Racjonalista - Strona głównaDo treści
Międzyrzecze - Kobieta, Nil - Mężczyzna.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
02-05-2011 11:14Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Międzyrzecze - Kobieta, Nil - Mężczyzna.
0 na 2
Kobieta - czyli Księżyc.

Sumeryjski Ziggurat - podobnie do sardyńskiego Wielkiego Ołtarza - góruje nad całym Ur. Najbardziej charakterystycznym elementem zigguratu są monumentalne schody wiodące do najświętszego miejsca w mieście - Domu Nanny. Tak jak na Sardynii, tak w Ur, na szczytach tych budowli odbywały się podobne w swoim charakterze uroczystości ku czci Boga- Księżyca, który był symbolem kobiet - [tak samo zmiennej jak Księżyc]. Tak wiec ten potężny ziggurat, w swojej wymowie jest kolejnym, jakże symbolicznym przedstawieniem kobiety. Te schody, patrząc od dołu piramidy, wydają się być przedstawieniem drogi wiodącej do najbardziej intymnych części ciała kobiety. Jakże podobne jest to w swojej wymowie do Stonehenge, Newgrange, Kopca Cachokia, Chichen Itza, i innych. Wszędzie tam panował ten sam kult, te same wierzenia. Czym jednak, oprócz monumentalności, wyróżnia się to święte miasto Sumerów? Otóż sama ta piramida nie jest jeszcze największym przedstawieniem Boga- Księżyca, nie jest nim nawet całe miasto Ur z jego wierzeniami. Zamysł jaki powstał w głowach tych „przedpotopowych” ludzi, był zaiste bardzo łatwy, a zarazem trudny do rozszyfrowania. Przyglądając się mapie z zaznaczonymi miejscami największych starożytnych cywilizacji, od razu można zauważyć, że powstawały one nad brzegami jednych z największych rzek na Ziemi. Jaka mogła być tego przyczyna? To oczywiste, występowały tam najbardziej dogodne warunki do życia. Czym w takim razie wyróżnia się Sumer ze swoim kultem Księżyca. Już sama geograficzna nazwa tego miejsca - Mezopotamia, czyli Międzyrzecze - wskazuje nam pewien trop.
Otóż, ci „przedpotopowi” myśliciele, postanowili z Międzyrzecza uczynić największe z możliwych, kosmicznej wręcz skali, „sanktuarium” Kobiety. Najdobitniej o tym świadczy kształt tego międzyrzecza. Są to dwie rzeki Tygrys i Eufrat, które zwężając się ku dołowi, tworzą bardzo wyraźnie, najważniejszą część kobiecej fizys.
Jest jeszcze jedna, bardzo interesująca z historycznego punktu widzenia sprawa. Zanim w Ur „rozpanoszył się” Kult Kobiety- Księżyca, na tym terenie królował inny kult- Kult Słońca, który jak wiadomo był powszechnie znanym symbolem Stwórcy Życia. Przypomnijmy sobie Stonehenge, Newgrange i rolę Słońca w wierzeniach tych ludów. Proszę się nie obawiać, żadnego „zamachu stanu” nie było, ta „zamiana” kultów w Ur, była całkowicie „bezkrwawa”. Jak już wspominałem, kształt Międzyrzecza jest niemal idealny by utworzyć na jego „odnóżach” symbolu Kobiety- Księżyca. Na wyjaśnienie tego jak wyglądał ten proces „zamiany” kultów, naprowadza nas Leonard Woolley - odkrywca królewskiego cmentarza. Jak wiemy cmentarz ten powstał ok. 2600 - 2300 r. pne., a wiec przed największym rozkwitem miasta Ur i jego zigguratu - [2100 r. pne]. Woolley w grobach tych odnalazł bardzo wiele przedmiotów, zarówno użytkowych jak i dekoracyjnych. Miedzy innymi: figurki kozłów, stojących na tylnych nogach, czy też wspaniały hełm z elektronu [stop złota i srebra]. Większość tych odkryć dokonano w grobowcu zwanym - Wielkim Szybem Śmierci. Prawie wszystkie te przedmioty wykonane są ze złota. Złoty kolor jak wiadomo przynależny jest Słońcu, a nie Księżycowi, któremu bardziej „odpowiada” kolor srebra. Tak więc w epoce „przedksiężycowej” panował kult Słońca - Stwórcy Człowieka. Pozostałością po tym kulcie są mity i wierzenia, które tak szybko nie znikają. „Kozioł w lesie”- to oczywiście symboliczne przedstawienie Boga- Słońce. Widok rozwiniętych złotych skrzydeł kozła, w rzeczy samej stanowił piękny symbol Słońca. Złoty hełm Meskalamduga - to nakrycie głowy sumeryjskich królów, którzy z pewnością symbolizowali Boga- Słońce na ziemi, podobnie jak się to miało z innymi, bardziej znanymi królami np.: Ludwik XIV - zwanym Królem Słońce. Jak już wspomniałem, ta „zamiana” kultów przeprowadzona została „bezkrwawo”, więcej nawet, była to największa i najwspanialsza ceremonia w całej historii starożytnego świata. Nie był to w żadnym razie pogrzeb, ani człowieka, ani króla, tylko symboliczne pożegnanie się z Bogiem- Słońcem, Stwórcą Człowieka, który odszedł w zaświaty, ale tak jak Słońce co dzień „powraca”, tak i on kiedyś powróci, by swoim światłem „odrodzić” Życie na Ziemi.
Potwierdzeniem tego, iż rzeczywiście była to wielka i jedyna w swoim rodzaju uroczystość, przekonuje Wielki Szyb Śmierci, który jest miejscem „tylko tymczasowego” spoczynku Boga [złote przedmioty, a także służące, które towarzyszą Bogu w jego wędrówce po świecie ciemności]. Na potwierdzenie tego, że w „przedksiężycowym” Sumerze obowiązywała taka sama wiara, jak w pozostałych częściach całego świata świadczy płaskorzeźba z ok. 2700 r. pne., wykonana na kamiennej misie. Jest to znakomity przykład Dualizmu. W swojej formie i układzie symboli jest identyczny z ideą Kopca Węża, Long Man`em, i in. Ta zasada Dualizmu jest „znakiem rozpoznawczym” wszystkich cywilizacji i kultur na całym świecie, powstałych w różnym czasie historycznym.
Tak więc, Międzyrzecze było, jest i na wieki już będzie symbolem Kobiety- znanej z „księżycowej” zmienności. Jest ona pierwszą z dwu stron dualistycznej koncepcji, która od początków naszej historii przenikała i przenika swoją obecnością, wszystkie starożytne i nowożytne cywilizacje. Gdzie zatem znajduje się druga - „brzydsza” połowa jedności?








Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
02-05-2011 11:37 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>[Załącznik]
Wybacz, ale przeczytam dopiero wtedy, gdy przekonwertujesz.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Marian (5438 punktów)
>Wybacz, ale przeczytam dopiero wtedy, gdy przekonwertujesz.
   Co tu konwertować? ODT to przecież otwarty standard ISO.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
02-05-2011 12:14 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>   Co tu konwertować? ODT to przecież otwarty standard ISO.
W pracy mam MSO 2003. Nie odczytam.
W domu MSO 2007, jest większa szansa na odczyt, ale nie mam czasu.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-05-2011 12:21 
 Ocena 2 na 2
Matix (5786 punktów)
W pracy przeglądasz forum?
02-05-2011 12:24 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>W pracy przeglądasz forum?
No wiesz, nie stoję przy taśmie i nie mam sztywnych godzin pracy

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-05-2011 12:24 
 Ocena 3 na 3
Marian (5438 punktów)
   Z tego co wiem, MS Office 2007 (to chyba jest najnowszy?) już wspiera ten standard. Zawsze jest jeszcze LibreOffice Tak, tak; już gdzieś pisałem, że jestem dziwakiem

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Podpowiedz w jaki sposób to uczynić. Nie jestem specjalnie biegły jeśli chodzi o tą sprawę.
02-05-2011 12:15 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Podpowiedz w jaki sposób to uczynić. Nie jestem specjalnie biegły jeśli chodzi o tą sprawę.
Ja niestety też nie.
Zobaczę, czy otworzę to w domu. Jak nie, to trudno.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
>>Podpowiedz w jaki sposób to uczynić. Nie jestem specjalnie biegły jeśli chodzi o tą sprawę.
>Ja niestety też nie.
>Zobaczę, czy otworzę to w domu. Jak nie, to trudno.
Więc nie chcesz, czy nie możesz? (Na całej twojej uczelni jest tylko jeden komputer?)
02-05-2011 13:11 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Więc nie chcesz, czy nie możesz? (Na całej twojej uczelni jest tylko jeden komputer?)
Nie mogę.
Nie jestem teraz na uczelni.
Komputerów jest więcej, niektóre z nowym oprogramowaniem, ale nie będę po pokojach ludziom chodzić i wyganiać ich od komputerów.
Obiecuję, że w domu poniecham remontu i zajrzę do komputera

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
OK.
02-05-2011 17:12 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>OK.
Niestety, na pececie też MSO 2003, a laptop pojechał razem z córką w świat. Najpierw muszę posprzątać komputer, odinstalować te różne Autocady i inne 3Dmax-y, żeby zrobić miejsce, a potem dopiero będę ściągać różne zabawki.
Może umiesz to przełożyć na plik pdf?


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Meretseger (61860 punktów)
>PDF
Otworzyłam, dzięki
Zaraz przeczytam.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-05-2011 18:06 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
O matko Izydo...
Napiszę odpowiedź, jak mi przejdzie oszołomienie.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
02-05-2011 18:18 
 Ocena 3 na 3
lukaszewicz (5674 punktów)

>Napiszę odpowiedź, jak mi przejdzie oszołomienie.

Po pierwsze. Nie karm ...
02-05-2011 18:25 
 0 na 2
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Sam się nakarm.
02-05-2011 23:49 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>O matko Izydo...
>Napiszę odpowiedź, jak mi przejdzie oszołomienie.

*gasp!* Czyżbym bez poważnego wgłębiania się w całość załącznika dobrze przewidziała, że to po prostu radosny bełkot? Jeśli tak, to mi nie musisz odpisywać. Albo nie - napisz na priva, kiedy możemy się umówić na kawę. Niech coś z tego konstruktywnego wyjdzie


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
03-05-2011 09:02 
 Ocena-4 na 4
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Elżbietko, nie dość, że jesteś nieujarzmiona, to na dodatek jeszcze nieposkromiona. Oj doczekasz Ty się kiedyś poskromiciela.
03-05-2011 09:20 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Elżbietko, nie dość, że jesteś nieujarzmiona, to na dodatek jeszcze nieposkromiona. Oj doczekasz Ty się kiedyś poskromiciela.

[tu znajduje się jeden z moich ulubionych cytatów z Sapkowskiego, bo a) nie chce mi się do niepełno-czaszkowych powtarzać niektórych rzeczy; b) za spokojna jestem po lekach, żeby się dawać pospolitemu þurs podpuszczać]


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Jacek Tabisz (30006 punktów)
[czyli mapą żyć zaspokoił mag samozwańczy]
03-05-2011 13:02 
 Ocena 6 na 6
Elka I Ponura (7473 punktów)
Nie, ten o obcojęzycznym odpędzaniu djinna...

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
03-05-2011 13:49 
 Ocena 6 na 8
liliac (147340 punktów)
>Elżbietko, nie dość, że jesteś nieujarzmiona, to na dodatek jeszcze nieposkromiona. Oj doczekasz Ty się kiedyś poskromiciela.

Niektórzy mogą tego typu komentarze uznać za chamstwo.
03-05-2011 10:25 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)
Twoja koncepcja byłaby szalenie interesująca gdyby nie to, że jest z palca wyssana. Żadne, ale to żadne źródło nie potwierdza Twoich pomysłów. Na dodatek popełniłeś masę błędów, przytaczasz cytaty z książki Colina Renfrew "Archeologia. Teorie, metody, praktyka" (zapominając, że jej współautorem jest Paul Bahn) i krytykujesz je, ile wlezie. Ciekawe, na jakiej podstawie. Nie omówię całości, bo miejsca na to nie ma, a i czasu szkoda, tylko kilka punktów.
1. Zobaczyć w Rzece profil mężczyzny - to trzeba mieć bujną wyobraźnię. Jaki odcinek Rzeki przyjmujesz za ten wizerunek? Do 1 katarakty? Do 3? Do ujścia Atbary? Trzeba się zdecydować. Różni artyści porównywali Nil do różnych rzeczy, ale żeby do sylwetki ludzkiej, to mi się jeszcze nie zdarzyło słyszeć. Rzekę uosabiał Hapi, uważany za syna lub jedną z postaci Nu, bóg wylewów, rezydujący na Elefantynie, niekiedy utożsamiany z Chnumem, który też miał tam swoje sanktuarium. Nie ucieszyłby się wiedząc, że wg Ciebie rezyduje w podbrzuszu albo zgoła w kolanie...
2. Sugerujesz, jakoby cywilizacja egipska została planowo "stworzona" przez przybyszów z Mezopotamii. Otóż... eee... nie. Cywilizacja egipska powstawała spontanicznie, tworzona przez autochtonów, ludność libijską, nubijską, z północy, wschodu i reszty stron świata. Rozwijała się jak każda inna cywilizacja, wchłaniając w siebie rozmaite koncepcje, także zapożyczone od sąsiadów. Twierdzenie, jakoby przyszli Sumerowie i przez tysiące lat realizowali jakiś "plan" ezoteryczny jest, mówiąc delikatnie, mocno przesadzone.
3. Piramida schodkowa w Saqqara jest dokładnie tym, czym jest - piramidą schodkową. Nie wiem, czy wiesz, ale podczas jej budowy kilkakrotnie zmieniano plan. Zaczęto od wielkiej mastaby, skończyło się na sześciostopniowej piramidzie. Wszystkie etapy budowy i zmiany planów są doskonale widoczne. Polecam do poczytania prace Jeana-Philippe'a Lauera i wybicie sobie z głowy szyszynki (niekoniecznie dosłownie).
4. Interpretacja Wielkiej Piramidy jako zapisu ewolucji człowieka rozśmieszyła mnie do granic niemożliwości. Egipcjanie nie wiedzieli nic o ewolucji. Gdyby wiedzieli, zapisaliby, bo mieli zwyczaj swoją wiedzę zapisywać.
5. "Piramida to wiedzy tajemnej esencja..." te słowa Abulafiego sprawiły, że od kilkuset lat zastępy niedowarzonych ezoteryków doszukują się w monumentalnych grobowcach Ozyrys jeden wie, czego. Naprawdę już mi się robi niedobrze od kolejnych koncepcji kosmicznych. Że piramida była formą naśladującą mityczny prapagórek z Okiem Ra na szczycie, to wiadomo. "Niech niebo sprawi, by promienie Słońca były mocne dla ciebie, abyś mógł wejść do nieba jako Oko Ra", Teksty Piramid, zaklęcie 523. Ściany piramidy były schodami do nieba, piramidion Okiem Ra. I tyle.
6. Napisałeś "W całej 'przedpotopowej' Eurazji pochówki zmarłych odbywały się zgodnie z tym samym rytuałem (w pozycji embrionalnej z głową na południe)". Większego babola nie mogłeś posadzić. Obrządek pogrzebowy w pradziejach był tak zróżnicowany, jak to tylko możliwe. Tylko z neolitu Polski znamy pochówki w pozycji skurczonej na boku (prawym lub lewym, czasem zależnie od płci), wyprostowanej na wznak i siedzącej, z głową we wszystkie możliwe strony świata. Weź sobie pooglądaj byle jaką książkę z obrazkami na ten temat i nie opowiadaj takich rzeczy.
8. Bogini Wadżet (kobra) i Nechbet (sęp) były patronkami Dolnego i Górnego Egiptu, Paniami Obu Krajów. Wadżet by się zdziwiła słysząc, że jest symbolem pierwiastka męskiego, uosabia Zasadę Męską (cokolwiek to znaczy). Interpretacje anch, dżed, skarabeusza, piramidionu oraz królewskich insygniów i brody litościwie pominę milczeniem.
7. W sumie - całość tekstu jest jednym wielkim chaosem. Zestawiasz ze sobą zdarzenia mające miejsce w różnym czasie i na różnych terenach, lekceważysz przemiany polityczne i społeczne, mające wpływ na te zdarzenia, lekceważysz przemiany stylu w sztuce, lekceważysz wreszcie całą skomplikowaną mitologię starożytnego Egiptu po to tylko, by uzyskać... no właśnie, co? Kolejną Atlantydę?
Ja tego nie kupuję. Po co się tym bawisz?*

*Pytanie retoryczne. Nie wciągaj mnie w dyskusję nad tymi koncepcjami. Com miała rzec, rzekłam.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
03-05-2011 12:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Myślałem, że nie odpiszesz! A tu tymczasem, wspaniała moderacja.
1) Dałaś uczciwą szansę osobie zafascynowanej (być może) Starożytnością do prawdziwego pogłębiania tej wiedzy.
2) Nawet mnie, choć coś niecoś wiem, miło było w szybkim, ale świetnym merytorycznie skrócie poczytać sobie o wierzeniach Egipcjan i o ich monumentach.

Dziękuję
04-05-2011 11:03 
 Ocena-3 na 3
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Dzięki Meret za niezwykle merytoryczną i konstruktywną odpowiedź. To, że
>Żadne, ale to żadne źródło nie potwierdza Twoich pomysłów,
według Ciebie, stanowi główny powód by tą propozycję zdyskwalifikować, jednakże dla mnie, właśnie w tym tkwi jej najistotniejszy walor - jest to coś nowego, niekonwencjonalnego. Gdybym napisał, że w Egipcie znajdują się piramidy Cheopsa, Chefrena i Menkaure i na dodatek, piramidy te znajdują się w Gizie, to z pewnością zgodziłabyś się z tym, tak, to można stwierdzić w naukowych źródłach, ale po cóż miałbym o tym pisać? Chyba tylko by "zdobyć" jeden punkcik. Nie w tym rzecz. Jeśli chodzi o źródła, to źródłem jest to co widać, to co podałem jako cytaty, to co dotychczasowa nauka dotychczas odkryła, udokumentowała. Mi chodzi o interpretację tego co widać, co odkryto, udokumentowano. W tym cały problem, że do tej pory dla naukowców, egiptologów, wszelkie widzialne "artefakty" starożytnych twórców stanowią albo niezrozumiałą, dziwną, nielogiczną, i z tego wnioskują, że zupełnie nie potrzebną stratę czasu, pieniędzy, wysiłku - przecież są to tylko "grobowce", a ich decydenci, którzy kazali je zbudować to kacyki - męczyli swój lud.
>Na dodatek popełniłeś masę błędów, przytaczasz cytaty z książki Colina Renfrew "Archeologia. Teorie, metody, praktyka" (zapominając, że jej współautorem jest Paul Bahn) i krytykujesz je, ile wlezie.
Jeśli chodzi o tą całą masę, to wkradła się tu mała nieścisłość. Wszystkie cytaty Colina Renfrewa pochodzą z pozycji "Archeologia. Komputerowa rekonstrukcja zaginionej rzeczywistości", W wa 1997, wyd. Muza. Gdybym był taki jak mi to niektóre "obrończynie skórek od banana" zarzucają, to mógłbym się uchylić i ten "bumerang" trafiłby do twojego ogródka. Czyżby Renfrew powyższe cytaty zamieścił w obu publikacjach? Czy są jakieś "źródła" na ten temat.
>i krytykujesz je, ile wlezie.
Na tym polega "wykluwanie się" nowych idei, na krytyce, (patrz Kolumb, Kopernik i in.) byleby tylko była konstruktywna, a nie taka jaką dotychczas "słyszę", a słyszę "tupnięcie nóżką" - nie bo nie, nie bo tego nie w źródłach, nie bo Ja czego innego się uczyłem, -am na studiach, nie bo inni (wszyscy) mówią to o czym wszyscy mówią, etc. Czy to jest podstawowy powód zaprzeczenia. Jeśli się zasłoni oczy przed czymś niezrozumiałym, to niezrozumiałego nie będzie, zniknie? Otóż nie zniknie. Tyle wstępu.
Ad 1.
Najlepsi szachiści potrafią rozgrywać partie w pamięci - bez użycia szachownicy. Wybacz Meret, ale spodziewałem się po tobie (nauczyciel akademicki), właśnie takiego poziomu. Z mojego załącznika bardzo wyraźnie wynika o jaki "odcinek" Rzeki mi chodziło. Otóż nie o żaden odcinek rzeki mi nie chodziło, ale tak jak w przypadku Międzyrzecza, jest to CAŁA rzeka Nil. Nie będę się pastwił nad tym drobnym niedopatrzeniem.
Ad 2.
"W przeciwieństwie do otwartej szeroko na wpływy i najazdy doliny Dwurzecza, kolebka starożytnego Egiptu - Dolina Nilu od pierwszej katarakty na południu po szeroko rozchylającą się, urodzajną Deltę na północy - stanowiła dobrze izolowaną od otoczenia, zamkniętą, naturalną całość, o nie dającej się z niczym porównać stabilności. Odkąd proces przeobrażania się sawann Sahary w pustynię odciął żyzną dolinę rzeczną od jej geograficznego zaplecza, ani zachodnie plemiona pustynnej Libii, ani mieszkający na południe od nilowych katarakt Nubijczycy, ani próbujące atakować Deltę z końcem II tysiąclecia pne. "ludy morza" długo nie były w stanie zachwiać równowagi i spójności tego kraju. Ludność Egiptu początkowo łowiecko- zbieracka, potem przechodząca stopniowo do uprawy zbóż i hodowli, żyła w niewielkich skupiskach wioskowych, budowała z mułu i trzciny prymitywne owale, a następnie prostokątne chaty, zdobiła gliniane naczynia białą linearno-geometryczną, inkrustajcją czy później malowanymi motywami figuralnymi, lepiła z tejże gliny lub mułu figurki, idole kobiece o dużej niekiedy ekspresji, wizerunki zwierząt domowych, rozwinęła też obróbkę kamienia, wyrabiając z niego niewielkie naczynia, amulety, łupkowe paletki do rozcierania rytualne szminki. Rozwój żeglugi rzecznej, a z czasem i przybrzeżnej ułatwiał kontakty wymienno- handlowe. Z południa sprowadzano kość słoniową, pachnidła i złoto, z Synaju miedź oraz malachit do podmalowywania oczu, z wybrzeży libijskich i palestyńskich oliwę, z Fenicji drewno cedrowe, a z dalekiej Zatoki Perskiej błękitny lapis lazuli i szklisty, przydatny do wyrobu kamiennych ostrzy obsydian. Pod koniec okresu zwanego predynastycznym sztukę przedstawiającą reprezentują rzadkie zresztą rysunki skalne, jak również prymitywne jeszcze malowidła na naczyniach i na ścianach pierwszych ceglanych grobowców [predynastyczny grobowiec w Hierakonopolis]. Wśród występujących tam motywów obok trzcinowych nilowych łodzi z emblematami późniejszych nomów [jednostek administracyjnych] pojawiają się wizerunki statków typu mezopotmskiego. Stanowi to widomy dowód kontaktów [zapewne okólną drogą z Zatoki Perskiej na Morze Czerwone] z krajami Dwurzecza. Czysto mezopotamskie motywy w dekoracji malarskiej czy reliefowej na paletach i rękojeściach krzemiennych i obsydianowych noży - walki zwierzęce, monstra ze splecionymi szyjami, bohater ujarzmiający lwy - świadczą o idących stamtąd impulsach. Im zapewne zawdzięczał predynastyczny Egipt niejedno - koło garncarskie, ulepszenie pisma, metalurgii, cylindryczne pieczęcie, ceglane okładziny murów. Być może już wtedy, zwłaszcza w Delcie, pojawiają się pierwsze skupiska typu miejskiego,kształtują się ponad lokalne ośrodki władzy i kultu". Cytat: Dzieje sztuki w zarysie, M. Porębski, Wwa 1988.
cd poniżej.
04-05-2011 11:05 
 Ocena-3 na 3
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Ja wcale nie sugeruję tego, że cywilizacja egipska została planowo "stworzona" przez przybyszów z mezopotami, lecz podkreślam jedynie pewien wpływ, wynikającą z tego, że łączyła ich wspólna idea, którą mogli urzeczywistnić tylko na zasadzie "wspólnoty interesów". To, że tą ideę jednak urzeczywistnili i doprowadzili do końca, zaprezentowałem to w załączniku - Nubia jest tego najdoskonalszym przykładem. To, iż do tej pory nikt tego nie zauważył, nie jest to już mój problem.
To nie Sumerowie, którzy przyszli i zrealizowali "ezoteryczny" plan, ale sumerowie wspólnie z egipcjanami zrealizowali plan, który do tej pory był ezoteryczny - teraz nie jest on już tajemnicą. Notabene, na przykładzie mitów (wszystkich), religii (wszystkich), architektury (wszystkich), filozofii (wszystkich) całego starożytnego świata (chodzi mi o początkowe stadia tych kultur), jestem w stanie to udowodnić, ale Ciebie to z pewnością nie interesuje, ponieważ w naukowych opracowaniach tego nie ma.

Ad 3.
Sakkara. No i cóż z tego. Wynikało to z tego, że sama idea tej piramidy (najpierw miał kształt mastaby), miała dla nich b. ważne, wręcz kluczowe znaczenie. Sam kształt zmieniał się wraz ze wzrostem kunsztu budowlanego - chronologia zdarzeń, uwidacznia ich problem. Ich możliwości "wytwórcze" były "wcześniej" mniej doskonałe niż "później". Przykładem Stonehenge, które było trzykrotnie przebudowywano, lecz idea i przekaz był cały czas ten sam. Jak to starałem się zakomunikować, najważniejszym wyznacznikiem budowy tych budowli było miejsce, w którym się znajdowały - w początkowej i tym samym "prymitywnej" fazie ich powstawania. Czy budowla ta symbolizuje szyszynkę, tego bez "przejrzenia na oczy", niestety nie pojmiesz.

Ad 4.
Interpretacji Wielkiej Piramidy również nie uczono na studiach, wiec jej nie ma. Czy to jest argument? Jest mi niezwykle przykro, że przez cały swój czas studiów i pracy dydaktycznej, myślałaś tak, a nie inaczej, nie jest to wszakże moją winą.

Ad 5.
"Ściany piramidy były schodami do nieba, piramidion Okiem Ra. I tyle". I tylko tyle, nie będę tego komentował. Powiem tylko jedno: i o to właśnie chodziło "ezoterykom" byś, a zarazem cała nauka, tak myślała.

Ad 6.
Babol.
Meret, wyprowadzasz wszystkich profanów, niczym "grajek wyprowadzający szczury z miasta", a zatem "kompromitujesz" swoją wiedzę naukową. Proponuję wszystkim profanom wklepać na Wiki i ogólnie w sieci hasło pochówki z głową na południe, i to samo plus starożytny Egipt, by sami się przekonali kto ma rację. Ze swej strony dodam tylko:
- Maria Kowiańska- Piaszykowa, Cmentarzysko kurhanowe z wczesnej epoki brązu w Łekach Małych w Wielkopolsce - układ ciał w pozycji skurczonej, na prawym boku, głową na południe a twarzą na wschód.
- Kultura unstrudzka (kultura turyńska) - wiki
- Marek Gedl, Archeologia Pierwotna i Wczesnośredniowieczna cz. III - Epoka Brązu i Wczesna Epoka Żelaza w Europie, Kraków 1980, s. 113-257.
- Scytowie - głową na południe.
- Architektura i rzeźba starożytnego Egiptu, okres predynastyczny
I wiele, wiele innych, czarno na białym
>Weź sobie pooglądaj byle jaką książkę z obrazkami na ten temat i nie opowiadaj takich rzeczy.
Ad 8.
Również bez komentarza.
Sęp - "blisko spokrewniony z kilkoma bóstwami, postrzegany jest jako ptak reprenentujący zasadę żeńską, oraz instynkt macierzyński" cytat z: Ilustrowana księga znaków i symboli, Miranda Bruce-Mitford, Wwa 1997. wyd. Arkady.
Kobra egipska stanowiła symbol władzy faraonów wiki. W starożytnym Egipcie panowali przeważnie, z niewielkimi wyjatkami - wiec zasada męska.
Bogini Wadżet (kobra) była patronką Dolnego Egiptu, nie można tego zaprzeczyć, ale tu chodziło o bardziej uniwersalistyczne ujęcie problemu - Kobra miała stanowić kontrapunkt dla Sępa. I tyle w tym temacie. Co się zaś tyczy pozostałych interpretacji, patrz ad 4.
Ad 7.
Bladzieńko. Nie będę podsumowywał, niech to uczynią ci, którzy się cokolwiek na tym znają, a nie jacyś "kucharze". Atlantyda. Wspominałem o tej fantasmagorii omawiając zagadnienia filozofii przedsokratejskiej.
Na koniec kilka zarzutów:
Po pierwsze.
Na poparcie swojej tezy, iż jakoby popełniłem kilka błędów, argumentujesz - nie podałem, zapomniałem podać współautora książki Archeologia.... Jet to typowa manipulacja, by ukierunkować potencjalnych obserwatorów, skierować ich uwagę niczym "łapać złodzieja", iż popełniam masę błędów. Czy jeślibym podawał cytat z pracy zbiorowej dziesięciu autorów i nie podał wszystkich np. podał nazwiska dziewięciu tylko, równie ochoczo zakrzyknęłabyś: popełniłeś masę błędów!? Powtarzam manipulujesz.
Po drugie.
Zaprzeczasz (celowo?) temu co powszechnie wiadomo (sprawa pochówków). Czyli - przeinaczanie faktów.
Po trzecie.
Celowe (tak mniemam, bo przecież nie posądzam Cię o brak umiejętności czytania ze zrozumieniem), niezauważenie, iż chodziło mi o całą rzekę Nil, a nie jej fragment.
Reasumując:
Bladzieńko, z domieszką Dziegciu.
04-05-2011 12:35 
 Ocena 5 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Jeden tylko przykład:

>Meret, wyprowadzasz wszystkich profanów, niczym "grajek wyprowadzający szczury z miasta", a zatem "kompromitujesz" swoją wiedzę naukową. Proponuję wszystkim profanom wklepać na Wiki i ogólnie w sieci hasło pochówki z głową na południe, i to samo plus starożytny Egipt, by sami się przekonali kto ma rację. Ze swej strony dodam tylko:
>- Maria Kowiańska- Piaszykowa, Cmentarzysko kurhanowe z wczesnej epoki brązu w Łekach Małych w Wielkopolsce - układ ciał w pozycji skurczonej, na prawym boku, głową na południe a twarzą na wschód.
>- Kultura unstrudzka (kultura turyńska) - wiki
>- Marek Gedl, Archeologia Pierwotna i Wczesnośredniowieczna cz. III - Epoka Brązu i Wczesna Epoka Żelaza w Europie, Kraków 1980, s. 113-257.
>- Scytowie - głową na południe.

Myśl, żeby porównawczo wklepać sobie w Google też: "pochówki z głową na północ", "pochówki z głową na wschód", "pochówki z głową na zachód", "pochówki z głową na północny-wschód" itd. w ogóle Ci do durnej pały (nawet nie chcę się domyślać, gdzie dotąd chowanej) nie zawitała choćby na sekundę?

Reszty bełkotu komentować nie ma sensu.
04-05-2011 12:47 
 Ocena 5 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>hasło pochówki z głową na południe
Masz tu i nie zawracaj głowy południem i pozycją skurczoną.
Cytat:
Wszystkie pochówki były szkieletowe, w wyprostowanej postawie, zwłoki ułożono na plecach, w większości z głowami skierowanymi ku zachodowi.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
04-05-2011 13:59 
 Ocena-3 na 3
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
I to cała Twoja MERYTORYCZNA odpowiedź?????
Znasz pozycję "Egipt przed piramidami", Lech Krzyżaniak, Warszawa 1980?
Jeśli nie to polecam Strona 180, 190, 219.
Meret, tracę wiarę i nadzieję w twój >rationalizm".
04-05-2011 18:12 
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)
Aha. "Egipt przed piramidami", powiadasz? No to jazda:
- Merimde, s. 141. "Zwłoki układano w pozycji skurczonej, na prawym boku, orientując je najczęściej głową na południe, rzadziej na wschód lub północ".
- Badari, s. 180. "Ciała w wykopie najczęściej orientowano głową w kierunku południowym".
- Amra, s. 219. "Ciała grzebano z podkurczonymi nogami, najczęściej ułożone na lewym boku i z głową skierowaną na południowy wschód lub południe, rzadziej na wschód lub północ".
Czytasz uważnie? Widzisz słowo "najczęściej"? To bardzo dobrze.
Teraz zajrzyj na stronę 227. Tam jest zdjęcie grobu z Kadero. Widzisz strzałkę? Ona wskazuje północ. Teraz zgadnij, w jakim kierunku ułożona jest głowa zmarłego. Tak! Bardzo dobrze! Wygrałeś 2 złote! Masz rację, na zachód.
A teraz odczepiamy się od profesora Krzyżaniaka i przenosimy 20 lat później, a posłużymy się "Początkami cywilizacji egipskiej" Krzysztofa Ciałowicza (podręcznik akademicki).
- Kultura Obeid w Mezopotamii, nekropola w Eridu, 200 grobów, s. 62. ""Zwłoki, orientowane na północny zachód, składano wyprostowane, na plecach, z rękami na brzuchu lub wzdłuż boków".
- Kultura dolnoegipska, s. 124 "Zmarli, w pozycji skurczonej, leżą najczęściej głową na południe, a twarzą na wschód".
Teraz wreszcie odczepiamy się od Egiptu i Mezopotamii, obejrzymy sobie resztę "całej Eurazji". Najpierw wschodnia Polska:
Marek Florek, Halina Taras, "Dacharzów. Cmentarzysko kultury trzcinieckiej", wyd. UMCS Lublin 2003. Komora grobowa 1, kobieta 30-40 lat, głowa na wschód. Druga kobieta w tym samym wieku, głowa na północny zachód. Trzecia kobieta, 20-30 lat, głowa na południowy wschód. Trzy osoby, trzy różne kierunki. Grób 2, kobieta, głowa na zachód. Grób 5, starszy mężczyzna, głowa na południowy wschód. Grób 8, mężczyzna 30-35 lat, głowa na południowy zachód. Grób 11, młody mężczyzna ok. 20, głowa na południe. W jednym kurhanie mamy prawie kompletną różę wiatrów.
A teraz Polska zachodnia:
Ryszard Grygiel, "Neolit i początki epoki brązu w Rejonie Brześcia Kujawskiego i Osłonek", t. 1, wyd, MaiE Łódź 2004 (z dedykacją Autora dla niżej podpisanej). Brześć Kujawski, stanowisko 3, dwa groby szkieletowe w obrębie osady, oba w pozycji skurczonej z głową na północny wschód (s. 141).
Na południe od Polski:
Jaroslav Vizdal, "Potiska kultura na vychodnom Slovensku", Koszyce 1980. S. 55 - głowa na północny wschód, s. 59 - wschód.
O, tu jeszcze kultura pucharów dzwonowatych, mniej więcej z tego czasu, co piramidy. Taka zachodnioeuropejska, późnoneolityczna kultura, w której kobiety chowano z głową na południe, a mężczyzn z głową na północ.
www.lce.lublin.pl/archeo/neolit/neolit_6.html
O kulturze pucharów lejkowatych, współczesnej Narmerowi i Dżeserowi, już Ci napisałam. Chowani byli "na baczność".
Nie chce mi się więcej.
Czy już mi wierzysz, że nieprawdą jest, jakoby "w całej 'przedpotopowej' Eurazji pochówki zmarłych odbywały się zgodnie z tym samym rytuałem (w pozycji embrionalnej z głową na południe)"?

I to by było definitywnie na tyle.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Ciekawy skład tekstu - całe "światło" spomiędzy akapitów "opadło" na dół - czyżby tekst był "lżejszy" od pustych linii?
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Masz rację. Ojcze TAteuszu.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Grzegorzu, zanim przeczytam, zapytam. Jakie języki starożytne, poza greką i łaciną oczywiście, znasz? Nie mówię o mówieniu "ja się masz po staroegipsku", lecz o tym, że ktoś ci daje hieroglify, lub pismo klinowe, lub pismo brahmi, a ty w swoim spokojnym tempie je przekładasz, posługując się oczywiście swoimi poczynionymi przez lata notatkami.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ok, przeczytałem, bo mam jeszcze chwilę czasu. Mam dwa pytania.

1. Co z tego?
2. Czy układanie międzyrzecza w waginę wydaje ci się powodem do chwały dawnych Sumerów? Czasem zdarzają się penisy malowane przez uczniów na szkolnych stołach. Nie potrzebują do tego przekopywania Wisły.

To o czym piszesz, nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości. Ziggurat miał być wysoki, miał byc sztuczną górą. Koncepcja piramidy wynikała z braku umiejętności w wykonywaniu sklepień w monumentalnych budowlach. W przypadku piramid egipskich możemy prześledzić drogę od mastaby przez piramidę schodkową do piramidy w swej pełnej estetycznie formie. Zatem co masz kobiecego? Kształt trójkąta? Zwężający się kształt? I rozumiem, że schody są szparką. Wybacz, ale to nie jest ani prawdziwe, ani ciekawe. Nie żebym nie lubił tej części ciała kobiety (zwłaszcza pięknej). Ale jakieś trójkąty z rzek u ludu, który dzieliły jeszcze eony do wynalezienia w miarę przyzwoitej kartografii? Pomyśl sam.
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Jak przeczytasz załącznik to porozmawiamy. Dobranoc.
02-05-2011 19:58 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ok, przeczytałem kilka stron. Bardzo fajny żart
finerbijk (17282 punktów)
Przepis na pieczeń archeo-sensacyjną (czas przygotowania 45 minut):

Bierzemy garść map, szczyptę luźnych faktów, włączamy wyobraźnię, czekamy do podgrzania i pieczemy teorię na wolnym ogniu, zalewając całość gęstym sosem okultystyczno-erotycznym i przekładając do smaku paroma nazwiskami i artefaktami.

Smacznego.
03-05-2011 12:53 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Z pewnością autor może zarobić trochę grosza w jakiejś gazecie New Age.
03-05-2011 13:05 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Z pewnością autor może zarobić trochę grosza w jakiejś gazecie New Age.

Gdyby to się chociaż dobrze czytało
AdamGr (3037 punktów)
Niestety ze wstydem musze przyznac że przeczytałem odrobinę poczatku.
I zaprzestałem dalszego czytelnictwa.
Z filmami niektórymi tez tak mam, albo z wypowiedziami polityków.
Mało wiary we mnie i cierpliwosci.
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Proponuję Ci w zamian Niesamowite przygody Marka Piegusa. To cię z pewnością wciągnie.
04-05-2011 14:27 
 Ocena 4 na 4
AdamGr (3037 punktów)
Niektórych niestety wciąga na resztę życia.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365