Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jezus niehistoryczny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
26-10-2009 12:11Łaski (42 punktów)Jezus niehistoryczny
Witam,

Jakiś rok temu trafiłem na świetny anglojęzyczny .pdf, w którym jakiś autor obalał popularne w ostatnim ćwierćwieczu "historyczne" dowody na istnienie Jezusa Chrystusa założyciela Chrześcijaństwa.
Niestety po padnięciu dysku cała moja "biblioteka" przepadła... Czy mogę prosić o pomoc w odszukaniu tego tytułu?

pozd
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: jezus niehistoryczny
Ja też raczej przychylam się do tezy, że Jezus nie był postacią historyczną. Interesujące artykuły na ten temat znajdziej w dziale "Biblia" tego forum. Tam jest też trochę odnośników do literatury.
oportunista (1711 punktów)Odp: Jezus niehistoryczny
Fajny temat żeby zaistnieć, mogę podrzucić jeszcze parę pomysłów równie dobrych. O Nieznalskiej nikt dzisiaj by nie słyszał, gdyby jaj na krzyżu nie powiesiła, ponoć od tego czasu nic lepiej nie maluje, o warsztat mi chodzi. Ta pani to tylko mały pikuś, są od niej o wiele lepsi poszukiwacze "skarbów". Przypomniałem sobie niegdysiejszą dyskusję w zacnym gronie, na temat dobrodziejstw jedzenia margaryny a szkodliwości masła i zgubnych jego skutków dla naszego zdrowia i morale. Wypowiadający się naukowcy byli nad wyraz profesjonalni i historyczni.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Niestety po padnięciu dysku cała moja "biblioteka" przepadła... Czy mogę prosić o pomoc w odszukaniu tego tytułu?
Proszę bardzo:

tutaj
tutaj

Na przyszłość proponuję podział dysku na dwie partycje: systemową i do przechowywania danych wszelakich.



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
26-10-2009 21:49 
 Ocena 1 na 1
Łaski (42 punktów)
w sytuacji kiedy pada fizycznie dysk twardy, konkretnie dochodzi do przepięcia i spalenia całej na nim elektroniki to nie można odzyskać danych w sposób proponowany przez te firmy... komputerami w sensie tak sprzętowym jak i programowym wiec gdyby istniała możliwość odzyskania danych z tego dysku i partycji na jakie był podzielony, a nie wymagałoby to wydania dużych pieniędzy to bym to uczynił.
niestety muszą mi pozostać poszukiwania i próba powtornego zebrania danych, których cześć na szczęście zarchiwizowałem na nośnikach optycznych.
26-10-2009 22:30 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>w sytuacji kiedy pada fizycznie dysk twardy, konkretnie dochodzi do przepięcia i spalenia całej na nim elektroniki to nie można odzyskać danych w sposób proponowany przez te firmy...

Bardzo rzadko dochodzi do takiego przepięcia, żeby CAŁA elektronika dysku padła. Jest on zabezpieczona przez diodę Schottky'ego, która w takich nagłych przypadkach po prostu zwiera wejście i odcina zasilanie od dysku. Oczywiście, dioda zostaje przy tym spalona, więc w wielu wypadkach wystarczy ją wymienić.

W jakimś skrajnym przypadku gdyby padła większa część elektroniki zawsze można ją wymienić na inną, z takiego samego modelu, taka operacja wymaga tylko podstawowych umiejętności w posługiwaniu się lutownicą

Dane z uszkodzonego dysku prawie zawsze daje sie odzyskać, tylko co najwyżej może to kosztować

Tak czy inaczej, najlepiej jest mieć drugi dysk i mieć backup ważnych danych - dobry w takich wypadkach jest RAID1/5
27-10-2009 01:35 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)

>Dane z uszkodzonego dysku prawie zawsze daje sie odzyskać, tylko co najwyżej może to kosztować

Zgadza się. Moja siostra wysyłała dysk z Holandii do Rumuni, bo ponoć tak najtaniej wychodziło. Może jakby pogrzebać w necie, to można by znaleźć jakąś niedrogą usługę.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
27-10-2009 23:24 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Dane z uszkodzonego dysku prawie zawsze daje sie odzyskać, tylko co najwyżej może to kosztować
Mi niedawno wysiadła Barracuda ST3500320AS 500GB. Nawet pół roku nie miała. Odzyskanie danych z dysku unieruchomionego przez BSY State to na Allegro koszt około 100 złotych. Postanowiłem sam się za to zabrać. Zrobiłem sobie odpowiedni kabel, podłączyłem się do dysku przez HyperTerminal i wszystko śmiga. Zajęło mi to parę godzin, ale kosztowało mnie tylko stres, żadnej gotówki.
Więc gdyby miał ktoś problem z dyskiem Seagate 7200.11, to służę pomocą.
26-10-2009 22:33 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>w sytuacji kiedy pada fizycznie dysk twardy, konkretnie dochodzi do przepięcia i spalenia całej na nim elektroniki to nie można odzyskać danych w sposób proponowany przez te firmy... komputerami w sensie tak sprzętowym jak i programowym
Nie żartuj. Takie firmy stosują specjalistyczne urządzenia, a nie komputery z programikami typu "OneClick Data Recovery"*.

>wiec gdyby istniała możliwość odzyskania danych z tego dysku i partycji na jakie był podzielony, a nie wymagało by to wydania dużych pieniędzy to bym to uczynił.
Trzeba było tak od razu - po prostu nie masz kasy, żeby skorzystać z takich usług i to wszystko.

*) "OneClick Data Recovery" - nazwa zmyślona, ale jakże chwytliwa!
Acha, no i niniejszym zastrzeżona przeze mnie.



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Łaski (42 punktów)
studiuje... to powinno wystarczyć za odpowiedź o to czy mam kasę;] co do linków to dziękuję! szkoda, że książki nie dało się odnaleźć, ale cóż, bywa.

Może więc przekształcimy wątek w dyskusję na temat historyczności, bądź braku takowej, postaci Jezusa z Nazaretu?
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Może więc przekształcimy wątek w dyskusję na temat historyczności, bądź braku takowej, postaci Jezusa z Nazaretu?
To już było wałkowane na forum wielokrotnie, poza tym w artykułach portalu też można znaleźć informacje na ten temat np. tutaj.


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
Łaski (42 punktów)
czyli nie;]
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>czyli nie;]
Ja się nie piszę na taką dyskusję, ale nie wypowiadam się w imieniu innych forumowiczów. Może znajdą się chętni.


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
placownik (17853 punktów)

   Może warto tu zajrzeć?

   www.abc.net.au/religion/stories/s1517078.htm

   www.racjolinki.pl/story/204

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Witam,
> w którym jakiś autor obalał popularne w ostatnim ćwierćwieczu "historyczne" dowody na istnienie Jezusa Chrystusa założyciela Chrześcijaństwa.
>
Pojawianie sie w ostatnim ćwierćwieczu różnych wypowiedzi obalających uznane za pewniki fakty czy osoby nikogo nie dziwi. Szczególnie pojawia się wiele pisanych tzw. śmieci. Kto chce im wierzy, a kto nie chce nie wierzy.
To prawda nawet część rzekomych chrześcijan wręcz wątpi w to, czy Jezus był postacią historyczną i czy w ogóle istniał.
Gdyby nie był realną osobą, wówczas rozważanie, jak i dlaczego powinniśmy darzyć go szacunkiem, nie miałoby żadnego sensu. Na tym właśnie zależy ateistom i osobom bez wiary, wrogom prawdy biblijnej,dla podbudowania swego stanowiska.
Tymczasem biblijne wypowiedzi naocznych świadków w pełni wystarczają, by przeciąć w tej sprawie wszelkie wątpliwości.
" Jest też zresztą wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał; a gdyby je spisano ze wszystkimi szczegółami, sądzę, że cały świat nie pomieściłby spisanych zwojów"(Jana 21:25).
Są tym bardziej przekonujące, że ucząc o Jezusie pierwsi chrześcijanie nierzadko ryzykowali wolność, a nawet życie, wśród nich było wielu, którzy spotykali go osobiście i słuchali jego wykładów.
" Mniej więcej w tymże czasie król Herod przyłożył rękę do gnębienia niektórych ze zboru. Jakuba, brata Jana, zgładził mieczem.
Widząc, że to się podoba Żydom, postanowił pojmać również Piotra. (A były to dni Święta Przaśników). I pochwyciwszy go, wtrącił go do więzienia i przekazał czterem czwórkom żołnierzy, żeby go strzegli, gdyż zamierzał po Passze wydać go ludowi. Trzymano więc Piotra w więzieniu, zbór zaś żarliwie modlił się za niego do Boga
";

" Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwałości wespół z Jezusem, znalazłem się na wyspie, którą zwą Patmos, za mówienie o Bogu i świadczenie o Jezusie"(Dzieje Apostolskie 12:1-5; Objawienie 1:9).
Ktoś powie, to przecież tylko z Biblii!
Czy więc można udowodnić jego istnienie bez powoływania się na pisma jego naśladowców?
W jednej ze współczesnych encyklopedii (The New Encyclopædia Britannica, 1987) czytamy: " Niezależne od siebie sprawozdania dowodzą, iż w starożytności nawet przeciwnicy chrystianizmu nigdy nie wątpili, że Jezus był postacią historyczną".
Co to za sprawozdania? Uczony żydowski Joseph Klausner zalicza do nich wczesne pisma talmudyczne (Jesus of Nazareth [Jezus z Nazaretu], strona 20).
Znane jest też świadectwo historyka żydowskiego z I wieku n.e., Józefa Flawiusza. Wspomina on na przykład o ukamienowaniu Jakuba, " brata Jezusa zwanego Chrystusem" (Dawne dzieje Izraela, księga dwudziesta, IX, 1).

Prócz tego istnieje świadectwo historyków rzymskich, zwłaszcza powszechnie uznawanego Tacyta. Na początku II stulecia napisał on o " tych, których znienawidzono dla ich sromot, a których gmin chrześcijanami nazywał. Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa" (Roczniki, księga piętnasta, 44).
Jan Jakub Rousseau, francuski filozof i moralista z XVIII wieku, uważał, iż dowody historyczności osoby Jezusa są nie do odparcia.
Powiedział: " Koleje życia Sokratesa, w którego istnienie nikt nie ośmiela się wątpić, nie są tak dobrze poświadczone, jak fakty z życia Jezusa Chrystusa".

Jezusowi Chrystusowi zaś należy sie okazywanie szacunku. Nie może być więc wątpliwości, co do jego osoby.
Jego naśladowcy są do tego obowiązani, na co wskazują słowa z Ewangelii według Jana 5:22, 23:
" Ojciec zresztą w ogóle nie sądzi nikogo, lecz wszelkie sądzenie powierzył Synowi, aby wszyscy szanowali Syna, tak jak szanują Ojca.
Kto nie szanuje Syna, ten nie szanuje Ojca, który go posłał
".
Po wskrzeszeniu swego Syna Jehowa przysporzył mu jeszcze więcej szacunku przez ukoronowanie go " chwałą i dostojeństwem za cierpienia śmierci".
Zobacz sam w Hebrajczyków 2:9;
" Jest on po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, a podporządkowano mu aniołów i władze, i moce"(1 Piotra 3:22).
Każdy człowiek powinien więc darzyć Jezusa szacunkiem za to, kim jest, i za to, czego dokonał.
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365