 |
50 rocznica pierwszego lotu człowieka w kosmos Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-04-2011 09:42 | Hodża (11172 punktów) | 50 rocznica pierwszego lotu człowieka w kosmos
5 na 5 | Postanowiłem upamiętnić na tym Forum obchodzoną dziś w całym naukowym świecie 50 rocznicę pierwszego załogowego lotu w przestrzeni kosmicznej. 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Rozpoczęła się era podboju kosmosu przez człowieka. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Astrogator (183 punktów) | > Postanowiłem upamiętnić na tym Forum obchodzoną dziś w całym naukowym świecie 50 rocznicę> pierwszego załogowego lotu w przestrzeni kosmicznej.Na Youtube z tej okazji pojawił się ponadgodzinny film "First Orbit". Polecam!Więcej o filmie na firstorbit.org (ale dzisiaj strona wyjątkowo obciążona  ).
|
|
3 na 3 | Appenzeller (3118 punktów) | >12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Rozpoczęła się era podboju kosmosu przez człowieka. Pamiętam, wróciłem ze szkoły i dowiedziałem się od mamy. Jeszcze pamiętam wielkie wrażenie, choć smarkaczem byłem. Było optymistycznie. Każda powieść SF utwierdzała w przekonaniu, że śniadanie na Ziemi, a obiad w Lunie Głównej. Teraz już nie jestem taki pewien, że realnie wyjdziemy w Kosmos. Oczywiście pozostają zero-kabiny, styki czasoprzestrzenne, nadprzestrzeń. Chyba że Koran będzie szybszy.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Pamiętam, wróciłem ze szkoły i dowiedziałem się od mamy. Jeszcze pamiętam wielkie wrażenie, choć smarkaczem byłem. >Było optymistycznie. Każda powieść SF utwierdzała w przekonaniu, że śniadanie na Ziemi, a obiad w Lunie Głównej. Teraz już nie jestem taki pewien, że realnie wyjdziemy w Kosmos. Oczywiście pozostają zero-kabiny, styki czasoprzestrzenne, nadprzestrzeń.
Ja w dzieciństwie "załapałem się" jeszcze na Księżyc. Wtedy rzeczywiście - z dzisiejszej perspektywy to wiemy - oczekiwania były nazbyt optymistyczne. Wszystko sprowadza się do horrendalnych kosztów energetycznych wynoszenia statków na orbitę, o lądowaniach na innych ciałach niebieskich nie wspominając. Moja prywatna opinia jest taka, że przygotowywanie np. lotu człowieka na Marsa jest tylko marnotrawstwem czasu, pieniędzy i zwodzeniem opinii publicznej. O wiele więcej będzie można osiągnąć wysyłając sondy kosmiczne, rozwijając roboty, sztuczną inteligencję, doskonaląc telemetrię. Myślę, że jest to jedyny obecnie sensowny kierunek.
>Chyba że Koran będzie szybszy.
...obcy, ósmy pasażer Nostromo zawsze jest szybszy.
|
|
|  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | > Wszystko sprowadza się do horrendalnych kosztów energetycznych wynoszenia statków na orbitę, o lądowaniach na innych ciałach niebieskich nie wspominając. Koszty, istotnie. Poza tym od czasu lektury Ditfurtha (Dzieci Wszechświata) zdałem sobie sprawę, w jakim stopniu człowiek jest związany z warunkami ziemskimi. Chroni nas nasze ziemskie pole magnetyczne i wiatr słoneczny. Bez ochrony ciężkich skafandrów i kadłubów pojazdów nie przeżyjemy w Kosmosie, a nawet i to może być za mało, promieniowanie kosmiczne w pełnej skali okaże się dostatecznie przenikliwe i zabójcze.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | >> Wszystko sprowadza się do horrendalnych kosztów energetycznych wynoszenia statków na orbitę, o lądowaniach na innych ciałach niebieskich nie wspominając. >Koszty, istotnie. Poza tym od czasu lektury Ditfurtha (Dzieci Wszechświata) zdałem sobie sprawę, w jakim stopniu człowiek jest związany z warunkami ziemskimi.
Tak, są pasy van Allena, z zabójczym promieniowaniem uwięzionym w ziemskim polu magnetycznym, rozbłyski słoneczne, promieniowanie kosmiczne ale - o czym mało się mówi - sam stan nieważkości działa niszcząco na ludzki układ kostny i krążenia. Te wszystkie ćwiczenia gimnastyczne w uprzężach, które kosmonauci przebywający na orbicie w czasie długotrwałych pobytów wykonują, nie są rozrywką ale bezwzględnym obowiązkiem. Gdzieś czytałem, że po 6 miesiącach przebywania w stanie nieważkości masa układu kostnego człowieka maleje o ok. 10%.
|
|
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Po powrocie powiedział, że nie widział tam żadnego boga. I to jest nasz, ateistów , dowód na nieistnienie boga.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > > 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię.> Po powrocie powiedział, że nie widział tam żadnego boga. I to jest nasz, ateistów , dowód na nieistnienie boga.He, he, no, z takimi dowodami to się nie powojuje  Ja słyszałem, że to Walentyna tak się wyraziła, że ani Boga, ani aniołów nie zauważyła. (O, rym!) Ale amerykańscy z kolei astronauci często widywali różne "światła", "duszki", dziwne efekty kolorystyczne. Nie mówiąc już o tym, że na Księżycu umieścili piękny cytat z Księgi Psalmów. Słowo przeciw słowu...
|
|
|  | 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > amerykańscy astronauci często widywali różne "światła", "duszki", dziwne efekty kolorystyczneTo po LSD. Gagarin i Tierieszkowa po stolicznej niczego nie widzieli. 
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | > > amerykańscy astronauci często widywali różne "światła", "duszki", dziwne efekty kolorystyczne> To po LSD. Gagarin i Tierieszkowa po stolicznej niczego nie widzieli....bo to nie była oryginalna stoliczna, tylko podróba na spirytusie drzewnym... wtedy się nie widzi.
|
|
| |  | 1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) | >To po LSD. Gagarin i Tierieszkowa po stolicznej niczego nie widzieli.
Gagarin żadnej stolicznej nie przemycił. Tylko samogon.
Koroliow: W schowku masz obiad, kolację i śniadanie. Gagarin: Jest. Koroliow: Masz kiełbasę, słodycze i dżem, będą dobre do herbaty. 63 kawałki, utuczysz się. Ale jak wylądujesz zjedz wszystko od razu. Gagarin: Najważniejsze, że jest kiełbaska do zakąszania samogonu. Koroliow: Cholera, a to się wszystko nagrywa.
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Po powrocie powiedział, że nie widział tam żadnego boga. I to jest nasz, ateistów , dowód na nieistnienie boga. ..oraz ikona.
|
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | >Rozpoczęła się era podboju kosmosu przez człowieka.
Nie lubię określenia "podbój kosmosu". Raz, że się kojarzy z jakąś konkwistą, a dwa gdyby to byle ufok usłyszał, to by się zadławił własnymi mackami, usiłując powstrzymać śmiech na taką pyszałkowatość.
Już lepiej: nieśmiała eksploracja najbliższego kosmicznego zadupia.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >>Rozpoczęła się era podboju kosmosu przez człowieka. >Nie lubię określenia "podbój kosmosu". Raz, że się kojarzy z jakąś konkwistą, a dwa gdyby to byle ufok usłyszał, to by się zadławił własnymi mackami, usiłując powstrzymać śmiech na taką pyszałkowatość. >Już lepiej: nieśmiała eksploracja najbliższego kosmicznego zadupia.
Och, pozwólmy sobie na odrobinę eufemizmów i samozadowolenia. Nie popadajmy w dekadencję, przecież już przetestowano z powodzeniem pierwsze silniki jonowe, więc - w perspektywie najbliższych 2-3 tysięcy lat, przy założeniu, że będzie jeszcze na naszej planecie istniała jakaś cywilizacja techniczna, może rzeczywiście dokonamy znaczącego postępu w opanowywaniu Przestrzeni. Natomiast słowo "podbój" - tu jest adekwatne jak w mało którym ludzkim przedsięwzięciu. Bezwzględna walka jest wpisana w każdy, najmniejszy nawet detal przygotowań każdego lotu kosmicznego.
P.S. Starożytni wyróżniali cztery żywioły: wodę, powietrze, ziemię i ogień. Przestrzeń kosmiczna jest żywiołem piątym.
|
|
Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | > 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Rozpoczęła się era> podboju kosmosu przez człowieka.Z tak dużych kosztów to przynajmniej efekt długowieczności mógł zostać osiągnięty. pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Ciołkowski
|
|
1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | >12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Rozpoczęła się era >podboju kosmosu przez człowieka.
- Ludzieeee! Ruskie w kosmos pojechali!!! - Wszystkie? - Nie, tylko jeden. - Eeeeeee, to po co nam dupę zawracasz?
Drobner, polsko-historycznie
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > >12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Rozpoczęła się era> >podboju kosmosu przez człowieka.> - Ludzieeee! Ruskie w kosmos pojechali!!!> - Wszystkie?> - Nie, tylko jeden.> - Eeeeeee, to po co nam dupę zawracasz?Tak, ten dowcip słyszałem. Eh! To były czasy, nawet humor był na zdecydowanie wyższym poziomie (kosmicznym). Chociaż niektóre żarty były takie sobie, jak ten o Hermaszewskim - badania po powrocie na ziemię wykazały, że wszystko w normie, tylko dłonie miał spuchnięte. Pointa łatwa do domyślenia się -
|
|
 | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) | > 12 kwietnia 1961 roku Jurij Gagarin okrążył na statku Wostok-1 Ziemię. Rozpoczęła s>ię era>>podboju kosmosu przez człowieka.Chylę czoło przed tym wielkim krokiem ludzkości i człowieka. > - Ludzieeee! Ruskie w kosmos pojechali!!!> - Wszystkie?> - Nie, tylko jeden.> - Eeeeeee, to po co nam dupę zawracasz?> Drobner, polsko-historycznieWidzę, że nie znacie, więc zacytuję fragment, który nie raz nuciliśmy: [...] Pop siwowłosy poświęcił człony; żyj nam, ach żyj Gagarinie! Socjalizm minie, komunizm minie a twoja sława nie zginie... I tylko szkoda, że w noc kwietniową ciągnąc za sobą smród spalin, Wyleciał w kosmos nie cały Związek, a tylko Jurij Gagarin.... Dziwne..., ale ta fraszka ma dla mnie zupełnie inny wydźwięk niż dawniej
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Niektórzy twierdzą, że Gagarin nie tyle był pierwszym człowiekiem w Kosmosie, co pierwszym, który żywy wrócił na Ziemię.
Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|