Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowy numer "Uniwersytetu Warszawskiego"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-04-2011 21:23coreless (16088 punktów)Nowy numer "Uniwersytetu Warszawskiego"
Ocena 4 na 4

Polecam lekturę kwietniowego numeru pisma uczelnianego UW, a zwłaszcza artykułów dotyczących reformy szkolnictwa wyższego.
Tekst "Jedno wielkie chałturzenie" aut. Izabeli Wagner jest po prostu świetny, a to niejedyne smaczki tego numeru.
www.uw.edu.pl/strony/pismo/pismo_1102.pdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sztejkat (4743 punktów)
Cytat:
(...)Oczywiście, że trzeba zlikwidować wieloetatowość - można jej zabronić, tak jak na przykład w Niemczech, wprowadzając takie uposażenia, jakie posiadają nasi zachodni sąsiedzi, czyli adiunkt będzie zarabiał 3.277 euro, a wiec około 13.000 zł miesięcznie. (...)

(...)Od pracowników wymaga się ciężkiej harówki (prowadzenie badań na światowym poziomie),
wyśmienitych (na skalę międzynarodową) efektów i międzynarodowej mobilności za 2.178 zł miesięcznie (...)


Z "Jedno wielkie chałturzenie".

Oh... Gdybyż to pierwsze było prawdziwe.... dziś nie pracowałbym w przemyśle, ale na uczelni. Ba, nawet połowa byłaby w zupełności satysfakcjonująca.

To, co powstrzymało mnie przed pozostaniem na uczelni i zostaniem naukowcem to były właśnie pieniądze - pierwszym etapem jest przecież zostanie asystentem a to dziś oznacza pewnie gdzieś około 1800zł (info z 2009). Cóż.... 1800 zł w obcym mieście... Oprócz pasji do nauki niezbędny jest jednak dach nad głową, jedzenie, odzież i jakieś perspektywy na przyszłość.

Szczerze mówiąc dziwi mnie, że tak dużo ludzi zostaje na uczelniach. Cóż, widać jest w nich więcej pasji niż było we mnie.

Z drugiej jednak strony, jeśli pomyśleć, że finansowanie badań jest mniej więcej proporcjonalne do tego jakie są pensje... Wyrazy współczucia, drodzy akademicy.

Bardzo dobry przykład złego zarządzania środkami to z kolei:
Cytat:

(...)Młoda osoba jest kształcona przez wiele lat (a więc państwo "inwestuje" w zdolnego obywatela) i zdobywa kompetencje do wykonywania zawodu badacza. W tym celu otrzymuje pewne środki na prowadzenie prac. Zarządzanie tymi środkami powoduje istotną zmianę w podziale pracy tej osoby. Następuje przeniesienie głównej aktywności z prowadzenia badań na administrowanie środkami, pisanie kolejnych grantów i sporządzanie raportów.(...)


To tak, jakby zatrudnić inżyniera a potem posknerzyć i patrzeć, jak będzie robił prace pomocnicze które są oczywiście niezbędne, ale do których wymagany jest jedynie ułamek jego kwalifikacji. Grube pieniądze idą w błoto. A i osobę tak traktowaną pewnie powoli szlag trafia.

Polecam resztę artykułu, a Tobie coreless dziękuję za odnośnik!
Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
17-04-2011 00:05 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
To jest stara i sprawdzona zasada, że państwo które nie dba o edukację musi się pogrążyć w głupocie. Nie może być dobrej edukacji bez pieniędzy, w polskim szkolnictwie brakuje pieniędzy i to jest chyba główny problem. Zarobki pracowników uczelni są bardzo niskie. W zasadzie kreatywny student z dobrego kierunku już po 2, 3 latach po ukończeniu studiów ma szansę zarabiać tyle co doktor który go jeszcze niedawno uczył. (zakładając że trafi do dobrej pracy ofkors)

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365