 |
David Berlinski "Szatańskie urojenie" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-08-2009 13:52 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | David Berlinski "Szatańskie urojenie"
-1 na 1 | hej, David Berlinski w swojej książce „Szatańskie urojenie – ateizm i jego pretensje naukowe ” pisze tak ( cytuje z głowy) : Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata i człowieka . Nauka posługuje się i podpiera przypuszczeniem , spekulacją , intuicją a nawet przekonaniem i wiarą a jeśli tak to dlaczego nie można wierzyć w Boga ? – nawet w takiego brodatego , który siedzi na tronie i rządzi ?
Pozostawiając na marginesie fakt , że nauka rzeczywiście jak do tej pory nie jest zdolna do tego aby pochodzenie wszechświata precyzyjnie zdefiniować i ubrać w niepodważalne koncepcje i teorie , zapytam … od kiedy to wiara w boga może być uważana przez wierzących w niego za jedną z możliwych alternatyw , za przypuszczenie i spekulację ???
Z tego co wiem wiara w Boga w żaden sposób nie jest określana przez wierzących w niego za przypuszczenie , ewentualność , spekulację !
Gdyby było tak jak pisze Berlinski , musiałbym przyznać mu racje … ale przecież tak właśnie nie jest !
Wiara w istnienie Boga traktowana jest przez wierzących jako ostateczna i absolutnie niepodważalna , jedyna prawda . Pewnie znajdzie się kilku naukowców którzy w fanatycznym uwielbieniu dla swych hipotez też oddają się złudzeniu , że odkryli definitywną prawdę o tym czy o tamtym , jednak naukę jako taką cechuje przynajmniej teoretyczna gotowość i zdolność do weryfikacji swych założeń a nawet ustaleń !
I to właśnie stanowi o różnicy między wiarą a nauką .
pozdrawiam makuś
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > hej,> David Berlinski w swojej książce "Szatańskie urojenie - ateizm i jego pretensje naukowe> " pisze tak ( cytuje z głowy) : Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i> ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata i człowieka .> Nauka posługuje się i podpiera przypuszczeniem , spekulacją , intuicją a nawet przekonaniem i wiarą> a jeśli tak to dlaczego nie można wierzyć w Boga ? - nawet w takiego brodatego , który siedzi> na tronie i rządzi ?> Pozostawiając na marginesie fakt , że nauka rzeczywiście jak do tej pory nie jest zdolna do tego> aby pochodzenie wszechświata precyzyjnie zdefiniować i ubrać w niepodważalne koncepcje i teorie ,> zapytam ... od kiedy to wiara w boga może być uważana przez wierzących w niego za jedną z> możliwych alternatyw , za przypuszczenie i spekulację ???Hej Makuś, OD ZAWSZE ! Zdaje się, że mylisz wierzących z fanatykami, a to istotna różnica  > Z tego co wiem wiara w Boga w żaden sposób nie jest określana przez wierzących w niego za> przypuszczenie , ewentualność , spekulację !> Gdyby było tak jak pisze Berlinski , musiałbym przyznać mu racje ... ale przecież tak właśnie> nie jest !Tak właśnie jest Makuś 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Zdaje się, że mylisz wierzących z fanatykami, a to istotna różnica  hej, Chcesz powiedzieć , że człowiek , który twierdzi , że wierzy w jedynego , prawdziwego Boga , stwórcę wszechrzeczy ... mówi tak naprawdę , że istnieje jakieś nieokreślone prawdopodobieństwo , że istnieje jakaś istota bliżej niedefiniowalna , która stworzyła wszechświat ??? pozdrawiam makuś
|
|
|  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > >Zdaje się, że mylisz wierzących z fanatykami, a to istotna różnica  > hej,> Chcesz powiedzieć , że człowiek , który twierdzi , że wierzy w jedynego , prawdziwego Boga , stwórcę wszechrzeczy ... mówi tak naprawdę , że istnieje jakieś nieokreślone prawdopodobieństwo , że istnieje jakaś istota bliżej niedefiniowalna , która stworzyła wszechświat ???> pozdrawiam> makuś No nie będę się wypowiadał za innych  Sam uważam, że wiara, to po prostu bardzo wysokie prawdopodobieństwo, wiara to wątpliwości, próba sfalsyfikowania tego, w co się wierzy. To tak jak z Australią, nie byłem, nie widziałem jej ale najprawdopodobniej istnieje... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| |  | 2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) |
>To tak jak z Australią, nie byłem, nie widziałem jej ale najprawdopodobniej istnieje...
Aha. To teraz rozumiem, dlaczego niektórzy brodaci obywatele po przyjściu na lotnisko, widząc samolot do Australii a nie widząc do Raju, mimo wszystko chcą się dostać do Raju. Wsiadają więc w samolot do Australii, detonują bombę i zabijają siebie, załogę i dwie setki przypadkowych turystów.
Dopóki prawdopodobieństwo istnienia Raju i Australii niektórzy ludzie będą oceniać jako podobne, dopóty takie scenariusze będą się zdarzać.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Vancalar (1804 punktów) | > >To tak jak z Australią, nie byłem, nie widziałem jej ale najprawdopodobniej istnieje...> Aha. To teraz rozumiem, dlaczego niektórzy brodaci obywatele po przyjściu na lotnisko, widząc >samolot do Australii a nie widząc do Raju, mimo wszystko chcą się dostać do Raju. Wsiadają >więc w samolot do Australii, detonują bombę i zabijają siebie, załogę i dwie setki >przypadkowych turystów.Dziwny tok rozumowania. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że ateista po przybyciu na lotnisko, widząc jakiegokolwiek brodatego faceta, nie widzi terrorysty ale chce widzieć terrorystę, więc zamyka go na 12 lat w obozie pracy... Co mają wspólnego fanatycy z Bogiem ?? > Dopóki prawdopodobieństwo istnienia Raju i Australii niektórzy ludzie będą oceniać jako >podobne,Jak Ty oceniasz to prawdopodobieństwo ?? Ile procent jakie zdarzenie ??? Co na to wpływa ? Jak oceniasz prawdopodobieństwo wystąpienia wielkiego wybuchu ?? Raz na ile i jakich zdarzeń występuje wielki wybuch ? Jak często przypadkowe molekuły łączą się w łańcuch DNA ? Z jaką częstotliwością cztery podstawowe odziaływania działają na siebie dokładnie w taki sposób ,jak możemy zaobserwować? Skąd się wzięła woda na ziemi ? A księżyc?? jak powstał ? Dlaczego zawsze widzimy jego jedną stronę ? Stwierdziłeś sobie, że Bóg nie istnieje bo nie, czy masz jakieś argumenty przemawiające za jego nieistnieniem/istnieniem ? > dopóty takie scenariusze będą się zdarzać.Skąd taki tryb rozumowania ? Przedstawię Ci inny. Dopóki ludzie będą wierzyć, że Bóg nie istnieje i nie ma żadnej odpowiedzialności, dopóty będą gwałcić, mordować i kraść, bardzo często posługując się przy tym Boskim imieniem...
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) |
>Dopóki ludzie będą wierzyć, że Bóg nie istnieje i nie ma żadnej odpowiedzialności, >dopóty będą gwałcić, mordować i kraść, bardzo często posługując się przy tym Boskim imieniem...
hej, Niewiara w istnienie Boga nie oznacza braku etyki , empatii , współczucia , życzliwości a nawet czegoś w rodzaju bezinteresowności ! Wiara w Boga nie zawsze idzie w parze z postawami etycznymi ... często jest zupełnie odwrotnie ! Mojżesz mordujący trzy tysiące ludzi jest tego dobitnym przykładem ! Nadal jest ten ludobójca uważany za ojca założyciela największych religii na świecie ! Czy ciebie to nie zastanawia ? pozdrawiam makuś
|
|
| | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > >Dopóki ludzie będą wierzyć, że Bóg nie istnieje i nie ma żadnej odpowiedzialności,> >dopóty będą gwałcić, mordować i kraść, bardzo często posługując się przy tym Boskim imieniem...> hej,> Niewiara w istnienie Boga nie oznacza braku etyki , empatii , współczucia , życzliwości a nawet czegoś w rodzaju bezinteresowności !Jasne, że nie. > Wiara w Boga nie zawsze idzie w parze z postawami etycznymi ... często jest zupełnie odwrotnie !Według mnie to fałszywa wiara, wiara w "ojca mafiozów", wiara w to, że "tam" siedzi jak sam sugerujesz żądny władzy morderca i psychopata, który bawi się naszym cierpieniem. Przykładami są Nabuko, czy nawet miłujący prawdę. Uważają, że Bóg nie patrzy na to, kto jak postępuje, tylko czy jest po "jego stronie". A przecież on nie ma względu na osobę!. Kto naprawdę wierzy w Boga, ma "zasady etyczne" wbudowane, wiara wynika ze zrozumienia, prostego faktu: "Syr 35:23 23. Jeśli jeden buduje, a drugi rozwala, jakiż pożytek im zostaje, poza trudem? (BT)" > Mojżesz mordujący trzy tysiące ludzi jest tego dobitnym przykładem !> Nadal jest ten ludobójca uważany za ojca założyciela największych religii na świecie !> Czy ciebie to nie zastanawia ?Wiesz dlaczego Mojżesz to zrobił ? > pozdrawiam> makuśHej Hej 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >>Mojżesz mordujący trzy tysiące ludzi jest tego dobitnym przykładem ! >>Nadal jest ten ludobójca uważany za ojca założyciela największych religii na świecie ! >>Czy ciebie to nie zastanawia ? >Wiesz dlaczego Mojżesz to zrobił ?
hej, Czy jesteś w stanie zaakceptować jakikolwiek powód do tego aby wymordować trzy tysiące ludzi ? Ty wiesz dlaczego to zrobił ? Akceptujesz to ?
Na marginesie : Mojżesz zawarł uklad z Bogiem ! Bóg chciał wymordować wszystkich , którzy nie chcieli padać przed nim na kolana i uwielbiać i wysławiać jego boskość ... Mojżesz chcąc uniknąć Armagedonu zaproponował wyrżnięcie trzech tysięcy ! W jakiś sposób rozumiem Mojżesza ... Ale co z Bogiem , który chciał rzeczywiście wymordować wszystkich ???????? Jak można coś tak fundamentalnego ignorować ???????????????? Przepraszam za te pytajniki , mógłbym je skasować - ale chcę abyś usłyszał , że jest to dla mnie bardzo ważne ! pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Witam  > Kto naprawdę wierzy w Boga, ma "zasady etyczne" wbudowane, wiara wynika ze zrozumienia, prostego faktu:> "Syr 35:23> 23. Jeśli jeden buduje, a drugi rozwala, jakiż pożytek im zostaje, poza trudem?> (BT)"Te statystyki wskazują na coś innego. Albo ateizm sprzyja moralności, albo (według Twojej interpretacji) W więzieniach siedzą fałszywi teiści, a ateiści dają przykład najlepszej wiary.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | > albo (według Twojej interpretacji) W więzieniach siedzą fałszywi teiści, a ateiści dają >przykład najlepszej wiary.> O  Hej hej Pavvel  Właśnie dokładnie tak to widzę  Bardzo często uważam człowieka, który mieni się ateistą za przykład dziecka Bożego. Nie widział Boga i nie wierzy za bardzo, w sprawiedliwy świat. A mimo tego, postępuje wbrew przyzwyczajeniom, pędowi do pieniędzy i władzy. Pomaga innych i szanuje ich, bez względu na ich pochodzenie, kolor skóry czy wyznanie. Głównie dlatego wolę rozmawiać z Wami, ateistami i agnostykami, niż ludźmi z portali dla chrześcijan. Wielu zaś z takich, którzy wierzą, lubi jednocześnie pastwić się nad innymi, znęcać się i okradać ich... Oszukują więc sami siebie a często i innych, uważając, że Bóg jest taki jak oni. Inkwizycja, polowania na czarownice, sądy Boże, wyłażąca z wypowiedzi nienawiść do innych narodowości (Rydzyk->Żydzi), chęć zdobycia władzy i pieniędzy, (znów ten sam kapłan staje mi przed oczami), Mnóstwo przykładów. Może i oni wierzą w jakiegoś Boga, w Boga morderców, kłamców i gwałcicieli. Tylko czy aby o tym samym Bogu rozmawiamy ?  Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Może i oni wierzą w jakiegoś Boga, w Boga morderców, kłamców i gwałcicieli. Tylko czy aby o tym samym Bogu rozmawiamy ?  > Pozdrawiamhej, A może jednak lepiej byłoby rozmawiać o wartościach ... ? Czyli o tym co jest korzystne aby jeden drugiego nie mordował i nie okradał ? I nie sprowadzać i spłycać dyskusji do wiary w to , że istnieje jeden bóg , który wszystko wie ... ! makuś
|
|
| | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > A może jednak lepiej byłoby rozmawiać o wartościach ... ?> Czyli o tym co jest korzystne aby jeden drugiego nie mordował i nie okradał ?> I nie sprowadzać i spłycać dyskusji do wiary w to , że istnieje jeden bóg , który wszystko wie ... !> makuśHej hej, Myślę, że to trochę niesprawiedliwe. Wiesz dobrze, że bardziej od tego, żeby ludzie wierzyli w Żywego zależy mi na tym, żeby postępowali według jego wskazówek. Niezależnie od tego, czy on istnieje, czy nie. Może przecież nie istnieć! To możliwe, więc nie wykluczam takiej ewentualności. Uważam że każdy, kto uważa że jest "apostołem Jezusa"; świadek Jehowy, Protestant, ksiądz katolicki, żydowski Rabin, czy Muzułmański Imam powinien mówić o wzajemnym zrozumieniu i miłości a nie o tym, ile należy wpłacić i kto zginie a kto nie. Masz rację, Najważniejsze jest to, żebyśmy wszyscy wspólnie potrafili się dogadać i wspólnie działać dla naszego wspólnego dobra. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Hej hej, >Myślę, że to trochę niesprawiedliwe. Wiesz dobrze, że bardziej od tego, żeby ludzie wierzyli w Żywego zależy mi na tym, żeby postępowali według jego wskazówek. Niezależnie od tego, czy on istnieje, czy nie. Może przecież nie istnieć! To możliwe, więc nie wykluczam takiej ewentualności. Uważam że każdy, kto uważa że jest "apostołem Jezusa"; świadek Jehowy, Protestant, ksiądz katolicki, żydowski Rabin, czy Muzułmański Imam powinien mówić o wzajemnym zrozumieniu i miłości a nie o tym, ile należy wpłacić i kto zginie a kto nie. Masz rację, >Najważniejsze jest to, żebyśmy wszyscy wspólnie potrafili się dogadać i wspólnie działać dla naszego wspólnego dobra. >Pozdrawiam
hej, hej ,hej ... a nawet jeszcze raz ... hej ! Przecież doskonale wiesz , że właśnie owi świadkowie Jehowy , protestanci , katolicy , rabini czy imamowie mówią przede wszystkim o tym że on istnieje i żadnej ewentualności jego nie - istnienia nie przyjmują do wiadomości ! Gdyby przyjmowali , na kazaniach mówiliby coś takiego : Nie wiemy czy Bóg istnieje ! Ale nawet jeśli nie istnieje istnieją wartości ... i o tych wartościach właśnie mówimy ! Mówiliby tak mniej więcej jak Ty - kochany Bracie ! Ale nie mówią ! I to jest FAKT ! pozdrawiam cię serdecznie makuś
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) |
> hej, hej ,hej ... a nawet jeszcze raz ... hej !Hehe widzę, podwieczorek dyskusyjny  > Przecież doskonale wiesz , że właśnie owi świadkowie Jehowy , protestanci , katolicy , rabini >czy imamowie mówią przede wszystkim o tym że on istnieje i żadnej ewentualności jego nie - >istnienia nie przyjmują do wiadomości !Mówią o tych wartościach, które służą ich interesom (Bądź pokorny i posłuszny... i wpłacaj regularnie co niedzielę i słuchaj co mówi kapłan, bo Bóg z nim rozmawia) Mówią to, co chcą wiedzieć o Bogu a nie to co wiedzą naprawdę. Szerzą kłamstwo... Po raz kolejny powiem, że to nie są kapłani tego Boga o którym mówimy. Są kapłanami kłamstwa i jego ojca. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Mówią to, co chcą wiedzieć o Bogu a nie to co wiedzą naprawdę. Szerzą kłamstwo... >Po raz kolejny powiem, że to nie są kapłani tego Boga o którym mówimy. Są kapłanami kłamstwa i jego ojca. >Pozdrawiam
hej, A Ty jesteś tym dobrym kapłanem ? Nawiasem mówiąc Tobie uwierzyłbym prędzej ! Ale nie wierzę ! Ponieważ mówisz o czymś co jest prawdopodobnie tylko i wyłącznie twoim wyobrażeniem o szlachetności ! Jeżeli powiesz , że jest to twoje wyobrażenie szlachetności ... Uwierzę ci ... makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > >Mówią to, co chcą wiedzieć o Bogu a nie to co wiedzą naprawdę. Szerzą kłamstwo...> >Po raz kolejny powiem, że to nie są kapłani tego Boga o którym mówimy. Są kapłanami kłamstwa i jego ojca.> >Pozdrawiam> hej,> A Ty jesteś tym dobrym kapłanem ?Nie przypominam sobie, żeby ktoś wyznaczał mi takie misje  W każdym razie nic o tym nie wiem  Jestem facetem z ulicy, który dzieli się swoimi spostrzeżeniami z tymi, którzy są zainteresowani słuchaniem. Wyciągam wnioski i dzielę się z innymi, nie sądzę, żebym pełnił jakąś szczególną rolę  Bóg ze mną nie rozmawia (przynajmniej nie otwarcie  i nie każe nakłaniać do zakładania sekty  Nie odczuwam poczucia "misji do spełnienia" i z moim zdrowiem psychicznym raczej wszystko OK  Nie biegam za ludźmi i nie wciskam broszurek  Kto chce poznać mnie i moje zdanie, słucha i dyskutuje, nie zgadza się, przedstawia argumenty. Kto ma swoje zdanie i "wie wszystko najlepiej", najprawdopodobniej zdziwi się, jeśli spróbuje mnie potraktować jak "moherowy beret"  > Nawiasem mówiąc Tobie uwierzyłbym prędzej !> Ale nie wierzę !> Ponieważ mówisz o czymś co jest prawdopodobnie tylko i wyłącznie twoim wyobrażeniem o >szlachetności !Wiesz co  Masz rację. Taki jest MÓJ Bóg. Gdyby już jeden taki nie istniał, pewnie miałbym nadzieję, że taki właśnie jest. I wiesz co? Może moja wiara jest głupia  Może moja nadzieja to mrzonki. Ale nawet kiedy będę odchodził, umrę z nadzieją i wiarą w to, że za chwilę się obudzę w lepszym świecie. Odkąd uwierzyłem, przestałem bać się śmierci, przestałem wściekać się na innych za to, że wyrządzają mi krzywdę. Robią to samym sobie, nawet o tym nie wiedząc. Nie mam powodu ich nienawidzić, bo wiem, że i tak sprawiedliwość ich dosięgnie. Ba!. Często usiłuję im pomóc i uchronić przed skutkami ich własnego postępowania, mówiąc o konsekwencjach. Niektórzy słuchają. Zbieram różne opinie i informacje o Bogu. Jest ich tyle, że sam ten fakt powinien zastanawiać... Im więcej ich zebrałem, tym bardziej upewniam się w tym, że moja mrzonka jest tak samo rzeczywista jak pałac kultury. Masz rację, mam i obawy, że "tam" na tronie może siedzieć psychopata i dyktator. Szczerze mówiąc boję się tego. Ale im więcej czytam, tym mniej sensowny jest taki Bóg-sadysta. Święte pisma i apokryfy, piszą o kimś zupełnie innym. Dokładnie i ze szczegółami opisują moją mrzonkę i marzenie. > Jeżeli powiesz , że jest to twoje wyobrażenie szlachetności ...> Uwierzę ci ...To chyba nie ma znaczenia  Mówię co myślę, i piszę prawdę jeśli ją znam, piszę co ja uznaję za bardziej prawdopodobne, jeżeli nie wiem jaka ona jest. Jeśli zaczynasz wierzyć, to to się staje w Tobie. Nie z namowy czy narzucenia. O tym właśnie mówił Jezus: "Jn 3:5-7 5. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. 6. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. 7. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. (BT) " Tak szczerze? Ja nie znam prawdy. Nie ma przecież dowodów. Mam tylko wiarę, nadzieję, miłość. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Wiesz co Masz rację. Taki jest MÓJ Bóg.Czy ludzie, którzy postępują podobnie do Ciebie, kierują się tymi samymi zasadami w życiu, z tą jedną różnicą, że żaden Bóg nie jest im do tego potrzebny, zostaną przez Twojego Boga docenieni czy też zostaną potraktowani jak najwięksi niegodziwcy? Jak uważasz? Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > >Wiesz co Masz rację. Taki jest MÓJ Bóg.> Czy ludzie, którzy postępują podobnie do Ciebie, kierują się tymi samymi zasadami w życiu, z tą jedną różnicą, że żaden Bóg nie jest im do tego potrzebny, zostaną przez Twojego Boga docenieni czy też zostaną potraktowani jak najwięksi niegodziwcy? Jak uważasz?> Pozdrawiam - Zbyszek  Wiesz Zbyszku, "mój Bóg" jest dosyć inteligentny  Dlaczego miałby ich nie docenić ?? Moje rozumienie Biblii prowadzi do tego, że nie sama "wiara w innych Bogów", czy po prostu ateizm drażni Boga, tylko implikacje z tego płynące: " Mdr 2:1-18 1. Mylnie rozumując, mówili sobie: Nasze życie jest krótkie i smutne. Nie ma lekarstwa na śmierć człowieczą, nie znamy nikogo, kto by wrócił z Otchłani. 2. Urodziliśmy się niespodzianie i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było. Dech w nozdrzach naszych jak dym, myśl jak iskierka z uderzeń serca naszego: 3. gdy ona zgaśnie, ciało obróci się w popiół, a duch się rozpłynie jak niestałe powietrze. 4. Imię nasze pójdzie z czasem w niepamięć i nikt nie wspomni naszych poczynań. Przeminie życie nasze jakby ślad obłoku i rozwieje się jak mgła, ścigana promieniami słońca i żarem jego przybita. 5. Czas nasz jak cień przemija, śmierć nasza nie zna odwrotu: pieczęć przyłożono, i nikt nie powraca. 6. Nuże więc! Korzystajmy z tego, co dobre, skwapliwie używajmy świata w młodości! 7. Upijmy się winem wybornym i wonnościami i niech nam nie ujdą wiosenne kwiaty: 8. uwijmy sobie wieniec z róż, zanim zwiędną. 9. Nikogo z nas braknąć nie może w swawoli, wszędzie zostawmy ślady uciechy: bo to nasz dział, nasze dziedzictwo! 10. Udręczmy sprawiedliwego biedaka, nie oszczędźmy wdowy ani wiekowej siwizny starca nie uczcijmy! 11. Nasza siła będzie nam prawem sprawiedliwości, bo to, co słabe, gani się jako nieprzydatne. 12. Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. 13. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. 14. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, 15. bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. 16. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. " A także: "Jr 12:10-11 10. Liczni pasterze zniszczyli moją winnicę, stratowali moją posiadłość. Obrócili moje ulubione pole w dzikie pustkowie. 11. Zamienili je na pełne żałoby odludzie - jest wobec Mnie ono pustynią. Spustoszony jest cały kraj i nie ma nikogo, kto by wziął sobie [to] do serca. (BT) Jr 19:5 5. Zbudowali nadto wyżyny Baalowi, by palić swoich synów w ogniu jako ofiary dla Baala, czego nie nakazałem ani nie poleciłem i co nie przyszło Mi nawet na myśl. (BT)" Czy Bóg może prześladować kogoś za poglądy?? Może  Ale chyba znów Mówimy tu o Bogu Nabuko, czy miłującego prawdę  Wybacz ale to zupełnie ktoś inny. Ja go nie znam i nic o nim nie wiem. Ja w swojej niedoskonałości uważam na przykład Ciebie jak i wielu "ateistów" z tego forum, za dzieci Boże. Przecież nie sama wiara, czy ateizm są źródłem zła. To LUDZIE, zawsze i wszędzie. Czy wprowadzają "jedynie słuszny socjalizm", czy nawołują do zniszczenia muzułmanów, co za różnica?? Już kiedyś mówiłem, kto kradnie, jest złodziejem a kto zabija, mordercą. "Mój Bóg", przebacza więcej, niż ja, czy Ty jesteśmy w stanie. Czy inteligentna istota może Cię karać za to, że podchodzisz sceptycznie do opowieści sprzed tysięcy lat? Zresztą... Zdaje się, że mam odpowiedź  "Rz 2:12 12. Bo ci, którzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą sądzeni. (BT) Rz 2:14-16 14. Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. 15. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. 16. [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii. (BT)" Zdaje sobie sprawę z tego, że sekciarzom, kapłanom, Imamom, zależy na tym, żeby "lud ich słuchał". Straszą go więc karą piekielną nie za brak wiary w Boga żywego, tylko za brak dostaw żywności, pieniędzy i kobiet... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Interesujące jest to, jak wiele można wyczytać z Biblii. Uważam, że miałbyś szansę zostać prorokiem nowej religii. I mówię to jak najbardziej poważnie. > Już kiedyś mówiłem, kto kradnie, jest złodziejem a kto zabija, mordercą. "Mój Bóg", przebacza więcej, niż ja, czy Ty jesteśmy w stanie.> Moje rozumienie Biblii prowadzi do tego, że nie sama "wiara w innych Bogów", czy po prostu ateizm drażni Boga, tylko implikacje z tego płynące:> Czy Bóg może prześladować kogoś za poglądy?? Może Ale chyba znów Mówimy tu o Bogu Nabuko, czy miłującego prawdę Wybacz ale to zupełnie ktoś inny.> Ja go nie znam i nic o nim nie wiem. Ja w swojej niedoskonałości uważam na przykład Ciebie jak i wielu "ateistów" z tego forum, za dzieci Boże.> Czy inteligentna istota może Cię karać za to, że podchodzisz sceptycznie do opowieści sprzed tysięcy lat?Zgadzam się z Tobą. Prawdę poznamy po śmierci. Nie mam nic przeciwko temu, by Bóg istniał. Tu, na Ziemi, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, nie wpływa na moje postępowanie. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | anty_k (954 punktów) | > Prawdę poznamy po śmierci. Nie mam nic przeciwko temu, by Bóg istniał.
Moim zdaniem bóg (ani żaden "tamten świat") nie istnieje, dlatego uważam, że ani po ani nawet w chwili śmierci nie poznamy żadnej "prawdy". Utrata świadomości (a co za tym idzie zdolności do poznawania czegokolwiek) następuje zanim jeszcze ustaną wszystkie procesy życiowe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Moim zdaniem bóg (ani żaden "tamten świat") nie istnieje, dlatego uważam, że ani po ani nawet w chwili śmierci nie poznamy żadnej "prawdy"Dla mnie oczywiste jednak jest, że ludzie chcieliby żyć wiecznie, choćby w formie niematerialnej, czystego intelektu uwolnionego od ciała. To jest naturalne marzenie przenoszone z pokolenia na pokolenie. Marzyć wolno. Słyszałem nawet gdzieś, że "marzenia się spełniają"... Przypomnę tylko, że nawet Dawkins pisał, że "Bóg prawdopodobnie nie istnieje", "Boga prawie na pewno nie ma". Przypomnę Ci również Twój post: www.racjonalista.pl/forum.php/s,237465#w238407> Utrata świadomości (a co za tym idzie zdolności do poznawania czegokolwiek) następuje zanim jeszcze ustaną wszystkie procesy życiowe.Oczywiście, że masz rację. Ująłem to(może nieudolnie) w formie poetyckiej, metaforycznej. A w żadnych bogów nie wierzę, bo jest to irracjonalne. To wszystko. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | anty_k (954 punktów) | > Dla mnie oczywiste jednak jest, że ludzie chcieliby żyć wiecznie, choćby w formie niematerialnej, czystego intelektu uwolnionego od ciała. To jest naturalne marzenie przenoszone z pokolenia na pokolenie.
Też bym chciał ale z drugiej strony nie widzę, jeśli mam być szczery, żadnych szans na realizację tego marzenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > > Dla mnie oczywiste jednak jest, że ludzie chcieliby żyć wiecznie, choćby w formie niematerialnej, czystego intelektu uwolnionego od ciała. To jest naturalne marzenie przenoszone z pokolenia na pokolenie.> Też bym chciał ale z drugiej strony nie widzę, jeśli mam być szczery, żadnych szans na realizację tego marzenia.> CO Ty mówisz  W przeciągu kilku, maksymalnie kilkudziesięciu lat dokładnie poznamy jak działa DNA, już dziś potrafimy nim manipulować. Nasze ciało to maszyna. Działa tak a nie inaczej. Naprawdę trudno Jest Ci wyobrazić sobie inną maszynę? To trochę jakbyśmy wszyscy jeździli "maluchami", nagle ktoś mówi: "A gdyby mieć auto szybsze, cichsze, mniej awaryjne?" Stwierdzenie: "Nie widzę szans na to, że można jeździć czymś innym niż "maluch"", jest ... trochę dziwne nieprawda? Dlaczego uważasz, że np. konieczność sikania czy oddychania jest Ci potrzebna?? Do czego? Gdybyśmy potrafili stworzyć niezależny układ zasilania Twojego mózgu? Wiesz jak działa DNA, więc wiesz, dlaczego się starzejemy i umieramy, potrafisz "odmłodzić" organizm a nawet przystosować go do pracy na bateriach, zamiast stekach wołowych prawda? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | anty_k (954 punktów) | >W przeciągu kilku, maksymalnie kilkudziesięciu lat dokładnie poznamy jak działa DNA, już dziś potrafimy nim manipulować.
Owszem, ale zanim ludzkość "naumie się" przedłużać życie w nieskończoność my niestety pomrzemy. Nie bez znaczenia jest tu fakt blokowania badań genetycznych i rozwoju biotechnologii przez kościół katolicki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > >W przeciągu kilku, maksymalnie kilkudziesięciu lat dokładnie poznamy jak działa DNA, już dziś potrafimy nim manipulować.> Owszem, ale zanim ludzkość "naumie się" przedłużać życie w nieskończoność my niestety pomrzemy. Nie bez znaczenia jest tu fakt blokowania badań genetycznych i rozwoju biotechnologii przez kościół katolicki.> Pomrzemy albo i nie pomrzemy  Nie ma co się martwić na zapas. Natomiast Kościół a właściwie niektórzy jego przedstawiciele którzy chyba z nudów "protestują" przeciwko poznaniu dokładnego mechanizmu, który tworzy maszynerię której musimy używać na co dzień, czy koncertowi Madonny nie dadzą rady powstrzymać całej Hordy naukowców którzy pracują nad poznaniem działania genomu. Ci ostatni, od kiedy zaczęli ze sobą współpracować i wymieniać się doświadczeniami, codziennie ogłaszają nowe osiągnięcia. W takim tempie, nie dekady ale miesiące mogą przynieść "ten klucz". Tylko co wtedy? Kto z nas, będzie decydował kto ma żyć a kto nie? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > Interesujące jest to, jak wiele można wyczytać z Biblii.> Uważam, że miałbyś szansę zostać prorokiem nowej religii. I mówię to jak najbardziej >poważnie.Wiesz, wydaje mi się, że prawie każdy, kto potrafi w miarę składać zdania, mógłby zostać "prorokiem" nowej religii  Gdyby moim celem była taka "kariera", to całkiem możliwe, że by się powiodło  Tyle, że prorok w moim rozumieniu to ktoś, komu Bóg konkretnie wskazał co, gdzie i komu ma powiedzieć. Mnie nikt nic nie mówił. Po prostu pytanie: "dlaczego tu jestem?" jest dla mnie ważne. Traktuje więc jednakowo poważnie każdą opinię na dany temat, do momentu, kiedy nie znajdę jej zaprzeczenia. Każda książka, wymiana poglądów na forum, Biblia, Koran, przekazują czyjeś OPINIE a czasem świadectwa ludzi, którzy "coś" widzieli, "coś" słyszeli a często "coś" wymyślili. Dlatego mimo naprawdę sporej dozy wewnętrznego sceptycyzmu uznałem, że powinienem poznać opinie ludzi współczesnych ale i tych którzy żyli kilka tysięcy lat temu, żeby zorientować się "czy ta historia o Bogu może być wiarygodna i co na to wskazuje?". Nie każdy musi chcieć dociekać. Biblia jest w większości nudna, Koran jest chaotyczny, apokryfy trudno znaleźć, jeśli da się przeczytać po angielsku, oznacza to duże szczęście. Dopiero próba jak najbardziej obiektywnego zestawienia informacji zebranych w wielu miejscach, pisanych przez różnych ludzi w różnych czasach, dała mi zupełnie inny obraz wiary moich rodziców i dziadków, niż znałem do tej pory. Oprócz języka ludzi prymitywnych, wskazującego na rządzę władzy, bogactw i prymitywny system moralny, znalazłem "poutykane" w różnych miejscach części jednej historii. Sentencje i powiedzenia, które do dziś znajdują się na ustach ludzi na całym świecie I... Coś jak opowiedziany ustami różnych ludzi przekaz. Przekaz od istoty, która twierdzi, że jest stwórcą wszystkiego, co znamy. Spójny, jednolity, błyskotliwy i klarowny. Zawsze w tym przekazie istniała rysa. Piekło, kary, męki? W apokryficznej "Księdze Jubileuszów" (To taka biblia w skrócie, pisana przez inne osoby, niż autorzy kanonu). Znalazłem taki fragment: "At the close of this jubilee Cain was killed after him in the same year; for his house fell upon him and he died in the midst of his house, and he was killed by its stones; for with a stone he had killed Abel, and by a stone was he killed in 32 righteous judgment. For this reason it was ordained on the heavenly tablets: With the instrument with which a man kills his neighbour with the same shall he be killed; after the manner that 33 he wounded him, in like manner shall they deal with him.'" Co w wolnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej: "Kiedy zbliżał się ów jubileusz, Kain został zabity zaraz po nim (Adamie), w tym samym roku. A było to za przyczyną jego domu, który zawalił się na niego i zginął Kain pośrodku swego domu, zabity jego kamieniami. Dlatego że zabił Abla kamieniem, przez kamień został zabity w sprawiedliwym sądzie. Z tego powodu, napisano w "niebiańskich tablicach" : Tym narzędziem, którym człowiek zabija swojego sąsiada, tym samym zostanie zabity. W taki sam sposób w jaki go zranił, zraniony będzie." Właśnie tak rozumiem karę, piekło, odpowiedzialność. To jest to, przed czym przestrzega Jezus, "Nie zabijaj, bo zginiesz". To nie jest "nowa religia"  To tylko to, co jest zapisane w różnych starych księgach. Może dzięki temu, że nie mam ambicji "bycia prorokiem", mogę sobie mówić i pisać co chcę  Nie prowadzę "polityki" i nie muszę stosować "dyplomacji". Korzystam z wolności słowa, żeby pozwolić sobie publicznie się nie zgodzić zarówno z księdzem, ateistą, policjantem, jak i samym Barackiem Obamą. Jeśli kłamię, wystarczy zarzucić mi kłamstwo, jeśli się mylę, wystarczy podać argumenty. Jeśli po przeczytaniu tych materiałów wyciągnąłem wniosek, że piekło jest po prostu "odbiciem" w naszą stronę wszystkich złych uczynków, które wyrządzamy innym, to wyciągnąłem. Sam, być może kto inny wyciągnie inne wnioski. Zacząłem rozumieć, że prawdopodobnie jestem częścią planu, że wszyscy jesteśmy. Tak w każdym razie twierdzi ta dziwna istota, która "nie istnieje" na kartach Biblii, Koranu, itd. Jeśli najnowsze odkrycia naukowe mówią mi, że rzeczywistość wygląda jakby była zaprojektowana a dodatkowo o domniemanym projektancie mówi wiele starych ksiąg, to pozwalam sobie uznać, że jego istnienie jest bardzo prawdopodobne. Poza tym jego "plan" i "nakazy" naprawdę działają!. Jeśli zechcesz ukraść, i zmienisz zdanie, to jedna kradzież mniej w naszym uniwersum prawda? Jeśli wszyscy żyliby uczciwie, WSZYSCY byśmy skorzystali prawda? To znana w matematyce strategia współdziałania, w celu osiągnięcia maksymalnej korzyści dla każdego. "Syr 35:23 23. Jeśli jeden buduje, a drugi rozwala, jakiż pożytek im zostaje, poza trudem? (BT)" Jeśli się zastanawiasz, dlaczego w ogóle udzielam się na tym forum, to odpowiadam, że po to, że być może przekonam kogoś jeszcze, że ta strategia działa. Jeśli ktoś chce dociekać, czy stoi za nią Bóg, niech docieka. Jeśli ktoś nie chce a działa zgodnie ze strategią optymalną dla całej grupy, to jest przecież dla grupy cenny i użyteczny! Istotą jest ZROZUMIENIE, że nie dzielą nas, ludzi żadne różnice, tak samo cierpimy, płaczemy, śmiejemy się, zakochujemy i umieramy. Często po prostu Księgi dają łatwe do zrozumienia przykłady, całe sentencje i zdania, które tłumaczą zależności między członkami grupy. Znacznie łatwiej tak, niż szukać własnych przykładów. Współdziałanie i zrozumienie własnych i cudzych ułomności pozwoliłoby nam osiągać bardzo wiele i żyć o wiele lepiej. Im więcej ludzi, którzy zrozumieją te proste fakty, tym lepsze będzie i moje i Twoje Zbyszku życie. Ja dodatkowo uważam, że istnieje stwórca tego, co nazywamy rzeczywistością. Wydaje mi się mało prawdopodobne, że czasy starożytne mogłyby wydać tylu geniuszy, żeby mogli wykazać tyle wiedzy o naszych zachowaniach, życiu i pochodzeniu, aby mogli "zaaranżować wielkie oszustwo", pod nazwą Biblia, Koran, Apokryfy, itp. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | . Ja dodatkowo uważam, że istnieje stwórca tego, co nazywamy rzeczywistością.
hej, Powiem tak : To co piszesz jest dowolną uznaniowością ! Wybierasz sobie ułamki , kawałeczki a fundament przekazu religijnego ignorujesz i lekceważysz . Nie przyznajesz mu żadnej wartości ! Wszystko po to aby zbudować sobie jednoznaczny i konkretny przekaz i obraz ... Twój przekaz jest próbą ( szlachetną lecz według mnie naiwną ) przekonania takich sceptyków jak choćby ja , że istnieje plan , zamierzenie jakiejś doskonałej istoty co do tego jacy my ludzie powinniśmy być aby nie być potępionymi przez tą samą doskonałą istotę ! Dlaczego doskonała istota miałaby tworzyć istnienie które będzie potępione pozostaje "świętą tajemnicą " ! Zastanawiam się dlaczego nie wystarcza ci humanistyczny przekaz dotyczący ... współczucia , życzliwości , empatii , uczciwości ??? Po co potrzebny ci jest stwórca ? Stwórca , który dokonuje holokaustu na swych stworzeniach ? Który jedynym warunkiem zbawienia uczynił uwielbienie dla swojej osoby ??? Który z bezwarunkowego posłuszeństwa wobec jego zamierzeń i planów uczynił samą istotę i centrum wszechświata ???
pozdrawiam makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > . Ja dodatkowo uważam, że istnieje stwórca tego, co nazywamy rzeczywistością.> hej,> Powiem tak : To co piszesz jest dowolną uznaniowością !> Wybierasz sobie ułamki , kawałeczki a fundament przekazu religijnego ignorujesz i >lekceważysz . Nie przyznajesz mu żadnej wartości !Co jest według Ciebie fundamentem?? To, o czym mówisz, to fundament przekazu kościoła Katolickiego. Jaki ma związek jedno z drugim ? Dla mnie "fundament", to to , co się wielokrotnie powtarza i pozostaje spójne z innymi "fundamentalnymi" zasadami. Jak to Jezus powiedział: "Mt 21:41-42 41. Rzekli Mu: Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze. 42. Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. (BT)" Jak widzisz, to, co jest "fundamentalne", to kwestia sporna. > Dlaczego doskonała istota miałaby tworzyć istnienie które będzie potępione pozostaje "świętą >tajemnicą " !Nie sądzę, żeby coś takiego zaszło. O wiele bardziej doskonały od nas byt, stworzył istoty, które mogą WYBRAĆ, czy chcą zostać potępione czy nie. > Zastanawiam się dlaczego nie wystarcza ci humanistyczny przekaz dotyczący ... współczucia , >życzliwości , empatii , uczciwości ???> Dlatego, że wszystko wskazuje na to, że jest on NIEPEŁNY!. > Po co potrzebny ci jest stwórca ? Stwórca , który dokonuje holokaustu na swych stworzeniach ? Który jedynym warunkiem zbawienia uczynił uwielbienie dla swojej osoby ???> Jakim jedynym warunkiem ??? Poczytałbyś Makuś tą Biblię, zanim przedstawisz takie wnioski. Ja mam inny: "Mt 19:17-21 17. Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. 18. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, 19. czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego! 20. Odrzekł Mu młodzieniec: Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje? 21. Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! (BT)" Gdzie tu widzisz warunek uwielbienia?? Dlaczego wciąż mówisz o OPINIACH innych na temat biblii? Nie bardzo to rozumiem. Twój wybór. Albo Nie zabijasz, nie kradniesz i nie kłamiesz, albo Ci, którzy tacy właśnie są, NIE CHCĄ mieć z Tobą do czynienia. To Cię tak przytłacza i uważasz to za niesprawiedliwość? > Który z bezwarunkowego posłuszeństwa wobec jego zamierzeń i planów uczynił samą istotę i >centrum wszechświata ???Ty znów, do znudzenia z tym "przymusem", podporządkowaniem, bezwarunkowym posłuszeństwem... Skąd takie wnioski!? Bo Rydzyk coś mówi?? Jakie to ma znaczenie??? Ja Ci mówię o wyborze i odpowiedzialności!. > pozdrawiam> makuś>
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Ja Ci mówię o wyborze i odpowiedzialności!.
hej, Ja też o tym właśnie mówię !
Dlaczego tobie potrzebny jest ten który gwarantuje ci zbawienie i wieczną szczęśliwość do tego aby być moralnym , etycznym , uczciwym , sprawiedliwym , delikatnym , współczującym ??? Gdyby nie było zbawienia ??? Czy nie wydaje ci się , że właśnie wtedy te wartości nabrałyby rzeczywistej substancji ??? makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Czy inteligentna istota może Cię karać za to, że podchodzisz sceptycznie do opowieści sprzed tysięcy lat?
hej, Inteligentna istota ? ... Może !!! Jak najbardziej ! Pytanie czy moralna istota może tak postępować ???? MORALNA !!!! Moralna według mnie nie może tak postępować ! A więc konsekwencją mojego przekonania jest odrzucenie bibli i biblijnego bóstwa ! Po co bawić się w cyrkowe sztuczki aby morderstwo zamienić w coś szlachetnego ? Po co ? Jeżeli wierzysz w boga o którym piszesz MUSISZ zaakceptować , że wiara w niego nie jest nawet w najmnieszym stopniu wartościowa sama przez się !!! A nawet więcej !!! Wiara w boga jest czymś co ludziom utrudnia wzajemne porozumiewanie się ! Tak jak radykalny egocentryzm ! pozdrawiam makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) |
> MORALNA !!!!> Moralna według mnie nie może tak postępować !> A więc konsekwencją mojego przekonania jest odrzucenie bibli i biblijnego bóstwa !Skąd wiesz, czy jest moralna ? Widziałeś coś? Byłeś świadkiem, jak Bóg się nad kimś znęca?? Trochę brzmi to tak, jakbyś powiedział: "Wiesz Vancalar, Jaś powiedział, że jesteś sadystą, w związku z tym, od dzisiaj odrzucam Twoje istnienie i Cie nie lubię. Uznałem, że nie istniejesz, więc nie istniejesz...." Dziwne. > Po co bawić się w cyrkowe sztuczki aby morderstwo zamienić w coś szlachetnego ?Które morderstwo masz na myśli?? Kto Cię przekonał, że Bóg kogoś "zamordował". Widziałeś to? Masz jakichś świadków? Czy bazujesz na opiniach innych. > Wiara w boga jest czymś co ludziom utrudnia wzajemne porozumiewanie się !> Tak jak radykalny egocentryzm !Jakie widzisz "utrudnienia" w komunikacji pomiędzy mną, wierzącym a Tobą, Sceptykiem? I ja pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Jakie widzisz "utrudnienia" w komunikacji pomiędzy mną, wierzącym a Tobą, Sceptykiem?
hej, Ty wierzysz w zbawienie ! W plan , w zamierzenie ... Ja jestem przekonany , że istnieje tylko tu i teraz ... i tylko tu i teraz mamy możliwość wykazania się naszą etyką i moralnością ... Nasze postępowanie ma wpływ na to jak będą zachowywać się nasze dzieci ... Nie ma żadnej nagrody i nie ma kary ... oprócz tego czego doświadczamy tu i teraz ! Moja moralność jest o tyle bezinteresowna o ile nie wierzy w żadne kosmiczne rekompensaty A twoja jest o tyle amoralna o ile powodowana jest chęcią uzyskania przywileju zbawienia !
pozdrawiam makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > >Jakie widzisz "utrudnienia" w komunikacji pomiędzy mną, wierzącym a Tobą, Sceptykiem?> hej,> Ty wierzysz w zbawienie !> W plan , w zamierzenie ...> Ja jestem przekonany , że istnieje tylko tu i teraz ... i tylko tu i teraz mamy możliwość wykazania się naszą etyką i moralnością ...> Nasze postępowanie ma wpływ na to jak będą zachowywać się nasze dzieci ...> Nie ma żadnej nagrody i nie ma kary ... oprócz tego czego doświadczamy tu i teraz !> Moja moralność jest o tyle bezinteresowna o ile nie wierzy w żadne kosmiczne rekompensaty> A twoja jest o tyle amoralna o ile powodowana jest chęcią uzyskania przywileju zbawienia ! To bardzo niesprawiedliwe Makuś. Moje zachowanie i poglądy nie są wynikiem tego, że wierzę. Wierzę, bo takie właśnie jest moje zachowanie i poglądy. Zbawienie nie jest "przywilejem", tylko naszym przeznaczeniem. Niektórzy go po prostu nie chcą... Czy Bóg istnieje, czy nie, ma to niewielki wpływ na moje zachowania i stosunek do innych. Uważasz, że żyję mrzonką ? Super  Nie boję się śmierci, wierzę w sprawiedliwość, znalazłem sens w codziennym wstawaniu i kładzeniu się spać. Jestem szczęśliwy a świat jest piękny i ludzie są piękni, tylko nie wszyscy i czasem trzeba im ich własne piękno uzmysłowić. Uważasz to za upośledzenie ?  Na szczęście nikt mnie z tej "choroby" do tej pory nie uleczył  Pozdrawiam, Waldek
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > To bardzo niesprawiedliwe Makuś. Moje zachowanie i poglądy nie są wynikiem tego, że wierzę.> Wierzę, bo takie właśnie jest moje zachowanie i poglądy. Zbawienie nie jest "przywilejem", tylko naszym przeznaczeniem. Niektórzy go po prostu nie chcą... Czy Bóg istnieje, czy nie, ma to niewielki wpływ na moje zachowania i stosunek do innych. Uważasz, że żyję mrzonką ? Super > Nie boję się śmierci, wierzę w sprawiedliwość, znalazłem sens w codziennym wstawaniu i kładzeniu się spać. Jestem szczęśliwy a świat jest piękny i ludzie są piękni, tylko nie wszyscy i czasem trzeba im ich własne piękno uzmysłowić. Uważasz to za upośledzenie ?  > Na szczęście nikt mnie z tej "choroby" do tej pory nie uleczył  > Pozdrawiam, Waldekhej, Kochany Waldku ! Co jest niesprawiedliwe ? Czy masz na myśli to , że ja uważam "zbawienie" i "przeznaczenie" za absurd ? Wiara w zbawienie oznacza przekonanie , że jestem zagrożony nie tylko jakąś potworną chorobą , głodem , potopem , pożarem , sąsiadem-degeneratem biegającym z siekierą po ulicy , ale jeszcze jakimiś wyrokami jakiejś kosmicznej istoty - interwencyjnej , intencjonalnej , zmysłowej , egocentrycznej , wszechmocnej ponieważ niczym nie ograniczonej ... a już najmniej moimi wyobrażeniami , potrzebami , pragnieniami ... Jeżeli konieczne jest zbawienie to oznacza że grozi mi jakieś potępienie ? Konieczność zbawienia to konstruowanie poczucia permanentnego zagrożenia ! Wiara w przeznaczenie to przekonanie , że mój los jest programem ! Mój los został zaprojektowany ! To czego doświadczam , co mnie spotyka nie jest przypadkiem lecz precyzyjnie zaplanowanym projektem . Czyli moje życie jest przemyślaną konstrukcją . To co robię robię tylko dlatego , że ktoś zaplanował , że tak właśnie będę robił ? Zbawienie i przeznaczenie są niekompatybilne ! O ile zbawienie może oznaczać , że mogę się w jakiś ograniczony sposób starać o to aby nie zostać potępionym o tyle wiara w przeznaczenie te moje starania całkowicie przekreśla ! Zbawienie i przeznaczenie nie mogą istnieć jednocześnie ! Jeśli natomiast istnieją to oznacza to , że bóg zbawia nas od przeznaczenia które dla nas zaprojektował ! Bardzo cię proszę abyś poważnie zastanowił się nad tym co napisałem ! Piszesz , że świat jest piękny i ludzie są piękni ! Zgadzam się z tym warunkowo ! Jasne , że świat jest piękny ... szczególnie wtedy gdy są trzęsienia ziemii , erupcje wulkanów , powodzie i pożary , epidemie ... Jasne , że ludzie są piękni ... szczególnie podczas wojny , pogromów , ludobójstwa czy też przerażających chorób ! Ponieważ nie da się tego całego cierpienia zignorować i zlekceważyć należy odpowiedzialnością za nie obarczyć samych ludzi i szatana ! A Bogu przypisać tylko te przyjemne chwile kiedy siedzimy sobie przy winie i przy świeczkach i kiedy obieramy pomarańcza i łuskamy słonecznikowe pestki ! Kochany Waldku ! Albo Bóg jest wszechmocny ... a wtedy wszystko co się dzieje jest tylko i wyłącznie jego wszechmocną wolą ... WSZYSTKO !!! Albo nie jest wszechmocny ... ale wtedy musimy zdawać sobie sprawę z tego , że mówimy tylko o jakiejś dla nas niepojętej kosmicznej istocie ( kosmicznej cywilizacji )a nie o Bogu , zbawieniu , przeznaczeniu ... !!! Czyli bogów jest ... wielu ... a każdy z nich odpowiedzialny jest za coś innego ! pozdrawiam cię serdecznie maciek
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Tak szczerze? Ja nie znam prawdy. Nie ma przecież dowodów. >Mam tylko wiarę, nadzieję, miłość. >Pozdrawiam
hej, I może to powinno nam wystarczyć ??? Nie mówmy o absolutnych i niezmiennych prawdach o których przecież nie mamy zielonego pojęcia ! Pewnie dlatego , że coś takiego nie istnieje . Ale mówmy o tym , że chcemy zrobić coś dobrego ... tu i teraz ! Mówmy o tym , że chcemy ograniczyć swoje oczywistości , swój fanatyzm , fundamentalizm , swój egocentryzm ! Zastanów się , czy nie byłoby nam wszystkim troszkę lepiej gdybyśmy się nie zacietrzewiali w swoich destrukcyjnych emocjach !!! Do tego aby się w nich nie zacietrzewiać ... idea Boga nie jst potrzebna ! Odwrotnie ... Potrzebne jest wyobrażenie o wartościach ! makuś
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Zastanów się , czy nie byłoby nam wszystkim troszkę lepiej gdybyśmy się nie zacietrzewiali w swoich destrukcyjnych emocjach !!!> Do tego aby się w nich nie zacietrzewiać ... idea Boga nie jst potrzebna !> Odwrotnie ...> Potrzebne jest wyobrażenie o wartościach !> makuśJuż chyba sobie to wyjaśniliśmy www.racjonalista.pl/forum.php/s,238096#w238730pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | |  | 1 na 1 | anty_k (954 punktów) | Kilka odpowiedzi, wybiórczo, wedle mojego uznania:
> Jak często przypadkowe molekuły łączą się w łańcuch DNA ?
Nigdy. DNA nie powstaje i nigdy nie powstało przypadkowo, tylko w wyniku ukierunkowanego procesu selekcji z prostszych, samoreplikujących się molekuł.
> Z jaką częstotliwością cztery podstawowe odziaływania działają na siebie dokładnie w taki sposób, jak możemy zaobserwować?
Trudno powiedzieć, możliwe, że wszystkie cztery oddziaływania są przejawami jednego uniwersalnego oddziaływania (w tym kierunku pracują obecnie fizycy). W takim przypadku ich wzajemne zależności byłyby jednoznacznie ustalone prawami fizyki.
> Skąd się wzięła woda na ziemi?
To raczej nie woda "wzięła się" na Ziemi, tylko my wyrośliśmy tam gdzie jest woda.
> A księżyc?? jak powstał ? Dlaczego zawsze widzimy jego jedną stronę ?
Poczytaj o siłach pływowych a zrozumiesz, że to nie jest nic wyjątkowego tylko normalna konsekwencja praw fizyki.
> Stwierdziłeś sobie, że Bóg nie istnieje bo nie, czy masz jakieś argumenty przemawiające za jego nieistnieniem/istnieniem ?
Wielość religii, sprzeczności w pojęciach teologicznych (np. wszechmoc), brak jakichkolwiek weryfikowalnych dowodów połączony z niechęcią do przyjmowania "na wiarę" istnienia Latających Makaronowych Potworów.
>Skąd taki tryb rozumowania ? Przedstawię Ci inny. >Dopóki ludzie będą wierzyć, że Bóg nie istnieje i nie ma żadnej odpowiedzialności, >dopóty będą gwałcić, mordować i kraść, bardzo często posługując się przy tym Boskim imieniem...
Ten "tryb rozumowania" nie trzyma się kupy bo jeśli ludzie "będą wierzyć, że Bóg nie istnieje" to nie będą przy tym "posługiwać się boskim imieniem". W druga stronę, wyznawanie boga nie chroni przed zadawaniem cierpień i śmierci bo tak się składa, że bóg zawsze jest po naszej stronie w "sprawiedliwej wojnie".
|
|
| | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Kilka odpowiedzi, wybiórczo, wedle mojego uznania:> > Jak często przypadkowe molekuły łączą się w łańcuch DNA ?> Nigdy. DNA nie powstaje i nigdy nie powstało przypadkowo, tylko w wyniku ukierunkowanego >procesu selekcji z prostszych, samoreplikujących się molekuł.Podaj przykład przypadkowego powstania samoreplikującej się molekuły, która w wyniku ewolucji, czyli zmiany istniejącego układu, tworzy nowy układ, wskaż, jak mogła powstać. Czy znamy jakiekolwiek zjawiska fizyczne sugerujące możliwość samoistnego powstania kodu genetycznego? > > Z jaką częstotliwością cztery podstawowe odziaływania działają na siebie dokładnie w taki >sposób, jak możemy zaobserwować?> Trudno powiedzieć, możliwe, że wszystkie cztery oddziaływania są przejawami jednego >uniwersalnego oddziaływania (w tym kierunku pracują obecnie fizycy). W takim przypadku ich >wzajemne zależności byłyby jednoznacznie ustalone prawami fizyki.Czyli generalnie nie wiesz, ale uważasz, że prawa fizyki są wynikiem przypadku, chociaż wyglądają na nieprzypadkowe? > > Skąd się wzięła woda na ziemi?> To raczej nie woda "wzięła się" na Ziemi, tylko my wyrośliśmy tam gdzie jest woda.A gdzie jeszcze jest tyle wody, ile na ziemi? > > A księżyc?? jak powstał ? Dlaczego zawsze widzimy jego jedną stronę ?> Poczytaj o siłach pływowych a zrozumiesz, że to nie jest nic wyjątkowego tylko normalna >konsekwencja praw fizyki.Rozumiem, że jako wierzący w Boga żywego, powinienem być ćwierćinteligentem  ? Well mimo wszystko rozumiem, jak wpływa duża masa jednego ciała, na inne, które jest z nim związane siłami grawitacyjnymi. > > Stwierdziłeś sobie, że Bóg nie istnieje bo nie, czy masz jakieś argumenty przemawiające za jego nieistnieniem/istnieniem ?> Wielość religii, sprzeczności w pojęciach teologicznych (np. wszechmoc),Czy sprzeczności w opisie zjawiska świadczą o jego niewystępowaniu? Kto i dlaczego każe uznawać Boga za wszechmocnego? brak jakichkolwiek weryfikowalnych dowodów Czy są jakieś dowody na istnienie ciemnej materii/energii? Czy jakiekolwiek przesłanki pozwalają wierzyć, że kolosalna ilość energii powstała podczas wielkiego wybuchu powstała... z niczego? Jakie zjawisko fizyczne pozwala na takie "wytworzenie" mnóstwa energii ? > połączony z niechęcią do przyjmowania "na wiarę" istnienia Latających Makaronowych Potworów.Mówimy o makaronowym potworze, czy o tym, że "tam" "ktoś" może być ??? > >Skąd taki tryb rozumowania ? Przedstawię Ci inny.> >Dopóki ludzie będą wierzyć, że Bóg nie istnieje i nie ma żadnej odpowiedzialności,> >dopóty będą gwałcić, mordować i kraść, bardzo często posługując się przy tym Boskim imieniem...> Ten "tryb rozumowania" nie trzyma się kupy bo jeśli ludzie "będą wierzyć, że Bóg nie istnieje" to nie będą przy tym "posługiwać się boskim imieniem". W druga stronę, wyznawanie boga nie chroni przed zadawaniem cierpień i śmierci bo tak się składa, że bóg zawsze jest po naszej stronie w "sprawiedliwej wojnie".Zgadzam się w 100%  Ale czy jeśli sobie powiem, że Ty jesteś po mojej stronie, to jesteś ? Jeśli nazwę Cię kłamcą i mordercą to jesteś ? Czy jeśli usprawiedliwiam swoje chore uczynki Twoim imieniem, to naprawdę w tym uczestniczysz ? Czy to Twoja wina, że ja uznaję ludzi za meble, które służą moim celom ? Czy ty odpowiadasz za to, że moja wyobraźnia każe Ci być po mojej stronie, kiedy znęcam się nad kimś dlatego, że ma inny kolor skóry niż ja ? Czy naprawdę jesteś winny temu, że podam się za Twojego wysłannika i wykorzystując niewiedzę innych zdobędę nad nimi władzę? Czy jakiekolwiek zjawisko fizyczne zdaje się zmniejszać konieczność/ prawdopodobieństwo istnienia kreatora? Pozdrawiam 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Czy jeśli usprawiedliwiam swoje chore uczynki Twoim imieniem, >to naprawdę w tym uczestniczysz ?
hej, Tak ! Ponieważ od tysięcy lat mówiłeś mi , że to ja jestem wybrany a on jest przeklęty ! makuś
|
|
| | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > >Czy jeśli usprawiedliwiam swoje chore uczynki Twoim imieniem,> >to naprawdę w tym uczestniczysz ?> hej,> Tak !> Ponieważ od tysięcy lat mówiłeś mi , że to ja jestem wybrany a on jest przeklęty !> makuś> No dobrze, poeksperymentujmy  Czy na pewno JA Ci to mówiłem ?? Nie widzisz, że to Szatan Ci to podsuwa? Jesteś wybrany, więc możesz wszystko, bo wystarczy że się na mnie powołasz? Zobaczysz, jak się mylisz. To, że wybrałem akurat Ciebie nie daje Ci samych praw. "Łk 12:48 48. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą. (BT) " Stworzyłem Was wszystkich równych, mężczyznę i kobietę. Jeśli sądzisz, że ubierając szatę z krzyżem automatycznie wypełniasz moją wolę, to przekonasz się, jak bardzo się mylisz: "Jr 23:21-28 21. Nie posłałem tych proroków, lecz oni biegają; nie mówiłem do nich, lecz oni prorokują. 22. Gdyby stali w mojej radzie, głosiliby moje słowa mojemu narodowi i nawróciliby ich ze złej drogi oraz z przewrotnego postępowania. 23. Czy jestem Bogiem [tylko] z bliska - wyrocznia Pana - a z daleka [już] nie jestem Bogiem? 24. Czy może się człowiek ukryć w zakamarkach, tak bym go nie widział? - wyrocznia Pana. Czy nie wypełniam nieba i ziemi? 25. Słyszałem to, co mówią prorocy, którzy prorokują fałszywie w moim imieniu: Miałem sen, miałem sen! 26. Dokądże będzie tak w sercu proroków, przepowiadających kłamliwie i przepowiadających złudy swego własnego serca? 27. Zmierzają ku temu, by przez sny swoje, które jeden drugiemu opowiada, poszło w niepamięć moje Imię u mojego ludu, podobnie jak zapomnieli mego Imienia dla Baala ich przodkowie. 28. Prorok, który miał sen, niech opowiada swój sen! Kto miał moje słowo, niech wiernie opowiada moje słowo! Co ma wspólnego słoma z ziarnem - wyrocznia Pana. (BT)" Pozdrawiam 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >>Czy jeśli usprawiedliwiam swoje chore uczynki Twoim imieniem,> >>to naprawdę w tym uczestniczysz ?> >hej,> >Tak !> >Ponieważ od tysięcy lat mówiłeś mi , że to ja jestem wybrany a on jest przeklęty !> >makuś> >> No dobrze, poeksperymentujmy  > Czy na pewno JA Ci to mówiłem ?? Nie widzisz, że to Szatan Ci to podsuwa?hej, Teraz wyskakujesz z Szatanem ? Kochany braciszku ... jak mam ci pomóc ??? Wierzysz w dwóch Bogów ? Wierzysz w to , że oni ze sobą walczą ? przecież Bóg w którego ty wierzysz może w każdej chwili przekonać szatana do tego aby przestał mną manipulować !!! Dlaczego nie potrafi go przekonać aby zaprzestał swego procederu ??? pozdrawiam cię bracie ! makuś
|
|
| | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) |
> Dlaczego nie potrafi go przekonać aby zaprzestał swego procederu ???Po przeczytaniu Koranu, Biblii, apokryfów starotestamentowych i Józefa Flawiusza, doszedłem do następującego dialogu: " Szatan: - My, aniołowie, jesteśmy lepsi od ludzi. Mądrzejsi i powstaliśmy z czystej energii, a ludzie z nietrwałych molekuł. Bóg: - Nie, nie jesteście lepsi, rodzaj budulca nie ma znaczenia, okaż trochę pokory synku, bo ludzie mogą się okazać lepsi od Ciebie. Pójdziesz więc do Adama okażesz mu szacunek i pokłonisz się. ... Szatan: - widzisz Panie? jak niedoskonali są ludzie, ostrzegałeś ich, że poznanie dobra i zła, bólu i głodu sprowadzi na nich nieszczęście, jak łatwo udało mi się ich wyprowadzić w pole? Ewa dała się omotać bez problemu i poznali dobro i zło. Bóg: - zniszczyłeś moją ciężką pracę, dałem ludziom możliwość wyboru. Ty kłamstwem zniszczyłeś ich wolny wybór. Teraz muszą poznać ból, głód, choroby i śmierć. Sami chcieli ale ty Ty ich namówiłeś i Ty zostaniesz ukarany w dniu, który wyznaczę. Do tej pory, pozostaniesz w miejscu odosobnienia. Szatan: - Dobrze Panie, ale to nie byłoby sprawiedliwe, chcesz mnie ukarać za to, że sprowadziłem na nich śmierć, ukarz więc i tych spośród nich, którzy sprowadzają na siebie śmierć. Przekonasz się, że ludzie są gorsi od aniołów jeśli pozwolisz mi pozostać wśród nich aż do dnia, który wyznaczyłeś na sąd. Będę ich namawiał, do złych rzeczy, przecież mają wolny wybór! Jeśli są doskonalsi od nas, aniołów, moje małe kłamstewka szeptane na ucho nie powinny na nich wpływać prawda? Bóg: - Zgoda, możesz więc pozostać na ziemi aż do dnia sądu. Pamiętaj jednak, że odpowiesz i za te ich uczynki, które popełniali za Twoją namową. Szatan: - Mój los jest przypieczętowany. Przez ludzi będę cierpiał całą wieczność. Nienawidzę ich za to i postaram się żeby jak najwięcej wśród nich dołączyło do mnie. " Jak się na to zapatrujesz? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Jak się na to zapatrujesz? >Pozdrawiam
hej, Jak na wszystkie mity , mitologie , legendy ... One są ważne ale aby pozostały ważnymi muszą pozostać tym czym są ! Czyli legendami a nie absolutną i jedyną prawdą ! makuś
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Jak na wszystkie mity , mitologie , legendy ...> One są ważne ale aby pozostały ważnymi muszą pozostać tym czym są ! Czyli legendami a nie >absolutną i jedyną prawdą !Ty znów "absolutna" "jedyna", "niepodważalna"... EEE Makuś  Jeśli coś jest możliwe, nie należy tego wykluczać. Poza tym, rozmawiamy o hipotetycznych wydarzeniach, które pokazują intencje występujących w nich osób. I te intencje są raczej przedmiotem  Pozdr.
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Ty znów "absolutna" "jedyna", "niepodważalna"... EEE Makuś  hej, Przykro mi ale taka właśnie jest esencja wiary w boga ! > Jeśli coś jest możliwe, nie należy tego wykluczać.hej, Ale o czym mówisz ? Co jest możliwe ? Jeżeli bowiem istnieje Bóg wszechmogący to WSZYSTKO jest możliwe ! > Poza tym, rozmawiamy o hipotetycznych wydarzeniach, które pokazują intencje występujących w nich osób. I te intencje są raczej przedmiotem  hej, O jakich intencjach mówisz ? pozdrawiam makuś
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >To tak jak z Australią, nie byłem, nie widziałem jej ale najprawdopodobniej istnieje... >Pozdrawiam
hej, Tak jak z Australią ? Serio ? Czyli , że istnienie Boga jest tak samo prawdopodobne jak istnienie Aborygenów ? Chyba nie mówisz poważnie ? pozdrawiam makuś
|
|
| | |  | | anty_k (954 punktów) | > >To tak jak z Australią, nie byłem, nie widziałem jej ale najprawdopodobniej istnieje...> >Pozdrawiam> hej,> Tak jak z Australią ?> Serio ?> Czyli , że istnienie Boga jest tak samo prawdopodobne jak istnienie Aborygenów ?> Chyba nie mówisz poważnie ?> pozdrawiam> makuśAż się prosi przytoczyć Dobre i złe powody, by wierzyć R. Dawkinsa.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > Aż się prosi przytoczyć Dobre i złe powody, by wierzyć R. Dawkinsa.> Tak naprawdę, które są złe ? Czy moja wiara w to, że niezależnie od koloru skóry , wyznania, kraju czy regionu pochodzenia, jesteś dokładnie taki sam jak ja, umysł uwięziony w niedoskonałej maszynie, jest zła ? Jakie zło wyrządzam Tobie, lub komukolwiek innemu uważając, że najważniejsza jest uczciwość i prawdomówność, że należy pomagać tym, którzy sami nie potrafią sobie poradzić ? Co potępiasz w mojej wierze? Czy to źle, że uważam, że jesteśmy wszyscy dziećmi mądrej i dobrej istoty, która chce wiecznego życia dla każdego bytu? Czy potępiasz moją niechęć do władzy i bogactwa? Uważasz, że powinienem się zmienić ? Czy mój światopogląd może być dla Ciebie niebezpieczny ?? Pozdrawiam 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Czy mój światopogląd może być dla Ciebie niebezpieczny ??> Pozdrawiam  hej, Twój ... nie ! Ale powiedz mi dlaczego dobry i mądry Bóg w którego wierzysz stworzył niedoskonałą maszynę ? Choć wiedział , że jej niedoskonałość będzie przyczyną tak wielu nieszczęść ? Zresztą nie tylko ta maszyna jest niedoskonała ale i świat w jakim musi żyć ! Trzęsienia ziemii , erupcje wulkanów , susze i powodzie , pożary , epidemie ? Czy nie sądzisz , że prawdopodobne jest to , że ten dobry i mądry Bóg wcale taki dobry i mądry nie jest skoro jego plan zawiera taką masę cierpienia i nieszczęść ? Właśnie uczciwość wymaga aby to pytanie potraktować bardzo poważnie ! pozdrawiam serdecznie makuś J ja też zapytam : Czy mój światopogląd jest dla ciebie niebezpieczny ?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Vancalar (1804 punktów) | > >Czy mój światopogląd może być dla Ciebie niebezpieczny ??> >Pozdrawiam  > hej,> Twój ... nie !> Ale powiedz mi dlaczego dobry i mądry Bóg w którego wierzysz stworzył niedoskonałą maszynę ?> Choć wiedział , że jej niedoskonałość będzie przyczyną tak wielu nieszczęść ?> Zresztą nie tylko ta maszyna jest niedoskonała ale i świat w jakim musi żyć !> Trzęsienia ziemii , erupcje wulkanów , susze i powodzie , pożary , epidemie ?"Jr 9:3-14 3. Wystrzegajcie się jeden drugiego i nie ufajcie nikomu z braci! Każdy bowiem brat oszukuje podstępnie, a każdy przyjaciel głosi oszczerstwa. 4. Jeden zwodzi drugiego, nie mówiąc prawdy; przyzwyczaili swój język do kłamstwa, postępują przewrotnie, nie chcą 5. się nawrócić. Oszustwo na oszustwie, obłuda na obłudzie; nie chcą znać Pana - wyrocznia Pana. 6. Dlatego to mówi Pan Zastępów: Oto ich wypróbuję przetapiając w tyglu. Bo jak [inaczej] mogę postąpić wobec Córy mojego ludu? 7. Ich język jest śmiercionośną strzałą, słowa ich ust są oszustwem. Jeden do drugiego mówi: Pokój, a w sercu swoim przygotowuje mu podstęp. 8. Czy mam ich za to nie karać - wyrocznia Pana - i nad narodem takim jak ten nie dokonać pomsty? 9. Po górach podnieście płacz i lament; na pastwiskach stepowych - pieśń żałobną, bo są spalone. Nikt tamtędy nie przechodzi i nie słychać porykiwania bydła. Od ptaków powietrznych do dzikiego zwierza wszystko ucichło, znikło. 10. Zamienię Jerozolimę w stos gruzu, siedlisko szakali, miasta zaś judzkie w pustkowie, pozbawione mieszkańców. 11. Kto jest tak rozumny, by to wyjaśnić? Komu usta Pańskie powiedziały, niech to ogłosi: Dlaczego kraj uległ spustoszeniu, został opuszczony, jak pustynia, gdzie nie ma wędrowca? 12. I rzekł Pan: Dlatego że opuścili moje Prawo, które im dałem, że nie słuchali mojego głosu i nie postępowali według niego, 13. lecz postępowali według zatwardziałości swego serca i chodzili za Baalami, jak ich nauczyli ich przodkowie. 14. Dlatego to mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Oto dam im - narodowi temu - za pokarm piołun i za napój wodę zatrutą. (BT) " > Czy nie sądzisz , że prawdopodobne jest to , że ten dobry i mądry Bóg wcale taki dobry i mądry nie jest skoro jego plan zawiera taką masę cierpienia i nieszczęść ?> Właśnie uczciwość wymaga aby to pytanie potraktować bardzo poważnie !J.W. > pozdrawiam> serdecznie> makuś> J ja też zapytam :> Czy mój światopogląd jest dla ciebie niebezpieczny ? Makusiu wiesz dobrze,że nie . Nie oceniam niewiary, czy ateizmu w kategoriach pejoratywnych... Dla mnie ludzie dzielą się tylko na porządnych i sk...nów, niezależnie od ich wyznania czy poglądów. Wyczuwam w Tobie sporo złości, żalu, pretensji. Czy nie jest tak, że próbujesz znaleźć winnego ? Ludzie się rozwodzą, małżeństwa się nie udają, jedni drugich oszukują i zdradzają. Czy Bóg za to odpowiada? Zobacz ile radości dają Ci Twoje dzieci, sam o tym piszesz. Nie mam zamiaru Cię pouczać ani do niczego przekonywać, znamy się "wirtualnie" jakiś czas i wiesz, ze nie mam takiego celu. Możesz swoje dzieci nauczyć, aby cieszyły się z każdej chwili, z każdego pięknego widoku, żeby stawiały sobie cele i wspólnie z innymi je realizowały. Możesz też przekonać je, że świat jest zły, okrutny, na każdym kroku czai się oszustwo i kłamstwo, że powinny "szukać winnych"... To przecież Twoje życie ale i odpowiedzialność. Masz możliwość ukształtowania swoich dzieci, przekazania im tego, co najpiękniejsze w świecie. Sam wiesz, że wciąż szukasz wytłumaczenia dlaczego świat jest taki a nie inny. Czy ja lub ktokolwiek z żyjących na ziemi może Ci dać odpowiedź?? Nie chcę być kłamcą jak większość proroków i mówić, że Bóg mi "objawił" jaka jest prawda. Bóg ze mną otwarcie nie rozmawia  Mogę tylko przyswajać wszelkie informacje, starać się zrozumieć i wyciągać wnioski. Prawdziwej odpowiedzi może Ci udzielić tylko sam Bóg. Wydaje mi się, że z założenia NIE MOŻEMY mieć 100% pewności co do istnienia Boga. Spowodowałoby to, że ci, którzy chcą zabijać, okradać i wykorzystywać innych nie pokazaliby swojego prawdziwego oblicza. Nie byłoby możliwości przekonania się, kto rzeczywiście jest szczery, uczciwy, prawdomówny a kto tylko tak mówi... Nie sądzisz, że kilkadziesiąt lat w niedoskonałym środowisku to niewielka cena za to, że nie będziesz później musiał być otoczony przez sadystów i morderców, którzy wolą ukraść Twój dom, niż pomóc Ci w jego budowie? Pozdrawiam, Say hello to Your kiddies 
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >>Czy mój światopogląd może być dla Ciebie niebezpieczny ??> >>Pozdrawiam  > >hej,> >Twój ... nie !hej, Ale po co te cytaty ... ja dostaję gęsiej skórki czytając coś takiego ! ... "Ja PAN wybudowałem drogę którą ty musisz przejść ... Czy chcesz czy nie chcesz MUSISZ ! Bo JA PAN chcę abyś ty tą drogę przeszedł ! Postawię na twojej drodze degeneratów i sadystów , postawię koszmary i cierpienia a gdy ty przejdziesz tą drogę zachowując bezgraniczne dla mnie uwielbienie ... dam ci coś ... fajnego !" > >Czy nie sądzisz , że prawdopodobne jest to , że ten dobry i mądry Bóg wcale taki dobry i mądry nie jest skoro jego plan zawiera taką masę cierpienia i nieszczęść ?> >Właśnie uczciwość wymaga aby to pytanie potraktować bardzo poważnie ! Nie sądzisz, że kilkadziesiąt lat w niedoskonałym środowisku to niewielka cena za to, że nie będziesz później musiał być otoczony przez sadystów i morderców, którzy wolą ukraść Twój dom, niż pomóc Ci w jego budowie? > Pozdrawiam,hej, Niestety ... nie sądzę ! Przypomina mi się taki żydowski kawał : Przychodzi do rabina człowiek i mówi : Rebe , żyć nie mogę . W moim mieszkaniu mieszka kilkadziesiąt osób , hałas , ścisk , łomot i wrzaski od rana do wieczora , ja już tak nie mogę . Rabin odpowiada : Kup sobie kozę ! Kozę ? - zastanawia się człowiek ... Tak , kup sobie kozę ! Człowiek kupuje kozę i po kilku tygodniach wraca do rabina i krzyczy : Rebe , cholera jasna , kupiłem kozę , teraz to już kompletne szaleństwo , sodoma i gomora , koniec świata ! Rabin uśmiecha się i mówi : Wyrzuć tę kozę i przyjdź znowu Po kilku dniach człowiek rzeczywiście wraca . Wraca zadowolony i uśmiechnięty i już od progu woła : Rebe , dziękuje ci , teraz to już zupełnie co innego ! Bez tej kozy żyje się nam jak pączkom w maśle ! Mnie się wydaje , że Bóg w którego ty wierzysz robi właśnie coś takiego jak ten rabin ! pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
| | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Ale po co te cytaty ... ja dostaję gęsiej skórki czytając coś takiego !> ... "Ja PAN wybudowałem drogę którą ty musisz przejść ...> Czy chcesz czy nie chcesz MUSISZ ! Bo JA PAN chcę abyś ty tą drogę przeszedł !> Postawię na twojej drodze degeneratów i sadystów , postawię koszmary i cierpienia a gdy ty >przejdziesz tą drogę zachowując bezgraniczne dla mnie uwielbienie ... dam ci coś ... fajnego !"Ja to widzę inaczej : "Chciałem dać życie istotom ludzkim. Stworzyłem wszechświat i nadałem mu prawa. Zrobiłem to najlepiej jak potrafiłem. Dałem im ziemię, żeby mogli się rozwijać. Sam nie wiem dlaczego, niektórzy z nich zaczęli zabijać innych, okradać ich z ich pracy, wykorzystywać do własnych celów. Fakt, to moja ziemia i ja dyktuję warunki. To przecież Ja uruchomiłem "projekt ziemia". Chcę, żebyście się wspierali i pomagali sobie, żebyście byli uczciwi i prawdomówni. Ja taki jestem i chcę, żebyście WY tacy byli. Jeśli ktoś uważa, że ma prawo zabierać innym życie, które ja im dałem, jeśli twierdzi, że należy mu się więcej niż innym, to w moim projekcie "ziemia" nie ma dla niego miejsca. Nie mam innej metody żeby sprawdzić, którzy z Was podążą drogą miłości i uczciwości, jak przetestować, sprawdzić Was wszystkich i każdego z osobna. Przekonać się, jak zachowacie się kiedy zabraknie ciepła i bezpieczeństwa. Jacy jesteście naprawdę, tam w środku, w Waszych sercach. Tak, ja Bóg za to odpowiadam, zobaczyłem, że niektórzy z Was mordują i kradną raz nawet chciałem projekt "ziemia" po prostu zlikwidować. Zobaczyłem jednak, że jest nadzieja, bo są wśród Was tacy jak Noe i zdecydowałem się kontynuować projekt. Uważasz że niesłusznie? Gdybym go zlikwidował, ani Ty Makusiu, ani Twoje dzieci nigdy byście się nie urodzili. Masz do mnie pretensje, że dałem Ci takie warunki, jakie mogłem i że żyjesz?" Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >"Chciałem dać życie istotom ludzkim. Stworzyłem wszechświat i nadałem mu prawa. >Zrobiłem to najlepiej jak potrafiłem.
hej, Ale ty przecież nie mówisz o Bogu lecz o jakiejś innej , być może bardziej rozwiniętej cywilizacji ! Ona jest w prawdzie bardziej technologicznie rozwinięta ale nadal ma moralne , nierozwiązywalne dylematy ! makuś
|
|
| Celtyk (3337 punktów) | > hej,Witam > Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata i człowieka .Nie jest. Ale cały czas zmieża do osiągnięcia tego celu  > Nauka posługuje się i podpiera przypuszczeniem , spekulacją , intuicją a nawet przekonaniem i wiarą a jeśli tak to dlaczego nie można wierzyć w Boga ? - nawet w takiego brodatego , który siedzi na tronie i rządzi ?> >Pozostawiając na marginesie fakt , że nauka rzeczywiście jak do tej pory nie jest zdolna do tego aby pochodzenie wszechświata precyzyjnie zdefiniować i ubrać w niepodważalne koncepcje i teorie , zapytam ... od kiedy to wiara w boga może być uważana przez wierzących w niego za jedną z możliwych alternatyw , za przypuszczenie i spekulację ???Myślę, że z tego samego powodu z którego można w niego wierzyć. Czyli braku jednoznacznego dowodu na jego istnienie/nieistnienie. Tak jak nauka nie ma jednoznacznego dowodu na to kiedy i jak powstał wszechświat tak też nie ma dowodu, że to co nas otacza jest stworzone przez Boga, jak i nie ma dowodu, że nie jest. > Z tego co wiem wiara w Boga w żaden sposób nie jest określana przez wierzących w niego za przypuszczenie , ewentualność , spekulację !Bo wiara jest dana wierzącym a nie tworzona przez wierzących w odróżnieniu od nauki, która jest tworzona przez naukowców/ludzi a nie dana. > Gdyby było tak jak pisze Berlinski , musiałbym przyznać mu racje ... ale przecież tak właśnie nie jest !> Wiara w istnienie Boga traktowana jest przez wierzących jako ostateczna i absolutnie niepodważalna, jedyna prawda . Pewnie znajdzie się kilku naukowców którzy w fanatycznym uwielbieniu dla swych hipotez też oddają się złudzeniu , że odkryli definitywną prawdę o tym czy o tamtym , jednak naukę jako taką cechuje przynajmniej teoretyczna gotowość i zdolność do weryfikacji swych założeń a nawet ustaleń !Dobrze ujęte: Cytat:Wiara w istnienie Boga traktowana jest przez wierzących jako ostateczna i absolutnie niepodważalna, jedyna prawda . Wiara w odróżnieniu od nauki nie chce być poddawana krytyce, weryfikacji, procesom dowodowym. Natomiast wszystkich tez, przypuszczeń, teorii w nauce należy dowieść. Nie wystarczy powiedzieć, że tak jest, ale trzeba to jeszcze udowodnić. > I to właśnie stanowi o różnicy między wiarą a nauką .Stanowi o różnicy ale nie wyższości jednej nad drugą. Pozdrawiam
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | . Nie wystarczy powiedzieć, że tak jest, ale trzeba to jeszcze udowodnić. >>I to właśnie stanowi o różnicy między wiarą a nauką . >Stanowi o różnicy ale nie wyższości jednej nad drugą.
hej, Chyba żartujesz ...?! Nauka stara się udowodnić Wiara ... wierzy ... Czy to nie jest różnca którą można wartościować ... ? pozdrawiam makuś
|
|
|  | 1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > >. Nie wystarczy powiedzieć, że tak jest, ale trzeba to jeszcze udowodnić.> >>I to właśnie stanowi o różnicy między wiarą a nauką .> >Stanowi o różnicy ale nie wyższości jednej nad drugą.> hej,> Chyba żartujesz ...?!Mam inny pogląd na zagadnienie i daleki jestem od żartowania z czyichś przekonań. Nie narzucam komuś swoich poglądów, czy przekonań a jedynie je prezentuję  > Nauka stara się udowodnić> Wiara ... wierzy ...Tu się z Tobą zgadzam w 100%> Czy to nie jest różnca którą można wartościować ... ?Uważam, że można a może i należy różnicować, ale nie wartościować. W czym nauka jest lepsza/gorsza od wiary, czy wiara lepsza/gorsza od nauki? Są inne! Nauka odnosi się głównie do materii, a wiara do spraw niematerialnych (głównie, nie wyłącznie, przynajmniej ja to tak widzę poza filozofią), choć nauka i wiara odnoszą się do otaczającego nas wszechświata, a wiara nie tylko. Dla mnie jest to inne spojrzenie na to samo zagadnienie otaczającego nas świata. Nie lepsze czy gorsze tylko INNE. Pozdrawiam
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Nie lepsze czy gorsze tylko INNE. >Pozdrawiam
hej, Czy postawa nakazująca ukamienowanie kogoś za to , że użył niewłaściwych słów w niewłaściwym miejscu jest tylko inną wersją tego samego ? makuś
|
|
| | |  | | Celtyk (3337 punktów) | >Czy postawa nakazująca ukamienowanie kogoś za to , że użył niewłaściwych słów w niewłaściwym miejscu jest tylko inną wersją tego samego ? Nie, niby dlaczego? Skąd taki wniosek? Pozdrawiam
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >>Czy postawa nakazująca ukamienowanie kogoś za to , że użył niewłaściwych słów w niewłaściwym miejscu jest tylko inną wersją tego samego ? >Nie, niby dlaczego? >Skąd taki wniosek? >Pozdrawiam
hej, Z twoich wypowiedzi ! Nie jest ani gorsze ani lepsze ... makuś pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Celtyk (3337 punktów) | >Z twoich wypowiedzi ! >Nie jest ani gorsze ani lepsze ... Tak uważam, ale to jeszcze wcale nie oznacza, że zamierzam kogoś kamieniować. Proceder kamieniowania ma dość długą historię, ale to chyba temat nie na ten wątek. Jednak jeśli nadal uważasz, że chcę kogoś za poglądy kamieniować to ja daję za wygraną. Pozdrawiam.
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Jednak jeśli nadal uważasz, że chcę kogoś za poglądy kamieniować to ja daję za wygraną. >Pozdrawiam.
hej, Nie uważam tak ! Jeżeli odniosłeś takie wrażenie to między nami zaistniało jakieś nieporozumienie ! pozdrawiam makuś
|
|
| | | | | | |  | | Celtyk (3337 punktów) | > Nie uważam tak !> Jeżeli odniosłeś takie wrażenie to między nami zaistniało jakieś nieporozumienie !Miło mi to czytać  Pozdrawiam
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
2 na 2 | Slayerized (691 punktów) | Zacznijmy od początku: David Berlinski - krytyk teorii ewolucji i działacz ruchu inteligentnego projektu co jest tym bardziej ciekawe, że jest tzw świeckim żydem i agnostykiem. ID i agnostycyzm w jednym to ciekawa koncepcja. Jest też jedną z osób stojących za Discovery Institute czyli jednym z większych pseudonaukowych przekrętów.
Każdy kto mówi, że nauka nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania oczywiście ma rację. Jak mówi Dara O'Briain, gdyby znała to zakończyła by swoją działalność.
Użycie "argumentu" boga w kontrze na stwierdzenie, że nauka czegoś nie wie oznacza jedną z dwóch rzeczy: 1) bóg to synonim zwrotu "nie wiem" tyle, że dla osób wierzących 2) osoba wierzy, że biblia (inna stara książka) to dosłowne słowa boga i jest tym samym debilem
Pan David wychodzi z bardzo zabawnego założenie, że jeżeli czegoś nie wiemy na dany temat, nawet jakiegoś małego szczegółu to automatycznie to dyskredytuje całą teorię. Poza tym posługuje się całą paletą kreacjonistycznych pseudonaukowych argumentów, z których każdy został obalony i pogrzebany jakieś sto tysięcy razy.
I to tyle na temat tego pana i jego twórczości.
PS Mama nadzieję, że książkę ściągnąłeś z internetu lub wypożyczyłeś, a nie kupiłeś.
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >>PS Mama nadzieję, że książkę ściągnąłeś z internetu lub wypożyczyłeś, a nie kupiłeś.
hej, Książkę jako żywo kupiłem i muszę ci powiedzieć , że nie żałuję ! To dobra pozycja ! Ona przynajmniej podejmuje dialog ... W wątkach krytykujących pewność i zarozumiałość naukowców ... jest niezła ! Zmusza do namysłu ! Natomiast wydaje mi się , że zupełnie niepotrzebnie przedstawia wiarę w Boga jako intelektualną alternatywę ... Tylko intelektualną bo o etyce pan Berlinski woli się nie wypowiadać !!! Ale przecież nawet jako intelektualna alternatywa ... wiara w Boga ... nie spełnia żadnych , nawet podstawowych warunków ! Pozostaje jedynie i wyłącznie ... dowolnie uznaniową spekulacją ... pozdrawiam makuś
|
|
|  | | Vancalar (1804 punktów) |
> Tylko intelektualną bo o etyce pan Berlinski woli się nie wypowiadać !!!Wiem, że masz sporo zastrzeżeń co do "etyki Boga"  Z chęcią o tym porozmawiam  Powiedz mi, co ci nie pasuje i jak byś to lepiej rozwiązał  > Ale przecież nawet jako intelektualna alternatywa ... wiara w Boga ... nie spełnia żadnych , >nawet podstawowych warunków !Dlaczego uważasz, że nie spełnia ? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Wiem, że masz sporo zastrzeżeń co do "etyki Boga" Z chęcią o tym porozmawiam  hej, Potop , wymordowanie egipskich noworodków i zatopienie egipskiej armii , sodoma i gomora , pogrom w sychem , trzy tysiące wymordowanych przez mojżesza , setki głów obciętych przez Dawida , Apokalipsa ... oraz wszelkie wyobrażenia o karach piekielnych ... Wymuszanie strachem i szantażem bezwarunkowego posłuszeństwa - ofiara z Izaaka i historia Hioba . Tak sobie myślę , że to raczej sprzyja etycznej degrengoladzie i degeneracji niż jest korzystne dla rozwijania szlachetnych postaw ... ! pozdrawiam serdecznie makuś
|
|
| | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > >Wiem, że masz sporo zastrzeżeń co do "etyki Boga" Z chęcią o tym porozmawiam  > hej,> Potop ,Skąd wiesz jak było ? Biblia, księga Henocha, oraz Księga jubileuszów piszą, że Bóg miał coś w rodzaju "pomocników" których my nazywamy aniołami. Zaczęli oni tworzyć własne eksperymenty genetyczne, i ludzie ulegli zezwierzęceniu. Zaczęli się mordować, okradać, gwałcić, palić, rabować. Bóg miał ich poprosić, żeby od tej chwili byli cool, mili i grzeczni ? Eksperyment najwyraźniej się nie udał i zamiast miłych, współpracujących ze sobą, kierujących się empatią i współczuciem obywateli, zastał bandę rozwydrzonych morderców. Co Ty byś zrobił ? Oprócz kilku egzemplarzy WSZYSTKIE inne zostały obarczone błędami. > wymordowanie egipskich noworodków i zatopienie egipskiej armii ,Skąd wiesz jak było ? W Biblii co prawda wspomina się o "mordowaniu noworodków" ale już w Koranie, czy księdze jubileuszów nie ma o tym mowy. Są żaby, robale, choroby. > sodoma i gomora ,"Rdz 18:23-24,32 23. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? 24. Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? ... 32. Na to Abraham: O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu? Odpowiedział Pan: Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu. (BT)" Co Ty byś zrobił ?? CAŁE miasto pełne morderców, złodziei i gwałcicieli. Nawet DZIESIĘCIU normalnych nie było. Poprosić ich, żeby przestali się mordować ? pogrom w >sychem , trzy tysiące wymordowanych przez mojżesza , Skąd wiesz, jak było naprawdę ? > setki głów >obciętych przez DawidaBóg jest winny, że Dawid obcinał głowy a Jozue był rzeźnikiem ? >Apokalipsa ... oraz wszelkie wyobrażenia o karach piekielnych ... Bóg ci powiedział o apokalipsie i "karach piekielnych" ?, czy mnóstwo "proroków", począwszy od Jana Ewangelisty. Apokalipsa odnosi się raczej do ówczesnej Historii Rzymu. Jezus nic nie wspomina o "karach piekielnych". Mówi za to, że Bóg jest o wiele bardziej litościwy i przebacza więcej niż jakikolwiek człowiek potrafi. Wyobrażenia są wyobrażeniami ludzi, którzy mają określone możliwości "wymyślania piekieł"... > Wymuszanie strachem i szantażem bezwarunkowego posłuszeństwa - ofiara z IzaakaCo prawda Biblia pisze, że Bóg kazał poświęcić Abrahamowi syna ale koran oraz księga jubileuszy opisują to tak, że szatan chciał oszukać Abrahama, objawił mu się we śnie jako Bóg i namówił do ofiary z Izaaka. Bóg wysłał Anioła, żeby go powstrzymać. Brzmi inaczej ? Wymuszanie strachem i szantażem, to domena Kapłanów i władców. Przez całą historię najwięksi degeneraci, szuje, złodzieje i mordercy wycierali sobie gębę imieniem Boskim, stawiając sami siebie jako "pośredników" między Bogiem a nami. Czy Bóg potrzebuje pośredników? Jezus prosił, żeby przekazać jego słowa wszystkim ludziom, nie żeby kazać sobie składać dary i budować wille. Mały cytacik  "Jr 23:31-38 31. Oto się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy używają swego własnego języka, by wypowiadać wyrocznie. 32. Oto się zwrócę przeciw tym, którzy prorokują sny kłamliwe - wyrocznia Pana - opowiadają je i zwodzą mój lud kłamstwami i chełpliwością. Nie posłałem ich ani nie dawałem polecenia; w niczym też nie są użyteczni dla tego narodu - wyrocznia Pana. 33. A jeśli ten naród albo prorok, albo kapłan cię zapyta: Jakie jest brzemię Pańskie?, odpowiesz im: Wy jesteście brzemieniem, bo odrzuciłem was - wyrocznia Pana. 34. A proroka, kapłana czy lud - ktokolwiek powie "brzemię Pańskie", ukarzę wraz z jego domem. 35. Tak będziecie mówić każdy do swego przyjaciela i każdy do swego brata: Co odpowiedział Pan? lub: Co mówił Pan? 36. Nie wspominajcie już więcej "brzemienia Pańskiego", inaczej bowiem stanie się mówiącemu brzemieniem jego własne słowo, gdyż odwróciliście sens słów Boga żywego, Pana Zastępów, Boga naszego. (BT)" > i historia Hioba .Czy źle się skończyła ? Skąd wiesz, jak było naprawdę? "Mt 10:26 26. Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. (BT) " Dowiesz się  Pamiętasz ? kiedyś wysłałem Ci takie cytaty z Biblii, one dość dobrze tłumaczą postępowanie Boga w czasach exodusu. Ani ja, ani Ty Makusiu nie wiemy dokładnie, jak to było i dlaczego niektórzy ludzie zginęli. Uważam tylko, że osądzanie czyjegoś postępowania na podstawie tego, co "ktoś o nim napisał" to dosyć niebezpieczna zabawa. > Tak sobie myślę , że to raczej sprzyja etycznej degrengoladzie i degeneracji niż jest korzystne dla rozwijania szlachetnych postaw ... ! A ja to widzę trochę inaczej. Na początku Bóg "wymiatał" wszystkich degeneratów, morderców i żądnych władzy oszustów... Stąd potopy, pogromy, itd. Później przyszedł Jezus i zauważył, że wyrywając chwasty w ogrodzie można przez przypadek wyrwać i pomidory... Szkoda, żeby choć jeden człowiek, który w trakcie swojego życia zrozumie, że źle postępuje i zobaczy, jak wiele krzywd wyrządził innym, utracił możliwość normalnego życia prawda ? Co TY zrobiłbyś z ludźmi, których jedynym celem w życiu jest deptanie po plecach innych ? Co zrobiłbyś z Twoim własnym synem, który zaczyna mordować inne Twoje dzieci ? Prosisz go żeby przestał ? A za drugim razem? trzecim? A kiedy znęca się nad połową swojego rodzeństwa ? Kiedy mówisz mu, żeby nie sprawiał bólu swojej siostrze a on ją gwałci ?? Sodoma? czy : "No proszę Cię Jasiu, bądź grzeczny, zabiłeś już 200 ze swojego rodzeństwa, tak dalej być nie może! " ??? Powiedz uczciwie, jak szybko wyczerpała by się Twoja własna cierpliwość ?  > pozdrawiam serdecznieJou Jouu  i ja pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Powiedz uczciwie, jak szybko wyczerpała by się Twoja własna cierpliwość ?  > >pozdrawiam serdeczniehej, Moja cierpliwość skończyłaby się o wiele wcześniej !!! Ale ja zastanawiam się nad tym , dlaczego "BOSKA" cierpliwość tak szybko się skożczyła ???!!! Tym bardziej , że owa cierpliwość jest przecież cierpliwością idealną , doskonałą !!! Chyba nie chcesz mi powiedzieć , że Bogu zabrakło możliwości i argumentów aby przekonać ludzi aby się nawzajem nie mordowali ??? Powiem tak : Jestem ojcem dwójki dzieci ... Mój syn ma lat 16 a moja córka ma lat rzy ! Muszę przyznać ze wstydem , że kilka razy uderzyłem mojego wspaniałego synka ! - uderzyłem go ! Rozumiesz ??? To , że go uderzyłem jest tylko i wyłącznie świadectwem mojej słabości , to ja sobie nie poradziłem ! Dałem straszną plamę ! Wiele razy rozmawiałem o tym z Dawidem ( mój syn ) ... on nie żywi do mnie żadnej urazy , wybaczył mi już dawno temu ... Ale ja mam do samego siebie pretensje , że jako ojciec zawiodłem w tych sytuacjach ! Ojciec Niecierpliwość Zdenerwowanie Ciągła czujność Gotowość Skupiona uwaga Przerwę każdą czynność By pobiec do niego W najgłupszej sprawie Dla niego nie ma głupich Spraw Wszystkie są ważne Ja jestem wyrocznią prawem Mogę wszystko Mogę go zniszczyć Jestem jego niewolnikiem Wycieram mu tyłek Robię kolacje Mogę dać mu miłość Obdarza mnie Całkowitym bezwarunkowym zaufaniem Na które nie zasługuje Nie mogę pogodzić się z tym Że jego problemy ważniejsze Są od moich Czuję się jak maszyna którą On włącza lub wyłącza Kiedy ma na to ochotę Mogę dać mu tak wiele A nie potrafię zapomnieć O sobie Dlatego Obrażam go poniżam Kiedy nie robi tego co ja chcę Tak jak ja chcę Chcę mu powiedzieć dlaczego po co Że nie chodzi o moją pieprzoną satysfakcje Chodzi o całe jego życie Tak często nie chce brać Tego co chcę mu ofiarować Ja nie jestem zdolny do tego by Rozumieć wszystkie jego potrzeby Jestem uzależniony od jego szczęścia radości Smutku lęku Ja sobie jakoś z tym radzę Ale on ? Jak on zależny Od mojego szczęścia radości Smutku lęku Jak on sobie z tym Radzi ? Maciek Maka Wieczorek 27.07.2001 Mojej córeczki nigdy nie uderzyłem ... i jestem przekonany , że teraz mam wystarczająco dużo doświadczenia aby tego już nie zrobić !!! Nie wiem czy wyrażam się jasno ??? Nie potrafię tego ująć inaczej ... ! pozdrawiam cię cerdecznie makuś
|
|
| | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Tym bardziej , że owa cierpliwość jest przecież cierpliwością idealną , doskonałą !!!Kto tak twierdzi?? Co zmusza Boga, do bycia idealnie doskonałym ??? > Chyba nie chcesz mi powiedzieć , że Bogu zabrakło możliwości i argumentów aby przekonać >ludzi aby się nawzajem nie mordowali ???Nie wiem  Niestety Bóg nie uważa za stosowne, żeby ze mną otwarcie rozmawiać  Mógłbym sobie wymyślać własne opcje. Według mnie, zrobił to, co było najbardziej słuszne i sprawiedliwe jak się da. > Powiem tak :> Jestem ojcem dwójki dzieci ...> Mój syn ma lat 16 a moja córka ma lat rzy !> Muszę przyznać ze wstydem , że kilka razy uderzyłem mojego wspaniałego synka ! - uderzyłem go >! Rozumiesz ???> To , że go uderzyłem jest tylko i wyłącznie świadectwem mojej słabości , to ja sobie nie >poradziłem ! To zabrzmi trochę brutalnie, to Twoja rodzina ale popatrzmy z szerszej perspektywy: Jeśli Twój ukochany syn zgwałciłby i zamordował swoją trzyletnią siostrę? Dalej przepraszałbyś go za to, że na niego nakrzyczałeś?? Obwiniałbyś za jego czyn samego siebie ?? A jeśli nawet byś mu wspaniałomyślnie przebaczył, urodziła Ci się następna córka i po kilku latach, scenariusz by się powtórzył.... Jakich argumentów chciałbyś użyć wobec swego ukochanego syna ?? Jakie argumenty by Ci zostały ?? Czekanie na mękę i śmierć swojego kolejnego dziecka ? Wierzę i mam nadzieję, że akurat Twój syn jest porządnym chłopcem i będzie porządnym mężczyzną. A gdyby nie był ??? Co Makuś by zrobił w takiej sytuacji ?? Mówisz o Bogu, że kogoś zamordował, że jest sadystą. Przecież nie wiesz, ani ja nie wiem, jak te historie, które możemy wyczytać w Biblii wyglądały naprawdę. Jezus twierdzi, że mówi prawdę, i że w Bogu jest więcej dobroci niż w kimkolwiek z nas. Hmm . Ja mu wierzę  Sam się zastanów, komu może zależeć na przedstawianiu Boga jako mordercy i kłamcy... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > To zabrzmi trochę brutalnie, to Twoja rodzina ale popatrzmy z szerszej perspektywy: >Jeśli Twój ukochany syn zgwałciłby i zamordował swoją trzyletnią siostrę? Dalej przepraszałbyś go za to, że na niego nakrzyczałeś?? Obwiniałbyś za jego czyn samego siebie ??
hej, Muszę szczerze powiedzieć , że tak ! Obwiniałbym samego siebie o to , że jako rodzic zrobiłem coś nie tak , coś co pozwoliło mojemu synowi na dokonanie takiej zbrodni ! Pewnie jemu też przypisałbym jakąś odpowiedzialność , jasne ! aLE TO PRZECIEż JA JESTEM ODPOWIEDZIALNY ZA JEGO zachowanie , bo ja jestem tym , który opowiadał mu o wartościach . Oczywiście mój syn może być też chory psychicznie ... za co ja już nie jestem odpowiedzialny - chyba , że są to nerwice i psychozy związane z moim wychowywaniem ... Ale kochany bracie ... ja jestem tylko człowiekiem ! A my sobie tutaj spekulujemy o bycie doskonałym , wszechwiedzącym i wszechmocnym ! To jest zasadnicza różnica ! makuś
|
|
| | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > Muszę szczerze powiedzieć , że tak !> Obwiniałbym samego siebie o to , że jako rodzic zrobiłem coś nie tak , coś co pozwoliło mojemu >synowi na dokonanie takiej zbrodni !Myślisz, że Bóg się nie obwinia? : "Jr 10:18-20 18. Albowiem to mówi Pan: Oto daleko odrzucę tym razem mieszkańców kraju. Sprowadzę na nich ucisk, by Mnie odnaleźli. 19. Biada mi z powodu mego nieszczęścia! Klęska moja jest nieuleczalna! A ja myślałem: To jest jedynie <mój> ból i mogę go znieść. 20. Namiot mój uległ zniszczeniu, wszystkie moje sznury zostały zerwane. Synowie moi odeszli ode mnie, nie ma ich. Nikogo już nie ma, kto by naprawił namiot i kto by rozpiął moje płótna. (BT)" > Pewnie jemu też przypisałbym jakąś odpowiedzialność , jasne !> aLE TO PRZECIEż JA JESTEM ODPOWIEDZIALNY ZA JEGO zachowanie , bo ja jestem tym , który >opowiadał mu o wartościach .A jeśli to po prostu u pewnej liczby Twoich dzieci nie zadziała? Jeśli oni NIE CHCĄ przyjmować Twoich wartości? Jeśli Twój syn puszcza mimo uszu to, co mu cierpliwie latami przekazujesz i nie widzi krzywdy swojej siostry, mimo że ma uszy ani nie widzi jej cierpienia mimo że ma oczy? Nie wiesz dlaczego ale on WYBIERA inną drogę niż Ty dla niego chciałeś. Pokładałeś w nim nadzieję, myślałeś, że będzie Twoim spadkobiercą i partnerem. Starasz się wytłumaczyć mu podstawowe zależności, Ba! Nawet uciekasz się do przypowieści, żeby zrozumiał, że jeśli kogoś uderzysz, to go to zaboli: "Mt 13:13-15 13. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. 14. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. 15. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. (BT)" Jeśli nic nie pomaga? > Oczywiście mój syn może być też chory psychicznie ... za co ja już nie jestem odpowiedzialny >- chyba , że są to nerwice i psychozy związane z moim wychowywaniem ...Zgadzam się, dla mnie mordowanie innych, to swego rodzaju "choroba" psychiczna. Homoseksualizm, to nie jest choroba, tylko preferencja. Nienawiść, żądza władzy, to są choroby... Jeszcze raz, Co TY zrobiłbyś z takimi synami ? > Ale kochany bracie ... ja jestem tylko człowiekiem !> A my sobie tutaj spekulujemy o bycie doskonałym , wszechwiedzącym i wszechmocnym !> To jest zasadnicza różnica !Nie wiem dlaczego usiłujesz "zmusić" Boga do bycia doskonałym, wszechwiedzącym, wszechmocnym. Jeśli mamy mówić o Nim jako o realnym bycie, zapewne musiał się wielu rzeczy NAUCZYĆ, popełniając przy tym sporo błędów. Zrozumienie jest procesem, nie wydarzeniem. Kto każe nam myśleć o Bogu jako o istocie wszech... everything ?? Pewnie jest o wiele bliższy doskonałości i wszech... od nas, ale czy musi być nieskończenie (... tu wstaw wszystkie przymioty Boga "podawane" przez kapłanów) ? Uważam, że to założenie jest mocno naciągane. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem dlaczego usiłujesz "zmusić" Boga do bycia doskonałym, wszechwiedzącym, wszechmocnym. >Jeśli mamy mówić o Nim jako o realnym bycie, zapewne musiał się wielu rzeczy NAUCZYĆ, popełniając przy tym sporo błędów.
hej, Ja usiłuję zmusić Boga ???? Bracie kochany - cóż ty wypisujesz ? Ale jeśli przyjąć twoją opcje ... to dlaczego zakładać , że już się wszystkiego nauczył ? Może nadal się uczy ... ???!!! Choćby dzięki temu co ja na jego temat wypisuję ? Mam wrażenie , że ty bardziej mówisz o jakiejś cywilizycji pozaziemskiej niż o tym co zostało napisane w księgach ! makuś
|
|
| | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) |
> Ale jeśli przyjąć twoją opcje ... to dlaczego zakładać , że już się wszystkiego nauczył ?> Może nadal się uczy ... ???!!!To całkiem prawdopodobne. Są problemy, zwłaszcza w matematyce, których rozwiązania nie da się poznać, bez przeprowadzenia eksperymentu (np rozwój automatów komórkowych). > Choćby dzięki temu co ja na jego temat wypisuję ?> Mam wrażenie , że ty bardziej mówisz o jakiejś cywilizycji pozaziemskiej niż o tym co zostało >napisane w księgach ! Technicznie rzecz biorąc, Bóg JEST dla nas pewnego rodzaju "cywilizacją pozaziemską". Pochodzi spoza ziemi  Jestem daleki od biblijnego starca z siwą brodą  Jeśli to ma być fizyczna rzeczywistość, to chodzi raczej o ultra wysoce zaawansowany technicznie byt, który postanowił kiedyś przeprowadzić eksperyment "ziemia". Nie sądzę, żeby Bóg "dmuchał i powstawały gwiazdy"  bo to głupie. Natomiast mam pilota od telewizora i wiem, że można sobie stworzyć NARZĘDZIA, żeby jednym kiwnięciem palca sterować pracą różnych urządzeń. Bóg to raczej samotny uczony, przy którego wiedzy nasze wszystkie ziemskie osiągnięcia z dziedziny fizyki, chemii i matematyki, to zaledwie wstęp do abecadła. Zastanawiałeś się kiedyś co by było, gdybyś wyposażony w najnowsze odkrycia technologiczne Zjawił się w czasach Mojżesza? Jak oni opisaliby Twoją wizytę ? Wsiadłbyś do śmigłowca i odleciał a oni zapisaliby: "I wtedy Pan odleciał na płomiennym rumaku w niebiosa" A co mieliby napisać  ? przecież ich wiedza z zakresu fizyki ograniczała się do tego, że niektóre rzeczy są ciężkie a inne mniej  Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >Ale jeśli przyjąć twoją opcje ... to dlaczego zakładać , że już się wszystkiego nauczył ?> >Może nadal się uczy ... ???!!!> To całkiem prawdopodobne.hej, A więc mówisz nie o Bogu lecz o jakiejś innej kosmicznej cywilizacji !!! > Zastanawiałeś się kiedyś co by było, gdybyś wyposażony w najnowsze odkrycia technologiczne> Zjawił się w czasach Mojżesza? Jak oni opisaliby Twoją wizytę ? Wsiadłbyś do śmigłowca i odleciał a oni zapisaliby: "I wtedy Pan odleciał na płomiennym rumaku w niebiosa"> A co mieliby napisać ? przecież ich wiedza z zakresu fizyki ograniczała się do tego, że niektóre rzeczy są ciężkie a inne mniej  > Pozdrawiamhej, Ale on przecież mógł im wszystko wytłumaczyć ! A skoro nie wytłumaczył i pozostawił ich w świadomości czarów , tabu i magii to widocznie tak chciał !!!! makuś
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Vancalar (1804 punktów) | > hej,> A więc mówisz nie o Bogu lecz o jakiejś innej kosmicznej cywilizacji !!!Nazewnictwo to tylko kwestia definicji  Dla naszych przodków Wystarczająco potężna istota to po prostu Bóg... Bóg, Allah, Jahwe, Kosmiczna cywilizacja, to tylko nazwy. > Ale on przecież mógł im wszystko wytłumaczyć !> A skoro nie wytłumaczył i pozostawił ich w świadomości czarów , tabu i magii to widocznie tak >chciał !!!!Pewnie sam bym tak zrobił  Czy cieszysz się, kiedy ktoś ci opowie zakończenie filmu albo książki?? Czułbym się o wiele uboższy, gdybym nie mógł się zastanawiać "jak to działa" i nie mógł szukać rozwiązania naszych problemów, bo wszystkie odpowiedzi podane byłyby na tacy  Poznawanie świata to naprawdę świetna zabawa  Przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Pewnie sam bym tak zrobił Czy cieszysz się, kiedy ktoś ci opowie zakończenie filmu albo książki?? Czułbym się o wiele uboższy, gdybym nie mógł się zastanawiać "jak to działa" i nie mógł szukać rozwiązania naszych problemów, bo wszystkie odpowiedzi podane byłyby na tacy  > Poznawanie świata to naprawdę świetna zabawa Przynajmniej dla mnie.hej, Istnienie , życie człowieka pełne jest bólu i cierpienia , nieprzewidywalności , niepewności , strachu i lęku ... Ja - makuś wolę sądzić , że to życie jest kwestią ewolucji niż czymś zaplanowanym ... z najdrobniejszymi detalami ! Gdyby było zaplanowane musiałbym uznać , że jestem tylko narzędziem którego używa się do kreacji jakiegoś zamierzenia ... A ewolucja daje mi możliwość abym sam siebie mógł określić i zdefiniować ! makuś
|
|
|  | 2 na 2 | Slayerized (691 punktów) | > Ona przynajmniej podejmuje dialog ...Tak to jest właśnie metod kreacjonistów, to tylko dialog. Żeby prowadzić dialog trzba wiedzieć o czym się mówi, a ten pan wiele razy udowodnił że nie rozumie czym jest ewolucja. > W wątkach krytykujących pewność i zarozumiałość naukowców ... jest niezła !> Zmusza do namysłu !Takie wnioski to może wyciągnąć każdy kto ma styczność z nauką, problem polega na tym, że ta zarozumiałość naukowców najczęściej przejawia się krytyką pierdół w stylu ID. Cały czas ten sam mechanizm, chcemy dialogu, wysuwamy hipotezę, wy nas nie słuchacie, pójdę poskarżyć się mamie, ble ble ble... potem kończy się tekstami w stylu powinniśmy dać ludziom decydować co do nich bardziej przemawia ewolucja czy bóg. Otóż nie, nie powinniśmy, nie każda opinia jest równoprawna. Wszelkiej maści kreacjoniści i zaprzeczacze doprowadzają mnie do szału  . Z tego co pamiętam to ten pan należy też do fanklubu "AIDS nie istnieje" i stowarzyszenia "nie ma globalnego ocieplenia". Gdyby jeszcze mieli jakiś argument, który można rozważyć, jakąś inteligentną myśl z którą można by polemizować, ale nie, oni w kółko to samo. Zresztą każda osoba związana świadomie z Discovery Institute automatycznie traci całą wiarygodność, o ile jakąś miała.
|
|
| |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Gdyby jeszcze mieli jakiś argument, który można rozważyć, jakąś inteligentną myśl z którą można by polemizować, ale nie, oni w kółko to samo. Zresztą każda osoba związana świadomie z Discovery Institute automatycznie traci całą wiarygodność, o ile jakąś miała.
hej, Richard Dawkins świetnie o tym mówi : Nie wiesz jak wyewoluował staw skokowy żaby ( nie pamiętam jakiej ) ... No to jest dowód na to , że Bóg go stworzył ! makuś
|
|
2 na 2 | Elpremiero (247 punktów) | >a jeśli tak to dlaczego nie można wierzyć w Boga ? - nawet w takiego brodatego , który siedzi na tronie i rządzi ?
Ależ oczywiście, że można. Ja np sobie czasem wierze w takiego ogolonego, który stoi na stole i tańczy na rurze.
|
|
2 na 2 | maciek (1053 punktów) | > hej,> David Berlinski w swojej książce "Szatańskie urojenie - ateizm i jego pretensje naukowe> " pisze tak ( cytuje z głowy) : Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i> ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata i człowieka .Za to religia to doskonale wyjaśnia.
|
|
 | 5 na 5 | anty_k (954 punktów) | > >hej,> >David Berlinski w swojej książce "Szatańskie urojenie - ateizm i jego pretensje naukowe> >" pisze tak ( cytuje z głowy) : Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i> >ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata i człowieka .> Za to religia to doskonale wyjaśnia. To jeden z tych oszukańczych sloganów uporczywie powtarzanych przez wierzących: "Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata", "nauka nie odpowiada na wszystkie pytania", itd. To, że religia nie odpowiada w sposób wiarygodny na żadne pytania, bowiem bazuje na dowolnie dobranych dogmatach to jakoś wierzący taktownie przemilczają. Zapewne przed setkami lat czciciele Słońca tak samo argumentowali istnienie swojego boga: "umysł ludzki nigdy nie pojmie boskiej natury Słońca!". No cóż, nie tylko pojął ale nawet nauczył się tworzyć własne słońca , choć na mniejszą skalę (eksplozje termojądrowe).
|
|
| JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | Podgląd: >Bo wiara jest dana wierzącym a nie tworzona przez wierzących w odróżnieniu od nauki, która jest tworzona przez naukowców/ludzi a nie dana. Wiara rzecz jasna nie jest tworzona, ponieważ jest to stan umysłu. Nauka jest tworzona jako całość wiedzy, którą trzeba znaleźć, stworzyć, dociec, również wymyślić. Później "stety" lub niestety uzasadnić/udowodnić. Jeżeli nazwać wiarą całokształt "wiedzy" teologicznej, to jest to jak każda teoria oparta na aksjomatach, coś co winno się udowodnić. Próby trwają, aliści efekty mizerne. Wtedy pozostaje już tylko wiara jako stan umysłu. Pozdrowienia. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | 1 na 1 | anty_k (954 punktów) | > Jeżeli nazwać wiarą całokształt "wiedzy" teologicznej, to jest to jak każda teoria oparta na aksjomatach, coś co winno się udowodnić. Próby trwają, aliści efekty mizerne. Wtedy pozostaje już tylko wiara jako stan umysłu.Dodajmy, że tych "aksjomatów" ludzkość wymyśliła sobie co najmniej kilkadziesiąt zestawów - wzajemnie sprzecznych
|
|
|  | | wcale (614 punktów) | > >Jeżeli nazwać wiarą całokształt "wiedzy" teologicznej, to jest to jak każda teoria oparta na aksjomatach, coś co winno się udowodnić. Próby trwają, aliści efekty mizerne. Wtedy pozostaje już tylko wiara jako stan umysłu.> Dodajmy, że tych "aksjomatów" ludzkość wymyśliła sobie co najmniej kilkadziesiąt zestawów - wzajemnie sprzecznych  Za takie odzywki będziesz się w piekle smażył do końca swoich dni. Zresztą tak jak i ja! Więc nie będzie nudno  Jakieś żaroodporne szachy by sie przydały... Albo Quake i "give me all", "Infinite Ammunition" i mogę iść do piekła  albo do nieba  aha, jeszcze immortal by się przydało - tak na wszelki wypadek jak by jacyś cheaterzy tam byli 
Pozdrawiam Jeśli się z Tobą nie zgodziłem (lub pokłóciłem), to wiedz o tym, że to Ty masz rację, nie ja.
|
|
2 na 2 | oportunista (1711 punktów) |
Jak stara jest ludzkość, wiara była i jest do dnia dzisiejszego, lepiszczem pozwalającym organizować życie społeczne. Niektórzy wręcz twierdzą, że wiara w istoty nadprzyrodzone, jest przyrodzoną właściwością człowieka. Moim zdaniem jest czymś co pozwala nam się zorganizować jako społeczeństwu. Ktoś wcześniej napisał, że wiara została nam dana i w przeciwieństwie do nauki nie podlega weryfikacji, pozwolę się nie zgodzić z takim poglądem, bo niby jak traktować religie, znane już dzisiaj tylko z mitów. Zostały unicestwione, nie wytrzymały próby czasu. Religia stanowi pierwotną formę prawodawczą, aspekt boski nadaje temu prawu niepodważalna powagę, w gruncie rzeczy to jednak człowiek ją tworzy. Argumenty merytoryczne za i przeciw istotne dla nauki, nie mają przełożenia na wiarę, pozwala to jej zachować dystans do rzeczywistości i pewien uniwersalizm. Prawo tworzone przez władców świata jest mało stabilne, religie dają poczucie przynależności do grupy i jej stabilizacji. Iluzją jest stworzenie sprawnego społeczeństwa opartego na nauce, wolnego od przesądów, zabobonów i bożków, zawsze będziemy odczuwać potrzebę podpierania się siłą wyższą, gdyż każdy z nas jest świadom własnych niedoskonałości, ci zaś co takiej świadomości nie mają, uciekają w fanatyzm i tutaj zaczyna się dopiero problem.
|
|
 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | . Iluzją jest stworzenie sprawnego społeczeństwa opartego na nauce, wolnego od przesądów, zabobonów i bożków, zawsze będziemy odczuwać potrzebę podpierania się siłą wyższą, gdyż każdy z nas jest świadom własnych niedoskonałości, ci zaś co takiej świadomości nie mają, uciekają w fanatyzm i tutaj zaczyna się dopiero problem.
hej, Gdyby jeszcze wiara rzeczywiście radykalnie odcinała się od fanatyzmu - byłoby nieźle ! Niestety jest zupełnie inaczej o czym świadczy historia i teraźniejszość pisana przelaną dla bogów krwią ! makuś
|
|
|  | 2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Fanatyzm jest patologią niewygodna nawet dla duchowieństwa, jednak męczennicy, święte wojny, święci męczennicy i przelana krew, cementują społeczność, wspólny wróg zawsze jednoczy. W okresach największej biedy wręcz nędzy, budowane były i są nadal, najwspanialsze świątynie i obiekty sakralne. Ludzie nie mając co do garnka włożyć, burzą Bastylie albo budują bazylikę. Jest jeszcze jedna droga, znajdują wroga, wspólny cel do zniszczenia. Demagogia nie jest przepisana jakiejś konkretnej grupie społecznej, siedzi głęboko w każdym z nas, jedni próbują nad nią zapanować, inni się nią szczycą. Posunę się nawet do tego, że do jednego worka wsadzę homofobów i klerofobów, nie ma znaczenia po jakiej jesteśmy stronie barykady, wspólny wróg zawsze łączy.
|
|
| |  | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Posunę się nawet do tego, że do jednego worka wsadzę homofobów i klerofobów, nie ma znaczenia po jakiej jesteśmy stronie barykady, wspólny wróg zawsze łączy.
hej, Zgadzam się z tobą ! Wspólny wróg zawsze łączy ! Jednak , jeżeli to wyobrażenie wroga potrafi zespolić nasze poczynania to muszę powiedzieć , że jest to bardzo negatywna a nawet destrukcyjna baza ! Powiem coś takiego : Ponieważ uczucie nienawiści , agresja , gwałt i przemoc nie wymagają żadnych refleksji ... łatwo nam się łączyć wtedy właśnie gdy u podstaw naszych poczynań znajdują się takie właśnie emocje ... O wiele trudniej jest nam zespolić nasze czyny w dziele pozytywnym ... pozbawionym pierwistka nienawiści i wrogości . makuś
|
|
 | | anty_k (954 punktów) | >Jak stara jest ludzkość, wiara była i jest do dnia dzisiejszego, lepiszczem pozwalającym organizować życie społeczne.
Zgadza się, przede wszystkim zaś jest narzędziem kontroli społecznej używanym przez panujących od zarania dziejów.
> Niektórzy wręcz twierdzą, że wiara w istoty nadprzyrodzone, jest przyrodzoną właściwością człowieka.
Ja bym powiedział, że nie tyle "wiara" co "religijność" (tzn. potrzeba wyznawania religii) jest czymś, co wykształciło się na drodze ewolucyjnej gdyż społeczności składające się z ludzi religijnych były bardziej zjednoczone (korzyść ewolucyjna).
> Argumenty merytoryczne za i przeciw istotne dla nauki, nie mają przełożenia na wiarę, pozwala to jej zachować dystans do rzeczywistości i pewien uniwersalizm.
To także powoduje, że religia nie ma żadnych mechanizmów zabezpieczających przed zejściem na manowce w kwestiach poznawczych. W moralnych zresztą też nie ma - patrz fanatycy mordujący w imię wiary.
|
|
|  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >To także powoduje, że religia nie ma żadnych mechanizmów zabezpieczających przed zejściem na manowce w kwestiach poznawczych. W moralnych zresztą też nie ma - patrz fanatycy mordujący w imię wiary.
hej, Jednak chcąc być uczciwym należy przyznać , że nauka ( szeroko rozumiana ) również nie posiada takich gwarancji zabezpieczeń . Gwarancje i zabezpieczenia to coś w rodzaju utopii a nawet złudzenia ... Niestety ... Jeżeli chcemy być uczciwi i konsekwentni ( jako ateiści ) musimy przyznać , że człowiek jest uzależniony w swych osądach moralnych i intelektualnych od swojej osobistej pozycji , swego czasu i miejsca . I , że my - ateiści nie mamy żadnego autorytetu któremu możemy zaufać , bezwzględnie i bezwarunkowo . pozdrawiam makuś
|
|
1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Nauka jak do tej pory nie jest w stanie definitywnie i >ostatecznie wyjaśnić pochodzenia i istnienia wszechświata i człowieka . > Wyjaśnienia pochodzenia przecież są, pochodzenie człowieka wyjaśnia teoria ewolucji, pochodzenie Wszechświata teoria pętlowej kwantowej grawitacji. -- Nie szkodzi, te teorie są, ale one nie są ostateczne, ani definitywne. -- Zgadza się, rozwój nauki się jeszcze nie zakończył, a domniemywać należy, że nie skończy się nigdy, tyle, że z owych niedoskonałych, bo nie ostatecznych teoryj wynika technologia, a co wynika z 'wyjaśnień' religijnych -- konieczność modlitwy? Bardzo to, bardzo to skuteczne. Co to jest 'wyjaśnić pochodzenie' -- rozumiem, ale co to znaczy 'wyjaśnić istnienie' -- nie rozumiem. Ba, podejrzewam, że pytanie o wyjaśnienie istnienia jest pytaniem źle postawionym. 'Wyjaśnienie istnienia' to pojęcie puste.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|