 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-10-2010 18:43 | Sakura (114 punktów) | Bóg czy bóg
3 na 5 | Witam. Nie jestem do końca wierząca (według KK) ale los tak mnie rzucił że muszę chodzić na zajęcia z teologii. Przy ostatniej pracy pisemnej mój jakże najukochańszy (ironia) nauczyciel pozakreślał na czerwono wszystkie słowa 'bóg' pisane małą literą i słowa 'Jahwe'. Oba te wyrazy według niego "obrażały majestat Pana Boga". Mam to gdzieś co ten nauczyciel mi nagadał ale ta sytuacja pokazała pewien problem na który szczerze nie zwracałam wcześniej uwagi. 'Bóg' czy tak mamy pisać o bóstwie które nawet tak się nie nazywa? A ateiści? Właśnie co z nimi? Mimo że odrzucają istnienie sił wyższych to i tak maja pisać 'Bóg' a nie 'bóg'? Przecież oni też "obrażają majestat Pana Boga". Bardzo mnie interesuje opinia innych osób na ten jakże (nie)ważny temat.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Maximus Decimus Meridius (316 punktów) | > Bardzo mnie interesuje opinia innych osób na ten jakże (nie)ważny temat.> Ja z kolei przypomniałem sobie dawną sytuację, kiedy zacząłem chodzić do szkoły podstawowej: W rozmowie z członkami rodziny dzieliłem się szkolnymi wrażeniami. Kiedy babcia zapytała mnie, jaki jest mój ulubiony przedmiot, odpowiedziałem, że oczywiście plastyka. Wtedy babcia wielce zdziwiona zapytała: jak to? a co z religią?  Pozdrawiam
"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
|
|
 | | Sakura (114 punktów) | Oczywiście religia najważniejsza. Kto myśli inaczej piekło go pochłonie. Oczywiście to żart z mojej strony więc się nie bójcie
|
|
|  | | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Oczywiście religia najważniejsza. Kto myśli inaczej piekło go pochłonie. Oczywiście to żart z mojej strony więc się nie bójcie  Ale żeś mnie wystraszyła! Dobrze, że zaznaczyłaś, że to żart, bo już chciałem biec na kolanach do Częstochowy, tfu, Lourdes i Guadelupe przez Sokółkę!
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
|  | daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście religia najważniejsza. Kto myśli inaczej piekło go pochłonie. Oczywiście to żart z mojej strony więc się nie bójcie  > Nawet na poważnie - zero strachu.
|
|
11 na 11 |
 | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Swego czasu wysłałem o to zapytanie do poradni językowej PWN: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654> Pozdrawiam.> Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0Dałabym 100 plusów gdybym mogła. A więc miałam rację!!!  Też uważam, że pisownia bóg jest podstawowa, a forma Bóg jest dopuszczona w pewnych okolicznościach.
|
|
 | 4 na 4 | drHaust (737 punktów) | tu może trzeba było jednak wkleić odpowiedź, bo to ważna kwestia, część mniej aktywnych myślowo nie zagląda w linki... a szkoda!
bardzo ważny cytat, szkoda, ze nie docierający do wszystkich: "Analiza rozstrzygnięć słownikowych prowadzi do wniosku, że zapis małą literą należy uznać za podstawowy.Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych..."
i może to wpisać do części: Instrukcja obsługi i netykieta Forum ?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
|  | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | > tu może trzeba było jednak wkleić odpowiedź, bo to ważna kwestia, część mniej aktywnych myślowo nie zagląda w linki... a szkoda! Szczerze mówiąc, nie wiem, czy można. Kopiowanie całości wypowiedzi nie podpada pod prawo cytatu, ani dozwolony użytek. Jeśli nie zaznaczono inaczej, materiał chroniony prawem autorskim ma domyślnie „wszelkie prawa zastrzeżone” (włącznie z prawem kopiowania oczywiście), dlatego wolę podlinkować, żeby nie było wątpliwości. Nie żebym się obawiał jakichś konsekwencji prawnych; po prostu staram się szanować cudze prawa autorskie (no, powiedzmy za wyjątkiem uzasadnionych przypadków). Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Skopiowanie z wyraźnym podkreśleniem źródła powinno wystarczyć. Prawo autorskie jest z resztą ograniczone do utworów, a utworami nie są ustawy, przepisy, rozporządzenia itp. Teoretycznie nie powinny być też nimi normy ani prace naukowe - przynajmniej w sensie re-dystrybucji która jest przecież clue ich egzystencji.
Uh... nie cierpię prawa patentowego i autorskiego. W patentach 99% to oczywistości, a w wypadku prawa autorskiego razi mnie zupełny brak możliwości uwolnienia utworu.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | Nie jestem prawnikiem i prawo autorskie rozumiem na swój kulawy sposób. Wolę czasem przesadzić w bezpieczną stronę, niż naruszyć czyjeś prawa. W myśl ustawy, utworem jest Cytat:każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. To pozwala na sporo interpretacji, ale uznałem, że wypowiedź dra Grzeni się kwalifikuje. > Uh... nie cierpię prawa patentowego i autorskiego. Mam podobnie. Nie jestem, co prawda, całkowitym abolicjonistą w tym względzie (sam go używam do własnych celów), ale obecnie bywa często nadużywane, w efekcie tłumiąc kreatywność. Jest dość śmieszne, że np. piosenka Happy Birthday to You jest wciąż chroniona prawem autorskim i jej śpiewanie jest teoretycznie nielegalne, chyba że uiści się opłatę właścicielowi praw. No ale odchodzimy trochę od tematu  Zaraz nam moderator wątek wydzieli  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| Matos (42 punktów) | małą literą i tyle to przecież nie imię ani coś ważnego
|
|
 | | Sakura (114 punktów) | Ja to wiem i jeszcze jakiś odsetek społeczeństwa ale są tacy którzy jak mój nauczyciel uważają że należy pisać 'Bóg' gdy myślimy o Jahwe czyli bogu KK. Myślę że takie myślenie będzie tak długo jak długo katolicy będą egoistami.
|
|
|  | -2 na 2 | Matos (42 punktów) | >Ja to wiem i jeszcze jakiś odsetek społeczeństwa ale są tacy którzy jak mój nauczyciel uważają że należy pisać 'Bóg' gdy myślimy o Jahwe czyli bogu KK. Myślę że takie myślenie będzie tak długo jak długo katolicy będą egoistami. > a nie można się z religii wypisać i mieć spokuj p.s.dużą literą piszę się słowa typu:Ateizm,Deizm a nie bóg
|
|
| |  | 1 na 1 | Sakura (114 punktów) | Niestety muszę chodzić na te zajęcia. Cytat:p.s.dużą literą piszę się słowa typu:Ateizm,Deizm a nie bóg Ja bym tylko chciała żeby nikt mi nie kreślił czerwonym długopisem po pracy tylko dlatego że ma poglądy według kościoła katolickiego. Jeśli ktoś chce to niech w zaciszu domowego ogniska piszę 'Bóg' albo niech robi błędy jakie sobie chce ale niech publicznie specjalnie się z nimi nie obnosi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Niestety muszę chodzić na te zajęcia.> Cytat:p.s.dużą literą piszę się słowa typu:Ateizm,Deizm a nie bóg > Ja bym tylko chciała żeby nikt mi nie kreślił czerwonym długopisem po pracy tylko dlatego że ma poglądy według kościoła katolickiego. Jeśli ktoś chce to niech w zaciszu domowego ogniska piszę 'Bóg' albo niech robi błędy jakie sobie chce ale niech publicznie specjalnie się z nimi nie obnosi.Aby uniknąć nieporozumień, zaznacz we wstępie pracy, że słowo bóg piszesz tej formie, powołać się na definicję, oraz, że nie jest to nazwa własna. Unikniesz nieporozumień.
|
|
| |  | 3 na 3 | Lodowy (1486 punktów) | > a nie można się z religii wypisać i mieć spokuj p.s.dużą literą piszę się słowa typu:Ateizm,Deizm a nie bógpRZEcIERz moRznA oLaĆ ortoGRafiĘ, pISAć jaK Się hCe I miEć Spokuj
|
|
|  | 1 na 1 | Bogusz Górkiewicz (3 punktów) | >Ja to wiem i jeszcze jakiś odsetek społeczeństwa ale są tacy którzy jak mój nauczyciel uważają że należy pisać 'Bóg' gdy myślimy o Jahwe czyli bogu KK. Myślę że takie myślenie będzie tak długo jak długo katolicy będą egoistami. > "Bóg" piszesz z dużej litery jeśli chodzi Ci o konkretnego boga, tj. boga katolickiego (tutaj nie musiałem pisać z dużej litery, ponieważ sprecyzowałem rzeczownik przymiotnikiem). Z małej litery jeśli odnosisz się do boga jako do bytu wyższego, lub jest to jeden z wielu bogów (jak np. w mitologii), ale i tak wtedy pewnie używałabyś nazw własnych.
A właśnie Bóg to nazwa własna boga w katolicyzmie.
PS: Sprostowanie: przykładowo piszesz o katolicyzmie. Odnosząc się do ich wyobrażeń o bogu, piszesz "bóg" z dużej litery.
|
|
| |  | | Sakura (114 punktów) | Dlaczego mam wrażenie że temat forum stał się o tym żeby wytłumaczyć mi zasady pisowni. Oznajmiam myślę że nie mam jakiś poważniejszych problemów z pisaniem. "Bóg' dla katolików znaczy więcej niż "Jahwe". I to jest właśnie śmieszne. Dla mnie słowo "bóg" nie oznacza nic to takie samo słowo jak "morze" lub "kot".Jeśli zaś piszę "Jahwe" wtedy to już coś znaczy tak jak napiszę "Morze Śródziemne" wtedy to też coś oznacza. Cytat:Swego czasu wysłałem o to zapytanie do poradni językowej PWN: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654
|
|
| | |  | | Bogusz Górkiewicz (3 punktów) | > Dlaczego mam wrażenie że temat forum stał się o tym żeby wytłumaczyć mi zasady pisowni. Oznajmiam myślę że nie mam jakiś poważniejszych problemów z pisaniem.> "Bóg' dla katolików znaczy więcej niż "Jahwe". I to jest właśnie śmieszne. Dla mnie słowo "bóg" nie oznacza nic to takie samo słowo jak "morze" lub "kot".Jeśli zaś piszę "Jahwe" wtedy to już coś znaczy tak jak napiszę "Morze Śródziemne" wtedy to też coś oznacza.> Cytat:Swego czasu wysłałem o to zapytanie do poradni językowej PWN: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654 Tak, ale pisownia to pisownia. Nikt nie ma prawa Ci w szkole takiej czy innej pisowni narzucić, jak oficjalna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sakura (114 punktów) | >Nikt nie ma prawa Ci w szkole takiej czy innej pisowni narzucić, jak oficjalna. Linię ataku na moją pracę jaką zastosował katecheta była taka że stosowanie "bóg" i "Jahwe" jest złe ale nie pod względem zasad pisowni tylko zasad moralnych za takie stosowanie piekło powinno pochłonąć wszystkich delikwentów którzy grzeszą słowem pisanym. Poza tym to egoistyczne. Każdy inny bóg pisany jest z małej literki i to jest nie niesprawiedliwe. Dla każdej religii ktoś inny jest ważny ale tylko dlatego że katolicyzm to religia nr 1 mamy pisać Wielką Literką.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | >Dla mnie słowo "bóg" nie oznacza nic to takie samo słowo jak "morze" lub "kot". Moja koleżanka miała kota imieniem Kot. Z bogiem imieniem Bóg jest pewnie tak samo.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sakura (114 punktów) | Cytat:Moja koleżanka miała kota imieniem Kot. Z bogiem imieniem Bóg jest pewnie tak samo. Imię kotka brzmi Kot a imiona piszemy wielką literką to że twoja koleżanka tak akurat nazwała swoje zwierzątko nie oznacza że kot jako wszystkie inne zwierzątka będzie pisała z dużej literki. Bóg to nie nazwa boga. Imię boga kk to Jahwe a nie bóg jak jakiś u ogólnik. Jeśli mówię "bóg" to zapewne wszyscy skojarzą go sobie właśnie z Jahwe ale jakbym pojechała do jakiegoś plemienia które styczności z KK nie miało słowo (wymiennik tego słowa) "bóg" skojarzy się im z ich własnym bóstwem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Imię kotka brzmi Kot...
Zapytaj się swojego nauczyciela czy kota poprawnie jest nazywać "Jahwe", "jahwe", czy "JAHWE".
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Sakura (114 punktów) | Dobre pytanie ale aby je zadać będę musiała troszkę poczekać już i tak źle na mnie patrzy gdyż dowiedział się że mój kot nazywa się Lucyfer.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Imię boga kk to JahweJuż od dwóch lat nie!
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
| | | |  | | schlawiner (400 punktów) | >Moja koleżanka miała kota imieniem Kot. Z bogiem imieniem Bóg jest pewnie tak samo. "szahaadatu an la ilaha illa allahu". A.S. Tritton podaje w swoim podręczniku arabskiego następujące tłumaczenie powyższej frazy: "the confession that there is no god but God". Zabawkę w swoim mózgu nazywa chrześcijanin (a za nim współczesna teologia) Bogiem. Podobnie nazywa swego psa Pikusiem (ale: "przy tym dx to mały pikuś"). Imię własne, jak zostało tu już powiedziane. Bóg jako zajmowane stanowisko pisze się małą literą. Na przykład: "Kowalski jest w naszej firmie bogiem". Pan pisze się zawsze z minuscoli, chyba że chodzi o greckiego boga Pana. To wszystko gwoli wyprostowania wyjaśnienia poradni PWN.
|
|
| |  | | Chlodwig (10939 punktów) | >"Bóg" piszesz z dużej litery jeśli chodzi Ci o konkretnego boga, tj. boga katolickiego A nie jest to tylko w stronę tradycji?
|
|
10 na 10 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Bardzo mnie interesuje opinia innych osób na ten jakże (nie)ważny temat. Pozwolę sobie zatem przekleić własne przemyślenia z podobnej dyskusji:
Rzeczownik pospolity "bóg" występuje w Biblii jako "niejednostkowa nazwa istot mitologicznych", co potwierdza sam bohater tego utworu w słowach "nie będziesz miał cudzych bogów przede mną". Biblijny bóg ma swoje imię - w przeciwieństwie do Osła ze Shreka czy Prosiaczka z Kubusia Puchatka.
Fakt, iż wydawca Biblii korzysta z możliwości użycia wielkiej litery ze względów uczuciowych, nie obliguje do niczego tych, którzy jego uczuć nie podzielają.
Ja na przykład w korporacyjnej poczcie tytułuję bossa "Prezesem" (wielką literą), jednak - mimo że jest to niewątpliwie mój Jedyny Prezes i "nie mam cudzych prezesów przed Nim" - nie rozpalam stosów, kiedy w gazecie napiszą o moim szefie: "prezes NN".
|
|
8 na 8 | Kowalski (2244 punktów) | [...] >'Bóg' a nie 'bóg'? [...]
To zależy od tego, czy się pisze klęcząc czy siedząc.
|
|
 | | invicible (26 punktów) | jak dla mnie to jest nasza indywidualna sprawa i każdy powinien pisać jak chce. Aczkolwiek... pisząc słowo Bóg- mamy na myśli wiadomo, którego boga- tego uznawanego przez większość za jedynego. Natomiast kiedy piszemy np. o bogach greckich, to piszemy już z małej, bo było ich mnóstwo... Dobra to nie ma sensu ^^
|
|
|  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >Aczkolwiek... pisząc słowo Bóg- mamy na myśli wiadomo, którego boga- tego uznawanego przez większość za jedynego.
Przepraszam ale o którym bogu mówisz? Tym który sprowadzi na świat Armagedon, tym wymyślonym przez Mojżesza, czy tym opisywanym w ewangeliach, a może masz na myśli jeszcze jakiegoś innego, proszę o wyjaśnienie. Mi pisząc słowo Bóg pojawia się ulotne wspomnienie po Różowym Jednorożcu.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >muszę chodzić na zajęcia z teologii. Dlaczego musisz? Czy jesteś niepełnoletnią dziewczynką zapisaną przez rodziców do jakiejś katolickiej szkoły?
Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
|
|
2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Witam. Nie jestem do końca wierząca (według KK) ale los tak mnie rzucił że muszę chodzić na zajęcia >z teologii. Przy ostatniej pracy pisemnej mój jakże najukochańszy (ironia) nauczyciel pozakreślał na >czerwono wszystkie słowa 'bóg' pisane małą literą i słowa 'Jahwe'. Oba te wyrazy według niego >"obrażały majestat Pana Boga". >Mam to gdzieś co ten nauczyciel mi nagadał ale ta sytuacja pokazała pewien problem na który >szczerze nie zwracałam wcześniej uwagi. 'Bóg' czy tak mamy pisać o bóstwie które nawet tak się nie >nazywa? Po mojemu to jest tak: Początkowo Jahwe był jednym z bogów (elohim) czczonych przez Żydów. Dopiero później pod wpływem Persów Hebrajczycy w niewoli babilońskiej zaczęli czcić Jahwe jako boga jedynego. Chrześcijanie uznali, że jeżeli istnieje tylko jeden bóg, nie należy go nazywać żadnym imieniem, bo imiona służą do rozróżniania ludzi (?) i tym sposobem chrześcijanie stworzyli boga o imieniu Bóg. Po hebrajsku bóg, to eloh, podobnie (bo oba języki są semickie) po arabsku allah, więc Mahomet stworzył Allaha. Postąpili trochę jak moja córka, która swego kocura nazwała Kiciorem. Tak więc, droga czcicielko nie wiadomo czyja, bóg, którego czcisz nie ma imienia, którego brać na daremno nie należy, a nazywa się (nie nazywa się)ów bóg (czyli eloh, czyli allah) -- Bóg, czyli Allah, dawniej Jahwe. Pięknie, co? Dlaczego 'Pan Bóg', nie rozumiem. To właśnie takie nazywanie owego boga powinno go obrażać, tak jak mówienie 'pan' do jego kapłanów. Na pocieszenie -- nie wszystkich studiowanie teologii pozbawia rozumu. Dowiedz się, kto to był Kazimierz Łyszczyński.
|
|
1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Przy ostatniej pracy pisemnej mój jakże najukochańszy (ironia) nauczyciel pozakreślał na> czerwono wszystkie słowa 'bóg' pisane małą literą i słowa 'Jahwe'. Oba te wyrazy według niego> "obrażały majestat Pana Boga".Ex definitione Boga ( w ujęciu katolickim ) nie można obrazić. Jest to bowiem istota tak transcendentna, samowystarczalna bytowo i doskonała, że nasza pisanina jakąkolwiek literą nie może jej w ogóle zainteresować ani dotyczyć. Każdy kompetentny teolog katolicki powinien to wiedzieć. Radzę, zwweryfikuj swoją opinię o najukochańszym nauczycielu. Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | >A ateiści? Właśnie co z nimi? Mimo że odrzucają istnienie sił wyższych to i tak maja pisać >'Bóg' a nie 'bóg'? Przecież oni też "obrażają majestat Pana Boga". >Bardzo mnie interesuje opinia innych osób na ten jakże (nie)ważny temat.
Hey!
Ja jestem ateista i bog zawsze pisze z malej litery. Co innego jesli chodzi o nazwy wlasne jak Jahwe, Allah, Koran, czy Biblia. Jesli chodzi po prostu o boga (mimo iz opisuje wlasnie Allah'a, Jahwe, Zeusa, albo Odyn'a) zostawiam to slowo z mala literka na poczatku.
Pozdrawiam Damian
|
|
 | | AdamGr (3037 punktów) | Nie widzisz pewnej śmieszności i braku konsekwencji ?  Bóg piszesz z małej ale Allach z dużej..Jahwe... Chyba tu chodzi o bunt/przekorę ,mnie się wydaje że albo w jedną stronę albo w druga, a nie trochę tak a trochę tak...i w konsekwencji nijak. Bóg to tez poniekąd nazwa własna, wiadomo o jaką "osobę" i pojęcie chodzi (co ważniejsze uniwersalne), podobnie w przypadku Allacha. Mnie się taka konstrukcja wydaje dziwna.
|
|
|  | | Sakura (114 punktów) | Allach, Jahwe itp to są imiona własne i nie napiszę ich 'allach', 'jahwe' bo niby miałabym zgodnie z tym pisać 'adam' a nie 'Adam'. Chrześcijaństwo jest bardzo rozpowszechnione i ja to rozumiem tylko nie rozumiem tego egoizmu. 'Nasz jest Bóg ale wasz to już nie'. Dla KK najważniejszy jest Jahwe i według nich 'Bóg' określa ich boga ale dla wyznawców Zeusa słowo 'Bóg' określa właśnie władcy Olimpu. Dlatego żeby nikogo nie urazić powinno się pisać małą literką.
|
|
| |  | | AdamGr (3037 punktów) |  Twoja argumentacja co do zastosowania małości litery jest dęta.
|
|
| | |  | | Sakura (114 punktów) | Dęta?!. Bardzo mi przykro że nie dorastam wielkiemu panu do pięt. Nie zgadzasz się ze mną i moje argumenty cię nie przekonują ale twoja odpowiedz zaczęła uświadamiać mnie że masz swój mały światek i otaczasz się grubą powłoczką która jest nie do przebicia. Co powiesz na to aby pokazać głupiej kobiecie jak się skleca nie denne argumenty? Bardzo proszę przedstaw mi swoje poglądy na ten temat ponieważ forum polega właśnie na tym aby się powymieniać światopoglądami więc nie krępuj się.
|
|
| | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Owszem dęta. Twoja argumentacja jest taka : aby nikogo nie urazić z powodu wielości wyznań piszesz Bóg z małej litery...co już jest obrazą dla wszystkich wierzących (wszystkich wyznań), deprecjonujesz jego znaczenie w zapisie. Np. imię człowieka pisze się z dużej litery, a co dopiero coś tak nadrzędnego w pojęciu jak Bóg...i z małej litery ? E...profanacja jak się patrzy. Logiczne w takim przypadku jest właśnie użycie dużej litery , aby nikogo nie urazić i podkreślić ważność tego słowa dla wszystkich wierzących.  I po co ta nerwowość ?
|
|
| | | | |  | | Sakura (114 punktów) | Nie jestem nerwowa trzeba troszkę więcej aby mnie zdenerwować. Proszę bardzo możemy pisać słowo 'Bóg' a nie 'bóg' ale piszmy tak do każdego przypadku nie ważne w jakim kontekście czy w kierunku Zeusa, Jahwe, Allacha i innych bożków a nie tylko w kontekście boga KK który boi nazywać się własne bóstwo po imieniu. Ciekawa perspektywa. Nie chcąc urazić jednak obrażam ludzi. Od razu skojarzyła mi się pewien cytat z "Fausta" tylko rozumiany na odwrót "Mefistofeles: Jam jest tej siły cząstka mała która wciąż złego pragnie, a dobro wciąż działa". Cytat:Logiczne w takim przypadku jest właśnie użycie dużej litery , aby nikogo nie urazić i podkreślić ważność tego słowa dla wszystkich wierzących. Podkreślmy dwa ostatnie słowa "wszystkich wierzących" chcę tylko przypomnieć że są na tym padole łez też ateiści. I myślę że to ich może urażać bo niby jak mają obniżyć wartość czegoś co w ich mniemaniu nie istnieje. Ja bym czuła się niekomfortowo przybita jakby wszyscy pisali swoje imiona tak "Ewa", "Adam" a moje pisał z małej literki tylko dlatego że nie mam imienia jakiejś świętej albo coś w ten deseń. Tak po za tematem. Czy uważasz że należy obrażać ludzi z powodu ich wiary?
|
|
| | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Ateistów nie obrazisz, ateizm nie jest religią  Im jest obojętne jak się pisze to słowo, zachowując pewną grzeczność w kontaktach "z" napiszą z dużej, na swoje potrzeby będą pisać z małej. Wątpię czy dla nich ma to jakieś szczególne znaczenie pozakurtuazyjne, gdyby miało przestali by być ateistami  > Tak po za tematem. Czy uważasz że należy obrażać ludzi z powodu ich wiary?Możesz to rozwinąć ? Nie bardzo rozumiem.
|
|
| | | | | | |  | | Sakura (114 punktów) | Ateizm nie jest religią ale zrzesza grupę ludzi którzy tak jakby tworzą swoistą religię. Z wypowiedzi stwierdzam że nie jesteś ateistą (jeśli się mylę proszę o poprawienie mojego błędu). Ja nie jestem ateistką więc nie mogę mówić co dana osoba czy grupa ludzi czuje. Na 100 ateistów 99 cała ta sytuacja jest obojętna ale 1 osoba może czuć się pokrzywdzona. Cytat:>Tak po za tematem. Czy uważasz że należy obrażać ludzi z powodu ich wiary? Możesz to rozwinąć ? Nie bardzo rozumiem. Odniosłam możliwe że mylne wrażenie że twoim zdaniem tylko chrześcijański bóg jest godzien wielkiej literki a reszta tak jak ateiści powinni się do tego przyzwyczaić. Stąd moje pytanie.
|
|
| | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Czym pokrzywdzona?
Nie jestem ateistą, ale mnie zupełnie nie przeszkadza taki czy inny zapis, ja pisze z dużej litery ze względu na pewne pojęcie...a może z przyzwyczajenia? Nie mam emocjonalnego stosunku do formy zapisu i nic mnie w tym względzie nie uraża, podobnie jak w ogóle kwestia jakiejkolwiek religii i rozmowy o niej.
|
|
| | | | | | | | |  | | Sakura (114 punktów) | > Czym pokrzywdzona?Czym pokrzywdzona? Nie wiem. Może tym że dlaczego niby ma zwracać się z szacunkiem do czegoś/kogoś kto nie istnieje według niego. Cytat:Nie jestem ateistą, ale mnie zupełnie nie przeszkadza taki czy inny zapis, ja pisze z dużej litery ze względu na pewne pojęcie...a może z przyzwyczajenia? Nie mam emocjonalnego stosunku do formy zapisu i nic mnie w tym względzie nie uraża, Właśnie jesteś osobą wierzącą i do tego piszesz bóg wielką literą więc nie czujesz się urażony bo niby nie masz czym. Piszesz tak z przyzwyczajenia które Tobie odpowiada ale nie wszyscy mogą tak to odczuwać. To jest tak jak np z wyświęcaniem mężczyzn. Ludzie są przyzwyczajeni (katolicy) do tego że to mężczyzna może kroczyć "drogą bliską Pana". A kobiety nawet jeśli zdołają przyjąć święcenie to od razu są potępione legalnie żywcem do piekła. Przyzwyczajenie podpowiada że tak musi być że tak jest dobrze i wszyscy są szczęśliwi a tak właśnie nie jest. Kobieta niby taka jak mężczyzna a jednak gorsza.
|
|
| | | | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Niestety kobiety w wielu religiach są dyskryminowane, pozostałość historyczna. Katolicyzm nie jest tu wyjątkiem,a wręcz doskonałym przykładem. Ale...skoro sie ludzie na to zgadzają...to nic mi do tego. Na szczęście nie mamy państwa religijnego (nie zupełnie).
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Sakura (114 punktów) | > Niestety kobiety w wielu religiach są dyskryminowane, pozostałość historyczna.> Katolicyzm nie jest tu wyjątkiem,a wręcz doskonałym przykładem.Jestem tego świadoma, świadoma dyskryminacji, stereotypowego myślenia. Przykład który podałam jest tylko aby opisać podobieństwo przyzwyczajeń i przepraszam za nie dość dokładny przykład ale mimo wszystko myślę że spełnił swoje zadanie. Cytat:Ale...skoro sie ludzie na to zgadzają...to nic mi do tego. Pozwoliłbyś aby ktoś dyskryminował twoją przypuszczalną żonę Krysię która jest katoliczką i pragnie zostać księdzem. Też by ci było nic do tego. Tak jest z pisaniem wielką literą słowa bóg. Dla tych piszą wielką literą jest to raczej jakieś wyolbrzymianie sprawy ale dla tych którzy tak pisać nie chcą, nie mogą, których ta sprawa pisania wielką literą raczej uraża im raczej nie jest nic do tego ich ta sprawa dotyczy bo są na tej gorszej pozycji jak ta Krysia. Cytat:Na szczęście nie mamy państwa religijnego (nie zupełnie). Polska jest krajem chyba bardziej religijnym niż sam Watykan.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Jeśli Krycha ma takie życzenie wiedząc o pewnych "wpadkach" tego wyznania, to ja nie widzę przeszkód komunikacyjnych, chyba że wchodzi to w fanatyzm.
Polska ma to nieszczęście iż brakuje innych wyznań w rozsądnej ilości. Stąd ta arogancja, nie ma przeciwwagi. Gdyby była to coś takiego jak konkordat nie mogłoby zaistnieć, łącznie z parciem katolicyzmu w sferę świecką. Ale na to też potrzeba przyzwolenia ludzi, więc jest to co jest, samo się nie "porobiło".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Sakura (114 punktów) | >Jeśli Krycha ma takie życzenie wiedząc o pewnych "wpadkach" tego wyznania, to ja nie widzę przeszkód komunikacyjnych, chyba że wchodzi to w fanatyzm. Chodzi o to że Krysia mimo że chce i mimo że wmawiają jej że bóg kocha równo kobietę i mężczyznę to i tak jej się tego zarania. Jeśli chce być kobiecą wersją księdza to KK jej na to nie zezwoli bo to obraza. Tak jest z religiami niby wszystkie są sobie równe ale jak co to czego to każdy za swoją a że w Polsce katolicy przeważają to racja niby leży po ich stronie.
>Polska ma to nieszczęście iż brakuje innych wyznań w rozsądnej ilości. >Stąd ta arogancja, nie ma przeciwwagi. >Gdyby była to coś takiego jak konkordat nie mogłoby zaistnieć, łącznie z parciem katolicyzmu w sferę świecką. >Ale na to też potrzeba przyzwolenia ludzi, więc jest to co jest, samo się nie "porobiło". Historia stworzyła kiedyś Polskę krajem gdzie mniejszości narodowe stanowiły ogromny odsetek ludności. I było dobrze. Tolerancja jako taka istniała a KK się trzymał w ryzach a teraz gdy Hitler "oczyścił" ten kraj komuna stworzyła miejsce gdzie KK rozwija się w idealnych warunkach robiąc pranie mózgu ludziom a jak niby ktokolwiek po takim praniu ma poprawnie prowadzić polską politykę w kierunku ziemi mlekiem i miodem płynącym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | To trzeba KK zdetronizować i tyle. A to tylko możliwe via poprawki do konstytucji. Czyli żeby się dobrać do tyłka KK trzeba się najpierw dobrać do tyłków politycznych. Więc wszystko wiadomo co i jak. To na górze, a na dole pokazywać gdzie jest miejsce religii w demokratycznym państwie. Tu też wszystko wiadomo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Sakura (114 punktów) | Podkopać fundamenty aby zawalił się szczyt. Świetny pomysł ale jest pewien problem. Kler jak i moherowe berety nie poddadzą się. A żeby poprowadzić ten kraj w kierunku krainy mlekiem i miodem płynącej ludzie najpierw powinni udać się po rozum do głowy aby zacząć dostrzegać ten bałagan jaki się dzieje ale że mamy naród leniwy to jest jak jest. I to udowadnia, dopóki nie sprowadzimy religijności w obręb własnego domu to dotąd ksiądz będzie znaczył najwięcej w naszej Polsce.
|
|
| | | | | |  | | Damian Jozefczyk (731 punktów) | >Tak po za tematem. Czy uważasz że należy obrażać ludzi z powodu ich wiary?
Ludzi nie powinno sie obrazac, wiary w nadprzyrodzone stworzenia osmieszac jak najbardziej wypada=]
|
|
| | | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Zgadzam się. Niestety wielu brakuje zdrowego dystansu do tego w co wierzą, również ateista tego brakuje niestety.
|
|
|  | 1 na 1 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | > Nie widzisz pewnej śmieszności i braku konsekwencji ?  > Bóg piszesz z małej ale Allach z dużej..Jahwe...> Chyba tu chodzi o bunt/przekorę ,mnie się wydaje że albo w jedną stronę albo w druga, a nie trochę tak a trochę tak...i w konsekwencji nijak.> Bóg to tez poniekąd nazwa własna, wiadomo o jaką "osobę" i pojęcie chodzi (co ważniejsze uniwersalne), podobnie w przypadku Allacha.> Mnie się taka konstrukcja wydaje dziwna.To tak samo jakbym pisal o czolwieku. O Stefanie napisze z wielkiej litery, ale jak mowie o nim okreslajac go: "czlowiek", "osoba", "on", "ten matol" to juz bede pisal z malej litery. To samo stosuje do bogow - po imieniu bede ich pisal z Wielkiej litery, a mowiac ogolnie "bog" pisze z malej.
|
|
 | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ale z tego co ja wiem to ten Bóg chrześcijański to jest bodaj bezosobowy, a Jahwe to był tylko przydomek (tak go nazwali Żydzi), a nie jego imię jakby analogicznie co do Allacha, który się ładnie z godnością przedstawił. Bodaj funkcjonowała jakaś inna nazwa na tego ich Boga, ale im znikła. Co innego, że twórca raczej decyduje o nazwie tak jak np. taki śmieszny zespół happysad.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | | Sakura (114 punktów) | Z tego co pamiętam to ze słowa Elohim wywodzi się słowo Allach i nie jest to imię boga tylko jakoby odpowiednik słowa "bóg" przeznaczony tylko dla muzułmanów. Z bogiem jest inaczej bo może być bóg-Jahwe i bóg-Posejdon.
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Teologia nie ma nic wspólnego z religią, więc obowiązują zasady poprawnej polszczyzny. Z tego na ile ja się orientuję chrześcijański Bóg właśnie nie ma imienia tak jak np. Allah, czy Sziwa dlatego tytułuje się go Bóg (oni sami go tak nazywają). Takie ich widzimisię, ale zasadniczo chyba uzasadnione. Pozwala wprowadzić urozmaicenie między bóg jako byt i Bóg jako bóg chrześcijan właśnie (ten konkretny Bóg tak jak ten konkretny Allah). Gdzie (czy Jahwe to faktycznie jego imię, czy tylko przydomek, kiedy przydomki bóstw piszemy też dużymi, gdyż to miana) chyba faktycznie nie ma jakiegoś konkretnego imienia, które byłoby w użyciu.
Dlatego wydaje mi się, że Bóg jest w miarę logiczne (z punktu widzenia języka). Ale to faktycznie jest zagadnienie bardziej dla językoznawcy i religioznawcy.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | | Sakura (114 punktów) | Sam bóg KK sam się bogiem nie nazywa bynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Używa innych określeń siebie a słowo bóg jest po to aby unikać obrażania boga przez wymawianie jego imienia.
|
|
|  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Sam bóg KK sam się bogiem nie nazywa bynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.Znaczy się wiesz, że się sam Bogiem nazywa? 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | | Sakura (114 punktów) | Mówi o sobie "Jestem który jestem" a nie "mówicie do mnie - Bóg". Można też powiedzieć nie piszę z dużej litery gdyż sam stwórca mi się nie przedstawił więc nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć ale to jest raczej omijanie problemu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | >Mówi o sobie "Jestem który jestem" a nie "mówicie do mnie - Bóg".
Wlasnie... on (<-tez z wielkiej gdy mam na mysli boga Jahwe?) strasznie utrudnia sprawe. Nie moglby sie raz na chwilke wszystkim pokazac i wyjasnic: Hejka, mam na imie Jarek i od 2 mln lat niczego nie wciagam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|