 |
Uwagi na Dzień Niepodległości Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-11-2008 12:59 | Koraszewski (82900 punktów) | Uwagi na Dzień Niepodległości
7 na 7 | Uwagi na marginesie artykułu Przemysława Pieli: Chcę wstąpić do policji, czyli CHWDP Przemek zrobił nam, znakomity prezent na Dzień Niepodległości - napisał o problemie postaw obywatelskich, o trudności przechodzenia od mentalności klanowej do mentalności członka społeczności nazywanej państwem. Przygotowując ten tekst do publikacji nie mogłem się oprzeć przewidywaniu jakie pojawią się tu komentarze. Oczywiście nie trudno było przewidzieć, że będą akcenty obrzydzenia do donosicielstwa. Członkowie klanów nie tylko nie współpracują z organami władzy państwowej, ale ich awersja graniczy tu z religijnym tabu.
Interesującym aspektem jest tu geografia. Artykuł napisany jest przez Autora z Poznania i rzecz dzieje się w Poznaniu, a więc w byłym zaborze niemieckim, gdzie do dziś istnieje znacznie większe poszanowanie prawa i znacznie silniejsze oczekiwania, że instytucje reprezentujące państwo będą działały sprawnie, chroniąc obywateli. Zgodnie z moimi przewidywaniami w komentarzach pojawiły się głosy: "a czegoś się spodziewał". Otóż mieszkańcy byłego zaboru niemieckiego częściej niż mieszkańcy innych części Polski spodziewają się, że władza i sądy będą sprawne. Te wymagania (oczekiwania) są bardzo cenne, są wręcz niezbędne, aby można było przejść od mentalności klanowej do obywatelskiej. (Norman Davies proponował kiedyś Poznaniakom zbudowanie pomnika Bismarcka i doprawdy warto o tym przypominać właśnie 11 listopada, gdyż bez śladów pamięci o tym, że państwo może być praworządne trudno budować jakąkolwiek niepodległość.) Innym interesującym aspektem (przewidywałem sobie, że nikt tego nie zauważy) są w artykule zabiegi Autora, żeby uczynić z pijanych kierowców istoty innego gatunku. Rozbudowany opis ich inności pozwala przypuszczać, że nie byłoby problemu, gdyby niemal nieprzytomny kierowca był nienagannie ubranym profesorem uniwersytetu lub co gorsza szalejącą damą z wydziału archeologii śródziemnomorskiej czy skandynawistyki. Podejrzewam, że nie jest to prawdą, że Autor zareagowałby podobnie, ale tu ta inność była psychologicznie wygodna. Obraz brutalnego osiłka - potencjalnego zabójcy lepiej usprawiedliwia kontakt z przedstawicielami władz w swoim niepodległym kraju, aniżeli obraz porządnie ubranego potencjalnego zabójcy. Kolejny aspekt, to oczekiwanie sprawnego działania służb porządkowych versus gotowość współpracy z wymiarem sprawiedliwości. Nasza niebywale silna podejrzliwość wobec naszego niepodległego (ale nader niesprawnego) państwa wyzwala już u niektórych gotowość kontaktowania się z tym państwem, kiedy istnieje zagrożenie życia współobywateli, ale zatrzymuje się w obliczu przewidywanych konsekwencji owej niesprawności. Krótko mówiąc doprowadza do sytuacji, w której gotowi to my jesteśmy powiedzieć CHWDP (przy czym ostatni człon skrótu jest bardziej ogólny i jego rozszerzenie brzmi P- jak Państwo, a nie P jak Policja). W Dniu Niepodległości wszyscy mówią o swoje miłości do Ojczyzny. Czasem powiadam młodym ludziom: przestańcie ojczyznę kochać, zacznijcie ją lubić. To jednak jest w dużym stopniu uzależnione od tego czy uda nam się poważnie potraktować dziedzictwo kanclerza Bismarcka. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Przemysław Piela (2742 punktów) | Dziękuję Ci Andrzeju za ten komentarz. Nie ukrywam, że również byłem ciekaw komentarzy, choć bardziej interesowało mnie wywołanie medialnej wrzawy(na razie z mizernym skutkiem), by policja wyciągnęła jakieś wnioski na przyszłość. Jeszcze tylko gwoli ścisłości - choć urodziłem się w Wielkopolsce, to sporą część życia (14 lat) spędziłem w małomiasteczkowej mieścinie na Podhalu w zapyziałej Galicji. Nie czuję się więc poznaniakiem, zaś teoria jakoby to zabór pruski wykształtował moje obywatelskie postawy nijak się ma do rzeczywistości. Co do poznaniaków, wypada się po części zgodzić, choć uważam, że ich praworządność to stereotyp jak wiele innych - najczęściej objawia się w donosicielstwie, kiedy człowiek zaparkuje samochód przed klatką, żeby daleko nie biegać z tobołami przy przeprowadzce; a to już bardziej polskie piekiełko, niż postawa obywatelska. Co do inności; volens nolens przyczyniam się do szufladkowania dresów, do ich społecznego ostracyzmu. Faktem jest, że niewielu ludzi na poziomie goli głowy na zero i zakłada kresz i złote łańcuchy po czym wsiada za kółko po kilku głębszych. Należy zadać jednak podstawowe pytanie, czy czynię to świadomie, czy wynika to raczej z mocno osadzonego w naszej świadomości obrazu dresa-bandziora z blokowisk. Nie oznacza to przecież, że każdy dres jeździ po pijaku, niemniej wielu pijanych kierowców to właśnie dresy - może przesadzam, wszak nie znam żadnych badań na ten temat (znów te uprzedzenia). Społeczna klasyfikacja dresów jako przestępców opiera się bardziej lub mniej świadomie na klasycznej indukcji enumeracyjnej. Choć niedoskonała, pozwala jakoś żyć w tym świecie unikając zagrożeń. Metoda używana przynajmniej w niektórych naukach (choć mocno krytykowana) jest też istotnym mechanizmem powstawania stereotypów. Pewnego razu w Niemczech poznałem kilkunastu młodzików o podobnej aparycji, którzy okazali się być członkami jednego z niemieckich stowarzyszeń humanistycznych i naprawdę dzieciakami na poziomie. Z Polski przywiozłem jednak strach przed takimi typami i bardzo ciężko mi się było przyzwyczaić do ich towarzystwa. Przyznaję się, zostałem przyłapany na szufladkowaniu. Z racjonalnego i obiektywnego punktu widzenia wygląd przestępcy nie jest istotny, liczy się sam czyn. Jednak zadajmy podstawowe pytanie o przyczynę, czy to dres czyni przestępcę, czy przestępca dresa? Dres w polskim społeczeństwie stygmatyzuje. Teoretycznie nikt nie powinien zabronić mi nosić sutanny (lub dresu) jeżeli uważam ją za modne wdzianko. I choć nie wiem jak bardzo by mi się podobały sutanny, to nie chodziłbym w nich po ulicy, gdyż od razu zostałbym zaszufladkowany do pewnej kategorii ludzi, z którą się nie utożsamiam.
Przemysław Piela www.ateista.pl poznan.psr.org.pl
|
|
 | | Koraszewski (82900 punktów) | Zabawne z tymi Poznaniakami. Wychowałem się w Poznaniu gdzie mieszkałem do 17. roku życia, potem 14 lat Warszawy, a następnie 15 lat w Szwecji. Poznaniacy bardziej wierzą w praworządność i bardziej jej oczekują, ale rzeczywiście, podobnie jak Niemcy czy Szwedzi potrafią również być w tym małostkowi. Twoja obsrwacja jest poprawna, co więcej, ślepa praworządność nigdy nie kwestionująca słuszności prawa może czasami wręcz prowadzić do współudziału w zbrodni. W normalnych czasach i w demokratycznym państwie zaufanie do służb porządkowych i do wymiaru sprawidliwości jest nieodłączną częścią postaw obywatelskich. Postawy, z którymi tak często spotykałem się w Warszawie, i z którymi ciągle mam do czynienia obecnie - że państwo jest czymś obcym i wrogim oraz że nigdy nie działa dla dobra obywateli są wyłacznie samospełniającym się proroctwem. Filozofia CHWDP okazuje się być filozofią nie tylko kiboli, ale i ogromnej części inteligencji.
|
|
5 na 5 | Duda (25557 punktów) | Odp: Uwagi na Dzień Niepodległóści | W komentarzach "Drozdowski" "Nie ma oddzielnych problemów: policji, majątków kościelnych, bezkarnych błędów lekarskich, (... proszę sobie wstawić co kogo boli). Jest jeden problem: BRAK PRAWA. Na wszystkich etapach, od stanowienia ustaw, poprzez prokuratury, sądy, ściganie. Jeśli coś pominąłem proszę uzupełnić." Chciałabym się odnieść do tej części komentarza. Nam nie tyle brak prawa ale my istniejące prawo kompletnie lekceważymy.Wszyscy. Poczynając od Prezydenta RP poprzez rząd RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, posłów i senatorów nie pomijając wojewodów, starostów, wójtów, aż po zwykłego zjadacza chleba mamy prawo w "głębokim poważaniu". Fakt , że czasem ustawy pisane są zbyt skomplikowanym językiem ale są. Gdyby były przestrzegane nie było by tak źle. Jest i Konstytucja RP.
Najgorsze , że przykład idzie z samej góry. Przepychanki prezydenta z premierem ( obaj łamali prawo), działania poprzedniego premiera i jego ministrów , korupcja w ministerstwach, łamanie praw obywatelskich przez premiera, ministrów a nawet Rzecznika Praw Obywatelskich. Bezkarni przestępcy w ławach sejmowych. Na to wszystko nakłada się mafijna struktura zależności państwo/kościół. Całkowicie ustawiony ponad prawem kler.
Wszystko to na oczach całego narodu i co? Nic? Już teraz widać, że w żadnym wypadku nie zrobią sobie krzywdy. Skoro politycy bezkarnie łamią prawo to jak takie prawo ma szanować obywatel? Przy tym wszystkim z zupełną beztroską łamane są przez polityków prawa obywateli.
Dopóki nie zaczniemy egzekwować ścisłego przestrzegania prawa od prezydenta , premiera, marszałka biskupa....... nie mamy szans na wyrobienie szacunku do prawa.
A bez szacunku do obowiązującego prawa nawet najgenialniejsze ustawy będą nic nie warte. Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Nam nie tyle brak prawa ale my istniejące prawo kompletnie lekceważymy.Wszyscy.
Ot, mamy problem: kto pierwszy wyjdzie przed orkiestrę i zacznie to prawo przestrzegać? Frajerzy pilnie poszukiwani.
>Poczynając od Prezydenta RP poprzez rząd RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, posłów i senatorów nie pomijając wojewodów, starostów, wójtów, aż po zwykłego zjadacza chleba mamy prawo w "głębokim poważaniu".
Kiedyś prawny kręgosłup przetrącili nam zaborcy. W tłumaczeniach mieliśmy fajną wymówkę. Teraz robimy to sami sobie.
>Skoro politycy bezkarnie łamią prawo to jak takie prawo ma szanować obywatel?
Po co ma je szanować w takiej strukturze?
>Dopóki nie zaczniemy...
Tzn. KTO zacznie?
Bycie Polakiem to sztuka.
|
|
1 na 1 | Sławek Dutkiewicz (1713 punktów) |
> (Norman Davies proponował kiedyś Poznaniakom zbudowanie pomnika Bismarcka i doprawdy warto o tym przypominać właśnie 11 listopada, gdyż bez śladów pamięci o tym, że państwo może być praworządne trudno budować jakąkolwiek niepodległość.)To prawda, że Norman Davies rzucił taki pomysł ale nie sposób zgodzić się z jego argumentacją. Trudno Bismarcka traktować jako pozytywny łącznik pomiędzy narodami. Odsyłam do wspomnianego wywiadu: www.davies.pl/w_pomnikdlabismarcka.phpSkoro pomnik Bismarcka ma nam przypominać o patriotyzmie i praworządności, i to przy okazji Święta Niepodległości pozwolę sobie zaproponować stosowną sentencję autorstwa Żelaznego Kanclerza, która mogłaby pojawić się na pomniku: "Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście - wytępić ich"Jest i gotowy wzorzec pomnika Bismarcka, który stał w... Posen!images.nypl.org/index.php?id=1112573&t=wNasi niewdzięczni rodacy przetopili poznański pomnik kanclerza. Obecnie były pomnik, byłego kanclerza robi za cokół na którym spoczywa baldachim nad wyjściem z grobów królewskich na Wawelu. > W Dniu Niepodległości wszyscy mówią o swoje miłości do Ojczyzny. Czasem powiadam młodym ludziom: przestańcie ojczyznę kochać, zacznijcie ją lubić. To jednak jest w dużym stopniu uzależnione od tego czy uda nam się poważnie potraktować dziedzictwo kanclerza Bismarcka.O którym dziedzictwie mówimy? Był przeciwnikiem kolonializmu, to prawda choć dla Polski, aż tak łaskaw nie był: "Pańska mapa Afryki jest rzeczywiście bardzo ładna. Ale moja mapa Afryki leży w Europie. Tu jest Rosja, a tu... jest Francja, a my jesteśmy pośrodku - oto moja mapa Afryki." Jak widać Bismarck nie przewidywał obecności państwa polskiego, a nawet Polaków między Odrą, a Bugiem. Temu celowi miały służyć tzw. "rugi pruskie" i polityka "Kulturkampf", których to Bismarck był gorącym orędownikiem. Równie dobrze można wnioskować dla Bismarcka o... medal!Żelazny Kanclerz - Otto von Bismarck powinien otrzymać pośmiertnie medal Komisji Edukacji Narodowej za wprowadzenie obowiązkowej nauki języków obcych, ze szczególnym uwzględnieniem... niemieckiego!Ps. Kiedyś pomniki Bismarcka stały w każdym mieście, a na Mazurach także w każdej wsi. W Toruniu pomnik Bismarcka przemianowano na pomnik nieznanego żołnierza. W okolicy Wschowej Bismarcka zastąpił pomnik... dorodnego buhaja "Ilona" - reproduktora, dumy pobliskiego gospodarstwa rolnego w Osowej Sieni.
Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
|
|
| sztejkat (4743 punktów) | Odp: Uwagi na Dzień Niepodległości | > (...)> Kolejny aspekt, to oczekiwanie sprawnego działania służb porządkowych versus gotowość współpracy z> wymiarem sprawiedliwości. Nasza niebywale silna podejrzliwość wobec naszego niepodległego (ale nader> niesprawnego) państwa wyzwala już u niektórych gotowość kontaktowania się z tym państwem, kiedy> istnieje zagrożenie życia współobywateli, ale zatrzymuje się w obliczu przewidywanych konsekwencji> owej niesprawności. Krótko mówiąc doprowadza do sytuacji, w której gotowi to my jesteśmy powiedzieć> CHWDP (...).I tu jest moim zdaniem pies pogrzebany. Autor artykułu zachował się niestety bardzo niekonsekwentnie - przez prawie godzinę wydzwaniał po policję po to, by następnie : Cytat:(...)Zdecydowałem się nie zeznawać. Perspektywa włóczenia się po sądach i prezentowania się na widok publiczny, w tym na widok moich wrogów była wystarczająco straszna i zniechęcająca.(...) Dobrze, że choć zdaje sobie sprawę z części konsekwencji swojego działania: Cytat: (...)Pisząc ten tekst w środku nocy, tuż po powrocie z Poczdamu, zastanawiałem się jakie konsekwencje może przynieść jego publikacja.(...) Policja bez moich zeznań jest bezradna. (...)
Nie wiem co miał pokazać ten artykuł. Nieporadność policji czy brak konsekwencji w działaniu jego autora. Po takim numerze nie zdziwię się, gdy następnym razem dyspozytorki przeciągną sprawę jeszcze bardziej. Bo czy ma sens zrywać ekipę za parę tysięcy złotych po to, by na końcu dowiedzieć się, że w zasadzie jedyny świadek nie będzie zeznawał, bo mu najzwyczajniej niewygodnie? Jak dla mnie - nie ma to najmniejszego sensu. Moim zdaniem, jeśli sięga się po telefon, angażuje tak bardzo, jak autor (co samo w sobie jest chwalebne) to trzeba zachować się konsekwentnie, do końca. Albo, znając swoje lenistwo, olać wszystko od początku. To pokazuje jak trudno odbudować nadwyrężone latami zaufanie do systemu sprawiedliwości. I jak trudno przekonać nas, że warto się dlań trudzić. Och, po drugiej stronie jest podobnie - trudno jest wpoić naszym służbom, że są "to serve and protect" a nie odwrotnie. > (...)Czasem powiadam młodym ludziom:> przestańcie ojczyznę kochać, zacznijcie ją lubić.(...) Brawo. Pozdrawiam.
Tomasz Sztejka P.S. Po namyśle - i tak gratuluję autorowi postawy. Nie zniechęcaj się, postępuj tak dalej. Mnie by się nie chciało - jestem świadom swego lenistwa
|
|
 | 1 na 1 | Przemysław Piela (2742 punktów) |
> Nie wiem co miał pokazać ten artykuł. Nieporadność policji czy brak konsekwencji w działaniu jego autora.> Po takim numerze nie zdziwię się, gdy następnym razem dyspozytorki przeciągną sprawę jeszcze bardziej. Bo czy ma sens zrywać ekipę za parę tysięcy złotych po to, by na końcu dowiedzieć się, że w zasadzie jedyny świadek nie będzie zeznawał, bo mu najzwyczajniej niewygodnie? Jak dla mnie - nie ma to najmniejszego sensu.> Moim zdaniem, jeśli sięga się po telefon, angażuje tak bardzo, jak autor (co samo w sobie jest chwalebne) to trzeba zachować się konsekwentnie, do końca. Albo, znając swoje lenistwo, olać wszystko od początku.Ile razy będę musiał jeszcze powtarzać, że to nie jest żadna niekonsekwencja. Mogłem sobie pozwolić poświęcić godzinę na łapanie pijanych kierowców. To wystarczająco dużo czasu, żeby "szybka" policja dokonała zatrzymania na gorącym uczynku. WTEDY ZEZNANIA ŚWIADKÓW NIE SĄ DO NICZEGO POTRZEBNE! Jeżeli są nieudolni, to nie jest już sprawa mojej konsekwencji. Po prostu są granice zaangażowania. Większość ludzi nie jest w stanie poświęcić nawet 15 minut, by pomóc instytucjom, które z założenia mają chronić dobra wspólnego. W normalnym kraju z normalną policją wystarczyłby jeden telefon. Na tym kończyłby się mój udział. Wy jeszcze chcecie, żebym poświęcał codzienne obowiązki na bieganie po sądach, bo jakiemuś zblazowanemu gliniarzowi nie chciało się ruszyć swoich szacownych czterech liter by spełnić swój, za przeproszeniem, zasrany obowiązek.
Przemysław Piela www.ateista.pl poznan.psr.org.pl
|
|
|  | | sztejkat (4743 punktów) | Pomarzyć sobie można zawsze - także o szybkiej i skutecznej policji.
Działać jednak trzeba w sytuacji zastanej - jest jak jest, o czym miałeś się niemiłą okazję przekonać.
Jak już pisałem - gratuluję postawy (zważ, bez uśmieszków i ironii. Jak najbardziej serio).
Pogratulowałbym jednak w pełni, gdybyś, mimo zniechęcenia, zdecydował się doprowadzić sprawę do końca. Wtedy zrozumiałbym, że współpraca na linii obywatel-policja zaczyna układać się bardzie po ludzku. Teraz rozumiem - od lat bez zmian. Obywatel inicjuje co nieco, policja świadoma, że skończyć ochoty mieć nie będzie, olewa sprawę wedle zasady nie angażowania zbędnych środków.
Nie jestem też "Wy" - przyjmij więc, że to ja, osobiście, uznałem cię za niekonsekwentnego i w niczyim więcej imieniu się nie wypowiadałem.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
Skazanie za wykroczenie drogowe na podstawie zeznań jednego świadka (nie będącego nawet policjantem) jest praktycznie niemożliwe. Postawa autora zaoszczędziła mu dodatkowych rozczarowań płynących z kontaktu z naszym wymiarem sprawiedliwości.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | sztejkat (4743 punktów) | No cóż, w tej sytuacji nie mogą nawet próbować skazać. Rozczarowania to nieodłączny element życia.
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | jarcio (1198 punktów) | >Członkowie klanów nie tylko nie współpracują z organami władzy państwowej, ale ich >awersja graniczy tu z religijnym tabu.
Dobra, skoro tak Pan lubi ustawiać się w pozycji nauczyciela narodu wytykając nam nasze błędy to proponuję, aby skierował Pan odezwę do ponad miliona tych obywateli, których ZUS nie widzi w swoich statystykach. W tej odezwie proszę ich przekonać do "współpracy" z państwem wykazując iż postępują "nieobywatelsko". Jako osobnicy pogrążeni w "religijnym tabu" powinni zdać sobie sprawę, że "współpraca" z państwem/ZUSem wyjdzie im cywilizacyjnie na dobre. Warto to zawrzeć w apelu do całego narodu by wszyscy, dla dobra wspólnego, ujawniali wszystkie swoje dochody w imię walki z "religinym tabu", mentalnością "klanową" czy innym "ciemnogrodem".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|