Racjonalista - Strona głównaDo treści
A w Polsce?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-08-2011 11:00A. Gregosiewicz (2856 punktów)A w Polsce?
Ocena 6 na 6
Dopóki politycy będą totalnymi analfabetami naukowymi nie da się racjonalnie edukować społeczeństwa. Jeżeli w ustawie "Prawo farmaceutyczne" zapisuje się, że pewna grupa leków ma niematerialne, duchowe własności lecznicze, jeżeli ministerstwo pracy wydaje rozporządzenie, że astrologia, czy wróżbiarstwo to normalna działalność gospodarcza, to czym różnimy się od Afrykanów z ich czarami?
Głównym winowajcą są jednak media, które pod pozorem "wyważania racji dwóch stron" rozpowszechniają te brednie. Większość tzw. komentatorów naukowych nie ma pojęcia o nauce i jej osiągnięciach. Poza tym, oglądalność zwiększa reportaż o wyginaniu sztućców siłą woli, a nie o wynikach badań uzyskiwanych w CERN-ie.
Diagnoza: głupota i cynizm wybrańców narodu oraz przedstawicieli mediów są główną przyczyną totalnego ogłupiania społeczeństwa.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Przemek J. (3008 punktów)
Niejako na poparcie:

prezydent zawetował GMO. Ani słowa na temat tego dlaczego zawetował, ale za to dużo na temat tego co mają do powiedzenia "ekolodzy". Z powodu braku tego uzasadnienia trudno zgadywać co prezydent ma do powiedzenia w tym temacie, ale z tego co kojarzę z jego innych wypowiedzi to nic sensownego.

Co prawda powyższy portal, to kolejny internetowy tabloid, więc nie należy się za wiele spodziewać, ale nie spotkałem w naszych mediach, żadnych relacji dotyczących GMO, które by w jakiś istotny sposób odbiegały od schematu powyższego przekazu.

Nie zgadzam się z tezą, że w mediach nic nie było na temat CERN. Przecież nas straszyli czarną dziurą, która pochłonie Ziemię Oczywiście nie ma nic o wynikach badań.

Media to biznes, który ma zarabiać. Istotą tego biznesu jest popularność. Ludzie nie chcą informacji naukowych, bo ich nie rozumieją. Ja nie doszukiwałbym się problemu w mediach (owszem programy typu "Sonda" na pewno trochę podnoszą poziom zainteresowania nauką, ale kanały popularnonaukowe są coraz częściej pop a rzadziej naukowe, bo tego widzowie oczekują) ale raczej w szkolnictwie. I mamy błędne koło, bo politycy analfabeci nie są w stanie poprawić systemu nauczania, który ich ukształtował (bardziej by mi słowo wypluł pasowało).
24-08-2011 11:51 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Media to biznes, który ma zarabiać.

Jasne. Prawdą mediów jest to, co przynosi zysk. Ale prawda w ogóle została zrelatywizowana. Można by równie dobrze powiedzieć, że prawdą władzy jest to, co utrzymuje przy władzy, itp. Słowem: każdy sobie prawdę skrobie. Jak na razie granic tych relatywizacji nie widać.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kurczewski (2471 punktów)
Prezydent zawetował bo nie chce podejmować rękawicy przed wyborami (koleżeństwo pamiętają zapewne wypowiedzi Kaczyńskiego na ten temat). Poleży, uklepie się a potem i tak i tak się to wprowadzi jak już hałas ucichnie.

Kolejny przykład tego, jak odpowiednio głośny hałas może zmieniać naszą rzeczywistość.

erka.ovh.org/
hototogitsu.blogspot.com/
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
"Bo ciemny lud to kupi." Jak powiedział pewien klasyk.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
diogenes (42753 punktów)
>głupota i cynizm wybrańców narodu oraz przedstawicieli mediów są główną przyczyną totalnego ogłupiania społeczeństwa.

Wybrańcy narodu dziedziczą cechy narodu, w tym głupotę i cynizm. Nie ma więc potrzeby kogokolwiek ogłupiać.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-08-2011 15:52 
 Ocena 3 na 3
A. Gregosiewicz (2856 punktów)
Problem polega na tym, że przygłupy zawierzają "nieleczącym lekom" lub przerywają leczenie konwencjonalne, bo gwiazdy lub karty tak wskazują.
Ot, tyle. Życie lub śmierć.
A. Gregosiewicz
P.S.
1/ Matki zabierają dzieci chore na białaczką z kliniki onkologii (w której trwałe wyleczenia po przeszczepie szpiku to blisko 90%) i idą do homeopaty lub astrologa (zgony - 100%). Przygłupów mi nie szkoda, ale dzieci tak.
2/ Jestem lekarzem. Znam wielu homeopatów.
a) Żaden z nich będąc chorym nie łyknął nigdy "leku" homeopatycznego.
b) Wszyscy, jak jeden mąż, w razie choroby swoich dzieci zgłaszają się do mnie lub innych lekarzy kartezjańskich.
Pozdrawiam
processor (235 punktów)
>1/ Matki zabierają dzieci chore na białaczką z kliniki onkologii (w której trwałe wyleczenia po przeszczepie szpiku to blisko 90%) i idą do homeopaty lub astrologa (zgony - 100%). Przygłupów mi nie szkoda, ale dzieci tak.

Szanowny Panie Profesorze.

Cytowanie zdanie jest wstrząsające - nie użyję słowa "porażające", gdyż za bardzo kojarzy mi się z pewny znanym europosłem i jego "dokonaniami". Zadaję jednak sobie pytanie - czy naprawdę nie mamy wpływu na taką modyfikację polskiego prawa, by podobne wypadki nie mogły mieć miejsca? Skoro możemy bezterminowo odbierać dzieci rodzinom patologicznym, to co stoi na przeszkodzie częściowo odebrać jej na pewien okres czasu nieodpowiedzialnej matce? Nie trzeba chyba przekonywać żadnej, nawet mocno nawiedzonej osoby, że w przypadku tej choroby poza kliniką może dziecko uratować tylko "cud" który z definicji swojej występować może jedynie w sporadycznych przypadkach, jeżeli w ogóle występuje.

Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów.
jasenka (1863 punktów)
>Cytowanie zdanie jest wstrząsające - nie użyję słowa "porażające", gdyż za bardzo kojarzy mi się z pewny znanym europosłem i jego "dokonaniami". Zadaję jednak sobie pytanie - czy naprawdę nie mamy wpływu na taką modyfikację polskiego prawa, by podobne wypadki nie mogły mieć miejsca?

No właśnie to samo pytanie ja sobie zadaję. Kogo lub co trzeba nacisnąć, żeby to wreszcie zweryfikowano porządnie? Ale mam małe nadzieje, bo znalazłam sobie taką korespondencję Prezes Izby Gospodarczej "Farmacja Polska" i Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, która dotyczy właśnie homeopatii i stanowiska lekarzy kontra interesy farmaceutycznych firm. Bardzo przepraszam, że nie mogę tu streścić, ale to za długie i byłoby wyrwane z kontekstu. Ale można sobie zobaczyć: www.nil.org.pl/xml/index
Trzeba zjechać w dół strony.
Skoro już na tym szczeblu rozsądek zdycha, albo nie ma siły przebicia, to co my możemy?
processor (235 punktów)
>Skoro już na tym szczeblu rozsądek zdycha, albo nie ma siły przebicia, to co my możemy?

Nie chcę tłumaczyć Ministerstwa Zdrowia - chyba rzeczywiście problem spoczywa w gestii Wspólnoty Europejskiej.

Pozostaje nam chyba tylko uświadamianie społeczeństwa hasłem:

"Homeopatia leczy tylko twoją kieszeń z nadmiaru gotówki"

Pozdrawiam.
26-08-2011 18:12 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Matki zabierają dzieci chore na białaczką z kliniki onkologii... i idą do homeopaty lub astrologa (zgony - 100%). Przygłupów mi nie szkoda, ale dzieci tak.

To problem granic władzy rodzicielskiej. Rodzice karani są za zabójstwo, za narażenie dzieci na utratę życia lub zdrowia, ale w wielu kwestiach - jak chociażby powyższa - władza rodzicielska sięga za daleko. Osobną kwestią (ale też związaną z podejściem do dziecka jako własności) jest decydowanie o przyszłym światopoglądzie dziecka (chrzest): to ten sam problem pozornej miłości. Stąd ten emocjonalny dysonans: potępienie rodziców i współczucie dla dzieci, które przecież powielą rodzicielski wzorzec.

>Wszyscy, jak jeden mąż, w razie choroby swoich dzieci zgłaszają się do mnie lub innych lekarzy kartezjańskich.

Medycyna oparta na kartezjańskiej antropologi ma równie słabe uzasadnienie jak homeopatia. Nie widzę możliwości przyjęcia na gruncie współczesnej nauki kartezjańskiego podziału na res extensa i res cogitans.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Głąbiński (3538 punktów)
>... w ustawie "Prawo farmaceutyczne" zapisuje się, że pewna grupa leków ma niematerialne, duchowe własności lecznicze, jeżeli ministerstwo pracy wydaje rozporządzenie, że astrologia, czy wróżbiarstwo to normalna działalność gospodarcza, to czym różnimy się od Afrykanów z ich czarami?
Jeżeli ten post ma na celu krytykę tej części społeczeństwa, która daje zarobić znachorom i wróżkom, to zgoda całkowita. Jednakże treść jest tak niejasno sformułowana, że można widzieć w niej krytykę władz, która zamiast ignorować fakt, że ludzie są tacy, jacy są, stwarza prawo uwzględniające wstydliwe dla nas realia. Przecież pominięcie w przepisach cudownych leków i wróżenia dałoby ten jedynie efekt, że uprawiający procedery związane z ww. robili by to, co robią, bez zobowiązań wobec fiskusa. Podobnie jest z prostytucją: jedyna różnica między tymi krajami, które uznają "zawód" prostytutki, a tymi które tego nie czynią, jest ta, że w tych drugich panie lekkich obyczajów nie płacą podatku od swoich płatnych usług.

Stach M. G.
processor (235 punktów)
>Diagnoza: głupota i cynizm wybrańców narodu oraz przedstawicieli mediów są główną przyczyną
>totalnego ogłupiania społeczeństwa.

Z tym że społeczeństwo jako zbiór jednostek myślących powinno samo bronić się przed "totalnym ogłupianiem" używając organu rezydującego pod sklepieniem czaszki osobnika (każda jednostka społeczna jest w ten organ wyposażona). Inna sprawa, że niektórym należy najpierw uzmysłowić iż istnienie tegoż organu ma na celu nie tylko funkcję podpierania w/w sklepienia przed jego grawitacyjnym zapadaniem
jasenka (1863 punktów)
>Głównym winowajcą są jednak media, które pod pozorem "wyważania racji dwóch stron" rozpowszechniają
>te brednie. Większość tzw. komentatorów naukowych nie ma pojęcia o nauce i jej osiągnięciach.


Takie programy o wyginaniu łyżki, której nie ma, już dawno są passe. Teraz kręcone są dokumenty, które obalają takie zabobony. Mówię oczywiście o poważnych produkcjach. Oglądałam mnostwo programów dokumentalnych, w których wręcz udowadniana jest i ośmieszana raczej nieskuteczność metod rodem z Hogwartu.
Myślę, że winę ponosi ludzka pazerność na kasę. Produkcja leków homeopatycznych ma koszt prawie zerowy, a zarabia się na tym dużo.

Dziwi mnie tylko wymóg w prawie farmaceutycznym, gdzie w a art. 21 jest zaznaczone, że przy składaniu wniosku o dopuszczenie leku trzeba wykazać: "ocenę skuteczności i bezpieczeństwa stosowania kompleksowego produktu homeopatycznego w oparciu o bibliografię lub, jeśli potrzeba, dane farmakologiczne, toksykologiczne lub kliniczne".
I tu trzeba szukać źródła ogłupiania! Skąd mają te badania? Jaka skuteczność? Czy ktoś to w ogóle sprawdza? Wynika z tego, że "leki" te są skuteczne, skoro je wprowadzono. Jakaś paranoja. Ale nie tylko w Polsce, to jest w całej UE.
liliac (147340 punktów)
>Dziwi mnie tylko wymóg w prawie farmaceutycznym, gdzie w a art. 21 jest zaznaczone, że przy składaniu wniosku o dopuszczenie leku trzeba wykazać: "ocenę skuteczności i bezpieczeństwa stosowania kompleksowego produktu homeopatycznego w oparciu o bibliografię lub, jeśli potrzeba, dane farmakologiczne, toksykologiczne lub kliniczne".
>I tu trzeba szukać źródła ogłupiania! Skąd mają te badania? Jaka skuteczność? Czy ktoś to w ogóle sprawdza? Wynika z tego, że "leki" te są skuteczne, skoro je wprowadzono.

Nie, nie wynika, że są skuteczne, gdyż ust. 7 Art. 21 stwierdza, że:

Cytat:
Produkty lecznicze homeopatyczne, określone w ust. 1 i 4 (te, które "nie zawierają więcej niż 1/10 000 części roztworu macierzystego lub nie więcej niż 1/100 najmniejszej dawki substancji czynnej zawartej w produkcie leczniczym wydawanym z przepisu lekarza"), nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej.

26-08-2011 17:51 
 Ocena 1 na 1
jasenka (1863 punktów)
>Nie wynika, że są skuteczne, gdyż ust. 7 Art. 21 stwierdza, że:
(...) nie wymagają dowodów skuteczności terapeutycznej</b
>

No właśnie, ludzie będą nadal oszukiwani.

Ucięło mi wypowiedź całą, więc tylko powtórzę, ze wgryzłam się w temat i wyczytałam na stronie Polskiego Towarzystwa Homeopatii Klinicznej:
"Przyjęcie przez Naczelną Radę Lekarską (będącą organem Naczelnej Izby Lekarskiej) stanowiska, iż stosowanie homeopatii stoi w sprzeczności z zasadami etyki lekarskiej skutkowało ograniczeniem możliwości ordynowania leków homeopatycznych przez lekarzy. Prezes UOKiK ocenił naruszenie prawa dokonane przez Naczelną Izbę Lekarską jako poważne, nakazując NIL zaniechanie stosowania tej praktyki oraz nałożył na nią karę pieniężną w wysokości ok. 50.000 złotych, płatną do budżetu państwa".

To z lipca 2011 r.
Nie jest to optymistyczne, teraz już nikt nie podskoczy, bo zapłaci karę i tak interes będzie się kręcił, a woda będzie o tym pamiętać
26-08-2011 17:58 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Nie jest to optymistyczne, teraz już nikt nie podskoczy, bo zapłaci karę i tak interes będzie się kręcił, a woda będzie o tym pamiętać

Dopiero co złożono odwołanie:

Cytat:
Naczelna Rada Lekarska wydała stanowisko w sprawie stosowania przez lekarzy homeopatii i przy nim pozostaje. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaprezentował swój wywód prawny. Jak na razie w tej walce na argumenty padł remis. Będzie prawnicza "dogrywka".

Samorząd zapowiedział, że złoży odwołanie od decyzji UOKiK, choćby dlatego - jak przekonuje - że stanowisko wydane przez NRL nie dotyczyło sfery gospodarczej, a sfery leczenia. Zdaniem NIL, sferą leczenia UOKiK nie powinien się zajmować.
26-08-2011 18:33 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Produkcja leków homeopatycznych ma koszt prawie zerowy, a zarabia się na tym dużo.

To tak jak ze święconą wodą. Jak jej zabraknie, to można zaczerpnąć nawet z kałuży (autentyk): wszystko w końcu przenika duch święty.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365