Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religijna spirala nienawiści

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
14-12-2010 21:17Manian (950 punktów)Religijna spirala nienawiści
Ocena 2 na 2
Nie tak dawno, głośno było o dyskryminacji chrześcijan w Iraku przez muzułmanów. W odpowiedzi Skandynawowie wyszli na ulice, manifestując swoje zdanie z hasłami porównującymi po raz kolejny islam do terroryzmu. I tak oto napędza się machina, a wzajemna niechęć, czy nawet nienawiść zaczyna przybierać coraz to gorsze formy. W żaden sposób nie usprawiedliwiam prześladowań, ale nie można ich utożsamiać ze zdaniem wszystkich mahometan. Po raz kolejny ludzie walczący w imię boga, zapominają o bliźnim i dają mi kolejny dowód, że teizm bardzo łatwo przeradza się w fanatyzm. Wiele konfliktów i wojen spowodowanych było i jest na tle religijnym. Ludzie zrobią wszystko, aby udowodnić rację własnej wiary i dowieść, że ich bóg jest jedynym wszechmogącym. Nawet w więzieniach większość "lokatorów" to ludzie wierzący, a ateiści stanowią tam tylko niecały 1 procent.
Najgorsze jest to, że szanse na pogodzenie się w kwestii religijnej są nikłe. Ludzie nie dadzą sobie wytłumaczyć na tym polu za wiele, gdyż często nawet nie są w stanie zaakceptować czyjejś odmienności wyznaniowej. Kiedyś siłą narzucano swoją religię i dziś też taka forma się objawia. W średniowieczu chrześcijanie "nawracali" pogan, następnie muzułmanie chcieli wprowadzić swoją religię w Europie, była rzeź hugenotów i wiele innych przypadków.
Ludzie na poziomie i inteligentni nie tak rozwiązują konflikty. Potrafią wysłuchać argumentów strony przeciwnej jakiekolwiek one by nie były. Zawsze można się porozumieć, bo przecież wyznawcy różnych religii mogliby teoretycznie żyć w zgodzie. W praktyce to wygląda tak, że zabrania się budowy meczetu, a to już jest przyczynek to kłótni.
Aż strach pomyśleć co by było gdyby Polska była bardziej zróżnicowana pod tym względem. U nas katolicy walczą sami ze sobą, więc gdyby było więcej wyznawców np. islamu, to mogłaby się rozpętać prawdziwa wojna religijna.
Jak widać w XXI w. ludzkość nie potrafi wyciągać wniosków z przeszłości, a zamiast pokoju wolą walczyć o swoje racje, których w żaden sposób nie są w stanie dowieść.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>ludzie walczący w imię boga...

...walczą faktycznie w imię jego bosów. Rzeczywisty interes tej walki leży gdzie indziej.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Menel de Lux (3111 punktów)
> Nawet w więzieniach większość
> "lokatorów" to ludzie wierzący, a ateiści stanowią tam tylko niecały 1 procent.

To akurat mnie nie dziwi.
W sytuacjach ekstremalnych, bez wyjscia, ludzie czesto zwracaja sie do boga gdyz nie widza innej alternatywy. Skoro im to pomaga nie widze w tym nic zlego, ale jedna rzecz mnie mierzi.
Chodzi tu jak zwykle o przedsiebiorczych ojczulkow skwapliwie wykorzystujacych kazda ludzka niedole.
Przy kazdym jednym wiezieniu, areszcie funkcjonuje kaplica wraz z naziemnym personelem pana boga, oplacanym oczywiscie z budzetu wiezienia.
15-12-2010 10:34 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>W sytuacjach ekstremalnych, bez wyjscia, ludzie czesto zwracaja sie do boga...

Interesujące byłoby przebadanie psychologicznego mechanizmu tego zwrotu. W jakimś filmie z Brucem Lee (Wejście smoka?) jest właśnie taka scena bez wyjścia: Lee siada wtedy w lotosie i nie robi nic, co okazuje się dobrym rozwiązaniem, bo wydarzenia toczą się mimo wszystko po jego myśli. Modlitwa w takich sytuacjach może spełnić rolę placebo. Zwrócenie się do boga a zmiana sytuacji to dwie kompletnie różne sprawy. Teoretycy chaosu być może utożsamiliby niektóre modlitwy z efektem motyla, ale wtedy i tak pozostalibyśmy w ramach naturalnych związków przyczynowo-skutkowych.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-12-2010 11:46 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
Przepraszam, że i tu się wtrącę...

>>W sytuacjach ekstremalnych, bez wyjscia, ludzie czesto zwracaja sie do boga...
>Interesujące byłoby przebadanie psychologicznego mechanizmu tego zwrotu.

Bardzo o tyle, że tyczy to też "ponoć" części ludzi nie wierzących... Słowo "ponoć" wprowadza szum. Wiem.

>W jakimś filmie z Brucem Lee (Wejście smoka?) jest właśnie taka scena bez wyjścia: Lee siada wtedy w lotosie i nie robi nic, co okazuje się dobrym rozwiązaniem, bo wydarzenia toczą się mimo wszystko po jego myśli.

Ale czy to nie jest nawiązanie, mogę się mylić - do zen i "nic nie robienia"? "Nie musisz nic nie robić, ptaki nadal będą śpiewały, rzeki nadal będą płynąć, ..."

>Modlitwa w takich sytuacjach może spełnić rolę placebo.
odwrócenie uwagi od problemu, uspokojenie i powrót w większej równowadze i z większym skupieniem?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Menel de Lux (3111 punktów)
> W jakimś filmie z Brucem Lee (Wejście smoka?) jest właśnie taka scena bez wyjścia: Lee siada wtedy w lotosie i nie robi nic, co okazuje się dobrym rozwiązaniem, bo wydarzenia toczą się mimo wszystko po jego myśli.

Szczerze mowiac nie pamietam tej sceny.

Juz uruchamiam torrenta. Zaintrygowalo mnie to.
Uprzedzajac zarzuty ze strony wrogow systemow peer 2 peer;
Wyporzyczajac bezplatnie ksiazke z biblioteki rowniez nie place tantiemow, i absolutnie nie mecza mnie z tego powodu jakiekolwiek wyrzuty sumienia.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> W odpowiedzi Skandynawowie wyszli na ulice, manifestując swoje zdanie z hasłami porównującymi po raz kolejny islam do terroryzmu. I tak oto napędza się machina, a wzajemna niechęć, czy nawet nienawiść zaczyna przybierać coraz to gorsze formy.
- I najwyższa pora coś robić. Nawet ich naiwność i tolerancja ma swoje granice.To ich kraj i do tej pory nie zetknęli się z taką dziczą. Ta religia jest jak komunizm. Tego "gadu nie ugłaszcze". Komunizm ma swoją ideę rewolucji światowej i uszczęśliwiania wszystkich na siłę, a w islamie dżihad, nawrócenie lub zniszczenie wszystkich niewiernych. Chorym ideologiom trzeba się przeciwstawiać wszelkimi sposobami. To także nasza planeta !
14-12-2010 23:38 
 Ocena 5 na 5
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
"Tego gadu nie ugłaszcze"- przychylam się do tego stwierdzenia. Nie kieruję się żadnymi uprzedzeniami, jestem człowiekiem tolerancyjnym. Po prostu należy właściwie rozumieć to słowo. Tolerancja to... cóż, tolerancja. Dość ambiwaletna postawa. Na pewno nie pobłażająca. Jeżeli ktoś nie respektuje- jako imigrant, dajmy na to- obowiązujących społecznych i prawnych norm, powinien zostać wyeksportowany nazad do kraju pochodzenia, bez dalszych przemyśleń i ulegania wpływom wrzasków tego, czy innego lobby.

A niestety maniakalne zachowania na tle religijnym "nie uchodzą" w zlaicyzowanych państwach kręgu euro- atlantyckiego. Fin.
Lodowy (1486 punktów)
> Nie tak dawno, głośno było o dyskryminacji chrześcijan w Iraku przez muzułmanów. W odpowiedzi
>Skandynawowie wyszli na ulice, manifestując swoje zdanie z hasłami porównującymi po raz kolejny
>islam do terroryzmu.
A ci Skandynawowie to byli katolicy, protestanci czy może ateiści? A może to bez znaczenia, protestowano przeciwko islamskiemu ekstremizmowi.
15-12-2010 18:43 
 Ocena 1 na 1
Manian (950 punktów)
>A ci Skandynawowie to byli katolicy, protestanci czy może ateiści? A może to bez znaczenia, protestowano przeciwko islamskiemu ekstremizmowi.
W Skandynawii przeważają luteranie, ale w każdym razie chrześcijanie. Najłatwiej powiedzieć, że to islam jest zły. Jak wspomniałem, nie popieram praktyk dyskryminujących jakąkolwiek religię, ale skoro Bóg kazał walczyć chrześcijanom miłością, to dlaczego oni walczą nienawiścią? Wg mnie ostra krytyka islamu to jednoczesna próba gloryfikowania chrześcijaństwa, bo inaczej nie da się. Najłatwiej wspomnieć o "złych muzułmanach", a z których każdy ma C4 w domu. Skoro islam jest taki zły, to dlaczego korzystacie z jego dobrodziejstw np, z dziedziny matematyki czy medycyny?
16-12-2010 03:40 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
> Wg mnie ostra krytyka islamu to jednoczesna próba gloryfikowania chrześcijaństwa, bo inaczej nie da się.
Da się bez problemu. A nawet jeśli zauważasz jakieś elementy "gloryfikowania" to pewnie dlatego że po prostu coś jest na rzeczy. Rozwijając temat gloryfikowania chrześcijaństwa... mimo że jest w nim sporo radykalnych odłamów to rzadko kiedy posuwają się tak daleko jak radykalni muzułmanie. Owszem, są zdarzenia typu Belfast, czy amerykańscy myśliwi czatujący pod klinikami aborcyjnymi, ale to jednak inna jakość (myśliwi to terror wybitnie indywidualny i skierowany w konkretne osoby, a Belfast - który zresztą przygasł - to sprawa lokalna w której na religię nakłada się narodowość).

Dodatkowo w państwach mających tradycję chrześcijańską generalnie panuje rozdział państwa od kościoła (pomijam że np. u nas cokolwiek kulawy). Również prawo kanoniczne dotyczy tylko zainteresowanych (czyli np. kogoś kto ma zachciankę i zechce sobie unieważnić małżeństwo), i nie ma ono zastosowania w "normalnych" sądach. Jak ktoś chce może sobie przejść na islam, i najwyżej zdziwi w ten sposób rodzinę czy znajomych. W najgorszym wypadku straci pracę jeśli jest np. katechetą , ale za to na pewno nie straci głowy co mogłoby mu grozić za przejście na chrześcijaństwo w Afganistanie.

Itd. Mnie się akurat większość z tych różnic podoba na korzyść Europy. No może jak widzę naszych polityków to nie wiadomo czemu przypomina mi się o tym jak wg szariatu jest karana kradzież i inne przewinienia ale z drugiej strony jakby ich porządnie rozliczyć to większość miałaby pewnie spore trudności nawet z naciskaniem przycisków do głosowania... czymkolwiek
16-12-2010 09:16 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>Skoro islam jest taki zły, to dlaczego korzystacie z jego dobrodziejstw np, z dziedziny matematyki czy medycyny?
To nie są dobrodziejstwa islamu, tylko nauki. Czy teoria heliocentryczna jest dobrodziejstwem chrześcijaństwa (przypominam, że Kopernik był kanonikiem kolegiaty fromborskiej)? Czy szczepienie przeciwko ospie i gruźlicy to dobrodziejstwo chrześcijaństwa? Nie, to wszystko nauka. I nieważne, czy uczony jest chrześcijaninem jakiegokolwiek odłamu, muzułmaninem, buddystą, animistą czy ateistą.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Manian (950 punktów)
>To nie są dobrodziejstwa islamu, tylko nauki. Czy teoria heliocentryczna jest dobrodziejstwem chrześcijaństwa (przypominam, że Kopernik był kanonikiem kolegiaty fromborskiej)? Czy szczepienie przeciwko ospie i gruźlicy to dobrodziejstwo chrześcijaństwa? Nie, to wszystko nauka. I nieważne, czy uczony jest chrześcijaninem jakiegokolwiek odłamu, muzułmaninem, buddystą, animistą czy ateistą.
Ja rozumiem, że to nieważne kto odkrył dane lekarstwo czy pierwiastek, ale nie trawię takiego utożsamiania muzułmanów z terroryzmem. Czy chrześcijanie chcą być postrzegani jako alkoholicy spowiadający się pedofilom?
17-12-2010 13:10 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>To nie są dobrodziejstwa islamu, tylko nauki. Czy teoria heliocentryczna jest dobrodziejstwem chrześcijaństwa (przypominam, że Kopernik był kanonikiem kolegiaty fromborskiej)? Czy szczepienie przeciwko ospie i gruźlicy to dobrodziejstwo chrześcijaństwa? Nie, to wszystko nauka. I nieważne, czy uczony jest chrześcijaninem jakiegokolwiek odłamu, muzułmaninem, buddystą, animistą czy ateistą.
>Ja rozumiem, że to nieważne kto odkrył dane lekarstwo czy pierwiastek, ale nie trawię takiego utożsamiania muzułmanów z terroryzmem. Czy chrześcijanie chcą być postrzegani jako alkoholicy spowiadający się pedofilom?

Nie interesuje mnie to jak ktoś chce być postrzegany, istotne jest to jak jest postrzegany i czemu to postrzeganie jest takie a nie inne. Jak cię widzą tak cię piszą. Na jakąkolwiek opinie trzeba sobie zapracować.
17-12-2010 23:16 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
> Czy chrześcijanie chcą być postrzegani jako alkoholicy spowiadający się pedofilom?

Skoro nic z problemem pedofilii tak naprawdę nie robią to widać jakoś im to nie przeszkadza.
Czas pokaże. Jak ze wszystkim.

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Lodowy (1486 punktów)
>>A ci Skandynawowie to byli katolicy, protestanci czy może ateiści? A może to bez znaczenia, protestowano przeciwko islamskiemu ekstremizmowi.
>W Skandynawii przeważają luteranie, ale w każdym razie chrześcijanie.
Nie napisałeś, gdzie to było, ale tak na szybko z Wikipedii:
W najnowszych badaniach Pippe Norrisa i Ronalda Ingleharta, przeprowadzonych w 2004 r. ateizm zadeklarowało 64% Szwedów. Szwedzi zatem, obok Czechów, Estończyków, Norwegów i Duńczyków, są jednym z najbardziej ateistycznych społeczeństw w Europie
Manian (950 punktów)
>>W Skandynawii przeważają luteranie, ale w każdym razie chrześcijanie.
>Nie napisałeś, gdzie to było, ale tak na szybko z Wikipedii:
> W najnowszych badaniach Pippe Norrisa i Ronalda Ingleharta, przeprowadzonych w 2004 r. ateizm zadeklarowało 64% Szwedów. Szwedzi zatem, obok Czechów, Estończyków, Norwegów i Duńczyków, są jednym z najbardziej ateistycznych społeczeństw w Europie
No dobrze, czyli nie zmienia to faktu, że około 33% ich społeczeństwa to chrześcijanie i sądzę, że na takie antyislamskie manifestacje pójdą głównie ludzie związani niejako z ową religią.
Lodowy (1486 punktów)
>No dobrze, czyli nie zmienia to faktu, że około 33% ich społeczeństwa to chrześcijanie i sądzę, że na takie antyislamskie manifestacje pójdą głównie ludzie związani niejako z ową religią.
Najpierw dałeś ciała pisząc, że w Skandynawii przeważają chrześcijanie. Teraz piszesz że na manifestacje poszli głównie ludzie związani z religią. Masz na to jakieś konkretne dane czy Ci się tylko wydaje? Jako racjonalista staram się opierać swoją wiedzę na konkretach i Tobie też tego życzę.
Manian (950 punktów)
>Masz na to jakieś konkretne dane czy Ci się tylko wydaje? Jako racjonalista staram się opierać swoją wiedzę na konkretach i Tobie też tego życzę.
Konkretnych danych nie mam co do zróżnicowania wyznaniowego uczestników tej manifestacji (pewnie dziwne, że nie pytali o nie). Za to jeden z organizatorów powiedział: "Chcemy aby ONZ podjęła decyzję o utworzeniu regionu autonomicznego w Iraku dla naszych braci". Rozumiem racjonalne myślenie, ale odrobina dedukcji nie zaszkodzi.
Marian (5438 punktów)
>Ludzie zrobią wszystko, aby udowodnić rację własnej wiary i dowieść, że ich bóg jest jedynym wszechmogącym.
   Poza przedstawieniem rzetelnych dowodów i przekonujących argumentów. A wiadomo, że jak nie siła argumentu, to argument siły. Ludzie nie do końca jeszcze zeszli z drzew. Silniejszy ma zawsze rację – to prawo dżungli.

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365