Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój sąsiad... kościół.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-09-2008 23:04Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)Mój sąsiad... kościół.
Przypuszczam, że każdy z nas kiedyś wertował ogłoszenia o sprzedaży mieszkania, domu czy działki. Argumentami na korzyść lokalizacji zwyczajowo bywały - dogodny dojazd: drogi i transport publiczny oraz infrastruktura: przedszkole, szkoła, ośrodek zdrowia, sklepy i... kościół. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, że ostatnimi czasy kościół popadł w... niełaskę. Jego bliskie sąsiedztwo stało się balastem i oferenci raczej unikają eksponowania tego w ogłoszeniach. Czemu przypisać ten stan rzeczy? Zapewne przyczyny są różne: laicyzacja społeczeństwa, uciążliwość sąsiedztwa świątyni dla mieszkańców, spadek wartości mieszkań/domów w bezpośrednim sąsiedztwie kościołów.
Ciekaw jestem czy zauważyliście takie zjawisko, a jeśli tak, to gdzie upatrujecie jego przyczyn?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)
Myślę, że powód jest prosty: hałas przez całą niedzielę i wszystkie święta.

A kiedy się wspomni takie przypadki, jak ten z księdzem, który puszczał bardzo głośno kuranty wygrywające różne melodie, o co miał potem proces, który WYGRAŁ ( jesli ktoś przegapił: ksiądz został uniewinnony, dalej może grać i przeszkadzać sąsiadom, info z pierwszej ręki ) no to jasne staje się, dlaczego mało kto chce mieszkać w sąsiedztwie kościoła.

Dodatkowo mogą z tego wynikać inne problemy: w Tomaszowie Lubelskim ksiądz proboszcz z jednego z kościołów wystąpił do rady miasta z prośbą o zmianę nazwy ulicy Kościelnej na "aleja Najświętszej Marii Panny". Ponieważ na tej ulicy znajduje się całkiem sporo mieszkań i sklepów, ludzie zaprotestowali - zmiana taka wiąże się z wymianą dokumentów, pieczątek, zmianami w urzędach, bankach... No, ale skoro ksiądz każe, któż z polityków mógłby się nie posłuchać...
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Myślę, że powód jest prosty: hałas przez całą niedzielę i wszystkie święta.
>A kiedy się wspomni takie przypadki, jak ten z księdzem, który puszczał bardzo głośno kuranty wygrywające różne melodie, o co miał potem proces, który WYGRAŁ ( jesli ktoś przegapił: ksiądz został uniewinnony, dalej może grać i przeszkadzać sąsiadom, info z pierwszej ręki ) no to jasne staje się, dlaczego mało kto chce mieszkać w sąsiedztwie kościoła.

Znalazłem wyczerpujący artykuł szczegółowo omawiający polską rzeczywistość:

www.pomors(*)D=/20050218/POLECAMY/102180398

Co się odwlecze, to nie nie uciecze! Ku pokrzepieniu serc:

ekai.pl/serwis/?MID=15998

A tutaj coś o hałasie zdaniem specjalistów:

www.ichs.pl/25189.dhtml
16-09-2008 12:31 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Myślę, że powód jest prosty: hałas przez całą niedzielę i wszystkie święta.

A co bardziej upierdliwe klechy dzwonią codziennie rano na jutrznie (?), obowiązkowo w samo południe a i wieczorem na nieszpory (?) też zadzwonią. Co ciekawe, stare kościoły w centrum miasta posiadające "klasyczne" dzwony, gdzie trzeba solidnie się napracować ciągnąc sznur nie są tak dokuczliwe. Najgorsze są te nowoczesne z kurantami na nowych osiedlach, tam klecha tylko naciśnie "guzik" i co najwyżej wyreguluje głośność, znaczy "da czadu" i może spokojnie poczytać "Gościa Niedziennego", albo "Kochających Inaczej".
Nie ma innego wyjścia jak się dogadać, bo jak się klecha uprze to nie ma innego wyjścia, jak po pertraktować z małolatami specjalizującymi się w graffiti, którzy za niewielką opłatą (w browarach) wymalują na ścianach kościoła co myślą o proboszczu.
Ten "patent" sprawdził się kilka lat temu na krakowskiej Krowodrzy w nowym kościele Królowej Jadwigi ( świętej, albo tylko błogosławionej - nie rozróżniam). Nudzących się małolatów w blokowiskach nigdzie nie brakuję.
19-09-2008 21:27 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
Dowiedziałem się ze "źródeł dobrze poinformowanych", że takie nowoczesne dzwony uruchamia się za pomocą nie jakiegoś tam przełącznika, tylko na pilota. Super, full wypas - nie wstając z kanapy można pogłaśniać, przyciszać, zmieniać tempo, melodię. Któremu księżulkowi chciałoby się ciągnąć za sznur a jeśli już...to nie za sznur

Adamiak (36436 punktów)
>zwróciliście uwagę, że ostatnimi czasy kościół popadł w... niełaskę . Jego bliskie sąsiedztwo stało
>się balastem i oferenci raczej unikają eksponowania tego w ogłoszeniach. Czemu przypisać ten stan
>rzeczy?
>Ciekaw jestem czy zauważyliście takie zjawisko, a jeśli tak, to gdzie upatrujecie jego przyczyn

Jestem budowlańcem, wykonuję usługi najczęściej u właścicieli domów na prywatnych posesjach.
Ostatnio kilka razy, więc to chyba nie przypadek, trafiłem na rezydencje postawione na działkach kupionych...od proboszcza właśnie.
Po co pleban miałby w anonsie* eksponować fakt, że działka kupowana od niego leży- na ogół- przy kościele właśnie?

Przecie każdy kupujący kojarzy tę, bezsporną relację automatycznie.

Uwłaszczenie (bezprawne, wg mnie) Kościoła jest teraz zjawiskiem tak dużym, iż - prawdopodobnie- spora część nieruchomości w ogólnym obrocie należy do KRK.
Hojnych mamy polityków, najlepiej się rozdaje "swoim"... nieswoje, i/lub za poparcie w wyborach.

Nie wspomnę o tym, że nowych kościołów zbudowano- zgodnie z hasłem: "bliżej do klienta"- przez ostatnie 20 lat tyle, że trudno znaleźć działkę z dala od jakiejś kaplicy.
Więc może niedługo dobrze będzie dodać w anonsie: z dala od kościoła?

Pozdrawiam

*- złotóweczka zaoszczędzona na "słowie" w anonsie może przecie pójść na zbożny cel.

Ps. Chciałbym popaść w taką... "niełaskę"

Ps.2 Można zerknąć dwa wątki poniżej, "lotrek" o tym pisze w "Grabieżom nie ma końca"
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Wręcz przeciwnie, osoby głęboko wierzące bardzo pragną mieszkać w pobliżu budynków sakralnych. Jakby nie było takie bliskie sąsiedztwo ma wielkie plusy, a jednym z najważniejszych jest ochronne oddziaływanie kościoła, które skutkuje tym, że wszelkie złe moce z daleka omijają sąsiadów kościoła. Ponadto dzięki takiej lokalizacji można codziennie nawet chodzić na modlitwę i czuwanie przed Przenajświętrzym Sakramentem - same plusy.
15-09-2008 17:25 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Wręcz przeciwnie, osoby głęboko wierzące bardzo pragną mieszkać w pobliżu budynków sakralnych. Jakby nie było takie bliskie sąsiedztwo ma wielkie plusy, a jednym z najważniejszych jest ochronne oddziaływanie kościoła, które skutkuje tym, że wszelkie złe moce z daleka omijają sąsiadów kościoła. Ponadto dzięki takiej lokalizacji można codziennie nawet chodzić na modlitwę i czuwanie przed Przenajświętrzym Sakramentem - same plusy.

Masz rację, "bozeno", dla głęboko wierzących takie sąsiedztwo na pewno jest pożądane.
Lecz już niedługo więcej będzie kościołów niż wierzących najgłębiej i co wtedy?- trzeba będzie zamieniać kościółki na magazyny Rzeczy Zbędnych?
A niewierzących złe moce omijają i bez kościołów więc mają czas na inne rozrywki.
16-09-2008 13:12 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>trzeba będzie zamieniać kościółki na magazyny Rzeczy Zbędnych?

Z kościołów można robić dyskoteki (doskonała akustyka), gdzie młodzież kulturalnie się może zabawić w rytmie muzyki techno, czy jakiejś innej. Widziałem Holandii a i w innych krajach Europy jest podobnie. Opuszczony kościół przecież trzeba utrzymać, zapłacić podatek gruntowy, ogrzać zimą, bo inaczej w krótkim czasie będzie ruiną. Społeczeństwo się już i tak dość "wykosztowało" na jego wybudowanie.
16-09-2008 19:52 
 Ocena 2 na 2
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)

>Z kościołów można robić dyskoteki (doskonała akustyka), gdzie młodzież kulturalnie się może zabawić w rytmie muzyki techno, czy jakiejś innej. Widziałem Holandii a i w innych krajach Europy jest podobnie.

Nasi architekci już mają pomysły co można zrobić np. z bazyliką w Licheniu:

miasta.gaz(*)sen_w_bazylice_w_Licheniu.html

Za ten pomysł otrzymali główną nagrodę "Złote Lwy" na Międzynarodowym Biennale Architektury w Wenecji.
15-09-2008 18:06 
 Ocena 3 na 3
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Wręcz przeciwnie,

Czyżby zauważyła Pani odwrotną tendencję?
Pani zdaniem dominują ogłoszenia prasowe o sprzedaży nieruchomości typu:
"kościół na wyciągnięcie ręki, a dwa kolejne w zasięgu rzutu beretem"?

>osoby głęboko wierzące bardzo pragną mieszkać w pobliżu budynków sakralnych.

Nie wątpię, tylko że moje pytanie nie było z cyklu:
Czy osoby niepełnosprawne ruchowo wolą mieszkać na parterze, czy na 4 piętrze bez windy?

>Jakby nie było takie bliskie sąsiedztwo ma wielkie plusy, a jednym z najważniejszych jest ochronne oddziaływanie kościoła, które skutkuje tym, że wszelkie złe moce z daleka omijają sąsiadów kościoła.

Nie sądzi Pani, że taniej by było zainwestować w... czosnek!
15-09-2008 19:26 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Wręcz przeciwnie, osoby głęboko wierzące bardzo pragną mieszkać w pobliżu budynków sakralnych.

   Powiedzmy sobie szczerze - nie tylko mieszkać. Także uczyć się, pracować, leczyć, itp. itd. Obecnej sieci kościołów i kaplic daleko jeszcze do zaspokojenia tych zróżnicowanych potrzeb osób głęboko wierzących. Konieczność jej dalszego zagęszczania jest potrzebą chwili. Tymczasem budowa Świątyni Opatrzności Bożej ślimaczy się już dziewiąty rok! Kiedy się pomyśli, że Pałac Kultury i Nauki budowano trzy lata...

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Tymczasem budowa Świątyni Opatrzności Bożej ślimaczy się już dziewiąty rok! Kiedy się pomyśli, że Pałac Kultury i Nauki budowano trzy lata...

Niech się mury pną do góry... byle za swoje!
16-09-2008 12:44 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Wręcz przeciwnie, osoby głęboko wierzące bardzo pragną mieszkać w pobliżu budynków sakralnych.
Ty Bożenko "boga w sercu nie masz"! Za nic masz to, że ludzie nawet głęboko wierzący cenią sobie również spokój. Byłem kiedyś w niedziele w pobliżu takiego rozszalałego dzwonami kościoła: dzwony biją, dzieci płaczą, psy wyją, starsi obrzucają "mięsem" proboszcza. A ceny mieszkań w najbliższej okolicy lecą...

20-09-2008 00:17 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Wręcz przeciwnie, osoby głęboko wierzące bardzo pragną mieszkać w pobliżu budynków sakralnych. Jakby nie było takie bliskie sąsiedztwo ma wielkie plusy, a jednym z najważniejszych jest ochronne oddziaływanie kościoła, które skutkuje tym, że wszelkie złe moce z daleka omijają sąsiadów kościoła. Ponadto dzięki takiej lokalizacji można codziennie nawet chodzić na modlitwę i czuwanie przed Przenajświętrzym Sakramentem - same plusy.

Pani Bożeno, coś się Pani pomyliło. Katolicyzm to nie czarna magia, wiara w amulety i ochronne talizmany to herezja. Tylko Bóg może chronić człowieka, a nie budynek kościoła.
Złe moce? na przykład co? Czy jest Pani spirytystką czy katoliczką?
I wciąż żaden amulet nie nauczył Pani pisać poprawnie w ojczystym języku.
Duda (25557 punktów)
Sąsiedztwo kościoła jest bardzo dokuczliwe.
1. Dzwony - uruchamiane o 6 rano i powtarzające o 7 i 8 oraz o innych godzinach już nieregularnie
2. Nagłośnienie - w niedzielę trzeba wysłuchać kilka mszy i kazań a zdarzają się też, że w tygodniu.
3. W "Boże ciało" nawet karetka może nie dotrzeć. Jak nie opuści się mieszkania odpowiednio wcześniej jest się uwięzionym do 14.
4. Tego nie znam z autopsji a jedynie z opowiadań znajomego mieszkającego w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła. Otóż skarżył się na potworny smród jaki dochodził do jego mieszkania w ciepłe niedziele. Smród ten spowodowany był mieszaniną perfum jaki wydzielał się z tłumu stojącego przed kościołem.
Ja mieszkam w polu rażenia dwóch kościołów, dzwony dzwonią z przesunięciem 10 minutowym tak że jak jedne kończą to zaczynają drugie. Nagłośnienie mniej mi przeszkadza bo dociera z tylko jednego kościoła.
15-09-2008 18:56 
 Ocena 2 na 2
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)

>4. Tego nie znam z autopsji a jedynie z opowiadań znajomego mieszkającego w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła. Otóż skarżył się na potworny smród jaki dochodził do jego mieszkania w ciepłe niedziele. Smród ten spowodowany był mieszaniną perfum jaki wydzielał się z tłumu stojącego przed kościołem.

Pamiętam z dzieciństwa ten odór: pomieszany zapach kadzidła, potu, wyfiołkowanych dam oraz spryskanych wodą kolońską "Brutal" panów. Latem prawdziwa męka, podobnie jak w autobusie, tramwaju czy windzie. Myślałem jednak, że dotyczy to wyłącznie pomieszczań zamkniętych. Nie dziwota zatem, że uczestniczący w mszy św. wolą odetchnąć świeżym powietrzem [choć w kościele zbawienny... chłód] niż wdychać kumulację wszelakich zapachów. Przecież nie z powodu frekwencji okupują latem dziedzińce kościołów.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)

>Pamiętam z dzieciństwa ten odór: pomieszany zapach kadzidła, potu, wyfiołkowanych dam oraz spryskanych wodą kolońską "Brutal" panów.

Ja najgorzej wspominam smród naftaliny który wydobywał się z futer siedzących tuż przede mną starych bab. Unikałem jak ognia siadania w sąsiedztwie takich osób ale nie zawsze się dało.
mefta (480 punktów)
Niestety mieszkam w pobliżu kościoła... bliskie sąsiedztwo ze świątynią ma kilka minusów:
- część mojego podatku poszła na dofinansowanie "zegarodzwonu", który nie tylko wyprowadza mnie z równowagi, ale co 15 min. daje o sobie znać,
- mogę odnotowywać pod swoim oknem w każde święta i niedzielę piesze pielgrzymki rodzinne,
- majówka jest do zniesienia, bo trąby mnie omijają jako, że w tych godzinach jestem poza domem,
- pielgrzymi co roku cisną mi w domofon w celu spełnienia się i ukojenia bólu i zmęczenia w mojej łazience,
Ponadto zauważyłam pewną tendencję, że teraz chodzenie do kościoła jest teraz na topie. Dzięki temu z okien mogę monitorować sielankę rodzinną swoich klientów. w niedzielę kowalski z kowalską dybią do kościoła... we wtorek (w te dni mam dyżur dla ofiar przemocy) przychodzi kowalska z podbitym okiem i prosi o pomoc. Ale co tam widzę, że starają się coś naprawić i kościół daje im WSPARCIE*.
Są też tacy, dla których owa lokalizacja jest obciachowa.

pozdrawiam po dłuższej nieobecności.

ja przepraszam państwa za zgrzytanie zębami...
tatyana (16 punktów)
>kościół popadł w... niełaskę. Jego bliskie sąsiedztwo stało
>się balastem

Ha! A mnie się udało i będę mieszkać na wsi, gdzie na szczęście nie ma kościoła... Jak miło i spokojnie.
Wcześniej mieszkałam w mieście jakieś 400 m(!) od kościoła. Niestety, kościół ten znajduje się na górce i u mnie w domu, w niedzielę, przy otwartym balkonie było słychać całe msze z niemiłosiernie fałszującą organistką. Po co komu głośniki na zewnątrz kościoła?! Czy to jakaś propaganda? Reklama? Dałby proboszcz ludziom spokój!
Jeśli chodzi o hałas - ludność mojego miasteczka, wygrała z ratuszem, który wybijał godziny zdecydowanie za głośno. Z kościołem - przegrała...

Nota bene: ostatnio wracałam z Poznania. Na obrzeżach miasta zablokowany ruch. Co jest grane? Idzie 30 (!) osobowa zaledwie pielgrzymka i blokuje drogę. Dodam, że zbulwersował mnie fakt, że wzdłuż tej drogi był chodnik, po którym można chodzić czwórkami.
17-09-2008 12:47 
 Ocena 1 na 1
Duda (25557 punktów)
>Ha! A mnie się udało i będę mieszkać na wsi, gdzie na szczęście nie ma kościoła... Jak miło i spokojnie.
Jak tylko się czarni dowiedzą o takiej wsi to zaraz wybuduja
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Po co komu głośniki na zewnątrz kościoła?! Czy to jakaś propaganda? Reklama? Dałby proboszcz ludziom spokój!

Rozumiem, że strzelanie z wiatrówki do głośników nie pomogło?
tatyana (16 punktów)
>Rozumiem, że strzelanie z wiatrówki do głośników nie pomogło?

A kurde, nie próbowałam, a wiatrówkę mam Dzięki za podpowiedź. Pewnie za to spłonę w piekle... a co mi tam.
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
Moi Drodzy!

Chciałem zauważyć, że tytuł wątku brzmi "Mój sąsiad... kościół" , a nie... "Komu bije dzwon" .

Moją intencją nie było budowanie ściany płaczu w którą będziemy wtykać karteczki z postulatem... silentium!

Zwróciłem uwagę na pewną tendencję chcąc się dowiedzieć:

I. Czy możemy mówić o pewnym zjawisku i jakie są jego przyczyny?
II. Czy są one natury społecznej, czy raczej ekonomicznej?
III. Co sprawia, że kościoły z kategorii obiektów społecznie użytecznych i pożądanych takich jak: szkoły, lecznice, sklepy trafiły do kategorii niepożądanych i uciążliwych sąsiadów np. cmentarze, oczyszczalnie ścieków itp.?

Podałem akurat jako przykład ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości ale przecież można przytoczyć inne, choćby społeczne protesty przeciwko budowie nowych kościołów . Jeszcze niedawno mogliśmy obserwować odwrotne zjawisko - protesty przeciwko blokowaniu budowy kościołów. Z tej perspektywy możemy mówić o pewnym novum.

Podam trzy przykłady:

I. Warszawa
kopacwila.waw.pl/index.php?m=kosciol
kopacwila.waw.pl/

II. Wrocław
www.rmf.fm/fakty/?id=140584&next=1
wolne-media.h2.pl/?p=6634

III. Inne miejscowości
wolne-media.h2.pl/?p=6446
lotrek (14275 punktów)
Z ostatniej chwili.....

W aktualnym wydaniu tygodnika "Fakty i Mity" m.in. :

Komu bije dzwon...
...kościelny od rana do wieczora, pod samym nosem, z natężeniem bliskim 100 decybeli, ten powinien pospieszyć do prokuratury. Są już takie przypadki niesubordynacji polskiego ludu, choć zwycięstwa z plebanami odnoszą na razie obcokrajowcy.
matragon (2557 punktów)
>Komu bije dzwon...>

"Nie pytaj - bije on Tobie" (... Kościele !)

Przyjdzie taki czas gdy w budynkach kościoła, będą świeckie przedszkola, szkoły, teatry i sale wystawowe ... Budynki przetrwają, Kościół nie ...

Michał 'matragon' Worgacz

NiE TRAĆMY UFNOŚCi W NiEWYRAŻALNĄ ŁASKĘ iMPULSU TWÓRCZEGO
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>>Komu bije dzwon...>"Nie pytaj - bije on Tobie" (... Kościele !)
>Przyjdzie taki czas gdy w budynkach kościoła, będą świeckie przedszkola, szkoły, teatry i sale wystawowe ... Budynki przetrwają, Kościół nie ...

Na ten temat też już było:
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36036,5689127
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
> Z ostatniej chwili.....W aktualnym wydaniu tygodnika "Fakty i Mity" m.in. :
>Komu bije dzwon...
>...kościelny od rana do wieczora, pod samym nosem, z natężeniem bliskim 100 decybeli, ten powinien pospieszyć do prokuratury.
>Są już takie przypadki niesubordynacji polskiego ludu,

Owszem, pisałem już o tym:
www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=20050218

>choć zwycięstwa z plebanami odnoszą na razie obcokrajowcy.

O tym też już było:
ekai.pl/serwis/?MID=15998

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365