Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrzescijanin bohater czy niewolnik?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-07-2009 22:23a2b3c4 (73 punktów)Chrzescijanin bohater czy niewolnik?
W mojej wypowiedzi chciałbym doprowadzić do porównania tych dwóch wcieleń.

Na początku przedstawię model wydający się łatwiejszym w opisaniu a mianowicie "chrześcijanin- niewolnik"
Świetnym tego przykładem może być każdy człowiek będący skrajnie wierzącym w pismo święte oraz słowa księdza wygłaszane z ambony.Nie stwierdzam iż słowo boże zawarte w piśmie jest złe jednak powinno zostać zmodyfikowane adekwatnie do czasów w jakich jest głoszone.
Klasycznym niewolnikiem jest tzw. "moher" ma on mózg zapełniony słowem bożym,którego do swej manipulacji używa skutecznie Ojciec Dyrektor.Często ludzie ci są omotani do tego stopnia iż nie potrafią racjonalnie myśleć.
Kolejnym przykładem może być biblijny Kain ,który w imię miłości do Boga i chęci upodobania się mu dopuścił do wykonania najgorszej zbrodni na swoim bracie.
Większość wyznawców staje sie osobami nie potrafiącymi myśleć racjonalnie ponieważ jego wiara skutecznie to ogranicza i uważa za odpowiednie . W końcu wyznawca nie myślący jest łatwiejszy do przetrzymania we wspólnocie dlatego tez Księża są wyznawcami owego fragmentu pisma: " Z całego serca Panu zaufaj nie polegaj na swoim rozsądku Prz 3 (5)"
Katolik jako bohater myślę że tutaj mamy większy problem ponieważ nie znam zbyt wielu bohaterskich katolików. Za ową osobę uznam oczywiście JP II za ogólny wkład w dziele naprawy kościoła. Innym bohaterem mógłbym uznać Literackiego Św . Tomasza jednak to tylko ze względu na jego męczeńska postawę. Innym dobrym przykładem jest matka Teresa z Kalkuty ,która uznaje za osobę godną naśladowanie bez względu na wyznawaną religie.
Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do podawania przykładów chrześcijan niewolników i bohaterów.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

metsys (1088 punktów)

Dla mnie chrześcijanin jest bohaterem, gdyż znosi pełną inwigilację swojego Pana z całą świadomością tego faktu, że ów wie nawet kiedy niechcący... hm... puści gazy. Niewolnikiem bywa z tego samego przyczynku.


jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
A za cztery lata na Euro nikt nas do domu nie wyśle...
finerbijk (17282 punktów)
Chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm, wynosi stany niższe jako godne pochwały i dające krótszą drogę do świętości (stąd chętnie używa tytulatury w stylu "słudzy", "poddani", "uniżeni"), jednocześnie nie przeszkadza mu to w opływaniu w bogactwa i pazerności dla dóbr doczesnych.
Chwali niewolników, ale wielbi bohaterów, którzy przyczyniają się do rozpowszechniania wpływów kościoła. Jak np. konkwistadorów.
Dla każdego coś dobrego. Możesz być bohaterem, albo niewolnikiem, ważne abyś pozostawał wierny.
19-07-2009 10:23 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Możesz być bohaterem, albo niewolnikiem, ważne abyś pozostawał wierny.
   Bo każda dobrze prosperująca firma potrzebuje robotników, kierowników, akwizytorów i innych funkcjonariuszy na różnych szczeblach, lecz solidarnie niekwestionujących zasadności istnienia Dyrekcji.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Ani bohaterem ani niewolnikiem. Chrześcijanin jest wygodnickim ślepcem. O ileż łatwiej jest wierzyć w wyimaginowany twór. Zawsze jest na kogo zwalić winę za niepowodzenia. Po co analizować własne działania i wyciągać wnioski. Jeszcze, nie daj boże, dojdzie się do wniosku, że trzeba się zmienić.

Wolę być świadom swoich czynów i otaczającego mnie świata. Nie potrzebuję modlić się do Królowej Śniegu, smerfów prosić o wstawiennictwo, więc bozia też mi specjalnie nie jest do szczęścia potrzebna.

Jeśli miałbym wybierać z podanych w temacie możliwości, to opowiedziałbym się za wersją niewolniczą. Chrześcijanin, jak i wyznawcy innych religii, jest niewolnikiem umysłowym kościoła i jego doktryn. Nie sprawdza autentyczności słów padających z ambony i nie podważa autorytetów, ślepo w nie wierząc. Niewolnik jak się patrzy.

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
a2b3c4 (73 punktów)
>Ani bohaterem ani niewolnikiem. Chrześcijanin jest wygodnickim ślepcem. O ileż łatwiej jest wierzyć w wyimaginowany twór.
Myślę że te słowa mogą być świetnym tematem następnego wcielenia chrześcijanina ,który przedstawię.
Jednak ogólnie rzecz biorąc chrześcijanin robi się nudnym motywem.
Smith (10069 punktów)
>Ani bohaterem ani niewolnikiem. Chrześcijanin jest wygodnickim ślepcem. O ileż łatwiej jest wierzyć w wyimaginowany twór. Zawsze jest na kogo zwalić winę za niepowodzenia. Po co analizować własne działania i wyciągać wnioski. Jeszcze, nie daj boże, dojdzie się do wniosku, że trzeba się zmienić.
Wychowanie katolickie daje dodatkowo idealny grunt ideologiom, bo po odrzuceniu dogmatu trzeba jakoś pustkę wypełnić.
>Wolę być świadom swoich czynów i otaczającego mnie świata. Nie potrzebuję modlić się do Królowej Śniegu, smerfów prosić o wstawiennictwo, więc bozia też mi specjalnie nie jest do szczęścia potrzebna.
Komunizm, faszyzm, nełoliberalizm, paneuropeizm i misja cywilizacyjno-demokratyczna zachodu też.
>Jeśli miałbym wybierać z podanych w temacie możliwości, to opowiedziałbym się za wersją niewolniczą. Chrześcijanin, jak i wyznawcy innych religii, jest niewolnikiem umysłowym kościoła i jego doktryn. Nie sprawdza autentyczności słów padających z ambony i nie podważa autorytetów, ślepo w nie wierząc.
Wychowany w tradycji chrześcijańskiej zachodu, przeważnie nie sprawdza autentyczności słów padających z mównicy wyborczej i reklamy telewizyjnej, niestety też.
>Niewolnik jak się patrzy.
Nic dodać nic ująć.
Wojtek (3465 punktów)
Post Pana Trickstera został skasowany ze względu na jego niechlujny charakter.

Pozdrawiam



ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
trickster (903 punktów)
(zablokowany)
współczesna niewola duchowa
> W mojej wypowiedzi chciałbym doprowadzić do porównania tych dwóch wcieleń.
>
>Na początku przedstawię model wydający się łatwiejszym w opisaniu a mianowicie "chrześcijanin-
>niewolnik"
> Świetnym tego przykładem może być każdy człowiek będący skrajnie wierzącym w pismo
>święte oraz słowa księdza wygłaszane z ambony.Nie stwierdzam iż słowo boże zawarte w piśmie jest złe
>jednak powinno zostać zmodyfikowane adekwatnie do czasów w jakich jest głoszone.
> Klasycznym niewolnikiem jest tzw. "moher" ma on mózg zapełniony słowem bożym,którego do
>swej manipulacji używa skutecznie Ojciec Dyrektor.Często ludzie ci są omotani do tego stopnia iż nie
>potrafią racjonalnie myśleć.
> Kolejnym przykładem może być biblijny Kain ,który w imię miłości do Boga i chęci
>upodobania się mu dopuścił do wykonania najgorszej zbrodni na swoim bracie.
> Większość wyznawców staje sie osobami nie potrafiącymi myśleć racjonalnie ponieważ jego
>wiara skutecznie to ogranicza i uważa za odpowiednie . W końcu wyznawca nie myślący jest
>łatwiejszy do przetrzymania we wspólnocie dlatego tez Księża są wyznawcami owego fragmentu pisma: "
>Z całego serca Panu zaufaj nie polegaj na swoim rozsądku Prz 3 (5)"


Mój wcześniejszy post został skasowany za "niechlujność", więc muszę go napisac jeszce raz, mam nadzieję że teraz zostanie lepiej przyjęty.

Moim zdaniem większość ludzi jest niewolnikami i nie widzę powodu aby stwierdzać chreścijanie są jakimiś gorszym rodzajem niewolników. Chodzi mi to oczywiście o niewolę duchową.

Bo kto tka naprawdę jest wolny? Chyba tylko żul spod budki z piwem. Każdy z nas jest w jakiś sposób ograniczony, jego zachowania i wybory są określone przez innych.

Na przykład idąc do sklepu, tylko wydaje nam się że możemy wybrać to co chcemy, tak na prawdę kupujemy to co jest modne i to w czym spodobamy się innym.

Myslimy i żyjemy tak jak chcą tego wielkie koncerny. Jeżeli kupisz sobie nowy samochód lub telewizor HD to będziesz lepszym człowiekiem, nieważne, żę nigdy nie skorzystasz z połowy opcji samochodu, a ludzkie oko nie jest w stanie zauważyć większosći szczegółów obrazu HD. Nikt się nie zastanawia czemu tak jest, tak mówi reklama, politycy i wszyscy w ogóle, więc pewnie tak jest.

Czy młoda dziewczyna-ateistka która maniakalnie kupuje płyty, plakaty i ciuchy ulubionego zespołu, traktując je jak świętośc, jest bardziej racjonalna niż "moherowy beret"?

Większosć ludzi w jakiś sposób opiera się na autorytetach, stara się na nich wzorować i dostosowywać do ich poglądów.

Czy komercyjne media, które kształtują światopogląd mas, są w czymś lepsze od księdza z ambony? Czy zależy im na dobru widzów i słuchaczy, czy na własnych zyskach.

Można podawać tu wiele przykałdów, ale zanim zacznie się oskarzać chreścijan o niewolę umysłową, należy najpierw samemu uświadomić sobie własną, bo pierwszym krokiem do uzyskania wolności jest uświadomienie sobie że się jej nie ma.
a2b3c4 (73 punktów)Odp: współczesna niewola duchowa

>Moim zdaniem większość ludzi jest niewolnikami i nie widzę powodu aby stwierdzać chreścijanie są jakimiś gorszym rodzajem niewolników. Chodzi mi to oczywiście o niewolę duchową.
>Bo kto tka naprawdę jest wolny? Chyba tylko żul spod budki z piwem. Każdy z nas jest w jakiś sposób ograniczony, jego zachowania i wybory są określone przez innych.
ad1 Myślę że nasze wybory i zachowania zależą od nas są czynniki mające na to wpływ ale nie zawsze narzucają nam w 100% naszego postępowania.
>Na przykład idąc do sklepu, tylko wydaje nam się że możemy wybrać to co chcemy, tak na prawdę kupujemy to co jest modne i to w czym spodobamy się innym.
ad2 Nie każdy chce się podobać innym ja jestem zdania że ubieram sie tak jak chce by czuć się wygodnie a nie bo innym się podoba.
>Myslimy i żyjemy tak jak chcą tego wielkie koncerny. Jeżeli kupisz sobie nowy samochód lub telewizor HD to będziesz lepszym człowiekiem, nieważne, żę nigdy nie skorzystasz z połowy opcji samochodu, a ludzkie oko nie jest w stanie zauważyć większosći szczegółów obrazu HD. Nikt się nie zastanawia czemu tak jest, tak mówi reklama, politycy i wszyscy w ogóle, więc pewnie tak jest.
ad3 nie sądzę aby każdy do podniesienia sobie samooceny musiał kupować nowy samochód bądź inna tego typu rzecz. Co do reklamy i polityki myślę że należy podchodzić do tego z wielkim dystansem.W końcu nie wszystko co się błyszczy to złoto.
>Czy młoda dziewczyna-ateistka która maniakalnie kupuje płyty, plakaty i ciuchy ulubionego zespołu, traktując je jak świętośc, jest bardziej racjonalna niż "moherowy beret"?
>Większosć ludzi w jakiś sposób opiera się na autorytetach, stara się na nich wzorować i dostosowywać do ich poglądów.
ad4 Myślę że autorytety są potrzebne jednak należy umieć je wybierać
>Czy komercyjne media, które kształtują światopogląd mas, są w czymś lepsze od księdza z ambony? Czy zależy im na dobru widzów i słuchaczy, czy na własnych zyskach.
Uważam że są lepsze ,ponieważ wiadomości wydają sie nam bardziej racjonalne niż słowa głoszone z ambony i maja również duży wpływ na kształtowanie się postawy człowieka.
>Można podawać tu wiele przykałdów, ale zanim zacznie się oskarzać chreścijan o niewolę umysłową, należy najpierw samemu uświadomić sobie własną, bo pierwszym krokiem do uzyskania wolności jest uświadomienie sobie że się jej nie ma.

Sadzę że każdy ma swego rodzaju wolność pozwalająca mu normalnie funkcjonować i przeżyc w "światowej dżungli"
Metmass (4 punktów)
>Czy młoda dziewczyna-ateistka która maniakalnie kupuje płyty, plakaty i ciuchy ulubionego zespołu, traktując je jak świętośc, jest bardziej racjonalna niż "moherowy beret"?

Moim zdaniem to wręcz absurdalne porównanie. Zupełnie inny wymiar, zupełnie inne powody i zupełnie inne konsekwencje.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365