 |
I jak forumowicze, zbieracie podpisy pod Kampanią 196 ? ;) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-09-2008 21:09 | youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | I jak forumowicze, zbieracie podpisy pod Kampanią 196 ? ;)
4 na 4 | Ja dzisiaj zacząłem i mój cel to zebrać 30 podpisów (2 pełne blankiety) - jak się uda więcej tym lepiej  Miałem pewne wątpliwość zważywszy, że dopiero 100 tys. daje "namacalny" rezultat (w co, przy najszczerszych chęciach, raczej wątpię ;p) ale w zgodzie ze swoim powiedzmy-mottem (patrz stopka) wziąłem się za to  Daje satysfakcję  edit: Nie wyświetla mi stopki ? : "Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic" | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Dopisz sobie dwa zera do punktów to pogadamy.
|
|
 | 1 na 1 | Arleta Bolda-Górna (525 punktów) | > Dopisz sobie dwa zera do punktów to pogadamy.> Panowie, bez pyskówek tylko zbierać te podpisy!  Trzeba zbierać, zbierać, zbierać! A potem siać, siać, siać 
PSR Trójmiasto
|
|
|  | | matragon (2557 punktów) | > >Dopisz sobie dwa zera do punktów to pogadamy.> >> Panowie, bez pyskówek tylko zbierać te podpisy! > Trzeba zbierać, zbierać, zbierać! A potem siać, siać, siać > PSR Trójmiastowłaśnie mi się drukują formularze 
Michał 'matragon' Worgacz BEZ ODCHYLEŃ OD NORMY NiEMOŻLiWY JEST POSTĘP (F.Zappa)
|
|
| dark magus (320 punktów) | > Ja dzisiaj zacząłem i mój cel to zebrać 30 podpisów (2 pełne blankiety) - jak się uda więcej tym> lepiej Miałem pewne wątpliwość zważywszy, że dopiero 100 tys. daje "namacalny" rezultat (w co,> przy najszczerszych chęciach, raczej wątpię ;p) ale w zgodzie ze swoim powiedzmy-mottem (patrz> stopka) wziąłem się za to Daje satysfakcję  > edit: Nie wyświetla mi stopki ? :> "Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"> Ja nie zbieram  Czy w ten sposob cos robie? Czy jest to wiele czy niewiele? Kolejna spoleczno-polityczna akcja Polskiego Spolecznego Racjonalizmu  Oj rozdzialali sie na dobre, tam obrona biednych dzieci tu obrona artystow i publicystow ("również dziennikarzy i publicystów związanych z "TRYBUNĄ''" - cytat z artykuliku). Artysci cierpiacy na brak "weny", "inspiracji" czy po prostu zwykli przecietniacy, zamiast tworzyc swoje artystyczne irracjonalne swiaty - chca korzystac z tradycji. Z religijnych tradycji. A dlaczegoz to??? Czy religia nie jest juz bezuzytecznym wymyslem dawno zapomnianych czasow? Czy warto jeszcze ja kultywowac - czy to jako obumierajacy relikt czy jako obiekt tworczosci religijnej (w tym wypadku domyslam sie ze chodzi raczej o anty-religijna  ). Po jakiego grzyba jest nam to potrzebne??? Po co sa te jakies rzezby jakiejs pani artystki, ktora cierpi teraz za swoja cudowna i nikomu niepotrzebna tworczosc??? Wydawalo mi sie, ze racjonalizm to swiatopoglad bardziej naukowy niz polityczno-spoleczno-metafizyczno-artystyczny. Ze sztuka jest tak samo obca racjonalizmowi ja religia... Ze najwazniejsza jest - nauka. I to dokladnie - nauki przyrodnicze, doswiadczalne, czy jak sie je tam chce nazywac. Czy zmiana ustawy otworzy jakies nowe mozliwosci przed ww. naukami? Nie. Jest to przejscie z jednego religijnego g. w inne - tym razem zapewne antyreligijne - oba tak samo wazne i potrzebne racjonalizmowi jak astrologia i wrozenie z fusow. Walcza polscy racjonalisci, tylko zabieraja sie za sprawe od... "tylu" (jakbys Ty to napisal Zbyslawie?  ). Zamiast skupic sie na nauce, to walcza - z religia. Z papiezem, ktory umarl 4 lata temu, z Bogiem ktory umarl juz ponad 100 lat temu... Religia jako relikt nie koliduje juz z naukami przyrodniczymi. Ona dla nich nie istnieje! Co natomiast koliduje? Zacofanie i ludzkie pragnienie niesamowitosci. Horoskopy w kazdej gazecie. Artykul o LHC (na 9 stronie) zaczynajacy sie slowami: "ci wariaci naukowcy znowu cos wymyslili!". A w tej samej gazecie i to na powaznie - "punktem kulminacyjnym filmu byla scena z tarotem i rozmowa glownego bohatera z jego zmarla corka". Gdyby Bog jeszcze zyl - to by grzmial (bo byl jednym z najwybitniejszych fizykow  ). I teraz chcemy ulatwic artystom rozpowszechnianie idei religijnych tak czy inaczej? Chcemy jeszcze wiecej filmow o ponad-naturalnej tresci (czytaj: bzdurnej i glupiej)? Chcemy wiecej rzezb o tematyce religijnej? Albo antyreligijnej? Gdyby artysci i publicysci zabrali sie za prace naukowa - byloby z pewnoscia wiecej odkryc i swiat ludzki posunalby sie do przodu duzo szybciej. Maja zdolnosci - np. duza wyobraznie. To jest potrzebne w nauce. Przeszkoda jest tylko empiryczna weryfikacja... Niestety... I dlatego zostaja artystami albo publicystami... albo religijnymi kaznodziejami......
|
|
 | 1 na 1 | matragon (2557 punktów) | > Artysci cierpiacy na brak "weny", "inspiracji" czy po prostu zwykli przecietniacy, zamiast tworzyc swoje artystyczne irracjonalne swiaty - chca korzystac z tradycji. Z religijnych tradycji. A dlaczegoz to??? Czy religia nie jest juz bezuzytecznym wymyslem dawno zapomnianych czasow? Czy warto jeszcze ja kultywowac - czy to jako obumierajacy relikt czy jako obiekt tworczosci religijnej (w tym wypadku domyslam sie ze chodzi raczej o anty-religijna ). Po jakiego grzyba jest nam to potrzebne??Jak Ci to nie jest potrzebne - to nie chodzisz do galerii, nie kupujesz płyt, nie oglądasz filmów itd. NiKT Ci NiE KAŻE  ... Dlaczegóż to artyści nie mieliby korzystać z tradycji ??? ... jakiejkolwiek, takiej jaka wg. nich uzasadniona jest w iCH dziele. > Po co sa te jakies rzezby jakiejs pani artystki, ktora cierpi teraz za swoja cudowna i nikomu niepotrzebna tworczosc??"Symbole" przywłaszczane sobie przez religie, wcale nie są ich wyłączną własnością - żadne !!! Po co są rzeźby ? - pytasz poważnie, czy prowokujesz ??? > Wydawalo mi sie, ze racjonalizm to swiatopoglad bardziej naukowy niz polityczno-spoleczno-metafizyczno-artystyczny. Ze sztuka jest tak samo obca racjonalizmowi ja religia... Ze najwazniejsza jest - nauka. I to dokladnie - nauki przyrodnicze, doswiadczalne, czy jak sie je tam chce nazywac.>Czy na tej podstawie konstruujesz tezę że racjonaliście nie wolno (nie wypada, nie przystoi itd) zajmować się sztuką, tworzyć jej, obcować z nią ??? Śmieszne ... > Walcza polscy racjonalisci, tylko zabieraja sie za sprawe od... "tylu" (jakbys Ty to napisal Zbyslawie? ). Zamiast skupic sie na nauce, to walcza - z religia. Z papiezem, ktory umarl 4 lata temu, z Bogiem ktory umarl juz ponad 100 lat temu... Religia jako relikt nie koliduje juz z naukami przyrodniczymi. Ona dla nich nie istnieje!>Mylisz się, wcale nie walczę ani z żadną religią, ani z żadnym papieżem, a już na pewno nie z Bogiem ... Nie życzę sobie jednak być skazanym wyrokiem sądu RP za coś czego nie robię, a o co mogę zostać oskarżony na podstawie źle sformułowanego prawa. > I teraz chcemy ulatwic artystom rozpowszechnianie idei religijnych tak czy inaczej? Chcemy jeszcze wiecej filmow o ponad-naturalnej tresci (czytaj: bzdurnej i glupiej)? Chcemy wiecej rzezb o tematyce religijnej? Albo antyreligijneji pięknej poezji ... i inspirujących rzeźb ... i wzruszających pieśni ... > Gdyby artysci i publicysci zabrali sie za prace naukowa - byloby z pewnoscia wiecej odkryc i swiat ludzki posunalby sie do przodu duzo szybciej. Maja zdolnosci - np. duza wyobraznie. To jest potrzebne w nauce. Przeszkoda jest tylko empiryczna weryfikacja... Niestety...I dlatego zostaja artystami albo publicystami... albo religijnymi kaznodziejami......>Nie wierzę że piszesz to z przekonaniem, raczej prowokujesz - ma to oczywiście swój urok, zmusza nas do formułowania i werbalizowania odpowiedzi. Gdyby artyści zostali naukowcami byłoby zwyczajnie nudno. Na szczęście nikt nie powiedział że jakiś szalony naukowiec nie może nagrać płyty, ani że muzyk nie może poświęcać czasu na naukę - więc ja osobiście nie widzę problemu.
Michał 'matragon' Worgacz BEZ ODCHYLEŃ OD NORMY NiEMOŻLiWY JEST POSTĘP (F.Zappa)
|
|
|  | -2 na 2 | dark magus (320 punktów) | > Jak Ci to nie jest potrzebne - to nie chodzisz do galerii, nie kupujesz płyt, nie oglądasz filmów itd. NiKT Ci NiE KAŻE ...Nikt mi nie kaze, oczywiscie. No i? Racjonalista uznajacy sztuke za "racjonalna" jest takim racjonalista, jak chodzacy do kosciola katolik, ktory nie wie o co w katolicyzmie chodzi i przekracza jego prawa na okraglo. O takich to zapewne mowi sie "dobry katolik" i "dobry racjonalista"  > Dlaczegóż to artyści nie mieliby kożystać z tradycji ??? ... jakiejkolwiek, takiej jaka wg. nich uzasadniona jest w iCH dziele.Niech korzystaja z czego chca, podobnie jak glosiciele i wyznawcy religii i wszelkiej masci wrozbici. Mnie jako racjonaliscie nic do tego. Mnie to nie obchodzi. > "Symbole" przywłaszczane sobie przez religie, wcale nie są ich wyłączną własnością - żadne !!! Po co są rzeźby ? - pytasz poważnie, czy prowokujesz ???Znowu pytaniem na pytanie? ok - to ja tez - a jak myslisz? > >I teraz chcemy ulatwic artystom rozpowszechnianie idei religijnych tak czy inaczej? Chcemy jeszcze wiecej filmow o ponad-naturalnej tresci (czytaj: bzdurnej i glupiej)? Chcemy wiecej rzezb o tematyce religijnej? Albo antyreligijnej> i pięknej poezji ... i inspirujących rzeźb ... i wzruszających pieśni ...Niby racjonalisci a niepoprawni romantycy  Odrzucamy religie ale nie chcemy odrzucic sztuki. Jestesmy gotowi, na wzor sredniowiecznych teologow, logicznie udowodnic, ze sztuka nie tylko zgodna ale wrecz wyrasta z racjonalizmu! Jaki swiat bedzie smutny i nudny bez sztuki  Ojej, jak ja, jako racjonalista sie tym martwie okropnie  Taki bedzie smutny jak i ten bez religii  > Nie wierzę że piszesz to z przekonaniem, raczej prowokujesz - ma to oczywiście swój urok, zmusza nas do formułowania i werbalizowania odpowiedzi. Gdyby artyści zostali naukowcami byłoby zwyczajnie nudno. Na szczęście nikt nie powiedział że jakiś szalony naukowiec nie może nagrać płyty, ani że muzyk nie może poświęcać czasu na naukę - więc ja osobiście nie widzę problemu.No wlasnie... Jako niewierzacy - nie wierzysz. A jako "racjonalista" oceniasz, ze bez sztuki, z sama nauka - byloby nudno... Dziekuje Ci za to zdanie. Bo jest ono kluczem do zrozumienia racjonalizmu. Racjonalizm uwaza bowiem, ze nauka jest wystarczajaco ciekawa, ze nie potrzebuje "poezji" do opisu zjawisk. Moze naukowa (ale dobra naukowa)... Wyszlo szydlo z worka, racjonalisto  Nie chodzi Ci o nauke, o upowszechnianie jej i jej rozwoj - Tobie chodzi o to, zeby Ci nie bylo nudno. Ale z jakiegos powodu nie dostrzegasz cudow ktore bada nauka. Nie dostrzegasz cudow, ktore juz odkryla - i w perspektywie ktorej kazda poezja jest bezbarwna i kazda fantazja wyblakla.
|
|
| |  | youzwiak (20202 punktów) (zablokowany) | dark magus: Piszesz bardzo chaotycznie, nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi, a odnoszę wrażenie, że jesteś podesłany z jakiegoś religijnego portalu mącić tu na forum pisząc rożne poplątane bzdurki, etc.  Mogę się mylić ale wątpię ;p Przeczytaj sobie ten artykuł: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5034 Polecam
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|
|
| | |  | | dark magus (320 punktów) | >dark magus: Piszesz bardzo chaotycznie, nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi, >"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
Nie rozumiesz mowisz... Hmmm... Dlaczego jednak cala wina za Twoje wlasne niezrozumienie obarczasz mnie i moj sposob pisania? W odzewie na moje wczorajsze posty wywolala sie wcale ciekawa dyskusja. Pozwole sobie wiec przypuszczac, ze czesc osob zrozumiala mniej wiecej "o co mi właściwie chodzi"...
Czemuz wiec Ty nie zrozumiales? Pochylmy sie nad tym zagadnieniem przez chwile i popatrzmy na "punkty siedzenia" (jesli moge sie tak wyrazic, bazujac na znanym i lubianym powiedzonku)...
Oboje uwazamy sie za racjonalistow w 100 albo i wiecej procentach. Coz zatem uniemozliwia nam wzajemne zrozumienie mysli?
Zapewne postawa nasza wewnatrz samego racjonalizmu. Twoja - to postawa dzialajacego, zaangazowanego i aktywnie walczacego - bojownika o sprawe. Moja - bardziej analityczna, bardziej "filozoficzno-swiatopogladowa" z dodatkiem niezbednego balansu sceptycyzmu.
Ja zastanawiam sie czym jest racjonalizm; czy jest w nim miejsce dla religii, dla sztuki czy magii... Czy racjonalizm polski, przez to, ze zrzesza kilka osob w Stowarzyszeniu, moze juz aspirowac do bycia ruchem spolecznym i czy nie jest to sprzecznosc albo splycenie?
Rozwazam istotne dla racjonalizmu problemy i zagadnienia. Jak wiec mozna zareagowac, gdy "aktywny" racjonalista pisze, ze nie rozumie o co chodzi w tych i podobnych zagadnieniach? Jakie swiadectwo wydaje sobie i swoim dzialaniom jezeli nie rozumie podstaw ani kluczowych przemyslen???
Jesli dwoch filozofujacych racjonalistow sie nie rozumie - to nic nie wyniknie z dyskusji. I koniec. Ale jezeli "dzialajacy spolecznie" racjonalista nie rozumie filozofujacego i analizujacego - to jakie zaufanie mozna miec dla podejmowanych dzialan? Jaki bedzie wynik prognozy efektow jakie przyniosa??? Jesli "dzialajacy", po prostu "nie rozumie"... Tylko dziala... - bez zrozumienia...
Czy odpowiesz, ze Ty juz to dawno przemyslales, zrozumiales i teraz w oparciu o wyniki doglebnych przemyslen - dzialasz? Dlaczego wiec piszesz, ze "nie rozumiesz"??? Czy mimo przemyslen w dalszym ciagu nie rozumiesz??? Czy moze - zapomnieles???
PS. Wszystkim robiacym wiele a wiec niepopelniajacym "najwiekszego bledu" - dedykuje mysl: Nawet nie popelniajac najwiekszego bledu mozna bladzic - i popelniac wielkie bledy!
|
|
 | | stary (143 punktów) |
> Artysci cierpiacy na brak "weny", "inspiracji" czy po prostu zwykli przecietniacy, zamiast tworzyc swoje artystyczne irracjonalne swiaty - chca korzystac z tradycji. Z religijnych tradycji. A dlaczegoz to??? Czy religia nie jest juz bezuzytecznym wymyslem dawno zapomnianych czasow? Czy warto jeszcze ja kultywowac - czy to jako obumierajacy relikt czy jako obiekt tworczosci religijnej (w tym wypadku domyslam sie ze chodzi raczej o anty-religijna ). Po jakiego grzyba jest nam to potrzebne???> Wydawalo mi sie, ze racjonalizm to swiatopoglad bardziej naukowy niz polityczno-spoleczno-metafizyczno-artystyczny. Ze sztuka jest tak samo obca racjonalizmowi ja religia... Ze najwazniejsza jest - nauka. I to dokladnie - nauki przyrodnicze, doswiadczalne, czy jak sie je tam chce nazywac.> Czy zmiana ustawy otworzy jakies nowe mozliwosci przed ww. naukami? Nie. Jest to przejscie z jednego religijnego g. w inne - tym razem zapewne antyreligijne - oba tak samo wazne i potrzebne racjonalizmowi jak astrologia i wrozenie z fusow.> Co natomiast koliduje? Zacofanie i ludzkie pragnienie niesamowitosci. Horoskopy w kazdej gazecie. Artykul o LHC (na 9 stronie) zaczynajacy sie slowami: "ci wariaci naukowcy znowu cos wymyslili!". A w tej samej gazecie i to na powaznie - "punktem kulminacyjnym filmu byla scena z tarotem i rozmowa glownego bohatera z jego zmarla corka". Gdyby Bog jeszcze zyl - to by grzmial (bo byl jednym z najwybitniejszych fizykow ).> Gdyby artysci i publicysci zabrali sie za prace naukowa - byloby z pewnoscia wiecej odkryc i swiat ludzki posunalby sie do przodu duzo szybciej. Maja zdolnosci - np. duza wyobraznie. To jest potrzebne w nauce. Przeszkoda jest tylko empiryczna weryfikacja... Niestety...> I dlatego zostaja artystami albo publicystami... albo religijnymi kaznodziejami......Nie ze wszystkimi tezami się zgadzam ale uważam, że Twój głos jest bardzo ciekawy.  i wart głębszego przemyślenia. Nie po to by krytykować, wyciągać racje za lub przeciw ale spojrzeć na problem z innej perspektywy, bardziej odległej ale łączącej całą złożoność życia społecznego, idei, wiedzy, kultury, polityki i niedoskonałość człowieka.  Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | dark magus (320 punktów) | > Nie ze wszystkimi tezami się zgadzam ale uważam, że Twój głos jest bardzo ciekawy.> i wart głębszego przemyślenia. Nie po to by krytykować, wyciągać racje za lub przeciw ale spojrzeć na problem z innej perspektywy, bardziej odległej ale łączącej całą złożoność życia społecznego, idei, wiedzy, kultury, polityki i niedoskonałość człowieka.  > Pozdrawiam  > Dziekuje i ciesze sie, ze czesc uzytkownikow rozumie koniecznosc spojrzenia na przedmiot dyskusji z kilku punktow widzenia i z kilku roznych perspektyw - a nie tylko z wlasnego punktu widzenia, kiedy duza czesc pola widzenia zabiera nam nos a jeszcze wieksza - to czym myslimy  Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|