 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-04-2009 23:18 | Madman (7811 punktów) | W co wierzy ateista?
2 na 2 | Na forum chrześcijańskim spotkałem się z opinią osoby wierzącej, że: > Ateizm wymaga takiej samej wiary jak chrześcijański teizm. Z ta różnicą, że aksjomaty ateizmu bywają nieuświadomione, dlatego ateistom wydaje się, że oni w nic nie wierzą i są na lepszej pozycji (ale to ułuda). [...] > Ateista wierzy w scjentyzm, filozofię naturalizmu i metafizykę materializmu.[...] > Intrygujące, że niektórym ateuszom wydaje się, że w nic nie wierzą tak bardzo, że jak ktoś to zauważa to musi stosować "nieucziwą argumentację". [...] > scjentyzm - pogląd filozoficzny, że " nauki przyrodnicze dostarczają wiedzy pewnej, polegającej przede wszystkim na stwierdzaniu faktów i odkrywaniu praw ", stanowią więc jedyną podstawę dla całości ludzkiej wiedzy; istnieje tylko to co empirycznie testowalne, wszelka metafizyka jest nonsensowna lub nierozstrzygalna, nauka posiada absolutny, w pełni uzasadniony dostęp do prawdy; potocznie nadinterpretowywanie wyników badań naukowych jako uzasadnienia dla swoich poglądów> naturalizm - " kierunek w filozofii, którego celem jest wyjaśnienie [całej] rzeczywistości przyczynami naturalnymi> materializm - " ogólna nazwa systemów filozoficznych twierdzących, że jedynym realnym bytem jest świat materialny, zaś wszelkie idee są tylko wytworem psychiki człowieka. "> Wyżej wymienionych twierdzeń nie można udowodnić, chociaż ateista wierzy, że poglądy te są prawdziwe. Po kilku odpowiedziach ręce mi opadły. Nawet przeszła mi ochota na rozszyfrowywanie zagmatwanej sofistyki. Jakby ktoś chciał próbkę, oto link do wątku. Niby później mój adwersarz napisał, że wiara religijna to coś innego, ale jego zdaniem w kwestiach światopoglądowych wiara teisty i ateisty jest taka sama. Autorytarny ton, z jakim się wypowiada, może świadczyć o mechanizmie projekcji, będącym sposobem na obronę fideizmu. Według mnie jednak jest różnica między wiarą w istnienie nadnaturalnych bytów, a uznawaniem za właściwy pewnego światopoglądu. Zresztą, w poglądy się nie wierzy, tylko się je przyjmuje albo nie. Oczywiście nie bezwarunkowo i na ślepo, racjonalista patrzy z krytycznym dystansem na swoje poglądy i poddaje je nieustannej weryfikacji. Tym właśnie według mnie różni się "wiara" od wiary. A jakie są wasze przemyślenia w tym temacie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 9 | qF3r (0 punktów) | Coś podobnego było już omawiane na tym forum chyba i to chyba nie raz. Ateista jest nieświadomy i mu się coś wydaje. Uległ biedak złudzeniu. Na szczęście, albo, jak kto woli - dzięki bogu, ma pod ręką teistę który wie(a jakże). Mało tego, teista wie...lepiej, wszytko lepiej wie. Nawet potrafi ateuszowi zajrzeć do głowy i tej głowy zawartość skontrolować, tak sprawny w tym jest, że wie nawet lepiej od samego ateusza co w tej głowie siedzi. Jako, że uczynny z niego człek(z tego teisty), to on nieszczęsnego ateistę niczym zagubioną owieczkę na drogę prawdy naprowadzi. Tak się robi ramkę. Obrazek wepchnięty w taką ramkę, choćby nie wiem jak brzydki, robi się od razu..no może nie ładny, ale chociaż znośny dla oka teisty
|
|
4 na 4 | Sumelka (115 punktów) |
>A jakie są wasze przemyślenia w tym temacie? >
Moje przemyslenia są takie, że jeśli się jest racjonalnym ateistą, nie odwiedza się for chrześcijańskich.
|
|
 | 2 na 2 | Madman (7811 punktów) | > Moje przemyslenia są takie, że jeśli się jest racjonalnym ateistą, nie odwiedza się for chrześcijańskich.A niby dlaczego? Czasem jest zabawnie!
|
|
5 na 5 | Piotr G. /Grim/ (288 punktów) | Niedawno zmierzyłem się z chrześcijanami, którym osoby z twojego forum mogłyby robić koło stóp. Nie był to spacer po łące, ale udało mi się to dzięki odnalezieniu dość ścisłej granicy między wiarą religijną i wiarą zwykłą, świecką.
Otóż w wypadku wiary religijnej nie istnieje nic- żadne wydarzenie ani świadectwo, które mogłoby przekonać wiernego co do mylności jego przekonań. Chodziłem po kampusie i zadawałem losowym chrześcijanom jedno pytanie: (w tygodniu imprez stowarzyszenia chrześcijańskiego nosili jednolite bluzy) co musiałoby się wydarzyć, aby zachwiać twoją wiarę w miłosierność Boga? Niektórzy się wahali, ale wszyscy się zgodzili, że nic nie może spowodować by zmienili swoją wiarę.
Jeżeli człowiek nie przywiązuje religijnej wagi do swojej wiary powinien on potrafić podać sposób na zdyskredytowanie jego przekonań. Kiedy opowiadałem o nie-istnieniu duszy zostałem zapytany o to samo. Po chwili zastanowienia podałem listę.
Zauważyłeś słowa "powinien potrafić"? Różnica między religijną prawdą a realną prawdą istnieje jednak obiektywnie. Prawdy religijnej nie można obalić. Nie jest to możliwe
Pamiętaj o tym podziale, a myśli typu "oni mają swoje argumenty a ja mam swoje, nasze przekonania są jednakowo wartościowe" nigdy cię nie dorwą.
|
|
| webmaster (moderator) | "Nadzieja na rozwiązanie problemów metafizyki metodami przyrodoznawstwa jest nie mniej metafizyczna niż nadzieja na rozstrzygnięcie problemów przyrodniczych drogą dociekań metafizycznych." Stefan Amsterdamski > > Ateista wierzy w scjentyzm, filozofię naturalizmu i metafizykę materializmu.Idiotyczny argument - ateista po prostu nie wierzy w osobowego Boga, każda inna 'łatka' jest nieuczciwym uogólnianiem i chwytem erystycznym. Nawet jeżeli ktoś akceptuje np. naturalizm metodologiczny, to nie robi tego bez powodu. Dlatego teistę od ateisty odróżnia już choćby powód przyjęcia takich a nie innych założeń oraz skuteczność ich stosowania (o ile naturalizm działa, to np. modlitwy już nie). > > Ateizm wymaga takiej samej wiary jak chrześcijański teizm.jw. wniosek z sufitu. Ateizm jako taki nie wymaga niczego poza brakiem określonego rodzaju wiary. Sugerowanie, że ateista w nic nie wierzy, jest bez sensu. > >Wyżej wymienionych twierdzeń nie można udowodnić, chociaż ateista wierzy, że poglądy te są prawdziwe.I kolejny marny argument. Z tego, że czegoś nie można udowodnić, nie wynika wcale, że każda niedowodliwe twierdzenie jest tak samo słuszne. Jest wiele cech które odróżniają głupie twierdzenia niedowodliwe od godnych uznania. Już choćby to, że niektóre można sfalsyfikować. Wiary w duchy nie można sfalsyfikować. > Po kilku odpowiedziach ręce mi opadły. Nawet przeszła mi ochota na rozszyfrowywanie zagmatwanej sofistyki.Przynajmniej doszłeś do słusznego wniosku, że to sofistyka - to już coś  > Niby później mój adwersarz napisał, że wiara religijna to coś innego, ale jego zdaniem w kwestiach światopoglądowych wiara teisty i ateisty jest taka sama.Nie ma chyba leku na pogląd głoszący, że wiara w zastępy duchów jest równoważna założeniu, że świat można badać racjonalnie. Wiara w to, że cały świat stanie na głowie aby przedłużyć w nieskończoność istnienie świadomości jej wyznawcy, mówi bardzo wiele o tym wyznawcy - ale ten wyznawca nie może nic dodać w kwestii słuszności tejże wiary.
Religia nie zwalnia z myślenia, ale myślenie zwalnia z religii.
|
|
8 na 8 | R. Grochala (970 punktów) | Gdybyśmy przyjęli, że niewiara w istnienie bogów jest religią, musielibyśmy przyjąć także, że niewiara w istnienie krasnoludków jest religią. Podobnie jak niewiara w istnienie jednorożców, UFO i tym podobnych.
Słowem, ludzie staliby się bardzo religijni - legitymowaliby się kilkudziesięcioma religiami!
"Nie robi różnicy, czy O'Brien jest przyjacielem czy wrogiem. Z O'Brienem można rozmawiać. Może to, czego człowiek pragnie najbardziej, to nie tyle być kochanym, ile rozumianym." G. Orwell, "Rok 1984"
|
|
| MichaQ (1056 punktów) | Pomijając oczywistą bzdurę, że tych stanowisk filozoficznych nie da się uzasadnić, to żeby odeprzeć taką argumentację wystarczy stwierdzić, że wiara w np. scjentyzm nie postuluje istnienia transcendentnego bytu, przez pryzmat krórego tłumaczy się całą rzeczywistość od jej aspektów ontologicznych aż po zagadnienia etyczne.
|
|
1 na 1 | liliac (147340 punktów) | Jestem świadoma swoich olbrzymich braków w kwestiach terminologii filozoficznej, ale czy określenie "metafizyka materializmu" to nie jest pojęcie wewnętrznie sprzeczne?
|
|
 | | Madman (7811 punktów) | Masz rację. Brzmi to równie niedorzecznie jak "wiara w teizm". Choć z drugiej strony można się spotkać z "wiarą w wiarę". Chodzi o ludzi, którzy mówią, że każda wiara jest dobra, jeśli sprawia, że ludzie stają się lepsi .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|