Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ojej... boję się o to, co tu się zaraz zacznie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-01-2009 16:58Dariusz Osiński (185 punktów)Ojej... boję się o to, co tu się zaraz zacznie...
... ale muszę się o to spytać.

Postaram się ująć temat krótko, ale wstęp muszę zrobić.
Sprawa dotyczy tzw. "teorii spiskowych".
Po pierwsze, moim zdaniem, nie istnieje coś takiego jak "teoria spiskowa". Jeśli jest coś możliwe do zrobienia to ZAWSZE znajdzie się człowiek, który to zrobi: jeśli jest góra to zawsze znajdzie "swojego" Kukuczkę, który się na nią wdrapie; jeśli wymyślisz jakieś głupie zajęcie to znajdzie się jeszcze większy "głupek", który zorganizuje MŚ w tej dziedzinie... itd...
Dlatego uważam, że jeśli można coś kontrolować to znajdzie się osoba, lub grupa osób, która będzie to kontrolować: od rynku zbytu ziemniaków w Wielkopolsce do kontroli "nad światem". Taka jest ludzka natura i nie ma się co tu długo zastanawiać. Wątpliwości może budzić fakt dlaczego "wmawia" się nam, że są to "teorie spiskowe", ale nie o tym chcę pisać...
Nie wiem czy widzieliście filmy "End Game" i "Zeitgeist"?
Ja je obejrzałem i nie wynika z nich jednoznacznie, że ta grupa-trzymająca-władzę chce dla nas-maluczkich źle... No, może poza tym stanem permanentnej wojny, ale też nie o tym chcę pisać...

Załóżmy, że teorie tam przedstawiane faktycznie mają miejsce, co do joty - nie chce mi się oddzielać ziarna od plew - akceptuję wszystko "jak leci". Jest potężna, wpływowa grupa, która "trzęsie" całym światem i "ustawia" wszystko według własnego widzi-mi-się...
Jak dla mnie pozostaje jedna kwestia, której te filmy nie poruszają: Jaka w tej "układance" jest rola kościołów? A zwłaszcza rzymskiego.

Według mnie RK jest dość wpływową organizacją i nie puściłby "bokiem" takiej okazji, aby włączyć się do totalnej kontroli. Chyba, że to dzieje się za jego zgodą, albo wręcz inicjatywą.
Z drugiej strony może grupa ludzi chce faktycznie "wykolegować" religie z wpływu na ludzi i samemu się tym zająć.
Generalnie brakuje mi w tym "spiskowym" oglądzie świata miejsca na kościoły... Nie o to chodzi, że tęsknię za nimi, ale nie da się ukryć, że kościoły są dziś dość mocne i takie całkowite ignorowanie ich jest moim zdaniem podejrzane.

Proszę o Wasze zdanie, ale nie o tym co sądzicie na temat "teorii...", "nowego porządku...", ale właśnie o miejscu kościołów w tych "planach" według Waszego racjonalistycznego osądu.
Dziękuję i pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kwiecień (92 punktów)
Cóż, moim skromnym zdaniem żadna religia nie musi partycypować w żadnych spiskach by dobrze się obłowić. Poza tym już sama religia to niejako spisek, przecież kontrolując ludzką wiarę kontroluje się też samego człowieka (mówię o ludziach rzeczywiście wierzących w daną religię). Ja uważam że złote wieki kościoła katolickiego bezpowrotnie minęły. Nie ma już tak wybitnych przywódców jak np. Rodrigo Borgia vel Aleksander VI (polecam jego biografie) a i opinia publiczna patrzy bardziej na ręce. Kościół stracił wiele atutów i ma bardzo małe pole manewru, a co do spisków to możliwe że w Watykanie toczą się właśnie obrady nad wywołaniem jakiegoś kryzysu branży przetwórstwa rybnego na pomorzu czy ustawieniu wyników euro 2012 (lub samego doprowadzenia do rozgrywek, nie wiem gdzie, chyba w Watykanie) ale wszelkiego tego typu domysły to w 90% czyste spekulacje, bo komu Watykan ujawni swoje sekrety? Mimo swej ciągle słabnącej pozycji ma jeszcze kilka asów w rękawie, a jak będzie ? No poczekamy, popatrzymy. Pozdrawiam.
Dariusz Osiński (185 punktów)
>(...) możliwe że w Watykanie toczą się właśnie obrady nad wywołaniem jakiegoś kryzysu branży przetwórstwa rybnego na pomorzu czy ustawieniu wyników euro 2012(...).

No właśnie, dopuszczasz taką możliwość, że w tym Watykanie coś mogą knuć.
Chodzi mi o zupełnie subiektywne przypuszczenia: na jakim poziomie te knowania się odbywają? Czy to kościół toleruje "spiskowców" jako niegroźne zabawy "rozkapryszonych dzieci", które muszą mieć "nową zabawkę"; czy też Bilderbergopodobni w swej potędze tolerują kościół jako pożyteczne narzędzie, które pasuje im do układanki? A może są to dwie równorzędne siły walczące o strefy wpływów?
Pytania może i naiwne, ale spytać i "pogdybać" nie boli.
Pozdrawiam serdecznie.
Dariusz Osiński (185 punktów)
Przepraszam... coś za dużo "naklikałem".
justaride (42 punktów)
Skupiłbym się tutaj bardziej na Zeitgeist, ponieważ jest to film, który chce pokazać pochodzenie władzy (religia, banki, totalitaryzm USA) zauważenie tego połączenia jasno wykazuje, że te trzy składniki są nierozerwalne i silnie zależne od siebie . W pierwszej części przedstawiona jest geneza religii (tutaj chrześcijańskiej, ale jest to tylko przykład). Od tego wątku zależy w ogromnej mierze reszta filmu. Zastanówmy się, pokazanie całego mitu wiary od podstaw, a w następnych częściach, chociażby pokazanie dolara, na którym widnieje 'in God we trust' czy też wypowiedzi polityków np.: Bush kończący wypowiedzi 'God bless you' już nasuwa stwierdzenie, że rzekoma grupa władzy nie chce pozbyć się religii. Organizacje wyznaniowe tworzą ogromne lobby w wielu państwach więc rządy tychże krajów liczyły i zawsze będą się liczyć ze zdaniem przedstawicieli religii. Z resztą, myślę, że każdy zdaje sobie sprawę z potęgi kościoła (czego przykładem jest jego historia) do manipulacji masami i nie chce mi się wierzyć, że jakikolwiek rząd (niestety) chciałby z nim zadrzeć.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365