Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pornografia dziecięca

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-09-2008 15:52dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Pornografia dziecięca
Ocena 3 na 3
Kolejna wielka obława na pedofilów, aresztowano stu kilkudziesięciu podejrzanych.

Czy wiecie, że np. w Japonii prawie w ogóle nie występuje przestępczość związana z tym zboczeniem? A przecież zboczenie to występuje w Japonii równie często jak w innych krajach.

Dla przypomnienia: słowo "pedofil" oznacza człowieka chorego psychicznie - zboczeńca. Słowo to nie oznacza żadnej kategorii przestępcy - nie jest z tej samej kategorii co np. złodziej, morderca, gwałciciel, prowokator, ale jest z kategorii np. socjopata, nekrofil, schizoid, narcyz, sadysta.

Dlaczego pedofile w Polsce popełniają przestępstwa a pedofile w Japonii nie? Odpowiedź jest zaskakująca. W Japonii istnieje potężny przemysł filmowy, produkujący specjalne animowane filmy pornograficzne dle pedofilów. Dla takiego biednego zboczeńca to pełnia szczęścia - może się taki rozkoszować gwałceniem i mordowaniem małych dziewczynek w zaciszu swojego mieszkania, nie przeszkadza mu, że to są kreskówki - jego zboczone potrzeby zostają rozładowane i nikomu nie dzieje się krzywda.

W Europie wciąż środowiska pedofilów mają na tyle silne wpływyw, że wciąż popełniane są prawdziwe przestępstwa i zbrodnie. W Europie dostępne są tylko prawdziwe filmy, z udziałem żywych małych dziewczynek, a rządy krajów europejskich nic z tym nie robią. Okrucieństwa wobec dzieci nigdy nikogo w naszej kulturze nie wzruszały. Tej wrażliwości musimy uczyć się dopiero od Amerykanów czy Japończyków.

Za każdym razem, gdy czytam o tych wszystkich naszych pedofilach, pytam po raz kolejny: dlaczego pozwalamy na tak okrutne traktowanie polskich dzieci? dlaczego mamy mafię pornografii dziecięcej zamiast legalnych niewinnych animowanych filmików dla pedofili? Czy to dlatego, że nasze mohery są niewrażliwe na cierpienie dziecka, ale za to wrażliwe na sprośne obrazki?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

radek (767 punktów)
Osobiscie widze podobienstwo miedzy dzialaniem pedofila, ktory krzywdzi bezbronne dziecko przez jego molestowanie seksualne, a dzialaniem manipulanta, ktory krzywdzi dziecko przez wciskanie wiary i poddanstwa, co rowniez jest rodzajem molestowania. Oba dzialnia maja na celu przyniesienie korzysci sprawcy (lub jego grupie) kosztem bezbronnej ofiary.
Oba powinny byc karane i to surowo. Moze to nie przypadek, ze oba dzialania dotycza tych samych ludzi?
Kelly (2051 punktów)
>Dla takiego biednego zboczeńca to pełnia szczęścia - może się taki
>rozkoszować gwałceniem i mordowaniem małych dziewczynek w zaciszu swojego mieszkania, nie
>przeszkadza mu, że to są kreskówki - jego zboczone potrzeby zostają rozładowane i nikomu nie dzieje
>się krzywda.
Na pewno wszyscy zgodzimy się, że pedofile krzywdzą dzieci. Ale to nie wina delikwenta, że taki się urodził - więc mimo wszystko postulowałabym o łagodniejszą formę wypowiedzi.

Oczywiście zgadzam się.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Na pewno wszyscy zgodzimy się, że pedofile krzywdzą dzieci. Ale to nie wina delikwenta, że taki się urodził - więc mimo wszystko postulowałabym o łagodniejszą formę wypowiedzi.

Temat poprawności politycznej jest również kontrowersyjny. Nie piszę o pedofilach, że są winni, ani że są przestępcami, ani że zasługują na karę. Piszę, że biedny wariant nie potrzebuje wiele do szczęścia, że nie trzeba go karać, że trzeba go leczyć, jeśli popełni przestępstwo. Taki brak p.p. nie zasługije na dywagację, co innego, gdybym nawoływał do nagonki, do prześladowań lub czegoś w tym stylu.

Jak rozmawiać o wariatach, czyli o chorych psychicznie, to może być ciekawa dyskusja, ale tutaj jej nie prowokuj, bo to odwraca uwagę od meritum, czyli od tego, czym różni się zdrowy przestępca od psychicznie chorego zboczeńca. Kiedy to rozróżnienie będzie już jasne, wtedy chętnie podyskutuję w nowym wąrku o tym, jak zastąpić słowa "psychicznie chory zboczeniec", słowami poprawnymi politycznie, które nie obrażą pedofila. Z góry mogę Cię zapewnić, że tam od razu uznam Twoje racje i przeproszę wszystkich pedofilów, którzy poczuli się urażeni moimi niezręcznymi słowami... ale nie tutaj, tutaj raczej wolę zwrócić Ci uwagę na niestosowność Twojego postulatu w tym miejscu.

doku
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dlaczego pedofile w Polsce popełniają przestępstwa a pedofile w Japonii nie? Odpowiedź jest
>zaskakująca. W Japonii istnieje potężny przemysł filmowy, produkujący specjalne animowane filmy
>pornograficzne dle pedofilów. Dla takiego biednego zboczeńca to pełnia szczęścia
Więc uratuj dzieci, zawiadom o tym np. policję, niech działają.
.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Więc uratuj dzieci, zawiadom o tym np. policję, niech działają.

O czym mam zawiadomić? Policja wie, że w Japonii takie filmy są dozwolone, a u nas nie. To nie dotyczy policji, ale naszych prawodawców. Animowana pornografia powinna być traktowana tak samo jak soft-porno, bez względu na treść.

doku
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>O czym mam zawiadomić? Policja wie, że w Japonii takie filmy są dozwolone, a u nas nie. To nie dotyczy policji, ale naszych prawodawców.
Czyli należy zawiadomić naszych prawodawców.
.
awitu (7627 punktów)
W Japonii istnieje potężny przemysł filmowy, produkujący specjalne animowane filmy
>pornograficzne dle pedofilów.

plus ogromne zastępy 11-13 letnich prostytutek tak zwanych enjo kosai- uczennic, które po szkole wychodzą na ulice. To jest wbudowane w tradycję japońską, większość tych nastolatek nie robi tego nawet dla pieniędzy.

Próg wieku w Japonii do legalnego współżycia wynosi 14 lat, ale istnieje społeczne przyzwolenie na współżycie z młodszymi osobami.

Japonia ma ogólnie niski poziom przestępczości ale myślę że to ma bardzo mało wspólnego z hentai, ponieważ manga i anime mają tak wiele odmian jak w naszej zachodniej kulturze film i książki, od kodomo przeznaczonych dla małych dzieci po Tentacle Hentai. Niska przestępczość wynika raczej ze specyfiki i historii tego kraju.


"Colorless green ideas sleep furiously"
04-09-2008 19:01 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
> W Japonii istnieje potężny przemysł filmowy, produkujący specjalne animowane filmy
>>pornograficzne dle pedofilów.
>plus ogromne zastępy 11-13 letnich prostytutek tak zwanych enjo kosai- uczennic, które po szkole wychodzą na ulice. To jest wbudowane w tradycję japońską, większość tych nastolatek nie robi tego nawet dla pieniędzy.
>Próg wieku w Japonii do legalnego współżycia wynosi 14 lat, ale istnieje społeczne przyzwolenie na współżycie z młodszymi osobami.
>Japonia ma ogólnie niski poziom przestępczości ale myślę że to ma bardzo mało wspólnego z hentai, ponieważ manga i anime mają tak wiele odmian jak w naszej zachodniej kulturze film i książki, od kodomo przeznaczonych dla małych dzieci po Tentacle Hentai. Niska przestępczość wynika raczej ze specyfiki i historii tego kraju.

Najbardziej bulwersują mnie próby...legalizacji (?), czy podziału pedofilii na "twardą" i "miękką" czyli "złą" i "dobrą", wzorem narkotyków, chyba.
Ostatnio słyszałem kilka takich wypowiedzi w mediach i sam fakt takiego, manipulanckiego ujęcia tematu jest dla mnie...no, brzydki, bardzo brzydki!

Ale podzielam Twój pogląd, Awitu, dodając też punkt "radkowi".

Pozdrawiam
04-09-2008 19:54 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)

>Najbardziej bulwersują mnie próby...legalizacji (?), czy podziału pedofilii na "twardą" i "miękką" czyli "złą" i "dobrą", wzorem narkotyków, chyba.

Brzydki to zbyt lekkie określenie. Pedofila to pedofilia obojętnie jak się to nazwie. Nawet nie umiem sobie wyobrazić co miałoby dostać etykietkę "miękka pedofilia".

Potrzebne są nam dobre programy leczenia tego schorzenia. Samo więzienie tu niewiele zdziała. Po odbyciu kary pedofilii zostawia się samych sobie, nie ma nakazu leczenia ich, monitorowania ... więc samo łapanie pedofilii, rozbijanie szajek itd na niewiele się zda, za parę lat wyjdą z zakładu zamkniętego i wrócą do procederu. Rząd niby coś tam mówi o elektronicznych obrożach... ale nadal to tylko słowa. Według mnie potrzebne są jeszcze szersze działania - programy "leczenia", pomocy lekarskiej dla takich osób. Już głośno się mówi że nie ma zgody na kastrację farmakologiczną, bo jest ona niezgodna z konstytucją.
Trzeba pamiętać że znane są przypadki gdy pedofile nie chcą tak działać, chcą uporać się z tym problemem, szukają pomocy, a w naszym kraju nie mają jej gdzie znaleźć. Jeśli nie wprowadzi się takich programów prowadzących z jednej strony do kontroli osób z tym zaburzeniem, a z drugiej strony leczenia ich, problem będzie się nasilał, bo to co widzimy to czubek góry lodowej. Większości przypadków w ogóle nie zostaje ujawniona, bo spora część przestępstw pedofilskich ma miejsce w gronie rodziny.

A co do pisemek, animowanych filmików itd, myślę że to nie rozwiąże problemów, tak jak filmy i magazyny porno nie rozwiązują problemu gwałtów, molestowania itd. To tylko wirtualny świat, on nie rozładowuje potrzeb seksualnych. Każdy człowiek wie że żaden film czy gazeta nie zastąpi nam realnego życia seksualnego, dlatego też nie można oczekiwać, że te materiały zadziałają na pedofilów.

"Colorless green ideas sleep furiously"
Adamiak (36436 punktów)
>Potrzebne są nam dobre programy leczenia tego schorzenia. Samo więzienie tu niewiele zdziała. Po odbyciu kary pedofilii zostawia się samych sobie, nie ma nakazu leczenia ich, monitorowania ...

Mam podobne zdanie.

>A co do pisemek, animowanych filmików itd, myślę że to nie rozwiąże problemów, tak jak filmy i magazyny porno nie rozwiązują problemu gwałtów, molestowania itd. To tylko wirtualny świat, on nie rozładowuje potrzeb seksualnych. Każdy człowiek wie że żaden film czy gazeta nie zastąpi nam realnego życia seksualnego, dlatego też nie można oczekiwać, że te materiały zadziałają na pedofilów.

Też się- w części- zgadzam, ale nie lubię takich uogólnień

Pozdrawiam milutko
awitu (7627 punktów)

>Też się- w części- zgadzam, ale nie lubię takich uogólnień

Fakt może zbyt twardo powiedziane, bo być może są osoby które preferują ten typ aktywności seksualnej, choć podejrzewam że jest to raczej mała grupa.

złagodzę więc swoje stanowisko:
Większość ludzi wie, że film czy gazeta nie zastąpi nam realnego życia seksualnego, dlatego też nie można oczekiwać, że te materiały zadziałają na pedofilów i zapobiegną dokonywaniu przestępstw pedofilskich.

pozdrawiam


"Colorless green ideas sleep furiously"
04-09-2008 20:32 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Najbardziej bulwersują mnie próby...legalizacji (?), czy podziału pedofilii na "twardą" i "miękką" czyli "złą" i "dobrą", wzorem narkotyków, chyba.
>Brzydki to zbyt lekkie określenie. Pedofila to pedofilia obojętnie jak się to nazwie. Nawet nie umiem sobie wyobrazić co miałoby dostać etykietkę "miękka pedofilia".

Nie mylicie przypadkiem pedofilii z pornografią? Miękkie porno to takie, w którym modelki/modele są ubrani, za to w wyuzdanych pozach. W twardym porno jest ostre rżnięcie.

>Potrzebne są nam dobre programy leczenia tego schorzenia. Samo więzienie tu niewiele zdziała. Po odbyciu kary pedofilii zostawia się samych sobie, nie ma nakazu leczenia ich, monitorowania ... więc samo łapanie pedofilii, rozbijanie szajek itd na niewiele się zda, za parę lat wyjdą z zakładu zamkniętego i wrócą do procederu. Rząd niby coś tam mówi o elektronicznych obrożach... ale nadal to tylko słowa. Według mnie potrzebne są jeszcze szersze działania - programy "leczenia", pomocy lekarskiej dla takich osób. Już głośno się mówi że nie ma zgody na kastrację farmakologiczną, bo jest ona niezgodna z konstytucją.

Nie widzę powodu dla którego należałoby monitorować każdy krok wolnego człowieka. Owszem, pewnie powiesz, że po to, aby drugi raz nie popełnił swojego przestępstwa. Ale czemu nie pójść krok dalej i monitorować wszystkich? Przecież każdy może być potencjalnym przestępcą!

>Trzeba pamiętać że znane są przypadki gdy pedofile nie chcą tak działać.
Phi. Jeśli nie chcą krzywdzić dzieci, niech nie krzywdzą. Chcesz powiedzieć, że jeśli taki człowiek napada dziecko, robi to podświadomie, nie zdając sobie sprawy z tego co robi?

>A co do pisemek, animowanych filmików itd, myślę że to nie rozwiąże problemów, tak jak filmy i magazyny porno nie rozwiązują problemu gwałtów, molestowania itd. To tylko wirtualny świat, on nie rozładowuje potrzeb seksualnych.

Wirtualny świat właśnie świetnie się do tego nadaje - im bardziej będzie podobny do prawdziwego tym lepiej ( wystarczy tylko poczekać na rozwój techniki).

Nie rozumiem oburzenia ludzi w przypadku Second Life - niektórzy tworzą sobie awatary dzieci, które uprawiają seks z awatarami dorosłych. Jaka krzywda może się dziać z takiej aktywności dzieciom? Żadna!

Inny przypadek - w internecie jest masa wirtualnej pornografii stworzonej w programach do grafiki 3D. Poziom jest zróżnicowany, ale pozwala każdemu przynajmniej na ekranie komputera zrealizować swoje fantazje, nawet takie, na które w rzeczywistym świecie nie pozwalają prawa fizyki.

>Każdy człowiek wie że żaden film czy gazeta nie zastąpi nam realnego życia seksualnego, dlatego też nie można oczekiwać, że te materiały zadziałają na pedofilów.

E tam, dla niektórych masturbacja jest całkiem satysfakcjonująca.
04-09-2008 21:03 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>   Nie mylicie przypadkiem pedofilii z pornografią? Miękkie porno to takie, w którym modelki/modele są ubrani, za to w wyuzdanych pozach. W twardym porno jest ostre rżnięcie.>

Nie mylicie...nie pisałem o pornografii lecz o pedofilii .
Są ostatnio głosy- w domyśle, pedofilów- w necie próbujące wprowadzić podział na "dobrych i złych wujków".
Źli "wujkowie" robią realną, fizyczną krzywdę dzieciom a "dobrzy wujkowie" działają tylko dla dobra dzieci i bardzo je kochają przy okazji "tylko" je uświadamiając, takie jest- w uproszczeniu- stanowisko tych..."wujków".
Sam sposób podejścia do tematu jest, uważam, obrzydliwy.
05-09-2008 15:57 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Źli "wujkowie" robią realną, fizyczną krzywdę dzieciom a "dobrzy wujkowie" działają tylko dla dobra dzieci i bardzo je kochają przy okazji "tylko" je uświadamiając,

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że to nie pedofile kręcą filmy pornograficzne z dziećmi, nie pedofile porywają dzieci, żeby zmusić je do udziału w takich filmach. Pedofil nie jest w stanie niczego takiego zorganizować ani przeprowadzić - pedofilem jest dopiero docelowy odbiorca - konsument, który funkcjonuje jak głęboko uzależniony narkoman.

Dobrzy wujkowie, źli wujkowie, to nie jest istorne. Najważniejsze jest odróżnić chorych psychicznie zboczeńców od zdrowych ale bezwzględnych zbrodniarzy, którzy wykorzystują obie strony - wykorzystują i krzywdzą dzieci oraz żerują na chorobie pedofilów. Aby ratować dzieci, trzeba uderzyć w mafię pornografii dziecięcej, a nie ograniczać się do ścigania chorych zboczeńców.

A jeśli polityk lub dziennikarz miesza do tego tematu zwyczajne przestępstwo nieuważnych nastolatków, czyli przypadkowy seks 18 + 14 na jakiejś prywatce czy dyskotece, to w moich oczach demaskuje się on jako człowiek związany z mafią pornografii dziecięcej, który celowo mąci wątki, żeby osłaniać mafię.

Największym wrogiem tej mafii są animowane filmy pornograficzne - takie, jakie robią w Japonii. Odbierają one klientelę producentom twardej pornografii, a powstają bez niczyjej krzywdy i są tanie.

Dopóki mafia producentów dziecięcej pornografii rządzi, dopóki prawo ściga klientów twardej pornografii, a nie producentów, dopóty wsparcie dla rozwoju pornografii animowanej jest dobrym i racjonalnym postulatem.

Chrońmy nasze dzieci! To powinien być cel racjonalnie działającej policji i prokuratury.

doku
04-09-2008 21:30 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)

>Nie mylicie przypadkiem pedofilii z pornografią? Miękkie porno to takie, w którym modelki/modele są ubrani, za to w wyuzdanych pozach. W twardym porno jest ostre rżnięcie.

Raczej nie mylę, wydaje mi się, że potrafię rozróżnić pornografię od filmów o tematyce pedofilskiej i samej pedofilii. W przypadku tych drugich za naganne uważam zarówno zdjęcia ubranych dzieci w wyuzdanych pozach jak i akt seksualny z udziałem dzieci.

>Nie widzę powodu dla którego należałoby monitorować każdy krok wolnego człowieka. Owszem, pewnie powiesz, że po to, aby drugi raz nie popełnił swojego przestępstwa. Ale czemu nie pójść krok dalej i monitorować wszystkich? Przecież każdy może być potencjalnym przestępcą!

Wiem, że monitoring pedofilów jest kontrowersyjnym pomysłem, ale pedofil nie jest zwykłym wolnym człowiekiem. Pedofilia jest chorobą i tak jak np w wypadku hiperlibidemii człowiek nie jest wolny. Wolność takiej jednostki jest właśnie ograniczona przez to schorzenie, które staje się motorem działań. W przypadku zwykłego przestępcy możemy podejrzewać, że popełni on kolejne przestępstwo, natomiast w przypadku nieleczonego pedofila istnieje pewność takiego działania. I stajemy przed dylematem czy ważniejsza jest wolność pedofila, czy bezpieczeństwo dzieci. Pomimo tego, że wolność uważam za jedną z najwyższych wartości, to w tym przypadku wyżej stawiam bezpieczeństwo dziecka.

>Phi. Jeśli nie chcą krzywdzić dzieci, niech nie krzywdzą. Chcesz powiedzieć, że jeśli taki człowiek napada dziecko, robi to podświadomie, nie zdając sobie sprawy z tego co robi?

Nigdzie nie napisałam o działaniu podświadomym. Pedofilia jest rodzajem parafilii seksualnej, w której udział dziecka w akcie seksualnym jest konieczny do osiągnięcia pełnej satysfakcji seksualnej. Wykazano, że u pedofilii występują zaburzenia w pracy niektórych obszarów mózgu, szczególnie obszarów podwzgórza. Nie do końca jest tak, że te osoby mogą powstrzymać się od popełniania takich czynów. Jest grupa pedofilii, która radzi sobie i nie dokonuje przestępstw, jest grupa, która próbuje walczyć ze swymi skłonnościami i szuka pomocy, ale jak napisałam w naszym kraju brak jest ośrodków specjalizujących się w tej dziedzinie. Jest pewna grupa pedofilii, którzy sami prosili o kastrację, bo stwierdzili, że nie są w stanie powstrzymać się od molestowania dzieci. Jest też grupa pedofilii, którzy nie są w stanie kontrolować swego zachowania.

Nam jako osobom zdrowym łatwo mówić "jak nie chcą to niech nie krzywdzą", to trochę jakby powiedzieć: "skoro schizofrenik nie chce słyszeć głosów to niech ich nie słyszy". W tym trudność z tym zaburzeniem, że z jednej strony jest okropne i prowadzi do krzywdzenia dzieci, ale także jest problemem i to ogromnym dla ludzi nim dotkniętych. Dlatego tu nie wystarcza sama sankcja karna i więzienie, potrzebne są inne środki. Do tej pory nie wynaleziono leku na pedofilię, choć programy badawcze pokazują, że w pewnym stopniu pomagają programy opracowane przez psychologów i środki obniżające popęd płciowy.

>Wirtualny świat właśnie świetnie się do tego nadaje - im bardziej będzie podobny do prawdziwego tym lepiej ( wystarczy tylko poczekać na rozwój techniki).
Być może, problem w tym, że musimy czekać na ten rozwój, a rozwiązania potrzebne są w chwili obecnej, ponieważ pedofile nie poczekają na rozwój nowinek technicznych.

>Nie rozumiem oburzenia ludzi w przypadku Second Life - niektórzy tworzą sobie awatary dzieci, które uprawiają seks z awatarami dorosłych. Jaka krzywda może się dziać z takiej aktywności dzieciom? Żadna!

Pod jednym warunkiem, że masz 100% pewności, że uprawiasz wirtualny seks z osobą dorosłą która wybrała sobie dziecięcy awatar. A nie ma do tej pory sposobu by odróżnić kogoś, kto udaje dziecko od dziecka w wirtualnym świecie.
Jeśli dwójka dorosłych osób, które mają niezbitą pewność, że ta druga osoba jest też pełnoletnia, chce się tak bawić, to niech się bawią. Tak samo jak w realnej sypialni nikt nie zabrania kobietom ubierać podkolanówek i robić kitki i udawać nastolatki. Chodzi tu jedynie o pewność, że bawisz się z osobą pełnoletnią a nie dzieckiem.

>E tam, dla niektórych masturbacja jest całkiem satysfakcjonująca.

Już to sprostowałam. Zgadzam się, że prawdopodobnie jest grupa ludzi, która przedkłada masturbację nad klasyczny seks, ale moim zdaniem jest to grupa nieliczna. Ale skoro wolą tak to ich prawo, niech się bawią, to akurat nikomu nie szkodzi

"Colorless green ideas sleep furiously"
stilgar (7322 punktów)

>Raczej nie mylę, wydaje mi się, że potrafię rozróżnić pornografię od filmów o tematyce pedofilskiej i samej pedofilii. W przypadku tych drugich za naganne uważam zarówno zdjęcia ubranych dzieci w wyuzdanych pozach jak i akt seksualny z udziałem dzieci.

Jaka krzywda dzieje sie ubranym dzieciom, które robią pozy i stroją miny do aparatu? Oczywiście, o ile nikt ich do tego nie zmusza. Bo stąd już prosta droga do zakazu fotografowania dzieci w ogóle.

> Pomimo tego, że wolność uważam za jedną z najwyższych wartości, to w tym przypadku wyżej stawiam bezpieczeństwo dziecka.

Pewnego dnia może okazać się, że odebraliśmy sobie tyle wolności, że już nie jesteśmy wolni.

> Jest pewna grupa pedofilii, którzy sami prosili o kastrację, bo stwierdzili, że nie są w stanie powstrzymać się od molestowania dzieci. Jest też grupa pedofilii, którzy nie są w stanie kontrolować swego zachowania.

Jeśli ktoś nie potrafi kontrolować swojej seksualności i posuwa się do gwałtu, to jest gwałcicielem. Jest nim bez względu na to, kogo zgwałcił.

>Nam jako osobom zdrowym łatwo mówić "jak nie chcą to niech nie krzywdzą", to trochę jakby powiedzieć: "skoro schizofrenik nie chce słyszeć głosów to niech ich nie słyszy".

Jeśli ktoś jest chory psychicznie i nie potrafi kontrolować własnych działań, to powinien sie udać do szpitala/psychiatry i poddać leczeniu. Bez względu na to, kto go pociąga seksualnie.

>>Nie rozumiem oburzenia ludzi w przypadku Second Life - niektórzy tworzą sobie awatary dzieci, które uprawiają seks z awatarami dorosłych. Jaka krzywda może się dziać z takiej aktywności dzieciom? Żadna!
>Pod jednym warunkiem, że masz 100% pewności, że uprawiasz wirtualny sex z osobą dorosłą która wybrała sobie dziecięcy awatar. A nie ma do tej pory sposobu by odróżnić kogoś, kto udaje dziecko od dziecka w wirtualnym świecie.
>Jeśli dwójka dorosłych osób, które mają niezbitą pewność, że ta druga osoba jest też pełnoletnia, chce się tak bawić, to niech się bawią. Tak samo jak w realnej sypialni nikt nie zabrania kobietom ubierać podkolanówek i robić kitki i udawać nastolatki. Chodzi tu jedynie o pewność, że bawisz się z osobą pełnoletnią a nie dzieckiem.

A jak taki ktoś ma sprawdzić, kim jest osoba ukrywająca się po drugiej stronie internetu za awatarem? Swoją drogą, w licencji SL jest napisane, że mogą go używać tylko osoby >18. Więc ten problem teoretycznie jest z głowy, bo w praktyce wiadomo, że to głównie młodzież się w to bawi.
04-09-2008 22:58 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>Jaka krzywda dzieje sie ubranym dzieciom, które robią pozy i stroją miny do aparatu? Oczywiście, o ile nikt ich do tego nie zmusza. Bo stąd już prosta droga do zakazu fotografowania dzieci w ogóle.

Dzieci same z siebie nie pozują do zdjęć w wyuzdanych pozach. Dzieci wykazują zachowania seksualne właściwe dla swego wieku, natomiast wyuzdane pozy są wynikiem nakłaniania do tego dzieci przez osoby dorosłe. A czy nikt ich do tego nie zmusza? W tym problem, że dziecko nie posiada świadomości osoby dorosłej więc nie może świadomie się przeciwstawić, tak jak często świadomie się nie przeciwstawia gdy "wujek" tylko włoży mu rękę pod spódnicę.

Czy zdjęcie ubranej kobiety w wyuzdanej pozie jest tym samym co zdjęcie ubranej kobiety w neutralnej pozie? Raczej nie. Kobieta ma prawo decydować czy chce mieć takie zdjęcie. Czy mamy prawo odbierać możliwość tej decyzji osobie tylko dlatego że jest niepełnoletnia i nie jest w stanie podjąć świadomej decyzji? Ma być obiektem seksualnym, modelem pornograficznym tylko dlatego, że nie rozumie jeszcze zachowań seksualnych? To dziecko dorośnie i takie zdjęcia odbiją się na jego psychice gdy uświadomi sobie fakt, że było nakłaniane do pozowania w erotycznych, wyuzdanych pozach.

Uważam, że robienie np z ojca myjącego swoje dzieci pedofila - jak to miało miejsce w USA jest przegięciem, ale rozróżniam zwykłe zdjęcie dziecka, od zdjęcia które jest celowo upozowane na zdjęcie o wymowie erotycznej.

>Pewnego dnia może okazać się, że odebraliśmy sobie tyle wolności, że już nie jesteśmy wolni.
Może, ale czy w imię tego może, mamy nie dbać o bezpieczeństwo dzieci?

>Jeśli ktoś nie potrafi kontrolować swojej seksualności i posuwa się do gwałtu, to jest gwałcicielem. Jest nim bez względu na to, kogo zgwałcił.

Tak, a w przypadku osób podejmujących takie działanie w stosunku do dzieci mówimy o pedofilii. Ja nie bronie pedofilii, nie zdejmuję z nich odpowiedzialności za popełniony czyn. Powinni odpowiadać za przestępstwo które popełnili, odsiedzieć karę w więzieniu, ale po wyjściu z więzienia nie powinni być pozostawieni sami sobie, bo problem nie zniknie.

>Jeśli ktoś jest chory psychicznie i nie potrafi kontrolować własnych działań, to powinien się udać do szpitala/psychiatry i poddać leczeniu. Bez względu na to, kto go pociąga seksualnie.

Tak, i tak jak napisałam część pedofilii szuka takiej pomocy. To że osoby chore powinny być leczone nie jest równoznaczne, z tym że tak się dzieje. Osoby chore psychicznie same z siebie rzadko uznają, że są chore i chcą się leczyć, tak samo część pedofilii nie uważa że takie leczenie jest im potrzebne. Dlatego też możemy oboje uważać, że tak powinno być jednakże rzeczywistość często nie jest tak prosta i stąd bierze się moje zdanie, że istnieje potrzeba objęcia takich osób po wyjściu z więzienia przymusowym leczeniem.

>A jak taki ktoś ma sprawdzić, kim jest osoba ukrywająca się po drugiej stronie internetu za awatarem?

I w tym jest problem. Skoro nie można sprawdzić to jaką masz pewność że nie bawisz się w wirtualny seks z dzieckiem i go przez to nie krzywdzisz? Zdrowa, myśląca osoba nie będzie się tak bawić, bo ma świadomość, że po drugiej stronie może być faktycznie dziecko. Myślący człowiek jeśli już zdecyduje się na taką zabawę, zrobi to z kimś kogo zna i ma pewność co do jego pełnoletności. Tylko pedofile bawią się w ten sposób, z nieznanymi osobami o dziecięcych awatarach. Stąd bierze się oburzenie ludzi.

>Swoją drogą, w licencji SL jest napisane, że mogą go używać tylko osoby >18. Więc ten problem teoretycznie jest z głowy, bo w praktyce wiadomo, że to głównie młodzież się w to bawi.

Teoria teorią, a praktyka jak sam napisałeś jest jednak inna, dlatego warto mieć świadomość że zarówno w SL jak i na zwykłych chatach po drugiej stronie może siedzieć dziecko, przecież myślący człowiek nie chce krzywdzić dzieci i stara się unikać takich zagrożeń.


"Colorless green ideas sleep furiously"
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Dzieci same z siebie nie pozują do zdjęć w wyuzdanych pozach.

Duży plus!

Dzieci powinny być chronione przez prawo - to powinno mieć najwyższy priorytet.

Dlatego pedofilom powinno się sprzedawać tanią pornografię animowaną. Dzieci powinno się izolować od wszelkich podejrzanych ludzi i propozycji. Każdy wizerunek dziecka powinien być obiektem szczególnej ochrony prawnej.

doku
stilgar (7322 punktów)
> Każdy wizerunek dziecka powinien być obiektem szczególnej ochrony prawnej.

Nie przesadzasz troche? Przecież nastolatki same wrzucają do netu masę własnych wyuzdanych fotek ( wyuzdanych to nawet za lekko powiedziane...). Młodzież gimnazjalna i licealna wie więcej o seksie niż niejeden dorosły. Dodatkowo przez nadmiar hormonów praktycznie nie mogą myśleć o niczym innym...

Nie idealizujesz za bardzo "niewinnych dzieci" ?
07-09-2008 15:26 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nie przesadzasz troche? Przecież nastolatki same wrzucają do netu masę własnych wyuzdanych fotek

A co to ma wspólnego z pedofilią?

>Nie idealizujesz za bardzo "niewinnych dzieci" ?

Możliwe - ale nie wierzę, żeby kilkuletnie dziewczynki same z siebie prowokowały pedofilów wyuzdanymi minami lub gestami. A jeśli nawet coś takiego się przypadkiem wydarzy, to absurdem byłoby obarczać dziecko odpowiedzialnością czy winą.

doku
stilgar (7322 punktów)
>>Nie przesadzasz troche? Przecież nastolatki same wrzucają do netu masę własnych wyuzdanych fotek
>A co to ma wspólnego z pedofilią?

Pisałeś o ochronie zdjęć dzieci - a pedofilowi powinno wystarczyc wejscie na serwis w stylu fotka.pl czy naszaklasa.pl aby znalezc mase fotek nieletnich w różnym stopniu ubrania.

>>Nie idealizujesz za bardzo "niewinnych dzieci" ?
>Możliwe - ale nie wierzę, żeby kilkuletnie dziewczynki same z siebie prowokowały pedofilów wyuzdanymi minami lub gestami. A jeśli nawet coś takiego się przypadkiem wydarzy, to absurdem byłoby obarczać dziecko odpowiedzialnością czy winą.

Wszystko ok, to akurat było tak oczywiste, że nawet o tym nie myślałem. Piszę za to o tych wyuzdanych nastolatkach, które jednak z prawnego punktu widzenia nadal są dziećmi.
Duda (25557 punktów)
Dzięki ignorancji naszych dziennikarzy zatarła się w świadomości społecznej różnica pomiędzy pedofilią a molestowaniem czy seksualnym wykorzystywaniem nieletnich.
To są dwa różne przestępstwa dotyczą innych przestępstw. W innej grupie znajdują się ofiary, i z innej grupy wywodzą są przestępcy.
Pisząc o tych przestępstwach trzeba trzymać się definicji bo inaczej trudno się dogadać. Dzieci to do 10- 11 lat.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>pedofilowi powinno wystarczyc wejscie na serwis w stylu fotka.pl czy naszaklasa.pl aby znalezc mase fotek nieletnich w różnym stopniu ubrania.

Wciąż nie rozumiesz tego słowa, prawda?

Pedofil na widok zdjęcia seksownej nastolatki czuje tylko strach i wstręt - na tym polega ta choroba, że pedofil czuje się dobrze i podnieca się tylko w obecności małych dzieci - słabych, niewinnych, delikatnych i nieświadomych. Czasem pedofilowi wystarczy, że dziewczynka ma szminkę na ustach, i już się jej boi. Pierwsze okrągłości piersi u 9- czy 10-latek są dla pedofila wrogim, obcym światem.

> Piszę za to o tych wyuzdanych nastolatkach, które jednak z prawnego punktu widzenia nadal są dziećmi.

Wszelkie wyuzdanie jest dla pedofila wstrętne i wieje od niego grozą - jeżeli dziecko - cel pedofila - przez przypadek zrobi coś, co pedofilowi skojarzy się z wyuzdaniem, to charakterystyczną dla pedofilii reakcją jest wyobrażenie, że sam Szatan podsuwa mu w swojej złośliwości demona w ciele niewinnej dziewczynki, aby go zmylić. Jeżeli widziałeś film "Omen" to łatwiej Ci będzie zrozumieć istotę pedofilii - taki sposób czujnego patrzenia na dzieci, czy są normalnymi niewinnymi i naiwnymi dziećmi czy siedzi w nich ukryty Szatan.

Jeżeli zdrowe nastolatki popełniają przestępstwo radosnego seksu 14 + 18, to nie ma nic wspólnego z pedofilią. Jeżeli pedofil popełni przestępstwo, to jest to zwykle coś tak makabrycznego, że trudno nawet znaleźć jest opis takich okropności.

To jest zresztą szersze zagadnienie. Wielu osobom trudno jest zrozumieć, że przestępcami sa zwykle ludzie zdrowi. Człowiek chory rzadko zostaje przestępcą, a jeśli nawet jakaś choroba koreluje z jakimś rodzajem przestępstwa, to nie oznacza, że osobę chorą można nazywać przestępcą.

Pedofilia jest chorobą, nie jest nazwą przestępstwa.

doku
stilgar (7322 punktów)
>>pedofilowi powinno wystarczyc wejscie na serwis w stylu fotka.pl czy naszaklasa.pl aby znalezc mase fotek nieletnich w różnym stopniu ubrania.
>Wciąż nie rozumiesz tego słowa, prawda?

Na to wychodzi.

>Pedofil na widok zdjęcia seksownej nastolatki czuje tylko strach i wstręt
Nie wiedziałem, że chodzi tylko o malutkie dzieci. Myślałem, że nastolatki też się do tego wliczają.

Skoro tak, to oczywiście przyznaję ci rację.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Nie mylicie przypadkiem pedofilii z pornografią? Miękkie porno to takie, w którym modelki/modele są ubrani, za to w wyuzdanych pozach. W twardym porno jest ostre rżnięcie.

A mnie się zdaje, że mylisz film erotyczny z miękkim porno. Podstawowa różnica jest taka, że twarde porno pokazuje sceny przestępstwa: gwałt, seks z nieletnimi, pedofilię, niechciany sadyzm, kazirodztwo, zoofilię... zaś miękkie porno pokazuje seks dozwolony przez prawo. To o czym Ty piszesz, to jest raczej temat rozróżnienia między pornografią a niepornografią.

Wracając do twardego porno, a takim właśnie jest film erotyczny z udziałem dziecka, to chcę zwrócić uwagę, że film porno animowany zawsze jest miękkim porno, niezależnie od tematyki. Kluczem do zrozumienia jest tutaj sedno przestępstwa - nie jest nim oglądanie filmu przez dorosłego człowieka w zaciszu domowym, ale przestępstwem jest kręcenie filmu. Szczególnie istotne jest to w przypadku pornografii dziecięcej. Jeżeli ktoś robi film w pełni animowany, to nie wykorzystuje dzieci do kręcenia filmu - nie popełnia przestępstwa.

doku
05-09-2008 14:24 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Pedofila to pedofilia obojętnie jak się to nazwie. Nawet nie umiem sobie wyobrazić co miałoby dostać etykietkę "miękka pedofilia".

Niestety, zjawisko rozmiękczania pedofilii jest faktem. Jak już wzmiankowałem na początku, pojęcie pedofilii ma sens tylko wtedy, gdy "pedofilia" jest nazwą kliniczną zaburzenia. Człowiek myślący i współczujący dzieciom używa słowa "pedofil" tylko wtedy, gdy mowa o byłym, obecnym lub potencjalnym pacjencie szpitala psychiatrycznego. Niestety moherowi obłudnicy używają słowa "pedofil" na określenie pewnej kategorii przestępstw, które wcale nie są dokonywane przez pedofilów. Stąd pojawiają się pojęcia takie np. jak "efebofilia", która jest właśnie tym, co można określić mianem "miękkiej pedofilii".

Jeżeli pedofil popełnia przestępstwo, to jego ofiarą jest zwykle paro- lub kilkuletnia dziewczynka, która zwykle umiera w wyniku obrażeń zadanych w czasie gwałtu. Jeżeli pedofil trafi do więzienia, zamiast do psychiatryka, to w wyniku skazania za gwałt ze szczególnym okrucieństwem ze skutkiem śmiertelnym, a nie za pedofilię, bo rozpoznanie pedofilii skutkuje zamknięciem w psychiatryku. Używanie słowa "pedofil" w odniesieniu do zdrowych przestępców (tzw. efebofilów), jest źródłem tego, że pojawiają się takie etykietki jak "miękka pedofilia".

doku
awitu (7627 punktów)
>Używanie słowa "pedofil" w odniesieniu do zdrowych przestępców (tzw. efebofilów), jest źródłem tego, że pojawiają się takie etykietki jak "miękka pedofilia".

Dziękuję za wytłumaczenie, nie wpadłabym na to że można efebofilię nazwać "miękką pedofilią", dla mnie to jednak dwa różne zjawiska. Kolejny raz potykamy się o społeczne nadawanie nowych znaczeń terminom, w wyniku braku znajomości i rozumienia danego zjawiska.


"Colorless green ideas sleep furiously"
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>A co do pisemek, animowanych filmików itd, myślę że to nie rozwiąże problemów, tak jak filmy i magazyny porno nie rozwiązują problemu gwałtów, molestowania itd.

Ta analogia jest błędna. Gwałt, molestowanie, ... to są przykłady strategii stosowanych przez ludzi zdrowych, którzy nie dadzą się "oszukać" filmom. Pedofilia jest poważnym zaburzeniem, pedofil jest osobnikiem niedorozwiniętym ogólnie, w jego wypadku film działa na pedofila tak jak teatr na dziecko - zwykła kreskówka "oszuka" pedofila. Zresztą fakty przemawiają najsilniej - gwałty i molestowanie w Japonii nie są przestępstwami tak rzadkimi, jak ataki pedofilów. Pornografia nie zapobiega przestępczości, ale zapobiega atakom pedofili na dzieci.

Pamiętaj, że atak pedofila nie jest zwyczajnym przestępstwem, jest patologicznym zachowaniem człowieka chorego - za takie przestępstwo nie stosuje się kary, ale przymusowe leczenie.

doku
awitu (7627 punktów)
>Pamiętaj, że atak pedofila nie jest zwyczajnym przestępstwem, jest patologicznym zachowaniem człowieka chorego - za takie przestępstwo nie stosuje się kary, ale przymusowe leczenie.

Ja rozumiem różnicę między gwałtem dokonanym przez zwykłego przestępcę i pedofilią. Rozumiem że istnieje tu odmienna przyczyna występowania tych przestępstw. Wątpię jednak czy kreskówka zadziała na pedofila jak swoisty "obiekt zastępczy". To jest tylko moje zdanie, nie mam na ten temat żadnych dowodów bo nie spotkałam się z badaniami na ten temat. Znam jedynie np. badania przeprowadzone na grupie osób dotkniętych antyspołecznym zaburzeniem osobowości, gdzie badano wpływ filmów nasyconych przemocą na nasilenie się lub zmniejszenie się skłonności do przemocy. W tym przypadku nie zaobserwowano by oglądanie takich filmów zmniejszało agresję. Być może w przypadku pedofilii to zadziała, brak dowodów, stąd moje powątpiewanie.

>Pornografia nie zapobiega przestępczości, ale zapobiega atakom pedofili na dzieci.

Przykład Japonii jest dla mnie mało przekonujący, ponieważ Japonia ogólnie charakteryzuje się niskim wskaźnikiem przestępstw seksualnych ale i przestępstw ogólnie, ma to podłoże w specyficznej historii tego kraju i odmiennej od naszej zachodniej, tradycji. Pamiętaj że w tym kraju, inne są kanony wychowania, inne wartości stawiane są na piedestale. Nie można też zapomnieć, że inne jest podejście do erotyki jako takiej. Wiele zachowań seksualnych które w cywilizacji europejskiej są społecznie napiętnowane, w Japonii jest akceptowane społecznie a wręcz uznawanych za sztukę. Wyciągnięcie jednego aspektu jakim są Hentai i upatrywanie w nim panaceum na pedofilię jest dla mnie za dużym uproszczeniem. Stawiasz tezę na którą brak jest dowodu, ponieważ pedofil w Japonii nie żyje w zamkniętym pomieszczeniu z kreskówkami, ma na niego wpływ japońskie wychowanie, tradycja, społeczeństwo itd. Nie możemy spłycać tematu, uznać że inne czynniki nie mają wpływu na ten poziom przestępczości, a jedynie kreskówki. Przecież takim czynnikiem powodującym niski poziom ataków pedofilii na dzieci może być japońskie wychowanie, może być niski wiek inicjacji seksualnej w Japonii, i wiele innych czynników które są charakterystyczne dla Japonii i odmienne od naszej tradycji zachodniej. Nie masz pewności że to właśnie kreskówki są tym decydującym czynnikiem.

Aby mieć tę pewność trzeba by było zrobić badania nad wpływem kreskówek na pedofilii na gruncie europejskim, a takich badań na razie brak. Oboje możemy jedynie się domyślać i teoretyzować i tak nie dojdziemy do tego które z nas ma rację do momentu, kiedy ktoś nie przeprowadzi badań nad wpływem hentai na pedofilii.

pozdrawiam

"Colorless green ideas sleep furiously"
04-09-2008 21:43 
 Ocena 2 na 2
Kurczewski (2471 punktów)
Zestawienie z Japonią jest też ryzykowne choćby z tego powodu, że w tamtejszej kulturze jednym z ideałów czy kryteriów piękna jest "kawai" - coś co my określilibyśmy jako "dziecięco słodkie". Do tego ideału dopasowują się często kobiety, które u nas określa się wcale celnym określeniem "dzidzia-piernik". Zasięg tej- często udawanej- dziecięcości jest bardzo duży, jest ona wręcz wszechobecna i czasem bardzo trudno określić czy dane zdjęcie (rysunek, film) to pedofilia czy tylko wynik ulegania temu wzorcowi.
05-09-2008 16:04 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> ideałów czy kryteriów piękna jest "kawai" - coś co my określilibyśmy jako "dziecięco słodkie". Do tego ideału dopasowują się często kobiety, które u nas określa się wcale celnym określeniem "dzidzia-piernik".

Najważniejsze jest, żeby uderzyć w organizację producentów dziecięcej pornografii. Nie ma znaczenia jaki jest ideał piękna, bo chodzi o to, żeby dzieci nie były narażone na porwania przez takich producentów. Filmy animowane odbiorą im klientów

doku
stilgar (7322 punktów)
W pełni się z tobą zgadzam. Tylko spróbuj coś takiego powiedzieć publicznie. Reakcja będzie zapewne taka: "On broni pedofilów i zachęca do tworzenia porno - sam musi być pedofilem, zabić go!"
04-09-2008 19:34 
 Ocena 3 na 3
Duda (25557 punktów)
Nie mam wiedzy na temat pedofilii, nie jestem pewna czy i jak to działa.
A nawet jeżeli tak jest, to podejrzewam, że przy występującej u nas skłonności do prohibicji będzie tak jak z narkotykami. Usunięto z obrotu nawet leki zawierające minimalne ilości składników zaliczanych do narkotyków, o reglamentacji tych środków umierającym nie mówiąc. Państwo przecież dba byśmy nie grzeszyli i nie wpadli w nałóg nawet na 5 minut przed śmiercią.
05-09-2008 16:25 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>tak jak z narkotykami

Mafia rządzi. Tu mamy podobny problem. Celem najważniejszym powinna być ochrona dzieci przed krzywdą, a nie zakazywanie dorosłym ludziom ćpania. Mafie narkotykowe są na całym świecie tak silne, że niemal wszędzie władza jest przez te mafie skorumpowana. Prawo ściga dorosłych ćpunów, którzy delektują się narkotykami, a nic nie robi z dilerami, którzy sprzedają narkotyki w szkołach, klubach czy dyskotekach.

Nasze prawo nie chroni dzieci przed krzywdą. Mafia rządzi. Dzieci są celem mafii. Dzieci najłatwiej uzależnić od narkotyków, najłatwiej jest porwać i wykorzystać dziecko.

Mafia cieszy się, gdy policja ściga konsumentów, gdyż dzięki takim akcjom cena zakazanego owocu rośnie, zyski mafii się powiększają.

doku
elfir (1058 punktów)
Czy w dobie wszechobecnego internetu można "zakazywac" ogladania "hentai"? Problemem jest fakt, ze pedofil woli zywa dziewczynkę oglądac niz rysunek.
W końcu mozna byłoby tworzyc super realistyczne grafiki 3D a nie tylko komiksowe schematycznie rysunki.
Watpie jednak czy pedofilowi byłoby wszystko jedno.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Problemem jest fakt, ze pedofil woli zywa dziewczynkę oglądac niz rysunek.

To nie jest fakt. Pedofil czuje się bezpieczniej z filmem. Żywe dziecko jest nieprzewidywalne, może odezwać się wulgarnie, nagle puścić oko z lubieżnym uśmiechem albo jakoś inaczej zepsuć nastrój

doku
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Niestety to trochę podobna sprawa jak z prostytucją czy miękkimi narkotykami. Ludzie będący u władzy w naszym kraju jeszcze nie dali się przekonać, że ani jednego, a ni drugiego nigdy nie będzie się dało wyeliminować i jedynym sposobem na przejęcie kontroli nad procederem jest legalizacja. Tyle tylko, że nie można sobie na to pozwolić ze względu na bardzo mocne lobby religijne będące nieodmiennie u władzy. Przecież cyklicznie pojawiają się pomysły ograniczenia dostępu do pornografii czy nawet erotyki albo wprowadzenia różnie rozumianej prohibicji.

Co do samych pedofilów, to u nas popełnia się szkolny błąd używając tego słowa w odniesieniu do przestępstwa wykorzystywania seksualnego dzieci. Pedofilia to termin medyczny, nie prawny. Mam nawet dziwne wrażenie, że nieraz trafia się i porządny człowiek dotknięty tego rodzaju zboczeniem, który spokojnie przeżyje swoje życie nie krzywdząc nikogo i zapewne wstydząc się swoich głęboko skrywanych popędów (podobna sytuacja jak ludzie z ukrywanym homoseksualizmem) chociaż oczywiście nie mam na to żadnych dowodów.

Pornografia dziecięca w stylu opowiadań czy kreskówek zawsze będzie u mnie budziła obrzydzenie, jednak rozumiem, że może ona pełnić funkcję zaworu bezpieczeństwa. W przeciwieństwie do tej realnej nikt nie cierpi podczas jej tworzenia.

BTW odnośnie japońskiego anime to trzeba bardzo uważać gdy rzuca się jakimiś mocnymi słowami. Sam jestem fanem tego gatunku (zwłaszcza jeśli chodzi o sci-fi, cyberpunka itp.) i nieraz już spotykałem się z rozmaitymi oskarżeniami, między innymi o rozpowszechnianie pornografii lub upodobanie w przemocy. Wystarczy trochę obejrzeć, by przekonać się, że owa "pornografia" z pornografią nie ma nic wspólnego - twórcy tych filmów często mają inne podejście do nagości niż w Europie i często towarzyszy jej bardziej złożona symbolika, nie chodzi (jak w naszych filmach) o przyciągnięcie widza do kina kilkoma scena z rozebraną gwiazdą lub gwiazdką filmu. Jeśli zaś chodzi o przemoc, to zwyczajnie Japończycy nie przejmują się najwyraźniej zasadami filmowej kurtuazji zakazującymi pokazywania pewnych rzeczy - moim zdaniem to dobrze, przynajmniej nikt sobie nie pomyśli, że zastrzelenie kogoś jest czynnością higieniczną, jak mogłoby wynikać z naszych produkcji filmowych.
W filmach anime pojawiają się poza tym sceny, które u nas byłyby natychmiast zaklasyfikowane jako zahaczające o pornografię dziecięcą, podczas gdy tak naprawdę wynikają z różnic kulturowych (np. wspólna kąpiel grupy dorosłych z małymi dziećmi). BTW jak stwierdziła pewna znajoma - gdyby polska "Seksmisja" powstała dzisiaj, to ostatnia scena również wywołałaby oburzenie i sprowadziłaby na twórców zarzuty o tworzenie pornografii dziecięcej.

Wracając do głównego wątku - przeraża mnie trochę policyjna nagonka. Przecież w tych warunkach to idealny sposób na "wrobienie" kogokolwiek. Wystarczy włamanie i podrzucenie na dysk kilkudziesięciu MB zdjęć, ewentualnie zainstalowanie robaka, który będzie się notorycznie łączył z określonymi hostami... Aż strach pomyśleć...
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>przeraża mnie trochę policyjna nagonka. Przecież w tych warunkach to idealny sposób na "wrobienie" kogokolwiek. Wystarczy włamanie i podrzucenie na dysk kilkudziesięciu MB zdjęć, ewentualnie zainstalowanie robaka, który będzie się notorycznie łączył z określonymi hostami... Aż strach pomyśleć...

Jak pisał kiedyś Jacek Fedorowicz, celem socjalistycznych prawodawców jest zbudowanie prawa w taki sposób, żeby każdy obywatel musiał złamać jakieś prawo, żeby każdy czuł się winny i żeby każdy mógł być w każdej chwili aresztowany i skazany prawomocnym wyrokiem.

A ja dodam od siebie, że Zło najpewniej rozpoznać po tym, że próbuje ingerować w to, co ktoś robi sam w zaciszu domowym, nie krzywdząc nikogo.

Istnieją przecież pewne fundamenty, pewne aksjomaty. Jednym z nich jest np. to że człowiek robi w zaciszu swojego domu co chce. Jeżeli kawaler mieszka sam, to może sobie hodować marihuanę czy mak, może sobie warzyć heroinę, może ściągać z Internetu nielegalne teledyski i filmy. Może się onanizować, może zapraszać gości, może popełnić samobójstwo.

Jakkolwiek by nie było ułożone prawo, jego interpretacja nie może pozwalać na interweniowanie w życie prywatne takiego samotnika, jeżeli nie ma w tym życiu dzieci ani osób ubezwłasnowolnionych, dopóki ktoś nie doniesie, że taki samotnik kogoś zabił lub uwięził.

W państwie prawa żaden robak, żaden podrzucony dysk nie może skutkować ściganiem niewinnego obywatela, chyba że ten robak zacznie robić przelewy pieniężne z jego konta.

doku
Duda (25557 punktów)
>W państwie prawa żaden robak, żaden podrzucony dysk nie może skutkować ściganiem niewinnego obywatela, chyba że ten robak zacznie robić przelewy pieniężne z jego konta.

Ale przecież nie dawno był taki przypadek z Tymochowiczem kiedy pod pozorom zidentyfikowania jego komputera przez policję niemiecką w poszukiwaniu pedofilów. Zaaresztowali komputer przetrzymywali kilka dni. ( A chodziło o szykanę z powodu Leppera).
Czy posiadanie pornografii dziecięcej jest zakazane? Bo handel, produkcja to oczywiste ale posiadanie?
Biorąc pod uwagę dużą ilość ( fałszywych)oskarżeń o molestowanie własnych dzieci przez ojców może okazać się że w zbiorach rodzinnych zdjęć posiadamy niedozwoloną pornografię.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>chodziło o szykanę z powodu Leppera

Nie znam sprawy, ale ogólnie uważam, że za Leppera szykany się należą - każdy kto przyczynił się do jego przeżycia w dzieciństwie lub młodości, kto pomógł mu w potrzebie, nakarmił, gdy był głodny, napoił, gdy był spragniony, powinien być sądzony za zbrodnię przeciwko ludzkości.

>Czy posiadanie pornografii dziecięcej jest zakazane? Bo handel, produkcja to oczywiste ale posiadanie?

Tak mnie się zdaje, ale może jakiś prawnik się wypowie

>Biorąc pod uwagę dużą ilość ( fałszywych)oskarżeń o molestowanie własnych dzieci przez ojców

W obronie dzieci nie można przesadzić, szczególnie w Polsce, gdzie molestowanie i maltretowanie jest niemal cechą narodową.

doku

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365