Racjonalista - Strona głównaDo treści
The Cognition, Religion, and Theology

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-05-2011 13:52coreless (16088 punktów)The Cognition, Religion, and Theology
Ocena 2 na 2

Czy ateiści mają szansę? Wygląda na to, że niewielką. Wyniki dużych badań realizowanych w ramach projektu The Cognition, Religion, and Theology, finansowanego przez (a jakże) Fundację Templetona rozwiewają wszelkie złudzenia: religia leży w ludzkiej naturze i już! Co to może oznaczać dla ateistów, aż strach myśleć (żegnaj hipokampie, witaj siwizno!).

Strona projektu:
www.cam.ox(*)gnition-religion-and-theology/

Komentarz zlokalizowany na CNN:
religion.b(*)-huge-new-study-claims/?hpt=T2

Komentarz Coyne'a:
whyevoluti(*)-this-impossible-to-eradicate/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>religia leży w ludzkiej naturze i już!
No bo leży. Chyba że ktoś uważa, że religie zostały ludziom podstępnie wszczepione do mózgów przez kosmitów.
Jeśli fundacja T postanowiła wywalić w błoto prawie 2 mln $ na "udowodnienie" truizmu, to niech się nad tym zastanowią osoby wspierające finansowo tę fundację. Pozostali mogą się tylko pośmiać.



Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
15-05-2011 18:01 
 Ocena 1 na 3
webmaster (moderator)
Czekam na badania które wykażą, że bekanie i prukanie też "leżą w ludzkiej naturze" i są zdrowsze niż powstrzymywanie się od nich. O wnioskach aż strach myśleć..
15-05-2011 20:21 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
A skąd, twoim zdaniem, wzięły się religie? Czyżbyś uważał, że dane są ludziom od bogów? To czekam na dowód.

PS Rozumiem, że uważasz, że bekanie i prukanie są niezgodne z ludzką naturą. To czekam na dowód.



Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
webmaster (moderator)
Słowo klucz do mojej wypowiedzi: ironia.
coreless (16088 punktów)

Raczej sarkazm.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
Kuba4012 (405 punktów)
>A skąd, twoim zdaniem, wzięły się religie? Czyżbyś uważał, że dane są ludziom od bogów? To czekam na dowód.
Religie nie leżą w ludzkiej naturze. W ludzkiej naturze leży myślenie, i właśnie stąd wzięły się religie.
Volrath (3440 punktów)
Komformizm leży w ludzkiej naturze.
Myślenie życzeniowe leży w ludzkiej naturze.
Błędy poznawcze takie jak iluzja grupowania leżą w ludzkiej naturze.
16-05-2011 00:36 
 Ocena 1 na 1
Kuba4012 (405 punktów)
>Komformizm leży w ludzkiej naturze.
>Myślenie życzeniowe leży w ludzkiej naturze.
>Błędy poznawcze takie jak iluzja grupowania leżą w ludzkiej naturze.
Kolejne czynniki, które wpłynęły na powstanie religii.
16-05-2011 01:28 
 Ocena 2 na 2
Scarabaeus (2198 punktów)
Głupota i naiwność również leżą w ludzkiej naturze i są równie powszechne jak religia.
16-05-2011 07:09 
 0 na 2
coreless (16088 punktów)

Masz rację, ale z tezy (udowodnionej naukowo!) o naturalności religii wynika coś szczególnego. Zresztą, to po prostu musi znaczyć coś więcej!

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
16-05-2011 12:30 
 Ocena 1 na 1
Scarabaeus (2198 punktów)
Nie ma co się nabijać. Doskonała głupota musi istnieć a aby w nią uwierzyć potrzebna jest nieskończenie wielka naiwność.
Dowodem niech będzie to, że mimo iż udało mi się pozbyć bogów i chyba większości przesądów to jednak zdarza mi się palnąć jakieś głupstwo w średnio co drugim zdaniu. Zaiste musi to być niewyobrażalnie wielka moc.
inveniam viam aut faciam (155 punktów)
>Głupota i naiwność również leżą w ludzkiej naturze i są równie powszechne jak religia.
>

To nie głupota i naiwność tylko strach przed nieznanym. Patrz niżej
inveniam viam aut faciam (155 punktów)
Usunięte przez moderatora
inveniam viam aut faciam (155 punktów)
>A skąd, twoim zdaniem, wzięły się religie? Czyżbyś uważał, że dane są ludziom od bogów? To czekam na dowód.
>PS Rozumiem, że uważasz, że bekanie i prukanie są niezgodne z ludzką naturą. To czekam na dowód.


Objaśniając działanie mózgu tworzącego samoświadomość W.Galus tak opisuje powstawanie poczucia "rozumienia" i skutki niezrozumienia wzorców rzeczywistości odbieranych przez nasze zmysły:

"Wreszcie przesyłanie sygnałów zgodności poszczególnych opisów podnoszących różne aspekty zjawiska daje poczucie zrozumienia. Póki takiego poczucia nie osiągniemy, to umysł koncentruje się na tym zadaniu. Intensywność myślenia osiąga najwyższy poziom. Ujawniają się tutaj znane nam funkcje mózgu, a jest to nie tylko kategoryzacja ale i uogólnienie (generalizacja) oraz myślenie asocjacyjne, poszukiwanie skojarzeń, podobieństw w różnych aspektach. Tu przydatna jest ciekawość uświadomiona czyli sformułowana językowo intelektualna potrzeba poznania.... Można przyjąć, że to poczucie zrozumienia rejestrowane jest także w odpowiednim ośrodku zrozumienia grupującym komórki nerwowe "zrozumienia" podobnie jak "komórki babci" znane z opisów naszego widzenia i rozpoznawania obrazów. Dysponując modelami rzeczywistości dającymi poczucie zrozumienia własnej pozycji w środowisku i własnej odrębności tworzymy nowy zestaw pobudzeń komórek najwyższego rzędu odpowiadający wrażeniu świadomości. Oczywiście poczucie takie także może być zapisane w odrębnej "komórce świadomości", której stan pobudzenia w jakimś momencie czasowym, będzie nam przypominał, że jesteśmy świadomi. Swoboda wyboru tego momentu oraz pamięć o tym, że już taki sygnał odbieraliśmy będzie rejestrowana jako "trwałość bytu" i oczywiście zapisana w komórce "trwałości bytu". Czy szereg ten nie ma końca? Dla nas ludzi, już się prawdopodobnie kończy łańcuch abstrakcyjnych uogólnień. Jednakże dla istot od nas lotniejszych, dysponujących większym potencjałem intelektualnym, możliwe są wyższe stany kontemplacji świata. Poczucie "jedności ze światem", "nirwana" itd..

Ciekawość dostarcza umysłowi wciąż nowych wzorców, a umysł posiada potrzebę ich porównywania i uzgadniania. Ta potrzeba uzgodnienia nowych wzorców ze wzorcami przechowywanymi w pamięci jest immanentną cechą umysłu. Umysł nie może funkcjonować nie mogąc osiągnąć stanu zgodności, czyli rozumienia tworzonych przez siebie wzorców rzeczywistości. W celu osiągnięcia tego stanu gotów jest podejmować stały wysiłek poznawczy. Jeśli ten zaś wysiłek nie daje lub nie może dać rezultatu, umysł odczuwa dyskomfort, niepokój, strach a w skrajnych przypadkach panikę i inne emocje negatywne. Jeśli zgodność wzorców i zrozumienie zostanie osiągnięte, to umysł odczuwa emocje pozytywne.

Jeśli umysł potrafi osiągnąć stan zrozumienia, że pełne zrozumienie rzeczywistości nie jest możliwe, to stara się stworzyć takie wyjaśnienie w postaci "modelu uzupełniającego" rzeczywistość, co obserwujemy jako ucieczkę do mistycyzmu, do wiedzy sztucznie wymyślonej. To jest droga do wierzeń i zabobonów.

Przedłużający się stan braku rozumienia napływających wzorców, dłuższe przebywanie w stanie lęku z tym związanym prowadzi do całego szeregu chorób psychicznych i stanów patologicznych znanych psychologii i psychiatrii.

Tak więc potrzeba rozumienia jest więc najbardziej podstawowym instynktem umysłu świadomego...." Więcej na ten temat można przeczytać tutaj: Samoświadomość Maszyn.

Tak więc uczucia mistyczne powstają na skutek braku wiedzy nie pozwalającej na objaśnienie obserwowanej rzeczywistości
19-05-2011 21:27 
 Ocena 2 na 2
Scarabaeus (2198 punktów)
>...Tak więc uczucia mistyczne powstają na skutek braku wiedzy nie pozwalającej na objaśnienie obserwowanej rzeczywistości

Nie jestem przekonany co do takiego ujęcia problemu.

1. Wśród zwierząt trudno doszukać się zachowań mistycznych i religijnych a jednak niektórym z nich też przypisujemy świadomość.
2.Jest wiele zjawisk, których nie rozumiemy, jednak nie wszystkie tłumaczymy mistycyzmem. Nie zawsze niezrozumieniu towarzyszą stany lęku. Raczej bardzo łatwo akceptujemy fakt, że czegoś nie rozumiemy, przechodząc nad tym do porządku dziennego.
3. Wydaje mi się, że częściej zadajemy sobie pytanie jak a nie dlaczego. Nie jest nam konieczna wiedza dlaczego się tak dzieje. Na przykład dlaczego pieczone mięso jest smaczniejsze. Interesuje nas wiedza jak upiec mięso by było najsmaczniejsze.

>Umysł nie może funkcjonować nie mogąc osiągnąć stanu zgodności, czyli rozumienia tworzonych przez siebie wzorców rzeczywistości

Czy aby na pewno. Mam wrażenie, że umysł bez problemu "wypacza" rzeczywistość by jego wzorce były prawdziwe. Jeżeli jednak nawet dostrzega brak zgodności to nie oznacza to automatycznie dążenia do jej wyjaśnienia.
Mam ogólną wiedzę jak powstaje napisany przeze mnie tekst na komputerze i w jaki sposób jest on umieszczany na forum. Wiem jednak też, że ten model nie jest tak całkiem zgodny z tym jak dzieje się to naprawdę. Myślę jednak, że mimo to mój umysł jednak funkcjonuje prawidłowo a niepełna wiedza i zrozumienie nie spędza mi snu z powiek a tym bardziej nie prowadzi mnie do poszukiwań i tłumaczeń w religii.

Dla mnie uczucia religijne powstają jako skutek "wadliwego" funkcjonowania mózgu. Tak ja klaustrofobia, urojenia prześladowcze i tym podobne schorzenia. Nie wykluczam poglądu, że religijność jest defektem, nieprawidłowością w działaniu umysłu, która wystąpiła u przodków człowieka. Normalnie taki defekt powinien prowadzić do wyginięcia gatunku u nas jednak stało się inaczej.
inveniam viam aut faciam (155 punktów)
>> ...Tak więc uczucia mistyczne powstają na skutek braku wiedzy nie pozwalającej na objaśnienie obserwowanej rzeczywistości ...
>Nie jestem przekonany co do takiego ujęcia problemu.
>1. Wśród zwierząt trudno doszukać się zachowań mistycznych i religijnych a jednak niektórym z nich też przypisujemy świadomość.
Bez języka trudno odkryć ten mistycyzm, ale psy wpatrują się w swego Pana iście nabożnie a koty wymagają od swych opiekunów nabożnego traktowania
>2.Jest wiele zjawisk, których nie rozumiemy, jednak nie wszystkie tłumaczymy mistycyzmem. Nie zawsze niezrozumieniu towarzyszą stany lęku. Raczej bardzo łatwo akceptujemy fakt, że czegoś nie rozumiemy, przechodząc nad tym do porządku dziennego.
Piszę dalej, że czasem możemy zjawiska niewytłumaczone uznać za nieistotne lub racjonalnie uznać, że wiedzę zdobędziemy później. Jednak przypomnij sobie, że widząc coś niewyraźnego staramy się temu przedmiotowi przyjrzeć (ciekawość). W ciemnym lesie często boimy się nierozpoznanych cieni, jest to cecha atawistyczna.
>3. Wydaje mi się, że częściej zadajemy sobie pytanie jak a nie dlaczego. Nie jest nam konieczna wiedza dlaczego się tak dzieje. Na przykład dlaczego pieczone mięso jest smaczniejsze. Interesuje nas wiedza jak upiec mięso by było najsmaczniejsze.
Teorie zwerbalizowane podlegające logicznemu wytłumaczeniu to zupełnie inna bajka. To co tu cytowałem odnosi się głównie do odbioru bodźców, rozpoznania obiektów, pojęć, sceny, epizodów. Brak tu miejsca na omówienie całej złożoności działania mózgu. Odsyłam ponownie do literatury przedmiotu np. tutaj.
>> Umysł nie może funkcjonować nie mogąc osiągnąć stanu zgodności, czyli rozumienia tworzonych przez siebie wzorców rzeczywistości ...
>Czy aby na pewno. Mam wrażenie, że umysł bez problemu "wypacza" rzeczywistość by jego wzorce były prawdziwe. Jeżeli jednak nawet dostrzega brak zgodności to nie oznacza to automatycznie dążenia do jej wyjaśnienia.
To "wypaczanie" to także próba zrozumienia. Zrozumienie nie oznacza rozpoznania rzeczywistości odpowiadającej prawdzie. Mózg musi stworzyć jakikolwiek spójny obraz, objaśnienie. Jeśli nie jest ono "prawdziwe" to ma charakter mistyczny.
>Mam ogólną wiedzę jak powstaje napisany przeze mnie tekst na komputerze i w jaki sposób jest on umieszczany na forum. Wiem jednak też, że ten model nie jest tak całkiem zgodny z tym jak dzieje się to naprawdę. Myślę jednak, że mimo to mój umysł jednak funkcjonuje prawidłowo a niepełna wiedza i zrozumienie nie spędza mi snu z powiek a tym bardziej nie prowadzi mnie do poszukiwań i tłumaczeń w religii.
Czyli działasz racjonalnie!!! Nie masz skłonności do mistycyzmu. Umysł krytyczny
>Dla mnie uczucia religijne powstają jako skutek "wadliwego" funkcjonowania mózgu. Tak ja klaustrofobia, urojenia prześladowcze i tym podobne schorzenia. Nie wykluczam poglądu, że religijność jest defektem, nieprawidłowością w działaniu umysłu, która wystąpiła u przodków człowieka. Normalnie taki defekt powinien prowadzić do wyginięcia gatunku u nas jednak stało się inaczej.
>
Umysł działa prawidłowo i dlatego nie wyginęliśmy. Gdyby pierwotny człowiek nie stworzył sobie mistycznego objaśnienia tajemnych działań wrogiej przyrody niechybnie zwariował by po pierwszym uderzeniu pioruna
19-05-2011 23:09 
 Ocena 1 na 1
Scarabaeus (2198 punktów)
>>1. Wśród zwierząt trudno doszukać się zachowań mistycznych i religijnych a jednak niektórym z nich też przypisujemy świadomość.
>Bez języka trudno odkryć ten mistycyzm, ale psy wpatrują się w swego Pana iście nabożnie a koty wymagają od swych opiekunów nabożnego traktowania

Ludzie dla zwierząt to raczej realne "byty" a nie bogowie. Bardziej pasowałyby mi przykład wilka wyjącego do księżyca
Sądzę jednak, że świadomość zwierząt radzi sobie jakoś z brakiem wiedzy bez odwoływania się do mistycyzmu. Choć faktycznie sprawa dość trudna do zbadania

>>2.Jest wiele zjawisk, których nie rozumiemy, jednak nie wszystkie tłumaczymy mistycyzmem....
>Piszę dalej, że czasem możemy zjawiska niewytłumaczone uznać za nieistotne lub racjonalnie uznać, że wiedzę zdobędziemy później. Jednak przypomnij sobie, że widząc coś niewyraźnego staramy się temu przedmiotowi przyjrzeć (ciekawość). W ciemnym lesie często boimy się nierozpoznanych cieni, jest to cecha atawistyczna.

Boimy się realnego zagrożenia, nie wszystkie cienie wywołują strach. W lesie istnieje albo realne zagrożenie albo działa ten sam mechanizm co w przypadku klaustrofobii czy arachnofobii.

>>> Umysł nie może funkcjonować nie mogąc osiągnąć stanu zgodności, czyli rozumienia tworzonych przez siebie wzorców rzeczywistości ...
>>Czy aby na pewno. Mam wrażenie, że umysł bez problemu "wypacza" rzeczywistość by jego wzorce były prawdziwe. Jeżeli jednak nawet dostrzega brak zgodności to nie oznacza to automatycznie dążenia do jej wyjaśnienia.
>To "wypaczanie" to także próba zrozumienia. Zrozumienie nie oznacza rozpoznania rzeczywistości odpowiadającej prawdzie. Mózg musi stworzyć jakikolwiek spójny obraz, objaśnienie. Jeśli nie jest ono "prawdziwe" to ma charakter mistyczny.

Mózg tworzy taki model jaki uznaje za wystarczający. Model nieprawdziwy jest modelem nieprawdziwym a nie mistycznym. Nie wszystkie nieprawdziwe teorie nazywamy religią. Mistycyzm to moim zdaniem raczej bardzo nietypowy sposób tworzenia modelu. Budowanie uzasadnienia mistycznego by wytłumaczyć jakieś zjawisko nie wydaje mi się "naturalnym" sposobem tworzenia spójnego obrazu rzeczywistości. Bardziej skłonny jestem uznać, że model religijny powstaje mimo wiedzy jaką posiada nasz umysł na dany temat i wbrew temu co wiemy. Widziałbym to raczej jako defekt. Umysł buduje spójny model i nagle cyk. Mimo iż model działa prawidłowo umysł traktuje jako prawdziwy model religijny wbrew posiadanej wiedzy.
Przyczyna postrzegania religii jako braku wiedzy wynika z dwóch czynników
1. Próby uzasadnienia wiary brakiem w naszej wiedzy (uzasadnienie moim zdaniem jest wtórne do samej wiary, najpierw wierzymy potem uzasadniamy)
2.Wiedza jako realne zagrożenie dla idei wiary, jest przez religię marginalizowana. Niechęć do wiedzy musi brać się ze świadomości, że wiara jednak jest z nią sprzeczna.

>>Dla mnie uczucia religijne powstają jako skutek "wadliwego" funkcjonowania mózgu. Tak ja klaustrofobia, urojenia prześladowcze i tym podobne schorzenia. Nie wykluczam poglądu, że religijność jest defektem, nieprawidłowością w działaniu umysłu, która wystąpiła u przodków człowieka. Normalnie taki defekt powinien prowadzić do wyginięcia gatunku u nas jednak stało się inaczej.
>>
>Umysł działa prawidłowo i dlatego nie wyginęliśmy. Gdyby pierwotny człowiek nie stworzył sobie mistycznego objaśnienia tajemnych działań wrogiej przyrody niechybnie zwariował by po pierwszym uderzeniu pioruna

Może właśnie zwariował? Wszak człowiek nie jest normalnym przedstawicielem świata zwierzęcego.
inveniam viam aut faciam (155 punktów)

>>>2.Jest wiele zjawisk, których nie rozumiemy, jednak nie wszystkie tłumaczymy mistycyzmem....
>>Piszę dalej, że czasem możemy zjawiska niewytłumaczone uznać za nieistotne lub racjonalnie uznać, że wiedzę zdobędziemy później. Jednak przypomnij sobie, że widząc coś niewyraźnego staramy się temu przedmiotowi przyjrzeć (ciekawość). W ciemnym lesie często boimy się nierozpoznanych cieni, jest to cecha atawistyczna.
>Boimy się realnego zagrożenia, nie wszystkie cienie wywołują strach. W lesie istnieje albo realne zagrożenie albo działa ten sam mechanizm co w przypadku klaustrofobii czy arachnofobii.
Niestety nie! Psychologia potwierdza: boimy się nieznanego. (Np. jakiegoś promieniowania, ale przecież nie papierosów, bo tu rak jest prawie pewny ale dobrze znany.)
>>>> Umysł nie może funkcjonować nie mogąc osiągnąć stanu zgodności, czyli rozumienia tworzonych przez siebie wzorców rzeczywistości ...

>Mózg tworzy taki model jaki uznaje za wystarczający. Model nieprawdziwy jest modelem nieprawdziwym a nie mistycznym. Nie wszystkie nieprawdziwe teorie nazywamy religią. Mistycyzm to moim zdaniem raczej bardzo nietypowy sposób tworzenia modelu. Budowanie uzasadnienia mistycznego by wytłumaczyć jakieś zjawisko nie wydaje mi się "naturalnym" sposobem tworzenia spójnego obrazu rzeczywistości. Bardziej skłonny jestem uznać, że model religijny powstaje mimo wiedzy jaką posiada nasz umysł na dany temat i wbrew temu co wiemy. Widziałbym to raczej jako defekt. Umysł buduje spójny model i nagle cyk. Mimo iż model działa prawidłowo umysł traktuje jako prawdziwy model religijny wbrew posiadanej wiedzy.
OK. To jest złożona sprawa, bo jak piszą kognitywiści (np. Perlovsky) mózg porównuje wzorce odbierane z tymi z pamięci. Np. wpojonymi w dzieciństwie przez wychowanie. Radzę sięgnąć do źródeł.

>>Umysł działa prawidłowo i dlatego nie wyginęliśmy. Gdyby pierwotny człowiek nie stworzył sobie mistycznego objaśnienia tajemnych działań wrogiej przyrody niechybnie zwariował by po pierwszym uderzeniu pioruna
>Może właśnie zwariował? Wszak człowiek nie jest normalnym przedstawicielem świata zwierzęcego.
Tu pełna zgoda
spellbinder (8577 punktów)
>Niestety nie! Psychologia potwierdza: boimy się nieznanego.

A to, niestety, jest zbyt duże uproszczenie. I w dodatku nieprawdziwe

Ludzie boją się setek tysięcy znanych rzeczy. Wysokości, szybkiej jazdy samochodem, myszy. Na Sycylii boją się gekonów. Mimo, że znają.

Strachu można nauczyć.
inveniam viam aut faciam (155 punktów)
>>Niestety nie! Psychologia potwierdza: boimy się nieznanego.
>A to, niestety, jest zbyt duże uproszczenie. I w dodatku nieprawdziwe
>Ludzie boją się setek tysięcy znanych rzeczy. Wysokości, szybkiej jazdy samochodem, myszy. Na Sycylii boją się gekonów. Mimo, że znają.
>Strachu można nauczyć.
Oczywiście. że to uproszczenie. Ale wiele strachów to strachy wyuczone i wyrozumowane. Przy czym przykłady, które dajesz są nieadekwatne. Ludzie przywykli do wysokości wcale się jej nie boją. Niektórzy piraci drogowi uwielbiają szybką jazdę, bo ją dobrze znają, ja uwielbiam myszy - wystarczy się zaprzyjaźnić itp. itd.
Ja miałem na myśli odruch przestraszenia... ale w krótkich postach trzeba troszkę upraszczać, czyż nie?
spellbinder (8577 punktów)
>Oczywiście. że to uproszczenie. Ale wiele strachów to strachy wyuczone i wyrozumowane. Przy czym przykłady, które dajesz są nieadekwatne. Ludzie przywykli do wysokości wcale się jej nie boją.

Bo nigdy się nie bali. A są tacy, co mieszkają na dziewiątym piętrze i na balkon nie wychodzą.

>Ja miałem na myśli odruch przestraszenia... ale w krótkich postach trzeba troszkę upraszczać, czyż nie?

No trzeba
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> żegnaj hipokampie, witaj siwizno!
Wolter żył 83 lata.
Mnie to w zupełności wystarczy.

Wszystko ma swój początek i koniec.
coreless (16088 punktów)

>Wolter żył 83 lata.

Ale w jakim stresie!

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Wolter żył 83 lata.
>Ale w jakim stresie!
Faktycznie, musiał spieprzać z Francji.
Lecz psychologowie wyróżniają eustress i distress.
Może Wolter żył w eustressie.

Wszystko ma swój początek i koniec.
coreless (16088 punktów)

Parę kopniaków otrzymanych w pośladki z pewnością wyszło mu pewnego czasu na dobre.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
CHOLEWA (4176 punktów)
>Czy ateiści mają szansę? >
Natura człowieka, istota, dusza, forma, etc. to nazwy pozorne czyli onomatoidy lub hipostazy scholastycznej filozofii. Aż dziw bierze, że są ludzie zajmujący się nauką, przyjmują takie mętności. Trzymając się konwencji nieuka, możemy być bliżsi prawdy, mówiąc o "istocie człowieka" jako tym, który raczej małpuje a zarazem obdarzony jest krytycyzmem. Fundacja Templetona i jej akolici operują powszechnikami, których nie ma .

CHOLEWA
IllusiveMan (2786 punktów)
Tutaj macie dobry przykład tego że religia nie leży w ludzkiej naturze czyli jak się bawią studenci

www.joemon(*)123/Juwenalia_Kieleckie_ksiadz

Godzenie takiej sprzeczności, jak uprawianie nauki przez cały tydzień i chodzenie do kościoła w niedzielę, jest intelektualnie nieuczciwe. R.D.
Czy fanatyk stoi czy leży kula w łeb się należy ;]
DEMONICON (4893 punktów)

>www.joemon(*)123/Juwenalia_Kieleckie_ksiadz

Odważny człowiek

Pozdrawiam
15-05-2011 22:05 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

Niektórzy nazywają to odwagą, a inni...

demotywatory.pl/3066737/Nieswiadomosc


Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
15-05-2011 22:30 
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)
Co by powiedział "nieoznakowany szalem" Wierny fan Wisły Kraków, gdyby wpadł na grupkę fanów "oszalikowanych" Legii Warszawa, jeśli zapytaliby go "za kim jest"?
Instynkt przetrwania? Zdrowie, czy idea?

Pozdrawiam
zachaj (5239 punktów)
>rozwiewają wszelkie złudzenia: religia leży w ludzkiej naturze i już! Co to może oznaczać dla
>ateistów,...

Oznaczać to może, że prawdopodobnie jeszcze bardzo długo kościoły i inne świątynie nie będą świeciły pustkami. Będzie to palącym problemem społeczeństw. Tak jak i inne nasze "skłonności" będzie to miało wpływ na historię ludzkości. Obyśmy nauczyli się żyć z tym i minimalizować negatywne efekty istnienia wiary.
inveniam viam aut faciam (155 punktów)

Ależ oczywiście, że religia leży w naturze człowieka!!!

Najnowsze badania działania mózgu i kreowania samoświadomości wskazują, iż mózg ma naturalną potrzebę porównywania wzorców rzeczywistości, (np. obiektów, pojęć) ogólnych i rozmytych, przechowywanych w pamięci, ze wzorcami ostrymi, szczegółowymi, dostarczanymi przez zmysły. Celem tego ciągłego porównywania jest rozpoznanie wzorców rzeczywistości czyli zrozumienia tego co nas otacza.

To rozumienie jest istotą samoświadomości. Dążenie to interpretować można jako potrzebę wiedzy czyli ciekawość. Potrzeba rozumienia, poszukiwania wiedzy czyli ciekawość są to najbardziej podstawowe instynkty, stanowiące motywację do samouczenia i inteligentnych, samoświadomych zachowań. [Poza potrzebą unikania bólu (oczywiście mówi się tu o uogólnionym bólu, czyli wszelkim dyskomforcie lub komforcie, bo przecież przyjemność to tylko ujemny ból. Tak więc ten instynkt obejmuje głód, strach, seks, zimno, itp.)].

Mózg nie ustaje w tych poszukiwaniach aż do satysfakcjonującego wyjaśnienia, co może także oznaczać, że bodziec zostaje uznany za nieważny.
Problemy zaczynają się gdy nie ma możliwości wyjaśnienia (brak wiedzy) a bodziec (zjawisko) uznane jest za istotne. Wówczas mózg może uciekać się do mistycyzmu. Tylko bardzo samokrytyczne umysły przyjmują wyjaśnienie racjonalne z założeniem, że zdobędą konieczną wiedzę w przyszłości. Większość przyjmuje mistyczne wyjaśnienie, co jest źródłem wierzeń i innych zabobonów. Taka jest najbardziej fundamentalna natura ludzka!

Szkoda tylko, że u Templetona wydają kasę zamiast czytać literaturę naukową np. tutaj: samoświadomość objaśniona
lub tutaj: Pamięć epizodyczna-klucz do myślenia
.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365