Racjonalista - Strona głównaDo treści
The Grand Design

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-06-2011 19:00neurosurgery (2484 punktów)The Grand Design
Witam,

mam jedno zasadnicze pytanie po przeczytaniu "Wielkiego Projektu" Hawkinga - skąd wzięła się grawitacja? Czy tak naprawdę stwierdzenie, że doszło do stworzenia wszechświata, bo istnieje grawitacja cokolwiek rozwiązuje? Nie mam wykształcenia w tym zakresie, więc może ktoś mógłby mi napisać coś na ten temat. Pozdrawiam!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> skąd wzięła się grawitacja?
Jak mnie się ludziska pytają ile ja ważę, to im odpowiadam, że to nie jest ważne.
Chodzi o to jaką mam masę.
Bo na Księżycu to jestem lekka i zwiewna panienka.
A na jakimś innym ciele niebieskim, większym od Ziemi, ważyłabym jak słonica jakaś.
A poza tym jak wiemy , ciało zanurzone w wodzie waży tyle ile woda (z wanny) przez niego wyparta.
Więc wszystko to jest rzecz względna.
Ja tam wagę poznaję po sukienkach. Jak się w którą nie mieszczę to znaczy że jest niedobrze.
PS
A dzisiaj, przypominam, około 23 jest całkowite zaćmienie Księżyca.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
AdamGr (3037 punktów)
To ile Grabowska wazy? No tak +-50kg ?
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
> Skąd wzięła się grawitacja ?

Można założyć koncepcje w których grawitacja jest czymś w rodzaju 'ujemnej energii', stąd potencjalnie równoważy energię-materię dodatnią do Nicości.

Nicość nie wymaga przyczyny. Jej emanacją - dopuszczalną wszystkością - jest m.in. Nasz Wszechświat, a w M-teorii jeszcze >10^500 innych (ale nie nieskończenie wiele). To co się dzieje, naprawdę nie istnieje

Póki co możemy przyjąć to tylko na wiarę, bez dowodu - o ile w ogóle możliwe jest tego dowiedzenie.
15-06-2011 22:01 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Coś ciekawego do tematu:
www.hawking.org.uk/index.php/lectures/91

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>skąd wzięła się grawitacja?
A skąd biorą się inne oddziaływania?
Nie sądzę, żeby nauka znała odpowiedzi na te pytania.



Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Książki nie czytałem. Na wikipedii znalazłem ( pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking ) :
"Ponieważ istnieją takie prawa jak grawitacja wszechświat dlatego, że może to zrobić, stworzy się sam z niczego. Spontaniczne stworzenie jest przyczyną dla której istnieje raczej coś niż nic, wyjaśnia istnienie wszechświata. Nie jest konieczne przywoływanie Boga by zapalić lont i wprawić wszechświat w ruch."
Z grawitacją rzecz się ma tak, że w przeciwieństwie do elektryczności (i jej "pochodnych", czyli magnetyzmu, "częściowych pochodnych" oddziaływań słabych i silnych) jest niesymetryczna - nie ma antygrawitacji, ani antymasy (część teorii się z tym nie zgadza). Powstanie w procesie spontanicznej kreacji cząstek nawet po ich anihilacji pozostawia grawitacyjny "ślad" i energię.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
Jacholek (5699 punktów)
>Witam,
>mam jedno zasadnicze pytanie po przeczytaniu "Wielkiego Projektu" Hawkinga - skąd wzięła się
>grawitacja? Czy tak naprawdę stwierdzenie, że doszło do stworzenia wszechświata, bo istnieje
>grawitacja cokolwiek rozwiązuje? Nie mam wykształcenia w tym zakresie, więc może ktoś mógłby mi
>napisać coś na ten temat
. Pozdrawiam!
Kwestia pochodzenia grawitacji nie jest rozstrzygnieta (jeszcze) naukowo. Albo to jest efekt interakcji pomiedzy masami i czaso-przestrzenia (krzywizna!) albo jest to zjawisko "wylaniajace" sie z glebszego poziomu rzeczywistosci.
Np probuje sie wyprowadzac grawitacje jako sile entropiczna, czyli z termodynamiki. Mozna cos niecos o tym sie dowiedziec z www.physicsforums.com/showthread.php?t=403081. Niedawno autor tej koncepcji mial w CERNie seminarium (Erik Verlinde) ale nie spotkalo sie to z entuzjazmem obecnych teoretykow, gdyz wiele jest jeszcze "luk" w tym podejsciu. No coz, trzeba pozostawic jakies nierozwiazane problemy dla przyszlych generacji fizykow Pozdrowienia !
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Np probuje sie wyprowadzac grawitacje jako sile entropiczna, czyli z termodynamiki. Mozna cos niecos o tym sie dowiedziec z www.physicsforums.com/showthread.php?t=403081.

Grawitacja jest faktycznie efektem statystycznym.
Entropia nie jest wielkością fizyczną, więc 'siła entropiczna' to raczej nieprawidłowy termin.
Jacholek (5699 punktów)
>Entropia nie jest wielkością fizyczną, więc 'siła entropiczna' to raczej nieprawidłowy termin.
W taki sensie jak sila przyciagania miedzy osobnikami plci przeciwnej, bowiem wynikajaca efektywnie ze zjawisk lezacych na nizszym poziomie zlozonosci. Mialem nadzieje byc dostatecznie jasny, reszte mozna znalezc na stronie przeze mnie cytowanej. Natomiast a propos czy entropia jest wielkoscia fizyczna to proponuje zajrzec do pierwszego lepszego podrecznika termodynamiki.
18-06-2011 03:22 
 Ocena 1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>W taki sensie jak sila przyciagania miedzy osobnikami plci przeciwnej, bowiem wynikajaca efektywnie ze zjawisk lezacych na nizszym poziomie zlozonosci. Mialem nadzieje byc dostatecznie jasny, reszte mozna znalezc na stronie przeze mnie cytowanej.

Przecież tam nic nie ma na ten temat - jedynie puste hasło.

> Natomiast a propos czy entropia jest wielkoscia fizyczna to proponuje zajrzec do pierwszego lepszego podrecznika termodynamiki.

Wiem co jest w podręcznikach - elementarz dla uczniów i studentów.

Entropia jest miarą niewiedzy eksperymentatora (w sprawie ewolucji systemu termodynamicznego w danym eksperymencie, czy serii eksperymentów), czyli jest wielkością subiektywna i z opisu systemu, a nie realny parametr rozpatrywanego systemu fizycznego (jak np. energia, masa, objętość, ciśnienie, itp.).
Jacholek (5699 punktów)
>Entropia jest miarą niewiedzy eksperymentatora (w sprawie ewolucji systemu termodynamicznego w danym >eksperymencie, czy serii eksperymentów), czyli jest wielkością subiektywna i z opisu systemu, a nie realny parametr >rozpatrywanego systemu fizycznego (jak np. energia, masa, objętość, ciśnienie, itp.).
Widoczny tamze "pod-link" do orginalnego wykladu na ten temat:
pirsa.org/10050022/
Entropia jest konkretna i mierzalna wielkoscia fizyczna - liczba mikrostanow realizujacych dany stan makroskopowy i jako taka wystepuje w rownaniach termodynamiki. Zwiazek z niewiedza to heurystyczna interpretacja tylko. Definicje entropii mozna nawet znalezc na grobowcu Boltzmanna (S = k lnW).
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Widoczny tamze "pod-link" do orginalnego wykladu na ten temat:
>pirsa.org/10050022/
>Entropia jest konkretna i mierzalna wielkoscia fizyczna - liczba mikrostanow realizujacych dany stan makroskopowy i jako taka wystepuje w rownaniach termodynamiki.

Tak, i te mikrostany są określane przez eksperymentatora - zależą od jego wiedzy.

Masz przykład i dowód zarazem subiektywności entropii:
encyklopedia zawiera uporządkowane dane, czyli niska entropia.

Kompresujemy i/lub szyfrujemy taką encyklopedię (może być dowolna metoda: zip, arj, rar, a szyfrowanie, np. proste operacje xor kluczem niewielkiej długości...).

Weź teraz fragment tak skompresowanej encyklopedii i spróbuj odczytać informacje.
No i co się okazuje?

To będzie idealny szum - losowy ciąg bajtów, czy bitów, zatem maksimum entropii!
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>zatem maksimum entropii!
No i? Przecież mamy nowy obiekt! Stary tekst encyklopedii + skompresowany tekst ma większą entropię niż sam stary tekst encyklopedii.

Pozdrawiam


Nadejdzie czas parad heretyków.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>>zatem maksimum entropii!
>No i? Przecież mamy nowy obiekt! Stary tekst encyklopedii + skompresowany tekst ma większą entropię niż sam stary tekst encyklopedii.

To jest ten sam obiekt - zawiera informacje z encyklopedii, ale w innym formacie.
Nie widzisz tej informacji, nie potrafisz rozkodować, nie masz odpowiedniej wiedzy, umiejętności, więc twierdzisz że to jest tylko szum.

Może tak: widziałeś encyklopedię chińską... albo węgierską?

Wnioski:
A. obiekt, czy system/układ, nie ma w sobie żadnej entropii
B. im mniejszą wiedzę ma naukowiec tym większą wyliczy entropię

Jaką wiedzą się chwalą współczesne autorytety?

Słońce: czysty chaos - chmura rozpalonego gazu, przypadkowe turbulencje, wiry, cykl słoneczny nieprzewidywalny, strumień neutrin również jest losowy - z przyczyn czysto losowych...
Kwantowa - atomy, jądra, promieniowanie: chaos i do tego niedeterministyczny; Heisenberg i fluktuacje, spontaniczne kreacje i anihilacje, itd.
Grawitacja - multi body problem, w tym Układ Słoneczny: niestabilny, nieprzewidywalny, czyli chaos oczywiście; w szczególności fazy Księżyca, oraz tranzyty Wenus są bardzo losowe.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Drogi kombi, ze zbioru {1,0}, za pomocą odpowiedniego algorytmu da się otrzymać dowolną encyklopedię.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
19-06-2011 17:54 
 Ocena 1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Drogi kombi, ze zbioru {1,0}, za pomocą odpowiedniego algorytmu da się otrzymać dowolną encyklopedię.

Ten algorytm to właśnie wiedza.

Przesyłam 1MB zaszyfrowanej informacji i możesz sobie to badać 1000 lat, a nic z tego nie wyciśniesz - będzie to ciąg losowych liczb, który przejdzie wszystkie testy na zgodność z rozkładem równomiernym (podobnie jak cyfry Pi, albo szum w promieniowaniu tła).

Mogę zaszyfrować ekstremalnie prymitywną metodą, np. tak:

dane[i] = dane[i] xor rand();

rand() - liczba losowa z dobrego generatora liczb losowych, np. Well1024:
www.iro.umontreal.ca/~panneton/WELLRNG.html

Inicjujemy generator liczbą 1024 bitową, więc szansa zgadnięcia wynosi:
p = 1/2^1024, czyli poniżej 1/10^300, ale musiałbyś wiedzieć że użyłem właśnie taką metodę szyfrowania, a ile jest takich metod!

No, i dlatego w praktyce masz: p = 0; czyli ciąg czysto losowy - maksimum entropii!
Jacholek (5699 punktów)
>To będzie idealny szum - losowy ciąg bajtów, czy bitów, zatem maksimum entropii!
>
Uff. Jak ktos sie uprze... Nastepnym razem jak ruszysz samochodem to tylko subiektywnie, jako
ze silnik funkcjonuje na mocy 2-giej zasady termodynamiki wyrazajacej "zakaz" malenie entropii
w ukladzie zamknietym (vide cykle termodynamiczne). Rezygnuje z dalszej dyskusji lub ewentualnie ja
przekaze moim studentom.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
Zostaw te mity termodynamiczne... tu masz coś konkretnego o entropii:
en.wikipedia.org/wiki/Gibbs_paradox

bayes.wustl.edu/etj/articles/gibbs.paradox.pdf
i inne prace:
arxiv.org/abs/1003.0179
19-06-2011 11:56 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)
> [color=blue]Zostaw te mity termodynamiczne...
Mialem skonczyc jednak jeszcze jeden komentarz. Znane to zjawisko amatora-naukowca okrywajacego ze w danej dyscyplinie bywaja problemy czy niespojnosci, oglaszajacego wiec nicosc ("mitologizm) tejze dyscypliny. Heretycy w nauce sa pozyteczni, bo to warunek postepu naukowego, pod warunkiem ze krytyka jest konstruktywna. Zadna nauka nie jest pelna i skonczona lecz nie jest to powodem by wylewac "dziecko z kapiela". Termodynamika rozwinela sie na gruncie analizy funkcjonowania naszyn termicznych, ma wiec solidne podstawy eksperymentalne i w swojej formie fenomenologicznej jak i statystycznej jest niezbednym narzedziem tak fizyka jak i inzyniera. Znajduje tez z powodzeniem zastosowania w nowych obszarach, np zakresie fizyki jadrowej czy nawet fizyki czastek elementarnych
(statystyczny opis produkcji czastek itd). Byc moze powstanie szersza, pelniejsza nauka obejmujaca w sobie "klasyczna" termodynamike jako przypadek graniczny ( jak mechanika relatywistyczna uogolniajaca mechanike klasyczna) ale odrobine za wczesnie by nazywac termodynamike "mitem". Jak nauka ewoluuje i przeobraza sie opisane jest np w ksiazce Kuhn'a - Struktura Rewolucji Naukowych" ktora polecam do medytacji w wolnych chwilach.[/color]
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
Oczywiście, teoria cieplika, model Ptolemeusza, eter Platona, itp. też był doskonałe... a nawet lepiej - one były wręcz porównywalne z teoriami z opowiadań Stasia Lema!

Termodynamika relatywistyczna... bardzo szybka rakieta zamarza w locie, ale tylko względem obserwatora w spoczynku.
homopitek (1536 punktów)
Dobrze, że napisałeś ten komentarz, ale szkoda, że koncentrujesz się na zarzutach (o "mitologizm") pod adresem termodynamiki. Kombi "wali z grubej rury", ale w tle da się zauważyć pewien problem (chodzi mi o tą "miarę niewiedzy") chyba analogiczny do rachunku prawdopodobieństwa. Ilość informacji posiadanej o danym obiekcie (zjawisku) ma wpływ na jego kategoryzację, a więc zastosowanie do jego poznania określonych rodzajów narzędzi teoretycznych. Uznanie wpływu ilości posiadanej informacji na sposób interpretacji nie oznacza, moim zdaniem, że sama interpretacja jest "mityczna", a jedynie, iż jest ona (lub nie jest) adekwatna do konkretnego poziomu posiadanej (lub założonej) informacji. Inaczej mówiąc, konkretna intrepretacja ma domyślnie (niejawnie) założony pewien poziom informacji o opisywanym obiekcie (zjawisku).


Nie stosuję emoticonów
rexus (2343 punktów)
Hawking trochę przynudza.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365