Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dogmat o nieomylności Papieża

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
21-12-2010 19:56Adam P (36 punktów)Dogmat o nieomylności Papieża
W moim przekonaniu nieomylność Papieża to absurdalne prawo które zostało wprowadzone by podnieść rangę funkcji szefa Watykanu. Nie ma to nic wspólnego z dogmatem kościoła. Pierwszy z papieży który skorzystał z tego przywileju (formalnie obejmuje on sprawy dogmatów i moralności) ogłosił spis nauk niebezpiecznych dla katolicyzmu. Uwaga uwaga poza racjonalizmem i wieloma innymi wspaniałymi nurtami znalazła się logika! Kościół uważa ją dziś za ważną i mądrą, potrzebną i podstawową. Papieże ostatnich czasów rehabilitują tę naukę. Phi, czysta hipokryzja jeden nieomylny odwołuje nieomylne stwierdzenia innego nieomylnego. To wystarczający pokaz kościelnego absurdu. Co o tym dogmacie sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

liliac (147340 punktów)Odp: Dogmat o nieomylności Papierza
Bardzo, bardzo, bardzo cię proszę- zadbaj o ortografię. Papie rz (Wielisław) to taki profesor, neuropatolog z Łodzi, a papie ż to taki rzekomo nieomylny obywatel w dziwnym nakryciu głowy, biskup Rzymu. I tej wersji się trzymajmy, OK?
21-12-2010 21:22 
 Ocena 4 na 4
PiotrB (2937 punktów)
>Bardzo, bardzo, bardzo cię proszę- zadbaj o ortografię. Papie rz (Wielisław) to taki profesor, neuropatolog z Łodzi, a papie ż to taki rzekomo nieomylny obywatel w dziwnym nakryciu głowy, biskup Rzymu. I tej wersji się trzymajmy, OK?

Ej, może Autor wątku miał na myśli owego neuropatologa z Łodzi, który w pewnych kręgach mógłby posiadać opinię osoby nieomylnej.
PiotrB (2937 punktów)
> Co o tym dogmacie sądzicie?

Myślę, że ciekawą lekturą byłaby lista spraw, o których papieże wypowiadali się korzystając z dogmatu o nieomylności czy powołując się na niego. Mam wrażenie, że w tych sprawach byli dość ostrożni, ale mogę się mylić.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>To wystarczający pokaz kościelnego absurdu. Co o tym dogmacie sądzicie?

- Sądzimy , że jak to sformułowałeś jest to absurd. 100% Absurd. Tak samo cały kościół, dogmaty i wszyscy papieże razem wzięci.
Amol (692 punktów)
>>To wystarczający pokaz kościelnego absurdu. Co o tym dogmacie sądzicie?

Papież jest CZŁOWIEKIEM,więc NIE może być nieomylny.Swoją drogą pamiętam ciekawostkę historyczną o jednym papieżu co zmarł w tragiczny sposób,mianowicie potknął się schodząc po schodach,pijany wracając z burdelu (ale to było dawno temu ).
Kuba Śruba (3184 punktów)
>>>To wystarczający pokaz kościelnego absurdu. Co o tym dogmacie sądzicie?
>Papież jest CZŁOWIEKIEM,więc NIE może być nieomylny
ciekawych rzeczy się na tym forum dowiaduję. Może jakiś link do źródła (najlepiej science lub nature), bo inaczej nie uwierzę


Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
lukaszewicz (5674 punktów)

>Papież jest CZŁOWIEKIEM,więc NIE może być nieomylny.Swoją drogą pamiętam

Tylko jeden się tym wyróżnił:

pl.wikiped(*)pozostał_człowiekiem
Arłukowicz (3162 punktów)
( ... ) zmarł w tragiczny sposób,mianowicie potknął się schodząc po schodach,pijany wracając z burdelu (ale to było dawno temu ).

Ja słyszałem, że po tym wydarzeniu w watykańskich burdelach zainstalowano windy
>
Manian (950 punktów)
> W moim przekonaniu nieomylność Papierza to absurdalne prawo które zostało wprowadzone by podnieść rangę funkcji szefa Watykanu
Jak zawsze, w każdej firmie szef jest "nieomylny"
>Nie ma to nic wspólnego z dogmatem kościoła.
Czy wy też macie odruchy wymiotne na sam wydźwięk słowa dogmat?!
>ogłosił spis nauk niebezpiecznych dla katolicyzmu.
Dla katolicyzmu najniebezpieczniejsi są sami katolicy, przypomniało mi się przysłowie nawiązujące do tej sytuacji: "Boże chroń mnie przed katolikami"
>To wystarczający pokaz kościelnego absurdu
Jak chcesz pokazu kościelnych absurdów, nie musisz szukać ich tak wysoko, wystarczy posłuchać kazania proboszcza, albo obejrzeć tv czy przejrzeć Internet.
Morfeusz (134 punktów)

>Jak zawsze, w każdej firmie szef jest "nieomylny"
>Czy wy też macie odruchy wymiotne na sam wydźwięk słowa dogmat?!

Jakby inaczej To tak,jakby powiedzieć,że człowiek jest doskonały.
Swoja drogą...niezły pomysł z tymi dogmatami i nieomylnością - zamknąć usta inaczej myślącym w bardzo sprytny sposób ...Jeśli chcesz być członkiem wspólnoty - nie kwestionuj tego co mówi starszy W końcu ryby i dzieci głosu nie mają jak mówi stare powiedzenie...Liczy się "kolejność dziobania"-jak w stadzie...
Kościół Katolicki,a konkretnie jego SZEF nie toleruje wolnomyślicielstwa.
To tak jak w systemie totalitarnym
Adam P (36 punktów)
>Jak chcesz pokazu kościelnych absurdów, nie musisz szukać ich tak wysoko, wystarczy posłuchać kazania proboszcza, albo obejrzeć tv czy przejrzeć Internet.

Kazanie proboszcz może skończyć się śmiercią lub trwałym kalectwem więc lepiej nie..
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)Odp: Dogmat o nieomylności Papieża
Sformułujmy wiec racjonalistyczny dogmat:

Dogmatyczność Papieża to absurd.


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
22-12-2010 10:47 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>Sformułujmy wiec racjonalistyczny dogmat:
Lepiej nie, bo Manian się porzyga.
Manian (950 punktów)
>>Sformułujmy wiec racjonalistyczny dogmat:
>Lepiej nie, bo Manian się porzyga.
Haha , nie w tym wypadku, jak to mówią w środowisku hiphopowym, propsuję Cię. Takich dogmatów mogę posłuchać. A tak na poważnie to z rzekomą nieomylnością papieża, porównujemy Kościół do sekty, w której wszyscy słuchają guru.
23-12-2010 10:57 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>Sformułujmy wiec racjonalistyczny dogmat:
> Dogmatyczność Papieża to absurd.
Nie dogmatyczność papieży, tak samo jak wszystkich ludzi religijność, to rzeczywistość.
Bez tej rzeczywistości nie utrzymano by "tajemnic wiary", a bez tych tajemnic nie do utrzymania jest sensowność religii.

@@@
.
23-12-2010 11:56 
 Ocena 2 na 2
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Bez tej rzeczywistości nie utrzymano by "tajemnic wiary", a bez tych tajemnic nie do utrzymania jest sensowność religii.
>
"sensowność religii" i mam mieszane uczucia... a przynajmniej taki sarkastyczny grymas na twarzy... jak domniemana "większa połowa" czytelników a może mniejsza?

co nie zmienia faktu, że najpiękniejsze "dogmaty" tworzą wojskowi. Zapewne dlatego istnieje duchowa symbioza pomiędzy tymi instytucjami...

"Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do przenoszenia granatów..." to z czasów gdy wojsko trwało 36 miesięcy... dla wybranych

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
23-12-2010 14:40 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>"sensowność religii" i mam mieszane uczucia... a przynajmniej taki sarkastyczny grymas na twarzy... jak domniemana "większa połowa" czytelników a może mniejsza?

Główne tajemnice wiary chrześcijańskiej są następujące:
1.tajemnica jednego Boga w trzech rzeczowo różnych Osobach: w Ojcu, Synu i Duchu Świętym
2.tajemnica Odkupienia ludzkiego przez wcielenie, mękę i śmierć Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.


Termin TAJEMNICE chętnie bywa za to używany przez religię.
Bo co ono znaczy w języku polskim? Czy naukowcy badają świat, czy jakieś "tajemnice"? Oto podstawowe znaczenie tego słowa: "rzecz tajna, która nie powinna wyjść na jaw" ("Słownik mitów i tradycji kultury" Władysława Kopalińskiego). Zatem "tajemnica" to nie tylko coś, co jest zakryte, ale coś, co zostało ukryte specjalnie, z wyraźnym zamiarem. Potworzono Wydziały Teologiczne na państwowych uczelniach. Jakie w ogóle mogą być związki tajemnicy z nauką? Żadne! Czym może być tajemnica w nauce? Niczym! Bo nie ma nikogo, kto przed naukowcami ukrywałby wiedzę. Ich ograniczenia w poznaniu wynikają wyłącznie z ograniczeń płynących z niedorozwoju nauki. Jednak pojecie tajemnicy jest bardzo przydatne w propagandzie religijnej. Bo istnieją nie tylko "wielkie tajemnice wiary", ale dla wierzących świat jest tajemnicą, której rąbek jest uchylany na tyle, na ile ich Bóg - poprzez swoich namiestników - pozwala.

Dogmaty Katolickie:

Kościół katolicki wyznaje posiadanie przez siebie zdolności ogłaszania wiary wszystkim pokoleniom w sposób autorytatywny. Dogmatami Kościoła są właśnie takie ogłoszenia (orzeczenia) i, oczywiście, są to orzeczenia o charakterze teologicznym, za które Kościół bierze odpowiedzialność. /.../ Avery Dulles proponuje nowoczesną definicję dogmatu w tradycji katolickiej, określając go jako prawdę objawioną w sposób boski, ogłoszoną jako taką przez kościelny i nieomylny autorytet nauczający, a zatem zobowiązujący wszystkich członków Kościoła bez wyjątku. /.../Chociaż takie pojęcie dogmatu jest dość nowe, to jednak we wspólnocie chrześcijańskiej zawsze istniało coś analogicznego. Wystarczy pomyśleć o symbolach wiary sformułowanych przez pierwsze synody i sobory Kościoła. Analogicznym pojęciem w średniowieczu był "artykuł wiary".

Rozpoczynamy od rozróżnienia źródeł autorytetu wewnątrz wiary katolickiej. Absolutna podstawa wiary tkwi w wydarzeniu objawienia, to jest w samoobjawieniu się Boga w Jezusie Chrystusie. Zauważmy, że objawienie nie jest tu pojmowane jako twierdzenie prawdy, ale jako wydarzenie prawdy. Jezus Chrystus jako taki jest wydarzeniem prawdy. Z perspektywy biblijnej możemy stwierdzić, że to wydarzenie jest prawdziwe ze względu na absolutną wiarygodność Boga. Zatem oparcie naszej wiary na Jego objawieniu stanowi pewny fundament naszego życia. Jako ostateczne objawienie dla wszystkich ludzi to wydarzenie jest prawomocne i autorytatywne we wszystkich czasach. Od momentu, kiedy objawienie jest pojmowane jako wydarzenie, nie może być ono utożsamiane ze stwierdzeniem dogmatycznym jako takim. Orzeczenia dogmatyczne starają się wyrazić prawdę objawienia. Gdy się wygłasza jakieś orzeczenie dogmatyczne we wierze, np. gdy się wyznaje "credo", może to stać się aktem objawiającym, ponieważ wierzący czyni to pod wpływem łaski.


Święty Tomasz z Akwinu:

Widzimy więc, jak zbawienna jest rola wiary. Ale powie ktoś: Jest rzeczą niemądrą wierzyć w to czego się nie widzi.
1.Odpowiem tak: Nasz umysł jest niedoskonały. Gdyby człowiek mógł sam w pełni poznać wszystko, co podlega zmysłom i co nie podlega, byłoby oczywiście rzeczą głupią wierzyć w to, czego się nie widzi. Niestety nasze poznanie jest... niedoskonałe... Jeśli więc nasz umysł jest tak ograniczony, czy jest sensowną rzeczą poprzestać tylko na tym, co człowiek potrafi poznać własnymi siłami i nie dawać wiary Bogu?
2.Można odpowiedzieć jeszcze inaczej. Załóżmy, że jakiś uczony wypowiedział się na temat związany z jego wiedzą. Usłyszał to jakiś prostak i powiedział: To nie jest tak, jak on mówi, bo ja tego nie rozumiem. Czy nie będziemy mieli racji, nazywając takiego człowieka głupcem?
3.Po trzecie... Gdyby człowiek chciał wierzyć w tylko to, co sam pozna, życie na tym świecie byłoby nieznośne. Bo jak można żyć nie wierząc innym? Chociażby w to, że ten właśnie człowiek jest moim ojcem....
4.Bóg daje dowody, że to czego uczy wiara, jest prawdziwe.... Chrystus potwierdził (cudami) nauczanie Apostołów i świętych.
5.Ale powiesz, że my teraz cudów nie oglądamy....
... przecież teraz ogromna masa ludzi wierzy w Chrystusa. I to nieraz ludzi mądrych, szlachetnych, mających wielkie znaczenie. A stało się to na skutek działalności apostolskiej prostych i ubogich kaznodziejów. Jeśli to się stało w sposób cudowny, masz odpowiedź na pytanie. Jeśli nie - to nawrócenie się świata bez cudu, jest chyba jeszcze większym cudem....
6. Wypływa stąd wniosek, że nie powinniśmy wątpić w sensowność wiary....


>"sensowność religii" i mam mieszane uczucia... a przynajmniej taki sarkastyczny grymas na twarzy... jak domniemana "większa połowa" czytelników a może mniejsza?

Jak Pan widzi, tu nie ma żartów, tu pełna powaga i co najwyżej może pan buzię otworzyć ze zdumienia i dłuższy czas trwać w stuporze.

No, wrócił Pan do rzeczywistości? To miłego wieczoru życzę!

@@@
.
rectosei (20 punktów)
A ja postrzegam papieża nieco inaczej. Trudno żebym uznawał jego nieomylność, tak samo jak nie uznaję nieomylności np. szefów firm, banków, itp. Bo kimże jest papież - jest szefem nieźle zarządzanego i bardzo dochodowego biznesu, który funkcjonuje z sukcesami od ponad 2000 lat. Ma swoje oddziały w wielu krajach, spore wpływy polityczne (a jak wiadomo powiązania na styku biznesu i polityki to często relacje mafijne)
28-12-2010 12:23 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>A ja postrzegam papieża nieco inaczej.
Zawsze mówiłem, że tyle jest wyznań ilu jest wyznawców, a jeszcze dochodzą "goście" z boku.

>Trudno żebym uznawał jego nieomylność,
A ja uznaję, a co mi tam!
(Mój poprzedni post składający się głównie z cytatów z literatury katolickiej był żartem z ich języka i argumentacji)
Ci którzy nie chcieli uznać założyli Kościół Starokatolicki.

>Bo kimże jest papież - jest szefem nieźle zarządzanego i bardzo dochodowego biznesu, który funkcjonuje z sukcesami od ponad 2000 lat. Ma swoje oddziały w wielu krajach, spore wpływy polityczne (a jak wiadomo powiązania na styku biznesu i polityki to często relacje mafijne)
Dla kogo? Dla Pana? To możliwe. Nawet gotów byłbym się z tym zgodzić, ale Wikipedia nam mówi:
Dogmat o nieomylności papieża - dogmat ogłoszony w roku 1870 na soborze watykańskim I w konstytucji dogmatycznej Pastor aeternus (Konstytucja o Kościele Chrystusowym). Dogmat ten odnosi się do tzw. nauczania ex cathedra. Nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów, nie zaś w sprawach codziennych.

Konstytucja powstała na IV sesji soboru i jest wynikiem prac 37 kongregacji lokalnych. Zawiera ona nie tylko definicję dogmatu, ale również teologiczne uzasadnienie jego ogłoszenia. Według ojców soboru nauka o nieomylności papieża jest ściśle związana z jego prymatem oraz biblijnym zapewnieniem Jezusa o stałości wiary Piotra Apostoła, którego papież jest następcą. Jej potwierdzenie znaleźć można również w tradycji Kościoła i w nauczaniu wcześniejszych soborów.

"(...) Za zgodą świetego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła.
Jeśli zaś ktoś, co nie daj Boże, odważy się tej naszej definicji przeciwstawić, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych".


I to jak na razie obowiązuje katolików!

@@@
.
Adam P (36 punktów)
sorry za błędy czasem w transie pisania zdarza mi się popełnić głupie pomyłki
jkl; (5859 punktów)
>Phi, czysta hipokryzja jeden nieomylny odwołuje nieomylne stwierdzenia innego nieomylnego. To wystarczający pokaz kościelnego absurdu. Co o tym dogmacie sądzicie?

Papież jest nieomylny, bo Bóg przez niego przemawia. Wolą bożą było by pierwszy papież powiedział jedno, i wolą bożą było by następca go poprawił. To nie absurd, tylko cel wyższy, którego nie dostrzegasz, jasne?

Ech, nie pojąłeś jeszcze, że w Kościele nie ma sprzeczności? Są tylko rzeczy logiczne i Tajemnice.
Arłukowicz (3162 punktów)

>Papież jest nieomylny, bo Bóg przez niego przemawia. Wolą bożą było by pierwszy papież powiedział jedno, i wolą bożą było by następca go poprawił. To nie absurd, tylko cel wyższy, którego nie dostrzegasz, jasne?

A poza tym, to Bóg to taki człowiek ( w końcu stworzył nas na swoje podobieństwo ) - tylko troszkę inny - więc nikogo dziwić nie powinno, że czasem coś tam "chlapnie jęzorem" do tego papieża, co jest akurat papieżem, a potem - jak ten co był, to już tym papieżem nie jest, a jest nim jakiś tam drugi - mu się odwidzi.
I wszystko jasne
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)

Cytat:
30 I oto powiedział twój Pan do aniołów:
"Ja umieszcze na ziemi namiestnika. "


Skoro to namiestnik to to wszystko wyjaśnia. Szkoda tylko, że to z tej ciekawszej książki, gdzie człowiek w ogóle jest pro:

Cytat:
34 A kiedy powiedzielismy do aniołów:
"Oddajcie pokłon Adamowi!",
oni oddali pokłon, z wyjatkiem Iblisa.
On odmówił, wbił sie w pyche
i znalazł sie wsród niewiernych.


Nieomylni papieże, anioły kłaniające się bożemu namiestnikowi. Proponuję przywyknąć bo tysiąclecia rozwoju nie zmieniły postrzegania świata przez wiernych.

Bardziej mnie szokuje, że Merlin był synem Szatana!

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
diogenes (42753 punktów)
>Co o tym dogmacie sądzicie?

Powstał w okresie (XIX w.), kiedy to kościołowi zaczął się w sposób nieodwracalny usuwać grunt pod nogami: komunizm, socjalizm (ruchy robotnicze), ewolucjonizm, rewolucja naukowo-techniczna, środki masowego przekazu (szybkie rozprzestrzenianie się idei), nowe nurty filozoficzne. Kościół dostrzegał te zjawiska, antycypował ich rozwój w przyszłości. No i wybrał rozwiązanie najgorsze z możliwych: koncepcję błądzącej ludzkości, którą tylko nieomylny namiestnik Jezusa może przeprowadzić przez ziemski padół. Warto dodać, że na Soborze Watykańskim I, gdzie został przyjęty, nie popierał go episkopat Niemiec (duch reformacji robi swoje) i (częściowo) Francji. Na soborze tym był obecny też biskup (późniejszy kardynał) Ledóchowski, prymas Polski: należał on do większości, która poparła ten kuriozalny dogmat. Mają więc katolicy polscy udział w tym nonsensie.

Cytat:
Zakulisowe rozgrywki tuż przed ogłoszeniem dogmatu o nieomylności przybrały na sile.. Misternie przygotowany scenariusz zaczęto realizować 3 stycznia 1870 r. Ojcom Soboru rozdano drukowaną ulotkę, wyrażającą "niezachwianą wiarę" w nieomylność papieża i prośbę o wystosowanie do Piusa IX postulatu, aby zechciał ten temat włączyć do programu obrad. Oczywiście "gorąca prośba" została spełniona i 28 stycznia tegoż roku ukazał się stosowny postulat, zredagowany przez patriarchę ormiańskiego obrządku w Cylicji, Antoniego Piotra, oraz abpa gnieźnieńskiego, hrabiego Mieczysława Ledóchowskiego, tytułującego się "Poloniae Primas". Przytaczam treść postulatu w skrócie:

"W imieniu czterystu Ojców i swoim zanosimy prośby, którymi jednomyślnie, najpokorniej błagamy Najświętszego Pana (papieża), by był łaskaw na tym Św. Soborze Powszechnym ustalić i określić wyraźnymi słowy Nieomylność Najwyższego Biskupa. Niech Wasza Najczcigodniejsza Eminencja zechce przyjąć te nasze prośby".

www.eioba.pl/a76623/jaka_nieomylno_papie_y


I eminencja prośbę tę spełniła.





Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365