 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-05-2011 23:49 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | OTW jeszcze prawdziwsza
2 na 2 | NASA poinformowała o wynikach misji GP-B. link1: www.nasa.gov/mission_pages/gpb/gpb_results.htmlJest to najdokładniejszy dotychczas test Ogólnej Teorii Względności. Newtona zdegradował Merkury, Einstein czeka - może się nie doczekać ? Innymi słowy: Czy OTW może być ostateczną teorią pola grawitacyjnego ? Kwantowa grawitacja może być nieosiągalną mrzonką ? Żyjemy w 'dwóch światach' kwantowo-ciągłym ? PS> Na rozluźnienie 'Einstein vs Stephen Hawking -Epic Rap Battles of History' ;p link2: www.youtube.com/watch?v=zn7-fVtT16k | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >Kwantowa grawitacja może być nieosiągalną mrzonką ? Ewidentnie tak. Opis obiektów makro identyfikuje je jednostkowo, a mikro-cząstek grupowo. To zasadnicza różnica. Innymi słowy: o ile można sporządzać listę galaktyk czy planetoid, o tyle nie sposób oznaczyć poszczególnych elektronów, bo im się koszulka z numerem na plecach nie mieści.
|
|
 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | >>Kwantowa grawitacja może być nieosiągalną mrzonką ? >Ewidentnie tak.
Niektórzy widzą to jeszcze tak: OTW redukuje się do mechaniki Newtonowskiej przy małych przyspieszeniach i masach. Być może hipotetyczna teoria kwantowej grawitacji redukuje się do OTW przy dużych przyspieszeniach i masach ! Ale dla małych przyspieszeń i mas efekty grawitacyjne są tak znikome, że wręcz niewykrywalne - być może nawet teoretycznie ze względu na szumy i fluktuacje tła - jeśli tak to kwantowe teorie grawitacji pozostaną na zawsze nieweryfikowalne. Jak z punktu widzenia filozofii nauki traktować takie teorie to odrębny temat.
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Ale to za mało tu szykują kolejny eksperyment.
|
|
 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Ale to za mało tu szykują kolejny eksperyment.  Szukają ekstremalnych przejawów grawitacji, a tymczasem pomiar wartości stałej (?) G na małych odległościach pozostaje poza zasięgiem - ponadto jest to jedna z najniedokładniej znanych fundamentalnych stałych nauki 
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | >Czy OTW może być ostateczną teorią pola grawitacyjnego ?
Wg Nauki która boi się nieskończoności oczywiście nie może. 'Załamuje się' np. w opisie czarnych dziur lub Wielkiego Wybuchu. Co znaczy, że się załamuje ? Że pojawiają się wartości -> nieskończoności. Fakt - nauka sobie z nimi nie radzi - ale czy rzeczywistość to coś obchodzi ?
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > NASA poinformowała o wynikach misji GP-B.> link1: www.nasa.gov/mission_pages/gpb/gpb_results.html> Jest to najdokładniejszy dotychczas test Ogólnej Teorii Względności.> Newtona zdegradował Merkury, Einstein czeka - może się nie doczekać ?OTW też - z najnowszych pomiarów precesja wynosi około 39'' nie 43'' / wiek. en.wikipedia.org/wiki/Tests_of_general_relativityjak widać pozostaje -3.54 niezgodności teorii z obserwacją. To i tak drobiazg - w gwiazdach podwójnych są popularne znacznie większe błędy, nierzadko w okolicach dziesiątek i 100% (rekord to chyba 300% błędu - Camelopardalis). Dla par z pulsarem zwykle pasuje, bo takich gwiazd w ogóle nie widać, więc wyliczają sobie w ciemno parametry orbity - wprost z wzorcowej teorii od tego typu spraw, znaczy otw. No i zgodność jest doskonała - otw z otw.  > Czy OTW może być ostateczną teorią pola grawitacyjnego ?Oczywiście. OTW jest ostateczną teoria... tego swojego matematycznego pola, które opisuje.  Podobnie jak rachunek funkcji zespolonych jest ostatecznym rachunkiem funkcji zespolonych. No, ale teoria Maxwella trochę jakby inaczej - jest ostatecznym intuicyjnym wypatrzeniem rachunku kwaternionowego.
|
|
 | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > OTW jest ostateczną teoria... tego swojego matematycznego pola, które opisuje. I jak dotąd najlepszym modelem rzeczywistości, który przeszedł pomyślnie wszelkie próby weryfikacji - w granicach błędów pomiarowych. Wyniki które miałyby świadczyć inaczej nie są póki co akceptowane przez społeczność naukową, a wiele wcześniejszych zostało obalonych. Kto pierwszy wskaże rzetelny pomiar nie dający się wytłumaczyć w ramach OTW i nakreślający maksymalne ramy jej stosowalności ma w kieszeni Nobla. Może też nie być takich ram - na co wskazują kolejne, coraz dokładniejsze badania jak ten najnowszy, przytoczony w tym wątku 
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
|  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >OTW jest ostateczną teoria... tego swojego matematycznego pola, które opisuje. > I jak dotąd najlepszym modelem rzeczywistości, który przeszedł pomyślnie wszelkie próby weryfikacji - w granicach błędów pomiarowych.Sam sobie tworzysz złudzenie tej poprawności (nie raz tak było w historii fizyki). Masz tam w wiki jak byk: "This discrepancy of approximately -3.5" is larger than the statistical observational error of approximately 0.04"." > Wyniki które miałyby świadczyć inaczej nie są póki co akceptowane przez społeczność naukową, a wiele wcześniejszych zostało obalonych.Żaden poważny fizyk nie akceptuje improwizacji matematycznych. I co zostało obalone? > Kto pierwszy wskaże rzetelny pomiar nie dający się wytłumaczyć w ramach OTW i nakreślający maksymalne ramy jej stosowalności ma w kieszeni Nobla.Ramy są takie same jak w modelu Newtona, bo to są tylko opisy obserwowanych efektów (i głównie blisko - w US), a nie teorie naukowe wyjaśniające mechanizm funkcjonowania grawitacji. > Może też nie być takich ram - na co wskazują kolejne, coraz dokładniejsze badania jak ten najnowszy, przytoczony w tym wątku  Precesja płaszczyzny orbity Ziemi pod wpływem Jowisza: 6'' / rok, inne planety dają z 10% z tego, czyli 0.6''; razem 6.6'' / rok. Drugi kąt mniejszy: 0.041'' i mierzymy go prostopadle do pierwszego. Inklinacja naszej orbity: en.wikipedia.org/wiki/Invariable_planeJowisz tu dominuje, więc z grubsza zmienia się kąt: 1.57 - 0.32 = 1.25 stopnia. Podczas precesji cała orbita się obraca, czyli ten kąt nachylenia zmienia się o 2*1.25 = 2.5 na cykl. Pełny cykl to 360 stopni: 2.5 / 360 * 6.6'' = 0.046''; Nawet z takich grubych przybliżeń pasuje (ten kąt i tak zmierzyli z dużym błędem - chyba aż 15%).
|
|
| |  | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | > Masz tam w wiki jak byk:> "This discrepancy of approximately -3.5" is larger than the statistical observational error of approximately 0.04"."and... "This suggests slight systematic errors" Do tej pory nie istnieją rzetelne dane obserwacyjne mogące podważyć Ogólną Teorię Względności i powinieneś o tym dobrze wiedzieć - choć, przyznaję, jest to kwestia zaufania do nauki głównego nurtu i tzw. autorytetów w tej dziedzinie 
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
| | |  | 1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >Masz tam w wiki jak byk:> >"This discrepancy of approximately -3.5" is larger than the statistical observational error of approximately 0.04"."> and... "This suggests slight systematic errors"Systematyczne błędy od 100 lat = OTW. Le Verrier wyraźnie pisał o zachowaniu Merkurego i tam nie chodziło o jakiś niefizyczny obrót peryhelium - jak to sobie teraz rysują i wyliczają:  On mówił o zmianie mimośrodu i inklinacji orbity oraz obrocie peryhelium! I takie coś należy obliczyć, a nie samą precesję! No, a mechanizm Kozai odkrył japoński astronom dopiero w 1962r podczas obserwacji orbit asteroid! en.wikipedia.org/wiki/Kozai_mechanism> Do tej pory nie istnieją rzetelne dane obserwacyjne mogące podważyć Ogólną Teorię Względności i powinieneś o tym dobrze wiedzieć - choć, przyznaję, jest to kwestia zaufania do nauki głównego nurtu i tzw. autorytetów w tej dziedzinie  Ale ja dobrze wiem, że w naturze nie ma miejsca, np. na siły wyporu ciągnące w dół, a wirujące dyski nie skracają swojego obwodu, lecz znowu jakoś przewrotnie i odwrotnie natura to załatwiła!
|
|
| | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | > Do tej pory nie istnieją rzetelne dane obserwacyjne mogące podważyć Ogólną Teorię Względności i powinieneś o tym dobrze wiedzieć - choć, przyznaję, jest to kwestia zaufania do nauki głównego nurtu i tzw. autorytetów w tej dziedzinie  Tyle że zwracając uwagę na samą historię nauki, przeważnie było tak, że pewna konkretna teoria, która okazywała się piorunująco zasadna i zyskiwała sobie nowych zwolenników, często była deaktualizowana kolejną piorunująco zasadną teorią. To się chyba nazywa "postęp", a samej nauce trudno odmówić jej ewolucji.
Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
|
|
| Jarek Duda (1185 punktów) | Zaobserwowane zjawiska są odpowiednikiem efektów dodania pola magnetycznego do oddziaływania kulombowskiego żeby zachować niezmienniczość lorentzowską: uwzględnić ruch, wirowanie ładunku/masy. 'Frame dragging' skupia się na wirowaniu dużego ciała (słońca, ziemi), 'geodetic effect' na wirowaniu przyrządu pomiarowego (żyroskopu) - loretzowska niezmienniczość wymaga dodania odpowiednika dipola magnetycznego tym wirującym masom. Czyli po pierwsze potwierdzili nie ogólną teorię względności, tylko raczej szczególną - no i rozszerzenie teorii Newtona do lorenzowsko niezmienniczej w analogii do Maxwella było wprowadzone przez Oliviera Heavisidea przed Einsteinem - w 1893r. Nazywa się je grawitomagnetyzmem - do pola grawitacyjnego dokładamy grawitacyjny odpowiednik pola magnetycznego, dostając dla grawitacji drugi zestaw równań Maxwella: en.wikipedia.org/wiki/GravitomagnetismDzisiaj to rozszerzenie klasycznej grawitacji jest używane jako przybliżenie teorii Einsteina właśnie do uwzględnienia 'frame dragging' czy 'geodetic effect', ale wypadałoby pamiętać że tak na prawdę GP-B potwierdza przede wszystkim wcześniejszą teorię Heavisidea. A co do domniemanej kolizji OTW z mechaniką kwantową, to jak dla mnie jest to wyłącznie kwestia powszechnej naiwnej interpretacji statusu mechaniki kwantowej ... Niby intuicyjnie jest jasne że teorie przewidujące tylko prawdopodobieństwa, których ewolucja nie jest odwracalna (kolaps funkcji falowej) są nie fundamentalne (np. zachowanie symetrii CPT), a tylko termodynamiczne: reprezentują naszą wiedzę i pozwalają przewidzieć najbardziej prawdopodobną ewolucję. Jeśli zgodzimy się że mechanika kwantowa nie jest teorią fundamentalną, a tylko efektywną ( statystyczna interpretacja), wszystko staje się naturalne i do wyprowadzenia ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,404014 ) - i fakt że nie można pozbyć się nieskończoności przy próbie użycia jej do opisu OTW, oznacza tylko że to narzędzie do efektywnego opisu sytuacji nie jest tak uniwersalne jak byśmy chcieli. A jeśli ktoś jednak uparcie chce widzieć mechanikę kwantową jako teorię fundamentalną, to nieskończoności przy próbie renormalizacji OTW biorą się z tego że przestrzeń deformacji czasoprzestrzeni jest olbrzymia - nie byłoby tego problemu gdybyśmy zamiast wzięli czysty grawitomagnetyzm: w którym czasoprzestrzeń jest płaska, a zakrzywiona jest tylko przestrzeń: podrozmaitości stałego czasu (prostopadłe do centralnych osi stożków światła) - są fizycy którzy uważają że ta znacznie mniej filozoficznie kontrowersyjna teoria (niż pozwalająca na wormhole OTW) jest tą właściwą - np. tam da się zunifikować grawitację z elektromagnetyzmem, szczególnie że obserwowana jest dylatacja czasu też od silnego pola elektrycznego: przedłuża ono życie mionów na atomowych orbitalach...
|
|
 | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Nie ma czego unifikować. Grawitacja jest efektem elektrodynamicznym. Wystarczy ciachnąć statystyczny rozkład spinów w sferze (uwaga! Planety są kuliste). W rozrzedzonych mediach, np. obłoki/mgławice, czy plazma w kosmosie, prawdopodobnie zupełnie inaczej to funkcjonuje. A te pomiary GP B nie liczą się, bo precesji ekliptyki nie uwzględnili, co ma tu istotne znaczenie. Wkrótce pewnie się okaże, że wszystkie te relatywistyczne efekty w astronomii to głównie wpływ innych planet i Księżyca. Ugięcie światła blisko Słońca wyjaśnia całkowicie wiatr słoneczny, którego oczywiście nie było w 1919r.
|
|
|  | | Jarek Duda (1185 punktów) | |
|
| |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | >A co powiesz na dylatację czasu? >To że satelity GPS muszą ją uwzględniać to oszustwo?
Opóźnienia są znane w klasyce.
Księżyc też wolniej krąży z powodu ruchu razem z Ziemią dookoła Słońca. W efekcie okres orbitalny Księżyca wydłuża się około 1 godzinę (0.13%).
Mionów nie rejestrujemy bezpośrednio, lecz różne charakterystyczne impulsy i zawsze po rozpadzie (one są bardzo przenikliwe - przelatują bez problemu przez grube ściany). W przypadku szybkich mionów po prostu rejestrujemy to samo, ale dalej i z opóźnieniem.
Prędkość mionu: v = ~c; po rozpadzie elektron jeszcze szybciej zasuwa, promieniowanie - c, więc gdy złapiemy wszystko jednocześnie rejestrujemy mion - tu i teraz... nie wcześniej.
Kąt rozproszenia: cos a; aberracja znana: v/c = sin a; i już mamy całą gamme: cos a = sqrt(1-(v/c)^2); składowa w bok: c_y = c * cosa; czyli rozjazd w bok: dy = x * sqrt(1 - (v/c)^2); (to jest właśnie ta słynna kontrakcja z STW) Nasz detektor ma promień R, czyli warunek jest taki: dy < R. No i tak mierzą - więcej proporcjonalnie do gamma.
|
|
| | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | Nie mówię o zwolnieniu spowodowanym ruchem, tylko polem (grawitacyjnym) - które jest weryfikowane przez satelity na różnych wysokościach ... a ostatnio nawet już w interferometrach. Jest bardzo konkretna teoria która daje przewidywania zgodne z przeróżnymi eksperymentami, więc tak prosto się nie wykręcisz - musisz odtworzyć ogólny mechanizm. A co do mionów, to przypuszczam że eksperyment wyglądał tak że ich wiązka była wyprodukowana bardzo krótkim impulsem np. wysoko energetycznych protonów zderzających się z barierą - ta ukierunkowana wiązka jest kierowana na wolne protony - większość mionów ich nie zauważa i rozpada się znacznie dalej, natomiast część tworzy atomy mionowe i ostatecznie detektory widzą elektrony z rozpadu po dłuższym czasie niż oczekiwano - robiąc statystykę i uwzględniając geometrię dostajemy średni czas życia mionów sparowanych z protonami. Znowu tłumaczysz coś innego niż istotną tutaj sprawę o którą pytałem - dlaczego miony po sparowaniu z protonem żyją dłużej niż wolne? Szczególna teoria względności plus dylatacja ze względu na pole grawitacyjne nie wystarczają. Natomiast po dodaniu odpowiednika ze względu na bardzo silne tam pole elektryczne, ponoć wszystko się w końcu nieźle zgadza ...
|
|
| | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > Nie mówię o zwolnieniu spowodowanym ruchem, tylko polem (grawitacyjnym) - które jest weryfikowane przez satelity na różnych wysokościach ... a ostatnio nawet już w interferometrach. Jest bardzo konkretna teoria która daje przewidywania zgodne z przeróżnymi eksperymentami, więc tak prosto się nie wykręcisz - musisz odtworzyć ogólny mechanizm.Grawitacyjną jeszcze łatwiej załatwić - wyliczają to nawet w QM (tej z STW nie wyliczają, bo ona jest sprzeczna z podstawowymi zasadami fizyki - to jest nonsens matematyczny). Jest taka ogólna zależność: dE/E = dT/T; co to znaczy? dE/dT = E/T = P = const; Teraz już widać o co tu chodzi: wydolność - moc każdego mechanizmu jest ustalona konstrukcyjnie (np. atom, czy Księżyc na orbicie), i gdy zaburzamy z zewnątrz wówczas maszyneria zwalnia, bo część energii jest tracona na przeciwstawianie się tym zaburzeniom. Przykładowo - wyścigi na wirującym stadionie! Zawodnik biegnie po torze dookoła, więc siła Coriolisa wyrzuca go stale z tego toru w bok. Zatem on musi bez przerwy korygować kierunek biegu żeby nie wylecieć z toru. Traci na te korekty część swojej energii i jednakowo w każdym odcinku czasu (dla v = const). Moc ma ustaloną P = const, zatem musi biegnąć wolniej... ======= Rozpady mionów i taonów w akceleratorach mierzyli normalnie. No, ale jest raczej oczywiste że mion, czy dowolne inne cudactwo, może trwać w pewnych warunkach dowolnie długo. Mion to oscylujący elektron - oscylator sferyczny: E = 3/2 hf; f = c/l; l = 2pi.r_e; r_e = ke^2/mc^2 - klasyczny elektron. wstawiamy i wyjdzie: E = 3/2 1/alpha mc^2 = 1.5 * 137 mc^2 = 205.5 mc^2; m - masa e. Plus 1mc^2, bo jeszcze sam elektron dochodzi - masa mionu 206.5 elektronów. Bezwładność większa, czyli siły z innych ładunków na taki elektron maleją. On oscyluje radialnie, a siły el. maleją z kwadratem prędkości radialnej. Ze styczną rosną - stąd deficyt mas jąder: siła większa = tor cząstki bardziej się zakrzywia w cyklotronie, co sugeruje mniejszą masę, bo ładunek jądra jest znany i stały.  Zatem znając deficyt mas jąder można wyznaczyć średnią prędkość ładunków w jądrze. Wychodzi około 0.1c - i jest praktycznie tak samo dla wszystkich jąder!
|
|
| | | | |  | Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów) (zablokowany) | Kombi - nobel albo kaftan Ci się należy  Ale na pewno medal za wytrwałość ! Czasem zaangażowanie jest ważniejsze niż prawda, bo 1:1,000,000,000 udaje się ją podważyć/obalić - nie wróżę Ci sukcesów ale zostałem fanem Twojej nieustępliwości 
Ruch Poparcia / SLD / Głosuj na kobiety !
|
|
| | | | | |  | kombi (1112 punktów) (zablokowany) | Jedno z największych odkrycie XXw: pi = 3/(1-e^2); gdzie e = 0.206 - mimośród orbity Merkurego.
No, ale starożytni chyba znali troszkę lepszą aproksymację, np.: Pi = 6/5 (Phi + 1);
|
|
| | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | > Grawitacyjną jeszcze łatwiej załatwić - wyliczają to nawet w QM (tej z STW nie wyliczają, bo ona jest sprzeczna z podstawowymi zasadami fizyki - to jest nonsens matematyczny).To jednak akceptujesz QM, mimo że oparta jest ona na funkcji falowej która jest polem? STW oznacza tylko i wyłącznie skończoną prędkość przenoszenia się sygnału - że jak konkretny atom wyemituje foton, to inny konkretny (np. rok świetlny dalej) może go zaabsorbować dopiero po niezerowym czasie ... nie wierzę żebyś potrafił takie opóźnienie wytłumaczyć działaniem na odległość. > (...)gdy zaburzamy z zewnątrz wówczas maszyneria zwalnia, bo część energii jest tracona na przeciwstawianie się tym zaburzeniom.Z tym się ogólnie zgodzę - że silne pole modyfikuje strukturę i funkcjonowanie maszynerii ... Jednak musisz pamiętać że zmieniane są też czasu rozpadu cząstek. Dla mnie super - cząstka jest solitonem: konstrukcją zbudowaną z pola ... Natomiast Ty pola nie uznajesz, więc chyba dla Ciebie cząstki są abstraktami bez wewnętrznej struktury - jak w takim razie dla nich tłumaczysz dylatację czasu? > Mion to oscylujący elektron - oscylator sferyczny:Jak dla mnie oscylujący elektron to po prostu oscylujący elektron ...  Dla oscylatora potrzebujesz studnię potencjału - gdzie ona dla mionów lecących w próżni (i to bez pola...) ? Dlaczego w takim razie nie może oscylować z pośrednimi energiami? Ale muszę przyznać że ciekawa numerologia  Dla taonów też masz podobną? A jak np. dziwność barionów tłumaczysz?
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >Grawitacyjną jeszcze łatwiej załatwić - wyliczają to nawet w QM (tej z STW nie wyliczają, bo ona jest sprzeczna z podstawowymi zasadami fizyki - to jest nonsens matematyczny).> To jednak akceptujesz QM, mimo że oparta jest ona na funkcji falowej która jest polem?To są tylko rozkłady prawdopodobieństwa wyliczane całej serii cząstek, a nie jakieś fale. en.wikipedia.org/wiki/Ensemble_interpretation"description refers to ensembles of systems and not to individual systems." I to nie jest kolejna interpretacja, lecz brak interpretacji, znaczy nagi fakt! > STW oznacza tylko i wyłącznie skończoną prędkość przenoszenia się sygnału - że jak konkretny atom wyemituje foton, to inny konkretny (np. rok świetlny dalej) może go zaabsorbować dopiero po niezerowym czasie ... nie wierzę żebyś potrafił takie opóźnienie wytłumaczyć działaniem na odległość.Weber zrobił to prawie 200 lat temu. Poza tym nie ma limitu prędkości na przenoszenie sygnałów. Prędkość równa c jest przekraczana w każdej chwili, np. sygnał w wirującym światłowodzie: c jest po tym światłowodzie, a nie jakoś do nas, czy Księżyca... zasada względności to właśnie: v' = v - V, elementarna geometria, a nie fizyka, bałwany skończone. Co to w ogóle za pomysły z mierzeniem prędkości światła pomiędzy lusterkami, które jadą w wagonie, ale jakoś z torów, czy z Księżyca? Pyta synek tatusia: jaka jest prędkość światła stąd do stodoły z Księżyca? Co to ma być? Słyszał ktoś kiedykolwiek takie pytanie? A może tak zapytać w banku: jaki jest stan mojego konta osobistego... z Księżyca? > Jednak musisz pamiętać że zmieniane są też czasu rozpadu cząstek.> Dla mnie super - cząstka jest solitonem: konstrukcją zbudowaną z pola ...> Natomiast Ty pola nie uznajesz, więc chyba dla Ciebie cząstki są abstraktami bez wewnętrznej struktury - jak w takim razie dla nich tłumaczysz dylatację czasu?Jaką dylatację czasu? Drga coś a potem przestaje, np. struna od gitary, i w wodzie - to jest dylatacja czasu? > Jak dla mnie oscylujący elektron to po prostu oscylujący elektron ...  > Dla oscylatora potrzebujesz studnię potencjału - gdzie ona dla mionów lecących w próżni (i to bez pola...) ?> Dlaczego w takim razie nie może oscylować z pośrednimi energiami?> Ale muszę przyznać że ciekawa numerologia Dla taonów też masz podobną? A jak np. dziwność barionów tłumaczysz?Hyperony łatwo rozmontować: en.wikipedia.org/wiki/Hyperonróżne stany wzbudzone: p, n = e+p, p + 2e, itp. No, ale rzeczywiście nie wiesz co to jest teoria pola... o jawnej numerologii w TW nie wspominając.
|
|
| | | | | | |  | | Jarek Duda (1185 punktów) | > >To jednak akceptujesz QM, mimo że oparta jest ona na funkcji falowej która jest polem?> To są tylko rozkłady prawdopodobieństwa wyliczane całej serii cząstek, a nie jakieś fale.> en.wikipedia.org/wiki/Ensemble_interpretationCałkowicie się zgadzam, szczególnie że pracuję nad modelem który pokazuje dlaczego np. ruch Browna to tylko przybliżenie, a jak zrobimy to w końcu zgodnie z termodynamiką (nowa filozofia RW - Maximal Entropy random walk) to dostajemy zgodność z termodynamicznymi oczekiwaniami mechaniki kwantowej (jak zbieganie do kwantowego stanu podstawowego) ... jednak są to tylko termodynamiczne przybliżenia i nie ma w nich miejsca na interferecję. Dla interferencji zamiast zespołów Boltzmannowskich zapominających o falowej naturze, należy wziąć Feynmanowskie ('po obrocie Wicka') - które zapominają znowu o tej korpuskularnej ... Ale weźmy to na sąsiedni wątek, na którym liczę na porządne wytłumaczenie MZ. > Poza tym nie ma limitu prędkości na przenoszenie sygnałów.W takim razie dlaczego przez te 200 lat jeszcze nikt nie skonstruował szybszej niż światło komunikacji? > Jaką dylatację czasu?> Drga coś a potem przestaje, np. struna od gitary, i w wodzie - to jest dylatacja czasu?Sęk w tym że jednak teoria dobrze przewiduje np. średnie czasy życia cząstek ... Nie wytłumaczyłeś mi co ma drgać w elektronie w próżni bez pola ... dlaczego może drgać dając tylko 3 strasznie oddalone możliwości - elektron, mion, taon ... Szczerze to dużo gadasz, może w tych koncepcjach coś jest ... ale ogólnie wygląda to na chaotyczne zebranie kilku intuicji - diabeł tkwi w szczegółach - zbierz to do kupy i sprawdź czy przewidywania są zgodne np. z uznanymi teoriami w obszarach które zostały dobrze przetestowane ...
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 kombi (1112 punktów) (zablokowany) | > >Poza tym nie ma limitu prędkości na przenoszenie sygnałów.> W takim razie dlaczego przez te 200 lat jeszcze nikt nie skonstruował szybszej niż światło komunikacji?Przecież to oczywiste - próbowałeś skonstruować coś takiego? Nie, bo dałeś się wyrolować - wierzysz bezkrytycznie w te amatorskie improwizacje Alberta. Niedawno było głośno o transmisji z prędkością z 300c. Wiesz co się stało po tym wypadku? Przedefiniowali szybciutko pojęcie prędkości grupowej we wszystkich encyklopediach! > Sęk w tym że jednak teoria dobrze przewiduje np. średnie czasy życia cząstek ...Wyliczają wg schematu, ale nie wiedzą co liczą. > Nie wytłumaczyłeś mi co ma drgać w elektronie w próżni bez pola ... dlaczego może drgać dając tylko 3 strasznie oddalone możliwości - elektron, mion, taon ...Pewnie elektron drga - tak skacze sobie calutki. Rotacja Wicka tak samo funkcjonuje: wprowadza spin cząstek, ale to nie jest rotacja bryły wokół osi, lecz cyrkulacja - cały elektron krąży dookoła! > Szczerze to dużo gadasz, może w tych koncepcjach coś jest ... ale ogólnie wygląda to na chaotyczne zebranie kilku intuicji - diabeł tkwi w szczegółach - zbierz to do kupy i sprawdź czy przewidywania są zgodne np. z uznanymi teoriami w obszarach które zostały dobrze przetestowane ...Nie mam żadnej konkurencji!  Nie ma sensownych teorii atomów, jąder, plazmy, grawitacji, gwiazd, planet, promieniowania, magnesów, itd. Model standardowy to seria pięknie zapętlonych nonsensów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|