 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-07-2009 07:55 | lontri (16088 punktów) | Szatan boi się Polaka! |
Czy czyjąś świętość można próbować udowodnić agresywnymi reakcjami 'szatana'? Z artykułu zamieszczonego na przylinkowanej stronce wynika, że Jan Paweł II może być nawet bardziej święty niż ojciec Pio, skoro na jego imię złe duchy reagują jeszcze gwałtowniej niż na imię włoskiego zakonnika. W każdym razie mam nadzieję, że nie zostałem jeszcze opętany, skoro potrafię wymawiać i pisać imiona obu bez ataków konwulsji. Zapraszam do konsumpcji tematu. www.tvn24.(*)-papieza-polaka,wiadomosc.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) |
> W każdym razie mam nadzieję, że nie zostałem jeszcze opętany, skoro potrafię wymawiać i pisać> imiona obu bez ataków konwulsji.> Zapraszam do konsumpcji tematu.A mnie się czasami zdarza na ten temat i przy tych imionach toczyć pianę... To chyba też objaw opętania? 
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
 | | lontri (16088 punktów) |
A przy toczeniu piany bełkoczesz po koreańsku albo po aramejsku? Mi się to czasem zdarza, ale bez toczenia piany. Czy jestem opętany? 
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
|  | | Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów) | > A przy toczeniu piany bełkoczesz po koreańsku albo po aramejsku? Mi się to czasem zdarza, ale bez toczenia piany. Czy jestem opętany?  Zawsze po polsku... Pojawiają sie pojedyncze słowa angielskie lub niemieckie. Czasami zdarza się, że ten okres mam objęty niepamięcią... Ani chybi opętanie. Bo przeciez nie procenty?!
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
|
|
| |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Zawsze po polsku... Nie byłbym taki pewny. Np. d... - gdzieś czytałem, że to zapożyczenie. Chyba od Rumunów. Poza tym radzę sprawdzić, jak szatan reaguje na twoje imię. Może jesteś świętą, ltylko jeszcze nie wiesz o tym?
Stach M. G.
|
|
|  | | rudyment (3233 punktów) | > A przy toczeniu piany bełkoczesz po koreańsku albo po aramejsku? Mi się to czasem zdarza, ale bez toczenia piany. Czy jestem opętany?  A bełkot po łacinie (dorożkarskiej) się liczy za diabelskie nawiedzenie, czy nie?
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| |  | | lontri (16088 punktów) |
Łoczywiście tyż.
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Czy czyjąś świętość można próbować udowodnić agresywnymi reakcjami 'szatana'? Można też postawić pytanie: do czego komuś potrzebne udowadnianie choroby umysłowej innego osobnika?
>Z artykułu zamieszczonego na przylinkowanej stronce wynika, że Jan Paweł II może być nawet bardziej święty niż ojciec Pio, skoro na jego imię złe duchy reagują jeszcze gwałtowniej niż na imię włoskiego zakonnika. Tu też się rodzi pytanie: czy nie bardziej chory ten, co to wymyślił.
Choć wszystko można komercją wytłumaczyć.
|
|
 | | lontri (16088 punktów) |
> Można też postawić pytanie: do czego komuś potrzebne udowadnianie choroby umysłowej innego osobnika?
Jakie sytuacje masz konkretnie na myśli? - bo nie chwytam bez kontekstu.
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Jakie sytuacje masz konkretnie na myśli? - bo nie chwytam bez kontekstu.
No, dokładnie takie: >Czy czyjąś świętość można próbować udowodnić agresywnymi reakcjami 'szatana'?
Na czym polega udowadnianie czyjejś "świętości"? W skrócie na tym, że szanowne jury udowadnia, iż osobnik pretendujący do tytułu "świętego" (konsekracyjnego), miał zwidy, "uzdrawiał" ludzi lub zginął w obronie statutu firmy, czyli chcą udowodnić, że delikwent był niezrównoważony psychicznie, delikatnie rzecz ujmując.
Ludzkie działania nie są bezcelowe, więc stąd pytanie: do czego komuś potrzebne udowadnianie choroby umysłowej innego osobnika?
|
|
| |  | | lontri (16088 punktów) |
No, teraz chwyciłem klimat.
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
| |  | 2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | > Ludzkie działania nie są bezcelowe, więc stąd pytanie: do czego komuś potrzebne udowadnianie choroby umysłowej innego osobnika?
Żeby skłonić gapiów do przyjęcia takiej postawy jako wzorca postępowania - i w ten sposób, poprzez dowolne tego wzorca kształtowanie, wodzić ich za nos.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Żeby skłonić gapiów do przyjęcia takiej postawy jako wzorca postępowania - i w ten sposób, poprzez dowolne tego wzorca kształtowanie, wodzić ich za nos. Jasne, masz rację czyli zaś komercja w podtekście się kłania, tyle, że święta.
|
|
| | | |  | | lontri (16088 punktów) |
Jednym słowem Bóg bez Szatana ani rusz! Pobożnemu egzorcyście i Szatan się przyda, gdy trzeba. Przyznam się do pewnej słabości: mam słabość do Karola Wojtyły, po prostu go szanowałem i szanuję jako człowieka, był dla mnie kiedyś ważny, i po prostu ręce mi opadają, gdy ktoś po to, by uzasadnić wartość Jego przesłania odwołuje się do takich bzdur jaki demonologia i egzorcyzmy. Koszmarne, naprawdę koszmarne, naprawdę żal.
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
| | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | |  | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
Rozumiem twoje argumenty. Moja sympatia do Wojtyły ma przede wszystkim charakter sentymentalny i też jest pełna ambiwalencji. Uosabiał dla mnie jakiś archetyp ojca i tyle, co było ważne dla mnie na pewnym etapie rozwoju osobowego. Mimo wszelkich zarzutów formułowanych pod Jego adresem, uważam, że zasługuje jednak na coś więcej niż "dowody z szatana" i udział w spektaklu przesądów, guseł i zabobonu. Tylko o to mi chodziło.
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Mimo wszelkich zarzutów formułowanych pod Jego adresem, uważam, że zasługuje jednak na coś więcej niż "dowody z szatana" i udział w spektaklu przesądów, guseł i zabobonu. Jemu już wszystko jedno, a dla Zarządu Firmy widocznie każdy szatan na wagę świętości... jakie to ludzkie.
|
|
 | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Można też postawić pytanie: do czego komuś potrzebne udowadnianie choroby umysłowej innego osobnika?
Jesteś świadom, że przeinaczasz cudze intencje - nikomu z nich nie zależy na udowadnianiu choroby psychicznej, ponieważ nie uznają świętość za chorobę psychiczną.
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >> Można też postawić pytanie: do czego komuś potrzebne udowadnianie choroby umysłowej innego osobnika? >Jesteś świadom, że przeinaczasz cudze intencje - nikomu z nich nie zależy na udowadnianiu choroby psychicznej, ponieważ nie uznają świętość za chorobę psychiczną.
Więc ty bądź świadom, że cudzych intencji nie można "przeinaczyć" - można je tylko inaczej zinterpretować na podstawie swoich doświadczeń i sposobu percepcji rzeczywistości.
Mnie mało interesuje, jak jeden chory nazywa drugiego - mam swoje nazwy.
|
|
| |  | | Sylwek (15472 punktów) |
>>Jesteś świadom, że przeinaczasz cudze intencje - nikomu z nich nie zależy na udowadnianiu choroby psychicznej, ponieważ nie uznają świętość za chorobę psychiczną. Możesz nazwać to interpretacją, dla mnie jest to przeinaczenie. W każdym razie, nawet jeśli masz rację i wiara czy świętość to choroby, to oni uważają inaczej i dokonujesz nadinterpretacji przypisując im takie a nie inne intencje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Możesz nazwać to interpretacją, dla mnie jest to przeinaczenie. Nie chce mi się z takim stwierdzeniem polemizować, bo już mnie przekonałeś, że dla ciebie normalnym jest zmiana istoty rzeczy przez zmianę ich nazwy, np. hipokryzja to "polityczna poprawność".  > W każdym razie, nawet jeśli masz rację i wiara czy świętość to choroby, to oni uważają inaczej i dokonujesz nadinterpretacji przypisując im takie a nie inne intencje. Naucz się, "Sylwek", czytać, to będzie nam łatwiej ew. rozmawiać. Na początek napisz mi, gdzie wiarę i świętość nazwałem chorobami?
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Chyba tu wprost, a gdzie indziej implicite: >> Na czym polega udowadnianie czyjejś "świętości"? > W skrócie na tym, że szanowne jury udowadnia, iż osobnik pretendujący do tytułu "świętego" (konsekracyjnego), miał zwidy, "uzdrawiał" ludzi lub zginął w obronie statutu firmy, czyli chcą udowodnić, że delikwent był niezrównoważony psychicznie, delikatnie rzecz ujmując.
Ale pewnie źle zrozumiałem istotę rzeczy (jak zwykle), mój błąd.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Chyba tu wprost, a gdzie indziej implicite:> >> Na czym polega udowadnianie czyjejś "świętości"?> > W skrócie na tym, że szanowne jury udowadnia, iż osobnik pretendujący do tytułu "świętego" (konsekracyjnego), miał zwidy, "uzdrawiał" ludzi lub zginął w obronie statutu firmy, czyli chcą udowodnić, że delikwent był niezrównoważony psychicznie, delikatnie rzecz ujmując.> Ale pewnie źle zrozumiałem istotę rzeczy (jak zwykle), mój błąd. No właśnie, jak zwykle. Jeśli przeczytasz jeszcze raz (kilka razy?), to zmoże zrozumiesz, że wiary i świętości nie nazwałem chorobami lecz tylko objawami choroby, "Sylwek". To, że ktoś inaczej czyta niż jest napisane naprawdę nie znaczy, że literki są chore.
|
|
 | | lontri (16088 punktów) |
Ściema, która miejscami trzyma się kupy. Ewangelia jako wykład astrologii- zarąbisty pomysł! Dla mnie hermeneutyka trafiona w dziesięć. 
"Wysokie są góry i ciemne doliny, skały czarne, ponure wąwozy."
|
|
|  | | x2600 (4 punktów) | > Ściema, która miejscami trzyma się kupy. Ewangelia jako wykład astrologii- zarąbisty pomysł! Dla mnie hermeneutyka trafiona w dziesięć. Chodzilo mi o to ze wychodzi na to ze to sciema kosciola
|
|
4 na 4 | Pabloss (4221 punktów) | Jeszcze kilka lat upłynie a nasze katolickie społeczeństwo zapomni wogóle kto to jest bóg, Jezus, Maryja - będzie tylko JP II i nic więcej. Juz teraz widzę jak babcie (w tym moja) , dziadkowie i ich wnuczęta gromadzą wszystko co dotyczy JP II, żegnają się przed jego statuami, odmawiają koronki i inne modlitwy do niego. Bóg katolicki to w tej chwili tylko dodatek do świętych. To święci nakręcają bowiem ten biznes a nie bóg, którego nikt nie widział, nie sfotografował, nie opisał na tyle dokładnie aby można było go czcić. Sami przecież widzicie, że o bogu (tzw. bogu-ojcu) praktycznie tylko wspomina się, a wszystko jest podporządkowane jego synowi, matce oraz świetym. Jan Paweł to z kolei ewenement, to bóg-Polak, który wyszedł z polskiej ziemi, więc tym mocniej ta ziemia stara się go wynieść ponad wszystko. Jest kolorowo ale będzie jeszcze bardziej więc zapowiada się ciekawy spektakl. Pozdrowionka dla wszystkich.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|