 Ocena 6 na 8
Michał Panfil (387 punktów)Odp: Michał Panfil
>Nasz nowy znawca przedmiotu robi sobie jaja, ale jako przedstawiciel motłochu sprawiedliwych przybiera poważną minę

Czy ironia i deprecjacja oponenta to jedyne na co pana stać w tej rozmowie?
Bo jeśli za motłoch uważa się osoby, które sprzeciwiają się zrównania w świadomości ogółu 1,5 mln ludzi do nikczemnych terrorystów, to w żadnej mierze mi to nie przynosi ujmy. To co pan robi sprowadza się do tego, że jeśli świat uwierzy w ten obraz to nikt nie kiwnie palcem jak izrael wprowadzi tam czołgi, regularną armie, bombardowania i wysiedlenia. Przy gęstości zaludnienia powyżej 4000 os/km skończy to się krwawą łaźnią. A co do dzieci to palestynki mają ponad 2-krotnie wyższy wskaźnik dzietności i one bardziej ucierpią w tym konflikcie niż te z pana filmu.

>Moim skromnym zdaniem od prezentowanej przez niego tabelki znacznie więcej mówią dwie piosenki

Pana dusza naukowca dała o sobie znać (niewinna ironia)
Choć mam wrażenie że bardziej nadaje się pan na oficera propagandy.
23-11-2012 10:21 
 Ocena 5 na 7
Koraszewski (82900 punktów)
Ja nie mam innego wrażenia poza tym, że mam do czynienia z człowiekiem, który nie zamierza dyskutować, który utożsamia Hamas i Islamski Dżihad z wszystkimi mieszkańcami Gazy, który nie przychodzi tu dyskutować, a wciskać kit. Pod satyrycznym wątkiem o idiocie, który przekonuje, że Izrael ma tak dobrą obronę, że powinien pozwolić do siebie strzelać, M.P. wypisuje swoje rzewne żale, że Izrael ma takie małe straty i że to głęboko niesprawiedliwe, bo powinno się udawać tych Żydów zabijać więcej. Tak szanowny znawco, dla socjologa analizującego postawy, te dwie piosenki mówią więcej niż tabelka pokazująca, że terroryzm gangsterów jest dla pana za mało skuteczny, że rząd Izraela nie ma prawa chronić życia swoich obywateli i że co najwyżej w odpowiedzi na zabicie pięciu swoich obywateli i ranienie setek, powinien wziąć pięciu dowolnych zakładników z Gazy i ich rozstrzelać, żeby było równo. Cóż mogę znawcy powiedzieć, Nie wiem czy znawca naprawdę tak myśli, czy tylko robi sobie jaja, ale nie wygląda, na to żeby dawał najmniejsze nadzieje na jakąkolwiek logiczną wymianę argumentów.
23-11-2012 13:56 
 Ocena 6 na 6
Michał Panfil (387 punktów)
>... mam do czynienia z człowiekiem, który nie zamierza dyskutować,
Odniosłeś to wrażenie jeszcze przed czy już po określeniem mnie jako 'przedstawiciela motłochu'. Niechęć prowadzenia dyskusji jest po twojej stronie.

>który utożsamia Hamas i Islamski Dżihad z wszystkimi mieszkańcami Gazy, który nie przychodzi tu dyskutować,...
To już specjalność izraela, burzącego osiedla i niszczącego infrastrukturę wodno
sanitarną.

>Pod satyrycznym wątkiem o idiocie, który przekonuje, że Izrael ma tak dobrą obronę, że powinien pozwolić do siebie strzelać, M.P. wypisuje swoje rzewne żale,
Do zamieszonej przez ciebie rozmowy dodałem dane liczbowe, w każdym normalnym wątku stanowiło by to wzbogacenie dyskusji, tylko tam gdzie krytykuje się izrael to obraza majestatu i 'rzewne żale'. Za chwile, za odmienne zdanie nazwiesz mnie faszystą i antysemitą.

>M.P. wypisuje swoje rzewne żale ... bo powinno się udawać tych Żydów zabijać więcej.
Jesteś kłamcą, żadna z moich wypowiedzi ani nie zawierała takich słów, nie była wyrażona w takim ducha ani nie zawierała żadnych takich podtekstów. Jeśli znajdują się tu słowa nawoływania do ludobójstwa czy mordowania, zgłoś ten fakt do prokuratury.

>dla socjologa analizującego postawy, te dwie piosenki mówią więcej niż tabelka pokazująca,
Jeśli patrzysz i czerpiesz wiedzę na ten problem poprzez piosenki z youtuba to nasza rozmowa jest zbędna.

>rząd Izraela nie ma prawa chronić życia swoich obywateli
Nikt im tego prawa nie odbiera, chodzi tylko o metody.

>Cóż mogę znawcy powiedzieć,
Ciągle używasz w stosunku do mnie określenia "znawca", nie wiem czy to ironia, pogarda czy jeszcze coś innego. Ale mam prawo mieć własne zdanie i je wyrażać, bez względu czy jestem ekspertem w danej dziedzinie czy nie. To forum jest wielotematyczne i wątpię by wszyscy użytkownicy byli polihistorami.

>Nie wiem czy znawca naprawdę tak myśli, czy tylko robi sobie jaja, ale nie wygląda, na to żeby dawał najmniejsze nadzieje na jakąkolwiek logiczną wymianę argumentów.
Który mój pogląd, (ale naprawdę mój a nie te kłamstw które mi przypisałeś) jest tak nie wzruszony na te logiczne argumenty, no chyba że znowu będziesz puszczał piosenki, to sobie daruj.
23-11-2012 16:21 
 Ocena-2 na 10
Koraszewski (82900 punktów)
Nie uświadamiam sobie, żebym kiedykolwiek upoważniał jakiegoś chłystka do zwracania się do mnie per ty, więc pozwoli szanowny Pan, że jak długo nie zechce Pan powrócić do cywilizowanego języka będę się do Niego zwracał per "drogi chłystku". Otóż, drogi chłystku, piszesz komentarze w wątku rozpoczętym od informacji o idiocie, który jest przekonany, że jeśli Izrael chroni życie swoich obywateli systemem antyrakietowym to nie powinien odpowiadać ogniem na ostrzał rakietowy. Ciekawa koncepcja którą drogi chłystek podbudowuje danymi o liczbie ofiar. Twarde dane informują nas, że jest więcej zabitych Palestyńczyków niż Izraelczyków, co dla drogiego chłystka jest dowodem,że Izrael jest zbrodniarzem. Chciałbym zwrócić uwagę drogiego chłystka, że Izrael nie deklaruje chęci zabijania kogokolwiek, wzywa do pokojowego współżycia oferując wręcz pomoc. Jak zapewne drogi chłystek wie, druga strona (a przez drugą stronę rozumiem chwilowo tylko obecne władze Gazy, czyli islamofaszystów pod nazwą Hamas. Jest tu więcej stron, ale to może być dla drogiego chłystka zbyt trudne). Islamofaszyści deklarują otwarcie, że nie chcą pokoju, że nigdy nie zgodzą się na uznanie Izraela i strzelać będą do dnia Sądu Ostatecznego bo tak nakazuje im Allah. Drogi chłystek nie ma obowiązku traktować tych deklaracji poważnie, inaczej przedstawia się sprawa z mieszkańcami Izraela, dla których nie są to puste groźby, gdyż islamofaszyści strzelają do nich codziennie, a ponieważ społeczność międzynarodowa bezpieczeństwa im nie zagwarantuje, więc muszą się bronić sami.
Prawdą jest, drogi chłystku, że obrona życia obywateli izraelskich jest zadziwiająco skuteczna, ale nie wywołuje to podziwu chłystków podziwiających islamofaszytów. Izrael odpowiadając na terror uderza w terrorystów i udaje mu się zminimalizować straty ludności cywilnej w Gazie do minimum, co nie jest łatwe, bo jak drogi chłystek wie, w Gazie obowiązuje polityka: "Wy kochacie, życie, my kochamy śmierć". Islamofaszystom tak zależy na ofiarach cywilnych wśród własnej ludności, że robią co w ich mocy aby było ich jak najwięcej. Izraelczycy nie strzelają do dzieci, nie strzelają do szkół, ofiary cywilne wśród Palestyńczyków są dla nich tragedią (mierzą do terrorystów, którzy ukrywają się za plecami ludności cywilnej). Zupełnie inna filozofia dominuje w sferach islamofaszystów, którzy z całą premedytacją mierzą w szkoły i szpitale, a najleszą rakietę jaką zdobyli (samosterujący pocisk antyczołgowy) skierowali natychmiast na autobus szkolny.
Jeśli drogi chłystek nie jest tego wszystkiego świadomy to rzeczywiście być może drogi chłystek chciał dyskutować, a ja mu od razu powiedziałem co o nim myślę. Tak, Izraelczycy chronią życie swoich obywateli i starają się chronić życie palestyńskich cywilów. Czy drogi chłystek oglądał podobne statystyki ofiar ludzki w Syrii? Nie wiem, której stronie drogi chłystek w Syrii kibicuje (ja osobiście żadnej), ale obydwie mają znacznie lepsze rezultaty niż cieszący się Pana sympatią islamofaszyści w Gazie. To znaczy islamofaszyści w Gazie mają zdecydowanie lepsze osiągnięcia w zabijaniu własnej ludności (samo przejęcie władzy przez Hamas to ponad 500 zabitych konkurentów z Fatahu), a teraz każdego dnia kogoś sobie zabijają (ofiar spadających na Gazę rakiet wycelowanych na Izrael nie licząc).
Te dwie piosenki, których nie chciało się drogiemu chłystkowi wysłuchać, opowiadają o radości z posiadania irańskich rakiet, które mogą uderzyć w Tel Awiw i w Jerozolimę, o radości strzelania i siania terroru, a ta druga (izraelska) opowiada o uczeniu dzieci przy pomocy muzyki i piosenki jak rozluźnić się w czasie alarmu, jak nie wpadać w panikę i zbiec do schronu i jak zachowywać się po alarmie, żeby rozładować szok. Tak proszę drogiego chłystka, te piosenki mówią więcej od prostych statystyk, która strona ma więcej ofiar. Więcej ofiar śmiertelnych ma ta strona, która deklaruje, że nie chce pokoju i która deklaruje, że nie ceni życia swoich dzieci. A teraz pozwoli drogi chłystek, że zakończę jałowe rozmowy z chłystkiem i powrócę do mojej pracy.
A, byłbym zapomniał,argument o odrzucaniu każdej krytyki Izraela jest jak cała filozofia drogiego chłystka, jak Pana przyjaciele islamofaszyści powiedzą któregoś dnia, że uznają prawo swoich sąsiadów do życia i chcą żyć w pokoju to chętnie do tego tematu wrócę, jak długo otwarcie głoszą, że dążą do wymordowania ludności Izraela, pozwoli szanowny chłystek, że twierdzenia o jakiejkolwiek krytyce Izraela będę uznawał za pustą retorykę.
23-11-2012 17:58 
 Ocena 4 na 4
Michał Panfil (387 punktów)
Pomimo merytorycznego charakteru twojej wypowiedzi, dyskwalifikująca i obraźliwa jest forma zwracania się do mnie. I nie zamierzam odpowiadać i komentować jej dopóki ma ona tak prostacki charakter.
23-11-2012 21:28 
 Ocena-2 na 6
Koraszewski (82900 punktów)do moderatora
Nigdy nie zamierzałem być moderatorem z prostej przyczyny, że nie zgadzam się z całą formułą swobodnego publikowania przez czytelników. Internetowa próba nieograniczonej wolności nie zdała egzaminu i coraz więcej właścicieli stron internetowych od tego odchodzi. Zalew gówniarstwa powoduje, że w tym ścieku człowiek nie ma ochoty być obecny. Ostatecznie rezygnuję z mojej obecności na forum.
23-11-2012 21:40 
 Ocena 11 na 11
Budionny (2 punktów)
(zablokowany)
Odp: do moderatora
Mógł Pan zaznaczyć w temacie, że nie życzy sobie komentarzy osób, które myślą inaczej niż Pan. Ewentualnie, że każdy, kto się z Panem nie zgadza jest gówniarzem.
24-11-2012 01:47 
 Ocena-3 na 5
Menel de Lux (3111 punktów)
> Nigdy nie zamierzałem być moderatorem z prostej przyczyny, że nie zgadzam się z całą formułą swobodnego publikowania przez czytelników. Internetowa próba nieograniczonej wolności nie zdała egzaminu i coraz więcej właścicieli stron internetowych od tego odchodzi. Zalew gówniarstwa powoduje, że w tym ścieku człowiek nie ma ochoty być obecny. Ostatecznie rezygnuję z mojej obecności na forum.
>

Panie Andrzeju, podziwiam Pana za upór i konsekwencję w prostowaniu kłamstw.

Ale to nie ma sensu...

Już jakiś czas temu prosiłem aby z idiotami typu Budionny nie wdawać się w żadne spory, równie dobrze można próbować dyskutować ze ścianą czy też nogą od stołu.
24-11-2012 08:47 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Panie Andrzeju, podziwiam Pana za upór i konsekwencję w prostowaniu kłamstw.

Proste kłamstwo nie staje się prawdą.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Menel de Lux (3111 punktów)
>>Panie Andrzeju, podziwiam Pana za upór i konsekwencję w prostowaniu kłamstw.
>Proste kłamstwo nie staje się prawdą.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Wiem że to zdanie dziwacznie wygląda, nie edytowałem go jednak bo przesłanie jest jasne i zrozumiałe.
szuro (1757 punktów)Odp: Zderzenie w cyberprzestrzeni
Poczytałem sobie wypowiedzi forumowicz i zacząłem się zastanawiać czy kiedykolwiek ten konflikt da się rozwiązać?
Skoro dyskusja na tym forum na temat konfliktu na bliskim wschodzie prawie natychmiast przechodzi we wzajemne przerzucanie się zarzutami o manipulację to jak mają dogadać się Izraelczycy i Palestyńczycy?
I na koniec cytat z profesora Daniela Bar-Tal
"Śmierć bliskich zmienia jakość konfliktu. Można oddać zagrabione ziemie, odbudować domy, ale życia zwrócić nie sposób. Kiedy giną ludzie, konflikt staje się nierozwiązywalny"(całość do przeczytania w Charaktery, numer 10.2012)
23-11-2012 14:29 
 Ocena 6 na 6
Koraszewski (82900 punktów)
Przyszłości nie daje się przewidzieć. Czy młode pokolenie Arabów zbuntuje przeciw rządzącym nimi fanatykom? Tak się na moment mogło wydawać kiedy zaczęła się Wiosna Arabska. Jej pierwsi przywódcy są już dawno w więzieniach, a rewolucję ukradli fanatycy religijni. Liberalna młodzież palestyńska (ta o której wiemy) jest nieliczna, większość jest cicho, bo też protest grozi szybką śmiercią. Tak, są Palestyńczycy chcący pokoju z Izraelem, ale nikt nie wie ilu ich jest. Gdyby nagle terror zniknął okazało by się pewnie, że większość, ale masy idą za silniejszym. Wykształceni oglądają w domach internet i marzą o normalnym życiu.
23-11-2012 14:52 
 Ocena 1 na 1
szuro (1757 punktów)
>Przyszłości nie daje się przewidzieć. Czy młode pokolenie Arabów zbuntuje przeciw rządzącym nimi fanatykom? Tak się na moment mogło wydawać kiedy zaczęła się Wiosna Arabska. Jej pierwsi przywódcy są już dawno w więzieniach, a rewolucję ukradli fanatycy religijni. Liberalna młodzież palestyńska (ta o której wiemy) jest nieliczna, większość jest cicho, bo też protest grozi szybką śmiercią. Tak, są Palestyńczycy chcący pokoju z Izraelem, ale nikt nie wie ilu ich jest. Gdyby nagle terror zniknął okazało by się pewnie, że większość, ale masy idą za silniejszym. Wykształceni oglądają w domach internet i marzą o normalnym życiu.

Nie wiem czy dobrze rozumiem ale z tej wypowiedzi odczytuje że Pana zdanie jest takie że to czy zapanuje pokój czy nie zależy tylko i wyłącznie od zmian po stronie palestyńskiej?
Irracja (4721 punktów)
>>Przyszłości nie daje się przewidzieć. Czy młode pokolenie Arabów zbuntuje przeciw rządzącym nimi fanatykom? Tak się na moment mogło wydawać kiedy zaczęła się Wiosna Arabska. Jej pierwsi przywódcy są już dawno w więzieniach, a rewolucję ukradli fanatycy religijni. Liberalna młodzież palestyńska (ta o której wiemy) jest nieliczna, większość jest cicho, bo też protest grozi szybką śmiercią. Tak, są Palestyńczycy chcący pokoju z Izraelem, ale nikt nie wie ilu ich jest. Gdyby nagle terror zniknął okazało by się pewnie, że większość, ale masy idą za silniejszym. Wykształceni oglądają w domach internet i marzą o normalnym życiu.
>Nie wiem czy dobrze rozumiem ale z tej wypowiedzi odczytuje że Pana zdanie jest takie że to czy zapanuje pokój czy nie zależy tylko i wyłącznie od zmian po stronie palestyńskiej?

... pominiecie "kwestii winy Izraela" nie jest raczej brakiem dostrzegania takiej winy - lecz bezpośrednim i ścisłym nawiązaniem tekstu do pytania "Czy młode pokolenie Arabów zbuntuje się przeciw rządzącym nimi fanatykom?" Przynajmniej tak odczytałem, cytowaną wypowiedź.



... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
24-11-2012 02:12 
 Ocena 3 na 5
Menel de Lux (3111 punktów)

>Nie wiem czy dobrze rozumiem ale z tej wypowiedzi odczytuje że Pana zdanie jest takie że to czy zapanuje pokój czy nie zależy tylko i wyłącznie od zmian po stronie palestyńskiej?

Raczej tak, przecież nikt inny tylko tak zwani palestyńczycy wybrali terrorystów z Hamasu na swych przedstawicieli w rządzie (2006, 25 stycznia).

Niedokończona chronologia, życie pisze nowe akty:

1516, 24 sierpnia - Turkowie Ottomańscy pokonują egpiskich Mameluków w bitwie na Merj-Dabik koło Aleppo i zdobywają kontrolę nad Palestyną
1897, 29-31 sierpnia - W Bazylei odbywa się I Kongres Syjonistyczny zorganizowany przez Theodora Herzla
1917, 2 listopada - W deklaracji Balfoura rząd brytyjski "odnosi się przychylnie do ustanowienia w Palestynie siedziby narodowej dla narodu żydowskiego"
1920, 24 kwietnia - Na konferencji w San Remo Wielka Brytania i Francja ustalają przyznanie Wielkiej Brytanii mandatu w Palestynie
1922, 24 lipca - Liga Narodów powierza Wielkiej Brytanii mandat w Palestynie
1936, 15 kwietnia - Palestyńczycy wszczynają antybrytyjskie i antyżydowskie powstanie, które potrwa do 1939 roku
1947, 2 kwietnia - Rząd Wielkiej Brytanii przekazuje Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ rozstrzygnięcie kwestii przyszłości Palestyny
1947, 29 listopada - Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwala plan podziału Palestyny, zakładający utworzenie państwa żydowskiego, państwa arabskiego i strefy międzynarodowej w Jerozolimie
1948, 14 maja - David Ben-Gurion proklamuje niepodległość Izraela wraz z wygaśnięciem mandatu brytyjskiego w Palestynie
1948, 15 maja - Egipt, Syria, Jordania, Liban i Irak atakują Izrael
1949, 25 stycznia - W wyborach generalnych wybrany zostaje pierwszy rząd Izraela z Ben-Gurionem jako premierem
1949, 24 lutego-20 lipca - Izrael podpisuje porozumienia rozejmowe z 4 sąsiadującymi państwami arabskimi, kończące wojnę niepodległościową; Izrael uzyskuje o 50% większe terytorium niż plan podziału palestyny przyjęty przez ONZ; Jordania kontroluje Zachodni Brzeg Jordanu, a Egipt - Strefę Gazy, Jordania zostaje podzielona na sektor izraelski i jordański
1949, 11 maja - Izrael zostaje przyjęty do ONZ
1949, 8 listopada - Początek operacji przerzucenia 47 tysięcy Żydów z Jemenu do Izraela (Operacja "Magic Carpet")
1950, 19 maja - Początek operacji przerzucenia 120 tysięcy Żydów z Iraku do Izraela (Operacja "Ezra i Nehemiah")
1956, 29 października - Izrael w porozumieniu z Wielką Brytanią i Francją atakuje Egipt; kampania trwa do 6 listopada
1963, 16 czerwca - Premier i minister obrony David Ben-Gurion rezygnuje z funkcji państwowych; nowy rząd tworzy Levi Eshkol
1964, 4 stycznia - Papież Paweł VI jako pierwsza głowa Kościoła katolickiego przybywa z pielgrzymką do Ziemi Świętej
1964, 2 czerwca - Na pierwszym Palestyńskim Kongresie Narodowym w Jerozolimie założona zostaje Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP)
1967, 5 czerwca - Prewencyjny atak lotnictwa izraelskiego na cele w Egipcie, Iraku, Jordanii i Syrii rozpoczyna wojnę 6-dniową; Izrael zdobywa syryjskie Wzgórza Golan, egipski półwysep Synaj, jordański Zachodni Brzeg Jordanu i Jerozolimę Wschodnią
1967, 22 listopada - Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwala rezolucję nr 242, postulującą zwrot zagarniętych przez Izrael terytoriów i uznanie Izraela przez państwa arabskie jako podstawy do trwałego pokoju bliskowschodniego
1968, 22 lipca - Palestyńscy terroryści po raz pierwszy porywają izraelski samolot pasażerski
1969, 8 marca - Prezydent Egiptu Gamal Abdel Naser uznaje porozumienie o zawieszeniu broni za nieważne i ogłasza "wojnę na wyczerpanie"
1969, 17 marca - Golda Meir zostaje premierem Izraela
1970, 7 sierpnia - Wynegocjowane przez USA zawieszenie broni kończy egipsko-izraelską "wojnę na wyczerpanie"
1972, 5 września - Palestyńscy terroryści z "Czarnego Września" atakują wioskę olimpijską w Monachium i zabijają 11 izraelskich sportowców
1973, 6-24 października - Izrael pokonuje Egipt i Syrię w wojnie Yom Kippur
1974, 2 czerwca - Icchak Rabin zostaje premierem Izraela
1976, 3 lipca - Komandosi izraelscy w spektakularnej akcji na lotnisku w Entebbe w Ugandzie odbijają 100 pasażerów przetrzymywanych przez terrorystów palestyńskich i niemieckich
1977, 20 czerwca - Po pierwszym w historii zwycięstwie wyborczym Likudu premierem zostaje Menachem Begin
1977, 19 listopada - Prezydent Egiptu Anwar Sadat jako pierwszy przywódca arabski składa wizytę w Izraelu
1978, 14 marca - Wojska izraelskie podejmują pierwszą ofensywę przeciw bazom palestyńskich terrorystów w południowym Libanie
1978, 17 września - Sadat i Begin podpisują Camp David w obecności prezydenta USA Jimmy'ego Cartera porozumienia ramowe w sprawie pokoju na Bliskim Wschodzie i pokoju między Egiptem a Izraelem
24-11-2012 02:21 
 Ocena 3 na 5
Menel de Lux (3111 punktów)
C.D:

1979, 26 marca - Sadat i Begin podpisują w Waszyngtonie egipsko-izraelski układ pokojowy; Izrael wycofuje się z Synaju
1980, 30 lipca - Knesset ogłasza zjednoczoną Jerozolimę stolicą Izraela
1981, 7 czerwca - Izraelskie lotnictwo bombarduje iracki reaktor jądrowy Osirak
1981, 14 grudnia - Knesset uchwala aneksję Wzgórz Golan
1982, 6 czerwca - Armia izraelska dokonuje inwazji na południowy Liban w celu odepchnięcia od granicy libańsko-izraelskiej terrorystów palestyńskich
1983, 17 maja - Izrael i Liban podpisują w Kiryat Shmonie i Khaldeh porozumienie pokojowe
1983, 15 września - Begin rezygnuje ze stanowiska premiera; jego następcą zostaje Icchak Szamir
1985, 6 czerwca - Większość wojsk izraelskich wycofuje się z Libanu; część pozostaje w strefie bezpieczeństwa na południu kraju
1987, 9 grudnia - W Strefie Gazy wybucha intifada - powstanie palestyńskich miotaczy kamieni
1991, 30 października - W Madrycie rozpoczyna się bliskowschodnia konferencja pokojowa
1992, 23 czerwca - Partia Pracy pod przewodnictwem Icchaka Rabina zwycięża w wyborach parlamentarnych
1993, 13 września - Izrael i OWP podpisują w Waszyngtonie deklarację zasad w sprawie samorządu palestyńskiego na terytoriach okupowanych (tzw. układ z Oslo)
1994, 4 maja - Rabin i Arafat podpisują w Kairze porozumienie o ustanowieniu Autonomii Palestyńskiej w Strefie Gazy i na obszarze Jerycha na Zachodnim Brzegu
1994, 26 października - Rabin i król Jordanii Husajn podpisują na przejściu granicznym Wadi Araba traktat pokojowy
1995, 28 września - Rabin i Arafat podpisują tzw. porozumienie Oslo II, przewidujące rozszerzenie Autonomii Palestyńskiej na większą część Zachodniego Brzegu
1995, 4 listopada - Rabin zostaje zamordowany przez żydowskiego ekstremistę Igala Amira
1996, 20 stycznia - Arafat zwycięża w pierwszych wyborach prezydenta Autonomii Palestyńskiej; Fatah wygrywa wybory do Palestyńskiej Rady Ustawodawczej
1996, 29 maja - Lider Likudu Benjamin Netanyahu zwycięża w pierwszych bezpośrednich wyborach premiera Izraela
1997, 15 stycznia - Netanyahu i Arafat podpisują porozumienie o wycofaniu wojsk izraelskich z Hebronu
1998, 23 października - Netanyahu i Arafat podpisują w Wye River Plantation w USA memorandum w sprawie implementacji układu Oslo II z 28 września 1995 roku, przewidujące dalsze wycofywanie się wojsk izraelskich z terytoriów okupowanych
1999, 17 maja - Ehud Barak z Partii Pracy zwycięża w wyborach na premiera
1999, 4 września - Barak i Arafat podpisują w Szarm el-Szejk memorandum w sprawie implementacji porozumienia z Wye River Plantation
2000, 24 maja - Ostatni żołnierze izraelscy wycofują się z południowego Libanu
2000, 11-25 lipca - Nieudany szczyt Barak-Arafat w Camp David przy bezpośredniej mediacji prezydenta USA Billa Clintona
2000, 29 września - W Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu wybucha druga intifada
2001, 6 lutego - Ariel Szaron z Likudu zwycięża w wyborach na premiera Izraela i wstrzymuje proces pokojowy
2002, 27 marca - 30 Izraelczyków ginie w palestyńskim zamachu samobójczym w Netanii; Izrael przystępuje do wielkiej ofensywy militarnej na Zachodnim Brzegu
2003, 19 marca - Arafat pod presją Zachodu mianuje Mahmuda Abbasa pierwszym premierem Autonomii Palestyńskiej
2003, 30 kwietnia - Waszyngton przedstawia szczegółowy plan pokojowy, tzw. "mapę drogową"
2004, 11 listopada - Śmierć Jasera Arafata
2005, 9 stycznia - Mahmud Abbas zwycięża w wyborach prezydenckich w Autonomii Palestyńskiej
2005, 12 września - Ostatnie wojska izraelskie wycofują się ze Strefy Gazy po 38-letniej okupacji
2006, 4 stycznia - W wyniku poważnego zawału premiera Szarona funkcje szefa rządu przejmuje Ehud Olmert
2006, 25 stycznia - Hamas zwycięża w wyborach parlamentarnych w Autonomii Palestyńskiej
2006, 25 czerwca - Palestyńscy bojownicy uprowadzają izraelskiego kaprala Gilada Shalita, wywołując izraelską ofensywę w Strefie Gazy
2006, 12 lipca-14 sierpnia - Wojna między Izraelem a Hezbollahem w południowym Libanie
2006, 26 listopada - Izrael i Palestyńczycy zawierają rozejm w Strefie Gazy
2007, 14 czerwca - Hamas zbrojnie przejmuje kontrolę nad Strefą Gazy
2007, 27 listopada - W Annapolis (USA) odbywa się bliskowschodnia konferencja pokojowa
2008, 19 czerwca - Izrael i Hamas wprowadzają w życie 6-miesięczny rozejm
2008, 27 grudnia-2009, 18 stycznia - Izrael przeprowadza potężną kampanię militarną przeciw Hamasowi w Strefie Gazy
2009, 10 lutego - Centrowa Kadima nieznacznie wygrywa wybory parlamentarne w Izraelu, ale rząd 31 marca tworzy Benjamin Netanyahu z Likudu
2010, 31 maja - 9 osób ginie gdy izraelscy komandosi szturmują międzynarodową "Flotyllę Wolności" płynącą z pomocą humanitarną do Strefy Gazy
2010, 2 września - W Waszyngtonie zainaugurowane zostają bezpośrednie rozmowy izraelsko-palestyńskie na najwyższym szczeblu, ale załamują się już po 2 tygodniach
2011, 15 maja - Co najmniej 15 osób ginie gdy na granicy z Libanem i Syrią wojska izraelskie ostrzeliwują Palestyńczyków upamiętniających "dzień katastrofy" (Nakba), tj. powstania Izraela w 1948 roku, próbujących wkroczyć na terytorium izraelskie
2011, 5 czerwca - Co najmniej 23 osoby giną, ponad 300 zostaje rannych gdy izraelskie wojska otwierają ogień do palestyńskich demonstrantów próbujących sforsować granicę syryjsko-izraelską na Wzgórzach Golan
24-11-2012 02:22 
 Ocena 2 na 4
Menel de Lux (3111 punktów)
2011, 18 sierpnia - 8 Izraelczyków ginie w serii ataków terrorystycznych na południu Izraela, a podczas pościgu za sprawcami siły izraelskie zabijają kilku członków egipskich sił bezpieczeństwa
2011, 2 września - Turcja wydala izraelskiego ambasadora w związku z odmową przeproszenia przez Izrael za szturm na "Flotyllę Wolności"
2011, 9 września - Egipscy demonstranci plądrują ambasadę Izraela w Kairze
2011, 23 września - Abbas ogłasza na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ o złożeniu wniosku o przyjęcie Palestyny do ONZ
2011, 11 października - Izrael i Hamas informują o podpisaniu w Kairze porozumienia w sprawie uwolnienia Gilada Shalita w zamian za 1027 więźniów palestyńskich; Shalit powraca do Izraela 7 dni później
24-11-2012 12:36 
 Ocena 1 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
Arcyzabawne

Nijaka kobieta razem z Budionnym pogniewali się na fakty z historii, i aby wyrazić swą do nich niechęć postanowili je konsekwentnie minusować.
szuro (1757 punktów)
>>Nie wiem czy dobrze rozumiem ale z tej wypowiedzi odczytuje że Pana zdanie jest takie że to czy zapanuje pokój czy nie zależy tylko i wyłącznie od zmian po stronie palestyńskiej?
>Raczej tak, przecież nikt inny tylko tak zwani palestyńczycy wybrali terrorystów z Hamasu na swych przedstawicieli w rządzie (2006, 25 stycznia).

Ja uważam że pokój będzie możliwy tylko wtedy jeżeli obie strony skończą z obecną retoryką która już u swojej podstawy ma dyskredytowanie przeciwnika.(wszyscy palestyńczycy to terroryści, wszyscy żydzi to okupanci).
I dotyczy to w takim samym stopniu Izraela jak i Palestyna.
Ja osobiście uważam że to Izrael jako strona silniejsza jest bardziej odpowiedzialny za to żeby wyjść z inicjatywą pokojową.
Rozumiem argumenty mówiące o tym że Hamas to teroryści. I tutaj zgoda.
Rozumiem argument mówiące o tym że państwa arabskie nie uznają Państwa Izrael. Tutaj też trudno polemizować.
Moim zdaniem natomiast nie powinno mieć to żadnego znaczenia dla kogoś kto rzeczywiście chciałby ten konflikt rozwiązać.
Każda ze stron ma jakieś argumenty (urojone lub nie) i moim zdaniem u podstawy szukania rozwiązania leży fakt że obie strony powinny uznać swoje prawo do posiadania innego punktu widzenia (również tego że państwo Izrael nie powinno istnieć).
Tylko wtedy można siadać do stołu i szukać rozsądnego rozwiązania. Dopóki rozmowa polega na tym że Ci drudzy to są bardziej winni od nas i do tego to u nich biją murzynów to szanse na rozwiązanie są żadne.

Problem polega na tym że w tej chwili to trwa tam spirala wzajemnego obwiniania się. Dopóki nie znajdzie się ktoś kto powie dosyć i zaproponuje coś innego to tam nie wiele się zmieni.
Miałem okazję posłuchać arabisty (niestety nie pamiętam nazwiska) który powiedział że w dając się przewidzieć przyszłości nie widać zakończenia konfliktu. I w związku z tym co napisałem wcześniej muszę się niestety z nim zgodzić.
27-11-2012 19:32 
 Ocena 1 na 1
Menel de Lux (3111 punktów)
Najpierw należałoby ustalić kto chce żyć w pokoju, a kto (nie chodzi mi tu o palestyńczyków,- narzędzia w nadrzędnej sprawie- kalifat) usilnie torpeduje te starania.
Bez tej podstawy mrzonki o zaprowadzaniu pokoju na bliskim wschodzie drogą "pokojową", nie mają najmniejszego sensu. Point, przez duże P.
23-11-2012 15:46 
 Ocena 9 na 9
Appenzeller (3118 punktów)
>Skoro dyskusja na tym forum na temat konfliktu na bliskim wschodzie prawie natychmiast przechodzi we wzajemne przerzucanie się zarzutami
Zarzuty to zresztą drobiazg, dla mnie przerażający jest styl wypowiedzi po adresem już nawet nie oponentów; wystarczy być neutralnym. Mocno po takich spostrzeżeniach ograniczyłem obecność na Racjonaliście.

Mądra obserwacja profesora o nierozwiązalności; poszukam całego artykułu.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
23-11-2012 16:48 
 Ocena 4 na 4
baszarteg (2319 punktów)
>Zarzuty to zresztą drobiazg, dla mnie przerażający jest styl wypowiedzi po adresem już nawet nie oponentów; wystarczy być neutralnym

Styl faktycznie niebezpiecznie i fatalnie pikuje w dół ..Tyle tylko że i w tym przypadku rozróżnił bym dwie rzeczy ,czym innym jest swoisty temperament dziennikarski a czym innym wypowiedzi na granicy histerii.Żeby bardziej uwidocznić o co mnie chodzi będę musiał użyć słowa które być może zaniży jakość tej dyskusji (niestety nie znajduje dla niego lepszego zamiennika) Otóż sam osobiście jestem już zmęczony/zdziwiony/rozczarowany ludźmi ,miłymi często ludźmi ,na pozór logicznie myślącymi ,ważącymi słowa ,którym nie sposób odmówić tak ogłady jak i inteligencji którzy jednak gdy padają określone słowa klucze (najczęściej są to "Izrael","Żydzi" ale bywa i że jest to "Bóg","religia" czy "kościół")dostają,jeszcze raz przepraszam za dosadność wyrażenia-"PIERDOLCA"
Czy może być w takim razie inny styl dyskusji gdy sam dyskutant uparcie nie dostrzega w sobie tego "pęknięcia" szczerze w to wątpię.

To co napisałem nie odnoszę do wypowiedzi pana Koraszewskiego ,niby rzecz oczywista ale wolę nadmienić bo cwaniaków nie brakuje
24-11-2012 06:29 
 Ocena 2 na 4
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>czym innym jest swoisty temperament dziennikarski a czym innym wypowiedzi na granicy histerii.<
Zaiste, temperament tak swoisty że trudno nazwać go dziennikarskim.
Menel de Lux (3111 punktów)
>>czym innym jest swoisty temperament dziennikarski a czym innym wypowiedzi na granicy histerii.<
>Zaiste, temperament tak swoisty że trudno nazwać go dziennikarskim.

Rozmawiamy na forum, a nie na konferencji prasowej Koraszewskiego.
25-11-2012 17:43 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>"Śmierć bliskich zmienia jakość konfliktu. Można oddać zagrabione ziemie, odbudować domy, ale życia zwrócić nie sposób. Kiedy giną ludzie, konflikt staje się nierozwiązywalny"(całość do przeczytania w Charaktery, numer 10.2012)
To dziwne stwierdzenie. W każdej wojnie giną ludzie, bliscy. W czasie II W.Ś. natłukli nam tych bliskich co niemiara, ale nie wysyłaliśmy po jej zakończeniu rakiet na Niemcy, czy Rosję (zapomnijmy na chwilę o fakcie, że nie mieliśmy takowych).
Konflikt jest nierozwiązywalny, kiedy pozostaje jego podstawa, a żadna ze stron nie chce odpuścić.
szuro (1757 punktów)
>To dziwne stwierdzenie. W każdej wojnie giną ludzie, bliscy. W czasie II W.Ś. natłukli nam tych bliskich co niemiara, ale nie wysyłaliśmy po jej zakończeniu rakiet na Niemcy, czy Rosję (zapomnijmy na chwilę o fakcie, że nie mieliśmy takowych).
Pytanie czy aby na pewno echa drugiej wojny to już przeszłość w zakresie zarówno stosunków między państwami jak i między obywatelami.
Moim zdaniem nie do końca. A dlaczego nie możemy sobie ułożyć stosunków z Rosjanami. ZSRR już nie istnieje i już nie mają wojsk na naszym terytorium ale nadal wszystko co rosyjskie budzi co najmniej wątpliowości.
A jeżeli chodzi o Niemców. Proponuje na dowolnym forum rzucić temat odszkodowań za utracone po II W.Ś przez Niemców mienie i już ma Pan gwarantowaną gorącą dyskusję.

>Konflikt jest nierozwiązywalny, kiedy pozostaje jego podstawa, a żadna ze stron nie chce odpuścić.
Tylko że podstawą do konfliktu jest zawsze taka czy inna wina przeciwnika (urojona lub rzeczywista). I ja się zgadzam z myślą że dopóki chodzi o majątek to relatywnie łatwo można dojść do porozumienia. Nie wyobrażam sobie natomiast że siadam do stołu z ludźmi których obwiniam o śmierć np. mojej córki i rozmawiam z nimi jakgdyby nic się nie stało. I to czy rzeczywiście obiektywnie ponoszą odpowiedzialność za jej śmierć jest drugorzędne dopóki w moich przekonaniach jak najbardziej są.
26-11-2012 10:57 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>A dlaczego nie możemy sobie ułożyć stosunków z Rosjanami. ZSRR już nie istnieje i już nie mają wojsk na naszym terytorium ale nadal wszystko co rosyjskie budzi co najmniej wątpliowości.
Nie rozumiem czego jeszcze mamy oczekiwać. Handel jest, nawet biskupi się pojednali, a jakieś jednostkowe resentymenty, to jeszcze nie konflikt.

>A jeżeli chodzi o Niemców. Proponuje na dowolnym forum rzucić temat odszkodowań za utracone po II W.Ś przez Niemców mienie i już ma Pan gwarantowaną gorącą dyskusję.
No pewnie, ale tutaj już chodzi właśnie o sprawy materialne, które jak wynika z przytoczonego przez ciebie cytatu są do uregulowania.

>Nie wyobrażam sobie natomiast że siadam do stołu z ludźmi których obwiniam o śmierć np. mojej córki i rozmawiam z nimi jakgdyby nic się nie stało.
A jeśli ich córki też ginęły i oni czują podobnie, to jakie widzisz wyjście? Walka do ostatniego trupa? Po wielu wojnach ludzie rozumieli, że tak się nie da i następowała stabilizacja. W Izraelu nie potrafią tego obie strony. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, łamanie przyjętych porozumień, i hajda od nowa. Nie chodzi tylko o same ofiary i zemstę.
26-11-2012 11:56 
 Ocena 1 na 1
szuro (1757 punktów)
>No pewnie, ale tutaj już chodzi właśnie o sprawy materialne, które jak wynika z przytoczonego przez ciebie cytatu są do uregulowania.
Moim zdaniem z przytoczonego przez mnie cytatu wynika że to sprawy emocjonalne są kluczowe dla rozwiązania lub nie konfliktu na bliskim wschodzie.
>>Nie wyobrażam sobie natomiast że siadam do stołu z ludźmi których obwiniam o śmierć np. mojej córki i rozmawiam z nimi jak gdyby nic się nie stało.
>A jeśli ich córki też ginęły i oni czują podobnie,
I tutaj właśnie leży według mnie istota przedstawionego cytatu i problemu rozwiązywanie konfliktów.
>to jakie widzisz wyjście? Walka do ostatniego trupa? Po wielu wojnach ludzie rozumieli, że tak się nie da i następowała stabilizacja.
I bardzo dobrze.
>W Izraelu nie potrafią tego obie strony. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, łamanie przyjętych porozumień, i hajda od nowa.
Tutaj też zgoda
>Nie chodzi tylko o same ofiary i zemstę.
Zgoda - nie chodzi tylko o ofiary i zemstę ale są to czynniki ważne i mocno komplikujące sposób dochodzenia do rozwiązania.
26-11-2012 13:32 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Moim zdaniem z przytoczonego przez mnie cytatu wynika że to sprawy emocjonalne są kluczowe dla rozwiązania lub nie konfliktu na bliskim wschodzie.
Z pewnością również, przy czym chodzi tu też o emocje religijne niestety, a te są nawet gorsze do opanowania niż emocje po stracie bliskich. Pech chciał, że obie strony ubzdurały sobie, że jakaś górka i kupa kamieni, to ich świętości i prędzej wywołają trzecią wojnę niż popuszczą o centymetr.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365