Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzieci mądrzejsze od rodziców

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-09-2008 10:50kowalski (62 punktów)Dzieci mądrzejsze od rodziców
ciekawa informacja ukazała sie dziś na paru portalach. dotyczy stosunku młodzieży do lekcji religii. potwierdza on opinie ze wprowadzenie religii do szkół to pyrrusowe zwyciestwo funkcjonariuszy watykanu. i super. zycze milej lektury:
fakty.inte(*)uja-z-religii-w-szkole,1179937
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Dzieci zawsze są mądrzejsze od rodziców, to oznaka rozwoju cywilizacji. Oczywiście w indywidualnych przypadkach można spotkać się z rzadką sytuacją, że dzieci inteligentów wyrastają na chamów, ale zwykle jest odwrotnie.

doku
18-09-2008 22:00 
 Ocena 1 na 1
Kornowski (835 punktów)
Jeden z moich wykładowców powiedział kiedyś zdanie:

"Badanie mające na celu potwierdzić prawdziwość jakiejś teorii należy do polityki nie nauki".

Czyli zamiast lansować teorię "młodzi naglę zmądrzeli" trzeba rozważyć wpływ innych czynników:
- przymus czyli zasada "jak chcesz by nastolatek coś zrobił kategorycznie mu tego zakaż"
- brak kompetencji katechetów ich arogancja, zaślepienie, kompleksy itp.
- lenistwo: nie chcą dostać pały za opuszczenie rorat, święceń różańca itd.
- zmiany cywilizacyjne. Mentalność ludzi ta sama, ale proszę porównać choćby obecny system penitencjarny ze średniowiecznym (wskazana wizyta w muzeum przyrządów do tortur).
- postawa kościoła + nowa sytuacja (wolne powszechne media oraz brak wroga)
- inne?

Wszystkim życzę, aby "laicyzacja" młodzieży była efektem wzrostu inteligencji bo w mądrym społeczeństwie znajdzie się miejsce dla wierzących i ateistów. Niestety do przyrostu IQ potrzeba wiele, wiele pokoleń i sprzyjających ku temu warunków. Więc nie jest to zasługa DNA

EDIT:
PS Co do pozycji kościoła w Polsce to jestem przekonany, że "kler jest nagi" czyli, że główną ich siłą jest, to że choć ludzie im często nie wierzą (ksiądz to nie Bóg) posyłają dzieci na religię, bierzmowanie itd. dlatego, że uważają, iż lepiej się nie wychylać.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jeden z moich wykładowców powiedział kiedyś zdanie:
>"Badanie mające na celu potwierdzić prawdziwość jakiejś teorii należy do polityki nie nauki".

To chyba musiał być fizyk, a jeśli nie, to jakiś geniusz.

Rzeczywiście, rzetelne badania naukowe mogą mieć na celu potwierdzenie prawdziwości hipotezy albo obalenie teorii, natomiast obalanie hipotez lub potwierdzanie teorii, to są cele polityczne.


doku
Zulka (2198 punktów)
Na ten sam temat:

polskatime(*)nudzi-sie-na-religii,id,t.html
"W Gimnazjum nr 19 zaświadczenia w sprawie rezygnacji z katechezy przyniosło już 7 proc. uczniów. - Rodzice przestają się interesować, czy dziecko chodzi na religię. Tłumaczę im, że może to skutkować problemami z bierzmowaniem i ślubem kościelnym - mówi Ireneusz Maj, dyrektor gimnazjum. "

Zwróćcie uwagę, że dyrektor gimnazjum opowiada się wyraźnie po stronie religii - nakłaniając Dzieci do chodzenia na lekcje. Proszę o odpowiedź - czy jest to zgodne z prawem (nie znam się na tym...)
18-09-2008 22:02 
 Ocena 3 na 3
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Tłumaczę im, że może to skutkować problemami z bierzmowaniem i ślubem kościelnym - mówi Ireneusz Maj, dyrektor gimnazjum.

Uważam że taka forma wypowiedzi jest dopuszczalna. Nie straszy piekłem i wiecznymi mekami - tylko stwierdza prosty bezsporny fakt. Jakby nie było kłopoty z bierzmowaniem będą - tylko pytanie czy te dzieci się tym przejmują.
Poza tym u nas nie ma lekcji religii - jest za to katecheza. Na lekcje religii (w sensie omówienie wierzeń) sam bym chętnie pochodził - miałbym dodatkową wiedze która niewątpliwie przydałaby się w dyskusjach.
Zulka (2198 punktów)

>Uważam że taka forma wypowiedzi jest dopuszczalna. Nie straszy piekłem i wiecznymi mekami - tylko stwierdza prosty bezsporny fakt. Jakby nie było kłopoty z bierzmowaniem będą - tylko pytanie czy te dzieci się tym przejmują.

No cóż po zastanowieniu - przyznaję Ci rację. Nie straszy.

Z wrodzonej upierdliwości tylko zwracam uwagę, że jest to nakłanianie do jednej, ściśle określonej opcji. Czy ma prawo to robić?

To tak jakby inny dyrektor powiedział: "możecie chodzić na religię, liczcie się tylko z tym, że będzie się Wam tam przedstawiać światopogląd na podstawie jednej książki o nie potwierdzonym "boskim" pochodzeniu, i tez ustalonych przez grupę ludzi, spotykających się co jakiś czas na tzw. soborach, w celu osiągnięcia korzyści".

pozdrawiam
Marciniak (4 punktów)
Ja z religii zrezygnowałem w tym roku. W zamian za to chodzę na etykę i kończę lekcję w środy po 9 godzinach lekcyjnych. Szkoda słów.

Tragedią jest to, że mam religię w ŚRODKU innych lekcji. Wiele osób które chodziłoby na etykę chodzi na religię dlatego, że nie chce zostawać do 17 po szkole (9 godzin lekcyjnych) . Jest to w pełni zrozumiałe.

U mnie w klasie, jeśli etyka byłaby w godzinach normalnych chodziłoby około 6-8 osób z 28.

Tak naprawdę, liczba ta mogłaby się podwoić gdyby nie... rodzice, dziadkowie. Dla niektórych jest niewyobrażalne aby syn, wnuczek nie chodził na religię. Wolą odcierpieć te dwie godziny w tygodniu niż popaść w konflikt z rodzicami i dziadkami.

19-09-2008 15:19 
 0 na 2
Kelly (2051 punktów)
>Ja z religii zrezygnowałem w tym roku. W zamian za to chodzę na etykę i kończę lekcję w środy po 9 godzinach lekcyjnych. Szkoda słów.
No taaak, strasznie się w tej szkole zmęczysz. Ja mam (w III gimnazjum) codziennie od ośmiu do jedenastu godzin, licząc fakultety 49 godzin tygodniowo (plus 2 godz. lekcyjne angielskiego)...
19-09-2008 19:42 
 Ocena 1 na 1
awitu (7627 punktów)
>>Ja z religii zrezygnowałem w tym roku. W zamian za to chodzę na etykę i kończę lekcję w środy po 9 godzinach lekcyjnych. Szkoda słów.
>No taaak, strasznie się w tej szkole zmęczysz. Ja mam (w III gimnazjum) codziennie od ośmiu do jedenastu godzin, licząc fakultety 49 godzin tygodniowo (plus 2 godz. lekcyjne angielskiego)...

wow Kelly przerażasz mnie.Trzymam kciuki by sił i chęci nie zabrakło w przyszłości. Masz w mej osobie fankę.


"Colorless green ideas sleep furiously"
19-09-2008 21:39 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Awitu, Ty w mojej osobie swojego fana, ale przecież o tym wiesz.



Same serdeczności.
Kelly (2051 punktów)
Niestety, to wcale nie jest tak, że na polską młodzież składa się tyle racjonalistów. Cytuję: "W wielu przypadkach o rezygnacji z katechezy decyduje lenistwo". Obserwując moich rówieśników, czyli młodzież w wieku gimnazjalnym, wydaje mi się, że lenistwo decyduje w prawie wszystkich przypadkach. I często wcale nie wąże się z jakąkolwiek refleksją nad własną wiarą lub jej brakiem.
Skoro młodzi ludzie, którzy wierzą w Boga podchodzą nieodpowiedzialnie nawet do tak ważnej i poważnej z ich punktu widzenia sprawy, to od czego jeszcze powstrzyma ich lenistwo?

>Ksiądz dr Krzysztof Kantowski, konsultor komisji wychowania katolickiego episkopatu, zwraca uwagę, że pokolenie wychowane po 1990 r. nie docenia roli Kościoła. Jego zdaniem młodzi sądzą, że całą wiedzę o życiu mogą znaleźć w internecie.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365