Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieudana akcja Palikota

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
01-11-2010 12:03waldeck77 (4307 punktów)Nieudana akcja Palikota
Nie ma się co oszukiwać. Demonstracje pod pałacami biskupimi zorganizowane przez Janusza Palikota okazały się niewypałem. Niska frekwencja pozwoliła mediom zaklasyfikować je jako podrygi grupek oszołomów, a politykom dała sygnał, że biskupi mają wciąż silną pozycję i poparcie społeczne i nie ma z nimi co zadzierać. Chyba zbyt wcześnie obwoływano początek końca klerykalizmu w Polsce. Patrząc na rozkład poparcia dla sił politycznych (80-85% głosów na partie klerykalne) i marazm polskiego społeczeństwa, które do dziś nie potrafi się otrząsnąć po "terapii szokowej" początku lat 90. można przewidywać, że klerykalizm będzie się miał u nas dobrze jeszcze przez bardzo długie lata. Obym się mylił.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>marazm polskiego społeczeństwa

Marazm społeczeństwa czy NASZ marazm? Czy Ty Waldku jesteś aktywny i starasz się coś zmienić, czy też jesteś częścią marazmu społecznego?

>pozwoliła mediom zaklasyfikować je jako podrygi grupek oszołomów

Gdzie i kto tak to zaszufladkował? Może Nasz Dziennik? Ja bowiem widziałem, że Wyborcza poświęcała temu sporo miejsca, nie tylko nie pokazując tego jako grupek oszołomów, ale wręcz pomijając słabości niektórych wieców, a obecnie Duży Format opublikował wielki reportaż poświęcony Ruchowi:

wyborcza.p(*)S_u__wiezienia_i_Ksiezyca.html

Niewątpliwie Ruch Poparcia Palikota ma całkiem mocne wsparcie medialne. Parę procent poparcia dla powstającej partii to moim zdaniem całkiem sporo.

Wczoraj rozmawiałem z moją ciotką, która prowadzi aptekę i od lat była wyborcą partii prawicowo-liberalnych, a obecnie najbardziej skłania się do Ruchu Palikota, i to nie ze względu na jego antyklerykalizm.

Marazm społeczny nie jest łatwo pokonać, ale faktem jest, że u nas znacznie więcej szukania słabości, narzekania i krytykowania aniżeli chęci do roboty. Nie namawiam do hurraoptymizmu, ale samym narzekaniem na pewno niczego nie zmienimy.

Ja z zadowoleniem witam każdą formę organizowania się sił laickich.
02-11-2010 00:59 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
Nie wiadomo jak tam z trwałością.
A przypomnę tu Partię Przyjaciół Piwa.
Niby śmieszno ale też była popularna.
Kolejny przykład : Partia X.
Jesteśmy tak znudzeni tą "szarością" życia politycznego, niezmiennością i przaśnością że chwycimy się czegokolwiek co nowe.
04-11-2010 15:07 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jesteśmy tak znudzeni tą "szarością" życia politycznego...

To jeden z argumentów na to, że przemiana na scenie politycznej nie będzie zależeć od polityki i polityków. Palikot? Kolejny chochoł na wspólnym balu polityków, klechów, biznesu. To, co wykrzykiwał o wolności podczas krzyżowania konstytucji było na poziomie frekwencji.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Grodlife (350 punktów)
Zdecydowanie popieram działania pana Palikota które przyciągają uwagę mediów, np. przybicie konstytucji do krzyża - trąbiono o tym chyba we wszystkich mediach. W ten sposób temat antyklerykalizmu jest UKAZYWANY, pojawia się jako realna MOŻLIWOŚĆ.

No i sorry za offtopic ale czy ktoś zna badania które potwierdzają to co pan Palikot powiedział w Kielcach na temat zachowania bliźniąt jednojajowych w przypadku gdy jedno z nich umiera?

Pozdrawiam
kadykianus (557 punktów)
Nie zgadzam się. To, że pod oknami biskupów nie było tłumów nie świadczy, że "ludzie przed telewizorem" kochają biskupów i pomstują na Palikota. Przyczyna jest inna. Taka sama jak w wielu innych akcjach - lenistwo. Ja wiem to po sobie. Nie poszedłem, bo zanosiło się na deszcz (wymówka) a tak naprawdę nie chciało mi się...

Co innego jest ważne. Palikot zadał nową jakość w polskim ciemnogrodzie. Ludzie przed telewizorami zobaczyli,że jacyś inni ludzie idą pod pałac pasibrzucha i krzyczą na niego. To taka kropla, która spadła. Co będzie dalej? Myślę, ze będzie jeszcze ciekawiej. Prezydent powiedział, że zaprosi papieża do Polski. Jeśli mnie przeczucie nie myli, ta ewentualna pielgrzymka będzie baaardzo się różniła od wcześniejszych: będzie mniej ludzi na spotkaniach z B16 i - to jest najważniejsze - będą protesty na ulicach przeciwko przyjazdowi tego Lorda Vadera w bieli - tak, jak to miało miejsce w Wielkiej Brytanii.

Częstościowy opis nastrojów społecznych na przykładzie demonstracji Palikota może prowadzić do całkowicie błędnych wniosków. To, że było tylko kilkadziesiąt osób nie świadczy, że ich działania nie mają szerszego poparcia. Tak samo tłumy przed Pałacem Prezydenckim po nieudanym lądowaniu Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. Można by odnieść wrażenie, że był bardzo uwielbiany w narodzie. Dzisiaj, ci ludzie, stojący po 13 godzin na dworze tylko po to, aby przez 5 sekund popatrzeć na trumnę kogoś, kogo nawet nie znali jawią się jako banda niezrównoważonych emocjonalnie histeryków/oszołomów.

Liczba ludzi na demonstracji nie świadczy o jej poparciu u ludzi przed telewizorami. Ważne, że ludzie w domach zobaczyli, ze ktoś poszedł i nawtykał biskupom. I o to chodzi. Żeby zedrzeć zasłonę, wystarczy tych kilkudziesięciu śmiałków.

A to, że dziennikarzy mamy takich na jakich zasługujemy, to inna sprawa.
waldeck77 (4307 punktów)
>Nie zgadzam się. To, że pod oknami biskupów nie było tłumów nie świadczy, że "ludzie przed telewizorem" kochają biskupów i pomstują na Palikota. Przyczyna jest inna. Taka sama jak w wielu innych akcjach - lenistwo. Ja wiem to po sobie. Nie poszedłem, bo zanosiło się na deszcz (wymówka) a tak naprawdę nie chciało mi się...

Ależ oczywiście, że ludzie masowo nie kochają biskupów. Jest wielu, których drażni biskupia pycha, chciwość i wtrącanie się w nie swoje sprawy. Ale mimo tego nie są w stanie wyjść i zaprotestować. Więc katoliccy ultrasi ciągle będą mogli mówić, że w Polsce jest 95% katolików a sprzeciw wobec Kościoła wyraża tylko hałaśliwa grupka pomyleńców i nihilistów i będą robić swoje, czyli groźbami, histerią czy metodą faktów dokonanych forsować klerykalne rozwiązania.
04-11-2010 15:14 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Żeby zedrzeć zasłonę, wystarczy tych kilkudziesięciu śmiałków.

Wielu moich znajomych katolików gardzi klerem, z mimo to chodzi do kościoła, bo stamtąd jest im bliżej do boga. To dość typowe zjawisko w Polsce. Tak więc mówiąc publicznie to, co wie wielu, nie robi na tych wielu wrażenia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
waldeck77 (4307 punktów)
Jakby na potwierdzenie moich obaw pojawił się taki oto kwiatek w toruńskim ogródku: prezydent i rajcy postanowili przekazać Kościołowi kamienicę na Starym Mieście za 1% wartości:

torun.gaze(*)upi_kamienice_na_Starowce.html

Niby przez kraj przetoczyła się dyskusja o nadmiernym zaangażowaniu Kościoła w życie społeczne i polityczne, o nadużyciach komisji majątkowej, pazerności kleru itp. I co? I wszystko idzie po staremu.

Założę się, że ten prezydent Torunia i większość tych radnych zostanie niedługo znów wybranych w wyborach samorządowych. Chyba w ogóle przeceniamy wpływ postaw antyklerykalnych czy antyreligijnych na dokonywane wybory polityczne Polaków. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w najbardziej zlaicyzowanym i zateizowanym mieście - Warszawie, prezydentem jest i wkrótce znów zostanie skrajna dewotka? Z dużym prawdopodobieństwem można przewidzieć, że za rok w parlamencie ponownie zasiądzie 80% klerykałów, dewotów, fundamentalistów, nawiedzonych czy oportunistów, a partia Palikota pozostanie na marginesie sceny politycznej poza parlamentem. Tak to widzę.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365