Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niewidzialny Jezus na niebie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-02-2013 21:20kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Niewidzialny Jezus na niebie
Ocena 4 na 4
Cytat:
Norweskie media informują o niezwykłym zdjęciu wykonanym przez fotografa-amatora Jacka Lihauga. Na fotografii przedstawiającej zorzę polarną nad norweskim miasteczkiem Bo, widać twarz człowieka przypominającego Jezusa. (źródło)


Cytat:
Nie widziałem nic na niebie, twarz zobaczyłem dopiero, kiedy przeglądałem zdjęcia w aparacie - mówi [Jack Lihaug]
Moim zdaniem to bardziej grecki piosenkarz Demis Roussos - twierdzi.
No cóż, nie dziwi niewiara jakiegoś pogańskiego Norwega w to, że każdy kształt, zawsze i wszędzie przypomina twarz Jezusa, Matki Boskiej albo Boga. Dziwi natomiast fakt, że na zdjęciu jest coś, czego nie było w kadrze. Moim zdaniem można śmiało przypuszczać, że doszło do cudu nowej generacji. Dotychczas twarze katolickich bóstw ukazywały się na obiektach naturalnych - drzewach, skałach, psich tyłkach, szybach (obiekt naturalny, bo jest to po prostu piasek z dodatkami) - tu mamy przypadek wizerunku w pliku komputerowym.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Grabiński (1015 punktów)
A mnie nie dziwi.

Po prostu tak się zdarza. I tyle. Być może, ja w każdym bądź razie tak mam, fotograf skupiony na robieniu zdjęcia, szczególnie w trudnych warunkach, nie widzi wszystkiego w kadrze. Reszta to już działanie naszego mózgu, który w przypadkowych plamach rozpoznaje nam znane rzeczy. A zorza, jako zjawisko dynamiczne, szkoda, że znane mi tylko ze zdjęć i filmów, potrafi zmienić się w ułamku sekundy i niczego więcej nie zobaczymy.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego widzieli Jezusa, a nie Zeusa?

Niech zgadnę... osoba interpretująca zdjęcie była chrześcijaninem? Muzułmanin widziałby Mahometa?
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
A ja widze mlodego Walese.
romaro (25211 punktów)
No weźcie przestańcie. Co w tym zdjęciu jest tak dziwnego? Jezus na niebie? Co spod ziemi miał łeb wystawić? Ukazał się tam gdzie powinien. Najbardziej, to będą pewnie zaskoczeni ci, co to wiedzą gdzie jest jego miejsce. Teraz będą się zastanawiać jakim cudem tam się znalazł.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>
>Moim zdaniem to bardziej grecki piosenkarz Demis Roussos - twierdzi.

Ja tam cadyka Kalonimusa Kalmana Epsteina widzę . Po pejsach poznałem .

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
To nie jest Lemmy Kilmister?
16-02-2013 23:34 
 Ocena 1 na 1
R. Karwat (50 punktów)
>To nie jest Lemmy Kilmister?
Jak dla mnie to on Zgredka z HP przypomina:p

Panie Boże daj mi głupotę i ślepotę,<br /> Bo mnie od tego szlag trafia<br />A jeszcze okazać by się mogło <br >że istniejesz...
Maryland (144 punktów)
Znajomy fotograf kilka lat temu tłumaczył mi te efekty. Przy robieniu zdjęć, gdzie jest dużo światła zdarza się takie coś. Gdy potem rzucimy okiem na to zdjęcie, widzimy różne kształty, czy twarze. Najpopularniejszym sposobem jest zrobienie zdjęcia lampy miejskiej w nocy, przy obecności kilku czynników. Powstanie nam wtedy duch lub jakaś postać. Oczywiście trzeba mieć nie lada sprzęt
16-02-2013 23:13 
 Ocena 2 na 2
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Bo zdaje się jest tak, że mózg przetwarzane obrazy jakby "szereguje" do danych przedmiotów. Gdy mózg "uznaje", że jakiś przedmiot jest podobny do czegoś, co już widział, ma się wrażenie, że to jest właśnie ten przedmiot. Przynajmniej tak czytałem.
17-02-2013 11:36 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Apofenia, a dokładniej - pareidolia.
Legion (587 punktów)
Dla mnie to Jimmy Hendrix. Poznaję charakterystyczny wąsik...
17-02-2013 11:05 
 Ocena 2 na 2
pompa (524 punktów)
Przecież takich zórz codziennie są tysiące, więc nawet gdyby tam było widać całą ostatnią wieczerzę, to nie byłoby w tym nic dziwnego. Po prostu na taką ilość zdarzeń i kształtów może się ułożyć coś co będzie przypominać inne rzeczy.
17-02-2013 13:10
 Ocena 11 na 11
Rafał Poniecki (7132 punktów)
Dotychczas twarze katolickich bóstw ukazywały się na obiektach naturalnych - drzewach, skałach, psich tyłkach, szybach (obiekt naturalny, bo jest to po prostu piasek z dodatkami) - tu mamy przypadek wizerunku w pliku komputerowym.

Te obrazy tworzone są w naszych mózgach, a że nasze przeżycie zależy od innych osobników naszego gatunku, to od pierwszych chwil życia musimy nauczyć się wyszukiwać w naszym otoczeniu takie osobniki, z których najważniejsza jest matka. Ale ubocznym efektem jest dostrzeganie ludzkich twarzy, czy postaci, praktycznie we wszystkim.
Kowalski4 (762 punktów)
No przecież to Chuck Norris!

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365