 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-01-2013 14:10 | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Nienawiść i honor.
2 na 2 | Czy warto dożywotnio dzielić osobę lub naród nienawiścią? Czy każdy racjonalista powinien mieć honor?
Interesują mnie wasze poglądy. Pytania raczej filozoficzne, do głębokiego przemyślenia i refleksji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Czy warto dożywotnio dzielić osobę lub naród nienawiścią?
Tak.
Tworzenie podziałów to skuteczna droga dochodzenia do władzy, widać na kartach historii przykłady.
Bez wątpienia odpowiada to bardzo ugrupowaniom politycznym. Dzielenie społeczeństwa światopoglądowo to bardzo dobra droga do umacniania swojego poparcia i siły politycznej. Wiele współczesnych i historycznych partii czy ugrupowań politycznych utrzymuje i utrzymywało się dzięki silnemu poparciu swoich sympatyków. Poczucie zagrożenia bądź nienawiści jest dużo większą motywacją do udziału w życiu politycznym niż potrzeba służenia społeczeństwu, przy czym należy pamiętać, że polityka polega na dążeniu do władzy z samej swojej definicji, niezależnie od przesłanek.
Bez wątpienia więc warto z punktu widzenia polityków, ale nie warto jak się jest na końcu łańcucha np. ofiarą kryształowej nocy czy jakichkolwiek innych społecznych fobii.
>Czy każdy racjonalista powinien mieć honor?
Honor jako oddanie własnym wartościom moralnym może się objawiać w przeróżny sposób. Z jednej strony może to być honor naukowca przyznającego się do błędu, a z drugiej honor męża dokonującego honorowe zabójstwo.
Jak widać honor jest wartością samą w sobie tylko dla osób wyznających realizm poznawczy. Dla konstruktywistów i osób nie kierujących się legislacyjną etyką sprawa wygląda zupełnie inaczej (i napisano o tym mnóstwo książek o etyce wypadałoby do nich zajrzeć).
>Interesują mnie wasze poglądy. >Pytania raczej filozoficzne, do głębokiego przemyślenia i refleksji.
Pytania są bardzo otwarte i subiektywne. Zarówno pytanie o to co warto jest pytaniem o opinię i zależy od tego dla kogo ma się opłacać. Z kolei honor jest bardzo wątpliwym pojęciem albo raczej o szerokim zakresie znaczeniowym i jest różnie rozumiane przez każdego człowieka. To trochę jak dobro i zło. Honor jednego człowieka może być dyshonorem drugiego.
Pytania otwierające drogę do sporów światopoglądowych, zawierające ukryte presupozycje. Pierwsze wydaje się sugerować, że odpowiedź może być tak/nie, kiedy odpowiedź zależy od przesłanki "dla kogo warto". Również drugie pytanie ukrycie sugeruje, że honor jest czymś co można mieć lub nie mieć, kiedy to słowo nie referuje do żadnej konkretnej postawy moralnej.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >pytanie o to co warto jest pytaniem o opinię
Te pytania są bardziej otwarte niż Ci się wydaje. Ja np. subiektywnie myślę że pytanie o to co warto nie jest koniecznie pytaniem o opinię.
|
|
Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) | >Czy każdy racjonalista powinien mieć honor?
Ale powinien aby co?
Aby upiec smaczne ciasto powinniśmy je wsadzić do piekarnika na ileś stopni i na ileś czasu.
A do czego komu honor? A jeżeli pytasz czy bycie honorowym jest słuszne samo w sobie tzn. czy jest wartościowym celem ostatecznym nie zaś jedynie środkiem, to moja odpowiedź brzmi: nie wydaje mi się by takie istniały i honor(czy nienawiść) nie są żadnymi wyjątkami.
|
|
 | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Ale powinien aby co? >Aby upiec smaczne ciasto powinniśmy je wsadzić do piekarnika na ileś stopni i na ileś czasu. Aby mógł udowodniać swoją rację bytu i rozumu. Honorowym być tak samo jak zasłużonym, tylko w przypadku tego pierwszego to musisz być pewny swojej racji. >A do czego komu honor? Prosty przykład z życia. Pokłóciłeś się z kimś, wiesz, że słusznie zrobiłeś zrywając z tą osobą kontakt. Człowiek z którym zerwałeś kontakt, garnie się do Ciebie i chce się pogodzić ze względu na to, że wie, że nie miał racji, Ty natomiast wiesz, że ją miałeś i słusznie zrobiłeś. Teraz pytanie: Czy Ty pierwszy poszedłbyś do niego w ramach przeprosin? Za jego czyny? Dla mnie to jest honor. Każdy człowiek co ma honor nie idzie na siłę do drugiego, aby temu z kolei nie zrobiło się smutno...
|
|
|  | 2 na 2 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Honorowi na ich sposób Japończycy pędzili brytyjskich i amerykańskich jeńców w marszach śmierci, bo przecież bycie jeńcem było ultraantyhonorowe w ich mniemaniu. Z powodu honoru wyludniały się nie raz sycylijskie miasteczka i bałkańskie wsie. Pojęcie honoru jest relatywne i to nie tylko pod względem różnych kultur, jak i pod względem jednostek. Człowiek przede wszystkim powinien kierować się zdroworozsądkowym myśleniem i dążeniem do utrzymania dobra wspólnego i zdrowych relacji z innymi. Wielokroć honor może wybitnie skutecznie działać przeciwko uzyskaniu konsensusu i względnie stabilnego pokoju. Nie sądzę, by honor był jakąś najwyższą wartością.
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >dzielić osobę Na pół? >Czy każdy racjonalista powinien mieć honor? Czyli co? Taki wg kodeksu Boziewicza czy coś innego masz na myśli?
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Czy warto dożywotnio dzielić osobę lub naród nienawiścią?
Warto to znaczy czy się opłaca a to zależy tylko od okoliczności. Nie sposób udzielić ogólnej odpowiedzi. Czy słusznie? Naród na pewno nie a osobę, znów zależy od okoliczności czyli od przewinienia, ewentualnej próby naprawienia szkody. Czasem słusznie a czasem warto jest przebaczać.
>Czy każdy racjonalista powinien mieć honor?
Honor to coś co na ogół pozornie się nie opłaca, bo ze względu na honor trzeba przeważnie ponieść jakąś stratę a jednak satysfakcja z tego, że postąpiło się honorowo bywa tej straty warta. Jakoś nigdy nie żałuję tych poniesionych nieraz strat a sytuacje gdy jaj mi brakło ze wstydem wspominam do dziś.
>Interesują mnie wasze poglądy.
Mnie Twoje też.
|
|
| reason (20 punktów) | > Czy warto dożywotnio darzyć osobę lub naród nienawiścią?Przychodzi mi tu tylko do głowy sentencja, niestety nie pamiętam czyja, że nienawiść to jest picie trucizny w nadziei, że zabije ona twojego wroga. Trudno mi sobie wyobrazić nienawiść do narodu, chociaż zdarza mi się miotać przekleństwa pod adresem Polaków lub katolików a nawet ludzi jako rasy.
|
|
mrct (934 punktów) (zablokowany) | >Czy warto dożywotnio dzielić osobę lub naród nienawiścią?
Często używam słowa "nienawidzę", co bardziej oznacza brak akceptacji wobec czegoś czy niemożność pogodzenia się z czymś. Oczywiście z wielu względów nie jest to dobre.
>Czy każdy racjonalista powinien mieć honor? Raczej używam pojęcia sumienie lub przyzwoitość. Myślę, że "honor" jest zarezerwowany do obszarów w których się nie obracam. I nie jest to zależne od światopoglądu. Aczkolwiek wyobrażam sobie, że ideowy komunista odrzucał wszystko, co mu się kojarzyło z klasami wyższymi, w tym także "honor".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|