 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-11-2008 11:20 | Koraszewski (82900 punktów) | 11 listopada
4 na 4 | Idzie 11 listopad, szkoły szykują akademie, dzieciny uczą się koszmarnych wierszyków, kapłani piszą okolicznościowe kazania, politycy otwierają serca, prezydent wydaje baal. Równo sztywno z bukietem w ręku. Ciekawe, jeżdżąc po świecie miałem wrażenie, że w cywilizowanych krajach ludzie są patriotami w chwilach wolnych od innych zajęć, a i to częściej na wesoło niż w nastrojach pogrzebowych. U nas zgoła odwrotnie, pracą zajmujemy się jak nas patriotyzm nie suszy, cieszymy się, że Ona jeszcze jest „póki my żyjemy”, na innych patrzymy wrogo, bo gorsi patrioci od nas, więc pewnie przyłożyć by im należało. Chwilami mam wrażenie, że tu i ówdzie, w młodym pokoleniu, ten patriotyzm jest nieco spokojniejszy, mniej nerwowy, nawet bardziej kosmopolityczny. Patrioci na luzie to jakby nowe zjawisko. Może nawet jest o czym pogadać.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | G.K. (1679 punktów) | Szczerze ? Dla mnie 11 listopada będzie jedynie kolejnym wolnym dniem, który poświęcę na przygotowania do matury. Zbyt wiele spraw aktualnych mnie przygniata, żebym mógł się przejmować tym co było 90 lat temu.
Każdy bóg umiera wraz ze śmiercią jego ostatniego wyznawcy.
|
|
15 na 15 | szperacz (2861 punktów) | >Idzie 11 listopad, szkoły szykują akademie, dzieciny uczą się koszmarnych wierszyków, kapłani piszą >okolicznościowe kazania, politycy otwierają serca, prezydent wydaje baal. Równo sztywno z bukietem w >ręku.
W Polsce patriotyzm związany jest silnie z religią. Nie znam święta narodowego, podczas którego nie byłoby obrzędów religijnych. Kto nie chodzi do kościoła, nie jest "nasz", nie może też uważać się za patriotę. Patriota, to ktoś, kto śpiewa "Rotę", wierzy w "Cud Nad Wisłą" i uważa Matkę Boską za "naszą" wyzwolicielkę. Patriota, to też ktoś, kto chodzi obwieszony odznaczeniami, najlepiej w rogatywce i chwali się otrzymanymi w bojach ranami. Nie byłem dotąd świadkiem - a trochę już przeżyłem - by patriotą nazwano kogoś, kto podniósł z chodnika papier i wrzucił do kosza. Nie nazywa się patriotą kogoś, kto gasi na klatce schodowej zbędne światło lub zamknie okno, by nie uciekało ciepło. Nie będzie patriotą ten, kto korzysta z myjni samochodowej zamiast z pobliskiej rzeki. Itd, itp. W naszym kraju zawsze będzie patriotą ten, kto dużo o patriotyzmie mówi. Będziemy mieli okazję przekonać się o tym już 11 listopada.
|
|
 | 1 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >W naszym kraju zawsze będzie patriotą ten, kto dużo o patriotyzmie mówi.
Oraz kombatanci. Jak ich zabraknie, nie będzie komu wzruszać się składaniem wieńca moknąc pod pomnikiem...
|
|
|  | 1 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >>W naszym kraju zawsze będzie patriotą ten, kto dużo o patriotyzmie mówi. >Oraz kombatanci. Jak ich zabraknie, nie będzie komu wzruszać się składaniem wieńca moknąc pod pomnikiem...>
Moknięcie nie jest obowiązkowe, wzruszenia też, pod pomnikiem czy gdzie indziej, ale nie komentuj złośliwie lub ironicznie tych, dzięki którym- m/innymi- możesz siedzieć teraz przy kompie...niewzruszona i niezmoknięta.
Minus. Cię nie zmoczy...o wzruszeniu nie wspomnę.
|
|
| |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | To nie było złośliwe. Ironiczne? Może trochę, ale to smutna ironia. Czytaj treść, nie zgaduj intonacji głosu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >To nie było złośliwe. >Ironiczne? Może trochę, ale to smutna ironia. >Czytaj treść, nie zgaduj intonacji głosu.>
Nie zgaduję, czytam uważnie.
Do gorzko-smutnych w wydźwięku słów "szperacza":
>W naszym kraju zawsze będzie patriotą ten, kto dużo o patriotyzmie mówi.>
... dorzuciłaś ze złośliwą- wg mnie- ironią ):
>>Oraz kombatanci. Jak ich zabraknie, nie będzie komu wzruszać się składaniem wieńca moknąc pod pomnikiem...>
Czyli całkiem celowo zrównałaś werbalnie pseudopatriotów-gadułów z prawdziwymi patriotami-kombatantami
Twoim prawem jest się "wyślizgać" z odpowiedzialności za słowo, zamieniając zauważoną przeze mnie ironię na swoją: "ironię może troszkę".
Moim czytać co piszesz.
|
|
| |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) |
Zdaje się, że dałam ci minusa. Przepraszam. Celem był przycisk "plus". Usprawiedliwia mnie jedynie fakt zdenerwowania po przeczytaniu kilku postów w tym wątku. Dla mnie 11 listopada to święto i to potrzebne święto. Mnie cieszy fakt, że odzyskaliśmy niepodległośc. Martwi, że dla niektórych jest to bez znaczenia, bo do takiego wniosku uprawnia mnie lektura kilku zdań z postów niektórych forumowiczów. Całkowity brak refleksji i żarty nie na miejscu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Oraz kombatanci. Jak ich zabraknie...
>Ironiczne? Może trochę, ale to smutna ironia.
Też zapytam się trochę ironicznie: jak to możliwe, żeby tyle lat po wojnie mieć w naszym kraju aż tak wielu kombatantów? Są tacy, co mówią, że ich ilość się zwiększyła. Nie wiem jak jest, powtarzam tylko zasłyszane.
Dodam, że szanuję prawdziwych kombatantów, a takich też znałem.
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >>Oraz kombatanci. Jak ich zabraknie... >>Ironiczne? Może trochę, ale to smutna ironia. >Też zapytam się trochę ironicznie: jak to możliwe, żeby tyle lat po wojnie mieć w naszym kraju aż tak wielu kombatantów? >Są tacy, co mówią, że ich ilość się zwiększyła. Nie wiem jak jest, powtarzam tylko zasłyszane. >Dodam, że szanuję prawdziwych kombatantów, a takich też znałem.>
Za kombatantów nie uważam tylko tych, co walczyli w II Światowej...później też była okupacja (do 89'), choć może mniej spektakularna, co nie ujmuje jej uciążliwości niewoli...no, może nie dla wszystkich.
Mnie też śmieszą podrabiane kukiełki obwieszone medalami "nie wiadomo za co", lecz nie o nich piszę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Też zapytam się trochę ironicznie: jak to możliwe, żeby tyle lat po wojnie mieć w naszym kraju aż tak wielu kombatantów?He, he i jeszcze przybędzie. Gdyby tak (co nie daj Boże) jeszcze raz PiS dorwało się do władzy, to do ZBoWiD zapiszą się ci co walczyli z III Rzeczpospolitą. Z Kaczyńskimi i Ziobro na czele. 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | | diogenes (42753 punktów) | >nie komentuj złośliwie lub ironicznie tych, dzięki którym- m/innymi- możesz siedzieć teraz przy kompie...niewzruszona i niezmoknięta.
Przy kompie siedzi dzisiaj masę ludzi na całym świecie. Rosjanie, Niemcy, Austriacy. Eskimosi zapewne też.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >>nie komentuj złośliwie lub ironicznie tych, dzięki którym- m/innymi- możesz siedzieć teraz przy kompie...niewzruszona i niezmoknięta. >Przy kompie siedzi dzisiaj mas ę ludzi na całym świecie. >Rosjanie, Niemcy, Austriacy. Eskimosi zapewne też.>...
...dorzucił "diogenes"...po eskimosku, zapewne.
|
|
| Scorp (5381 punktów) | >Chwilami mam wrażenie, że tu i ówdzie, w młodym pokoleniu, ten patriotyzm jest nieco spokojniejszy, >mniej nerwowy, nawet bardziej kosmopolityczny. Patrioci na luzie to jakby nowe zjawisko. Może nawet >jest o czym pogadać. > Papierosy przed budynkiem szkolnym i na przerwach, piwo na ulicy i w czasie wolnym, narkotyki na imprezach i słowa na k i p stanowiące trzydzieści procent każdej wypowiedzi. 'Patriotyzm na luzie' to raczej marginalne zjawisko wśród tych zmian w zachowaniu młodzieży jakie pojawiły się ostatnio. Czy jest się z czego cieszyć, choćby było 'o czym pogadać'?
Jeżeli o mnie chodzi, wolę patriotyzm 'na poważnie'. -
|
|
2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | "Kiedy naród ma święto, to święto narodu tyle naród obchodzi, że szkoda obchodu" (Tuwim czy inny jakiś złośliwiec)
Vivere, ergo philosophari
|
|
6 na 6 | Kelly (2051 punktów) | Nie wszędzie! W mojej cudownej, wspaniałej, fantastycznej szkole, którą kocham, dzisiejsza akademia z okazji 11 listopada była daleka i od patosu, i profanacji. Mieliśmy tańczącą Pannę Krysię, pieśni patriotyczne w wersji jazzowej i na gitarze elektrycznej, panią Paderewską grającą na pianinie (w poloneza wplotła "Wlazł kotek na płotek", podziwianie własnych paznokci i parę innych rzeczy), debatę żon Piłsudskiego, Paderewskiego i Dmowskiego (grałam Annę Dmowską), prezentację multimedialną o bitwie z bolszewikami (na hasło "Bij bolszewika" wpadli koledzy z szablami). A przy okazji był to mój pierwszy publiczny występ w szkolnym chórze  .
|
|
 | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > (na hasło "Bij bolszewika" wpadli koledzy z szablami).Z tymi bolszewikami to się w Twojej cudownej szkole organizatorom coś poplątało. Bolszewików biło się w 1920 roku. Święto 11 listopada, to nie święto "cudu nad Wisłą". Nadmiar patriotyzmu bywa szkodliwy  A występu gratuluję, na pewno zasłużyłaś na owacje
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | >>(na hasło "Bij bolszewika" wpadli koledzy z szablami). >Z tymi bolszewikami to się w Twojej cudownej szkole organizatorom coś poplątało. Bolszewików biło się w 1920 roku. Święto 11 listopada, to nie święto "cudu nad Wisłą". Jak razem z koleżankami podsumowałyśmy to w debacie, po co nam niepodległość, skoro nie umiemy z niej korzystać? Cud nad Wisłą cudem nad Wisłą, a problemy się nie skończyły, bitwy trwały dalej, politycy się kłócili...
|
|
2 na 2 | Interek (1162 punktów) | Mieszkam w Niemczech, gdzie coś takigo jak patriotyzm praktycznie nie istnieje. Z pewnością ma to swoje historyczne przyczyny (głównie kompleks wynikający ze zbrodni narodowego socjalizmu, ale także niezwykle silny wpływ wydarzeń roku 1968 na dyskurs publiczny), myślę jednak, że ten brak patriotyzmu wynika także ze zwykłej otwartości na świat. Jestem pod wrażeniem, jak wielu ludzi w moim wieku wyjeżdża na przykład do Afryki na wolontariat, jak wiele miejsca poświęca się w mediach problemom imigrantów, jak szeroko dyskutuje się na temat praw człowieka i ochrony środowiska. Naturalnie jest tutaj też trochę "patriotów" czy raczej neonazistów  Podoba mi się jednak, że są oni traktowani w sferze publicznej jak trędowaci. Mam wrażenie, że w Polsce różne hasełka patriotyczno-nacjonalistyczne są wciąż pożądane i chętnie przekazywane przez media. Czy jednak polski "patriotyzm" (i jakikolwiek inny) ma jakieś dobre konsekwencje dla świata? Raczej wątpię..
|
|
 | 2 na 2 | Interek (1162 punktów) | Czytam swoją drogą właśnie na onecie, że 71 proc. Polaków jest gotowa oddać życie w obronie niepodległość, a prawie każdy (!) - 93 proc. - wyraził przekonanie, że Polska potrzebuje dziś patriotów. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem tym sondażem przerażony! Polskie myślenie o kraju przypomina XIX wiek, okres państwa narodowego. W zachodniej Europie takiego myślenia nie ma - jest uczucie wspólnej odpowiedzialności za losy świata, jest kosmopolityczna idea jedności świata, jest otwartość na obcokrajowców i na różne style życia. Poza tym co to za przedziwny sondaż pytający o obronę niepodległości? W jaki sposób polskie państwo miałoby stracić "niepodległość"? Zródło: wiadomosci(*)ronie_niepodleglosci,item.html
|
|
|  | 8 na 8 | Duda (25557 punktów) | >Czytam swoją drogą właśnie na onecie, że 71 proc. Polaków jest gotowa oddać życie w obronie niepodległość, a prawie każdy (!) - 93 proc. - wyraził przekonanie, że Polska potrzebuje dziś patriotów. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem tym sondażem przerażony! Ja tez! Jakiś generał Amerykański w czasie II Wojny powiedział do swoich żołnierzy, że tylko idiota umiera dla ojczyzny bo dla ojczyzny trzeba żyć. Całkowicie popieram jego zdanie. Od niepamiętnych czasów martyrologia wszelkiego typu ma pierwszeństwo przed pracą "pozytywistyczną". Wpisuje się to idealnie w wymóg chrześcijańskiego umiłowania cierpienia i męki.
Dopóki "bohater" żyje należy go zdeptać i pomniejszyć, jak umrze nie wolno powiedzieć nic co by go pomniejszało. Nie potrafimy doceniać ludzi wielkich żyjących i pracujących: artystów , architektów, astronomów, budowniczych... Godni uwagi są jedynie ci co umarli "za sprawę" nawet gdyby do tej śmierci się przyczynili swoją głupotą.
|
|
| |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Do puki "bohater" żyje Dopóki ja żyję... .
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | >Czytam swoją drogą właśnie na onecie, że 71 proc. Polaków jest gotowa oddać życie w obronie niepodległość, a prawie każdy (!) - 93 proc. - wyraził przekonanie, że Polska potrzebuje dziś patriotów. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem tym sondażem przerażony! Polskie myślenie o kraju przypomina XIX wiek, okres państwa narodowego. W zachodniej Europie takiego myślenia nie ma - jest uczucie wspólnej odpowiedzialności za losy świata, jest kosmopolityczna idea jedności świata, jest otwartość na obcokrajowców i na różne style życia.>
A ja jestem (byłem) przerażony powodem wyniku tegoż sondażu.
I Twoim przerażeniem wynikającym- uważam- z niezrozumienia tychże powodów, no, co najmniej nie wzięcie ich pod uwagę.
Można długo się nad tym rozwodzić, lecz robili to już mądrzejsi ode mnie, więc spytam tylko retorycznie:
czy wziąłeś pod uwagę jak długo "zachodnia Europa" była pod jakąś okupacją?- znaczy, czy wziąłeś pod uwagę uwarunkowania historyczne? Przecie zachodnioeuropejski kosmopolityzm i Polski patriotyzm nie wzięły się z powietrza... ani z poniedziałku na wtorek.
Reszta to tylko wnioski.
>Poza tym co to za przedziwny sondaż pytający o obronę niepodległości
Widziałem dużo...dziwniejsze sondaże.
|
|
| |  | | Interek (1162 punktów) | >czy wziąłeś pod uwagę jak długo "zachodnia Europa" była pod jakąś okupacją?- znaczy, czy wziąłeś pod uwagę uwarunkowania historyczne? Przecie zachodnioeuropejski kosmopolityzm i Polski patriotyzm nie wzięły się z powietrza... ani z poniedziałku na wtorek.
Myślę, że to słuszna uwaga. Warto zatem się zastanowić, ile jeszcze musi upłynąć lat, by opadły nacjonalistyczne nastroje w Polsce?
|
|
| | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >czy wziąłeś pod uwagę jak długo "zachodnia Europa" była pod jakąś okupacją?- znaczy, czy wziąłeś pod uwagę uwarunkowania historyczne? Przecie zachodnioeuropejski kosmopolityzm i Polski patriotyzm nie wzięły się z powietrza... ani z poniedziałku na wtorek.> Myślę, że to słuszna uwaga. Warto zatem się zastanowić, ile jeszcze musi upłynąć lat, by opadły nacjonalistyczne nastroje w PolsceTo już temat do innego sondażu  Powiem za siebie, że ze mnie, byłego "ortodoksyjnego Patrioty" nastroje nacjonalistyczne już dawno opadły. Kiedyś- upieram się- były potrzebne, teraz już nie. Teraz podoba mi się luzackie i kosmopolityczne podejście młodych Polaków do Niepodległości czy patriotyzmu ogólnie, choć wiem, że u mnie takież byłoby zbyt naciągane... więc się nie silę
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > W zachodniej Europie takiego myślenia nie ma - jest uczucie wspólnej odpowiedzialności za losy świata, jest kosmopolityczna idea jedności świata, jest otwartość na obcokrajowców i na różne style życia. > Mieszkałem w Niemczech dostatecznie długo, żeby się całkowicie nie zgodzić z tezą o otwartości na cudzoziemców. Owszem, Niemcy zachowują się na ogół bardzo poprawnie w stosunku do cudzoziemców, ale do otwartości, o sympatii nie wspominając, jest bardzo daleko.
|
|
| |  | | Interek (1162 punktów) | >Mieszkałem w Niemczech dostatecznie długo, żeby się całkowicie nie zgodzić z tezą o otwartości na cudzoziemców. Owszem, Niemcy zachowują się na ogół bardzo poprawnie w stosunku do cudzoziemców, ale do otwartości, o sympatii nie wspominając, jest bardzo daleko.
To naturalnie kwestia nie dotycząca tematu wątku, ale mimo to odpowiem. Oceny związane z tak zwanymi osobistymi doświadczeniami są zawsze bardzo subiektywne. Ja nie miałem na myśli "zachowania" poszczególnych ludzi w Niemczech (to prawda, że różnie z tym bywa), ale ogólną atmosferę w dyskursie publicznym, a także sytuację legislacyjną dotyczącą chociażby polityki azylowej. Proszę zauważyć też, że pisząc o otwartości na obcokrajowców, nie miałem tylko na myśli Niemiec, ale też inne kraje Europy Zachodniej.
|
|
 | -1 na 1 | Celecrin (11895 punktów) | Czesc >Mieszkam w Niemczech, gdzie coś takigo jak patriotyzm praktycznie nie istnieje. Jest odwrotnie. Przeczytaj post sztejkata i pomysl, Niemcy sa wiekszymi patriotami niz Polacy, w ogóle trudno znalezc narod rownie niepatriotyczny niz my. To sprawa na dlusza dyskusje, ale wydaje mi sie, ze mlodsi patrioci inaczej dzis rozumieja patriotyzm niz ci starsi. Gospodarka, dbanie o wlasny kraj jest i powinna byc, na pierwszym miejscu. Nawet wojny wygrywa sie gospodarka, nowoczesnoscia , technika, nie iloscia miesa armatniego.
|
|
10 na 10 | Adamiak (36436 punktów) | > Idzie 11 listopad...>Dodałbym "a", ale nie złośliwie  > Chwilami mam wrażenie, że tu i ówdzie, w młodym pokoleniu, ten patriotyzm jest nieco spokojniejszy,> mniej nerwowy, nawet bardziej kosmopolityczny. Patrioci na luzie to jakby nowe zjawisko. Może nawet> jest o czym pogadać.>Mogę (i chcę) gadać tylko o swoim Patriotyzmie. Patriotyzm to nie jest nadęte udawanie patrioty ze szturmówką w garści i nabożnym słowem na ustach. To- jak pisze Szperacz- podniesienie papierka na ulicy, choć może bardziej jego nie rzucenie. Zgredy w moim wieku mają inną "definicję" patriotyzmu niż młodzież i jest to normalne. Powodem jest życie w innych czasach z innymi- realnymi dodam- zagrożeniami zimnowojennymi i olbrzymim wpływem sowiecko-komunistycznej okupacji. Samo słowo "Patriotyzm" jest dla mnie świąteczne, rzadko go używam. Z domu rodzinnego wyniosłem głęboki Patriotyzm z czasem ewoluujący w stronę umiarkowanego internacjonalizmu...ot, czasy się zmieniły  Lecz mój Patriotyzm nie jest na pokaz, to uczucie gdzieś głęboko schowane, gotowe do ujawnienia i "użycia" w trudnych dla Polski chwilach. Wiem, że gdyby takie nadeszły... będę się bał, lecz oddam wszystko co mam, a mam niewiele, ot, życie. Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że- biorąc pod uwagę realia geopolityczne- nie będę musiał* się bać. Teraz patriotyzm, jak wiele innych pojęć, zmienił swoje znaczenie nie tylko, choć głównie, pod wpływem internetu więc i bardziej kosmopolitycznym być musi i będzie. I całe szczęście, bo mój "desperacki" Patriotyzm już jest niepotrzebny i niemodny, spełnił swoje zadanie, i do lamusa. Normalna kolej rzeczy kiedyś użytecznych. Bardzo podoba mi się młodzieżowe, luzackie podejście do patriotyzmu. To normalna ewolucja tego uczucia, podyktowana zmieniającą się rzeczywistością. Nie lubię tylko drwin z ludzi, którzy oddali wiele by takie, luzackie podejście było naturalne. Nie żądam nabożnego skupienia przy składaniu kwiatów przed Pomnikiem lecz śmiech, uśmieszek czy ironia z tych, którzy je składają są nie na miejscu, bardzo nie. Krew się burzy gdy słucham kolejnych dyskusji sejmowych czy medialnych na temat jakichś zadośćuczynień dla kombatantów i z powodów czysto politycznych pozostają tylko obietnice... jasne, za rok lub pięć ostatni kombatant zdechnie i problem sam się rozwiąże. Więc pozwólmy Im składać te tanie kwiatki pod Pomnikami, które wiele dla nich znaczą. Przepraszam za nieskładny i emocjonalny tekst. Pozdrawiam życząc Wesołego 11 Listopada bo to wesołe i radosne Święto  *- nie lubię i sporadycznie używam słowa "muszę", lecz tu nie znalazłem lepszego, używany przeze mnie zamiennik "chcę" nie ma zastosowania.
|
|
7 na 7 | sztejkat (4743 punktów) | Nie lubię świąt, nie cierpię świąt. A już najbardziej tych, o których nie pamiętam. Czyli wszystkie "nowe" święta, w tym 11 listopada i fura świąt kościelnych. Szczęściem koledzy w pracy już się nauczyli i przypominają mi "tylko ty nie przychodź jutro do pracy"  Gorzej gdy święto przypada w trakcie urlopu. Dzięki najnowszej ustawie na temat handlu w święta całuję klamki w spożywczaku i zlizuję resztki z półek w lodówce.  Teraz bardziej serio. Patriotyzm moim zdaniem to przede wszystkim uczciwa praca, praworządność i drobne preferencje wobec rodzimego biznesu. I to wszystko. Nie sztuka zdobyć kraj, nie sztuka wywalczyć niepodległość. Nie sztuka ginąć w walce. Sztuką jest utrzymać zdobycz, rozbudować i przekazać w dobrym stanie następnym pokoleniom. Jeśli tej, pozornie łatwej sztuki nie opanujemy wszystkie przeszłe walki, śmierci, zaginione kończyny i wywleczone bebechy najzwyczajniej wyrzucimy na śmieci. Z każdym przejazdem na gapę, każdym rzuconym bezmyślnie śmieciem, każdym nieszkodliwym "skombinowaniem" czegokolwiek wyrzucam na śmietnik kawałek tych, którzy zginęli walcząc za coś tam, czego nie dziś rozumiem. I, o ile mogę nie rozumieć za co i dlaczego ginęli, powinienem pamiętać, że byli przyjaciółmi, krewnymi, czy kochankami ludzi, których znam dziś. Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
5 na 5 | Zulka (2198 punktów) | Dla mnie patriotyzm (chociaż nie używam tego słowa, wyświechtało się w ciągłych przepychankach w Sejmie, gdzie wszystko dzieje się dla "Dobra Polski"), to świadomość że ten kawałek piasku pod stopami i ci ludzie wokół to moje miejsce. Nawet jeśli przyjdzie mi ochota wyjechać, nawet jeśli chwilowo jakiś rodak mnie wkurzy, nawet jeśli będę marudzić, że jest nie tak... Jest taka piosenka, którą lubię... www.youtube.com/watch?v=PJKC6DQnBzc
"Największą chlubą nie jest to, aby się nigdy nie potknąć, ale to, aby po każdym upadku dźwignąć się i stanąć na nogi."
|
|
3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
>Chwilami mam wrażenie, że tu i ówdzie, w młodym pokoleniu, ten patriotyzm jest nieco spokojniejszy, >mniej nerwowy, nawet bardziej kosmopolityczny. Patrioci na luzie to jakby nowe zjawisko. Może nawet >jest o czym pogadać. > Sam już nie jestem owym młodym pokoleniem, ale jestem współczesną polską młodzieżą zachwycony. Ich akcja przedwyborcza "zabierz babci dowód" była wyrazem nie tylko ich preferencji politycznych, ale także dowodem, że potrafią się bardzo skutecznie zorganizować. Ich mailowanie i SMS-owanie za klika groszy okazało się skuteczniejsze od wielkonakładowej (w milionach PLN) kampanii wyborczej PiS. Nie mam im za złe owego "spokojniejszego" a nawet "luzackiego" patriotyzmu. Taki jest o niebo lepszy i ważniejszy, niż cyniczne granie przez polityków na uczuciach patriotycznych ludzi starszych, a szczególnie starych. Jestem jednocześnie przekonany, że w irlandzkim pubie wszyscy tubylcy dostaliby od naszych chłopaków równo po mordzie, gdyby kpili z Polski i Polaków. Czyż to nie jest patriotyzm?
|
|
| lotrek (14275 punktów) | > Idzie 11 listopad, szkoły szykują akademie,Co tam akademie ku czci...my to będziemy mieć (w Krakowie) Tramwaj Patriotyczny kursujący wokół Plant, będziemy mieć imprezy pt. I Love Niepodległość , wieczorem zaszalejemy na Biesiadzie Patriotycznej . Nie liczę licznych mszy, oczywiście patriotycznych już od samego rana, pierwsza to będzie w kaplicy gdzie leży Marszałek Piłsudski i to katolicka (książę kardynał Adam Sapieha w grobie się przewraca, walną też w Zygmunta z tej okazji. Wszystkich atrakcji nie jestem wstanie wyliczyć, ale jeśli chodzi o różnego rodzaju obchody ku czci, jubileusze, czy inne takie...to sam pan Boy Kraków chwalił
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 4 na 4 | Vytautas (4394 punktów) | Kiedy mówi się o patriotyzmie z jakiejś okazji, czy bez niej, przypomina mi się to, co napisał Rudyard Kipling w powieści dla chłopców "Stalky i spółka". Kobiety nie lubią, jeśli w ich obecności mówi się o sprawach seksu, a zwłaszcza gdy się to czyni ordynarnie. Wywołuje to u nich zmieszanie, lub wręcz obrzydzenie. Przyczyną takiej ich postawy jest to, że seks jest związany z prokreacją, a ta z macierzyństwem. Macierzyństwo jest dla kobiety najistotniejszą sprawą, jest istotą kobiecości, a przez to jest święte, zatem lekceważący stosunek do seksu, a nawet tylko mówienie o nim jest świętokradztwem. Dla mężczyzny sprawą najświętszą jest walka w interesie rodziny, a także ojczyzny. Mówienie o uczuciach patriotycznych wywołuje w mężczyźnie zażenowanie, bo jest takim samym świętokradztwem, jak mówienie o seksie dla kobiety. Ojczyzny się broni, kiedy trzeba, ale się o tym nie mówi.
Tyle Kipling, a teraz ja: Patriota to obrońca ojczyzny. Wtedy, gdy ojczyzna jest uzależniona od obcego mocarstwa, patriotyzm, to walka z tym uzależnieniem. Od czasu, kiedy Polska spod okupacji moskiewskiej dostała się pod watykańską, patriota to ten, kto walczy z Watykanem, jego rezydentami i kolaborantami.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Patriota to obrońca ojczyzny. Wtedy, gdy ojczyzna jest uzależniona od obcego mocarstwa, patriotyzm, to walka z tym uzależnieniem. >Od czasu, kiedy Polska spod okupacji moskiewskiej dostała się pod watykańską, patriota to ten, kto walczy z Watykanem, jego rezydentami i kolaborantami. RACJA. PO STOKROĆ RACJA! .
|
|
2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Idzie 11 listopad, [...].
Wydaje mi się (ale może jestem w błędzie), że 11-ty listopad już był. I to jakieś parę miliardów lat temu. Dziś mamy 11-ty (dzień) listopada.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > >Idzie 11 listopad, [...].> Wydaje mi się (ale może jestem w błędzie), że 11-ty listopad już był. I to jakieś parę miliardów lat temu.> Dziś mamy 11-ty (dzień) listopad a . >Hihihi...byłem szybszy w wytykaniu...  Jak dobrze wcześnie wstać...  Pozdrawiam śpiocha
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Jak dobrze wcześnie wstać... Dziś na noc środki nasenne (nie pomyl z przeczyszczającymi)!!! > Pozdrawiam śpiocha  Pozdrawia śpioch większy swego brata mniejszego... 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Dziś na noc środki nasenne (nie pomyl z przeczyszczającymi)!!!Na szczęście istnieją środki przeczyszczające które nie zakłócają spokojnego snu
|
|
| |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >Jak dobrze wcześnie wstać... > Dziś na noc środki nasenne (nie pomyl z przeczyszczającymi)!!!To chyba nie było szczere...?  > >Pozdrawiam śpiocha  Replay.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > To chyba nie było szczere...?  Sądząc po godzinie napisania postu, jednak pomyliłeś...  Bardzo mi przykro, bardzo.  A wiesz, że "kto rano wstaje, ten... chodzi niewyspany." Pozdrawiam. Wyspany.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >To chyba nie było szczere...?  > Sądząc po godzinie napisania postu, jednak pomyliłeś... To prawda, pomyliłem ze względu na wyjątkową... życzliwość życzeń  > A wiesz, że "kto rano wstaje, ten... chodzi niewyspany.""Kto rano wstaje ten leje jak z cebra." > Pozdrawiam. Wyspany.Miłego. Wyspany wcześniej
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Jeśli politycy wmanewruja kraj w jakis konflikt, to wypniecie dla nich pierś czy dupę?
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >Jeśli politycy wmanewruja kraj w jakis konflikt, >to wypniecie dla nich pierś czy dupę? >
Dostrzegam też opcję: "dupę w beczce".
|
|
 | 4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Jeśli politycy wmanewruja kraj w jakis konflikt, >to wypniecie dla nich pierś czy dupę?
Pierś, jak zwykle wypną ci, co hulali i czasu nie mieli na akademie patriotyczne, a dupę ci, co pierś wypinali na akademiach.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Pierś, jak zwykle wypną ci, co hulali i czasu nie mieli na akademie patriotyczne, a >dupę ci, co pierś wypinali na akademiach. Może nie tylko hulali. Niektórzy pracowali. Wystarczyłoby ostrożniej: ci, co czasu nie mieli na akademie patriotyczne?
|
|
| |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Może nie tylko hulali. Niektórzy pracowali. Wystarczyłoby ostrożniej: ci, co czasu nie mieli na akademie patriotyczne?
Ci, co czasu nie mają, nie mają go w ogóle, a w dupę brać są gotowi ci, co życie przehulać potrafią.
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | >Jeśli politycy wmanewruja kraj w jakis konflikt, >to wypniecie dla nich pierś czy dupę?
W sumie - trudny wybór - wypnę pierś, ktoś mi wsadzi kosę.
A jak wypnę dupę?
Sformułuj pytanie sensowniej, proszę.
Tomasz Sztejka
|
|
3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >jeżdżąc po świecie miałem wrażenie, że w cywilizowanych krajach ludzie są patriotami na wesoło niż w nastrojach pogrzebowych.
Panie Koraszewski, pan może sobie biegać w krótkich spodenkach z głową Kościuszki wyciętą w dyni i nawet palić sobie w niej świeczkę, śmiejąc się przy tym jak głupi do sera, ale pozwoli pan, że nie będę się z nim bawiła.
|
|
| Władek Lichacz (2050 punktów) | >... a i to częściej na wesoło niż w nastrojach pogrzebowych.
Flagi powiesili już wczoraj, tak że było wiadomo, że święto będzie. Już z rana, ale nie skoro świt, wyjrzałem przez okno - kompletnie nic, żywego ducha. Koło południa patrzę, dalej pusto - żadnej akademii. Za to teraz tak się bawią, że nawet pisać ciężko. Ładnie to z okna wygląda, zwłaszcza te migające ognie mi się podobają. To zależy, gdzie kto mieszka. Zmiany już gdzieniegdzie jak widać są. Idę się przyjrzeć co to jest.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|