Powiem tak - ten tekst to jakiś intelektualny rzyg. Bez ładu i składu, jakieś przypuszczenia i domysły. Choćby ten przykład z losowaniem karteczek na egzaminie. Rzekomo w tym wypadku przypadek decyduje o poprawnej odpowiedzi na pytanie - otóż bzdura. Bo jak się człowiek porządnie uczył, to zna odpowiedzi na wszystkie pytania, więc wsio mu ryba jakie dostanie.
Natomiast pisanie o duchach to już jest tak skrajna głupota, że aż zęby bolą. Nastroje mamy, bo duchy nam w mózgach się kołaczą? Błagam... już dość... może też chodzimy, bo krasnoludki obracają kołami zębatymi w naszych stawach?
|