Racjonalista - Strona głównaDo treści
TIR-y na tory, samoloty na drogi

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
25-12-2012 03:09kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
TIR-y na tory, samoloty na drogi
Ocena 8 na 8
Pan X, mieszkający w Warszawie, wybrał się w podróż do europejskiego miasta Y.
Kupił bilet na samolot wylatujący z lotniska w Modlinie. Z W-wy do Modlina pojechał własnym samochodem, który zostawił na tamtejszym parkingu.
Z miasta Y wyleciał samolotem, który miał wylądować na modlińskim lotnisku.
Niestety, warunki pogodowe w Modlinie uniemożliwiły lądowanie na tamtejszym lotnisku, samolot wylądował na lotnisku w Łodzi. Pasażerów tego lotu linie lotnicze przewiozły autobusem z Łodzi do Warszawy. Pan X pojechał autobusem na koszt linii lotniczych do Modlina, gdzie wsiadł do swojego samochodu i wrócił do Warszawy.

Zastanawiam się po kiego buduje się lotnisko w Modlinie, które nie jest przystosowane do ruchu lotniczego, gdy jest mgła, gdy jest ciemno albo pada deszcz.
Nawet warszawskie lotnisko uniemożliwia loty w przypadku mgły, może zamiast budować w Modlinie "smoleńskie" lotnisko lepiej by było w końcu wyposażyć lotnisko w W-wie w najnowsze systemy?

23 lata po wprowadzeniu w Polsce kapitalizmu mamy szosy udające autostrady (2 pasy w jedną stronę); pokryte betonem kruszącym się w temperaturze -100C tereny udające lotniska; koleje na Śląsku przewożące większość pasażerów autobusami; nowoczesne tramwaje i pociągi w Warszawie, które nie jeżdżą, bo po odwilży łapie 5 stopni mrozu i trakcja "osiada"...

I pomyśleć tylko, że nadal PRL jest uważany jest za przykład czasu absurdów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
>23 lata po wprowadzeniu w Polsce kapitalizmu mamy szosy udające autostrady (2 pasy w jedną stronę);
>pokryte betonem kruszącym się w temperaturze -100C tereny udające lotniska; koleje na
>Śląsku przewożące większość pasażerów autobusami; nowoczesne tramwaje i pociągi w Warszawie, które
>nie jeżdżą, bo po odwilży łapie 5 stopni mrozu i trakcja "osiada"...
>I pomyśleć tylko, że nadal PRL jest uważany jest za przykład czasu absurdów.

To są te same absurdy co w czasach PRL i kapitalizm nie ma tu nic do gadania. Zleceniodawca tych inwestycji to nasze ukochane państwo. To rząd ustala co ma być budowane, jak ma być budowane, gdzie ma być budowane, kto ma to budować i za ile ma budować. Efekty są dokładnie takie jak Pan opisał: lotniska w idiotycznych miejscach i rozsypujące się nowe autostrady.

Nie wiem gdzie Pan zobaczył w tym kapitalizm, ale nauczyłem się nie kwestionować tego, że Pan obwinia kapitalizm, liberalizm gospodarczy i wolny rynek za całe zło tego świata, tak więc nie będę pytał po raz enty.

Czy gdyby 'prywaciarz' zdecydował się na zbudowanie lotniska to zrobiłby to źle? Nie. Bo w tą inwestycje włożyłby własne pieniądze i chciałby żeby ta inwestycja zarabiała, bo inaczej poszedłby z torbami. A na samym początku sprawdziłby, czy taka budowa opłacałby się. Politycy nie muszą się martwić takimi drobnostkami. Oni nie tracą własnych pieniędzy, a społeczeństwo do następnych wyborów zapomni. A czyje pieniądze politycy ładują w nieopłacalne inwestycje? Podatników. To właśnie jest idea interwencjonizmu wymyślona przez barona Johna Maynarda Keynesa i to właśnie interwencjonizm powinien Pan winić, nie kapitalizm.
25-12-2012 10:29 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Czy gdyby 'prywaciarz' zdecydował się na zbudowanie lotniska to zrobiłby to źle? Nie. Bo w tą inwestycje włożyłby własne pieniądze i chciałby żeby ta inwestycja zarabiała, bo inaczej poszedłby z torbami.


Byłoby dokładnie tak samo. Argument że "prywaciarz" i to jego pieniądze wcale nie powoduje podniesienie standardów. Obawiam się że wręcz odwrotnie.
25-12-2012 20:38 
 Ocena 2 na 2
gris (134 punktów)
>>Czy gdyby 'prywaciarz' zdecydował się na zbudowanie lotniska to zrobiłby to źle? Nie. Bo w tą inwestycje włożyłby własne pieniądze i chciałby żeby ta inwestycja zarabiała, bo inaczej poszedłby z torbami.
>Byłoby dokładnie tak samo. Argument że "prywaciarz" i to jego pieniądze wcale nie powoduje podniesienie standardów. Obawiam się że wręcz odwrotnie.
>
Prywaciarz to by tego lotniska nigdy nie zbudował, bo by mu się nie opłacało, o czym choćby tutaj: www.piskorski.pl/wpisy.php?id=211 Ja jednak myślę, że prywatny przedsiębiorca miałby interes w tym by ludzie wybierali jego lotnisko, a to wiąże się z utrzymywaniem pewnych standardów. W państwowej spółce nie ma wewnętrznej presji na wynik, będzie strata, to będzie także dotacja, i koniec sprawy(patrz chociażby stadion narodowy i 21mln straty rocznie).
farmer (22440 punktów)

> Prywaciarz to by tego lotniska nigdy nie zbudował, bo by mu się nie opłacało, o czym choćby tutaj: www.piskorski.pl/wpisy.php?id=211 Ja jednak myślę, że prywatny przedsiębiorca miałby interes w tym by ludzie wybierali jego lotnisko, a to wiąże się z utrzymywaniem pewnych standardów. W państwowej spółce nie ma wewnętrznej presji na wynik, będzie strata, to będzie także dotacja, i koniec sprawy(patrz chociażby stadion narodowy i 21mln straty rocznie).
>

Mówimy o stopie zwrotu czy o jakości wykonania?

Począwszy od domu jednorodzinnego jesteś skazany na wykonawce z zewnątrz.
Jakie ma to znaczenie kto jest inwestorem. Nawet gdyby inwestorem był kapitał prywatny drogą przetargu wykonawca mógłby być ten sam.
Borgïr (736 punktów)
A wystarczy w przetargach wziąć pod uwagę coś więcej niż cenę, jaką podają chętni wykonawcy.

Nie wiem jak inni, ale ja wolę 1 kilometr drogi który wytrzyma 20 lat, niż 5 kilometrów które wytrzymają 4 lata.

Jest takie przysłowie - oszczędny dwa razy traci.
25-12-2012 19:55 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>A wystarczy w przetargach wziąć pod uwagę coś więcej niż cenę, jaką podają chętni wykonawcy.
>Nie wiem jak inni, ale ja wolę 1 kilometr drogi który wytrzyma 20 lat, niż 5 kilometrów które wytrzymają 4 lata.

Jednej rzeczy nie potrafię zrozumieć: dlaczego większość dróg w Polsce to drogi asfaltowe? Mogę się mylić w tej kwestii, ale natrafiłem ostatnio na sporo publikacji które przekonują, że drogi betonowe są tańsze, wytrzymalsze i lepiej sprawdzałyby się w naszych warunkach klimatycznych. Jeżeli byłaby to lepsza inwestycja, to dlaczego rządowi nie pomyślą o betonie?
25-12-2012 21:08 
 Ocena 1 na 1
emilpromil (184 punktów)
>>A wystarczy w przetargach wziąć pod uwagę coś więcej niż cenę, jaką podają chętni wykonawcy.
>>Nie wiem jak inni, ale ja wolę 1 kilometr drogi który wytrzyma 20 lat, niż 5 kilometrów które wytrzymają 4 lata.
>Jednej rzeczy nie potrafię zrozumieć: dlaczego większość dróg w Polsce to drogi asfaltowe? Mogę się mylić w tej kwestii, ale natrafiłem ostatnio na sporo publikacji które przekonują, że drogi betonowe są tańsze, wytrzymalsze i lepiej sprawdzałyby się w naszych warunkach klimatycznych. Jeżeli byłaby to lepsza inwestycja, to dlaczego rządowi nie pomyślą o betonie?

Droga z nawierzchnią asfaltową jest cichsza , a w Polsce obowiązują surowe normy hałasu drogi.
Ogólnie w kwestii infrastruktury to więcej biurokracji niż pomyślunku, Wszyscy trzęsą dupą przed normami i rozporządzeniami zamiast dać takie wytyczne do przetargu że powstała porządna droga.

W kwestii lotnisk, do lądowania samolotów we mgle stosuje się ILS - skomplikowaną i kosztowną technologie z lat 40 dwudziestego wieku. Mimo że w ciągu minionych 70 lat wynaleziono całą masę lepszych i tańszych w systemów to problemem są międzynarodowe przepisy które takie systemy regulują. Zresztą tak samo zacofana jest łączność i kontrola ruchu powietrznego.
25-12-2012 21:16 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Droga z nawierzchnią asfaltową jest cichsza , a w Polsce obowiązują surowe normy hałasu drogi.

Cóż, pewnie ma Pan rację, ale komu by przeszkadzała taka droga wiodąca przez jakieś pola albo inne lasy? Zresztą i tak nie ma źle, kiedyś drogi betonowe to były niekoniecznie równo poukładane płyty, a jazda samochodem po czymś takim przypominała stukot pociągu. Teraz i tak w kwestii hałasu jest lepiej.

>W kwestii lotnisk, do lądowania samolotów we mgle stosuje się ILS - skomplikowaną i kosztowną technologie z lat 40 dwudziestego wieku. Mimo że w ciągu minionych 70 lat wynaleziono całą masę lepszych i tańszych w systemów to problemem są międzynarodowe przepisy które takie systemy regulują. Zresztą tak samo zacofana jest łączność i kontrola ruchu powietrznego.

Jak Pan o tym napisał to przypomniało mi się, że czytałem o ILS przy okazji czytania o Niemieckich systemach naprowadzania bombowców na cel w czasach bombardowania Londynu. Rzeczywiście, iście nowoczesne technologie. W czasach GPSów, laserów, nowoczesnych autopilotów i miniaturowych komputerów to wygląda trochę... smutno.
25-12-2012 23:29 
 Ocena 1 na 1
R. Karwat (50 punktów)
>>Droga z nawierzchnią asfaltową jest cichsza , a w Polsce obowiązują surowe normy hałasu drogi.
>Cóż, pewnie ma Pan rację, ale komu by przeszkadzała taka droga wiodąca przez jakieś pola albo inne lasy? Zresztą i tak nie ma źle, kiedyś drogi betonowe to były niekoniecznie równo poukładane płyty, a jazda samochodem po czymś takim przypominała stukot pociągu. Teraz i tak w kwestii hałasu jest lepiej.
Z tego co wiem, betonowe drogi kładzie automat, lejąc ciągły pas (jak ktoś wie, jak rozwiązana jest kwestia rozszerzalności cieplnej proszę o jakieś wskazówki do źródeł, opisów).
Hałas wynika głownie ze sprężystości, lepkości i tarcia.

Proszę o poprawkę jak coś pomieszałem.
Pozdrawiam
Rafał Karwat


Panie Boże daj mi głupotę i ślepotę,<br /> Bo mnie od tego szlag trafia<br />A jeszcze okazać by się mogło <br >że istniejesz...
emilpromil (184 punktów)

>Z tego co wiem, betonowe drogi kładzie automat, lejąc ciągły pas (jak ktoś wie, jak rozwiązana jest kwestia rozszerzalności cieplnej proszę o jakieś wskazówki do źródeł, opisów).

Tu znalazłem fajny artykuł o drogach:
www.google(*)vm=bv.1355534169,d.bGE&cad=rja

>Hałas wynika głownie ze sprężystości, lepkości i tarcia.

Od twardości też chyba. Beton ma wyższy współczynnik plastyczności od asfaltu i nie odkształca się plastycznie tylko kruszy się i pęka. Tarcie też ma większe bo nawierzchnia betonowa jest "bieżnikowana" (Bo ponoć lany beton byłby za śliski).

P.S. Ciekawe czy dałoby się nasączyć lub przykleić do betonu warstwę poliuretanu, bo to by była dobrze przyczepna, cicha i niezniszczalna droga.
26-12-2012 13:40 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Droga z nawierzchnią asfaltową jest cichsza , a w Polsce obowiązują surowe normy hałasu drogi.

Polskie normy to jest jakaś gargantuiczna groteska, mówię to jako student wydziału mechanicznego w Niemczech - korzystający zarówno z niemieckich, jak i polskich podręczników.

Normy, jak sama nazwa wskazuje, służą uporządkowaniu pewnego zbioru, ułatwiającemu komunikację i decentralizację, słowem: outsourcing, który dla współczesnego przemysłu posiada krytyczne znaczenie. Tymczasem PN - Polskie Normy - to zbiór archaicznych, bilblijnych prawie systemów, paraliżujących komunikację między przedsiobiorstwem a zagranicznym OEM (original equipment manufacturer). 3/4 uprzemysłowionego świata przeszło już na normy EN/ISO, jak chociażby przykładowa EN 10027-1 (1992-09), dotycząca czegoś tak banalnego, jak oznaczenia stali a w Polsce, ociężały i bezwładny kolos ledwie zdążył obrócić łeb, by stwierdzić ich istnienie. Iście, fantastyczny wynik - po 20-tu latach. W efekcie każde polskie przedsiębiorstwo w branży nowoczesnej techniki, jakie znam, posługuje się niemieckim systemem DIN/EN/ISO.

>Ogólnie w kwestii infrastruktury to więcej biurokracji niż pomyślunku, Wszyscy trzęsą dupą przed normami i rozporządzeniami zamiast dać takie wytyczne do przetargu że powstała porządna droga.

Ibidem.

>W kwestii lotnisk, do lądowania samolotów we mgle stosuje się ILS - skomplikowaną i kosztowną technologie z lat 40 dwudziestego wieku. (...) Zresztą tak samo zacofana jest łączność i kontrola ruchu powietrznego.

Tu co innego jest problemem. Mianowicie trudno wymagać, żeby - dajmy na to - Angola, czy Togo, mogły pozwolić sobie na kosztowną modernizację. A przecież system kontroli ruchu powietrznego musi być spójny, przejrzysty i jednolity.

Fabricati Diem, Pvnc!
DyktaFon (9281 punktów)

>Nie wiem jak inni, ale ja wolę 1 kilometr drogi który wytrzyma 20 lat, niż 5 kilometrów które wytrzymają 4 lata.
>Jest takie przysłowie - oszczędny dwa razy traci.

Urzędnik i polityk woli drogę,która wytrzyma 4 lata... Bo potem można ogłosić nowy przetarg i znów będzie się coś działo.... No i można wydać jakieś fajne pieniądze ponownie... czyjeś, ma się rozumieć...

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365