Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świąteczne prezenty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
09-12-2012 00:41DyktaFon (9281 punktów)Świąteczne prezenty
Zbliżają się święta i tak mi głupio wypadło, że będę zmuszony wymyślić i dać prezent b. bogobojnej osobie Czy czytelnicy Racjonalisty podpowiedzieliby jakiś prezent, który otrzeźwiłby u schyłku życia tę osobę? Podejrzewam, że w naszym kraju nie ja jeden będę miał taki problem, więc może ten temat zainteresuje i innych?

Z góry dziękuję wszystkim pomysłodawcom.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Zbliżają się święta i tak mi głupio wypadło, że będę zmuszony wymyślić i dać prezent b. bogobojnej

Kilka mililitrów krwi JPII.

>osobie Czy czytelnicy Racjonalisty podpowiedzieliby jakiś prezent, który otrzeźwiłby u schyłku
>życia tę osobę? Podejrzewam, że w naszym kraju nie ja jeden będę miał taki problem, więc może ten

Otrzeźwianie u schyłku życia? Ty tej osoby nie lubisz i chcesz skrócić życie?
Proponuję Bóg Urojony Dawkinsa z podmienioną dla uśpienia czujności okładką np na Historię Pewnego Nawrócenia.
www.tolle.pl/pozycja/historia-pewnego-nawrocenia
DyktaFon (9281 punktów)

>Proponuję Bóg Urojony Dawkinsa z podmienioną dla uśpienia czujności okładką np na Historię Pewnego Nawrócenia.
>www.tolle.pl/pozycja/historia-pewnego-nawrocenia
>
To jest niezły pomysł... Też tak myślałem nad Dawkinsem, tylko zastanawiałem się, czy to w ogóle zostanie przejrzane choć....
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Proponuję Bóg Urojony Dawkinsa z podmienioną dla uśpienia czujności okładką np na Historię Pewnego Nawrócenia.
>>www.tolle.pl/pozycja/historia-pewnego-nawrocenia
>>
>To jest niezły pomysł... Też tak myślałem nad Dawkinsem, tylko zastanawiałem się, czy to w ogóle zostanie przejrzane choć....

Tłumaczysz że to bardzo ciekawa książka o historii nawrócenia pewnego ateisty, ale trzeba dokładnie przeczytać do końca. Powiedz że na początku on opisuje swoje wątpliwości, a potem stopniowo dochodzi do wiary.
09-12-2012 14:11 
 Ocena 7 na 7
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Też tak myślałem nad Dawkinsem...

Na Dawkinsa wierzący mają blok poznawczy, przecież to szatańskie podszepty.
Stary Testament powinien zadziałać lepiej.

> tylko zastanawiałem się, czy to w ogóle zostanie przejrzane choć....

No fakt, Biblię mogliby z czystymi kartkami wydawać, bez istotnego wpływu na popyt.

A odpowiadając poważniej, to jeżeli mówimy o osobie wierzącej "prywatnie" i nie szukającej konfrontacji - odpuść, nie ma sensu (i niegrzecznie jest) wciskać "dobrej nowiny" na siłę komuś nieszkodliwemu dla otoczenia. No chyba, że to typ ewangelizatora - wtedy oczywiście kontruj bez pardonu.
Legion (587 punktów)
>Zbliżają się święta i tak mi głupio wypadło, że będę zmuszony wymyślić i dać prezent b. bogobojnej
>osobie Czy czytelnicy Racjonalisty podpowiedzieliby jakiś prezent, który otrzeźwiłby u schyłku
>życia tę osobę?

Marny pomysł. Zezłościsz swoją babcię i nie dostaniesz już nigdy pysznych pierożków z grzybami. I jak ty to przyżyjesz? Ja bym nie przeżył...
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>prezent, który otrzeźwiłby u schyłku życia tę osobę?
A kupże jaki ładny bicz do pokutnego biczowania się.

Propozycja ryzykowna, ale jak sam piszesz, "może zainteresować innych".
DyktaFon (9281 punktów)
Wszyscy żartują, a to jest jak najbardziej poważny wątek (w każdym razie dla mnie...)
09-12-2012 12:10 
 Ocena 3 na 3
Baranica (275 punktów)
>Wszyscy żartują, a to jest jak najbardziej poważny wątek (w każdym razie dla mnie...)

Żartują bo to nie ma większego sensu, osoby starsze raczej nie odchodzą od wiary przy pomocy jednego prezentu

Będzie tak że albo wcale nie przeczyta książki albo uzna że to kłamstwa - przy okazji obrazi się na Ciebie jeszcze za taki prezent.

Gdy rozum śpi budzą się demony.
rysiek (4593 punktów)
>... zmuszony wymyślić i dać prezent b. bogobojnej osobie ... jakiś prezent, który otrzeźwiłby u schyłku życia tę osobę? ...

Naprawdę chcesz spowodować, aby osobie "u schyłku życia", zawalił się świat w który całe życie wierzyła? Raczej nie byłoby to ani sensowne ani dobre. Nie przesadza się starych drzew, a przynajmniej jest to bardzo ryzykowne.

Ale jest to kwestia indywidualna, może ktoś akurat ucieszyłby się że został wyprowadzony z błędu, i starał się przeżyć ostatni okres życia, radując się oglądaniem świata bez religijnych klapek na umyśle. Chociaż raczej wątpię.

Ja dobieram prezenty starając się utrafić w gust i potrzeby osoby obdarowywanej, w końcu jest to pewien rodzaj oczekiwanych zachowań rytualnych.
Miły (925 punktów)
>Zbliżają się święta i tak mi głupio wypadło, że będę zmuszony wymyślić i dać prezent b. bogobojnej
>osobie Czy czytelnicy Racjonalisty podpowiedzieliby jakiś prezent, który otrzeźwiłby u schyłku
>życia tę osobę? Podejrzewam, że w naszym kraju nie ja jeden będę miał taki problem, więc może ten
>temat zainteresuje i innych?
>Z góry dziękuję wszystkim pomysłodawcom.

Rozumiem, że chcesz kogoś przekonać do pewnych logicznych poglądów, tylko jedno ale. Zastanów się jak to będzie wyglądać jak ta osoba dostanie np książkę Hitchensa na święta bożego narodzenia, które owszem od dawna już nie mają już tylko i wyłącznie religijnego wymiaru, tylko np również rodzinny, ale siłą rzeczy sama nazwa coś mówi o mocnym religijnym kontekście tego święta. Jestem pewien na 100%, że rozpętałoby się przez to małe rodzinne piekiełko, argumenty typu ateista a sam daje prezenty na święta i to takie, które właściwie dość mocno podważają religijny sens tych świąt.

Nie, nie jestem nieasertywnym tchórzem, który siedzi cicho w kącie i nawet nie przyznał się, że jest niewierzący. Potrafiłem nawet odmówić zostania chrzestnym siostrze, ale zrobiłem to spokojnie, uzasadniając, że nie mogę działać inaczej od tego co mówię, bo byłbym bezideowym hipokrytą, który zachowuje się jak chorągiewka na wietrze. Po prostu zastanów się czy takie zachowanie nie zostanie odebrane jak usilne przekonanie do swoich poglądów, i odebrane tak sam jak przez Ciebie odbierane jest "ewangelizowanie" na chama. Poza tym po co to w ogóle? Mamy robić sobie ze swojej niewiary jakiś sens życia i obsesyjnie gadać o religii jak wierzący, tylko w drugą stronę?

Chcesz jak nadgorliwi religianci uszczęśliwiać według swojego poglądu na siłę drugą osobę, w trakcie gdy ona jest może na tyle już przesiąknięta religią, że naprawdę tylko świat by się jej zawalił, albo by się tylko wściekła po takiej lekturze?

Co ja nie mam mieć żadnych pasji, tylko ciągle o tym wałkować temat? Do niektórych ateistów, którzy być może mnie zaatakują jaki to ze mnie dureń, który tylko wspiera taką postawą krk.

Że, co kropla drąży skałę? Religia miała według niektórych już wykruszyć się parę set lat temu i co? Poza tym, mało prawdopodobne, że ktoś przeczyta książkę i dojdzie do ateistycznych wniosków, do takich rzeczy trzeba dojrzeć, czasem przemyśleć wiele spraw dość głęboko, dużo rozmawiać.
Ania. (14138 punktów)
Nie wiem, czy to jest słuszny plan...

To bliska osoba?
U schyłku życia...

Zamiast burzyć jej świat, w chwili, kiedy życie jest już w zasadzie "za nią", może spraw jej przyjemność? Daj prezent, jaki może sprawić, że pozostały czas będzie przyjemniejszy?

Po co zmieniać kogoś na siłę? W dodatku kogoś, kto w efekcie może odczuć żal, stratę zmarnowanego czasu?

W dodatku jako prezent bożonarodzeniowy...

Przyznaję, kupiłam bliskiej mi osobie książkę "Koniec wiary", ale znam poglądy tej osoby, wiem, że ucieszy go taki prezent. Ale np. mojej babci czegoś takiego nie dam. Dla niej będzie prezent umilający jej życie, a nie taki, który wprowadzi w nie zamęt i być może smutek, rozczarowanie.
worek kości (2937 punktów)
Tak serio - to zależy czy ta osoba jest w swojej bogobojności szczęśliwa, czy nie. Jeśli jest szczęśliwa, to kim byś był, gdybyś chciał komuś, na kim ci zależy, popsuć humor w święta? Proponuję więc tomik wierszy np x Twardowskiego czy innego księdza, którego poglądy nie są zbyt kontrowersyjne. Jeśli bogobojność objawia się jednak zrzędliwością i czepialstwem, to, no cóż, też poezję. Lub muzykę. Muzyka łagodzi obyczaje ponoć.

bembergiem w berg
09-12-2012 18:48 
 Ocena 1 na 1
slik (20011 punktów)
>Ta Proponuję więc tomik wierszy np x Twardowskiego czy innego księdza, którego poglądy nie są zbyt kontrowersyjne.
Jeśli księdza to może:
Meslier Jan - Testament
Niestety pozycja dostępna tylko w antykwariatach i na chomiku
www.tezeus(*)395,meslier-jan-testament.html

Ale nie wiem czy warto "nawracać" starszą osobę - może kup zegar z dcf lub termometr z czujnikiem radiowym - (stację pogodową)
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)

Może koszulkę wyrażającą podziękowanie Bogu?

11-12-2012 13:42 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Może koszulkę wyrażającą podziękowanie Bogu?
Koszulka - bomba! A nawet dwie.
DyktaFon (9281 punktów)
Dobry wieczór,

Przekonaliście mnie Tzn. jeśli chodzi o starszą osobę i nie przekonywanie jej na siłę. Ale tym niemniej temat uważam nadal za aktualny, bo prezentów religijnych jest masa (jakieś krzyżyki, "święte" obrazki, książki, pielgrzymki itp.), a jak zrobić prezent ściśle ateistyczny? Lub nakierowany na przemyślenie sprawy...

Spodobała mi się szczególnie... właścicielka koszulki powyżej.. ma ktoś do niej linka? Chciałbym podziękować bogu...

Proszę też, jeśli to możliwe, o zamieszczanie od razu linków do proponowanych prezentów - skąd je wziąć, bo to temat na czasie akurat... i nie zawsze prosty...
11-12-2012 08:44 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Ja bym nie kupowała ani prezentu religijnego, ani "ateistycznego", tylko kompletnie neutralny.
Osoba lubi sobie układać pasjansa?
iprezenty.(*)-luksusowy-zestaw-kart-piatnik
Lubi czytać, najchętniej o tym, co było?
www.gandalf.com.pl/k/biografie-i-wspomnienia/
Może wpadło jej do głowy kupić sobie komputer, ale np. się boi, że sobie nie poradzi?
iprezenty.(*)28975-komputer-pc-dla-seniorow
A może coś do domu - ramka na zdjęcie wnuka, ciepły, przytulny pled (albo poduszka), wygodny fotel z podnóżkiem (jeśli jest gdzie wstawić), kubek do kawy/do mleka lub robot sprzątający sklep.irobot.pl/ ?
Jeszcze zależy od zasobności portfela.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365