>>Jak to jest, że w świeckim państwie urzędnicy zamiast pracować za nasze pieniądze przesiadują w kościołach reprezentując urząd? >11 Listopada jest dniem wolnym, więc nie robią tego w godzinach urzędowania. Nie zmienia to oczywiście faktu, że opisana sytuacja jest absurdalna. >Dziwię się, kto przy zdrowych zmysłach zgadza się w dzień wolny sterczeć z flagą w kościele - widocznie to lubią, bo mogli by się przecież wymigać wyjazdem na defiladę
Nie mogą się wymigać. Gdyż wygląda to tak:
- No, koleżanki i koledzy, chyba mamy po dzisiejszym zebraniu wszytko ustalone jak się dzielimy na 2011 . Pani Alu, niech pani przeczyta ustalenia.
- No to tak... 6 stycznia w Trzech Króli do kościoła idą pani Brygida, oraz pan Mietek i Andrzej. 3 maja idzie pan prezes, pan dyrektor ds. handlowych i główna księgowa. 5 czerwca na Wniebowstąpienie Pańskie idę ja, pan Adam i pan Romuald. 23 czerwca w Boże Ciało idziemy całym zakładem. 15 sierpnia na Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny idzie nasz stróż bo woli wakacje we wrześniu, pani Leokadia, nasza sprzątaczka i ochroniarz Damian. 11 listopada na Odzyskanie Niepodległości idzie pan prezes, dyrektor ds. ekonomicznych oraz ochroniarz Gienek. Nie idą żadne panie, bo to strach w ten dzień na miasto wychodzić. Ale za to same panie pójdą 27 listopada na Pierwszą Niedzielę Adwentu, i są to panie Gizela z księgowości, pani Basia z zaopatrzenia i pani Mirka z kadr.
- No. Wszystko jasne? Pani Alu, proszę ten plan pokserować i rozdać każdemu pracownikowi. A teraz do pracy! Do pracy! Wszyscy by tylko siedzieli i obradowali, a robić nie ma komu. Co to za kraj..... Panie dyrektorze, może na papieroska?
- A chętnie, nie odmówię.
"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
|