Racjonalista - Strona głównaDo treści
Geneza II wś , w/g Suworowa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-05-2011 22:55AdamGr (3037 punktów)Geneza II wś , w/g Suworowa
Ocena 2 na 2
Pytanie do koleżeństwa, czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest wasza opinia o tych teoriach ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie czytałem, więc nie mam opinii na temat tych teorii.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
sinapis (1725 punktów)
>Pytanie do koleżeństwa, czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest
>wasza opinia o tych teoriach ?

Znam je - chyba większość z tego, co napisał. Ale chyba wystarczająco, żeby się w jego idei zorientować i do niej przekonać. Nie wiem, czy ma w pełni rację. Trudno to jednak ustalić, bo na razie jest, zdaje się, w swoich poglądach osamotniony. Dotad żadnej dyskusji nie odnotowałem.
lukaszewicz (5674 punktów)
>jaka jest wasza opinia o tych teoriach ?

Teorie wydają się poprawne i dosyć dobrze udokumentowane.
Hodża (11172 punktów)
>>jaka jest wasza opinia o tych teoriach ?
>Teorie wydają się poprawne i dosyć dobrze udokumentowane.

To ma jakiś związek z likwidacją kadry oficerskiej w Wielkiej Czystce?
AdamGr (3037 punktów)
Nie.
Czystki to wewnętrzna sprawa , nie mająca praktycznie nic wspólnego z głownymi planami Stalina, lub też załozeniami ideologicznych komunizmu.
Pośrednio natomiast wpłynęła na konfrontacje w 1941, niemneij to tylko pewna odnoga nie dycydująca o niczym w głownych założeniach.
AdamGr (3037 punktów)
Parokrotnie słyszałem wypwiedzidzi naszych historyków lekko sugerujących to co on opisł dokładnie i dosadnie.
Ale oni jednak musza się trzymac pewnych ram.
Zaskoczyło mnie właśnie to że sa tak dokładnie udokumentowane
I teraz pytanie czy dowody są na tyle rzetelne że istnieje potrzeba zmain w podręcznikach ?
Co więcej, poparcie tych hipotez i przyjęci ich oficjalnie za wiarygone spwoduje niebywałą burze społeczną w Europie.
Oraz pewnie pojawiłyby się jakieś głosy (niespełnialne) dotyczace reparacji wojennych ze strony Rosji.
Myślę że tutaj przysłowiowy granat w szambie oddaje pejzarz wydarzeń.
Jak myślicie ,jakie mogłyby być konsekwencje przyjęcie hipotez Suworowa w przestrzeni publicznej ?
28-05-2011 17:12 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Ale oni jednak musza się trzymac pewnych ram.

Przeszłość jest ludzkim konstruktem. Pewien ciąg zdarzeń historycznych (np. wojnę), wyjaśnić może zbiór teorii T n. Każda jest na tyle udokumentowana, że pewne gremia przyjmą teorię T x, inne zaś T y. Kryteria wyboru są natury politycznej, medialnej (nowe idzie!), finansowej (wydawniczej), itp. Za 100 - 200 lat sięgnie się po teorię T z, zwłaszcza że dzięki technice można będzie produkować równie wiarygodne źródła.

I tak historia sama siebie skazuje na śmietnik historii.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
zachaj (5239 punktów)
>Pytanie do koleżeństwa, czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest
>wasza opinia o tych teoriach ?

Nie czytałem ale myślę, że można wiele się z nich dowiedzieć. Widziałem Suworowa w kilku filmach dokumentalnych, więc znam jego poglądy.

Sam przymierzam się do zakupu "Skrwawione ziemie" Timothy Snydera.
simo.hayha. (433 punktów)
>Pytanie do koleżeństwa, czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest
>wasza opinia o tych teoriach ?

Czytałem "Akwarium" i muszę powiedzieć, że jako młody chłopak byłem zachwycony. Teraz po kilku latach pewnie bym zweryfikował zachwyt, ale żeby to stwierdzić potrzebowałbym chwilki wolnego czasu, aby jeszcze raz przeczytać tę książkę.

Co do teorii. Suworow ewidentnie wytoczył wojnę systemowi. Radzieckiemu, a później rosyjskiemu systemowi (znamienny jest fakt, że nadal nie zniesiono na niego wyroku śmierci w Rosji) i mimo że podpiera się dokumentami i dowodami, to jest w tej całej zabawie SAM przeciwko wszystkim.

Dlatego nawet jeśli hipotetycznie ma rację, to tej racji nie ma . Ktoś musiałby mu pomóc. Najlepiej medialnie i historycznie. Samemu to może sobie gadać.

EDIT: Nie wiem czy analogia jest dobra, ale przyszła mi do głowy, więc przytoczę. Mianowicie postać omawianego tutaj, przy okazji wizyty w Polsce, kontrowersyjnego historyka Davida Irvinga. Oczywiste jest to, że jego poglądy i teorie są bardziej obrazoburcze i w sumie mniej prawdopodobne od tych Wiktora Suworowa, ale zmierzam do tego, że osamotniony historyk nawet z masą dowodów i dokumentów sam historii nie zmieni.

pozdrawiam.


A complete unknown, like a rolling stone.
AdamGr (3037 punktów)
"Akwarium" nie ma zastosowania do naszej dyskusji.
Mówimy o czymś zupełnie innym.
simo.hayha. (433 punktów)
>"Akwarium" nie ma zastosowania do naszej dyskusji.
>Mówimy o czymś zupełnie innym.

Fakt, Akwarium się tu nie przyda. Innych książek jego nie czytałem. Jedynie wywiady i dokumenty, ale w sumie teoria wydaje się być sensowna.

A complete unknown, like a rolling stone.
AdamGr (3037 punktów)
Żadna tajemnica, tytuł wątku jest jednoznaczny.

Przypomnę : założeniem podstawowym ideologii komunistycznej była rewolucja światowa.
Ale Rosja nie może i nie mogła rozpocząc najazdu na inne kraje ot tak sobie, zatem trzeba było wywołac konflikt na terenach i w centrum "burzuazji", rozwinąć go, a następnie po pewnym czasię włączyć się aktywnie "nosiąc wolność i porzadek".
Nowy, na wykrwawionych terytoriach.
Suworow przedstawił hipotezę posługując się faktami i zbierając je w jednym miejscu, iż Stalin stoi nie tylko za wystepami rewolucyjnymi w Europie po I wś (pierwsza nieudana próba), ale za wykreowaniem NSDAP, finansowaniem i nadzorowaniem dojścia Hitlera do władzy, oraz wydatną pomoca w przywróceniu potęgi militarnej Niemiec (w szerokim zakresie), włacznie z wyszkoleniem.
Co więcej dał gwarancje zabiezpieczenia wschodniej flanki po agresji na Polskę i tym samym przekierowując uderzenie (czy możliwe starcie) na Europę centralną.
Czyli prezyzyjne wykonaie założeń które istniały od dziesięcioleci w komunistycznych planach podboju.
Zatem był motyw , były stosowne środki i wspomożono lub wykreowano stosowne "sposobności" do realizacji planu.
waligóra (961 punktów)
>Ale Rosja nie może i nie mogła rozpocząc najazdu na inne kraje ot tak sobie, zatem trzeba było wywołac konflikt na >terenach i w centrum "burzuazji", rozwinąć go, a następnie po pewnym czasię włączyć się aktywnie "nosiąc wolność >i porzadek".
Nie sądze, aby sowieci mieli takie opory. Do wojny ogólnoświatowej przygotowywali się od samego powstania Kraju Rad. Chodziło bardziej o zachowanie pozoru - przecież wojny nie wywołuje ktoś, kto jawi sie jako orędownik pokoju światowego.

>Suworow przedstawił hipotezę posługując się faktami i zbierając je w jednym miejscu, iż Stalin stoi nie tylko za >wystepami rewolucyjnymi w Europie po I wś (pierwsza nieudana próba), ale za wykreowaniem NSDAP, >finansowaniem i nadzorowaniem dojścia Hitlera do władzy, oraz wydatną pomoca w przywróceniu potęgi militarnej >Niemiec (w szerokim zakresie), włacznie z wyszkoleniem.
Stalin był bardzo wytrawnym "graczem", który posiadał agentury na całym świecie w tym i w szczególności Niemczech, rewolucja komunistyczna w każdym kraju była mu jak najbardziej na ręke. Należy jednak pamiętac, że Hitler otwarcie i jednoznacznie deklarował się jako wróg komunistów. Hitler był bardziej "na ręke" Brytyjczykom i Francuzom, którzy widzieli w nim przeciwagę dla Stalina ( przecież sojusz z Polską 1939 roku nie został wypełniony.
właśnie po to, aby pozwolic Hitlerowi skonfrontowac się ze Stalinem ).
A pomoc militarna udzielona Hitlerowi przez Stalina była obliczona bardziej na ewentualne korzyści płynące z wykorzystania nowych technologii w ktorych przodował przemysł niemiecki.

>Co więcej dał gwarancje zabiezpieczenia wschodniej flanki po agresji na Polskę i tym samym przekierowując >uderzenie (czy możliwe starcie) na Europę centralną.
Pakt R-M był na ręke Stalinowi i z innego powodu - przesuwał granicę rosyjsko -Niemiecką przesuwając pole ewentualnego konfliktu bliżej Niemiec, ponadto Stalin w 1939 roku potrzebował jeszcze kilku lat na wzmocnienie armii, zatem każdy pakt z Niemcami był mu na ręke. Wiedział również, że Hitler będzie musiał rozwiązac problem
zagrożenia ze strony aliantów zachodznich i dał mu "zielone światło" dla agresji na Francje.

>Czyli prezyzyjne wykonaie założeń które istniały od dziesięcioleci w komunistycznych planach podboju.
>Zatem był motyw , były stosowne środki i wspomożono lub wykreowano stosowne "sposobności" do realizacji planu.
Niestety sprawa nie była tak prosta, Stalin wiedział, że świat zachodzni jest mu przeciwny, a rewolucje komunistyczne nie mają dużych szans powodzenia - patrz rewolucja hiszpańska.
AdamGr (3037 punktów)

>Nie sądze, aby sowieci mieli takie opory. Do wojny ogólnoświatowej przygotowywali się od samego powstania Kraju Rad. Chodziło bardziej o zachowanie pozoru - przecież wojny nie wywołuje ktoś, kto jawi sie jako orędownik pokoju światowego.

Oczywiście że nie mieli oporów "moralnych" - chyba to masz na myśli.
Ale istnieją realia , które albo sprzyjają albo czynią coś niemożliwym do zrealizowania.
Na dziś. Ale tylko na dziś.

>Stalin był bardzo wytrawnym "graczem", który posiadał agentury na całym świecie w tym i w szczególności Niemczech, rewolucja komunistyczna w każdym kraju była mu jak najbardziej na ręke.

To niestety mit o Stalinie.
Wytrawnym graczem był u siebie,ale jeśłi chdzi o politykę międzynarodową to miał doskonałych doradców.
Którym nie ufał i kórych lekką ręka potrafił rozstrzelac.
A więc był skończonym durniem zarówno w sferze polityki międzynarodowej jak i strategii wojskowej - i to jest akurat nie moja opinia,a dowody są jednoznaczne.

>Należy jednak pamiętac, że Hitler otwarcie i jednoznacznie deklarował się jako wróg komunistów. Hitler był bardziej "na ręke" Brytyjczykom i Francuzom, którzy widzieli w nim przeciwagę dla Stalina ( przecież sojusz z Polską 1939 roku nie został wypełniony.
>właśnie po to, aby pozwolic Hitlerowi skonfrontowac się ze Stalinem ).

Oczywiście że deklarował, doskonała przynęta mydląca innym oczy.
Neimneij Hitler był neinormalny i widział Niemcy tak samo jak Stalin Rosję jako hegemona świata.
Cel ten sam , inne motywy.

>A pomoc militarna udzielona Hitlerowi przez Stalina była obliczona bardziej na ewentualne korzyści płynące z wykorzystania nowych technologii w ktorych przodował przemysł niemiecki.

Również, ale Stalin regularnie przepuszczał tego typu okazje.Stac go było na to.

> a rewolucje komunistyczne nie mają dużych szans powodzenia - patrz rewolucja hiszpańska.

Hiszpania była tylko preludium i poligonem i dla Niemców i dla Rosjan.
I obie strony wcale tego nie ukrywały.
A wiec Stalin nei żywił specjalnych nadziei na efekt końcowy.
To tylko Hiszpania,a to za mało na zarzewie europejskie.
waligóra (961 punktów)
>Oczywiście że nie mieli oporów "moralnych" - chyba to masz na myśli.
Nie mieli żadnych oporów dla nich liczyła się jedynie ideologia. Nie mogli jednak porywac się przeciw "całemu śwatu" w latach po wielkiej czystce, byli za słabi.

>To niestety mit o Stalinie.
Można dyskutowac, fakty są takie :
utrzymuje się u władzy absolutnej przez trzydzieści lat, wygrywa wojne ( oczywiście, że nie sam ale jest przywódcą wygranego mocarstwa z którym liczy sie cały świat ) terrorem lub sprytną polityką jednoczy narody w twór zwany ZSSR, jest niekwestionownym ( kto by śmiał ) przywódcą ruchu komunistycznego, którego ideologiem zresztą jest on sam, jego kraj dysponuje bardzo dużym potencjałem przemysłowym, ktorego zresztą architektem jest on sam - plan industiarizacji i modernizacji jest jego dziełem w sensie kierowniczym, potrafi bardzo umiejętnie prowadzic politykę wewnetrzną jak i zewnętrzną , oczywiscie środki użyte dla realizacji tej polityki to inna sprawa.
To że akurat miał "dziwny" zwyczaj rozstrzeliwania oddanych mu ludzi nie świadczy całkowicie o jego głupocie, ale o strachu przed kimś kto mógłby mu zagrozic. Ponadto proszę pamietac, że takie postępowanie nie jest całkiem bez sensu człowiek, który za dużo wie lub skupia w swoich rękach zbty dużą władzę staje się niebezpieczny lub zbyt wpływowy.

>Oczywiście że deklarował, doskonała przynęta mydląca innym oczy.
Raczej nie, Hitler akurat mówił, to co myślał.

>Neimneij Hitler był neinormalny i widział Niemcy tak samo jak Stalin Rosję jako hegemona świata.
Po prostu, jak byśmy to dziś ujęli - obaj byli szaleńcami.
Jednakże dlaczego tak wielu dało się ponieśc temu szaleństwu ?

>Hiszpania była tylko preludium i poligonem i dla Niemców i dla Rosjan.
>I obie strony wcale tego nie ukrywały.
Tak właśnie było.

>To tylko Hiszpania,a to za mało na zarzewie europejskie.
Ale, gdyby komunizm zwyciężył w Hiszpanii, może poszłyby za nią i inne kraje np. Francja ?

AdamGr (3037 punktów)

>Można dyskutowac, fakty są takie ...

To ja tobie podam fakt którego w żaden sposób nie przebijesz : Stalin sam nie rządził i sam tej wojny nie wygrał
A naprawdę musiał mieć wybitnych ludzi aby pomimo szamba jakie sam organizował nie zawaliło się wszystko z chrzęstem.
To chyba jednak świadczy o innych ,a nie o nim.
Ale...mit wiecznie żywi, geralissimus bohater wybawca i dobry wójek ekspert od wszystkiego.
nie przypadkowo Kim Ir Sen dokładnei na takiej samej zasadzie z takim samym skutkiem (mając wzorzec) swój mit wypichcił.
I nie on jeden bazował na Stalinie.
W mowie,czynie i ...zaniedbaniu.

>Po prostu, jak byśmy to dziś ujęli - obaj byli szaleńcami.

Nie, nie obaj, tylko Hitler.
Stalin był pospolitym notowanym przestępą i to bynajmniej nie za ideologie komunistyczną.
Co zresztą udowodnił kiedy dorwał się do władzy.
Cwany bandzior bez skrupułow upudrowany na bohatera.

>Jednakże dlaczego tak wielu dało się ponieśc temu szaleństwu ?

Reklama czyni cuda.
A jak nie reklama to wizja łagru, oraz świadomosc że jest sie tylko "sztuką".
Znikniesz i nawet nikt nie zapyta gdzie.

>Ale, gdyby komunizm zwyciężył w Hiszpanii, może poszłyby za nią i inne kraje np. Francja ?

Stalin wiedział po 1945 (jak i inni) że komunizm nigdzie nie zwycięzy.
A co tu mówić o utrzymaniu się.
W kórym to kraju komunizm wygrał i się utrzymal z woli narodu?
Nigdzie, nawet w samej Rosji.
Dlatego była potrzebna wojna światowa, inna możliwosć implementacji tego "systemu" nie była możliwa.
waligóra (961 punktów)
>Stalin sam nie rządził i sam tej wojny nie wygrał
A z kim niby dzielił sie władzą u szczytu swej kariery - z Berią, Mołotowem, Kaganowem, Malenkowem ?
Wojnę wygrali dla niego generałowie, faktem jest jednak, że trzeźwo zdawał sobie sprwe, że strateg z niego żaden.
Po wydaniu rozkazu do powstrzymanego prze Niemów kontruderzenia z pod Moskwy w 1941/42 roku wiecej już nie mieszał sie Żukowowi do opracowywania strategii ( były jeszcze naciski, ale Żukow skutecznie studził zapały Satlina ). W przeciwieństwie do Hitlera miał zatem poczytalnośc swoich możliwości wojennych.
( Mówi sie, że gdyby nie fatalne pomyłki Hitlera Niemcy pokonaliby ZSSR - ale to tylko gdybanie )

>A naprawdę musiał mieć wybitnych ludzi aby pomimo szamba jakie sam organizował nie zawaliło się wszystko z >chrzęstem.
Nie, to tak proste nie było. Stalin był ikoną, był ojcem narodu - każde jego słowo miało odzew w narodzie. Trzeba poczuc całą atmosferę tamych wydarzeń oraz zrozumiec tzw. rosyjski model zarzadzania państwem.
Fakty są takie - jak wiadomo po wybuchu wojny Rosyjsko-Niemieckiej Stalin wycofuje się na moment z życia państwowego, a po paru dnaich najwyższe kierownictwo partii prosi go o wygłoszenie mowy do narodu po to aby wskrzesic ducha walki. Stalin tę pamietną mowę wygłasza i co, mimo, że ludzie wiedzą o jego haniebnych czynach
ulegają jego zapewnieniom i umacniają się w walce z Niemcami.
To jest właśnie siła przywódcy ( lub strachu i terroru ).

>Ale...mit wiecznie żywi, geralissimus bohater wybawca i dobry wójek ekspert od wszystkiego.
Oczywiście nie ma co dyskutowac z propagandą. Niemniej jednak proszę pamietac, że pospolity przestępca nie ma w sobie tyle możliwości aby pełnic rolę taką jaką wypełniał Stalin. To, że był ludobójcą nie znaczy, że był "pospolity".

>Stalin był pospolitym notowanym przestępą i to bynajmniej nie za ideologie komunistyczną.
Jego działalności z okresu kształtowania partii bolszewickiej nie określiłbym jako pospolite przestępstwa.
Weźmy bowiem np. takiego Piłsudskiego - skazany za udział w spiseku na życie Cara, zatem według obecnych standardów był on przestępcą. Ogólnie chodzi o to, że nie można powiedziec, że Stalin żył lub trudnił się "zawodowo" przestępstwami.

>Reklama czyni cuda.
Nie, to jest zręczna propaganda i w przypadku Stalina bardzo zręcznie manipulowana, co kolejny raz świaczy o jego
niepospolitej przebiegłości.

>Dlatego była potrzebna wojna światowa, inna możliwosć implementacji tego "systemu" nie była możliwa.
No, sama ideea "wyzwolenia" ludu z pod panowania kapitalistów była wypisana na sztandarach ruchu komunistycznego -
Wyklęty powstań ludu Ziemi,
oraz
bój to jest nasz ostatni...


AdamGr (3037 punktów)
Psześledź sobie panie kolego jego biografie przedrewolucyjną.

Jest tyle opracowań na temat Stalina i jego działalności że można sobie wyrobic jednoznaczną opinię o tym człowieku.
Fakty, nie jakies tam domniemania i reklamę za lub przeciw.
Więc nie ma sensu moim zdaniem ponownie rozgryzac tej postacji i cokolwiek udowadniac, dość jest literatury w tym temacie w tym rosyjskiej (niekoniecznie Suworow).

Moim zdaniem widzisz w nim dokładnie to co chciał aby widziano.
Mnie ta postac sama w sobie nie intersuje, jest jednoznaczne negatywna.
Ty masz inne zdanie.Ok.
waligóra (961 punktów)
>Moim zdaniem widzisz w nim dokładnie to co chciał aby widziano.
No, cóż starałem się podawac konkretne fakty, aby moje opinie nie były gołosłowne, nie podzielam zatem twojej opinni jakobym popadł w pułapkę propagandy wizerunku Stalina.

>Mnie ta postac sama w sobie nie intersuje, jest jednoznaczne negatywna.
Jak najbardziej masz do tego prawo.
Kończę zatem dyskusję i pozdrawiam.
29-05-2011 15:38 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Mnie ta postac sama w sobie nie intersuje, jest jednoznaczne negatywna.
Ale PR miał znakomity, skoro nawet dzisiaj są Rosjanie, którzy widzą w nim świętego i to dosłownie:


"Przywódca jednej z działających w Rosji partii komunistycznych Siergiej Malinkowicz zwrócił się do rosyjskiej Cerkwi prawosławnej o wyniesienie Józefa Stalina na ołtarze."
A niektórzy się krzywią na bł. JP2
AdamGr (3037 punktów)
To prawda, ruch uwielbienia nie wygasł.
Na 1 maja też dziadki z orderami i sztormówkami żawo kuśtykają w pochodach.
A reszcie nawet jeśli nei darzyli uwioelbieniem "włastii" to jednak żal mocarstwowości ZSRR.
finerbijk (17282 punktów)
>czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest wasza opinia o tych teoriach ?
Czytałem chyba wszystko Suworowa. Wiele faktów wskazuje, że ma rację, ale Rosja chyba nigdy nie przystanie na odarcie się z szaty mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, a reszta (szczególni ci, którzy przymykali oko na ten mit od samego początku) woli się jej nie narażać.

Lektura: Lodołamacz, Oczyszczenie
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest wasza opinia o tych teoriach ?
Autor wątku spytał: "czy czytaliście" i "jaka jest wasza opinia". Odpowiedziałem na te pytania zgodnie z prawdą, za co dwóch forumowiczów ukarało mnie minusami.
Żenada, panowie "minusowcy", żenada.



Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
AdamGr (3037 punktów)
Słuszna uwaga, zrobiłem błąd.
Ale powinnas mi zwrocić uwagę a nie go wykorzystywac.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Słuszna uwaga, zrobiłem błąd.
>Ale powinnas mi zwrocić uwagę a nie go wykorzystywac.
Wykorzystałem twój "błąd", żeby sobie zażartować, a nie w niecnych zamiarach.

PS Co prawda nick mam rodzaju żeńskiego, ale jestem facetem, co łatwo można sprawdzić nie wysilając się specjalnie.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
AdamGr (3037 punktów)
Ok jesteś facetem.
To cos znaczacego zmienia?
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ok jesteś facetem.
>To cos znaczacego zmienia?
Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie płeć ma znaczenie, bo jestem zdeklarowanym heterykiem.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
29-05-2011 15:41 
 Ocena 4 na 4
TyDraniu (6569 punktów)
>>czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest wasza opinia o tych teoriach ?
>Nie czytałem, więc nie mam opinii na temat tych teorii.

>Autor wątku spytał: "czy czytaliście" i "jaka jest wasza opinia". Odpowiedziałem na te pytania zgodnie z prawdą, za co dwóch forumowiczów ukarało mnie minusami.
>Żenada, panowie "minusowcy", żenada.

Uzasadnienie minusa: to powszechne w polskich mediach, że ktoś odzywa się na jakiś temat, nie mając o nim najmniejszego pojęcia. Jednak na tym forum nie powinno się to zdarzać. Sprowadziłeś je do poziomu bajora z gnojowicą.

Czekam teraz na temat, w którym setki użytkowników napiszą: "nie wiem, nie czytałem", "nie pomogę, ale daj plusa", "nic nie rozumiem, ale fajny temat", "nie mam opinii, ale wszędzie się wpisuję", "kto to jest Suworow?".
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Uzasadnienie minusa: to powszechne w polskich mediach, że ktoś odzywa się na jakiś temat, nie mając o nim najmniejszego pojęcia. Jednak na tym forum nie powinno się to zdarzać. Sprowadziłeś je do poziomu bajora z gnojowicą.
Nie zabrałem głosu na temat teorii Suworowa, więc strzeliłeś kulą w płot. Odnośnie sprowadzania forum do poziomu bajora z gnojowicą, to:
1) przykro mi, że brakuje ci choćby szczątkowego poczucia humoru, aby zorientować się, że sobie zażartowałem,
2) dziwi mnie, że tak negatywnie oceniłeś mój post, nawet pomijając twój brak poczucia humoru, bo na tym forum nie brakuje postów i wątków będących faktycznie na niskim poziomie, wobec których mój post nie zasługuje na potępienie,
3) nigdy nie natknąłem się na bajoro z gnojownicą, choć bywałem na wsi, więc nie mam pojęcia na jakim poziomie może się takie coś znajdować.


>Czekam teraz na temat, w którym setki użytkowników napiszą: "nie wiem, nie czytałem", "nie pomogę, ale daj plusa", "nic nie rozumiem, ale fajny temat", "nie mam opinii, ale wszędzie się wpisuję", "kto to jest Suworow?".
Nie dramatyzuj i nie histeryzuj jak jakaś tępa baba.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
29-05-2011 16:44 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Biedna kulka_na_mole nie potrafi się przyznać, że brzydko się zachowała.
Żal, jak mawiają gimnazjaliści, gdy dociera do nich, że winny jeszcze się piekli.

Pozdrawiam

Egoizm jest rodzajem algorytmu.
Polcyn (266 punktów)
Pytanie do koleżeństwa, czy czytaliście ksiazki Suworowa dotyczace genezy wybuchu II ws i jaka jest
>wasza opinia o tych teoriach ?


To nie tylko "teorie"
Problem z historiografią jest taki - od czasów Herodota piszą ją zwycięzcy, w związku z tym WWO opisywali historycy radzieccy i taką wersję sprzedali historykom zachodnim, którzy chętnie powielali ich brednie, m. in. o Kursku jako największej bitwie pancernej (nieprawda - największa rozegrała się w rejonie Łuck - Równe - Dubno w... czerwcu 1941 roku). Zachodni historycy chętnie łykali bajki z Łubianki, bo do innej wiedzy nie mieli dostępu, porównywać mogli co najwyżej z pamiętnikami Niemców, którym do końca nie chciano wierzyć o okrucieństwie i straszliwych stratach w bitwach na Froncie Wschodnim.
W roku 1991 nastąpił przewrót i w związku z tym bałagan, na chwilę zabrakło strażników radzieckich archiwów i do momentu dojścia do władzy Putina - historycy amatorzy sporo wyciągnęli - a byli bardziej zainteresowani badaniami niż etatowi profesorowie-historycy w pagonach (generałowie i reszta spod znaku byłej armii radzieckiej i ich naśladowcy).
W chwili gdy doszedł do władzy Putin, wszak sprawny KGB-ista - szybko zrobiono porządek z taką samowolką i archiwa znowu zamknięto. Niedawno Duma wydała wręcz dekret, że do kryminału pójdą ci historycy, co będą głosić, że ZSRR był RAZEM z Hitlerem inicjatorem II Wojny Światowej.
Również zlecono ważnym INSTYTUTOM napisanie jedynej prawdziwej historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Tylko taka nigdy nie powstanie - bo żaden z postradzieckich historyków nie przyzna się do prawdziwych postanowień np.: paktu Ribbentropp - Mołotow.

Suworow nie był pierwszy w obalaniu komunistycznych mitów o 1941 roku. Zresztą w radzieckiej historiografii rok ten jest traktowany wyjątkowo wstydliwie, a większość pamiętników herosów "WWO", typu Rokossowski, Wasilewski, Sztemienko itp. zaczyna się od co najmniej, bitwy (rzeźni) stalingradzkiej.

O wiele celniej radziecka polityka zagraniczna ujęta jest w książkach Władimira Bieszanowa:
"Czerwony Blitzkrieg" - lata 1939 (38) - lato 1941
"Rok 1941... " - o pierwszym roku wojny
"1942 - poligon czerwonych generałów"
"1943 - rok przełomu" (aktualnie czytam)
"1944 - 10 stalinowskich uderzeń"
dodatkowo na naszym rynku są dostępne "Kadry decydują o wszystkim" i wstrząsająca "Obrona Leningradu" tego autora (którą czytałem ze 20 razy), opisująca największą, najdłuższą i najbardziej krwawą bitwę całej II wojny, wbrew bajaniom radzieckich historyków.

Równolegle z Suworowem (lub nawet nieco wcześniej) patynę z WWO zrywał Mark Sołonin, na naszym rynku dostępne są m. in. (z pamięci - więc mogę lekko przekręcić)
"rok 1941" oraz kontynuacja "22 czerwca 1941", świetne dzieło "Na uśpionych lotniskach" - o tym jak przepadło w 1941 roku całe radzieckie lotnictwo (to konik autora - ukończył wojskową szkołę lotniczą), oraz najnowsze w Polsce dzieło Sołonina - o wojnie radziecko fińskiej - tej w latach 1941-44, tzw. kontynuacyjnej, niestety nie pamietam tytułu...

Obaj autorzy (Sołonin i Bieszanow) polemizują i chłodzą trochę gorcą głowę Suworowa (jego książki trącą nieco nowym rosyjskim nacjonalizmem), ale nie podważają tezy najważniejszej - Stalinowi marzyła się Jedna Wielka Szczęśliwa Czerwona Radziecka Europa, a wręcz dostarczają długie, monotonne wręcz "kilogramy" dowodów

Teorie o czynnym współudziale ZSRR w II wojnie światowej przebiją się w końcu do zachodnich historyków, ale to wymaga czasu, na razie nawet w programach na Discovery chwalony jest geniusz Żukowa - "największego kłusownika narodu rosyjskiego"..... Żeby jednak oddać sprawę uczciwie - w Europie było 4 graczy, którzy doprowadzili do wybuchu II wielkiej wojny - 2 pasywnych (Anglia i Francja) i 2 agresywnych (ZSRR i Niemcy) i cała ta czwórca odpowiada za jej wybuch
AdamGr (3037 punktów)
A zamieszki rewolucyjne po I ws?
ROk 20-ty w Polsce, a wcześniej wojna domawa w FInlandii (w kórej zreszta braliśmy udział o czym niewielu wie...)
Używajac terminologii wojskowej mozna by to nazwac "rozpoznanie walką", tylko że tu użyte do państw.
Hitler stosował "rozpoznanie blefem".
ZSRR miało wpisane w ideologie powstania i życia nieustanną walkę o wyzwolenie "mas pracujących", który kraj ma wpisaną taką ideologię?
Który miał przed IIws i który miał po?
Nie sądze aby Rosja była równorzednnym partnerem, raczej udającym współgracza który "wcześniej nigdzie nie grał", ale jest znnay z "innych miast" jako niebezpieczny szuler.

Nie sądze tez czy wyróznienie Anglii i Francji w tym stoliku karcianym jest słuszne.
Mimo że tak się już utarło , że gdyby nie te dwa pństwa...
A inni , a warunki polityczno-gospodarcze w Europie i poszczególnych państw?
A konsekwencjie po I ws ? Wszak minęło raptem 20 lat do momentu nastepnej wojny, niewiele czasu na okrzepnięcie we wszystkich sferach życia państw.
15-06-2011 12:35 
 Ocena 3 na 3
Polcyn (266 punktów)
Po Wielkiej Wojnie (tak ją wtedy zwano, nie była jeszcze I-szą) niemal wszędzie zapanował w Europie bałagan - nawet w obozie zwycięzców - bo straty były katastrofalne. Szok jaki wywołały w społeczeństwie np.: francuskim był taki, że latem 1940 roku armia francuska prawie się nie biła...
Lenin w 1918 roku był w swoim żywiole - wszak najlepiej łapać ryby w mętnej wodzie, ale jego eksport rewolucji w 1919 i 1920 roku był przedwczesny, nawet gdyby Armia Czerwona, złożona głównie z chłopstwa nadzorowanego przez komisarzy, niekiedy zwykłych bandytów, przeszła przez Polskę - to R O Z P Ł Y N Ę Ł A B Y się w Niemczech, zaczęłyby się rabunki, gwałty i dezercje na masową skalę - wszak Niemcy nawet w 1918 roku były bardzo bogate w stosunku do post-carskiej Rosji, nie to było morale, nie ten poziom sowietyzacji co w 1941 roku. Szybko by też Niemcy wyleczyliby się z komunizmu i za pomocą formacji ochotniczych szybko by Rosjan przepędzili, zajmując przy okazji spore kawałki Polski. W to nie należy wątpić!

Stalin był pojętnym uczniem. Armia chłopów-analfabetów z czerwoną gwiazdą na wełnianej czapie, bosonoga, w koszuli i galotach przewiązanych sznurkiem, z karabinami na sznurku (znam to z opowieści nieżyjącej już prababci, urodzonej w 1896 roku), nawet poganiana przez drapieżnych komisarzy, daleko by nie zaszła. Zresztą Stalin naocznie jako dowódca mógł się przekonać czym różni się Zachód od Wschodu w sztuce wojennej - to jego błędy i samowolka w dowodzeniu wpłynęła na klęskę głównych wojsk Tuchaczewskiego pod Warszawą. Lenin, a za nim Stalin, najpóźniej w 1921 roku ZROZUMIELI, że kraj wymaga reform (sterroryzowania) i industrializacji, że z rewolucją trzeba jednak poczekać, poza tym już wybuchły bunty chłopskie m. in. w guberni Tambowskiej.

Od przejęcia pełni władzy (ok. 1927 rok) Stalin zaczął najpierw budować przemysł ciężki (pierwsza 5-latka), zbrojeniowy (druga 5-latka) oraz tworzyć i doposażać RKKA (trzecia 5-latka). To on de facto odpowiada za uczynienie dzisiejszej Rosji mocarstwem przemysłowym a potem jądrowym(!). Pracowali dla Stalina najlepsi konstruktorzy - za gwarancję - że przeżyją (!). Stworzono mu najlepsze narzędzia walki: unikalne (w 1941, a nawet 1942 roku) czołgi średni T-34 z silnikiem Diesla i ciężki KW-1, najnowocześniejszą artylerię, okręty, samoloty, a nawet - po wojnie zimowej (uczono się na błędach!) - skopiowano fińskie pistolety maszynowe SUOMI, które zaczęły nowe życie jako PPSz.

Problem Stalina polegał w ludziach, których sobie dobierał. Był skrajnie nieufny i otaczał się niekompetentnymi błaznami-lizusami (Bieszanow "Kadry decydują o wszystkim"), jego generalicja, zwłaszcza "dinozaury" takie jak Budionny, Woroszyłow czy Tuchaczewski - była niekompetentnymi idiotami, często ledwo po 1-2 klasach szkoły podstawowej i późniejszych "kursach" w Akademii im. Frunzego. Czystka 1937-1938 nie ma większego znaczenia, poza tym, że miejsce nieco opornych idiotów zajęli zupełni lizusi. Stalin panicznie bał się podważenia swojej pozycji, stąd ludzi inteligentnych po prostu nie tolerował. Nawet "geniuszowi" Żukowowi po wojnie z zazdrości mało głowy nie utrącił. Radzieccy generałowie "uczyli" się wojny... w jej trakcie, płacąc za to koszmarnymi stratami (Bieszanow, książki o latach 1941, 1942, 1943...). Większość nie nauczyła się nigdy (np.: Żukow, do którego pamiętników dobrał się wykształcony na wojskowej uczelni... Suworow)

Decyzje zaś polityczne Stalina wymagają co najmniej równie obszernego tekstu, ale nie mogę go chwilowo dalej pisać, bom w robocie Najważniejszym niewątpliwie dokumentem rozpoczynającym wojnę w Europie był pakt Ribbentropp - Mołotow....
AdamGr (3037 punktów)
>Decyzje zaś polityczne Stalina wymagają co najmniej równie obszernego tekstu, ale nie mogę go chwilowo dalej pisać, bom w robocie Najważniejszym niewątpliwie dokumentem rozpoczynającym wojnę w Europie był pakt Ribbentropp - Mołotow....

Moim zdaniem nie.
Pierwszy anschlus.
Pakt o którym wspominasz to już była dalsza konsekwencja i pewne "otwarcie" w grze, już konkretnej grze.

>Armia chłopów-analfabetów z czerwoną gwiazdą na wełnianej czapie, bosonoga, w koszuli i galotach przewiązanych sznurkiem, z karabinami na sznurku

Ale jaki problem sprawdzić okolice ?
To jest na zasadzie powiedziąłbym "wędkarskiej", wydaje ci się że w danym miejscu możnaby spróbowac, no wiec przychodzisz, zanęcasz, zarzucasz tłustego robaki i czekaz.A NUŻ.
Stalin nie przywiązywał jakieś specjalnej wagi ani do ruchawek w Finlandii ani do mordobicia w Polsce, ot, może się uda, ALE tym sposobem sprawdzasz nie tylko tego kogo lejesz ale wazniejsze innych jak reagują.
Wszak chodzi o całą Europę (na poczatek) a nei o jakąs tam Polskę raptem czy jeszcze mniej ciekawą Finlandie.
Tą sama taktykę zastosował Hitler, przy czaym on blefowął a Stalin lał faktycznie w mordę lub organizowął mordobicia.
Tyle że Stalina było stac na wszelkie pomysły i realizacje, Hitlera nie.
Adolf poruszłą się od poczatku do końca na kredycie.
A Stalin miał w razie czego : worek przemysłowy, worek surowcowy, worek złota, oraz...worek ludzi.
W "piwniecy", jak trzeba to się wyciągneło, nie na widoku, bo po co.
Po co zdradzać swoją potęge.
15-06-2011 21:27 
 Ocena 2 na 2
Polcyn (266 punktów)
>Pierwszy anschluss.

Książki Suworowa, Bieszanowa czy Sołonina nie są bezpośrednio skierowane do nas, czyli czytelnika polskiego - to próba uczciwego, wewnątrzrosyjskiego rozliczenia rzeczywistego wkładu Stalina w rozpętanie drugiej wielkiej wojny. Do tej pory serwowano nam papkę urobioną przez "historyków" z Łubianki, koroną tej misji są 2 dzieła: film "Wyzwolenie" Jurija Ozierowa i "Wspomnienia" marszałka Żukowa. Dzieło Ozierowa polecam wszystkim, jest to monumentalna epopeja o niezwyciężonej Armii Czerwonej, genialnym marszałku zwycięstwa Żukowie oraz dobrotliwym Stalinie (oraz ostatni film, w którym można zobaczyć prawdziwe niemieckie czołgi w akcji oczywiście są to niemal SAME TYGRYSY . Doskonale oddaje ducha radzieckiej propagandy. Film zaczyna się oczywiscie - nie zgadniecie kiedy - w marcu 1943 roku (część I - Ognisty Łuk), tak jakby lat 1941-1942 w ogóle nie było...

Jak wspomniałem wcześniej - w Europie było 4 rozgrywających: Niemcy w środku oraz po jednej stronie Anglia i Francja - po drugiej ZSRR. Od czasów klęski Napoleona nie można było robić wojny w Europie, bez zabezpieczenia sobie stanowiska Rosji. Rosja carska była przewidywalna, ale ZSRR było zagadką dla dyplomatów alianckich. Zresztą mówiąc najkrócej: Alianci chcieli popchnąć Hitlera najlepiej od razu na ZSRR, a ZSRR - na Aliantów. Plan Stalina był dość prosty - wykorzystać Hitlera do przewrócenia Zachodu do góry nogami, popchnąć go do inwazji na Anglię - i uderzyć mu w plecy. Banalna, klasyczna strategia. Wybuch wojny przypieczętowano 19 sierpnia 1939 - podpisaniem układu Ribbentropp - Mołotow i odprawieniem Aliantów zachodnich z kwitkiem z Moskwy. Wokół tej daty Suworow wytknął mnóstwo dziwnych zbiegów okoliczności: klęska japońskiej 6 Armii na Dalekim Wschodzie, po efektownym blitzkriegu radzieckim (dowodził sam Żukow, operacja ta zaś ostatecznie zniechęciła Japończyków do walki z Rosją - postanowili rzucić się na łatwiejsze cele), rozpoczęcie tajnej mobilizacji w ZSRR z utworzeniem wielu nowych dywizji, ściśle tajne wystąpienie Stalina z tego samego dnia do absolwentów szkół wojskowych - upublicznione dopiero w 1994 roku, narada ścisłego kierownictwa ZSRR, której nie odnotowano w annałach itd. itp....

Po 19 sierpnia było już jasne - Hitler uderzy na najsłabsze ogniwo (Polskę), potem pomknie na Zachód, rozjedzie apatyczną Francję i... uderzy na Anglię (?). Tego życzył sobie Stalin, ale Hitler w końcu przejrzał grę Stalina i NIE MIAŁ WYBORU - MUSIAŁ uderzyć na ZSRR by ratować skórę... A tego Stalin nie zakładał, znając od podszewki możliwości i zależności gospodarcze Niemiec. Ale nawet szczur zagoniony do kąta rzuca się i gryzie! O tym Joszka zapomniał....

Anglię i Francję również należy równo obarczyć winą za wybuch II Wojny - oba te państwa miały co najmniej do końca 1939 roku możliwości, by przygnieść, zablokować lub zniszczyć III Rzeszę - ale nie zrobiły nic. A to grzech zaniechania!!! Oj, grzech!!! W Norymberdze zaś zwycięzców nie sądzono...

>>Armia chłopów-analfabetów z czerwoną gwiazdą na wełnianej czapie, bosonoga, w koszuli i galotach przewiązanych sznurkiem, z karabinami na sznurku
>Ale jaki problem sprawdzić okolice ?

Tak może mysleć tylko ktoś, kto nie znał realnych problemów Trockiego w 1919-1920 roku z uformowaniem czegoś na kształt armii. Osłonę rewolucji przez długi czas zapewniały pułki łotewskie, Gwardia Czerwona rosła słabo, dopóki steru nie wziął w ręce Trocki. Rozwiązał sprawę w prosty sposób - przymusowo wcielając do wojska chłopów. "Armia", która szła na Zachód w 1920 roku nieść wolność "chłopom na Grenadzie" składała się w większości z niepiśmiennych chłopów poganianych przez komisarzy. Pomimo lat sowietyzacji, kolektywizacji, industrializacji, 22 czerwca 1941 roku problem kadr wypłynął ponownie. Choć Stalin miał piramidy czołgów, samolotów, dział, karabinów - to gardził on czynnikiem ludzkim. W ogóle w radzieckim Sztabie Generalnym myślano nieskomplikowanie - wszystkiego ma być DUŻO. weźmie się ludzi "z górką", damy im fury sprzętu i wagony amunicji i wroga po prostu zaleją. Czynnikiem ludzkim gardzono. W związku z tym pomimo setek dywizji w 1941 roku Stalin nadal nie miał armii, brak jej było najważniejszego czynnika.

Morale.
Morale i wizerunku.
W 1920 roku armia radziecka dotarłaby najwyżej do Niemiec, po czym zacząłby się jej szybki ROZKŁAD. Po porcji gwałtów, grabieży i wieszania panów, pruscy oficerowie szybko zorganizowaliby "Freikorpsy" i pognali "wyzwolicieli ludu" z powrotem, przy okazji zagarniając sobie dużą część rozbitej "pańskiej" Polski. Do "Freikorpsów" dołączyliby na 100% nawet niemieccy komuniści i strzelaliby do "wyzwolicieli" śpiewając "Die Rothe Fahne" (czy jakoś tak
W 1941 roku, 22 czerwca stało się coś podobnego.
Po prostu główną masę radzieckich sił stanowili całkowicie zdemoralizowani chłopi. W 1917 roku na fali rewolucji armia cara po prostu "rozpłynęła" się - tzn. chłopi zabrali karabiny i ruszyli do domu dzielić ziemię po "panach". Gdy już podzielili - przyszli bolszewicy i znów wszystko zabrali. Potem straszliwe lata 30 i kolektywizacja, skrajne upodlenie, włącznie z odebraniem dowodów osobistych i zakazem przemieszczania się - to wszystko zdemoralizowało trzon radzieckiej armii, który wcale nie miał ochoty podbijać Europy... W gorących dniach lata 1941 roku radzieccy chłopi (w zasadzie kołchoźnicy) znów pokazali, jak cenią władzę radziecką i Armia Czerwona utraciła wstrząsającą liczbę ludzi (min. 5 milionów i to wcale nie zabitych, ale głównie jeńców). Bezcenny sprzęt, czołgi, samoloty, działa w przytłaczającej części po prostu P O R Z U C O N O w czasie panicznego odwrotu do starej granicy radzieckiej z Polską. Za tą hańbę odpowida Żukow. A jeśli Żukow to i Stalin. I dlatego początek wojny radzieccy historycy musieli przemilczeć niemal w każdej publikacji i książce...
AdamGr (3037 punktów)
Ja tez mam wrażenie że Suworow dokonuje wewnętrznego rozliczenia historycznego swojego narodu.
Czasami widać to w tekście bardzo wyraźnie.
Niezwykle cenne jest to że zestawia ze sobą wydarzenia i chronologie z kulisami.
Tego nie ma w oficjalnych wydaniach, historia nie jest prezentowana w taki sposób, nie ma właśnie tych kulis, cofnięcia się w tył.
Wszak ważne wydarzenia mają gdzieś swoje Początki, nie następują ot tak sobie.
Przykładem jest pewna wyrywkowośc historii II ws : "alnszlusy", Hitler u władzy, atak na Polskę, pakt, wojna.
No i Anglia z Francją nie pomogły, choć włączyły się do wojny.
Brakuje tutaj własnie podobnych relacji ze strony hisotryków angielskich i francuzkich, więc ja bym jedenoznacznei nie warotściował tego "braku udziąłu" lub "braku przeciwdziałania",a co jest niemal ikoną informacyjną.
W dalszym ciągu obraz jest niepełny.
Ale to nie jest zadanie dla Suworowa, powinni włączyć się inni.
Problem w tym że istnieją tutaj całkiem realne bariery utajnienia.
Np. kwestia wyraźnego sympatyzowania księcia (pretendenta do toronu) Anglii z Hitlerem i jego korespondencji i zapewnieniach.
Sprawę zatuszowano , zmuszono go do emigracji i zamieciono pod dywan.
Jakoś wypłyneła,choć nie jest nagłasniana z oczywistych powodów.
Nawet dzis taki fakt jest zgniłym jajem dla monarchii i jej wizerunku, a ten nie jest najlepszy i to nie spowodu tamtej aferki.
A ile jest podobnych spraw leżących w archiwach ze stosownymi klauzalami ?
O ile wiem (kiedyś gdzieś w jakimś progamie napomknięto) że istniją takie archiwa które nigdy nie zostaną ujawnione, czyli jak sadze przynajmneij za 100 lat.
Więc jaki łądunek kompromitacji istnieje w tych dokumentach , który mógłby spowodowac jeszcze dziś polityczną "sraczkę" w Wielkiej Brytanii ?
A Francja ?
Więc moze istnieć i taka sytuacja ż emogliby się wytłumaczyć z tej bezczynności , ale przy okazji musili by ujawnić inne smrodliwe sprawy o wiele gorsze niż to "zaniechanie".
Rachunek jest prosty.
Weźmy teraz to co napisął Suworow, za ile lat uznają jego wnioski, skoro ROsja reaktywuje mocarstwowośc na wzorcach...z II ws...?
Toz to byłby kompletny blamaż.
Więc nie dziwota ż ejego rodacy łącznie z akademikami rzucają się na neigo jak wsciekłe psy, raz z powodu kompletnej utraty dumy i honoru, raz z powodu nakazu dyskerdytowania takich informacji z powodu interesu państwowego i wizerunku.

Morale i ludzie.
Rosja ma ta własciwośc iż posiada spora liczbę obywateli, i co z tego że słabe morale, jakas niechęć do walki...i tak zadepcza jak nie jedni to drudzy, jaki problem.
I zadeptali Niemców, niemniej osłabionych, to był podstawowy warunek.
Dla Europy również.
Stalin kontynując plany Lenina i ideologów wiedziął że ma mżliwosci.
Tylko trzeba było się wstrzelić w odpowiedni czas i warunki, lub je wykreowac.
I czekać.

Z tej chronoligii jaką zestawił Suworow, pokazując również rys historyczny przed II ws jasno wynika że wybuch II ws był tylko kwestią czasu.
Jeśli nie w 1939 to póżniej,ale trafił się szaleńczy Hitler, zainwestowano w niego i nakręcanie całej sytuacji i ...tym razme się udało.
Ale gdyby nie on ? To byłby kto inny.
Np. można wciągnąc do wojny światowej mocarstwa na zupełnie innym terytorium,a doskonałem tego przykładem był zamach w Sarajewie...
Gotowe rozwiązania do skopiowania daje sama historia, kwestia czytania i dostosowania do współczesnych warunków.
20-06-2011 20:49 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Armia chłopów-analfabetów z czerwoną gwiazdą na wełnianej czapie, bosonoga, w koszuli i galotach przewiązanych sznurkiem, z karabinami na sznurku (znam to z opowieści nieżyjącej już prababci, urodzonej w 1896 roku), nawet poganiana przez drapieżnych komisarzy, daleko by nie zaszła.

Tak samo ("daleko by nie zaszła") myślał Denikin do chwili aż mu te bosonogie szweje wytłukły wówczas najnowocześniejszą armię Europy, a jego następcę Wrangla pogoniły nawet z krymskich fortyfikacji. "Bosonodzy" przegrali tylko jedną kampanię - polską.

>Od przejęcia pełni władzy (ok. 1927 rok)

Stalin nie przejął "pełni władzy" w latach 20., lecz dopiero na początku lat 30. W 1934 r. przegrał zjazd partii z KIrowem. W ciągu następnego roku czekiści wyeliminowali (w różny sposób) ok. 50% delegatów na zjazd (chyba ok. 1100 osób) i koleny zjazd zakończył się już zwycięstwem Stalina. To jednak jeszcze nie wystarczyło i przez kilka kolejnych lat rozprawiał się z tzw. gwardią leninowską, czyli działaczami bolszewickimi z czasów rewolucji i wojny domowej.

>To on de facto odpowiada za uczynienie dzisiejszej Rosji mocarstwem przemysłowym a potem jądrowym(!). Pracowali dla Stalina najlepsi konstruktorzy - za gwarancję - że przeżyją (!).

Z tą "gwarancją przeżycia" to sprawa jest chyba trochę bardziej skomplikowana, ponieważ radzieccy często stosowali oficjalne wyroki śmierci lub długoletniego łagru jako kamuflaż dla "znikających" specjalistów. Może o tym świadczyć fakt, że ludzie z aktualnymi wyrokami śmierci dostawali (przyznawane tajnymi rozporządzeniami) najwyższe odznaczenia państwowe. Były też liczne przypadki, kiedy ludzi potrzebnych do jakichś zadań wyciągano z więzień, łagrów, zesłania, a następnie natychmiast powierzano im odpowiedzialne funkcje.

>Stalin panicznie bał się podważenia swojej pozycji, stąd ludzi inteligentnych po prostu nie tolerował. Nawet "geniuszowi" Żukowowi po wojnie z zazdrości mało głowy nie utrącił.

"Soso" miał też obsesję na punkcie własnego bezpieczeństwa, co nie dziwi biorąc pod uwagę zamach na niego sfingowany przez Berię w latach 30. oraz realny przypadek Kirowa. Plotka głosi nawet, że zastrzelił swoją żonę, bo wziął ją za zamachowca ukrytego za kotarą (a to kobita podlewała kwiatki na oknie).

========
Poprawiłem dwa błędy:
1. Zmieniłem Żdanowa na Kirowa - zawsze mi się mylili i dlatego sprawdziłem.
2. Poprawiłem też datę "przełomowego" zjazdu partii z 1930 na 1934 r.


Nie stosuję emoticonów
homopitek (1536 punktów)
>W roku 1991 nastąpił przewrót i w związku z tym bałagan, na chwilę zabrakło strażników radzieckich archiwów i do momentu dojścia do władzy Putina - historycy amatorzy sporo wyciągnęli - a byli bardziej zainteresowani badaniami niż etatowi profesorowie-historycy w pagonach (generałowie i reszta spod znaku byłej armii radzieckiej i ich naśladowcy).

Pierwszy przełom w ujawnianiu nieznanych aspektów historii Rosji Radzieckiej i póżniej ZSRR miał miejsce parę lat wcześniej - po ogłoszeniu przez Gorbaczowa doktryny "głasnosti" (jawności). Radziecka prasa społeczno-polityczno-historyczna z końca lat 80. aż "huczała" od setek materiałów opisujących nieznaną historię tego kraju. Ukazywały się nie tylko opracowania ogólne, lecz również mnóstwo relacji pamiętnikarskich i wspomnień jeszcze żyjących świadków zdarzeń. Praktycznie wszystkie periodyki (w tym partyjne) publikowały obrazoburcze materiały historyczne.

Natomiast z archiwami było zupełnie inaczej, ponieważ aparat władzy twardo "stanął okoniem". Dochodziło nawet do tego, że niektórzy urzędnicy jawnie sabotowali osobiste polecenia Gorbaczowa o udostępnianiu dokumentów (np. szef centralnego archiwum KPZR, który wymyślał petentom najróżniejsze przeszkody, a w ostateczności uciekał na zwolnienia lekarskie - dokładnie opisane przez prasę).

>Żeby jednak oddać sprawę uczciwie - w Europie było 4 graczy, którzy doprowadzili do wybuchu II wielkiej wojny - 2 pasywnych (Anglia i Francja) i 2 agresywnych (ZSRR i Niemcy) i cała ta czwórca odpowiada za jej wybuch

Do przyczyn wybuchu tej wojny można by też dodać brytyjską doktrynę polityczną w odniesieniu do kontynantelnej Europy, która była realizowana przez ok 200 lat. Polegała ona na "zderzaniu ze sobą" dwóch aktualnie największych potęg kontynentu.

Nie stosuję emoticonów

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365