 |
Jak to wyjaśnić samej sobie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-01-2009 11:16 | Wilk (6 punktów) | Jak to wyjaśnić samej sobie? | Witam wszystkich.Od jakiegoś czasu zaglądam na stronę Racjonalista ale dopiero teraz odważyłam się napisać coś o sobie , coś co mnie nurtuje ,a może nie tylko mnie? Od dzieciństwa mam pewną zdolność,dar-nie wiem jak to nazwać- potrafię przewidzieć że ktoś umrze.Wystarczy że spojrzę danej osobie w oczy i już wiem że niedługo umrze.Jak miałam 12 lat to odwiedziłam ciocię i jak spojrzałam jej w oczy to poczułam się dziwnie.Pamiętam że powiedziałam do mamy że ciocia niedługo umrze.Oczywiście moja mama powiedziała żebym nie gadała głupot itd.Ciocia po tygodniu zmarła.Dodam że ciocia nie chorowała.Tak samo było z moim ojcem,dziadkiem,teściem i sąsiadką.Wszyscy umierali w ciągu tygodnia , a ja wiedziałam o tym wcześniej, że umrą.Nikt mi nie wierzy,wszyscy znajomi i rodzina, którym powiedziałam o tym, mówią że to niemożliwe,że to poprostu przypadek. Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| stilgar (7322 punktów) | Hmm... nazwałbym to "syndromem Kasandry" ( tej z mitologii greckiej ). Kasandra miała dar od Apollina - przepowiadała przyszłość, głównie nieszczęścia, jednocześnie była pod wpływem klątwy - nikt nigdy w jej przepowiednie nie wierzył. Też miałem coś podobnego jak byłem mały - wiele razy miałem rację, ale nikt nie chciał mi uwierzyć - dorośli nie traktują dzieci poważnie ( oczywiście nie dotyczyło to śmierci, przepowiadałem za to kursy walut  ) A jakie może być wytłumaczenie? Nie wiem. Może przypadek. Może w waszej rodzinie jest jakaś rzadka genetyczna choroba, której objawy tylko ty dostrzegasz a inni nie zwracają na to uwagi?
|
|
11 na 11 | Katarzyna (2198 punktów) | > Witam wszystkich.Od jakiegoś czasu zaglądam na stronę Racjonalista ale dopiero teraz odważyłam się> napisać coś o sobie , coś co mnie nurtuje ,a może nie tylko mnie?> Od dzieciństwa mam pewną zdolność,dar-nie wiem jak to nazwać- potrafię przewidzieć że ktoś> umrze.Wystarczy że spojrzę danej osobie w oczy i już wiem że niedługo umrze.Jak miałam 12 lat to> odwiedziłam ciocię i jak spojrzałam jej w oczy to poczułam się dziwnie.Pamiętam że powiedziałam do> mamy że ciocia niedługo umrze.Oczywiście moja mama powiedziała żebym nie gadała głupot itd.Ciocia po> tygodniu zmarła.Dodam że ciocia nie chorowała.Tak samo było z moim ojcem,dziadkiem,teściem i> sąsiadką.Wszyscy umierali w ciągu tygodnia , a ja wiedziałam o tym wcześniej, że umrą.Nikt mi nie> wierzy,wszyscy znajomi i rodzina, którym powiedziałam o tym, mówią że to niemożliwe,że to poprostu> przypadek. Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się> wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat.Zaczynam odnosić wrażenie, że Racjonalista przyciąga osoby o "zdolnościach nadprzyrodzonych"  Szanowny Wilku (bardzo ładny nick). Witam Cię serdecznie Trollu nasz nowy. Mam nadzieję, że Twoja wizyta na forum zaowocuje nabyciem przez Ciebie skłonności do zastanawiania się (oprócz daru "przewidywania"). Oczywiście wierzę, że masz dar przewidywania, że ktoś umrze. Sama taki posiadam - przewiduję, że umrzesz Ty i że umrę ja i że umrą wszystkie inne zwierzęta. Kiedyś  Też czasami patrząc w ludzkie oczy czuję się "dziwnie". Jednak ten "śmiertelny" horyzont tygodniowy... Wybacz. Nie chciałabym mącić Twojej wiary we własne możliwości, jednak zastanów się proszę, czy opisane odczucia nie mają związku z efektem pewności wstecznej. To jeden z częstych błędów poznawczych. W żaden sposób Ci nie uchybia. Wszyscy niekiedy mu ulegamy. pozdrawiam Przyszłego Racjonalistę (chociaż obawiam się, że przed Tobą długa droga...)
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
|
|
 | | Wilk (6 punktów) |
> Szanowny Wilku (bardzo ładny nick). Witam Cię serdecznie Trollu nasz nowy. Mam nadzieję, że Twoja wizyta na forum zaowocuje nabyciem przez Ciebie skłonności do zastanawiania się (oprócz daru "przewidywania").Witam Cię równie serdecznie moja imienniczko  Właśnie dlatego założyłam ten wątek żeby zastanowić się nad tą sytuacją i porozmawiać na ten temat. > Oczywiście wierzę, że masz dar przewidywania, że ktoś umrze. Sama taki posiadam - przewiduję, że umrzesz Ty i że umrę ja i że umrą wszystkie inne zwierzęta. Kiedyś Też czasami patrząc w ludzkie oczy czuję się "dziwnie". Jednak ten "śmiertelny" horyzont tygodniowy... Wybacz.Nie lubię jak ktoś ze mnie kpi  To uczucie pojawia się tylko jeżeli dana osoba na pewno umrze.Oczy tej osoby mówią-umrę.Jak odwiedzałam ojca w szpitalu to na sali leżało jeszcze czterech panów i dwóch z nich miało to coś w oczach, nie mówiłam o tym nikomu ale ja swoje wiedziałam i w ciągu tygodnia umarli.
|
|
|  | 12 na 12 | Katarzyna (2198 punktów) |
> Witam Cię równie serdecznie moja imienniczko   > Nie lubię jak ktoś ze mnie kpi  Przepraszam. Nie chciałam Ci zrobić przykrości. Nie mogłam się powstrzymać. Dla mnie teza, którą przedstawiłaś z taką pewnością, jest zbyt słabo umotywowana, aby się nią na poważnie zajmować. Żebym mogła się nad nią poważnie zastanowić, proponuję przeprowadzenie badań na ten temat. W celu ustalenia właściwej metodologii proponuję skontaktować się z Małgorzatą (jeśli ją poprosisz, zasugeruje Ci liczebność próby konieczną dla uzyskania wiarygodnych wyników). Aby badania oparły się zarzutowi braku bezstronności, proponuję włączenie do komisji oceniającej długość życia badanych kilku osób z PSR (niedowiarstwo tychże będzie gwarancją obiektywności wyników), oraz kilku wróżek i wróżów (dla równowagi). Proponowany sposób badania: Osoby z grupy badanej byłyby poddane Twojemu oglądowi, następnie wyrokowanie, czy będą żyć powyżej tygodnia, czy też nie (sugerowałabym, aby nie informować badanych o Twoich przypuszczeniach, ponieważ istnieje obawa, że mogłoby to wpłynąć na stan ich zdrowia). Twoje przewidywania byłyby zapisywane przez dwie niezależne osoby (za i przeciw teorii). Po tygodniu stan zdrowia osoby z próby byłby weryfikowany (właściwie "stan życia"). Po przeprowadzeniu badań, jeśliby wykazały trafność twoich przewidywań, moglibyśmy się zająć ustalaniem i weryfikowaniem hipotez dotyczących źródeł Twojego daru  pozdrawiam
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
|
|
| |  | 13 na 13 | plodzien (7378 punktów) | > Osoby z grupy badanej byłyby poddane Twojemu oglądowi, następnie wyrokowanie, czy będą żyć powyżej tygodnia,... > Chcę poddać się temu badaniu. Po prostu muszę zacząć czytać bardzo grubą książkę i nie wiem, czy warto sie za to zabierać.
|
|
| | |  | 10 na 10 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Adin, dwa, tri, smotri w moi głaza... Nuu, plodzien, jakby Ci tu... Może Ty sobie lepiej jakieś opowiadania poczytaj?
Autorce wątku życzę sukcesów w branży ubezpieczeń na życie.
|
|
|  | 7 na 7 | TyDraniu (6569 punktów) |
> Nie lubię jak ktoś ze mnie kpi To uczucie pojawia się tylko jeżeli dana osoba na pewno umrze.Oczy tej osoby mówią-umrę.Jak odwiedzałam ojca w szpitalu to na sali leżało jeszcze czterech panów i dwóch z nich miało to coś w oczach, nie mówiłam o tym nikomu ale ja swoje wiedziałam i w ciągu tygodnia umarli.> Może i masz takie zdolności. Ale nie będziemy tego wiedzieli, póki nie będziesz zapisywała swoich "typów". I to przed wystąpieniem zdarzenia. Jeżeli nie zapisałaś wcześniej, to takie przewidywanie po prostu się nie liczy.
|
|
|  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Nie lubię jak ktoś ze mnie kpi  Nikt nie lubi...ciekawe, czy też masz zdolności w wykrywaniu kpiny w odpowiedziach w założonym przez Ciebie wątku. Jeśli masz, to nie jest to zjawisko nadprzyrodzone, tylko zwykła inteligencja.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >Jak odwiedzałam ojca w szpitalu to na sali leżało jeszcze czterech panów i dwóch z nich miało to coś w oczach, nie mówiłam o tym nikomu ale ja swoje wiedziałam i w ciągu tygodnia umarli.
Umarli?! W szpitalu?! No no... Kto by pomyślał. Może jeszcze do tego starsi byli i schorowani? W to już bym nie uwierzył.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >W żaden sposób Ci nie uchybia. Wszyscy niekiedy mu ulegamy.
Po prostu nie mamy odwagi przyznać się, że posiadamy te same zdolności.
doku
|
|
1 na 1 | Attagen (96 punktów) | Zwierzęta generalnie posiadają umiejętność rozpoznawania stanu zdrowia, przez co potrafią ocenić jak np. trudne może okazać się upolowanie danego osobnika, czy warto wiązać się z danym partnerem lub też jakie mamy szanse w pokonaniu dominującej samicy lub samca. Być może u ciebie ujawniła się taka umiejętność lub też to czysty fart. Pozdrawiam
|
|
11 na 11 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >umierali w ciągu tygodnia , a ja wiedziałam o tym wcześniej, że umrą
Takie zjawiska napotykają na problemy diagnostyczne podobne do medycznych. Wiele różnych chorób może dawać podobne objawy. Gdy mamy opis tylko jednego symptomu, który został nazwany "zdolnością", trudno jednoznacznie zidentyfikować przyczynę.
Oto jedna z hipotez wyjaśniających, chyba najczęściej spotykane wyjaśnienie tego rodzaju symptomów:
Dość często spotykana wada w funkcjonowaniu pamięci, polegająca na zapominaniu powtarzających się często nieistotnych zdarzeń, myśli lub odczuć. W Twoim przypadku możliwe jest, że często myślisz o śmierci, często patrzysz na ludzi z obawą, że umrą, często zdarza Ci się poczuć dziwnie o obecności innych ludzi. Twój problem polega jednak na tym, że szybko o tym zapominasz. Kiedy ktoś z Twojego otoczenia umrze, Ty sobie przypominasz, że niedawno poczułaś się w jej obecności dziwnie i martwiłaś się, że może umrzeć. Ale nadal nie pamiętasz, że w obecności innych ludzi też czułaś się tak samo, także wobec tych, którzy sobie żyją w najlepsze. Ale gdy któraś z nich wreszcie umrze, Ty sobie wtedy przypomnisz, że w jej obecności także czułaś się dziwnie.
Jest to ciekawy błąd pamięci, że jeżeli to samo, o czym kiedyś zapomniałaś, skojarzysz z jakimś ważnym wydarzeniem, to już tego nie zapomnisz. W ten sposób w pamięci pozostaje fałszywy ślad, składający się tylko z tych wspomnień, które zostały później skojarzone ze śmiercią znanych Ci osób.
Aby zweryfikować moją hipotezę, zastanów się, jak często myślisz o śmierci i o tych swoich "zdolnościach". Jak często przychodzi Ci na co dzień myśleć, że ktoś umrze, jak często rozmawiasz o tym z innymi.
Istnieje wiele różnych możliwych wyjaśnień, ale które z nich odpowiada Twojemu przypadkowi, to musi zbadać specjalista. Przez Internet nie dostaniesz wiarygodnej diagnozy.
Jednego możesz być pewna, przyszłości nie można przewidywać. Jeżeli spróbujesz pozostawić jakieś fizyczne ślady swoich proroctw, np. w postaci wpisów do pamiętnika wyprzedających cudzą śmierć przynajmniej o tydzień (żadnych wpisów ze wsteczną datą!), a potem policzysz liczbę wpisów trafnych, to się bardzo zdziwisz, jak marne są te zdolności - jak mały ułamek wpisów będzie proroctwem trafnym.
Teraz wada Twojej pamięci lub inna podobna dysfunkcja powoduje, że potrafisz policzyć tylko liczbę stojącą w liczniku tego ułamka, a do mianownika wpisujesz tę samą liczbę, bo innych zdarzeń nie pamiętasz. Użyj pamiętnika, a będziesz mogła policzyć liczbę wpisów i wstawić ją do mianownika.
doku
|
|
 | | Ofca (116 punktów) | Do Pana Dokowskiego: >Oto jedna z hipotez wyjaśniających, chyba najczęściej spotykane wyjaśnienie tego rodzaju symptomów: >Dość często spotykana wada w funkcjonowaniu pamięci, polegająca na zapominaniu powtarzających się często nieistotnych zdarzeń, myśli lub odczuć.
Czy zna Pan może tytuły książek, bądź też adresy stron internetowych gdzie można by znaleźć informacje na temat tego błędu pamięci?
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy zna Pan może tytuły książek
Przeczytałem kilka książek na ten temat, większość pewnie mam gdzieś w domu, spróbuję zapamiętać, żeby poszukać - tytułów nie pamiętam, ale z pewnością były tam słowa: "mózg", "umysł". Nie są to jednak najnowsze pozycje - radzę wybrać się do księgarni.
> bądź też adresy stron internetowych
Nie używam Internetu do edukowania się, swoją wiedzę czerpię ze starannie dobranych lektur, a Internet traktuję jako narzędzie dzielenia się swoją wiedzą z innymi. Nie mam orientacji, gdzie w Internecie można szukać wiarygodnej wiedzy. Może ktoś inny Ci pomoże. Ja mogę tylko raz jeszcze gorąco zachęcić do czytania prawdziwych książek.
doku
|
|
3 na 3 | Pabloss (4221 punktów) | Tak całkiem na poważnie to jeśli to prawda to masz niezwykły dar. Powiem szczerze taka zdolność by mi się przydała. Czy na odległość też możesz coś przewidzieć? Nie powiem, żebym trzymał sie kurczowo tego życia ale fajnie byłoby wiedzieć ile dni mi zostało, bo tak to bym sobie zaplanował jak wielki kredyt mam brać. Jesteś w stanie na odległość wyczuć ile dni mi zostało? Też bym taki dar chciał mieć.....no ale cóż.....nie ode mnie to zależy
|
|
1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Czy osoby te umierały w wyniku choroby czy też były to zgony nagłe?
|
|
5 na 5 | Bartek Górecki (1514 punktów) | >... ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się >wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat.
Mam 2 pytania: 1. czy jesteś osobą wierzącą? 2. i czy czasem nie przygotowujesz gruntu pod jakąś formę ewangelizacji? Zrozum te obawy, bo nie będziesz pierwszą osobą, która tak robi. Jest to stary numer, mający zastraszyć niepokorne owieczki "faktami" niewytłumaczalnymi i pchnąć w kojące objęcia wiary. Ale to naprawdę tu nie działa.
|
|
6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat.Osobiście niczego nie wykluczam, z pewnością nie są znane do końca możliwości ludzkiego umysłu. Jeżeli to, co piszesz jest prawdą, należałoby się temu bliżej przyjrzeć. Sama możesz prowadzić badania. To proste - z pewnością kontaktujesz się z wieloma osobami. Po prostu, kiedy poczujesz, że ta lub inna osoba umrze, zanotuj to sobie a potem sprawdź, czy Twój zmysł Cię nie zawiódł. Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
3 na 3 | piątek (1035 punktów) | Mam znajomego, obecnie siedzi w więzieniu...
Zawsze jak na kogoś spojrzał, wiedział, że zaraz ktoś tę osobę okradnie, i rzeczywiście w ciągu 30 minut tracili portfele, torebki, telefony itp.
Nie tylko ty masz dar.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
4 na 4 | Adam Gilniewski (399 punktów) | > Witam wszystkich.Od jakiegoś czasu zaglądam na stronę Racjonalista ale dopiero teraz odważyłam się> napisać coś o sobie , coś co mnie nurtuje ,a może nie tylko mnie?> Od dzieciństwa mam pewną zdolność,dar-nie wiem jak to nazwać- potrafię przewidzieć że ktoś> umrze.Wystarczy że spojrzę danej osobie w oczy i już wiem że niedługo umrze.Jak miałam 12 lat to> odwiedziłam ciocię i jak spojrzałam jej w oczy to poczułam się dziwnie.Pamiętam że powiedziałam do> mamy że ciocia niedługo umrze.Oczywiście moja mama powiedziała żebym nie gadała głupot itd.Ciocia po> tygodniu zmarła.Dodam że ciocia nie chorowała.Tak samo było z moim ojcem,dziadkiem,teściem i> sąsiadką.Wszyscy umierali w ciągu tygodnia , a ja wiedziałam o tym wcześniej, że umrą.Nikt mi nie> wierzy,wszyscy znajomi i rodzina, którym powiedziałam o tym, mówią że to niemożliwe,że to poprostu> przypadek. Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się> wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat.Cześć!  Co powiesz na zbieg okoliczności (jednak)? Jeżeli często myślisz o tym, że ktoś umrze wcześniej czy później faktycznie tak się stanie. Niekoniecznie ma to związek z "darem". Po prostu ludzie czasem umierają. Przykro mi, że pochowałaś tyle osób z bliskiego otoczenia, takie zdarzenia mogły odbić się na Twoim postrzeganiu świata. Może przez strach przed śmiercią zaczęłaś doszukiwać się w niej schematów? Oswajać ją w ten niecodzienny sposób? A może na przykład przed śmiercią tych osób słyszałaś coś wcześniej (o chorobie, nagłym pogorszeniu samopoczucia) ale nie byłaś tego świadoma?
|
|
1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | Cytat:Jak miałam 12 lat to odwiedziłam ciocię i jak spojrzałam jej w oczy to poczułam się dziwnie.Pamiętam że powiedziałam do mamy że ciocia niedługo umrze.Oczywiście moja mama powiedziała żebym nie gadała głupot itd.Ciocia po tygodniu zmarła.Dodam że ciocia nie chorowała. Jak więc ciocia zmarła? Cytat:Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat. Do dyskusji - nie ma sprawy ale ze względu na Twoje szczególne zdolności wolałbym nie spoglądać Ci w oczy. Sam czasem czuję, że ktoś niedługo umrze i zawsze się to sprawdza. Nie wiążę tego jednak z niesamowitym talentem. To jest zawsze tak: Ktoś choruje na raka i jest z nim źle, potem ma operację i czuje się już dużo lepiej. Wtedy wiem, że w ciągu tygodnia umrze. Sprawdziło się to we wszystkich znanych mi przypadkach. Dostrzegłem taką prawidłowość; może ty pod/nad świadomie dostrzegasz jakąś inną. Choćby i w oczach.
|
|
3 na 3 | glingor (640 punktów) |   Na forum jest już wątek z kawałami.
prawdziwy tradycjonalista modli się do słońca i z ognia nie korzysta
|
|
1 na 1 |
| Sadek (57 punktów) | > Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się> wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat.Opcje są dwie: 1. Zwykły zbieg okoliczności. 2. Masz niezwykły dar. Jak sprawdzić żeby dowiedzieć się czy na prawdę potrafisz przewidywać przyszłość? To proste - próbuj  Jeśli uzyskasz 100% pewności po setkach prób, będzie to oznaczało, że... masz dużą szansę na posiadanie tego daru i większość Ziemskich naukowców jest w błędzie co do "zdolności nadprzyrodzonych". Potem jeszcze masa testów na Tobie i już będzie wszystko jasne. Powodzenia
|
|
 | 1 na 1 | Szczot (4 punktów) | >>Ale ja naprawdę wiem ,że ktoś niedługo umrze.Jak to wytłumaczyć ? skąd to u mnie się >>wzięło? Zapraszam wszystkich do dyskusji na ten temat. >Opcje są dwie: >1. Zwykły zbieg okoliczności. >2. Masz niezwykły dar.
Moje zdanie na ten temat jest takie. Jeśli chcesz sie dowiedzieć czy to dar czy jakieś urojenie, nie szukaj odpowiedzi na forum, bo w tej sytuacji trudno nam odpowiedzieć. Ciało człowieka wysyła miliardy informacji, które nieświadomie (na danym etapie) analizujesz. Być może kiedyś byłaś przy osobie umierającej i jej spojrzenie utkwiło ci w pamięci a o ile większość ludzi ma podobne spojrzenie, bo żałuje niezrobionych rzeczy i tego, że zostawiają bliskich, mogłaś podświadomie zapisać tę informację w mózgu i teraz kiedy widzisz takie spojrzenie automatycznie kojarzysz z jakimś wydarzeniem z przeszłości. Jeśli jednak nie miało miejsca takie wydarzenie jakie opisałem, możesz też mieć pewną zdolność do szybkiej analizy wyglądu, sposobu mówienia itp itd przez co wiesz, że danej osobie coś dolega i umrze. Nie widząc tych ofiar chyba nikt nie ejst w stanie ci pomóc, bo równie dobrze my też moglibyśmy rozpoznać śmierć w ich oczach. Osobiście uważam, że przewidywanie przyszłości nie jest niczym paranormalnym to tylko i wyłącznie cecha ludzi inteligentnych umiejących szybko analizować fakty kreując możliwe rozwiązania na podstawie jakiś informacji.
|
|
|  | 1 na 1 | Sadek (57 punktów) | > Osobiście uważam, że przewidywanie przyszłości nie jest niczym paranormalnym to tylko i wyłącznie cecha ludzi inteligentnych umiejących szybko analizować fakty kreując możliwe rozwiązania na podstawie jakiś informacji.Moim zdaniem natomiast, ludzie inteligentni i jak mówisz szybko analizujący fakty, potrafią przewidzieć co prawdopodobnie wydarzy się w przyszłości, co ze stricte "przewidywaniem przyszłości" ma niewiele wspólnego.
|
|
| |  | | Szczot (4 punktów) | > >Osobiście uważam, że przewidywanie przyszłości nie jest niczym paranormalnym to tylko i wyłącznie cecha ludzi inteligentnych umiejących szybko analizować fakty kreując możliwe rozwiązania na podstawie jakiś informacji.> Moim zdaniem natomiast, ludzie inteligentni i jak mówisz szybko analizujący fakty, potrafią przewidzieć co prawdopodobnie wydarzy się w przyszłości, co ze stricte "przewidywaniem przyszłości" ma niewiele wspólnego.  > a wg mnie nie nei wiemy na ile nasz mozg jest w stanie wybiegac w przyszlosc na tym etapie rozwoju... w ilu procentach mozg jest niewykozystany. mozg a wlasciwie to co go tworzy to dzis "niematerialne" cos...tak w skrocie. moze rozsmieszy cie ta opinia, ale wg mnie dzieki mozgowi czy tez polaczeniu wszystkich rodzajow inteligencji jestesmy w stanie podrozowac w czasie ale zachowujac swoja "owczesnie" niematerialna postac, przewidywac przyszlosc i kontrolowac wszystko w fazie 100% wykozystania "Kiedy uswiadomisz sobie ze jestes niczym, wtedy bedziesz wszystkim" to jesli jzu tak bardzo ci zalezalo aby doczepic sie do takiej malej bzdury
|
|
| | |  | | Sadek (57 punktów) | Nie doczepiłem się jeszcze do niczego, wyraziłem tylko moją opinię. I twoja opinia nie bawi mnie ani trochę. Uważam, że gdyby człowiek potrafił wykorzystać te, jak to nazywasz 100% swojego mózgu, zabiłby go chaos myśli, nadwrażliwość na bodźce, ogarniająca wszechwiedza i poczucie nieograniczenia myślowego, co spowodowałoby prawdopodobnie chęć samounicestwienia. W otaczającym nas świecie wszystko co wykorzystuje 100% swojego potencjału, albo wszystko co, choć tego próbuje, znacząco nadwyręża materiał, z którego jest zrobione, tak więc, mózg eksploatowany w ten sposób czekałby niechybny koniec. Tutaj z pomocą, może przyjść technika, ale jakoś nie nastraja mnie ta świadomość zbyt optymistycznie. :/
|
|
| | | |  | | Szczot (4 punktów) | > Nie doczepiłem się jeszcze do niczego, wyraziłem tylko moją opinię. I twoja opinia nie bawi mnie ani trochę. Uważam, że gdyby człowiek potrafił wykorzystać te, jak to nazywasz 100% swojego mózgu, zabiłby go chaos myśli, nadwrażliwość na bodźce, ogarniająca wszechwiedza i poczucie nieograniczenia myślowego, co spowodowałoby prawdopodobnie chęć samounicestwienia. W otaczającym nas świecie wszystko co wykorzystuje 100% swojego potencjału, albo wszystko co, choć tego próbuje, znacząco nadwyręża materiał, z którego jest zrobione, tak więc, mózg eksploatowany w ten sposób czekałby niechybny koniec. Tutaj z pomocą, może przyjść technika, ale jakoś nie nastraja mnie ta świadomość zbyt optymistycznie. :/co nie neguje faktu ze ejst to mozliwe:D nie martw sie nei dozyjemy tego  ale zauwaz ze majac wiedze o wszelkich zlach swiata i wszelkich dobrach moralnych czlowiek w gruncie rzeczy chce czynic dobro, ale srodowisko w jakim sie otacza od urodzenia kreuje jakies chore poglady. i cozywiscie ze gdybys ty albo ktokolwiek inny posiagl wiedze tak wielka ze nie bylbys w stanie jej kontrolowac, bo nie jestes przyzwyczajony do takeij rpzerobki informacji, ale jesli sie stopniowo taka..."umiejetnosc" rozwija to mozna powoli kontrolowac pewne aspekty psychiczne. wg mnei kontrolowanie 100% umyslu to stan..jakby boski. w tym momencie te czastki ktore tworza mozg, wyzbyte jakiejkolwiek nam znanej materi, ktora robi ja widoczna moge przeniknac do innego ciala. tak mniej wiecej O. moja teoria:D
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|