 |
Laicyzacja państwa jest niepotrzebna Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-09-2008 08:05 | bozena (120 punktów) | Laicyzacja państwa jest niepotrzebna
-3 na 3 | Ostatnio PSR wystosował postulaty państwa laickiego. Jak widać nie spotkały się one z żadnym odzewem ze strony obozu rządzącego, głównie przez to, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa osób wierzących (katolików). W rozmowie ze znajomym z PO dowiedziałam się, że jego ugrupowanie nie poprze w żadnej mierze takich postulatów, gdyż są one bezsazadne. Polska to nie kraj wyznaniowy, stąd też każdy obywatel ma wolność wyznania i nikt mu niczego nie narzuca. Na temat apelu mozna także było wiele usłyszeć od biskupów, którzy uznali go za atak na kościół, stąd też zapewne będzie on wykorzystany w najbliższym liście do wiernych przestrzegającym przed ateistami. Co lepsze, w serwisie gadu-gadu ukazała się wiadomość rozsyłana na zasadzie łańcuszka informująca o postulatach laickich i zagrożeniu jakie stanowią dla wierzących. Oznacza to jedno, że wierzący zaczynają się uaktywniać w obronie swojej wiary i swojego kościoła, a to gwarantuje, że laicyzacja nie będzie miała prawa bytu lub tez zostanie przełożona na jakieś 50-100 lat. Macie ponadto przykład Francji, która mimo, że liczy około 50% katolików i uznawana jest za najbardziej laicki kraj w Unii - pokazała swoje wielkie przywiązanie do kościoła i Ojca Świętego. Widać więc, że laicyzm szczęścia nie daje i ludzie jak przemyślą sprawę będą wracać do swoich korzeni - do chrześcijańskich korzeni. Może więc szkoda wysuwać się z takimi agresywnymi postulatami, które popiera tylko garstka osób. Katolik, nawet ten tzw niedzielny nie podniesie ręki na siebie samego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 Xion (501 punktów) (zablokowany) | > Ostatnio PSR wystosował postulaty państwa laickiego. Jak widać nie spotkały się one z żadnym> odzewem ze strony obozu rządzącego, głównie przez to, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa osób> wierzących (katolików).Jeśli zrównanie ich *faktycznych* praw ze wszystkimi innymi obywatelami państwa postrzegają jako zagrożenie, to owszem - mają się tutaj czego bać. > Na temat apelu mozna także było wiele usłyszeć od biskupów, którzy uznali go za atak na kościół,Za takowy biskupi uznają pewnie i kichnięcie podczas mszy, więc specjalnie bym się tym nie przejmował. > stąd też zapewne będzie on wykorzystany w najbliższym liście do wiernych przestrzegającym przed ateistami.Od powietrza, głodu i ateistów chroń nas, Panie! A kysz! > Co lepsze, w serwisie gadu-gadu ukazała się wiadomość rozsyłana na zasadzie łańcuszka informująca o postulatach laickich i zagrożeniu jakie stanowią dla wierzących. Oznacza to jedno, że wierzący zaczynają się> uaktywniać w obronie swojej wiary i swojego kościoła, a to gwarantuje, że laicyzacja nie będzie miała prawa bytu lub tez zostanie przełożona na jakieś 50-100 lat.Jeśli ta obrona przejawia się rozsyłaniem łańcuszków GG, to o rychłą laicyzacją można być całkiem spokojnym. > Macie ponadto przykład Francji, która mimo, że liczy około 50% katolików i uznawana jest za najbardziej laicki kraj w Unii - pokazała swoje wielkie przywiązanie do kościoła i Ojca Świętego.A czym to się objawiło, że tak zapytam? Bo chyba nie 250 tysiącami ludzi (z których pewnie sporą część stanowili Polacy) obecnymi na odprawianej przez niego mszy, w - bagatela - 63-milionowym kraju? > Widać więc, że laicyzm szczęścia nie daje i ludzie jak przemyślą sprawę będą wracać do swoich korzeni - do chrześcijańskich korzeni.A dlaczego nie do pogańskich, przedchrześcijańskich korzeni, skoro już przy tym jesteśmy? > Może więc szkoda wysuwać się z takimi agresywnymi postulatami, które popiera tylko garstka osób.> Katolik, nawet ten tzw niedzielny nie podniesie ręki na siebie samego.Na szczęście ów "niedzielny" katolik wie, że postulaty nie są żadnym zagrożeniem dla niego, a mogą przyczynić się do poprawy atmosfery kraju i chociażby większej kontroli nad tym, na co idą nasze (a więc także i owego katolika) podatki.
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Widać więc, że laicyzm szczęścia nie daje i ludzie jak przemyślą sprawę będą wracać do swoich korzeni - do chrześcijańskich korzeni. >A dlaczego nie do pogańskich, przedchrześcijańskich korzeni, skoro już przy tym jesteśmy?
Jast to koncepcja ciekawa. Do których wierzeń i jakich plemion powinniśmy się odnieść? Jaka data, jaka kultura. jakie wierzenia. Może do kultury Pomorców, może Celtyckiej z okolic Sobótki? Jest tego sporo. Czy uznamy początek państwowości od pierwszych Piastów, a może zostawimy jednak w spokoju rok 966 i chrzest Polski? Pamiętam jeszcze ten czas kiedy obowiązywało hasło "1000 szkół na tysiąclecie" - a było to za Gomułki. To, że historia Polski, kształtowanie się państwa i narodu, związana jest z chrześcijańska Europą i ma takową genezę, nie ulega wątpliwości. Podważanie znaczenia zdarzeń historycznych, mówiąc oględnie, jest pozbawione sensu i nie nadaje rozmowie charakteru merytorycznego.
Nikt nikomu nie zabrania, taki urok demokracji, oderwać się od tradycji, historycznych uwarunkowań, wartości autorytetów. Nie można zanegować jednak tego, że historia Europy, w tym Polski jest związana nieodłącznie z historią chrześcijaństwa.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>...hasło "1000 szkół na tysiąclecie" ... A nie pomyliło ci się to z kościołami?
Cytat: "Każda słuszność zostaje pomszczona". .
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >...hasło "1000 szkół na tysiąclecie" ...> A nie pomyliło ci się to z kościołami?> Cytat: "Każda słuszność zostaje pomszczona".Nie, nie pomyliło się. Pamięć zawodzi? Spójrz tu: pl.wikipedia.org/wiki/TysiąclatkaSłuszność słusznością, ale co z tą pamięcią? Kiedy hasło padło w 1958, miałeś już chyba kilka latek?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Duda (25557 punktów) | > >>...hasło "1000 szkół na tysiąclecie" ...> Słuszność słusznością, ale co z tą pamięcią? Kiedy hasło padło w 1958, miałeś już chyba kilka latek?I wybudowali te tysiąc szkół! Ciekawe jak uda się Tuskowi z boiskami?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Słuszność słusznością, ale co z tą pamięcią? Kiedy hasło padło w 1958, miałeś już chyba kilka latek? > Latka to ja miałem, nawet już rachować potrafiłem. Od tamtych czasów niezmiennie mi wychodzi, że więcej zbudowano kościołów, niżeli szkół. Nawet rachując te, które tylko odnawiano, by oddać jako wybudowane od nowa...
A propos słuszności: bójmy się zemsty obaj. .
|
|
|  | 4 na 4 | Kowalski (1042 punktów) | > To, że historia Polski, kształtowanie się państwa i narodu, związana jest z > chrześcijańska Europą i ma takową genezę, nie ulega wątpliwości.
1) Przedmówca temu nie przeczył. 2) 'Związana', ale nie wyłącznie z niej wynikająca. Jeśliby poszukać, to można i dzisiaj znaleźć zwyczaje pogańskie, zwykle wplecione w święta chrześcijańskie (wolne miejsce przy wigilijnym stole, polski sposób obchodzenia 1 XI itp.).
> Nikt nikomu nie zabrania, taki urok demokracji, oderwać się od tradycji, > historycznych uwarunkowań, wartości autorytetów. Nie można zanegować jednak tego, >że historia Europy, w tym Polski jest związana nieodłącznie z historią > chrześcijaństwa.
Krytyka wpływu chrześcijaństwa bierze się w znacznej mierze z tego, że propagując ten wpływ pomija się inne. (A czasem wprost żąda ich usunięcia z zapisów -- w przypadku prac nad konstytucją europejską tak właśnie było i to sprzeciw 'chrześcijan' wobec wpisania do dziedzictwa kultury oświecenia doprowadził do zupełnej rezygnacji z kulturowo-historycznych odniesień w preambule.) Przedmówca ironizował na temat powrotu do pogaństwa, które również jest jakimś dziedzictwem, nawet jeśli dziś mającym względnie niewielki wpływ. Ale takich czynników wpływu, których nie możemy wymazać ze względu na poprawność polityczną, jest o wiele więcej -- naszą tradycją jest także prawo słowiańskich plemion, dorobek starożytnej Grecji, rzymski porządek prawny, czy też oświecenie, wraz z jego krytyką Kościoła, by wymienić tylko kilka.
|
|
| |  | -1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >> To, że historia Polski, kształtowanie się państwa i narodu, związana jest z >> chrześcijańska Europą i ma takową genezę, nie ulega wątpliwości. >1) Przedmówca temu nie przeczył.
To w jakim celu to wypowiedział. Podrwić sobie chciał?
>2) 'Związana', ale nie wyłącznie z niej wynikająca. Jeśliby poszukać, to można i dzisiaj znaleźć zwyczaje pogańskie, zwykle wplecione w święta chrześcijańskie (wolne miejsce przy wigilijnym stole, polski sposób obchodzenia 1 XI itp.).
Za Wiki: Zwyczaj stawiania dodatkowego nakrycia szczególnie upowszechnił się w XIX wieku, miał wówczas patriotyczną wymowę, w wielu domach miejsce to symbolicznie było zarezerwowane dla członka rodziny przebywającego na zesłaniu na Syberii.
Taką wersję znam, z inną, z ciekawością się zapoznam.
>> Nikt nikomu nie zabrania, taki urok demokracji, oderwać się od tradycji, >> historycznych uwarunkowań, wartości autorytetów. Nie można zanegować jednak tego, >że historia Europy, w tym Polski jest związana nieodłącznie z historią >> chrześcijaństwa.
>Krytyka wpływu chrześcijaństwa bierze się w znacznej mierze z tego, że propagując ten wpływ pomija się inne. (A czasem wprost żąda ich usunięcia z zapisów -- w przypadku prac nad konstytucją europejską tak właśnie było i to sprzeciw 'chrześcijan' wobec wpisania do dziedzictwa kultury oświecenia doprowadził do zupełnej rezygnacji z kulturowo-historycznych odniesień w preambule.) Przedmówca ironizował na temat powrotu do pogaństwa, które również jest jakimś dziedzictwem, nawet jeśli dziś mającym względnie niewielki wpływ. Ale takich czynników wpływu, których nie możemy wymazać ze względu na poprawność polityczną, jest o wiele więcej -- naszą tradycją jest także prawo słowiańskich plemion, dorobek starożytnej Grecji, rzymski porządek prawny, czy też oświecenie, wraz z jego krytyką Kościoła, by wymienić tylko kilka.
Ja nie przeczę temu, że kultura i tradycja pochodzi ze źródeł wielu. Na dobrą sprawę możemy cofać się w czasie i poszukiwać wspólnego prapoczątku. Jeżeli odnosimy się do stanu obecnego, to pominąć fundamentalnej roli chrześcijaństwa się nie da. To jest 2008 lat historii naszej ery.
|
|
| | |  | 5 na 5 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Jeżeli odnosimy się do stanu obecnego, to pominąć fundamentalnej roli chrześcijaństwa się nie da. To jest 2008 lat historii naszej ery.
A na czym owa fundamentalność miałaby polegać? Bo wszyscy o tym mówią ogólnie, ale dosyć oszczędnie posługują się konkretami.
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Kowalski (1042 punktów) | > >> To, że historia Polski, kształtowanie się państwa i narodu, związana jest z> >> chrześcijańska Europą i ma takową genezę, nie ulega wątpliwości.> >1) Przedmówca temu nie przeczył.> To w jakim celu to wypowiedział. Podrwić sobie chciał?Wyraźnie tak. Zasugerował (moim zdaniem), że powoływanie się na przeszłość i dziedzictwo jest równie dobre dla uzasadnienia nawoływania do dziedzictwa chrześcijańskiego, jak i pogańskiego. > Za Wiki:> Zwyczaj stawiania dodatkowego nakrycia szczególnie upowszechnił się w XIX wieku, miał wówczas patriotyczną wymowę, w wielu domach miejsce to symbolicznie było zarezerwowane dla członka rodziny przebywającego na zesłaniu na Syberii.> Taką wersję znam, z inną, z ciekawością się zapoznam.Wyraźnie kult przodków. Dodatkowe naczynie dla wracających duchów. Warto zauważyć, że zwyczaj był szerszy niż środowiska 'patriotyczne' powiązane z powstańcami. > Ja nie przeczę temu, że kultura i tradycja pochodzi ze źródeł wielu. Na dobrą> sprawę możemy cofać się w czasie i poszukiwać wspólnego prapoczątku. Jeżeli> odnosimy się do stanu obecnego, to pominąć fundamentalnej roli chrześcijaństwa> się nie da.> To jest 2008 lat historii naszej ery.Co do faktów się zgadzamy. (No, niemal, bo nie co do pustego miejsca przy wigilijnym stole  A i co do tych 2008 lat, to bym się trochę pospierał  ). Ale już nie co do ocen. Pan podkreśla rolę chrześcijaństwa, a dla mnie uznawanie jej za fundament więcej ukrywa przed naszymi oczami, niż pokazuje. W ogóle bałbym się wskazywania fundamentów -- różne czynniki stapiały się w przeszłości i stapiają się dzisiaj. Chrześcijaństwo kształtowało Europę (nie ono samo) -- zgoda; ale i Europa kształtowała chrześcijaństwo (nie ona sama). Pytanie: czym jest coś, co możemy wyróżnić jako chrześcijańskie w tej europejskiej mieszance? Rozglądam się koło siebie i mam z tym problem. Układ świąt w kalendarzu? Owszem, choć nie tylko święta chrześcijańskie tam mamy, a czasem i te dziedziczą bo tradycjach pogańskich. Sam kalendarz jest już rzymski (choć opracowany z udziałem uczonego egipskiego). System wartości? Ale co tak naprawdę, bo przecież wszędzie zakazuje się morderstw, kradzieży, czy seksualnych zdrad; pierwsze zaś trzy przykazania są najczęściej podważane i zapominane? Idea chrześcijańskiego wybaczenia? -- Zapewne, ale czy to już dzisiaj idea wyłącznie chrześcijańska? I czy jest traktowana jako fundamentalna w naszej polskiej kulturze? Pomocy biednym -- znowu tak, ale jaką część naszej dzisiejszej kultury z nią wiążemy? Chyba najistotniejszym przykładem będą bryły kościołów w miejskiej architekturze (swoją drogą także częściowo przynajmniej dziedzictwo architektury rzymskiej...). Nie twierdzę na tej podstawie, że chrześcijaństwa nie ma, bo w tym tyglu kulturowym, który nas stworzył było ono obecne. (Powiem więcej: brakowałoby mi go, ze względu na przesłanie etyczne.) Ale występowało częściej jako nośnik wartości prechrześcijańskich (całe dziedzictwo rzymskie, którego więcej tak na szybko się doliczyłem, niż oryginalnie chrześcijańskiego), niż coś, co wnosi własny, oryginalny wkład.
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Taką wersję znam, z inną, z ciekawością się zapoznam. >Wyraźnie kult przodków. Dodatkowe naczynie dla wracających duchów. Warto zauważyć, że zwyczaj był szerszy niż środowiska 'patriotyczne' powiązane z powstańcami.
Jakiś materiał źródłowy do stwierdzenia? Tylko nie "Dziady", proszę.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 5 na 7 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > To w jakim celu to wypowiedział. Podrwić sobie chciał?Zapewne też. Powiem szczerze, że gdy przeczytałem Twój poprzedni post, też oczy przetarłem ze zdumienia. Pojechałeś ostro po bandzie, witwosie drogi.  > To jest 2008 lat historii naszej ery.To jest TYLKO (umownie) 2008 lat! Kolega Kowalski już wyjaśnił (aczkolwiek niezmiernie "dyplomatycznie") istotę problemu. Ja powiem tylko tyle, że cywilizacja i kultura europejska zaczęła się kształtować jakieś 4 000 lat przed Chrystusem w greckich polis (miastach-państwach) czyli ma już jakieś 6 000 lat nieprzerwanej tradycji. Chrystus urodził się w czasach, gdy Rzym obejmował swoim władztwem prawie całą Europę Zachodnią (z wyjątkiem Germanii i tego, co dziś stanowi "słowiańszczyznę") i od wieków szerzył tam kulturę podbitych przez siebie Greków. Chrześcijaństwo zaś zaczęło poważnie oddziaływać na Europę dopiero od czasów Konstantyna Wielkiego, który nobilitował je do rangi religii państwowej w IV w.n.e.. Zatem nawet nie 2008 lat historii, a jedynie ok. 1760. Sposoby "przekonywania" poddanych do słuszności nowej wiary pominę, gdyż są powszechnie znane. Jak nowa wiara "adaptowała" zastaną kulturę do własnych potrzeb, też pominę. Faktem bezspornym jest, że chrześcijaństwo miało i ma do dziś przemożny wpływ na europejską kulturę i cywilizację. Powstrzymam się od oceny tego wpływu. Należy jednak obiektywnie stwierdzić, że nie był (i nie jest) to wpływ jedyny, ani - tym bardziej - dominujący. Gdyby dzisiaj postanowiono o całkowitej eliminacji chrześcijaństwa z kultury i tradycji europejskiej, to bardzo by ją zubożono, ale nie pozbawiono jej tożsamości.Serdecznie pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Faktem bezspornym jest, że chrześcijaństwo miało i ma do dziś przemożny wpływ na >europejską kulturę i cywilizację.Powstrzymam się od oceny tego wpływu.
To tak, jakby stwierdzić wpływ alkoholu czy innych toksyn na organizm i powstrzymac się od oceny. W tej materii nie może być żadnych kompromisów: Europa to kontynent gdzie religijną muzykę Bacha uwielbia się równie mocno, jak rzeź.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Muzyka jest muzyką i tylko muzyką lub aż muzyką, diogenesie. Jej "religijność" jest zazwyczaj bardzo umowna. A rzeź jest rzezią bez względu na kontekst.
Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Muzyka jest muzyką i tylko muzyką lub aż muzyką, diogenesie. Jej "religijność" jest zazwyczaj bardzo umowna.
Zgoda. Gdyby porównać impulsy w nerwie słuchowym powstałe pod wpływem Bacha czy skrzypienia drzwi stodoły, mogłoby sie okazać, że róznice są mało istotne. Cała tzw. muzyka to jedynie wymysł mózgu, naszej "umowy". Ale tym niemniej żyjemy bardziej w świecie umów ("konwenansów") niż w świecie tego, co zmysłowe, bezpośrednie. To samo mozna powiedzieć o ikonach, o architekturze: sakralność, czy wręcz świętość czegoś to jedynie projekcja, a nie cecha immanentna rzeczy i zdarzeń.
>A rzeź jest rzezią bez względu na kontekst.
Nie. W, nazwijmy go tak roboczo, kontekście chrześcijańskim, gdzie tyle rozprawia się o miłości bliźniego, rzeź nie jest zwykłą rzezią: pozostaje bowiem otwarta kwestia odpowiedzialności tych, którzy maja usta pełne tej fałszywj miłości. Mówienie o samym wpływie chrześcijaństwa na naszą kulturę bez ocen jest w gruncie rzeczy milczeniem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >>A rzeź jest rzezią bez względu na kontekst. >Nie. W, nazwijmy go tak roboczo, kontekście chrześcijańskim, gdzie tyle rozprawia się o miłości bliźniego, rzeź nie jest zwykłą rzezią: pozostaje bowiem otwarta kwestia odpowiedzialności tych, którzy maja usta pełne tej fałszywj miłości. Mówienie o samym wpływie chrześcijaństwa na naszą kulturę bez ocen jest w gruncie rzeczy milczeniem.
Tu masz absolutną rację. Wielki plus.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>>To jest 2008 lat historii naszej ery. >To jest TYLKO (umownie) 2008 lat!
I w takim znaczeniu to napisałem. Rozpoczęcie naszej ery traktuj proszę symbolicznie. Jako stary demokrata, dopuszczam myśl taką, że każdy ustali sobie kalendarz wg takiej daty, jaka mu się podoba. Może być problem z umówieniem spotkania. Ale te 2008 lat potwierdza moje tezy. Kalendarz nasz pochodzi wprost z tradycji chrześcijańskiej.
>Kolega Kowalski już wyjaśnił (aczkolwiek niezmiernie "dyplomatycznie") istotę problemu.
Ależ, ja koledze Kowalskiemu przyznałem rację. Tobie też ją przyznaję. Ja piszę o czym innym. Twierdzę, jak i Kolega Kowalski, jak i Ty, że chrześcijaństwo miało fundamentalny wpływ, na rozwój cywilizacji europejskiej i historię tworzenia narodowości i państwowości polskiej.
>Ja powiem tylko tyle, że cywilizacja i kultura europejska zaczęła się kształtować jakieś 4 000 lat przed Chrystusem w greckich polis (miastach-państwach) czyli ma już jakieś 6 000 lat nieprzerwanej tradycji. >Chrystus urodził się w czasach, gdy Rzym obejmował swoim władztwem prawie całą Europę Zachodnią (z wyjątkiem Germanii i tego, co dziś stanowi "słowiańszczyznę") i od wieków szerzył tam kulturę podbitych przez siebie Greków.
Ja nie omawiam tutaj rozwoju cywilizacji europejskiej. Mówię o wpływie chrześcijaństwa na jej stan obecny. Od historii nie da się uciec, czy się racjonalistom to podoba czy nie. I MAM, tu nie ma mojego osobistego stosunku i oceny tej historii. Jest jak jest.
>Chrześcijaństwo zaś zaczęło poważnie oddziaływać na Europę dopiero od czasów Konstantyna Wielkiego, który nobilitował je do rangi religii państwowej w IV w.n.e.. Zatem nawet nie 2008 lat historii, a jedynie ok. 1760. >Sposoby "przekonywania" poddanych do słuszności nowej wiary pominę, gdyż są powszechnie znane. >Jak nowa wiara "adaptowała" zastaną kulturę do własnych potrzeb, też pominę. >Faktem bezspornym jest, że chrześcijaństwo miało i ma do dziś przemożny wpływ na europejską kulturę i cywilizację. >Powstrzymam się od oceny tego wpływu.
I tu jesteśmy zgodni. Ja również sie powstrzymam od oceny, ale chyba z innego powodu. Nie wiem, jakby świat wyglądał, gdyby historia potoczyła sie innym torem. Tu są możliwe tylko spekulacje. Mogłoby być piękniej i mądrzej, mogło by nie być nic.
>Należy jednak obiektywnie stwierdzić, że nie był (i nie jest) to wpływ jedyny, ani - tym bardziej - dominujący. > Gdyby dzisiaj postanowiono o całkowitej eliminacji chrześcijaństwa z kultury i tradycji europejskiej, to bardzo by ją zubożono, ale nie pozbawiono jej tożsamości.
Tego nie wiem i Ty nie wiesz i nikt nie wie, co by było, gdyby było.
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
| | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Przepraszam za niedokładne zrozumienie Twojej wypowiedzi. Już jest inaczej - rozumiem i podzielam.  > Pozdrawiam serdecznie.Z podobną serdecznością pozdrawiam wzajemnie.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Nie można zanegować jednak tego, że historia Europy, w tym Polski jest związana nieodłącznie z historią chrześcijaństwa.
Ale trudno przekonać ludzi krytycznie i niezależnie myslących, że wpływ ten był pozytywny. Uważam, że typ mentalności ksztłatowany przez praktykę i doktrynę chrześcijańską jest szkodliwy. Postęp Europa notowała tam, gdzie uwalniała się od religijnej paranoi. Kościół korzysta w tej chwili z dobrodziejstw idei, które kiedyś potępiał w czambuł. Postrzegam go raczej jako jemiołę na pniu naturalizmu. Chrześcijańskie korzenie Europy? To zupełnie błędna perspektywa myślenia: samo chrześcijaństwo wymaga wciąż wyjaśniania i odsłonięcia zmistyfikowanych przesłanek. A co do owych nieodłącznych związków: może to być tak jak z rakiem, który kończy biografię pacjenta.
|
|
| |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Nie można zanegować jednak tego, że historia Europy, w tym Polski jest związana nieodłącznie z historią chrześcijaństwa. >Ale trudno przekonać ludzi krytycznie i niezależnie myślących, że wpływ ten był pozytywny.
Tutaj nikt nikogo nie chce przekonywać, czy ten wpływ był pozytywny, czy negatywny. W tym podejściu dyskusja nie ma sensu. Tu chodzi o to, że ten wpływ był.
A dopiszę jeszcze. Był i jest, co ewidentnie widać po tematyce tego forum.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Tutaj nikt nikogo nie chce przekonywać, czy ten wpływ był pozytywny, czy negatywny. W tym podejściu dyskusja nie ma sensu. Tu chodzi o to, że ten wpływ był.
Jeśli ustalisz tzw. wpływ ochłodzenia organizmu na ewentualne kłopoty z zapaleniem płuc, i, jesli zamierzasz żyć, to zrobisz wszystko, aby się nie przeziębiać. A więc ustalasz wpływ (związek przyczynowy) i jednocześnie oceniasz ów czynnik: unikasz go. Podobnie jest ze zjawiskami pozytywnymi. Kościół nie jest tu wyjątkiem. Ocena jego wpływu na mentalność i praktykę wierzących i niewierzacych to zupełnie naturalna sprawa.
|
|
| | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Tutaj nikt nikogo nie chce przekonywać, czy ten wpływ był pozytywny, czy negatywny. W tym podejściu dyskusja nie ma sensu. Tu chodzi o to, że ten wpływ był.
>Kościół nie jest tu wyjątkiem. Ocena jego wpływu na mentalność i praktykę wierzących i niewierzących to zupełnie naturalna sprawa.
Nie ulega wątpliwości, że Kościół miał i ma wpływ na mentalność ludzi wierzących i praktykujących, tak jak i na osoby, które w sobie wiary nie mają, ale do jego wartości się odnoszą. Na forum istnieje mnogość wątków, poruszających te problemy, zarówno w ujęciu historycznym, jak i w życiu współczesnym. Problem jednak w tym, że ja tutaj, nie na ten temat mówię.
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | O RLY? (0 punktów) | >...stąd też zapewne będzie on wykorzystany w najbliższym liście do wiernych przestrzegającym przed ateistami.
Omijać należy takiego szerokim łukiem, a nuż jakiś postulat wyciągnie zza pazuchy i nieszczęście gotowe.
|
|
 | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Wyciągnie nóż, czy postulat a nuż? .
|
|
|  | 2 na 2 | O RLY? (0 punktów) | >Wyciągnie nóż, czy postulat a nuż?
Fakt, druga wersja. Dziękuje za zwrócenie uwagi, pośpiech się zemścił.
|
|
4 na 4 | J.Szulc (5723 punktów) |
>nie daje i ludzie jak przemyślą sprawę będą wracać do swoich korzeni - do chrześcijańskich korzeni.
Droga Bożeno - czy my mamy korzenie i "korzenie"? Czy chcesz powiedzieć, że na początku było chrześcijaństwo?
I proszę - nie strasz.
Pozdrawiam z nadzieją, że zostawisz sobie swoją wiarę... a innym ich osobisty światopogląd.
|
|
 | -3 na 5 | bozena (120 punktów) | Oczywiście, że mamy chrześcijańskie korzenie, cała Europa takowe posiada. A co straszenia, to nie muszę tego robić. Znam osobiście kilkadziesiąt osób bardziej dosadnych w swych słowach i działaniach, którzy nawet rzucają takie postulaty żeby ateistów kastrować chemicznie, żeby nie rozszerzały zamętu. Daleko mi do takiego radykalizmu, ale warto wiedzieć, że wśród katolików są różne grupy broniące naszej wiary.
|
|
|  | 1 na 3 | J.Szulc (5723 punktów) |
Ty się nigdy nie zmienisz... i takie Twoje prawo. Nie mam najmniejszej ochoty z Tobą walczyć, co to, to nie. Bądź jednak uprzejma szanować poglądy innych. Twój Bóg... choć nawet nie... ten był dość mściwy (Stary Testament), raczej Jezus nie był uzurpatorem. On jedynie nauczał i to tylko tych, którzy tego chcieli. Co robicie wy, współcześni? Kastrować nas chcecie?  No tak... iście chrześcijańskie podejście. Zniszczyć wszystko, co jest inne . Tak wygląda wasza miłość bliźniego... no to ja wam dziękuję
|
|
| |  | 1 na 3 | plodzien (7378 punktów) | > Ty się nigdy nie zmienisz.. >
Eee tam. A zmiany starcze i (później) gnilne?
|
|
|  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | >Oczywiście, że mamy chrześcijańskie korzenie, cała Europa takowe posiada.
Mamy korzenie starożytnej Grecji, z jej kulturą i dobrotliwymi bogami. Chrześcijaństwo zostało przywleczone z innego kontynentu i dopiero via Rzym dotarło do nas.
>Daleko mi do takiego radykalizmu, ale warto wiedzieć, że wśród katolików są różne grupy broniące naszej wiary.
...ale stosy Ci się marzą i Savonarola. Kilkaset lat rządów inkwizycji i co mamy? Rożnego rodzaju izmy...ateizmy, racjonalizmy - NIECH ŻYJE LAICKA EUROPA !!!
|
|
|  | 1 na 1 | @ffe? (3233 punktów) | > ale warto wiedzieć, że wśród katolików są różne grupy broniące naszej wiary.Wiary???  Mójeś ty poczciwy kościelny Kanonenfutter...
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
|  | 4 na 6 | Zulka (2198 punktów) | > Oczywiście, że mamy chrześcijańskie korzenie, cała Europa takowe posiada.Proponuję zapoznać się z Eposem o Gilgameszu (ok. 3000 lat przed Jezusem)... tak a propos Biblii  i korzeni  > A co straszenia, to nie muszę tego robić. Znam osobiście kilkadziesiąt osób bardziej dosadnych w swych słowach i działaniach, którzy nawet rzucają takie postulaty żeby ateistów kastrować chemicznie, żeby nie rozszerzały zamętu.No proszę, jak Ci Katolicy "miłują nieprzyjaciół". Nie znam ani jednego ateisty, który miałby takie pomysły w odniesieniu do innych Ludzi  > Daleko mi do takiego radykalizmu,Dziękuję Ci Bożeno  to doprawdy niezwykłe u Chrześcijanki...
|
|
| |  | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | > >Oczywiście, że mamy chrześcijańskie korzenie, cała Europa takowe posiada.> Proponuję zapoznać się z Eposem o Gilgameszu (ok. 3000 lat przed Jezusem)... tak a propos Biblii i korzeni > >A co straszenia, to nie muszę tego robić. Znam osobiście kilkadziesiąt osób bardziej dosadnych w swych słowach i działaniach, którzy nawet rzucają takie postulaty żeby ateistów kastrować chemicznie, żeby nie rozszerzały zamętu.> No proszę, jak Ci Katolicy "miłują nieprzyjaciół". Nie znam ani jednego ateisty, który miałby takie pomysły w odniesieniu do innych Ludzi > >Daleko mi do takiego radykalizmu,> Dziękuję Ci Bożeno to doprawdy niezwykłe u Chrześcijanki...> Chyba wpadnę w depresję  Bożenka dała mi minusa  Bardzo jestem ciekawa za co hi hi - chyba za to, że zabrakło Jej argumentów  a może Epos o Gilgameszu Jej się nie podoba...
|
|
|  | 6 na 6 | plodzien (7378 punktów) | >Oczywiście, że mamy chrześcijańskie korzenie, cała Europa takowe posiada. A co straszenia, to nie muszę tego robić. Znam osobiście kilkadziesiąt osób bardziej dosadnych w swych słowach i działaniach, którzy nawet rzucają takie postulaty żeby ateistów kastrować chemicznie, żeby nie rozszerzały zamętu. Daleko mi do takiego radykalizmu, ale warto wiedzieć, że wśród katolików są różne grupy broniące naszej wiary. >
Cóżem Bożenko uczynił, że chłoszczesz mnie minusem Miast wiarę mą w Twą niezłomność wynagrodzić plusem? Toć pisząc, że się nie zmienisz dopóki nie zgnijesz, Chwaliłem stałość, co trwać będzie- jak długo pożyjesz.
Tak z wdzięczności niemrawe swoje rymy składam, I taką skromną nadzieję ja w Tobie pokładam, Że nam pokażesz głębię kościelnego ścieku! Jakżeś tutaj potrzebny - mój dobry człowieku.
Pisz! Moja Droga, pisz. Nam zaś pozostanie Czytanie.
|
|
| |  | | bozena (120 punktów) | W sumie to ma pan talent, pomimo, że jad kapie z tego wierszyka. Myślę, że miałby pan mozliwość rozwinięcia tej twórczości z pożytkiem dla nas wszystkich publikując jakieś nieheretyckie wiersze na łamach wielu portali. Proszę się nie ograniczac do tego, bo tu mało ludzi wchodzi, lecz poszykać czegoś innego.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) | >Proszę się nie ograniczac do tego, bo tu mało ludzi wchodzi,
Serwis zarejestrował 28.025.842 odwiedziny Słownie: dwadzieścia osiem milionów dwadzieścia pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa Mało? Katolik.pl zarejestrował: odwiedzono nas 9725687 razy Słownie: dziewięć milionów siedemset dwadzieścia pięć tysięcy sześćset osiemdziesiąt siedem To nie mało ale chyba już mikroskopijnie?
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Gosiu... żartujesz? Bożena wie lepiej  Pozdrawiam. P.S. Wie - nie zawsze znaczy, że korzysta ze źródła. Chyba to zrozumiałe.
|
|
| | | |  | | bozena (120 punktów) | oj tak - jak ciągle Pani i pani podobni odświeżacie stronę to nie dziwię się, że nabijacie licznik. Za liczbami nic nie przemawia wartościowego. Ponadto te wasze sondy sa chore - w kółko ppowtarzacie te same pytania, lecz nie zerujecie liczników ani odpowiedzi. To się nazywa podkręcanie liczników - chore
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Zulka (2198 punktów) | > Za liczbami nic nie przemawia wartościowego.Prawda. Zwłaszcza za "liczbą Katolików" w Polsce  > Ponadto te wasze sondy sa chore - w kółko ppowtarzacie te same pytania, lecz nie zerujecie liczników ani odpowiedzi. To się nazywa podkręcanie liczników - chore  Biedna, Mała Bożenka... sama jedna przeciwko Smokom
|
|
| | |  | 5 na 5 | plodzien (7378 punktów) | > Myślę, że miałby pan mozliwość rozwinięcia tej twórczości z pożytkiem dla nas wszystkich publikując jakieś nieheretyckie wiersze.. >
Prosisz - masz:
Dobrą nowinę głośmy wytrwale. Niech krzyż ateusza kłuje jak grot Daj Bóg, żeby przeciw tej zakale Modłów gorących rozległ się grzmot.
Więc naprzód! Do boju - dzieci kościoła, Niechaj różaniec smaga jak bicz. Czas nam krucjatę nową wywołać, Wziąć tę laicką psiarnię na smycz.
Wszak bezbożników otacza nas rój I tolerancją gnębić nas chce, My im mówimy: O! Taki ...j! I poczekamy na auto da fe.
P.s. Bożenko. Jeśli ostatnia zwrotka wydaje Ci się zbyt...., no - spontaniczna, proponuję zamienić ją na:.
Wszak bezbożników otacza nas chmara I tolerancją gnębić nas chce, To nas do celu prowadzi wiara I w jej imieniu mówimy: Nie!
Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | plodzien (7378 punktów) |
Tak, tak. Niechaj i to trafi pod strzechy Boży ludek też potrzebuje uciechy.  Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | matragon (2557 punktów) | > Oczywiście, że mamy chrześcijańskie korzenie, cała Europa takowe posiada.>Mamy również pogańskie korzenie, jak cały świat ... a także korzenie naukowe, cywilizacyjne .... jakie tylko chcesz  Pytanie brzmi jak daleko mamy do tych korzeni sięgać i w jakim celu, a posługując się dalej tym poetyckim odniesieniem do drzewa ... obyśmy grzebiąc w korzeniach - nie zapomnieli zebrać owoców, i usiąść w cieniu liści ...
|
|
4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | Macie ponadto przykład Francji, >która mimo, że liczy około 50% katolików i uznawana jest za najbardziej laicki kraj w Unii - >pokazała swoje wielkie przywiązanie do kościoła i Ojca Świętego.
Dokładnie 51% Francuzów deklaruję katolicyzm, z tym że katolickie gusła uprawia około 10%. Jak na "pierwszą córkę kościoła" to raczej cienko. B16 w przeciwieństwie do swojego poprzednika JP2 okazał się w czasie swojej wizyty racjonalistą!. Nie straszył piekłem Francuzów za to, że żyją w grzechu, nie biorą ślubów, gdyż wolą żyć w związkach nieformalnych, dzieci nie chrzczą, nie brzydzą się środkami antykoncepcyjnymi...przynajmniej w większości. Papież udawał, że nie dostrzega tych problemów, w końcu fundamentalnych dla kościoła katolickiego - duży cwaniak . Inna sprawa, że prezydent Sarkozy na "dzień dobry" przypomniał mu gdzie jest i jak bardzo Francuzi są przywiązani do idei państwa świeckiego i że rozdział państwa od kościoła nie jest czczą retoryką. Papież wiedział, że tam mu numer z umoralnieniem nie przejdzie, więc racjonalnie milczał. W czasie jego wizyty zgromadziło się trochę gapiów a młodzieży ( jak nasze media pierwszego dnia wizyty podały) było około 15 tysięcy. Cienko!
|
|
 | | Roman (1901 punktów) |
>Nie straszył piekłem Francuzów za to, że żyją w grzechu, nie biorą ślubów, gdyż wolą żyć w związkach nieformalnych, dzieci nie chrzczą, nie brzydzą się środkami antykoncepcyjnymi...przynajmniej w większości. Papież udawał, że nie dostrzega tych problemów, w końcu fundamentalnych dla kościoła katolickiego - duży cwaniak . Inna sprawa, że prezydent Sarkozy na "dzień dobry" przypomniał mu gdzie jest i jak bardzo Francuzi są przywiązani do idei państwa świeckiego i że rozdział państwa od kościoła nie jest czczą retoryką. Papież wiedział, że tam mu numer z umoralnieniem nie przejdzie, więc racjonalnie milczał. W czasie jego wizyty zgromadziło się trochę gapiów a młodzieży ( jak nasze media pierwszego dnia wizyty podały) było około 15 tysięcy. Cienko!
Mnie zaś zaciekawiło podane bodajże w Faktach, że Sarkozy nie uczestniczył we mszy odprawianej przez papieża, bo zabrania mu tego konstytucja Francji.
Może ktoś to potwierdzić? Czy po prostu było to dośc obłudne tłumaczenie nieobecności głowy przyjmującego wizyte państwa, czyli swoistego afrontu?
Pzdr.
Zamiast szukać istot inteligentnych w kosmosie, spróbujmy znaleźć je na Ziemi.
|
|
9 na 9 | lotrek (14275 punktów) | . W rozmowie ze znajomym z PO dowiedziałam się, że jego ugrupowanie nie poprze > w żadnej mierze takich postulatów,A pewnie, że nie poprą, lecz nie dlatego że nie zasadne , tylko jak zwykle chodzi o głosy wyborców. W końcu tylko z tych powodów Tusk na stare lata wziął ślub kościelny ze swoją wieloletnią żoną. Czego się nie robi dla zdobycia władzy
, to się jakoś brzydko nazywa....Zresztą Tusk nie pierwszy, już Henryk IV mówił, że "Paryż wart jest mszy", Belweder to nie Luwr, ale zawsze..... > Polska to nie kraj wyznaniowy,Pani premierowa jest innego zdania: w 12 numerze tygodnika "Przekrój" w rozmowie z dziennikarzami Aleksandrą Pawlicką i Pawłem Moskalewiczem stwierdziła - Cytat:" mąż bardzo docenia rolę Kościoła. W końcu jesteśmy państwem
katolickim i poważny polityk nie może tego ignorować".
Na dowód fotka z tej gazety:  Państwo katolickie, czyli wyznaniowe.... pani Donaldowa wie co mówi. Platforma Obywatelska kontynuuje politykę państwa wyznaniowego, tak jak jej poprzedniczka z której się PO wywodzi, czyli Unia Wolności. A pod rządami UW pewna dewotka z Kurnika uszczęśliwiła nas konkordatem. Więc Bożenko nie "ściemniaj".
|
|
 | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > W końcu tylko z tych powodów Tusk na stare lata wziął ślub kościelny ze swoją wieloletnią żoną. Czego się nie robi dla zdobycia władzy, to się jakoś brzydko nazywa....Dlatego nie będę na niego głosował w wyborach prezydenckich. Uważam, że ten człowiek jest fałszywy i prowadzi zręczną grę. Jest taki"zaimpregnowany", oślizły - dla każdego ma coś miłego. Przypomina mi Kena - partnera Barbie. Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
 | 1 na 1 | bozena (120 punktów) | No muszę przyznać, że ateiści, innowiercy, homoseksualiści i inne grupy mniejszościowe srogo się przejechały na panu Tusku. Mysleliście, że ten człowiek niejako podający się za liberała uczyni wam Polskę podatniejszą na wasze wpływy... a tu proszę on ma was daleko gdzieś. Tusk, Kaczyński, Pawlak - nigdy nie podniosą ręki na kościół, zwłaszcza że sami są wierzący oraz dlatego, że głosy poparcia wpłyną od katolików, którzy nie pozwolą bluzgać na swój kościół a tym aby wybrani przez nich politycy popierali odszczepieńców. Załóżcie sobie własną partię i wtedy starajcie się walczyć z prawicą - będzie ciekawie jak was z tego pojedynku wyniosą na tarczy.
|
|
|  | 3 na 3 | Zulka (2198 punktów) | > Tusk, Kaczyński, Pawlak - nigdy nie podniosą ręki na kościół, zwłaszcza że sami są wierzący oraz dlatego, że głosy poparcia wpłyną od katolików, którzy nie pozwolą bluzgać na swój kościół a tym aby wybrani przez nich politycy popierali odszczepieńców. Załużcie sobie własną partię i wtedy starajcie się walczyć z prawicą - będzie ciekawie jak was z tego pojedynku wyniosą na tarczy.Bożenko. Nie odpowiadasz na moje posty - czyżbyś unikała dyskusji. A ja Cię tak lubię... ranisz moje serce. Przechodząc do powyższego  Politycy natychmiast "podniosą rękę" na kościół (swoją drogą dlaczego napisałaś "kościół" z małej litery?) jeżeli tylko uznają, że im się to opłaci A to tylko kwestia czasu Myślę, że Ty również tego doczekasz. Jednak nie płacz - proszę - zgodnie z Twoją wiarą Katolicy zwyciężą... po śmierci  pozdrawiam z atencją  P.S. "załóżcie" pisze się przez "ó".
|
|
| |  | -1 na 1 | bozena (120 punktów) | >Bożenko. >Nie odpowiadasz na moje posty - czyżbyś unikała dyskusji. A ja Cię tak lubię... ranisz moje serce.
Nie będę odpisywała na teksty, gdzie jad się leje na wszystko co katolickie, co boże.
|
|
| | |  | | Zulka (2198 punktów) |
> Nie będę odpisywała na teksty, gdzie jad się leje na wszystko co katolickie, co boże.Pochlebiasz mi  Dziękuję  Nie wiedziałam, że Boży Rycerze drżą przed moim jadem...
|
|
| | | |  | | bozena (120 punktów) | Nie drżą, nie chcą tylko ciągle ocierać twarzy chusteczką aby ten jad zetrzeć
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Zulka (2198 punktów) | > Nie drżą, nie chcą tylko ciągle ocierać twarzy chusteczką aby ten jad zetrzećCzyżbym kiedykolwiek była dla Ciebie nieuprzejma? Odpowiadam grzecznie i zgodnie ze stanem faktycznym na Twoje argumenty  Nigdy nie "pluję jadem" na Rozmówców, tylko na to, co mówią  Czyżbyś czuła się poniżona... dotknięta? Czyżby moje posty pokazywały Ci mizerię Twoich argumentów? Nie martw się Bożenko - zawsze możesz zmienić argumenty (albo poglądy hi hi i zostać członkinią PSR ) jak zwykle pozdrawiam serdecznie
|
|
| | | | | |  | | bozena (120 punktów) | zawsze możesz zmienić argumenty (albo poglądy hi hi i zostać członkinią PSR ) Za żadne skarby !!! Przede wszystkim jest to organizacja marginalna, która nie wniesie nic nowego w życie społeczne, a wręcz przeciwnie dla nas katolików stanowi poważne zagrożenie. Ponadto po co mam płcić grube pieniądze opłaty członkowskiej, żeby jakieś szefostwo miało płacone, lub też rozbijało się po kraju lub zagranicy na delegacjach. Kto ma pieniązki i nie ma co z znimi zrobić to oczywiście warto się zapisać.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Duda (25557 punktów) | > Przede wszystkim jest to organizacja marginalna, która nie wniesie nic nowego w życie społeczne, a wręcz przeciwnie dla nas katolików stanowi poważne zagrożenie.Nie uważasz , że to zdanie jest nielogiczne? Marginalna organizacja -> duże zagrożenie > Ponadto po co mam płcić grube pieniądze opłaty członkowskiej, żeby jakieś szefostwo miało płacone, lub też rozbijało się po kraju lub zagranicy na delegacjach. Kto ma pieniązki i nie ma co z znimi zrobić to oczywiście warto się zapisać. Na kościół tez płacisz. PSR kosztuje dużo mniej. I możesz być pewna , że Agnosiewicz nie wyda ich na auto za 500 tysięcy złotych czy choćby na złote pierścienie .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
>I możesz być pewna , że Agnosiewicz nie wyda ich na auto za 500 tysięcy złotych czy choćby na złote pierścienie .
....ani na snickersy dla ministrantów (wątek "kawały")
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Zulka (2198 punktów) | > zawsze możesz zmienić argumenty (albo poglądy hi hi i zostać członkinią PSR )> Za żadne skarby !!! Przede wszystkim jest to organizacja marginalna, która nie wniesie nic nowego w życie społeczne, a wręcz przeciwnie dla nas katolików stanowi poważne zagrożenie.Słoneczko Nasze Katolickie. Sama sobie zaprzeczasz  Zdecyduj się proszę: "marginalna" czy "poważne zagrożenie"... > Ponadto po co mam płcić grube pieniądze opłaty członkowskiej, żeby jakieś szefostwo miało płacone, lub też rozbijało się po kraju lub zagranicy na delegacjach.Rzeczywiście hi hi - słyszałam, że najblizszy zjazd ma być na Majorce  Okropnie się to "szefostwo PSR" rozbija. I jakiż kontrast z ubogim Klerem. Przeciętny biskup jak ma wyjechać na urlop - to rezygnuje na rzecz ubogich dzieci z diecezji a sam jedzie do rodziny na wieś  Rozumiem, że chronisz swój "wdowi grosz" - to godne pochwały  Mam pytanie - ile przeciętnie miesięcznie dajesz na tacę (nie wspominając o opłatach extra hi hi)? Może zamiana Kościoła na PSR nie wypadnie drożej  pozdrawiam nieustająco
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | plodzien (7378 punktów) | > zawsze możesz zmienić argumenty (albo poglądy hi hi i zostać członkinią PSR ) >> Za żadne skarby !!! Przede wszystkim jest to organizacja marginalna, która nie wniesie nic nowego w życie społeczne, a wręcz przeciwnie dla nas katolików stanowi poważne zagrożenie. Ponadto po co mam płcić grube pieniądze opłaty członkowskiej, żeby jakieś szefostwo miało płacone, lub też rozbijało się po kraju lub zagranicy na delegacjach. Kto ma pieniązki i nie ma co z znimi zrobić to oczywiście warto się zapisać. >Bożena Daj spokój na miły Bóg. Widzisz jak Cię dziewczyny "rozmontowują". Dlatego jak najstarszy pułkownik księcia Radziwiłła - tako i ja w obliczu klęsk Twoich na kolana padam i ręce wznosząc wołam: Zmiłuj się Waćpani nad nami. Nad sobą się zmiłuj! Zawróć z drogi! P.s. Buławą o podłogę nie ciepnę, bo nie mam.
|
|
| |  | 1 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> Nie odpowiadasz na moje posty - czyżbyś unikała dyskusji. A ja Cię tak lubię... ranisz moje serce.Mnie odpowiada, może mnie lubi? Minusy którymi mnie obdarza to szczegół (diabeł tkwi w tych szczegółach?). Ale się nie zrażaj
|
|
| | |  | | bozena (120 punktów) | Prosi Pan więc ma Pan
|
|
| | | |  | | lotrek (14275 punktów) | > Prosi Pan więc ma PanMasz dobre serduszko Bożenko, czyżbyś była nieodporna na męskie prośby?  Czy musisz używać tej koszmarnej formy "pan", wszak dla Ciebie "Pan jest w niebiosach".
|
|
|  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > Tusk, Kaczyński, Pawlak - nigdy nie podniosą ręki na kościół, zwłaszcza że sami są wierzącyCo do Tuska i spółki zupełnie się z Tobą zgadzam i za to masz plusa. Bywało jednak w historii naszego narodu, że bogobojny katolicki ludek wieszał biskupów na latarniach. Uczą nawet tego w szkołach młodzież, więc proszę poczytaj: www.sciaga(*)biskupow_zdrajcow_i_insurekcjaJak wiesz historia lubi się powtarzać....
|
|
1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Bożena jest niepotrzebna. Katolicy też. Ale fajnie. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | 5 na 5 | lotrek (14275 punktów) | > Bożena jest niepotrzebna.Potrzebna, potrzebna...uzmysławia nam "jaki Świat nas otacza" i czego się po nim w Polsce możemy spodziewać. Dzięki niej nie jesteśmy "towarzystwem wzajemnej adoracji", pełni samozadowolenia.  Pozdrawiam
|
|
3 na 3 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Bozena raz dla odmiany mogłabyś napisać coś o filmach, seksie czy piciu wina (pomijając mszalne). Ciągle tylko wiara, kościół i takie tam dyrdymały Cię zajmują. Przeciętny człowiek nie jest 24 g. na dobę katolikiem, ateistą czy kimś tam  Pozdrawiam
|
|
 | | bozena (120 punktów) | Życie człowieka to nie tylko zabawa i żarty, to przede wszystkim ciężka praca od podstaw. Od wiary nie można odpoczywać bo to grzech. Bóg jakoś nie odpoczywa w miłości do nas, choć widząc co się dzieje na pewno ma chwile rezygnacji. Musimy więc być mu bardzo wdzięczni i głosić dobrą nowinę kiedy tylko jest okazja. Za to będziemy rozliczani na sądzie ostatecznym.
|
|
|  | 1 na 3 | lotrek (14275 punktów) | >Bóg jakoś nie odpoczywa w miłości do nas, choć widząc co się dzieje na pewno ma chwile rezygnacji.
Ejże...Bożenko, przecież Ty bluźnisz! Katolicy twierdzą, że ich bóg Jahwe jest doskonały, więc jako taki nie może mieć chwil rezygnacji. Upewnij się, czy za takie wypowiedzi nie czeka Cię piekło, albo sroga pokuta. Wątpisz w doskonałość boga...no, no!
|
|
| |  | -1 na 1 | bozena (120 punktów) | daleka jestem od zwątpienia. Miałam na myśli, że Bóg widząc was ateistów załamuje ręce. Bóg się martwi o was ale diabeł za to zaciera ręce, bo wie, że w pierwszej kolejności to wasze dusze zostaną strącone do piekła w dzień sądu ostatecznego. Macie szansę się nawrócić i radziłabym żebyście nie zwlekali z tym, bowiem w każdej godzinie, sekundzie Zbawiciel może nadejść.
|
|
| | |  | 3 na 3 | keymak (3379 punktów) | >Miałam na myśli, że Bóg widząc was ateistów załamuje ręce. >Bóg się martwi o was[..]
To jest Twoja interpretacja. Według mnie wygląda to nieco bardziej przyziemne. Bóg o nikogo się nie martwi, bo go nie ma. To raczej wierzący martwią się o ateistów. Choć obserwując poczynania wierzących trudno uznać że traktują ateistów że tak powiem troskliwie. Wierzący stykając się z ateizmem muszą odpowiadać na trudne pytania, które mogą być przyczyną zwątpienia w sens ich wiary. Cała reszta to tylko pozory. Ateiści nie ułatwiają ludziom wierzącym umacniania ich wiary. Bardzo często przyczyniają się do przemyśleń związanych z sensem wiary i to jest prawdziwy problem dla ludzi religijnych. Stąd te wszystkie problemy wynikają. Dlatego też ludzie religijni najchętniej zamknęli by buzie ateistom (innowiercom z resztą również), a niektórzy fanatycy mają nawet bardziej radykalne pomysły ..
Bożeno zachęcam Ciebie spojrzeć na tą sprawę nieco bardziej na chłodno. Spróbuj ocenić kto komu próbuje narzucić własne poglądy dla własnej wygody, lub z innych mniej rozsądnych powodów. Czy to ateiści narzucają wierzącym swoje poglądy, czy może jest na odwrót ? Która strona uważa innych za ludzi którym czegoś brakuje ?
Nie musisz tutaj na te pytania odpowiadać. Wystarczy że szczerze się nad nimi zastanowisz.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) | > daleka jestem od zwątpienia. Miałam na myśli, że Bóg widząc was ateistów załamuje ręce . Bóg się martwi o was ale diabeł za to zaciera ręce ,A ja robię "ręcami" gest Kozakiewicza
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) | >... Bóg jakoś nie odpoczywa w miłości do nas,
- nie wiem, czy nie odpoczywał, gdy "przymykał oko" na rzezie niewinnych... ale mogę się mylić...
|
|
|  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Życie człowieka to nie tylko zabawa i żarty, to przede wszystkim ciężka praca od podstaw.Bozena Ty się zastanów... Jesteś katolikiem czy protestantem? > Od wiary nie można odpoczywać bo to grzech.Grzeszę przez resztę doby wyłączając czytanie nowości na forum... > Bóg jakoś nie odpoczywa w miłości do nas,Wszyscy wiemy, że bogów nie ma - argument słabowity. > choć widząc co się dzieje na pewno ma chwile rezygnacji.A ta trwa i trwa  > Musimy więc być mu bardzo wdzięczni i głosić dobrą nowinę kiedy tylko jest okazja. Bozena , głosisz nudną nowinę! W imieniu Twoich sympatyków apeluję o odmianę! > Za to będziemy rozliczani na sądzie ostatecznym.Ziobro będzie ławnikiem....
|
|
| |  | | bozena (120 punktów) | Nie zrazi mnie to plucie na katolików. Prosze tylko wziąć pod uwagę, że kiedyś i my zaczniemy pluć a wtedy utoniecie w ślinie bo jest nas milionokrotnie więcej.
|
|
| | |  | 3 na 3 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Nie zrazi mnie to plucie na katolików. Prosze tylko wziąć pod uwagę, że kiedyś i my zaczniemy plućGrozisz mi? > a wtedy utoniecie w ślinie bo jest nas milionokrotnie więcej.To pewnie z powodu ślinotoku katolickich aktywistów... Zakładając, że katolików jest w Polsce 95% a 5% to ateiści byłoby Was dziewiętnastokrotnie więcej. Aby było milionkrotnie, w Polsce musiałoby być 3 ateistów i jeden agnostyk ze skłonnościami do ateizmu  Buziaczki w imieniu ojca, syna i moim
|
|
| | | |  | 1 na 1 | bozena (120 punktów) | Oczywiście, że to groźba ale jest to groźba jaką Bóg kieruje do nas wszystkich. Skoro zboczyłaś z drogi pańskiej to sama skierowałaś na siebie jego gniew i on cię ukara jeśli się nie zmienisz. Człowiek ma czas na przemyślenie swojego postępowania, ale pamiętaj że nieznana jest godzina kiedy Pan Bóg upomni się o swoje.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | > Skoro zboczyłaś z drogi pańskiej to sama skierowałaś na siebie jego gniew i on cię ukara Bożenko, Ty nasza maskotko  Ponieważ jesteś na forum racjonalistów.pl, staraj się myśleć również racjonalnie. Kombinuj dziewczyno: zboczyć z drogi pańskiej możesz TY, większości z nas to nie grozi (chodzimy innymi drogami), tak samo z gniewem i karą....nam co najwyżej może "pajączków nadmuchać". Cały czas odnoszę wrażenie, że mylisz nas z jakąś frondą.pl, czy katolikiem.pl
|
|
| | | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >odnoszę wrażenie, że mylisz nas z jakąś frondą.pl, czy katolikiem.pl www.slina.pl/kara_boska.php
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) | >Oczywiście, że to groźba ale jest to groźba jaką Bóg kieruje do nas wszystkich.
To bóg ma zamiar na nas pluć?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Skoro zboczyłaś z drogi pańskiej to sama skierowałaś na siebie jego gniew i on cię ukara jeśli się nie zmienisz. I słowo włochatym ciałem się stało... Ukarał mnie i teraz jestem facetem (naniosłem/am już poprawki w profilu usera - sprawdź sama).
|
|
| | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Aby było milionkrotnie, w Polsce musiałoby być 3 ateistów i jeden agnostyk ze skłonnościami do ateizmu  Błąd w rachunkach - przepraszam! Powinno być trzydziestu i kilku ateistów plus kawałek agnostyka.
|
|
|  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. Bóg jakoś nie odpoczywa w miłości do nas, choć widząc co się dzieje na pewno ma chwile rezygnacji. Skąd czerpiesz tę wiedzę, na Boga!I jeszcze jedno pytanie - o którym Bogu piszesz? Zapewne o Bogu katolików, bo faktycznie jest ich coraz mniej... Bóg muzułmanów ma za to powody do radości - owieczki są bardziej zdyscyplinowane i gotowe poświęcić życie za wiarę. Byłabyś do tego zdolna? Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
1 na 1 |
 | | Attagen (96 punktów) | > Dziś mamy dwie wiadomości: o noworodku w szafie i o 5 letniej dziewczynce i jej siostrach zarażonych chorobą weneryczną> wiadomosci(*)ca,wid,10365595,wiadomosc.html> wiadomosci(*)h-dzieci,wid,10365580,wiadomos> > >> >c.html> To jest właśnie katolicki kraj.Wszyscy dobrze wiedzą że to sprawka ateistów! A przynajmniej Pani Bożena tak sądzi bo przecież nie mogli zrobić tego katolicy!! Przepraszam za brak przecinków i zawiłość tekstu. --------------------------------------------------------- Dobro i zło - Nie istnieje coś takiego, istnieją tylko ludzie...
|
|
1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Zastanawiam się, czy nie byłoby sensownym ponowne obligatoryjne wprowadzenie zasady podawania przy nazwisku każdej osobistości publicznej (politycznej, artystycznej, ale też kryminalnej przede wszystkim) - danych tyczących wyznania: katolickie, judaistyczne, ateistyczne etc. Proporcje między złem, dobrem i kontrowersyjnym - jak na dłoni. Ukoiłoby to bożenkę, zapewne. .
|
|
 | | bozena (120 punktów) | Nie byłoby to złe proszę pana. Człowiek przynajmniej wiedziałby czy to swój czy obcy. Może więc zgłosićie taki postulat?
|
|
|  | 2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >Nie byłoby to złe proszę pana. Człowiek przynajmniej wiedziałby czy to swój czy obcy. Może więc zgłosicie taki postulat?
Arcybiskup Nycz nie wyrazi zgody... Szkoda. Mogłoby się bowiem okazać, że 95% głupich i kontrowersyjnych polityków to katolicy. A nawet, że taki sam procent mamy kryminalistów - i nikt ich anatemą nie obkłada. Wiele rzeczy mogłoby nagle się okazać. .
|
|
|  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Droga Bożeno - czy katolik nie kocha wszystkich ludzi równie mocno? Czy nie było powiedziane - "miłujcie nieprzyjacioły wasze"? - czy jakoś tak?
Kochaj nas wszystkich, a nie dziel... swój, obcy...
|
|
| |  | | bozena (120 punktów) | Oczywiście, że my katolicy wszystkich kochamy, bo to sens naszej wiary. Nie oznacza to jednak, że mamy się godzić na ataki i na tolerowanie heretyckich zwyczajów, słów itp. XCały czas modliwy się za was braci błądzących i wyprosimy wam w końcu u Boga odpuszczenie grzechów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | matragon (2557 punktów) | >ały czas modliwy się za was braci błądzących i wyprosimy wam w końcu u Boga odpuszczenie grzechów.>
dobrze wiedzieć że możemy sobie spokojnie dalej grzeszyć skoro i tak Wy za nas załatwicie sprawę odpuszczenia ...
pozdrawiam i "z Bogiem", nie sądzę bowiem żebyśmy kiedykolwiek mieli okazję polemizować na tym forum
Michał 'matragon' Worgacz
BEZ ODCHYLEŃ OD NORMY NiEMOŻLiWY JEST POSTĘP (F.Zappa)
|
|
| | |  | 3 na 3 | J.Szulc (5723 punktów) |
Dzięki, Bożenko... Swego czasu uczono mnie o "nadstawianiu drugiego policzka", a nie wojowaniu z innowiercami. Cała historia KK jednak przeczy temu, co takie dla Was święte. Czyżby otwarcie można mówić w takim wypadku o wypaczeniach?  - i nie módl się za mnie tak gorliwie. Mam wrażenie, ze swoim życiem mogę bardziej zasłużyć na niebo, niż niejeden rozmodlony katolik. Czyż nie uczą, żeby pochylać się nad potrzebującym, i że cokolwiek zrobisz najmniejszemu z braci... mnie zrobisz? Przepraszam, że nie cytuję dosłownie... ważny jest chyba wydźwięk, nie "małpowanie". Pozdrawiam, nie wątpiąc o swojej racji...
|
|
| | |  | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Oczywiście, że my katolicy wszystkich kochamy, bo to sens naszej wiary. Nie oznacza to jednak, że mamy się godzić na ataki i na tolerowanie heretyckich zwyczajów, słów itp. XCały czas modliwy się za was braci błądzących i wyprosimy wam w końcu u Boga odpuszczenie grzechów.
A ja jutro zamówię mszę w intencji poprawy ortografii u Pani Bożeny. Chyba że proboszcz będzie chciał za dużo, bo to trudna sprawa. Chociaż widzę postępy, gratuluję.
|
|
 | | lotrek (14275 punktów) | > Zastanawiam się, czy nie byłoby sensownym ponowne obligatoryjne wprowadzenie zasady podawania przy nazwisku każdej osobistości publicznej (politycznej, artystycznej, ale też kryminalnej przede wszystkim)
Może powinni różnić się strojem, byłoby to bardziej widoczne. Politycy z katolickiej prawicy nosiliby czarne sukienki (tuniki)i czarne czapeczki z pomponem. Coś jak giertychowskie mundurki. Wiadomo by było "kto jest kto" i w czasie jakiejś sprzeczki np. w sejmowej restauracji swój by nie zarobił przez pomyłkę w "dziób".
|
|
 | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > danych tyczących wyznania: katolickie, judaistyczne, ateistyczne etc.Jesteśmy już wyznaniem? No dobra - Biskup Śmigielski brzmi ciekawie
|
|
|  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Jesteśmy już wyznaniem? No dobra - Biskup Śmigielski brzmi ciekawie  Nie tylko brzmi, lecz i grzmi. W Sosnowcu, jak by się kto pytał. .
|
|
| dark magus (320 punktów) | > Ostatnio PSR wystosował postulaty państwa laickiego.> Polska to nie kraj wyznaniowy, stąd też> każdy obywatel ma wolność wyznania i nikt mu niczego nie narzuca.Czy ktos moglby mnie wtajemniczyc w szczegoly?
|
|
1 na 1 | amish (97 punktów) | Ten łańcuszek to fajna sprawa, bo dużo szybciej informacja o postulatach dotrze do całego społeczeństwa. Politycy milcząc robią najlepiej jak mogą nie chcąc laicyzacji państwa, ale innym puściły nerwy, w końcu. Nieważne co mówią, ważne, że zaczęli. Tak A.Lepper zrobił karierę, na złej prasie
|
|
3 na 3 | stary (143 punktów) | > Widać więc, że laicyzm szczęścia nie daje i ludzie jak przemyślą sprawę będą wracać do swoich korzeni - do chrześcijańskich korzeni.
Masz rację laicyzm szczęścia nie daje. Powiem więcej nawet nie obiecuje. Ale też nie uczy obłudy (miłość bliźniego w wykonaniu inkwizycji i konkwisty), fałszu i zakłamania opartego na dogmatach (zmyśleniach), itp. Wiele tych aspektów omówiono w powyższej dyskusji nie będę więc ich powtarzał. Konieczne jest oddzielenie państwa od religii choćby z powodu równości w stosunku do prawa, wolności osobistej i nietolerancji ludzi o innych przekonaniach, szczególnie dzieci w szkołach. W każdym państwie są ludzie o różnych wiarach i przekonaniach. Stanowią różne większości. Jednak z tytułu większości nie mogą ograniczać wolności praw innych ludzi i wyznań. Polska jest państwem wyznaniowym, gdzie łamane są podstawowe prawa - prawo do równego traktowania jednostki przez prawo i równych praw wobec prawa. (temat do osobnego rozwinięcia) A żeby nie było tak poważnie dedykuję moderatorowi wierszyk: Wiara
Takie mgliste pojęcie, co różne ma znaczenia, marzeniem cię oprzędzie lub rozum ci zabiera.
Wiara Siłą sprawczą działania, co wiedzie nas do szczęścia z rozsądkiem się zabawia, w argumentach pokrętna.
Wiara Dogmatami zasłania co istotą jest świata i jak czarna zaraza gasi wolę przetrwania.
Wiara To ta mściwa strażniczka zasad dawno przebrzmiałych, co bez broni zabija wolność myśli bez miary.
Wiara Daje siłę przeżycia i lekarstwo placebo. Gdy dosięgnie cię krzywda, to początek dobrego.
Wiara W kamikadze zbawienie, uświęcenie dżihadu bo Bóg duszę zabierze, w inkwizycji dar strachu.
Wiara W miłość dwojga bez końca, przyjaźń co nie zna granic, że zaniknie niezgoda, że już wojny za nami...
Wiara Że ktoś życie za ciebie po twej myśli urządzi, że problemy zabierze i nieszczęścia utrąci.
Wiara Twą podległość umacnia i za ciebie rozsądza jak masz życie układać - oręż buntu wytrąca.
Wiara Znaczeń mieści tak wiele i emocje nie małe, bardzo często zawiedzie, bez niej żyć się nie daje.
2008-04-14
|
|
3 na 3 | marta (887 punktów) | > Ostatnio PSR wystosował postulaty państwa laickiego. Jak widać nie spotkały się one z żadnym> odzewem ze strony obozu rządzącego, głównie przez to, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa osób> wierzących (katolików). W rozmowie ze znajomym z PO dowiedziałam się, że jego ugrupowanie nie poprze> w żadnej mierze takich postulatów, gdyż są one bezsazadne. Polska to nie kraj wyznaniowy, stąd też> każdy obywatel ma wolność wyznania i nikt mu niczego nie narzuca. Na temat apelu mozna także było> wiele usłyszeć od biskupów, którzy uznali go za atak na kościół, stąd też zapewne będzie on> wykorzystany w najbliższym liście do wiernych przestrzegającym przed ateistami. Co lepsze, w> serwisie gadu-gadu ukazała się wiadomość rozsyłana na zasadzie łańcuszka informująca o postulatach> laickich i zagrożeniu jakie stanowią dla wierzących. Oznacza to jedno, że wierzący zaczynają się> uaktywniać w obronie swojej wiary i swojego kościoła, a to gwarantuje, że laicyzacja nie będzie> miała prawa bytu lub tez zostanie przełożona na jakieś 50-100 lat. Macie ponadto przykład Francji,> która mimo, że liczy około 50% katolików i uznawana jest za najbardziej laicki kraj w Unii -> pokazała swoje wielkie przywiązanie do kościoła i Ojca Świętego. Widać więc, że laicyzm szczęścia> nie daje i ludzie jak przemyślą sprawę będą wracać do swoich korzeni - do chrześcijańskich korzeni.> Może więc szkoda wysuwać się z takimi agresywnymi postulatami, które popiera tylko garstka osób.> Katolik, nawet ten tzw niedzielny nie podniesie ręki na siebie samego.To, że PO nie poprze postulatów laickich dowodzi tylko politycznego asekuranctwa partii,a nie "Głębokiego przywiązania do religii i wiary katolickiej." A co do innych spraw:Czy nikt niczego nie narzuca, możnaby podyskutować, bo właśnie -formą narzucanioa jest obecność religii w szkole i wliczanie jej do średniej, - krzyże i symbole religijne w gmachach użyteczności publicznej/dlaczego muzułmanin czy Żyd ma załatwiać sprawę nie związaną z religią w obecności symbolu, który obraża jago religijność?/ -obecność nabożeństw w telewizji publicznej i obecne dążenie do zwiększenia czasu programów religijnych przez ośrodki regionalne.- udział duchownych katolickich w uroczystościach państwowych, - mnożenie świąt katolickich, obchodzonych jako dni wolne przy równoczesnym nie uznawaniu dat świąt innych wyznań, niż katolickie. A co do korzeni - jak za głęboko pokopiemy, to na słowiańskie, przedchrześcijańskie kulty trafimy. To też korzenie. Co do Francji - obecność ludzi na uroczystościach papieskich nie musi świadczyć o wielkiej wierze i przywiązaniu Francuzów do papieża -Niemca a raczej o ciekawości Kto papieża widział z bliska? O szczęściu można długo. Uważam, że laickość daje akrat tyle samo szczęścia, co wyznawanie jakiejś religii...Ani więcej, ani mniej...Co do wyklinania z ambon - tego akurat można się było spodziewać. Każdy zagrożony stara się bronić, a że wbrew miłości chrześcijańskiej duchowni nader szybko sięgają do inwektyw, to tylko o nich świadczy. Pozdrawiam. Szczęśliwy agnostyk.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|